Skocz do zawartości
fluber

Rozważania o wierze o Bogu i KK

Rekomendowane odpowiedzi

4 minuty temu, julekstep napisał:

to czy ktoś jest wierzący również można sprawdzić empirycznie

To czy kto jest wierzący załóżmy że tak. Ale nie czy to w co wierzy istnieje. Wierzysz że istnieją duchu-Bogowie z wierzenia shintoizmu albo Allah?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, Gregorius napisał:

To czy kto jest wierzący załóżmy że tak.

Możesz sprawdzić czy chodzi do kościoła lub innej świątyni, albo czy recytuje wierszyki na klęczkach, z twarzą przy ziemi. Ale nie czy wierzy.

 

Za dzieciaka mnóstwo koleżanek i kolegów chodziło do kościoła, to nie znaczy że byli wierzący, tylko że rodzice kazali.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, Gregorius napisał:

To czy kto jest wierzący załóżmy że tak. Ale nie czy to w co wierzy istnieje. Wierzysz że istnieją duchu-Bogowie z wierzenia shintoizmu albo Allah?

tak samo jak w sens shintoizmu wierzę w sens istnienia działu etyki w moim korpo

ale co to ma do rzeczy?

a co do Allaha to chyba u monoteistów jest consensus że Bóg jest ten sam po prostu prorocy w innych odłamach religii abrahamowych prorocy coś pomieszali - ale to już pewnie @fluber będzie wiedział lepiej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Cardi napisał:

Możesz sprawdzić czy chodzi do kościoła lub innej świątyni, albo czy recytuje wierszyki na klęczkach, z twarzą przy ziemi. Ale nie czy wierzy.

 

Za dzieciaka mnóstwo koleżanek i kolegów chodziło do kościoła, to nie znaczy że byli wierzący, tylko że rodzice kazali.

to była Julka założenie nie moje. Dlatego napisałem "załużmy" bo to nie było istotne do dyskusji

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Cardi napisał:

Możesz sprawdzić czy chodzi do kościoła lub innej świątyni, albo czy recytuje wierszyki na klęczkach, z twarzą przy ziemi. Ale nie czy wierzy.

 

Za dzieciaka mnóstwo koleżanek i kolegów chodziło do kościoła, to nie znaczy że byli wierzący, tylko że rodzice kazali.

to nic nowego że w badaniach empirycznych może być jakiś margines błędu

przy 'empirycznym' badaniu wiary ('ej mordo wierzysz?') jest ryzyko kłamstwa...tak samo jak przy 'empirycznym' badaniu zatrudnienia ('mordo pokaż swoją UoP') jest ryzyko że np. jest to lewe UoP jakie np. laski podpisują na początku ciąży żeby dostawać potem świadczenia

Edytowane przez julekstep

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, julekstep napisał:

mocno głupawy argument tbh (to tak jakby bezrobotny powiedział pracującemu że w sumie to obaj są bezrobotni bo pracujący nie wykonuje 99999 różnych innych prac niż ta akutalna)

praca w zawodzie X nie wyklucza, że ktoś inny może pracować w Y. natomiast wiara w T (dla uproszczenia niech będzie tylko monoteizm, ale przy poli jest tak samo, tylko nieco więcej tłumaczenia) wyklucza, że można wierzyć w A i stąd ta analogia nic tu nam nie daje.

plus bardzo istotna jest też ta część "When you understand why you dismiss all the other possible gods, you will understand why I dismiss yours”, bo uzasadnienie każdego wierzącego, iż jego bóg to ten jedyny, jest u podstaw takie samo. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, julekstep napisał:

ale co to ma do rzeczy?

bardzo dużo. Sens dowodu przytaczanego od Loraka. Jeżeli nie wierzysz w istnienie Bogów z innych religii(wierzeń) mimo że nie ma żadnych przesłanek do tego. Wszystkie religie opierają się na wierze to ateista dużo się od Ciebie nie różni. Do twojego braku wiary dorzuca jeszcze w brak wiary w Twoja religie. 

