Skocz do zawartości

Orlando Magic 2005/06


spabloo

Rekomendowane odpowiedzi

Miałem założyć temat po pierwszej wygranej, ale obejrzałem właśnie mecz z Indianą i chciałem się podzielić spostrzeżeniami (a może jestem człowiekiem małej wiary i nie wierzę w dzisiejsze zwycięstwo z Wizards ;)). W każdym bądź razie zaczęliśmy sezon od dwóch porażek pierwszy raz od 1990 roku. Kalendarz nas trochę rozpieszcza, bo gramy 17 meczów u siebie z pierwszych 27 i wypadałoby mieć bilans mniej więcej w okolicach 17-10 jeśli marzy nam się PO. Na razie jednak się na to nie zanosi.

 

Wnioski z meczu z Indianą:

- Francis gra jak nie Francis. Gdybym miał użyć terminologii amerykańskiej to powiedziałbym "extremly unselfish". Jeśli tego nie widzieliście to musicie uwierzyć mi na słowo (wiem, że brzmi to jak bajka SF). Takiego Francisa nie widziałem w poprzednim sezonie. Nawet jeśli miał w miarę dobrą pozycję do rzutu, ale widział lepiej lub równie dobrze ustawionego partnera to piłkę oddawał. Nie było problemu z pchaniem piłek do wysokich i przede wszystkim Howarda. Problem tylko w tym, że żaden z partnerów nie wystąpił w roli egzekutora i pod nieobecność Hilla trudno będzie co wieczór takiego znaleźć. Głupich strat unikał. Miał tylko jedno nierozsądne zagranie "w swoim stylu". Piękny przechwyt, biegnie sam na sam z koszem, pokazuje palcem na ławkę Orlando (po co? :? ), wychodzi w górę, przymierza się do wsadu odchylając rękę do tyłu i... zostaje złapany za rękę przez Grangera (rookie bez respektu - podoba mi się, szkoda, że nie jest nasz :|). Można było to skończyć szybciej i przede wszystkim mądrzej. Można go rozgrzeszyć bo trafił dwa wolne.

 

- Howard musi się jeszcze dużo uczyć. Nie wiem czy to te oczekiwania w stosunku do niego sprawiają, że gra w ten sposób, ale powinien to jak najszybciej zmienić, jeśli Orlando chce grać inside-outside, bo na razie 90% podań do Dwighta kończy się na inside. Chłopak w dwóch meczach miał zaledwie jedną asystę (chociaż prawdę mówiąc ja w meczu z Pacers doliczyłem się dwóch). Jak dostanie piłkę to myśli przede wszystkim o tym, żeby skończyć akcję rzutem. Sam zamysł może nie jest najgorszy, ale na razie nie jest jeszcze Duncanem, żeby sobie na to pozwalać. Powinien swoją grą bardziej angażować partnerów. Może trochę go usprawiedliwiać to, że przeciwnicy na razie nie podwajają go w momencie gdy dostaje piłkę, ale dopiero jak się już przebije w okolice kosza. Mam nadzieję, że taka gra wkrótce zacznie procentować i Magic zaczną wygrywać. Jeśli będziemy przegrywać, to zawsze można się pocieszać, że zaprocentuje to w przyszłości. Niepokoi mnie trochę brak zaangażowania Howarda w walkę na desce. W zeszłym sezonie miał mnóstwo zbiórek w ataku, a teraz kiedy ofensywa często idzie przez niego ta liczba z pewnością spadnie, ale powinien w tym kierunku robić o wiele więcej.

 

- Stevensona nie lubię i jakoś nie potrafię się do niego przekonać. A tu jeszcze faul na Artescie, który sprawił, że wyszedł na kompletnego durnia. Artest biegnie w kontrze z piłką, Stevenson łapie go w pół, Artest biegnie dalej, Stevenson się wywala, Artest kończy akcję i ma dodatkowy rzut wolny. Kwintesencja boiskowego IQ DeShawna. Może trzeba było wejść wślizgiem :)? W każdym bądź razie do futbolu amerykańskiego by się nie nadawał.

