Skocz do zawartości
Monty

II ZLOT E-NBA: Kraków 2006 (info + wrażenia)

Rekomendowane odpowiedzi

PODSTAWOWE INFORMACJE O ZLOCIE E-NBA 2006

 

 

I. TERMIN ZLOTU:

Zlot zostanie zorganizowany w dniach 1 lipiec (zbiórka rano) - 2 lipiec (pożeganie się w godzinach popoludniowych) w Krakowie. Chetni mogą przybyć nieoficjalnie już w piątek.

 

 

II. UCZESTNICY:

Monty, Mich@lik, Gimmie, Loqsh1, Jazzmen, Szak, Jmy, Pietras, Fartman + Paula, travcka, Wesół, ra_d, Zvierz, Qba, Borys, Ajverson, ignazz (17 osób + nie potwierdził jeszcze Josephnba i Kraszka wpadnie na chwilę)

 

Już w piątek powinni być: Monty, Gimmie, Loqsh, Jazzmen, Ajverson.

 

 

III. NOCLEG

Loqsh1 załatwił nam pokój za około 30zł/noc: (pokoje 2,3,4 osobowe)

http://www.baza.krakow.pl/

 

 

IV. PROGRAM ZLOTU:

W programie w sobotę: gra na sali w godzinach 14-17, wieczorem spotkanie w pubie na rynku; w niedzielę: do wyboru albo sala 12-15 albo gra na świeżym powietrzu w parku Jordana (do uzgodnienia i w zależności od pogody).

 

Dodatkowo dla chetnych przejście po mieście i zwiedzanie (Rynek, Wawel, z. Mariacki, stadion Wisły, do uzgodnienia jeszcze...). Poruszamy się wszedzie razem więc co robimy w wolnych chwilach jesli takie bedą, zależy od nas i od organizatorów ;)

 

 

V. SALA

Gimmie wynalazł salkę na sobotę:

http://gimmie.republika.pl/zjazd/sala-na-agh-2.jpg

http://gimmie.republika.pl/zjazd/nowa-h ... na-sob.jpg

 

+niedziela, jesli nie będziemy grać na dworze:

http://gimmie.republika.pl/zjazd/reymonta7-4.jpg

http://gimmie.republika.pl/zjazd/reymonta7-3.jpg

http://gimmie.republika.pl/zjazd/remonta7-2.jpg

 

 

VI. KOSZTY

Na koszty zlotu składa się 1. dojazd dla każdego indywidualnie (pociąg, samochód, helikopter, whatever...) 2. nocleg około 30 zł (dla tych co bede w piątek + kolejne 30) 3. sala w sobotę ok 10 zł (+ mniej wiecej tyle samo w niedzielę jesli nie chcemy grać na dworze) 4. posiłki + piwo w pubie, każdy sobie już obliczy w zależności od preferowanej diety - piwo jak pisal loqsh pewnie z 6-7zł.

 

 

VII. CREDITS:

Cała chwała za zorganizowanie zlotu i zalatwienie wszystkiego powinna splynąć na Gimmi'ego + loqsha1. Ich pytajcie jak cos jest niejasne, albo niech mnie poprawią jeśli cos tu źle napisalem.

 

 

Temat ma na celku zebranie całego info w jednym miejscu dla tych, co jadą i jeszcze nie wszystko wiedzą, jest wiec zablokowany, po zlocie zostanie odbloikowany i tu bedziemy mogli sie dzielic wrażeniami, a później przenieść go do naszego forumowego archiwum.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość loqsh1

ok, to już ostatecznie, żeby nie było oto lista osób:

 

piątek / sobota, dwie pary:

 

pietras + gośka

monty + ajverson

 

oczywiście pokoje dla nowożeńców.

 

z soboty na niedzielę zamówiłem 16 miejsc, dla:

monty

mich@lik

jazzmen

szak

pietras + gośka

fart + paulina

wesół

rad

zvierz

qba

borys

ajverson

ignazz

hotspurfc

 

oprócz tego noclegi we własnym zakresie:

travcka

jmy

kraszka

gimmie

loqsh1

 

gdyby się zdarzyło coś, to oto opis jak dojechać do hotelu z dworca:

wysiada się z pociągu, schodzi się schodami w dół z peronu i skręca w prawo. potem trzeba dojść na przystanek dworzec główny, w każdym raziu przejściem podziemnym się idzie (i jeśli po prawej stronie będą sklepy z butami i torebkami a także śmierdzącymi jedzeniem typu hamburgery to skręca się w lewo). na przystanku należy wsiąść w tramwaj 4, 13 albo 14 i wysiąść na czwartym przystanku (plac inwalidów). trzeba przejść jakieś 30 metrów w stronę w którą jechałby tramwaj i za rogiem skręcić w prawo - tam będzie przystanek "plac inwalidów" oraz kioski / budki ze skarpetkami, telefonami komórkowymi itp. trzeba wsiąść w 114 i jechać do końca, tam już się wysiada i najlepiej się zapytać kogoś gdzie jest baza, trafić trudno nie jest bo to jest koło skrzyżowania na którym jest ostatni przystanek autobusu tylko po drugiej stronie..

ale gdyby wystąpiły jakieś problemy to dzwonić do mnie, kto potrzebuje mój numer to pm teraz (bo potem może być za późno) - nie zmienił się od zeszłego roku jakby co.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja juz w domu od jakiejs godziny.Po drodze bylo fajnie bo non stoper chcialo mi sie spac ale szybko sie budzilem wiec meczarnia.2 razy trzeba bylo inna droga jechac przez wypadek no i kolo torunia nie bylo zabawnie bo widzialem jak kolesie zawijaja w plastikowe worki wiec bardzo super sprawa.

