Skocz do zawartości
TuPalnik

Psy i inni wielonodzy domownicy

Rekomendowane odpowiedzi

Wole miec oszczana podloge niz wanne serio podejrzewasz swojego kota o to ze robil to specjalnie bo cie kochal i nie chcial nabrudzic,?

 

Wanne szybciej zmyjesz, ale uwierz ze ciezko było go przyłapać na tym tak idealnie celował ze czasem ani śladu :)

Jasne ze nie robił tego z miłosci, ale jakas tam logika nim kierowała. Kot generalnie chyba próbuje ukryć swoje odchody więc może  znalazł miejsce gdzie one się świetnie ukrywają.

Zawsze też biegł do łazienki jak słyszał spuszczaną wodę i zaglądał do kibla z fasynacją. Myślałem że może chce się przestawić na załatwianie potrzeb w kiblu, ale to pozostało tylko w sferze marzeń.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Generalnie większość fajnych i mądrych psów, które miałem albo miał ktoś z rodziny nienawidziła kotów. Ten 70 kilowy rottweiler co był taki kochany dla ludzi to miał już w ogóle szczególną alergię i w swoim żywocie zeżarł ok. 10 sierściuchów. Najlepsze było, że grubas jak widział kota dostawał przyspieszenia jak zawodnik NFL i wyglądało to jakby się w ułamku sekundy teleportował i za chwilę trzymał kota w gębie ;) Z kolei mój niedawno zmarły wilczur na słowo "kot" reagował jak na słowo "wróg" i szedł przeszukać całą posesję, czy się gdzieś tam jakiś futrzak nie czai :smile:

Edytowane przez BothTeamsPlayedHurd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, tak. Koty umieraja z glodu z dumy a nie z glupoty

 

Nie słyszałem o przypadku kota, który umarł z głodu. Większość kotów ulicznych zostaje zabita przez inne zwierzęta, ludzi lub trujące jedzenie.

No, ale generalnie się zgadzam - koty są dumne/głupie w stosunku 9:1.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 Ten 70 kilowy rottweiler co był taki kochany dla ludzi to miał już w ogóle szczególną alergię i w swoim żywocie zeżarł ok. 10 sierściuchów.

Pies to drapieżnik, nawet jak jest milusi pozostaje maszyną do zabijania, zresztą podobnie jak kot tylko skala tego na co polują inna

 

 Z kolei mój niedawno zmarły wilczur na słowo "kot" reagował jak na słowo "wróg" i szedł przeszukać całą posesję, czy się gdzieś tam jakiś futrzak nie czai :smile:

To nie wynikało ze słowa "kot" tylko z emocji jakimi to słowo okrasiłeś. Gdybyś wymawiał słowo "dziecko" w taki sam sposób również szedłby przeszukać całą posesję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie słyszałem o przypadku kota, który umarł z głodu. Większość kotów ulicznych zostaje zabita przez inne zwierzęta, ludzi lub trujące jedzenie.

No, ale generalnie się zgadzam - koty są dumne/głupie w stosunku 9:1.

"Jaka fajna żmija, dumnie sie nia pobawie"

"Jaki fajny przewód kominowy, wejdę tam i sie dumnie uduszę"

"Jakie fajne auto, dumnie wskocze pod nie" ( kolo mnie przejezdza 1 samochod na tydzien, doslownie)

"Jaki fajny ogon nowego psa ze schroniska z dwutonowym usciskiem szczeki, dumnie sie nim pobawie"

W sumie ten moj kocur moze nie byl taki glupi ze uciekl.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

To nie wynikało ze słowa "kot" tylko z emocji jakimi to słowo okrasiłeś. Gdybyś wymawiał słowo "dziecko" w taki sam sposób również szedłby przeszukać całą posesję.

 

Nie, mogłem mówić "kot" bez żadnych emocji a ten nastawiał uszy i ruszał dupę szukać za każdym razem. Po prostu się nauczył słowa "kot" a że sierściuchów nie cierpiał to leciał wyniuchac i potencjalnie zeżreć. Psa możesz nauczyć każdego słowa, nie tylko "siad" i aport". Ten gruby rottweiler np. miał tendencję do uwalania się swoim dupskiem w drzwiach i przejściach, i się nauczył reagować na słowo "przepraszam, chcę przejść". Dla kogoś z boku to musiało wyglądać komicznie jak taki wielki groźny pies wstawał i ruszał swój zadek na taką komendę.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Jaka fajna żmija, dumnie sie nia pobawie"

"Jaki fajny przewód kominowy, wejdę tam i sie dumnie uduszę"

"Jakie fajne auto, dumnie wskocze pod nie" ( kolo mnie przejezdza 1 samochod na tydzien, doslownie)

"Jaki fajny ogon nowego psa ze schroniska z dwutonowym usciskiem szczeki, dumnie sie nim pobawie"

W sumie ten moj kocur moze nie byl taki glupi ze uciekl.

