Skocz do zawartości
fluber

Rozważania o wierze o Bogu i KK

Rekomendowane odpowiedzi

Czytałeś co jest dalej?

Możesz nie wrzucać tych zmanipulowanych nędznych fragmentów z forum ateista.pl i przeczytać całość?

Nie znam takiego forum.

Możesz więc wrzucić całość, czemu ciągle trzeba prosić o cytaty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przecież napisąłem że kiedyś kościół to była naukowa śmietanka, "kościół = nauka" tak było długo i zaczęło się kiełbasić dopiero w okolicach kopernika i odkryć astronomicznych. Po Darwinie kościół stanął w opozycji do nauki, czyli zupełnie niedawno.

Ta książka

http://www.amazon.com/The-Discoverers-Daniel-J-Boorstin/dp/0394726251

opowiada o tym, no ale dobra, to nieważne, wazne jak traktowano dzieła Kopernika, Galileusza, Giordano Bruno, już wtedy stawano okoniem według nauki bo odbierała ziemi centralne miejsce we wszechświecie, a to według kościelnych teologów było nie do pomyslenia.

Kościół nie twierdzi, że ziemia ma 6000 lat, kreacjoniści to margines. Kościół nie neguje teorii ewolucji, zrehabilitował także skrzywdzonych naukowców.

Nie znam takiego forum.

Możesz więc wrzucić całość, czemu ciągle trzeba prosić o cytaty.

Po co mam wrzucać całość? Biblia jest online w internecie. W momencie śmierci Jezusa na krzyżu przestało obowiązywać stare prawo. To są podstawy wiary katolickiej i o takich rzeczach mogę uświadamiać pięciolatka, dla którego Biblia to za ciężka lektura, a nie Ciebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Btw zrobienie z Giordano Bruno naukowca to chyba największy absurd w historii. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kościół nie twierdzi, że ziemia ma 6000 lat, kreacjoniści to margines. Kościół nie neguje teorii ewolucji, zrehabilitował także skrzywdzonych naukowców.

Po co mam wrzucać całość? Biblia jest online w internecie. W momencie śmierci Jezusa na krzyżu przestało obowiązywać stare prawo. To są podstawy wiary katolickiej i o takich rzeczach mogę uświadamiać pięciolatka, dla którego Biblia to za ciężka lektura, a nie Ciebie.

 

No zrehabilitował kilku a kilku nie. Kościół przyjmuje do wiadomosci zdobycze nauki często z kilkusetletnim opóźnieniem. W temacie invitro minęło za mało czasu by cokolwiek tak duża instytucja przetrawiła.

Po to masz wrzucac żebyśmy wiedzieli na jaki fragment sie powołujesz.

Ewangelii było ze 20 jak nie więcej, a uznano sobie że nowy testament złożymy z 4. Mimo tego Biblia i tak  w wielu miejscach jest ze sobą sprzeczna, również w nowym testamencie więc dobrze by było cytować to co chce się przekazac po to by rozmówca mógł odpowiedziec cytatem.

Inaczej dyskusja będzie na zasadzie " Ty jesteś głupi, a nie bo Ty"

Btw zrobienie z Giordano Bruno naukowca to chyba największy absurd w historii. 

Tak wyglądała wtedy nauka, taki Newton 90% czasu spędzał na uprawianiu magii, czy tam innej alchemii, a to co stworzył jako dziś znany i poważany naukowiec to tylko niewielka i znacznie mniej istotna część jego działalności.

Edytowane przez darkonza

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Tak wyglądała wtedy nauka, taki Newton 90% czasu spędzał na uprawianiu magii, czy tam innej alchemii, a to co stworzył jako dziś znany i poważany naukowiec to tylko niewielka i znacznie mniej istotna część jego działalności.