Nie wiem jak inni ale taki polamany dzisiaj jestem ze chyba dobrze ze sie zawinalem wczesniej bo w kosza to bym nie dal chyba rade nawet kaleczyc.Wrazenia ze zlotu-pozniej.

Jakby co to mam pare minut filmiku z sali moge jakos udostepnic niebawem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie mam sily teraz pisac ... (sorki ze polskich liter dalej nie mam ;d) 3 dni zjzadu zakonczone. Ostatni wyjechal Gumbi. Potenjalnie kolega HotS..fc zostal z wlasnej checi jeszcze dzis ale poniewaz my mamy z Loszm tez obowiazki nie mozemy mu juz dzis towrzyszyc.

 

Codzinnie gralismy w kosza po kilka godzin. Pierszy dzien juz gdzies na forum strescilem. . Bawilem sie znowu znakomicie. Ludzie choc nie dopisala frekwencja okazali sie bardzo kontaktowi no i jakos milo spedzilismy czas. .. Bylo fajnie opis walne jutro i niech ktos Borys ??? czy Gumbi powie komu wyslac fotki etc. Pozdr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tez napisze wiecej jutro (ewentualnie pojutrze), bo teraz juz padam na twarz. Pod wieloma wzgledami bylo podobnie jak rok temu. A więc pogoda raz deszczowa, a potem fajna. Bylem w tej samej bluzie :P Tak jak wtedy prawie okulałem na jedną nogę, to tym razem również. Znów "ktoś" chrapał w pokoju, w ktorym mialem przyjemnosc nocowac :wink: Ponownie ktos Loqsh1a nazwal maskotką... (no chyba, ze cos mi sie pomyliło :wink: ) Ehh, ogolnie fajnie. Zaskoczenia co do osobowosci ludzi tylko na plus (co jednak swiadczy o tym, ze net to net, a live to live, nawet jesli sie wydaje, ze powinno sie juz kogos znac). Szkoda, ze z braku praktyki na codzien, zaczynam z formą iść stopniowo w dół, jak Shaq (przynajmniej jedno podobienstwo) :? Dzieki dla organizatorow za zaplanowanie calej akcji, jak i szacunek dla tych co przebyli szczegolnie długą trasę, by sie do Krakowa dostać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co was tak mało na tym zdjęciu? Generalnie to chyba więcej ludzi się pisało na zlot. Część z was kojarze z tamtego roku, ale reszte fajnie by było jakby ktoś podpisał z tego zdjecia, bo nie bardzo wiem kto jest kto :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czesc sie polamala,czesc byla zmeczona itp.ogolnie chyba z 5 osob nie ma na zdjeciu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość loqsh1

nie ma pietrasa i jego towarzyszki, fartmana i jego towarzyszki qby, a także pauliny (oni to pewnie są już gdzieś w połowie drogi do domu).

 

ja byłem dzisiaj w pracy na dodatek i jestem taki skonany po ostatnich dniach, że nic nie napiszę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W sumie wróciłem godzinę temu i też jestem lekko skonany ale mam "freaky monday" i później nie bedzie czasu, a we wtorek wyjeżdżam i od forum bedzie mala przerwa, więc w miarę krótko...

 

Ja się pojawilem w piątek, koło 15.30 spotkaliśmy się z Gimmim i Ajversonem na rynku głównym. Gdzieś tam sobie pochodzilismy, po czym udaliśmy sie do hotelu. Niestety z transportem byly problemy więc dotraliśmy tam po 2h, Ajverson ze swoim 50-kilowym bagażem ledwo zywy.

 

W hotelu spotkaliśmy panią "Słoneczko" z którą lepiej nie było sie wdawac w dłuzsze dyskusje, po oględzinach pokoi stwierdziliśmy że są z deka gorsze niz w Wawie ale miejsce do spania i to tanie jest więc dla nas to różnicy nie robi. Szkoda tylko, że był numery z wodą, chyba każdy się oparzyl lub oblał w łazience ;) Później z Gimmim i Ajversonem udaliśmy się do osławionego parku Jordana na basket 1on1, wprawdzie padało i kałuże były ale co to za przeszkoda dla takich zawodowców jak my :roll: Grało się fajnie, przynajmniej ja z mojej gry byłem zadowolony, oni grali jeszcze lepiej, nikt się jakoś nie zabił na śliskim asfalcie, później wbiliśmy do KFC na jedzonko i jakiś mecz MŚ (mnie nie pytajcie jaki). Tam też pojawił się Pietras z Gośką, która meczem była zainteresowana jak ja ;) no i Loqsh1 przyjechal czymś na kształt samochodu. Pó 23 powrót do hotelu i spanie bo wszyscy byli zmęczeni. W sumie sie wyspałem chcoiaż mnie Fartman obudzil telefonem już nie pamiętam ja jaki temat o 3 w nocy, póżniej Gimmie o 7, w ogóle przez cały dzień telefon się urywał i ostatecznie szybko baterie padły.

 

Co do soboty, rano po zakupach w pobliskim sklepie odbieraliśmy po kolei z przystanku obok hotelu Fartmana, Qbę, ra_da, Jmy'ego i kogoś tam jeszcze, w tym czasie Loqsh1 i Gimmie polowali na pozostalych forumowiczów na dwrocu. Spotkaliśmy się godzieś koło 12 w centrum pod parasolami w jakiejś knajpie, bo tradycyjnie podczas zlotu cały dzień padało. Skoczylismy do jakiegos pubu (gdzie Gimmie puścił nam piosenkę na swoją cześć ku radości każdego forumowicza) i stamtąd po godzince na sale.