 

Jak się puszcza domowego kota samopas, to nie jest niczym dziwnym, że go coś zabije. Inteligencja kotów nie ma z tym nic wspólnego. I tak - dobrze zrobił, bo ewidentnie nie masz ręki ani szczęścia do kotów. Może dzięki temu nadal żyje? :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak się puszcza domowego kota samopas, to nie jest niczym dziwnym, że go coś zabije. Inteligencja kotów nie ma z tym nic wspólnego. I tak - dobrze zrobił, bo ewidentnie nie masz ręki ani szczęścia do kotów. Może dzięki temu nadal żyje? :)

Probowalem trzymac koty w domu ale jak tak robilem to siedzialy caly dzien na parapecie i patrzyly smutno przez okno. Wolalem zeby zyly na 100 procent. Nawet jesli krocej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie, mogłem mówić "kot" bez żadnych emocji a ten nastawiał uszy i ruszał dupę szukać za każdym razem. Po prostu się nauczył słowa "kot" a że sierściuchów nie cierpiał to leciał wyniuchac i potencjalnie zeżreć. Psa możesz nauczyć każdego słowa, nie tylko "siad" i aport".

Jeśli masz okazje to sprawdź to jeszcze.

Sam to kiedyś udowadniałem innym.

Właścielka psa wołała swojego pieska "Pikuś" a ja ją namawiałem by następnym razem zawołała "Ty skur...nku" tym samym słodziutkim głosem.

Przybiegał do niej i cieszył się tak samo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli masz okazje to sprawdź to jeszcze.

 

 

No nie sprawdzę, bo psiaka pochowałem parę miesięcy temu, zresztą na starość już nie był tak energiczny i go koty przestały interesować. 

 

Ale jasne, że samych spółgłosek psy nie rozpoznają i dużo zależy od intonacji, trzeba trochę mówić ich językiem, żeby zrozumiały. 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli masz okazje to sprawdź to jeszcze.

Sam to kiedyś udowadniałem innym.

Właścielka psa wołała swojego pieska "Pikuś" a ja ją namawiałem by następnym razem zawołała "Ty skur...nku" tym samym słodziutkim głosem.

Przybiegał do niej i cieszył się tak samo.

 

Dokładnie, sprawdziłem na swoim, przybiegł i się cieszył:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podobno pies umie wyłapać pojedyncze słowa, ale tylko w sytuacji gdy bardzo chce i dodatkowo gdy nie jest w stanie rozpoznac emocji swojego pana/pani. Jeśli wydaje mu sie że czyta emocje wtedy zupełnie rodzaj dźwięków, a wiec dobór słów go nie interesuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nie wiem jak można mieć psa dłużej niż dwa dni i nie wiedzieć, że ważniejszy jest ton głosu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja pracuje w Niemczech i sprawdziłem teorie na firmowym ochroniarzu czyli owczarku niemieckim. Sprawdziłem teorie darkonzy , i pies reaguje tylko na niemieckie komendy, mimo ze intonuje siad tak samo jak sitzen czy platz, oraz wskazuje mu palcem w ten sam sposób co przy niemieckich komendach... także chyba zależy to od psa, bo ten pies jest na prawdę bardzo mądry i ułożony,..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie. Jak do znajomych przyjechał pies z Niemiec to na chodź nie reagował, a na ruhe, komm zu mier (chyba poprawnie) i owszem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No przyznam ze z obcymi językami to nie testowałem i nie ma pojęcia skąd takie róznice, ale czy to czasem nie dlatego że trudno jest powiedzieć "ruhe" milutkim głosem? :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A cicho jak ujada to mówisz milutkim głosem?

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No przyznam ze z obcymi językami to nie testowałem i nie ma pojęcia skąd takie róznice, ale czy to czasem nie dlatego że trudno jest powiedzieć "ruhe" milutkim głosem? :P

Pies przyjdzie do ciebie jak mowisz milo cokolwiek (jezeli jestes jego wlascicielem) ale w komendach musza sie zgadzac sylaby bo inaczej Twoje emocje w niczym nie pomoga.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pewnie masz rację, zapomniałem o tej istotnej sprawie. Nie pamiętam dobrze ale pewnie nie przypadkowo namawiałem właścicielkę by brzydko wołała psa zamiast sam go tak wołać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...