Skocz do zawartości
Findek

Miasto moje a w nim...

Rekomendowane odpowiedzi

w barze mlecznym tez sie pewnie delektuje.....

 

Co masz do barów mlecznych ? W Kielcach jest bar mleczny, w którym placek po węgiersku i naleśniki fantazyjne to jest poziom co najmniej Okrasy

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bary mleczne na propsie ,na nowym swiecie nie raz z menelami ramie w ramie szczawiowa szamalem :)

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bary mleczne na propsie ,na nowym swiecie nie raz z menelami ramie w ramie szczawiowa szamalem :)

a on tam jeszcze jest?

Do dziś pamiętam jak kiedyś siedzisl obok mnie jakis zarosniety "dziad", rozmawiałem z żoną o jakiejś książce, włączył się do rozmowy, okazało się że to profesorek z uniwerku, gadaliśmy chyba że 3h

Zajebiste miejsce, jedzenie też w pyte

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bary mleczne na propsie ,na nowym swiecie nie raz z menelami ramie w ramie szczawiowa szamalem :smile:

Tak, ten jest akurat najgorszy. W sobotę przed obiadem nie można tam wchodzić bo widok łachmaniarza siorpiącego zupę z makaronem to jeden z gorszych widoków, których nie da się odzobaczyć. I skurwiele natrętni są.

 

To jak jesteś Warszawiak, to czemu się nie kumasz na basket ?

Edytowane przez Findek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mnie jednak te boazerie odrzucają jak zapach z pod pachy zmiesza się z tym z zaplecza....

 

dzięki pijalnią wódki z prostym szybkim gzikiem/serdelkiem czy tatarem lubię proste żarcie za 8 zeta podlane czupaczupsem ale mleczarnie nie trzymają poziomu raczej

 

są miejsca gdzie się tanio da zjeść ale mleczne to już nie to raczej.....

 

 

choć w Poznaniu przy Zakładzie na Franowie znalazłem taki PRL za grosze z domowymi że  było mega mega

ale to była kantyna zakładowa nie remontowana od 70 tych i nawet ta sama Pani była

ale nie te same zęby zapewne

 

Wrocek na solnym tanie burgery też w pytę w miejscu gdzie był John Bull

 

knajpy przy uniwerkach z Paniami co są ważniejsze od rektora też czasem OK

 

ale mleczaki raczej nie...... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mnie jednak te boazerie odrzucają jak zapach z pod pachy zmiesza się z tym z zaplecza....

 

dzięki pijalnią wódki z prostym szybkim gzikiem/serdelkiem czy tatarem lubię proste żarcie za 8 zeta podlane czupaczupsem ale mleczarnie nie trzymają poziomu raczej

 

są miejsca gdzie się tanio da zjeść ale mleczne to już nie to raczej.....

 

 

choć w Poznaniu przy Zakładzie na Franowie znalazłem taki PRL za grosze z domowymi że  było mega mega

ale to była kantyna zakładowa nie remontowana od 70 tych i nawet ta sama Pani była

ale nie te same zęby zapewne

 

Wrocek na solnym tanie burgery też w pytę w miejscu gdzie był John Bull

 

knajpy przy uniwerkach z Paniami co są ważniejsze od rektora też czasem OK

 

ale mleczaki raczej nie...... 

Gdyby Cię jakimś cudem zaniosło do Kielc to polecam Sprint na ul. Złotej, w samym centrum. Da się zaparkować bez problemu, nie ma tego zapachu o którym mówisz i jedzenie naprawdę pierwszy klasa. Pyszne kiszone mieli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czupaczups + zimne nogi z PWiP toruńskiego bardzo spoko. W ostatni weekend zalałem octem kontuar

Stoliczna pijalnia jest słabsza smakowo. Kiedyś była jeszcze meta,seta,galareta , ale tam galaretę dawali bez kwasu

W Toruniu jeszcze pod Modrym Fartuchem karmi smacznie i tanio. I piwa z pierdyliard rodzajów, w tym 12 z nalewaka bez zbędnych lagerów

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

w piątek o 4:00 zamykałem urodziny

 

toż się mineliśmy


no w Modrym jest tego opór

nowy browar przy Teatrze zamiast Cerpe Diem ( Carpe Kraft) też daje radę

 