Dalej nie napisałeś kto z KK uważał ziemię za płaską, a stawianie szarlatana w jednym rzędzie z Newtonem to bluźnierstwo. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No zrehabilitował kilku a kilku nie. Kościół przyjmuje do wiadomosci zdobycze nauki często z kilkusetletnim opóźnieniem. W temacie invitro minęło za mało czasu by cokolwiek tak duża instytucja przetrawiła.

Po to masz wrzucac żebyśmy wiedzieli na jaki fragment sie powołujesz.

Ewangelii było ze 20 jak nie więcej, a uznano sobie że nowy testament złożymy z 4. Mimo tego Biblia i tak  w wielu miejscach jest ze sobą sprzeczna, również w nowym testamencie więc dobrze by było cytować to co chce się przekazac po to by rozmówca mógł odpowiedziec cytatem.

Inaczej dyskusja będzie na zasadzie " Ty jesteś głupi, a nie bo Ty"

 

Biblię trzeba rozpatrywać, jako całość. Nie jestem świadkiem Jehowy, żeby się nawalać cytatami.

Tu nie ma dyskusji, miałem w życiu niejedną taką rozmowę z ludźmi, którzy przeczytali parę cytatów na jakiś heretyckich portalach i próbowali obalić 2000 lat nauczania Kościoła. 

Zmieniam temat

 

Czytałem dziś wypowiedź Antka Bombardiera z Torunia

 

Rosja mogła nie przejmować się gadkami jakiegoś wariata z opozycji, ale jeśli Minister w rządzie mówi o akcie terroryzmu, to prosi się o wojnę, żeby potem mógł powiedzieć "a nie mówiłem"

Najpierw nazywasz Kościół dziadkami, którzy stracili kontakt z rzeczywistością, a teraz wyjeżdżasz z tym. To jakiś fetysz? :nevreness:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Były u mnie pod drzwiami w sobotę dwie babki - starsza i młodsza. Też zaczynały sypać cytatami wyrywanymi ze środka Biblii. Ogólnie lubię rozmawiać z tymi ludźmi, ale właśnie jak zaczynają sypać cytatami, to mnie irytują. Uciekły po tym, jak powiedziałem że wolna chata i młodą zapraszam do środka, a stara niech poczeka, bo nie lubię jak ktoś mi przeszkadza. Dobry sposób. 

 

Z facetami od nich nie gadam. 

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dalej nie napisałeś kto z KK uważał ziemię za płaską, a stawianie szarlatana w jednym rzędzie z Newtonem to bluźnierstwo. 

Dałem Ci link do książki która o tym rozprawia.

http://www.amazon.com/The-Discoverers-Daniel-J-Boorstin/dp/0394726251

Nie pamiętam dokładnie kto jak i gdzie, w tej książce to jest. W każdym razie kościół początkowo uznawał to co dostał od greków, że ziemia jest okrągła, a później niektórzy teolodzy kościoła tą wiedze podważali i znów wracała teza że ziemia jest płąska, dopiero w XiV wieku zdecydowaną przewagę zdobyła opcja że ziemia jest okrągła i tak już zostało. wtedy jednak pojawiły się teorie ze to ziemia krązy wokół slóńca i że nie jest centrum wszechświata i znów zaczął się o to bój.

O Newtonie

http://strefatajemnic.onet.pl/przepowiednie/proroctwa-i-czary-isaaca-newtona/h50kt

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najpierw nazywasz Kościół dziadkami, którzy stracili kontakt z rzeczywistością, a teraz wyjeżdżasz z tym. To jakiś fetysz? :nevreness:

nie bardzo rozumiem co masz na myśli

Zgadzasz się z Antonim?

Na Twojej uczelni miał wykład? (to by się akurat zgadzało)

Twierdzisz że przesadzam?

 

@darkonza a nie pomyliło Ci się trochę?

Bo ja ze szkoły pamiętam jedynie negowanie słońca jako centrum, wokół którego krążą planety

Edytowane przez josephnba

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Biblię trzeba rozpatrywać, jako całość. Nie jestem świadkiem Jehowy, żeby się nawalać cytatami.