 

- trudno powiedzieć czy mecz był do wygrania. Na pewno Indiana dysponuje o wiele większym potencjałem do Orlando. Croshere trafiał każdy rzut i to przede wszystkim on zniszczył Orlando. Przetrzebieni kontuzjami Magic mają na razie kiepską ławkę. Lepiej dla nas, żeby rekonwalescencja Hilla trwała 3 tygodnie a nie 6 i dobrze by było, żeby Kasun i Dooling już mogli grać.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ojoj. Chyba już wszystkich fanów Magic stąd wywiało i wygląda na to, że będę jedynym, który czasem coś napisze :). No cóż - trudno.

 

Orlando 76, Houston 74

 

Link do krótkiego skrótu: http://media.putfile.com/Magic--Rockets---118

 

Jest pierwsze zwycięstwo w sezonie wywalczone w wielkich bólach. W zeszłym sezonie nie umieliśmy bronić, a w tym nie umiemy punktować. Cóż za metamorfoza :). Dziś Francis zabrał się za zdobywanie punktów, ale w końcówce jak widać na powyższym filmiku, bardzo ładnie wykreował pozycje Jameerowi. Nelsona chyba można nazwać bohaterem spotkania, bo 10 punktów w końcówce to naprawdę coś wyjątkowego.

 

Brian Hill podobno rzucił Howarda przeciwko Mingowi i całkiem przyzwoicie to wypadło. Yao zagrał na marnej skuteczności, a Dwight założył mu 2 czapy w pierwszej kwarcie.

 

Martwi mnie ta beznadziejna skuteczność zawodników (37,8%). Można zrozumieć, że spadła w porównaniu z poprzednim sezonem skoro Magic grają koszykówkę ustawioną w odróżnieniu od bieganiny jaką fundowali nam w zeszłym roku (nie powiem, żeby mi się nie podobała ;), ale jednak od stylu ważniejsza jest liczba zwycięstw), ale jednak jej obecny poziom jest wręcz żenujący. Przede wszystkim można mieć pretensje do Hedo, bo do tej pory rzuca poniżej 40% z gry i niewiele ponad 20% za trzy. Powrót Hilla powinien trochę tą statystykę zmienić, bo jednak na jumperku Granta można bardziej polegać.

 

Czekam też wreszcie aż Dwight wybuchnie i zdobędzie powiedzmy 25 punktów. Mam nadzieję, że taki mecz wyjdzie mu w najbliższym czasie, bo to pozwoliłoby mu się przełamać i podbudować, co z pewnością szybko przełożyłoby się na bilans drużyny.

 

Houston grało bez T-Maca i na pewno jeśli byłby w ich składzie, to o zwycięstwo byłoby o wiele trudniej, ale nie mam zamiaru mieć z tego powodu wyrzutów sumienia 8) .

 

Więcej o meczu napiszę jak go ściągnę i obejrzę.

 

PS. To co zrobił Jameer z Mingiem w ostatniej akcji to mistrzostwo świata :lol: . 5-10 przeciwko 7-6!!! I jak tu nie lubić tego chłopaka ;)?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Czekam też wreszcie aż Dwight wybuchnie i zdobędzie powiedzmy 25 punktów. Mam nadzieję, że taki mecz wyjdzie mu w najbliższym czasie, bo to pozwoliłoby mu się przełamać i podbudować, co z pewnością szybko przełożyłoby się na bilans drużyny.

Moja druzyna w FBL tez na to czeka :)