Piernikowe w Browar Olbracht robi miód

 

najlepszy Pilzner taki gorzki w ToTu Jazz Club

 

a na przeciw pijalnia Whisky też z niezłym papu ale drooogo  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

w piątek o 4:00 zamykałem urodziny

 

toż się mineliśmy

a od której tam byłeś? bo ja na 2 raty, od 21 tak do 23 i potem rewanż grałem, by skończyć przed 1

 

 

edit

mea culpa, ja w sobotę byłem, pojebały mi się pijackie wieczory

Edytowane przez Elwood

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dla ciekawskich smakoszy Luizjana

a najpiękniej pachnie w kawiarni przy NMP


a od której tam byłeś? bo ja na 2 raty, od 21 tak do 23 i potem rewanż grałem, by skończyć przed 1

 

po koszu 21:00 ogródki

12:00 Lizzard


Co masz do barów mlecznych ? W Kielcach jest bar mleczny, w którym placek po węgiersku i naleśniki fantazyjne to jest poziom co najmniej Okrasy

 

 

a działa jeszcze Zakowa>?


Gdyby Cię jakimś cudem zaniosło do Kielc to polecam Sprint na ul. Złotej, w samym centrum. Da się zaparkować bez problemu, nie ma tego zapachu o którym mówisz i jedzenie naprawdę pierwszy klasa. Pyszne kiszone mieli.


pewnie pomylę nazwy i zamiast sprintu na Złotej zrobię złoto na Sprincie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Wrocek na solnym tanie burgery też w pytę w miejscu gdzie był John Bull

 

wait, wait - gdzie na solnym masz tanie burgery? chyba że "tanie" znaczy dla Ciebie nie to samo co dla mnie :P

 

we Wro polecam burgery nieopodal pl. Grunwaldzkiego w Pasibusie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mnie jednak te boazerie odrzucają jak zapach z pod pachy zmiesza się z tym z zaplecza....

 

dzięki pijalnią wódki z prostym szybkim gzikiem/serdelkiem czy tatarem lubię proste żarcie za 8 zeta podlane czupaczupsem ale mleczarnie nie trzymają poziomu raczej

 

są miejsca gdzie się tanio da zjeść ale mleczne to już nie to raczej.....

 

 

choć w Poznaniu przy Zakładzie na Franowie znalazłem taki PRL za grosze z domowymi że  było mega mega

ale to była kantyna zakładowa nie remontowana od 70 tych i nawet ta sama Pani była

ale nie te same zęby zapewne

 

Wrocek na solnym tanie burgery też w pytę w miejscu gdzie był John Bull

 

knajpy przy uniwerkach z Paniami co są ważniejsze od rektora też czasem OK

 

ale mleczaki raczej nie...... 

 

W Poznaniu to trzeba iść do Kombinatu -- taki tapas bar po polsku... Wszystko za 3 albo 5 złoty... Małe porcje ale jak zjesz 4 talerzyki to jesteś full a jesz różnorodnie a potem to już knajpki raczej droższe bo ja jednak nie hiena i byle czego nie jadam

 

Ewentualnei burgery na Checkpoincie --- zwłaszcza Warszawiak którego całkiem przypadkiem głównym składnikiem jest burak

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W Poznaniu tez kompleksy majo?

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobry burger nie z mikrofali za 8PLN to nie jest fortuna.

 

Tym bardziej jak 20m dalej masz ginesika za 20

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobry burger nie z mikrofali za 8PLN to nie jest fortuna. Tym bardziej jak 20m dalej masz ginesika za 20

Dobra kumam, ale powiedz gdzie to dokładnie :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W Poznaniu tez kompleksy majo?

Jak patrzę na Poznań to raczej poczucie wyższości - w końcu najmniejsze bezrobocie, najlepszy w Polsce przelicznik pensja/koszty

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W Poznaniu tez kompleksy majo?

 

zawsze uważałem że mają kompleks Warszawy 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak patrzę na Poznań to raczej poczucie wyższości - w końcu najmniejsze bezrobocie, najlepszy w Polsce przelicznik pensja/koszty

 

a i tak muszą (musicie?) się podbudowywać wkładając buraki do hamburgierów :(

Edytowane przez julekstep
  • Like 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

naprawdę uważasz to za podbudowywania - bo dla mnie to raczej żart i to taki na który zwróciła mi uwagę dopiero koleżanka z Łodzi kiedy tam byliśmy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no geneza takiego żartu prędzej wynika z kompleksów niż 'poczucia wyższości'

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...