Tu nie ma dyskusji, miałem w życiu niejedną taką rozmowę z ludźmi, którzy przeczytali parę cytatów na jakiś heretyckich portalach i próbowali obalić 2000 lat nauczania Kościoła. 

Najpierw nazywasz Kościół dziadkami, którzy stracili kontakt z rzeczywistością, a teraz wyjeżdżasz z tym. To jakiś fetysz? :nevreness:

Jako całość Biblia jest sprzeczna, inaczej, mówiąc jezykiem nauki nie jest spójna. To pozwala ateistom znajdowac fragmenty popierające ich tezy, a takim ludziom jak Ty fragmenty popierajace Twoje twierdzenia. Po czym obie strony zadowolone rozchodza się do domów. Więc w sumie brak spójności Biblii pozwala zachować status quo

Zresztą, ją napisali ludzie o różnych poziomach moralności. Inna była moralnośc (moralnośc kalego) gdy pisano stary testament, a już inna (o wiele lepsza) gdy pisano nowy. Gdyby dziś napisano nowszy, byłaby ta nowa księga jeszcze lepsza moralnie i nie tolerowałaby niewolnictwa jak tolerował Jezus

Edytowane przez darkonza

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W tamacie zarodków, skoro memy Ci nie pasują prosze bardzo, poczytajmy na początek wikipedia (są tam linki do poważniejszych źródeł do których musisz już sam sięgnąć)

"ok. 50%[3]-70%[4] zapłodnionych komórek nie ulega zagnieżdżeniu (ginie w sposób niezauważalny). Nawet po zagnieżdżeniu, na 1000 ciąż ok. 300 zakończy się przedwcześnie, resorpcją lub poronieniem samoistnym wskutek niezgodności immunologicznej, wad genetycznych i rozwojowych powodowanych przez różne czynniki np. zatrucie alkoholem lub nikotyną. Spośród tych 300 przypadków w pierwszym miesiącu zginie ok. 112 zarodków, w drugim miesiącu – 72, w trzecim – 43, w czwartym – 24 reszta w pozostałych miesiącach ciąży[5]."

 

Zarodki w metodzie in vitro giną, bo to nie ta metoda jest taka zabójcza tylko taka zabójcza jest sama natura

https://www.klinikainvicta.pl/encyklopedia-wiedzy/in-vitro-bez-tajemnic/jak-rozwijaja-sie-zarodki/

ta argumentacja ma tyle samu sensu, co: zalegalizujmy zabijanie, bo i tak codziennie z przyczyn naturalnych gina tysiace ludzi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na koniec, i zakończyć to małe boksowanie mała przypowieść, nie biblijna, moja, która moze zmusi do myślenia.

 

Mamy dogmat miłosiernego i dobrego Boga

Tenże Bóg stworzył nieśmiertelnych Adama i Ewe, dał raj, dał zakazy, złamali je, dostali karę śmierci.

No nie jest to zbyt miłosierne tak od razu z grubej rury ale ok.

Tylko chwila, czemu tą karę śmierci dostałem ja i wszyscy inni skoro my nic złego nie zrobiliśmy?

Bo wiecie, żaden sąd i nikt  inny was smiercią ukarać nie może, my możemy tylko śmierć przyśpieszyć wykonując wyrok śmierci, przyśpieszyć śmierć nic więcej.

Karę śmierci dostaliśmy od Pana Boga za winy naszych praprzodków mimo że my nic złego nie uczynilismy, ot taka odpowiedzialność zbiorowa

Gdyby sąd skazał jakiegoś zbója na karę śmierci, ale też jego dzieci, wnuki i prawnuki za to co co ten zbój zrobił co powiedzielibyscie o tym sądzie. Czy powiedzielibyście że jest miłosierny i sprawiedliwy?