Wzialem go w drafcie, bo licze na 15-11 plus ze 2 bloki. Mam nadzieje, ze nie zawiedzie tych oczekiwan :wink: Ale mam co do niego jeszcze takie pytanie - czy jest szansa, ze Howard zacznie wychodzic jako center? Z tego, co sie orientuje, to gra on teraz jako PF, a na centrze jest Battie. Ten ostatni kojarzy mi sie z dosc mala produktywnoscia. Czy jest szansa, ze pojdzie na lawe, Dwight na C, a ktos nowy pojawi sie na PF (Garrity, maybe)? Czy tez predzej Battiego zmieni na centrze np. Cato czy Kasun? To pytanie to tez odnosnie FBL :roll:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Szak - to jednoznaczne przejście na centra raczej nie nastąpi w tym sezonie. Czasy Battiego w pierwszej piątce powinny się skończyć w momencie gdy Cato dojdzie do pełnej sprawności po kontuzji ramienia. Można by to próbować ustawiać inaczej tak jak właśnie w meczu z Houston kiedy to Dwight wyszedł na Yao, a Battie na J.Howarda, ale czuję, że oficjalny zapis pozycji się nie zmieni, także jeśli Battie, Cato i Kasun nie połamią się jednocześnie, to Dwight pozostanie PF. Inna sprawa, że poza w/w potencjał wysokich w Orlando jest dość ubogi. Podobała mi się waleczność Outlawa w meczu z Indianą, ale to już nie te lata. Garrity cały czas się z czymś boryka i na pewno nie jest to materiał na podstawowego zawodnika na PF.

 

Co do 15-11-2 to myślę, że sytuacja będzie zmierzała w tym kierunku i jak się chłopak rozegra to będziesz z niego zadowolony. Czuję, że żółw też tak myśli, bo usilnie próbuje go ode mnie wyciągnąć :D .

 

PS. Już chyba trzeci raz mam na koncie 1000 postów :lol: . Ciekawe czy to już ostatni raz jak przekraczam tę magiczną liczbę, czy też będzie mi dane zrobić to jeszcze kilkakrotnie :D .

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

czesc nikogo nie wywialo ja osobiscie wole pisac na stronkach w komentarzach bo mysle ze to troche wygodniejsze Nie trzeba wchodzic na forum a potem jeszcze sie logowac dwukrotnie bo za pierwszym razem nie wychodzi Spablo pisz na stronce komentarze nawet takie dlugie a ja sie na bank przylacze i reszta moze tez A I TAK NA MARGINESIE ZMIENCIE MI TEN CHOLERNY NICK 8) - to drugi powod Tez jestem szczesliwy ze w koncu odnieslismy pierwsze zwyciestwo Nie wiem czego czepiacie sie Battiego Ja go bardziej cenie jako zawodnika niz Cato Mysle ze powinni grac kilka akcji tez pod niego i wykorzystac jego rzut z poldystansu tak jak robi to Kurt Thomas czy Brian Grant w Phoenix Zdecydowanie za malo pilek dostaje Jego rola skupia sie tylko i wylacznie do obrony Co do Turkoglu to jedyna rzecz jaka mi sie w nim nie podoba to ze narazie nie za bardzo potrafi kreowac gre dla innych zawodnikow Te trzy asysty na mecz powinien miec a ma 1,8 pozdr

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

wreszcie obejżałem mecz z Indianą, o meczu z Rockets później bo pewnie będzie na torrencie

 

dobra Indiana tera

trudno powiedzieć czy mecz był do wygrania. Na pewno Indiana dysponuje o wiele większym potencjałem do Orlando. Croshere trafiał każdy rzut i to przede wszystkim on zniszczył Orlando.

mecz był napewno do wygrania i to nie Croshere zniszczył bo on akurat trafiał jak był mecz na styku, a dwa momenty

1. Artest (nieszczęsny faul Stevensona, plus dwie trójki, wtedy się zrobiło -10)

2. O'Neal - kiedy wydawało się że dojdziemy, 2 celne z gry i znowu było -10, a jeśli potem na 1.30 przy wybijaniu po straconym koszu podaje się do przeciwnika to meczu nie da się wygrać

 

a najgorsze momenty meczu były jak na parkiecie na C i PF pojawili się Outlaw i Garrity (sic!) jak dla mnie obu tym panom trzeba jak najszybciej podziękować

 

Francis gra jak nie Francis

prawie się pod tym podpisze, bo dla mnie czasami jest to denerwujące, kiedy w kompletnie czystej sytuacji decyduje się na podanie, a jak pokazują koledzy, lepiej wychodzimy jak SteveO rzuca sam :), jak pokazał ten mecz najlepiej szło nam jak grał na PG i prowadził drużyne i naprawde po tym meczu można ocenić wysoko gre Francisa nie tylko w ataku, bo w obronie też zagrał świetnie