 

Meczów ni ma co opisywać, generalnie grało sie bardzo fajnie, koncówka już byliśmy zmęczeni wiec troche freestylu było i akcji rodem z and1, co nie znaczy, że skutecznych ;) Mnie z początku bardzo pozytywnie zaskoczył Jazzmen który genialnie rozgrywał piłki, juz byłby MVP gdyby nie to, ze po paru meczach sklady się zmienily i zaczał pudłować i miewać straty. Poza nim świetnie wypadł travcka który okazał się klonem Grega00 jesli chodzi o wzrost i umiejętności w ataku. Nie można mu odmówić też paru ładnych wsadów. Reszta też spokojnie mogła robić (Jmy też pare zrobił ale do SDC nie doszło), ale nie chcieliśmy się popisywać ;) Oprócz tej dwójki wymiatał też Gimmie i to na przełomie trzech dni i zdecydowanie jemu bym przyznał MVP jeśli chodzi o grę w kosza.

 

Ja tam jak zwykle do gry w tyle osób się nie nadaje i byłem niewidoczny (poza momentami strat piłki ;) ), ale jakieś ładne akcje były, asysty do Farta i pare wejść pod kosz w piątek czy niedzielę udało się zrobić, wiec chociaż było generalnie słabo to lepiej niż się spodziewałem i lepiej niż rok temu, wiec jestem zadowolony. Szkoda, że tylko mi ścięgna wysiadły w niedziele. :(

 

Wracając do soboty, po grze padnięci wróciliśmy do hoelu, ja wtedy z Qbą, Farem i Paulą no i Zvierzem gdzieś tam sie po browce wybraliśmy (znowu błądzenie) później wszyscy poza Qbą i Fartem poszliśmy na miasto, w sumie siedzieliśmy trochę w pubie ale nie wszyscy bo szliśmy też na rynek coś zjeść grupkami, po meczu opusciliśmy pub i gdzieś na miście raczej dziwna trasą szlajaliśmy się, zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjecie które zapodal Jazzmen i pozaczepialiśmy kilku ludzi (niektórzy speszeni odeszli :) ), na końcu usiuedliśmy w parku i sobie gadaliśmy, koło 2 był powrót do hotelu, tam jakieś browce i jeszcze godzinka siedzenia.

 

W niedzielę scenarisz podobny, rano co niektórzy zjedli śniadanie w KFC, później salka ale już mniej osób było (ale loqsh1 grał i nawet nieźle mu szło), dalej wyjście na miasto na kebab (mi nie chcieli dać LOL, a Fart z Qbą zjedli dwa i jeszcze im malo było) no a po tym już właściwie stopniowo odprowadzaliśmy niedobitki ludzi na perony.

 

Generalnie zlot uważam za udany, brakowało 3-4 osób których nie bedę wymienić ale wiedza o kogo chodzi, mam nadzieję że pojawia sie za rok. W porównaniu do pierwszego zlotu atmosfera była imho zupełnie inna ale równie pozytywna. Chcialem trochę wiecej pozwiedzać, ale absoultnie czasu na to nie starczyło. Wielkie brawa dla Gimmiego za poświecenie nam w sumie całych 3 dni i organizacje, to samo do loqsha, dla Fartmana za zorganizowanie fajnych pamiątek, dla Borysa za nagrody w postaci koszulek (znowu mi się udało, hehe) i ogólnie dla wszystkich za przybycie i dobrą zabawę. Wiele osób znałem już z poprzedniego roku, ale zalezało mi na poznaniu Fartai Qby, Jmy'ego w dalszej kolejności też Jazzmana czy Ajversona i tak jak ktos pisal wyżej, wszyscy okazali się jeszcze bardzije wporzo niż było można odnieść wrażenie z forum.

 

Cholera, chyba mialo być krótko...

 

Jeśli chodzi o fotki to te które udało mi się zrobić są tutaj:

(w momecie pisania jeszcze sie wysylają, powinno być 55)

http://e-monty.info/fotki/e-nba/lipiec2006/

 

Mam też pare filmów ale mają poonad 100MB i raczej nie uda mi się juz tego teraz wyslać, moze jakieś 3-4 później spróbuje.

 

Mam nadzieję ze pzoostale szybko wrzuci Gimmie, Jazzmen, Qba z Fartem i inni, bo to co ja zrobilem przy ich fotkach to jest nic :)

 

 

EDIT: PS - LOL teraz tak patrzę że 90% fotek to fotki Gimmi'ego albo Fartmana, zastanawiajace :o

 

 

Ale jestem wysoki :twisted:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja wrocilem do domu 30 min temu wykompalem sie i ide do pracy :D

jak wiekszosc wrazenia pozniej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość loqsh1

w piątek to tam jak wiadomo pojechałem do pracy, potem spotkałem tych co byli w KFC i po meczu odwiozłem gimmiego i wróciłem do domu.

