Skocz do zawartości
RappaR

Książki

Rekomendowane odpowiedzi

Podstawowa zasada - Polska nie walczyła w obronie Anglii, tylko obronie Polski, przypominam, że w tym czasie na ulicach Warszawy robiło Gestapo łapanki i naprawdę dla Polaków byłoby w ich najlepszym interesie, by trwało to jak najkrócej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podstawowa zasada - czytałeś książkę?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jeśli ją przeczytam, to się dowiem, że w latach 1939-1944 Polska nie była okupowana przez III Rzeszą?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ksiązkę to może nie ale jakbyś Rappar otworzył encyklopedię to może byś prawidłowo używał słowa obrona. 

 

Polacy w  Anglii to co najwyżej walczyli z Niemcami i właśnie w obronie Anglii. Nie da sie bronić czegoś co już jest zdobyte. 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Kwestia użycia słowa. Walczyli o Polskę, bronili Anglii.

Edytowane przez Jinks

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ksiązkę to może nie ale jakbyś Rappar otworzył encyklopedię to może byś prawidłowo używał słowa obrona. 

 

Polacy w  Anglii to co najwyżej walczyli z Niemcami i właśnie w obronie Anglii. Nie da sie bronić czegoś co już jest zdobyte. 

Oki, więc Polacy walczyli w interesie Polski na innym froncie. Pasuje Ci?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zawsze mnie dziwi jak ludzie potrafią prowadzić jakieś semantyczne spory z których i tak zawsze gówno wychodzi. Wy to i tak nic, najlepiej jak pisowcy dyskutują z korwinistami nad definicją prawicy albo dyskusje czy Hitler był lewakiem bo S w NSDAP...

Mi się przyjemnie czytało książkę Hansa Von Lucka "Byłem dowódcą pancernym" - wspomnienia niemieckiego wojskowego z IIWŚ, walczył w Polsce, Francji, Rosji i Płn. Afryce z Rommlem, potem spędził 5 lat w rosyjskim obozie. Interesująca lektura.

Teraz zabieram się za "Sztukę wojny" Sun Tzu. Dość znana książka i dość stara, popularna nie tylko wśród wojskowych ale też i trenerów zespołów sportowych, przedsiębiorców i innych mających w życiu do czynienia z myśleniem strategicznym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Wy to i tak nic, najlepiej jak pisowcy dyskutują z korwinistami nad definicją prawicy albo dyskusje czy Hitler był lewakiem bo S w NSDAP...

Akurat można tutaj wyjść z pierwotnej definicji lewicy, to jest z partii narodowej, jak za rewolucji francuskiej. Ogólnie z Hitlerem jest na tyle fajna zabawa, że zależnie od opcji politycznej, przerzuca się go na drugą stronę(neonaziści to akurat marginalnie mała grupa). Pamiętam jak czytałem i u Friedmana i Amira, Indie jako przykład niekompetencji ekonomicznej. Z tym, że u jednego winą było za mało wolnego rynku, u drugiego za dużo. Ot, taka dyskusja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Niby można wychodzić ale każdego rozmówcy nie "zmusisz" do uznania takiej definicji, zazwyczaj takie próby będą jałowe. Podział lewica-prawica jak dla mnie jest tak ograniczony że raczej staram się go nie używać. Podział dwuosiowy gospodarczo-światopoglądowy jeszcze jakoś w miare odzwierciedla świat realny ale co z tego gdy 90% ludzi odczuwa potrzebę przypinania innym plakietki lewaka albo prawaka.

Edytowane przez Bogut

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Panowie rady od was potrzebuje, bede sobie zamawial ksiazki ktore ktos mi tam przywiezie przez ocean, jako ze miejsce ograniczone nie chce sie naciac ze ktos bedzie mi targal cegly ktore po 100 stronach rzuce w kat (przynajmniej chce ograniczyc taka mozliwosc poprzez wasze opinie). Ebooki i inne elektroniczne syfy mnie nie jaraja wiec prosze sobie darowac namawianie, wyzywanie od starych dziadow ktorzy nie ida z postepem itd to i tak nic nie da. Ostatnio podjarala mnie literatura postapokaliptyczna wiec jak mamy tu jakichs fanow to z checia przeczytam opinie co do malego zestawu ksiazek ktory chce zamowic (wybrany m.in. na podstawie czytania roznych zestawien i for literatury):

 

1. "Sekundę za późno"-Forstchen William R.

2. "KANTYCZKA DLA LEIBOWITZA"-Walter M. Miller Jr.

3.  "Apokalipsa według Pana Jana"-Szmidt Robert J.

4. "Głowa Kasandry"-Marek Baraniecki

5. "Prezydent von Dyzma"-Marcin Wolski

6. "Dzień tryfidów / Poczwarki"-Wyndham John

7. "Ostatni brzeg" - Shute Nevil

8. "Wielki Marsz"-Stephen King

9. "Dziki brzeg"- Kim Stanley Robinson

10. "2312"-Kim Stanley Robinson

11-Poza kolejnoscia jak nowy "Wiedzmin"?