 

Howard musi się jeszcze dużo uczyć

pisałeś w innym temacie, że za mało do niego grają, ale jeśli on ma tak grać w ataku przeciw 2 razy mniejszemu Crosherowi to ja dziękuje, albo to się zmieni albo gra na niego w ataku jest pewną stratą, O'Neal go robił jak chciał, w ataku także

 

Stevensona nie lubię i jakoś nie potrafię się do niego przekonać

wiesz można go nielubić, wkurzać się za ten faul i jego denne fade awaya (to nawet cieżko nazwać rzutem) ale to co robił na początku pierwszej i trzeciej kwarty to było to czego na brakowało, egzekucja :), jak dla mnie należy wierzyć w niego

 

Cato - znowu przyzowity mecz i pokazał że nie ma konkurencji w S5

 

Jaamer - tragiczny mecz, nie grał nic, same straty i chyba ledwo jedna asysta a grał sporo

 

Hedo - przyzwoita skuteczność, ale chyba odniego wymaga się troche więcej, plus w drugiej połowie fatalna obrona przeciwko Ronowi

 

 

teraz czekam na obejżenie meczu z Houston i pierwszej wygranej, mam nadzieje że się pojawi jak większość meczy Rockets

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

mecz był napewno do wygrania i to nie Croshere zniszczył bo on akurat trafiał jak był mecz na styku, a dwa momenty

1. Artest (nieszczęsny faul Stevensona, plus dwie trójki, wtedy się zrobiło -10)

2. O'Neal - kiedy wydawało się że dojdziemy, 2 celne z gry i znowu było -10, a jeśli potem na 1.30 przy wybijaniu po straconym koszu podaje się do przeciwnika to meczu nie da się wygrać

Bardziej chodziło mi o to, że Indiana dostała od Croshera dużo więcej niż daje im zwykle. Trudno się z tobą nie zgodzić, że to były kluczowe momenty tego meczu, jednak to właśnie Croshere ciągnął Indianie wynik przez dłuższy czas i nie pozwolił Orlando na zdobycie jakiejkolwiek przewagi.

 

pisałeś w innym temacie, że za mało do niego grają, ale jeśli on ma tak grać w ataku przeciw 2 razy mniejszemu Crosherowi to ja dziękuje, albo to się zmieni albo gra na niego w ataku jest pewną stratą, O'Neal go robił jak chciał, w ataku także

Możemy do niego nie grać, ale przez to nie będzie się rozwijał. Będzie się tu źle czuł, w przyszłości nie przedłuży kontraktu i po raz kolejny zostaniemy z niczym :twisted: . A tak na serio to mecz z Indianą Howard może spisać na straty. Pisałem już wyżej, że trzeba jeszcze trochę poczekać aż inwestowanie w niego zacznie się zwracać, ale na pewno warto przegrać teraz kilka meczów, żeby potem wygrać ich dużo więcej.

 

teraz czekam na obejżenie meczu z Houston i pierwszej wygranej, mam nadzieje że się pojawi jak większość meczy Rockets

Polecam tą wersję: http://bbs.heypartner.com/videos/110805.torrent (695MB). Jest jeszcze jedna która ma ponad 800MB, ale ta nie chciała mi na dobre ruszyć i przez cały wczorajszy wieczór ściągnąłem 1,5% :(.

 

Orlando 88, NOK 83

Kolejne zwycięstwo, ale i to nie przyszło łatwo. Speedy Claxton robił na parkiecie co chciał i przewaga jaką Orlando miało w IV kwarcie (10 pkt.) zmalała w końcówce do zaledwie 3-ech. Na szczęście udało się dowieść zwycięstwo dzięki dwóm zbiórkom w ataku po niecelnych rzutach Francisa. Statystycznie Steve wrócił do denerwującego mnie poziomu skuteczności poniżej 40% i popełnił 5 strat. Cała drużyna miała ich 20. Można powiedzieć, że zwycięzców się nie sądzi, ale co tu dużo mówić? Po prostu wygraliśmy, bo graliśmy ze słabą drużyną, a gdybyśmy trafili na kogoś lepszego to poleglibyśmy z kretesem.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Co do 15-11-2 to myślę, że sytuacja będzie zmierzała w tym kierunku i jak się chłopak rozegra to będziesz z niego zadowolony. Czuję, że żółw też tak myśli, bo usilnie próbuje go ode mnie wyciągnąć :D .