 

w sobotę wstałem rano, miałem jechać na dworzec odebrać ludzi, o 9.20 dostałem sygnał, że jmy przyjeżdża o 9.30..

odebrałem i odwiozłem go na przystanek z którego jedzie 114 i wróciłem na dworzec, bo tam czekał już hotspurfc, a także jazzmen. chwilę potem przyjechał szak, a trochę później borys ze zvierzem, poszliśmy do macdonalda, a potem pojechaliśmy na plac inwalidów, gdzie spotkaliśmy resztę grupy i poszliśmy do karlika.

ja potem pojechałem do pracy więc nie wiem za bardzo co się działo. jak wyszedłem to mi się nie opłacało za bardzo jechać do domu, więc czekałem w pobliżu placu inwalidów na 20.15, bo o tej godzinie bylismy tam umówieni... zadzwonił gimmie i powiedział, że dobrze by było gdyby jeden z nas poszedł do ck browar i zajął te dwa bary które mamy zamówione no to poszedłem. zająłem miejsce, zamówiłem sobie colę i tak siedziałem sam 50 minut co chwilę mówiąc komuś, że te dwa bary są zajęte i że przyjdą ludzie. polecam.

obejżeliśmy mecz, poszliśmy szukać knajpy ale nie było miejsc (w międzyczasie wygrałem koszulkę), więc poszliśmy na planty, potem odprowadziłem jmy'ego na dworzec a sam poszedłem na swój nocny autobus, w domu byłem koło 2.20

 

wstałem rano, pojechałem do hotelu po ludzi, udaliśmy się na salę, trochę grania, wróciłem do domu, wróciłem na dworzec, pojechałem do pracy. w sumie nie ma się co rozpisywać.

 

Później z Gimmim i Ajversonem udaliśmy się do osławionego parku Jordana na basket 1on1

jeśli chodzi Ci o to co jest na pierwszej fotce ( http://e-monty.info/fotki/e-nba/lipiec2006/100_0130.jpg )to to nie jest park Jordana, bez jaj..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Później z Gimmim i Ajversonem udaliśmy się do osławionego parku Jordana na basket 1on1

jeśli chodzi Ci o to co jest na pierwszej fotce ( http://e-monty.info/fotki/e-nba/lipiec2006/100_0130.jpg )to to nie jest park Jordana, bez jaj..

Ja myślałem, że tak :) Mój błąd.

 

Wrzucilem 3 albo 4 filmiki już nie pamiętam :P

http://www.yousendit.com/transfer.php?a ... 727334C163

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

komentarze wieczorem albo dopiero jutro ale juz pliki wrzucilem na neta. Na rapidzie sa rozne opgrniacznie\a ale w ciagu tygdonia pewnie wrzyscy sciagna.

 

4 niezalezne archiwa w rarze. zajazd 1 = dzien 1 (czyli piatek)

 

 

http://rapidshare.de/files/24799865/zjazd_1.rar.html

 

http://rapidshare.de/files/24800993/zjazd_2_a.rar.html

 

http://www.yousendit.com/transfer.php?a ... 483C16044A

 

http://www.yousendit.com/transfer.php?

action=download&ufid=E38420EB7C415420

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

FOTKI !!! : http://s002.wyslijto.pl/?file_id=30900486495434669395

 

Filmikow nie dodawalem narazie bo juz nie mam czasu i zaraz jade na wioche ;-)

 

 

PIATEK

 

Ok Godziny 21:25 udalismy sie z Paulą na dworzec by odebrac naszego Misiaczka Qbę. Przyjechal dosc punktualnie i rozpoczelismy magiczne czekanie na pociag do Bydgoszczy ktory mial sie pojawic ok 21:50. W tle przygrywala nam orkiestra zurow ktora widac dobrze sie bawila w okolicach godziny 22. Oczywiscie jak mila Pani zapowiedziala pociag to nikt nie wiedzial dokad jedzie i musielismy wlaczyc szpatagy zeby nam nie uciekl piekny pospieszny pociag spolki PKP przewozy regionalne. W pociagu usiedlismy w magiczny przedzia z zablokowanym oknem i na poczatku bylo tak dosc ponuro. Jednak po paru minutach okazalo sie ze spiacy pan siedzacy w rogu jest kompendium wiedzy na temat czasow [b}PRL[/b] po browarku nawijka sie wlaczyla i pogadalismy z tym panem jak to bylo dawniej. Dostal on rowniez od nas okazjonalne foto co prawda bez podpisow ale mysle ze i tak mu sie spodobalo ;-) (Jesli nas czyta to wielkie pozdro powniewaz jak bedzie mozna przeczytac pozniej, w niedziele nie mielismy juz milych wspolpodroznych).

 

Przesiadka w Bygdgoszczy byla dosc jakby to powiedziec INTENSYWNA, ale na szczescie wyrawlismy osobny przedzial i moglismy spokojnie zabrac sie za spozywanie wieczerzy (kanapeczki, wodeczka itp itd) potem jakims magicznym sposobem zasnelismy lol i o 7 rano jakis FRAJER powiedzial nam ze na bilecie mamy 80 KM za malo i musimy doplacic. Ja oczywiscie jak to ja nienawidze za nic placic o godzinie 7 rano i Qba tak samo (jeszcze wtedy nie znalismy Gumbiego osobiscie wiec musielismy zaplacic :( ).