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dałem Ci link do książki która o tym rozprawia.

http://www.amazon.com/The-Discoverers-Daniel-J-Boorstin/dp/0394726251

Nie pamiętam dokładnie kto jak i gdzie, w tej książce to jest. W każdym razie kościół początkowo uznawał to co dostał od greków, że ziemia jest okrągła, a później niektórzy teolodzy kościoła tą wiedze podważali i znów wracała teza że ziemia jest płąska, dopiero w XiV wieku zdecydowaną przewagę zdobyła opcja że ziemia jest okrągła i tak już zostało. wtedy jednak pojawiły się teorie ze to ziemia krązy wokół slóńca i że nie jest centrum wszechświata i znów zaczął się o to bój.

O Newtonie

http://strefatajemnic.onet.pl/przepowiednie/proroctwa-i-czary-isaaca-newtona/h50kt

Nawet książka Iana Stewarta zgadza się z tym, że kościół nigdy nie uważał, że ziemia jest płaska, a to kolega Dawkinsa. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ta argumentacja ma tyle samu sensu, co: zalegalizujmy zabijanie, bo i tak codziennie z przyczyn naturalnych gina tysiace ludzi

In vitro tworzy życie dla tych którzy naturalnie nie mogą go stworzyć, tak samo jak antybiotyki leczą tych co naturalnie nie są w stanie zwalczyć bakterii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jako całość Biblia jest sprzeczna, inaczej, mówiąc jezykiem nauki nie jest spójna. To pozwala ateistom znajdowac fragmenty popierające ich tezy, a takim ludziom jak Ty fragmenty popierajace Twoje twierdzenia. Po czym obie strony zadowolone rozchodza się do domów. Więc w sumie brak spójności Biblii pozwala zachować status quo

Zresztą, ją napisali ludzie o różnych poziomach moralności. Inna była moralnośc (moralnośc kalego) gdy pisano stary testament, a już inna (o wiele lepsza) gdy pisano nowy. Gdyby dziś napisano nowszy, byłaby ta nowa księga jeszcze lepsza moralnie i nie tolerowałaby niewolnictwa jak tolerował Jezus

Jakby jeszcze ateiści wyjaśniali cuda, objawienia, uzdrowienia i zjawiska, których doświadczają ludzie będący w stałym kontakcie z Bogiem, to byłoby ekstra. Język nauki możesz stosować do oceny "O obrotach sfer niebieskich", a nie Biblii. To wiara, nie wiedza.

 

nie bardzo rozumiem co masz na myśli

Zgadzasz się z Antonim?

Na Twojej uczelni miał wykład? (to by się akurat zgadzało)

Twierdzisz że przesadzam?

 

@darkonza a nie pomyliło Ci się trochę?

Bo ja ze szkoły pamiętam jedynie negowanie słońca jako centrum, wokół którego krążą planety

Nie ma dowodów na potwierdzenie swoich tez, a nawet jakby miał, to lepiej, żeby darował sobie takie teksty. Twierdzę tylko, ze dużo dziś piszesz o osobach, które uważasz za dziadków, którzy stracili kontakt z rzeczywistością.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

In vitro tworzy życie dla tych którzy naturalnie nie mogą go stworzyć, tak samo jak antybiotyki leczą tych co naturalnie nie są w stanie zwalczyć bakterii.

ale konsekwencja zazywania antybiotykow nie jest smierc innych organizmow

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ale konsekwencja zazywania antybiotykow nie jest smierc innych organizmow

Konsekwecją antybiotyków jest śmierć bakterii, sztuczna, choć przeciez gina one też naturalnie

Konsekwencją in vitro jest śmierc zarodków, sztuczna, choć przeciez giną on też naturalnie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zrównujesz w tym momencie ludzki zarodek z bakterią? 


To powinno zakończyć temat. 

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Konsekwecją antybiotyków jest śmierć bakterii, sztuczna, choć przeciez gina one też naturalnie

Konsekwencją in vitro jest śmierc zarodków, sztuczna, choć przeciez giną on też naturalnie

Czy uznajesz etykę za naukę, czy nie?