 

Ja myślę, że on będzie grał coraz gorzej, tylko, że ja nie chcę byś skończył sezon na 6 miejscu i chcę Ci pomóc. No, ale Ty odrzucasz moją pomoc :roll:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

spablo napisal:

Orlando 88, NOK 83

Kolejne zwycięstwo, ale i to nie przyszło łatwo. Speedy Claxton robił na parkiecie co chciał i przewaga jaką Orlando miało w IV kwarcie (10 pkt.) zmalała w końcówce do zaledwie 3-ech. Na szczęście udało się dowieść zwycięstwo dzięki dwóm zbiórkom w ataku po niecelnych rzutach Francisa. Statystycznie Steve wrócił do denerwującego mnie poziomu skuteczności poniżej 40% i popełnił 5 strat. Cała drużyna miała ich 20. Można powiedzieć, że zwycięzców się nie sądzi, ale co tu dużo mówić? Po prostu wygraliśmy, bo graliśmy ze słabą drużyną, a gdybyśmy trafili na kogoś lepszego to poleglibyśmy z kretesem

 

1. Zwyciestwo przyszlo po walce ( nie widze innego sposobu na wygranie meczu )

2. Claxton oprocz zdobycia 24pkt zanotowal rowniez 2zb 6ast ( Francis zdobyl 23pkt 8zb i 4ast a wiec stad wniosek ze tez robil na boisku co chcial )

3. Strata stracie nie rowna mozna ja popelnic w glupi sposob ale i po dobrej obronie przeciwnika Steve rzucil za to 2/3 za 3 punkty a wiec ze skutecznoscia 66.6%

4. Ta slaba druzyna posunela Sacramento i Houston na swoim parkiecie

5. Z kim twoim zdaniem polegniemy z kretesem ? ( gdyby Kopernik mial cipe to by byl kobieta ) :roll:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1. Zwyciestwo przyszlo po walce ( nie widze innego sposobu na wygranie meczu )

Przez zwycięstwo po walce rozumiem, że do ostatnich sekund trzeba było walczyć o sukces. Ty widać zrozumiałeś to dosłownie, a wcale nie miałem na myśli, że trzeba się było położyć a mecz wygrałby się sam. Można jednak zwycięstwo zapewnić sobie wcześniej i pewnie wiesz co znaczy garbage time.

 

2. Claxton oprocz zdobycia 24pkt zanotowal rowniez 2zb 6ast ( Francis zdobyl 23pkt 8zb i 4ast a wiec stad wniosek ze tez robil na boisku co chcial )

Speedy trafił 10 z 15 rzutów, a w IV kwarcie zdobył 11 punktów. Dobrze, że nie miał wsparcia, bo jak mówiłem mogłoby być różnie. Nie wiem też co ma tutaj do rzeczy gra Francisa. Mógłby nawet zdobyć 50 punktów (tak gwoli ścisłości to zdobył 24, a nie 23), ale nie zmienia to faktu, że przez to, że Claxtonowi pozwolono na zbyt wiele, mieliśmy emocje w końcówce.

 

3. Strata stracie nie rowna mozna ja popelnic w glupi sposob ale i po dobrej obronie przeciwnika Steve rzucil za to 2/3 za 3 punkty a wiec ze skutecznoscia 66.6%

Z tymi rzutami za 3 rzuciłeś tak poważny argument usprawiedliwiający straty Francisa, że aż ugięły się pode mną nogi :lol: . Szkoda tylko, że nie rzucał z taką skutecznością za 2, bo wtedy pewnie nawet bym się go nie czepił o te straty. Nie wiem czy były głupie, bo ich nie widziałem, ale podawanie piłki w ręce przeciwnikom, lub pozwolenie sobie na jej zabranie jest trudne do usprawiedliwienia. Nikt nie jest jednak doskonały, ale moim zdaniem to nie był dobry mecz Francisa.