 

SOBOTA

 

W Krakowie oczywiscie Północ sie zgubila :D No ale po paru telefonach w koncu spotkalismy Gimmiego, ktory ku mojemu zdziwieniu WOGOLE nie wyglada jak Greg Ostretag :( Poznalismy rowniez R_ada ktory na samym poczatku byl chyba troszke jeszcze albo spiacy albo nastawiony do nas niezbt przychywlnie hehe ale rozpoczela sie rozmowa a dzisiaj po tym zlocie wiemy ze jest to czlowiek z ktorym mozna wypic browara o kazdej porze dnia i nocy a takich ludzi trzeba cenic ;-) (Prawie jak GUMBI). Droga do autobusu po takich nocnych przygodach byla niesamowicie meczaca a slowa Gimmiego "to moze przejdziemy jeszcze kawalek przez jakies 10 minut" byly niesamowicie bolace zarowno dla naszych uszu jak i nog ktore juz wtedy mowili "nie jestescie Gumbim, zwolnijcie". Gimmie odstawil nas na przystanku na ktorym dowiedzielismy sie ze rozklady w Krakowie sa jak dupa "Poprostu sa i nie sluzą niczemu wiecej). Jakism cudem dojechalismy na przystanek gdzie czyachal na nas juz przyczajony tygrys ukryty smok, niesamowity wojownik, czlowiek o wieli xywach i twarzach, i te xywy mozna by mnozyc godzinami budujace niesamowite napiecie i czekajac na ten dresczyk emocji zanim ktos wypowie tą Xywke ...... GUMBI.

 

Juz na samym wejsciu Gumbi przeszedl moje wszelkie wyobrazenia na jego temat. Doskonaly organizator i czlowiek z ktorym mozna krasc przyslowieowe konie, (mozna rowniez pic browary bo zawsze pol zostawia). Po 2 minutach spaceru gromkim odglosem "LOOOOOOL" razem z Qba i Paulą powitalismy naszą niesamowicie barwną rezydencje zwaną rowniez BAZĄ.

 

Powiedzmy ze standart nie byla taki jak na gwiazdy pokroju Gumbiego przystalo jednak o sie nie wy wyzszal i my tak samo wiec po kilku chwilach i liczeniu Chlopcow (zaznaczam ze Kobieta rowniez byla w naszym gronie) pani doszla do wniosku ze doszlo nas 5 co nie bylo prawda i caly czas powtarzala Slowo Klucz (z ang. KeyWord) dzieki ktoremu uzyskala swoja magiczna xywke " SLONECZKO " Lub tez jak mowil potem Qba "Sunshine" hehe. Po zameldowaniu w pokoju zauwazylismy jakby to powiedziec ze jest Srednio lol. Lozka skrzypialy jak hmmm no jak stare lozka w sumie bo nie ma do czego tego porownac. Zajelismy miejscowki i szybko skumalismy ze nie mamy ani czajnika ani telewizora ani zadnych totalnie wygod hehe. Po krotkiej rozmowie z kolkiem fanow Sixers polozylismy sie na chwilke na magiczne lozka gdzie odpoczelismy po podrozy. Ok godziny 12:30 zebralismy sie na autobus ktory jak to juz jest W Krakowie nie przyjechal na czas hehe. AAA wlansie zapomnielm ze wczesniej poznalismy Jmy ktory poznal nas w czasie snu hehe. I kazdy z Sixersow podpisal naszswe okazjonalne zdjecia ktore potem musial rowniez kazdy inny forumowicz i uczestnik zlotu podpisac. Pojechalismy bardzo szybko autobusem na Plac Inwalidow (Z Qbą co chwilie mielismy wyrzute z tego) ogolnie w Krakowie wszystko jest nazwane np tunel na pkp nazywa sie dzwiecznie MAGDA :]. Dojechalismy na ten caly magiczny plac gdzie Gumbi wspomnial o klątwie ktora ciazy nad zlotami i o tym ze przywiozl brzydka pogode ze soba hehe. Czekajac na reszte magicznej ekipy. Usiedlismy na kilka minut sobie na miejscowie gdzie bylo mega drogo i w koncu nadszedl czas przywitan ;] Widac bylo ze zawitali fani nba, szczegonie po zvierzu ktory wybral sie bardzo rekreacyjnie ubrany w tak piekna pogode. Szybko poznalismy sie z wszystkimi slyszac magicznie "Ja Ciebie Kojarze" z roznych stron. Oczywiscie kazdy mogl odpowiedzie "aaah to podobienstwo do Gumbiego" Jednak wtedy nie bylismy jeszcze tak spoufaleni z Sen-Sei naszego forum na tyle by pozwolic sobie na takowe slowa. Zaliczyslismy potem Pubik ktory byl bardzo mily i dosc pusty (jak to ok godziny 13-14). Tam kazdy podpisal sie na pamiatkowym zdjeciu zlotowym i bylismy gotowi Na RUMBLE.

 

Doszlismy do sali o okazalo sie ze Organizatorzy pod tym wzgledem sie bardzo postarali. Mi osobiscie gralo sie wysmienicie i sam nie wiedzialem ze jestem w stanie az tyle biegac ;-) Na poczatku troche Gumbiemu nie szlo ale kazdy wie ze taka gwiazda musi sie rozgrzac. Bardzo Dobrze gralo sie Jimmy'm jak rowniez i z Qbą, Trava, Zvierzem ale rowniez i przeciwko zvierzowi ktory jest tak dobry w obronie ze musialem sie ratowac wybiciem pilki na out od jego stopy ;-) Meczyki podobaly mi sie bardzo, duzy plus dla osoby ktora skrecila radio ze soba bo naprawde pomagalo to w grze. Bardzo Ciekawe 3 godziny na sali. Jesli ktos jest ciekaw jak wygladalem potem to wystarczy spojrzec na niektore z fotek Gumbiego bo poprostu umarlem po tym.

