Skocz do zawartości

Chicago Bulls 2026/2027


Thomas

Rekomendowane odpowiedzi

Przywitać się chciałem...

na początku kilku poprzednich sezonów postanawiałem sobie, że będę skrobał kilka zdań po meczach Bulls odnośnie graczy sytuacji ot spostrzeżń kilka, bzdur kilka by jakoś wrócić do częstszego pisania/bycia na forum... Sytuacja Chicago jakoś ostatnich nastu lat jakoś specjalnie nie sprzyjała czy to do oglądania całych spotkań czy do komentarzy,

w te wakacje coś znów niby ruszyło ...wietrzenie magazynów najwiekszy talent od czasów Jordan czy Jerrego Sloana zawitał .

Nowy trener nowy menago nowy Jordan/Rose... wiadomo nadzieja umiera ostatnia.

Już w preseasons ciężko się patrzyło, ale wiadomo to preseasons, że Giddey nie umie rzucać do kosza każdy wie, ale to mecze o nic .

Z Raps się okazał że przekozłować piłke na polowę przeciwnika to cięzki temat dla praktycznie całego skladu. Atletyzm Toronto zmiótł Bulls do z powrotem do Stanów Zjed.

Wiadomo było, że problem z tórjkami będzie-był

z zbieraniem piłek na własnej desce i zastawianiem-był.

Ale takiej bezradności w najprostszych elementach to się niespodziewałem.

Jeszcze jakis wariat terminarz na początek ustawił dość zacny na zbieranie bęcków.

Nie będę oceniał graczy bo szkoda się pastwić. wspomnę tylko że Noa w defneywie zarówno w pre jak i w tym spotkaniu jak dla mnie wygląda ok. ale tylko po tej stronie.

Ciekaw jestem Wilsona w meczu z Bucks. Jak się zmobilizuje po tak słabym spotkaniu.

Buzelis schowany przez trzy kwarty. Stłamszony fizycznością. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Troszkę za dużo, trzeba nie mieć szacunku do własnego zdrowia, żeby oglądać coś takiego. Nie wiem co się stało z Buzelisem, ale wygląda fatalnie. Jak widać za dużo latał po murzynskich streamach zgrywajac luzaka zamiast trenowac. Już to pisałem, ale gdzie ten wpływ Wilsona w obronie, bo to chyba miał być top obrońca? 

Edytowane przez tankathon
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Tak się wczoraj wkręcilem w NBA że po Bulls chyba do 3 rano ogladałem rożniste spotkania.

początek jak w z raps. dobrze ze ławka odpaliła i Tiago nie boi się szybkich rotacji i sciąga słabizne z parkietu

no własnie, Giddey... powtarzam się, ale jest FATALNY , tragiczny .T.Jones wchodząc za niego wygląda jak koszykarski wirtuoz. 

Jones Noa i oczywiście Miller pomogli wrócić do meczu a druga połowa do Wilson show w ataku.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jak widać jedna kwart to za mało żeby przewidzieć dalszy przebieg meczu haha. Poważnie jednak strasznie to wszystko wyglądało. Tak jak wspomniano wyżej, na plus, że trener nie czuje oporu żeby posadzic gwiazdeczki. Podobno Josh gra z urazem, pytanie po co? 

Gdzie jest Williams 😅

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, tankathon napisał(a):

Poważnie jednak strasznie to wszystko wyglądało.

Dokładnie, oczy krwawiły w czasie oglądania pierwszej kwarty w wykonaniu Byków 😁

Później już jako tako dało się na to patrzeć 😜 ale... gra Buzelisa to rzeczywiście jakaś tragedia, przynajmniej na razie, Giddeya zresztą też - no chyba, że to rzeczywiście kwestia kontuzji. W drugiej kwarcie widać było że Powell wziął bardziej grę na siebie i w dużej mierze dzięki niemu zbliżyliśmy się do Bucks, ale w pewnym momencie to już trochę przesadzał z tymi rzutami za 3 - przynajmniej jak dla mnie...