 

4. Ta slaba druzyna posunela Sacramento i Houston na swoim parkiecie

Ta drużyna jest młoda, niedoświadczona i z całym szacunkiem, ale na razie jeszcze słaba. 2 zwycięstwa z wyżej notowanymi przeciwnikami tego obrazu nie zmienią.

 

5. Z kim twoim zdaniem polegniemy z kretesem ? ( gdyby Kopernik mial cipe to by byl kobieta )

Co do drugiej części tej wypowiedzi to daruj sobie taki styl, bo ani nie jest piękny, ani też zabawny (tak na marginesie, to pomijając Kopernika reszta wcale nie jest taka jednoznaczna :twisted: ).

A co do pytania, to trzeba naprawdę wiele szczęścia, żeby mając 20 strat i zaledwie 11 asyst wygrać spotkanie. Nie oszukuj się, ze z taką grą można wygrać z każdym. Mam ci naprawdę wymienić wszystkie drużyny z którymi tak grać nie się nie da?

 

Ja myślę, że on będzie grał coraz gorzej, tylko, że ja nie chcę byś skończył sezon na 6 miejscu i chcę Ci pomóc. No, ale Ty odrzucasz moją pomoc

Dzięki za tą wielkoduszność. Aż mi teraz głupio, że odrzuciłem taki dodatek do Artesta jak Manu :twisted: .
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Pisz jak ci sie podoba wkurwia mnie tylko jak slysze tylko narzekanie

Ja bym to raczej nazwał konstuktywną krytyką. Nie będę się rozpływał w zachwytach wtedy kiedy nie widzę do tego podstaw.

 

kurde a z kąd masz tą drugą wersje?

bo na davce jest tylko ta mniejsza

http://bt.nbago.net/bt/

A konkretnie:

http://bt.nbago.net/bt/view.php?id=1422

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

wrrrr tak myślałem że krzaczki, naszczęście wersja na Davce lepsza

 

a jak idzie ta 695mb?

 

 

Vasquez jeśli uważasz że możemy się zachwycać grą Magic to obejrzyj jeden mecz przynajmniej, ja po meczu z Pacers i statystykach z innych meczów widze że PO może być sporym osiągnięciem ale widze także światełko i nawet bez Hilla ta drużyna może wygrać z każdym ale nie w formie jaką prezentują aktualnie

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

a gdzie ja napisalem ze sie zachwycam ich gra ??? Ogladalem mecz z Pacers tak dla informacji Konstruktywna krytyka??? ze niby co??? Dam wam juz spokoj bo cos widze ze sie niedogadamy

 

A i tak na koniec poczytaj sobie antekk forum na realgm tam jest artykol o Cato ktorym ty sie tak podniecasz ze przyzwoicie zagral W ktorym meczu??? bo jakos nie zwrocilem na niego uwagi w meczu z Pacers Prawdopodobnie nie wyleczyl jeszcze kontuzji ramienia i gra bide od poczatku sezonu dlatego nie ma go w S5

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dam wam juz spokoj bo cos widze ze sie niedogadamy

jak ty większość dyskusji zaczynasz od k i ch to jest ciężko

A i tak na koniec poczytaj sobie antekk forum na realgm tam jest artykol o Cato ktorym ty sie tak podniecasz ze przyzwoicie zagral W ktorym meczu??? bo jakos nie zwrocilem na niego uwagi w meczu z Pacers Prawdopodobnie nie wyleczyl jeszcze kontuzji ramienia i gra bide od poczatku sezonu dlatego nie ma go w S5

no widzisz a ja mam coś takiego jak własne zdanie i jakoś zauważyłem, że mimo kontuzji był najlepszym naszym centrem, ale ty go nie widziałeś przecie (tam jeden alley i 8 punktów, co tam...)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

patrzcie go jaki erudyta Swoimi komentarzami pokazujesz tylko jakim jestes oslem Po raz kolejny piszesz nieprwade Pokaz gdzie napisalem k**** czy c*** Czlowieku zastanow sie troche Twoje wypowiedzi sa tym bardziej plytsze ze mijaja sie z prawda a to jest gorsze niz uzycie raz na jakis czas przeklenstwa W przeciwienstwie do ciebie ja lubie przeczytac cos madrego na innym forum bo tutaj jak narazie nic takiego nie znalazlem Ale to jest chyba mentalnosc niektorych Polakow bo na polskiej stronce Houston Rockets tez jest kilku osobnikow ktorzy nie maja za duzo wspolnego z koszykowka albo sa na poziomie przedszkola Skonczylem nadawonie w twoja strone Idz do szkoly a nie piszesz bzdury