 

Tak doskonale sobie zdaje sprawe, ze niektore z tych tytulow to klasyki ktore powinny byc juz przeczytane, jak widac nikt nie jest doskonaly. Zawsze dostawalem tu cenne rady co do ksiazek ktore warto przeczytac, jak ktores odrzucic, a inne dodac to prosze sie nie wstydzic. Te ktore juz czytalem po prostu odrzuce z waszej listy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ludzie chyba przestali ksiazki czytac :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

E tam, ja czytam paragraf 22 Josepha Hellera, jestem gdzieś w połowie i jak na razie oceniam ją jako znakomitą. Dość groteskowe dzieło o wojnie, choć tematyka stricte wojenna jest na uboczu a na czoło wysuwają się jej paradoksy i chęć przetrwania u żołnierzy. Wszystko w przerysowanej, absurdalnej postaci. Wielu pewnie zna a pozostałym polecam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ludzie chyba przestali ksiazki czytac :smile:

 

Jak lubisz tego typu literaturę to polecam Dukaja - Czarne Oceany - czasami jest przyciężkawa ale ogólnie jest to świetna. Wiem że to nie do końca wpisuje się w świat postnuklearny ale jest świat w obliczu jakiejś tam katastrofy i ogólnie niesamowite ujęcie świata

 

Zresztą jak się zastanowić to kilka rzeczy już teraz funkcjonuje

 

Co do nowego Sapkowskiego to to jest dno - praktycznie fabuła jest oczywista, pierwsze 100 stron wiedźmin spędza w łóżku

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z postapokaliptycznych polecam Metro. Czytałem też Drogę, ale jak dla mnie jakaś taka mdła. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Metro 2033 bardzo dobre, 2034 juz mi sie tak nie podobalo.

Co do Dukaja to nie lubimy sie z tym panem, w ogole mi jego ksiazki nie podchodza.

Co do Wiedzmina to szkoda, ze Sap sie rozmienia na drobne i niszczy legende polskiej fantastyki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Metro 2033 bardzo dobre, 2034 juz mi sie tak nie podobalo.

Co do Dukaja to nie lubimy sie z tym panem, w ogole mi jego ksiazki nie podchodza.

Co do Wiedzmina to szkoda, ze Sap sie rozmienia na drobne i niszczy legende polskiej fantastyki.

 

Zakładam że Ziemiański Autobahn nach Poznań czytałeś

 

Dobra no to jeszcze możne Korniew - i całą sagę o Soplu choć tam akurat środkowe księgi są fajne bo pierwsza seria bodajże Sopel przypomina mi właśnie Metro ( poza oryginalnym Metrem 2033 i 2034) czyli absurdalne chodzenie jak w grze komputerowej od ataku wroga do ataku a końcowe Czarne popołudnie już poszli w kierunku Marvela i stworzyli super bohatera ale np duoksiąg Śliski jest bardzo dobry

 

Wyszła teraz pierwsza księga z serii Stalkera Ślepa Plama i też daje radę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zakładam że Ziemiański Autobahn nach Poznań czytałeś

 

Dobra no to jeszcze możne Korniew - i całą sagę o Soplu choć tam akurat środkowe księgi są fajne bo pierwsza seria bodajże Sopel przypomina mi właśnie Metro ( poza oryginalnym Metrem 2033 i 2034) czyli absurdalne chodzenie jak w grze komputerowej od ataku wroga do ataku a końcowe Czarne popołudnie już poszli w kierunku Marvela i stworzyli super bohatera ale np duoksiąg Śliski jest bardzo dobry

 

Wyszła teraz pierwsza księga z serii Stalkera Ślepa Plama i też daje radę

Jeśli Śliski to najlepsze części, to naprawdę radzę się trzymać od tego z daleka. Przeczytałem to i dałem radę zmęczyć, ale książka mi się wydawała strasznie przegadana i w zasadzie nic w niej było. Teraz po jakiś 3 latach z fabuły już prawie nic nie pamiętam.

Ale zapomnieliśmy o klasyku - piknik na skraju drogi, zdecydowanie polecam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chodzi o klimat postapo, to gorąco polecam "Ja Gelerth" Władysława Pasikowskiego...

Kiedyś jeszcze czytałem takie coś i nie było złe: Droga do Wieczności" niejakiego Jacka McDevitta, a wspomniane w temacie Metro, jedno i drugie (tych kolejnych już nie Głuchowskiego nie czytałem) naprawdę czyta się jakby człowiek oglądał jak ktoś gra na kompie, gdzie wszystko toczy się wokół jednej postaci, z którą przez cały czas trwania akcji ani na chwilę się nie rozstajemy - mi to nie pasowało, to nie polecam...

 

Pozdrawiam

Edytowane przez Benon

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pan Steve Javie (wieloletni doskonały sędzia NBA: 1986-2011, obecnie ekspert amerykańskich stacji telewizyjnych) musi to zanalizować wtedy będziemy mądrzejsi czy te gwizdki były prawidłowe czy nie.

@ely Ziemianskiego czytalem i lubie choc slyszalem, ze w Polsce ludzie go krytykuja (ale moze to opinia 3 ludzi na krzyz).

@Benon McDevitta uwielbiam, choc tej pozycji akurat nie czytalem, trzeba bedzie to zmienic.

Edytowane przez danp

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...