 

Po sali postanowilismy nie isc jak wiekszosc mlodzikow i zapakowalismy sie w taxowki (tutaj kolejny paradox, Krakow nie ma zbyt wielu taxowek). Po poworocie do Hotelu szybky prysznic i troche zamuly. Potem z Gumbim Zvierzem, Paulą i Qbą zagralismy w zyciowej przygodzie pod tytulem "E-nba w poszukiwaniu zlocistego Browara". Qba wybral sie w klapeczkach bo myslelismy ze max 10 metrow przejdziemy i w tak wielkim miescie naszym oczom ukaze sie niesamowicie schlodzony, tani i pyszny browarek. Niestety ale okazalo sie ze bedzie to dluzsza wyprawa z ktorej tylko najwytrwalsi wrocą z złotym trunkiem :] Znalezlismy sklep po dosc dlugim czasie bo bym mega daleko, ale w tym czasie integracja byla juz PEŁNA. Oczywiscie obgadalismy niektorych uczestnikow zlotu (Just Kiddin). Po powrocie okazalo sie ze wszyscy sa juz gotowi do podniesienia kotwicy i do zawitania na wawel czy tam inne miejsca. Niestety nasza zlota 3 nie byla w stanie ruszyc sie a co dopiero gdzie isc wiec postanowilismy ze klasycznie zalegniemy z browarem i pizza a moze nawet cos wyrwiemy bo na dole bylo wesele. Wracajac do pokoju uderzyl nas barwny zapach skarpetek. Zamowilismy Pizze ktora przybyla po godzinie z Eskortą pani Sunshine krzyczacej na caly Hotel

 

PIZZA PIZZA PIZZA!!!!!

 

Pan dostawca byl dosc zdziwiony pytaniami pani Sloneczko jednak Qba powiedzy ze potrafil jej odpowiedziec

 

- Jak wesele wam nie przeszkadza?

- Nie tylko to Darcie Mordy przeszkadza

 

Zjedlismy i ja odpadlem.

 

NIEDZIELA

 

W nocy jeszcze wstalem na sekundke i pogadalem z Sixersami :] Potem ok 10 zaczelismy sie wszyscy podnosic z lozek i sprzatac zdeka. Najpozniej wstal Ra_d ktory jak to powiedzial "Ja jestem jak dziecko musze spac 12 godzin dziennie" a potem zaczol pic ze mna browara i z Qbą bo pora byla wysmienita :]. Przez ok 2 godziny nie odstepowal nas na krok humor sytuacyjny ktory jak tutaj opisze to i tak nikomu nic nie powie bo z takich rzeczy nalezy smiac sie na miejscu ;-). Potem poszlismy wszyscy razem na sale gdzie bylo nas troche mniej bo Jmy uciekl i Ajverson i pare innych osob ale i tak bylo fajnie w podniebnej hali AGH. Super sie gralo, fajne sklady. GUMBI byl juz w formie i byl poprostu wszedzie na boisku (na parkiecie, na scianie, pod koszem). ok godziny 14 niestety musielismy juz spadac bo mielismy ustawke na stadionie wisly z Kibolami no i sami rozumiecie ;-) Pozegnalismy sie z wszystkimi bo nie wiedzielismy czy bedzie okazja jeszcze sie zobaczyc no ale na szczescie byla jeszcze taka okazaja i od godziny 15 podrozowalismy po miescie na gape i szukalismy dworca. Pozdrawiam dworcowy Kebab ktory bez watpienia jest jednym z najgorszych miejsc do jedzenia pod wzgledem ilosci a wiem co mowie bo nie z jednego Kebaba juz jadlem. Pozdro tez dla Borysa za ciekawe zart ;-) I wogole co sie stalo ze oni tam Gumbiego nie znali ? Dlaczego musial on tyle czekac? Nikt na te pytania nie znam odpowiedzi jednak my wszyscy wiemy ze Gumbi po tym zlocie jest dla nas alfą i omega i napewno dostanie odemnie glos w nastepnych Forum Awards ;-) W koncu jak podkreslal LOQSH1 (Czlowieku jak to sie trudno wymawia na zywo), dajemy sobie w ramach przyjazni ;-) Zaliczylismy jeszcze pare miejsc i kazdy Chcial byc jak Gumbi przez godzine hehe i no i 18 odprowadzilismy Borysa a okolo godziny 18:30 pozegnala nas delegacja najbardziej odwaznych forumowiczow na czele z organizatorami ;-) W pociagu bylo ciekawie az do momentu gdy na jakiejs stacji piedolony konduktor konfident dowalil nam 4 osoby do przedzialu na czele z stara k**** (no sorry nie moge inaczej) ktorej nie podobaly sie nasze systemu okienne i to ze chcemy zeby sie wietrzylo gdy ona miala zamilowanie do Zaduchu i goraca. Na szczescie ok godziny 4:30 bylismy juz w domu ;-)

 

Ogolnie podsumowujac nie wiem czy zdaze fotki wyslac bo za 2 godziny wyjezdzam ale musze powiedziec ze Gumbi mial racje mowiac ze to zajebista sprawa. i juz dzisiaj mowie ze niechce aby mnie zabraklo na kolejny zlocie, bylo naprawde super i poznalem wiele osob ciekawych i teraz nawet ludzie z ktorymi nie mialem kontaktu zasluguja na duze podziekowania i wielkie plusy np Jmy, Loqsh1, Gimmie, R_ad, Zvierz Oczywiscie najwieksze Plusy dla czlowieka ktory radzi tym forum i to dzieki niemu sie tam znalezlismy!!!