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

a gdzie ja napisalem ze sie zachwycam ich gra ??? Ogladalem mecz z Pacers tak dla informacji Konstruktywna krytyka??? ze niby co??? Dam wam juz spokoj bo cos widze ze sie niedogadamy

Na razie w odpowiedzi na moje argumenty, czy też argumenty jakie przedstawia antekk reagujesz albo histerycznie tak jak w tym przypadku, albo podajesz argumenty nadzwyczajnie śmieszne (tak jak z usprawiedliwieniem strat Francisa jego skutecznością w rzutach za 3 punkty). Na pewno nie mam zamiaru zachowywać się jak 10-latek i po każdym zwycięstwie Orlando widzieć tylko pozytywy, albo je przemilczać tak jak chyba robisz ty.

 

A i tak na koniec poczytaj sobie antekk forum na realgm tam jest artykol o Cato ktorym ty sie tak podniecasz ze przyzwoicie zagral W ktorym meczu??? bo jakos nie zwrocilem na niego uwagi w meczu z Pacers Prawdopodobnie nie wyleczyl jeszcze kontuzji ramienia i gra bide od poczatku sezonu dlatego nie ma go w S5

Wiesz co ja Battiego lubię za waleczność przy niezbyt dużym talencie, ale twój pomysł z dawaniem mu większej ilości rzutów jest chory. Batman w 5 meczach rzuca z tragiczną skutecznością 21,7%!!! A czy Cato gra "bidę"? Na pewno nie gra swojej najlepszej koszykówki, na pewno ramię nie pozwala mu na wiele rzeczy, ale jeśli nie zwróciłeś na niego uwagi w meczu z Pacers to chyba warto, żebyś go obejrzał jeszcze raz.

 

a jak idzie ta 695mb?

Skończyło iść wczoraj wieczorem. Właśnie zabieram się za oglądanie :).
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ten argument z rzutami za 3 punkty nie mial miec nic wspolnego ze stratami Chodzilo mi o to ze napisales ze Francis wrocil w meczu z Hornets do denerwujacego ciebie stylu gry i rzucal tylko z 40% skutecznoscia Dlatego napisalem ze rzucil dwa razy za 3 punkty 66%

Ja niczego nie przemilczam Po prostu nie podpasowalo mi ze po wygranym meczu z New Orleans przeczytalem wiecej negatywow na temat gry Magic niz pozytywow Dlatego zareagowalem w taki sposob jak widziales

Co do ostatecznej oceny Cato powstrzymam sie jeszcze az wyzdrowieje i zacznie grac tak jak na poczatku poprzedniego sezonu Wtedy mozna bylo powiedziec ze cos gra Zaraz moze obejrze sobie jeszcze raz mecz z Indiana i cos dopisze pozdr

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

a i jeszcze jedno co myslicie o podpisaniu Spreewela bo takie informacje pojawialy sie newsach Podobno Magic byli sklonni zaoferowac mu kontrakt do konca sezonu ale agent Spree zadal dwuletniej umowy i rozmowy sie urwaly jak na razie Jezeli sprzedamy Granta Hilla (ktory cos nie moze ozdrowiec od momentu w ktorym pojawil sie w Orlando) za jakiegos dobrego wysokiego wtedy naprwde bedziemy mieli ciekawa druzyne Przy takiej opcji widze Spree w naszej druzynie A jezeli kosztem niego musielibysmy stracic jednego z PG ( bo bedziemy mieli ich trzech a SG bedzie juz obstawione przez Stevensona i Letrella ) to go nie chce

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.