To nazywasz zarodkiem i zrównujesz z baketrią?

http://p1.sexymamy.pl/e9980e9aeec0c35d611c22a1c1039be6.jpg

Edytowane przez fluber

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale czaisz, ze zostaniemy wskrzeszeni w dniu ostatecznym i, że ta śmierć dla mnie znaczy zupełnie coś innego niż dla Ciebie? Dla Ciebie to koniec, nicość itd. , a dla mnie to początek nowego życia, takiego jak w raju?

Swoją drogą, nie rozumiem, jak ateiści w ogóle funkcjonują. W każdej chwili może ktoś ich potrącić, budynek się zawalić, terrorysta się wysadzić i ich nędzna wegetacja w każdej chwili może się zakończyć, a potem jeżeli mają rację czeka ich nic, a jeżeli nie mają racji, to czeka ich piekło i wieczne potępienie. Przesrana perspektywa.

Czyli mogę podejść i Cię za darmo kopnąc żebyś upadł, ale później podac ręke i podnieść i pogłaskać? Skoro u Boga uznajesz takie zachowanie za dobre i sprawiedliwe to i u mnie takie zachowanie za takie musiałbyś uznać.

Kopniak za darmo.

Ni jak nie pasuje to do dobrego i sprawiedliwego, to pasuje do rozkapryszonego i złośliwego, a nawet sadystycznego, bo chwila śmierci moze być cieżka i przerażajaca, a dostaniesz ją niejako za darmo, za winy ludzi których nie znasz

 

Nie jestem ateistą, no z Twojego punktu widzenia moze tak, ale z mojego nie :)

Nie wiem co jest po śmierci, ale wolę żeby nie było nic, bo to by było pewne, ot taka gwarancja ze nic złego mnie nie czeka, jesli coś później ma byc to nie masz gwarancji co to będzie bo moze Biblia się myli i źle ja przetłumaczono przez te 2 tysiace lat :)

Ktoś źle znał jezyk, ktoś walnął literówkę, ktoś się pomylił i będzie inaczej niż myslisz.

Do tego jest wiele religii i czemu akurat Twoja miałaby być prawdziwa?

Urodziłbyś się w Iranie i wierzyłbys w Allacha a nie w Boga. Niejako geografia wybrała za Ciebie Twoja wiare :P

 

W dodatku śmieszne że nikt nie zakłada tego że Bóg istnieje ale ma nas w nosie. Moze Bóg istnieje a my żyjemy, umieramy i nic po nas nie zostaje?

Jesteśmy załośni uważajac się za pempek ogromnego wszechświata.

Trochę jak 6mld bakterii leżących na kanapce wyrzuconej do śmietnika w jakims wielkim mieście, bakterii które się upierają że to całe miasto (wszechświat) zbudowane dla nas, że my tu jesteśmy najwazniejsze, że liczymy się tylko my i nasza małą kanapką która obleźlismy i na której się mnożymy - śmieszne i żałosne i ni jak w tym chrzescijańskiej pokory nie zauwazam, raczej przeogromną pychę i egocentryzm :)

 

A śmierci nie ma się co bać, umieramy codziennie idac spać. Usypiasz i Cie nie ma, inni pracują, kochają sie, a Ty nie istniejesz, Ty jako Twój umysł. Rano znów zmartwychwstajesz choć żadnej gwarancji że ranka dożyjesz nie masz.

Więc śmierć nie jest straszna bo przydarza się codziennie, straszny jest ból, strach i cierpienie.

Zrównujesz w tym momencie ludzki zarodek z bakterią? 

To powinno zakończyć temat. 

Nie, zrównuję naturalne zabijanie bakterii z ich sztucznym spowodowanym przez nas zabijaniem

Oraz naturalne umieranie zarodków z ich sztucznym spowodowanym przez nas umieraniem.

Jak kościół może być przeciwko powoływaniu nowego życia dla ludzi którzy się kochają i o dziecku marzą?

Mi ciężko to pojąc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik

×
×
  • Dodaj nową pozycję...