 

GUMBI!!!!!! bede powoli konczyl, no szkoda bylo wyjezdzac, bylo super, dzieki wielkie ponowie i panie za wszystko no i czekam juz na kolejny zlot bo musze podkreslic po raz kolejny ze super paczke mielismy w Krakowie i BARDZO Mi Sie Podobalo no i Pauli rowniez ;-) Zaraz sprobuje foty zgrac ale jesli sie nie uda to nagram na dvd i podesle komus ok ? np Gimmiemu wiec jesli moglbys to wez mi na smsa podrzuc adres jesli nie zdaze do 16 wyslac fotek ok ? dzieki

 

 

POZDRO :] Pamietajcie Prawie jak Gumbi... Prawie robi wielka roznice[/b]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fartman ładnie wszystko opisał, więc ja tylko pododaje wstawki do poszczególnych dni.

 

Piątek - podróż

 

Nudzić się raczej nie dało, bo North Coast nie ma tego w zwyczaju :]

Fartman zapomniał jeszcze wymienić kolesia, który jechał z nami w pierwszym pociągu i który rzekomo był żołnierzem na przepustce, a miał problemy z zamknięciem okna w przedziale. Pozdróż dość przyjemna, oprócz konduktora-liczydło, który tak jak pisał Fart kapnął się 20min przed Krakowem, że musimy dopłacić. Niestety nie można było płacić kartą :( a podobno PKP się rozwija.

 

Sobota

 

Coraz bardziej podejżewam, że Słoneczko i loqsh działali razem i podzieli się zyskami. Ogólnie pokój zajebisty. Lóżka, stół no i to chyba wszystko LOL. Czajnik Paula skręciła od Sunshine a ja buty sobie suszyłem na parapecie za oknem :] Lokalizacja BAZY - doskonała. Na dole wesele, za budynkiem postój tirów, gdzieś obok lotnisko [wnioskuje po samolotach latających mi przy oknie], daleko do czegokolwiek w Krakowie. I to wszystko za jedyne 28zł :D Wór atrakcji, rzekłbym.

 

Wielkie brawa dla Gimmiego za wynajęcie tak zajebiste hali. Grało się naprawdę dobrze, choć w pewnym momencie myślałem, że kolano mi odpadnie po moim crossoverze lol. Fajne składy, miła atmosferka. Jednak to jest najlepszy sposób na integrację. Niektórzy mieli siłę na podniebne akcje - Jmy, Travcka inni na wejścia pod kosz z przełożeniem non stop piłki za plecami lub reverse lay-upem - Gumbi, inni na zabijanie ajversona - co za cham go faulował!? No itd.

 

Taxówek może i w Krk mają mało ale jak już podjechała to był nawet TV w niej <lol> Tak samo jak i w autobusach tylko tam nie działał :( Miły pan skasował nas 13zł, więc bajka.

 

Poza tym polecam spacery po browary w laczkach przez miasto. Nie zabiłem się prawie na przejściu dwa razy w tym samym miejscu niee. A i raz na chodniku, ale to Gumbi perfidnie mi nadepnął na laczka :evil:

 

Pizza z Diablo była tak duża, że w trójkę umarliśmy :|

 

Niedziela

 

Także miła gierka na klaustrofobicznej sali na poddaszu. Kilka akcji rodem z and1 i takie tam. Ja mam 2 filmiki, które z czasem wrzuce to będzie można oblukać jak Gumbi po mojej asyście zdobywa punkty :shock:

 

Jazda na gape po krakowie tez miła. Kebab bez sensu. Porcja za 10zł mniejsza od porcji za 6zł.

 

Szybkie zakupy w Żabce, bo po co ci lodówka w której nie wiem po co jakiś idiota zamontował pikacz na wejściu.

 

Pod koniec doszliśmy do wniosku, że Polska powinna nazywać się Gumbi. I to właśnie nasz bohater i przywódca sprawdza bilety konduktorom a nie oni mu! :shock:

 

Podsumowując bardzo pozytywne wrażenie wywarł na mnie zlot forum na którym udzielam się tylko w dziale tapety i inne <lol>

 

Dzięki za ciekawy weekend!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czas na moje wrażenia...

 