Zresztą to dotyka wielu rozmów o istnieniu Boga. O ile wasze argumenty bardziej mówią o jakieś sile wyższej oderwanej od jakiejkolwiek religii to w waszym rozumieniu istnienie Boga musi z automatu oznaczać istnienia "Waszego" Boga.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, lorak napisał:

praca w zawodzie X nie wyklucza, że ktoś inny może pracować w Y. 

a wiara w X nie wyklucza że ktoś inny może wierzyć w Y

i obie te osoby są wierzące

8 minut temu, Gregorius napisał:

bardzo dużo. Sens dowodu przytaczanego od Loraka. Jeżeli nie wierzysz w istnienie Bogów z innych religii(wierzeń) mimo że nie ma żadnych przesłanek do tego. Wszystkie religie opierają się na wierze to ateista dużo się od Ciebie nie różni. Do twojego braku wiary dorzuca jeszcze w brak wiary w Twoja religie. 

Zresztą to dotyka wielu rozmów o istnieniu Boga. O ile wasze argumenty bardziej mówią o jakieś sile wyższej oderwanej od jakiejkolwiek religii to w waszym rozumieniu istnienie Boga musi z automatu oznaczać istnienia "Waszego" Boga.

w sumie to faktycznie ateista od wierzącego się wiele nie różni (a już wojujący ateista to najbardziej klasyczny fundamentalista)

ba ja bym powiedział że ateista to osoba podwójnie wierząca - nie dość że wierzy w brak istnienia 'bytów wyższych' to jeszcze wierzy że ta wiara czyni go wyjątkowym/mundrym xD (nic mnie tak nie śmieszy jak te różne znaczki nawiązujące do nauki na ich forach/profilach etc.)

 

aha i ocb z tym Wasze itp? 

Edytowane przez julekstep

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, julekstep napisał:

a wiara w X nie wyklucza że ktoś inny może wierzyć w Y

i obie te osoby są wierzące

otóż nie, bo z perspektywy Y X jest niewierzący i vice versa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, lorak napisał:

otóż nie, bo z perspektywy Y X jest niewierzący i vice versa.

@fluber jak widzisz muzułmanina / buddystę to wg Ciebie oni są niewierzący czy są wyznawcami innej wiary?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, julekstep napisał:

nie dość że wierzy w brak istnienia 'bytów wyższych' 

Znowu ten stary gwałt na logice... 

Jak długo będę to czytał, że wierzę w nieistnienie czegoś... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, P_M napisał:

Znowu ten stary gwałt na logice... 

Jak długo będę to czytał, że wierzę w nieistnienie czegoś... 

ale wiesz że wszelkie zdania dotyczące szeroko pojętej 'metafizyki' nie mają z założenia żadnej wartości logicznej?

próba wprowadzenia logiki do takiej dyskusji to jest dopiero gwałt na tejże (ale rozumiem że z pozycji 'ateisty' wypada wplatać mądre słówka albo 'naukowe' obrazki xD)

Edytowane przez julekstep

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, julekstep napisał:

ale wiesz że wszelkie zdania dotyczące szeroko pojętej 'metafizyki' nie mają z założenia żadnej wartości logicznej?

próba wprowadzenia logiki do takiej dyskusji to jest dopiero gwałt na tejże

Wait, what!? Pierwsze słyszę, chyba na inne zajęcia z logiki chodziliśmy. Bo Ty dokonujesz gwałtu na elementarnym rozumieniu konstrukcji zdań. 

1) Wierzę, że x jest prawdą. 

2) Nie wierzę, że X jest prawdą. 

3) Wierzę, że x jest fałszem. 

4) Nie Wierzę, że x jest fałszem. 

I po raz nty tłumaczę, że 2 i 3 to nie jest to samo. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, julekstep napisał:

@fluber jak widzisz muzułmanina / buddystę to wg Ciebie oni są niewierzący czy są wyznawcami innej wiary?

Są różne koncepcję, ale ogólnie fakt ze wiara wykształciła się niezależnie w wielu częściach świata to uznaje się w ekumenizmie ze wszyscy są wierzący i różnimy się w szczegółach ( które są istotne). 