Przyjeżdżam w okolicach godziny 11 na dworzec główny, parę telefonów do loqsha i już wiem gdzie mam się zjawić, chciałem tam dojść nieco szybszą drogą, ale spotkałem się z SOKiem, który nakazał mi się wylegitymować i przeczytać jakiś tam znak, po krótkiej pogawędce z nim do tarłem do loqsha który już był w towarzystwie Szaka i hot..fc, chwile postaliśmy, pooglądaliśmy krakowską kolej, tą parową i ta trochę nowszą i przyplątało się do nas trzech klesi, z pod Lublina (to znaczy z Azji), coś się tam pytali, o jakieś "białe", a międzyczasie Borys z Zwierzem przyszli i wzięli azjatów za uczestników zlotu, później wycieczka na małe szamanie do Maca, pojedzeni zwarci i gotowi ruszyliśmy na plac inwalidów, gdzie dołączył do nas gimmie, resztę spotkaliśmy pod parasolami, jak każdy każdemu podał rękę, i każdy zmókł dostatecznie dobrze ruszyliśmy do autobusu, później był jakiś pub, podpisywanie zdjęć, oglądanie faszyn, ktoś tam jakieś piwko wypił i byliśmy już gotowi zaatakować hale, która zrobiła na mnie olbrzymie wrażenie (świetnie się spisałeś Gimmie), zaczęliśmy rozgrzewczke i od razu było widać wysoki poziom u niektórych ( travka, jmy, qba ). Później mały drafcik i każdy był już przyporządkowany do jakieś drużyny, ja na początku grałem z gimmim, radem i ajversonem w pierwszych meczach nie było najlepiej, ale z biegiem gry się rozszaleliśmy, później zmiana składów, i kolejna zmiana składów, nawet nie pamiętam z kim dokładnie grałem po hali część wróciła do BAZY taxówkami reszta ze mną włącznie ambitnie chciała skorzystać z MPK, w BAZIE powitał nas szlochający nad swoim losem pan młody i pani młoda skacząca z radości, że udało się jej w końcu kogoś "załatwić", później krótka rozmowa z Słoneczkiem i meldujemy się w pokojach, ja miałem okazje dzielić pokój z Szakiem i Zwierzem (ten dopiero chrapie i to jak dziwnie :? ) prysznic i wybijamy na miasto do ck browar, gdzie skosztowaliśmy świeżo uważonego jasnego, zimnego i dużego piwa, później jakaś kolacyjka w Macu. Borys chciał się koniecznie pozbyć 4 koszulek więc urządziliśmy małe losowanie, po wątpliwych wyborach, ja nic nie wygrałem, później jakaś rozmowa o żużlu, carlingu i lotkach i ruszyliśmy w poszukiwaniu knajpy, nic nie znaleźliśmy i wylądowaliśmy na ławkach w parku, gdzie Gumbi dostąpił zaszczytu przeglądnięcia SLAMu :wink: Powrót do BAZY nocnym autobusem okazał się lepszy od rolletcastera, naprawdę polecam wszystkim poszukiwacza mocnych wrażeń. Po powrocie z pokoju Sixers, odbyła się mała debata na temat dresów, grupy trzymającej władze i ligi popaprańców, najaktywniej uczestniczył w niej rzecz jasna ZWIERZ, po godzinnej debacie poszliśmy spać, rano pożegnał nas właśnie Zwierz oraz ajverson (fajny paragon :lol: ). Na śniadanie z Gumbim i Szakiem postanowiliśmy zjeść coś zdrowego, jednak tylko ja zjadłem bułki z jogurtem, dwaj starsi panowie poszli też na zdrowe żarcie do KFC, po posiłku integrowaliśmy się w łaczonym pokoju sixers i fartman qby i pauli, (ale było much). Po tym jak już się wszyscy obudzili (pozdo Rad) spakowali oddali czajniki, kubki i resztę ruszyliśmy na klaustrofobiczno sale, gimmie już tam na nas czekał, hala okazała się piękna w stylu wczesnego gieraka, ale grało się wybornie, z gimmim stworzyliśmy duet na miarę stocktona to malone, a fart stwierdził że „powinniście wygrać te finały”, później jakaś zmiana składów, i po kolejnej graliśmy już po trzech na jeden kosz, pod sam koniec przebywania na sali gimmie grał 1on1 z radem, nawet nie wiem kto wygrał ;p Po hali prysznic w integracyjne łazience, później czekaliśmy chwile jak fart z resztą wróci po zadymie ze stadionu i ruszyliśmy tramwajami i autobusami (rzecz jasna bez biletów) na dworzec po bilety, niestety na mnie była już pora i musiałem wracać do swojej wsi... ale było świetnie.

 

Super było Was poznać, teraz przynajmniej wiem kto się ukrywa pod tymi avatorami, najbardziej zaskoczył mnie wygląd PIETRASa, zawsze mi się wydawało że jest większy i starszy. W pamięci najbardziej zapadli mi Gimmie, Gumbi, Ra_d, Fartman, loqsh, Zwierz i Szak. Do zobaczenia za rok!

 

Link do zdjęć: http://rapidshare.de/files/24816348/Kopia_zlot_e-nba.zip.html

Jakby ktoś chciał w większym rozmiarze to pisać do mnie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kurcze Wasze opisy wymiatają, zwłaszcza Farta, zdjecia sie ściągają ale widzialem póki co Gimmi'ego i są swietne.

 

O wczesneijszym adresie jaki podalem na moje fotki zapomnijcie, tu macie wszystko spakowane:

http://www.yousendit.com/transfer.php?a ... 325DA8C987

 

Prawdopodobnie to mój ostatni post na forum przed wyjazdem za granicę (może wieczorem zdąże coś jeszcze przeczytać) tam jak dopbrze pójdzie to zostanę dlużej czyli conajmniej przez wakacje na forum mnie nie będzie dlatego chcialbym wszystkim podziekować raz jeszcze za świetny zlot, organizację i za wypuszczenie tak szybko zdjęć, przynajmniej je zdąże wszystko oblookać i zachować. A jak ktoś jeszcze cos wrzuci to bedę wdzięczny z alink na maila. A kontakt ze mną też mailowy albo coś czasami postaram sie pisac na blogu.

 

Pozdro wszystkim, E-NBA 4Ever :)

 

PS. Fartman taki skromny a gdyby nie on i Borys to o Gumbim malo kto by słyszał tak naparwdę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Fartman prosił, żeby przekazać, że za rok on i Paula zajmie się organizacją zlotu w Trójmieście. Na pewno ja też pomogę, więc każdą część Polski zlot by zaliczył :]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dzieki Monty-fajnie sie gralo i gadalo w piatek-szkoda tylko ze fajerwerki za szybko sie skonczyly :) Powodzenia i czekam na info czy zostajesz czy jedziesz z nami samochodem do koln.

numer telefonu zostaje jakby co?

qba-nie mam pojecia co za cham mnie faulowal:)w tym momencie walczylem o oddech i o zycie :)

nie rozumiem jak mozna tak nieumiejetnie sztuczki techniczne wykonywac...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...