Wielu uznaje to też jako argument za istnieniem Boga, ze człowiek ma w sobie taką intuicje ze jest raczej coś niż nic

1 minutę temu, P_M napisał:

Wait, what!? Pierwsze słyszę, chyba na inne zajęcia z logiki chodziliśmy. Bo Ty dokonujesz gwałtu na elementarnym rozumieniu konstrukcji zdań. 

1) Wierzę, że x jest prawdą. 

2) Nie wierzę, że X jest prawdą. 

3) Wierzę, że x jest fałszem. 

4) Nie Wierzę, że x jest fałszem. 

I po raz nty tłumaczę, że 2 i 3 to nie jest to samo. 

Wierzysz ze świat i ludzie istnieją bez jakiejkolwiek Boskiej ingerencji. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, P_M napisał:

Wait, what!? Pierwsze słyszę, chyba na inne zajęcia z logiki chodziliśmy. Bo Ty dokonujesz gwałtu na elementarnym rozumieniu konstrukcji zdań. 

1) Wierzę, że x jest prawdą. 

2) Nie wierzę, że X jest prawdą. 

3) Wierzę, że x jest fałszem. 

4) Nie Wierzę, że x jest fałszem. 

I po raz nty tłumaczę, że 2 i 3 to nie jest to samo. 

no fajnie - podałeś 4 zdania bez wartości logicznej

co w związku z tym? xD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, fluber napisał:

Wierzysz ze świat i ludzie istnieją bez jakiejkolwiek Boskiej ingerencji. 

Nie wierzę, że to prawda. Natomiast nie twierdzę, że to fałsz, bo nie mam jak sfalsyfikowac tej tezy. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
36 minut temu, P_M napisał:

Nie wierzę, że to prawda. Natomiast nie twierdzę, że to fałsz, bo nie mam jak sfalsyfikowac tej tezy. 

odrzucając wartości logiczne (bo raczej takowe nie przysługują zdaniom z wierzę/nie wierzę) to powyższe brzmi jak jakiś mix ateizmu z agnostycyzmem

 

a skoro brak wartości logicznej w zdaniu to jednak praktyka językowa sugeruje że zdanie 'nie wierzę że Lakers wejdą do PO' to z grubsza to samo co 'wierzę że Lakers będą poza PO' 

 

Edytowane przez julekstep

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, julekstep napisał:

odrzucając wartości logiczne (bo raczej takowe nie przysługują zdaniom z wierzę/nie wierzę) to powyższe brzmi jak jakiś mix ateizmu z agnostycyzmem

 

To żaden mix, to defaultowy ateizm, który dotyczy jedynie zbioru twierdzeń dotyczących wiary, a nie zbioru twierdzeń dotyczących wiedzy. Agnostycyzm jest przez wielu błędnie mieszany. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, P_M napisał:

To żaden mix, to defaultowy ateizm, który dotyczy jedynie zbioru twierdzeń dotyczących wiary, a nie zbioru twierdzeń dotyczących wiedzy. Agnostycyzm jest przez wielu błędnie mieszany. 

jak rozumiem clue defaultowego ateizmu to 'Boga/bogów nie ma' a jak ktoś stwierdzi że takie założenie samo w sobie jest formą wiary to wtedy włączamy agnostyczne myślenie - 'w sumie to nie da się nic tu udowodnić'?

Skoro nic się nie da udowodnić to tym bardziej jest to wiara

 

a odrzucenie wiary w Boga bez dania niczego w zamian to bardziej brzmi jak jakiś nihilizm tbh 

Edytowane przez julekstep

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, julekstep napisał:

jak rozumiem clue defaultowego ateizmu to 'Boga/bogów nie ma' a jak ktoś stwierdzi że takie założenie samo w sobie jest formą wiary to wtedy włączamy agnostyczne myślenie - 'w sumie to nie da się nic tu udowodnić'?

Skoro nic się nie da udowodnić to tym bardziej jest to wiara

Jesteś solipsystą? 

Clue nie zrozumiałeś nadal. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.