9 minut temu, tankathon napisał(a):

Gdzie jest Williams 😅

Tam gdzie Jego miejsce 😂 i niech się stamtąd już nie rusza chyba że jakimś cudem uda się go gdzieś opchnąć ale to chyba misja z kategorii niemożliwych...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Wirakocza napisał(a):

i oczywiście Miller

Ten chłopak już od jakiegoś czasu wygląda obiecująco, aż dziwne, że przez trzy lata w Minneapolis praktycznie nie grał, w bulls dostał szansę i wykorzystuje ją znakomicie. Żeby go tylko nie stracili po sezonie, bo to ostatni rok jego umowy.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Obejrzalem rano nie znając wyniku. to była dobra decyzja

na szybko.. Powell za dużo z piłką to nie jego rola, ale z tak grającym Giddeyem trzeba kombinowac(chodz dziś był znośniejszy do patrzenia).

Buzelis/WIlson-człowiek miał wrażenie przez prawie cały mecz, ze oni tylko jak dunk robią to trafiaja. 

Wilsona dziś prócz tych pałującyh trójek, boski. W końcu czyścil deskę wybierał piłke i latał nad koszem. Trafia FT, niech tylko ograniczy trójkę(poprawi) i tylko modlić się o jego zdrowie.

Przyjemnie się ogladało (nie licząc III kwarty ) 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jest porażka, ale myślę, że jest powód do zadowolenia, nareszcie mamy grajka, który się w tańcu nie... Robi dokładnie to czego można oczekiwać od wysokiego wyboru, czyli próbuje przejmować rolę lidera w ofensywie. Oczywiście można kręcić nosem na być może nadmierną liczbę trójek, ale przynajmniej widać, że chce dać coś więcej niż chowanie sie po rogach. Przyznam, że takiej postawy spodziewałem się po Williamsie, czy teraz po Buzelisie.

Odgrzeję temat i niezmiennie uważam, że zrobili błąd zostawiając Josha. Ciekawiej by wyglądał wariant z Tre w S5, a Swain na głębokiej wodzie jako zmiennik.

14 minut temu, Wirakocza napisał(a):

Powell za dużo z piłką to nie jego rola

Nie masz wrażenia, że nie pasuje do Bulls?

Edytowane przez tankathon
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Czy nie pasuje? cieżko go ocenić po 3 meczach, gdzie jeszcze wystepuje w nie do końca pasującej mu roli (to oczywiscie moje zdanie po tych spotkaniach). 

Sam pomysł sciągnieca go uważam/uważałem za słuszny, w konću trójka "leży"  w bulls, ma temu chodź troche zaradzić podobnie jak Hield. Wszystko znów sproadza się do słabej fatalnej dyspozycji Josha. Gdyby  był w normalnej dyspozyji i kreował mu pozycję sadzę ze wygladało by to o wiele lepiej. Tylko że Gideyowi wyprowadzenie piłki na połowę przeciwnika sprawia porblemy gdzie kręci te piwoty i nic z tego nie wynika. Nie dziwota że starają się go odciążyć. A że wychodzi jak wychodzi to już inna kwestia. 

Swain po fatalnym SL chyba schowany na końcu ławki, by się całkiem nie załamał z powodu swojej indolencji rzutowej. To podobno oczko w głowie Grahama, więc sukcesywnie powinien dostawać z czasem szansę na grę.

Fajne jest to w NBA obecnie że nie kalkuluje się tankować i mimo w końcu mocnego wschodu trzeba grać i wygrywać. 

Piękna jest to że Wilson po napomopowaniu balonika swoim wypowiedziami w trakcie offseasons po słabym otwarciu pokazuje że ma jaja i chce być liderem i daje radę. Podoba się mocno. 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 24.10.2026 o 20:34, Wirakocza napisał(a):

no własnie, Giddey... powtarzam się, ale jest FATALNY , tragiczny .T.Jones wchodząc za niego wygląda jak koszykarski wirtuoz. 

W dniu 24.10.2026 o 21:42, gizior napisał(a):

tragedia, przynajmniej na razie, Giddeya zresztą też - no chyba, że to rzeczywiście kwestia kontuzji. 

Kiedy i jak Giddey sobie uszkodzil nadgarstek, ze sie to przewija w notkach?

Czy to taka ladna PRowa forma psioczenia na slaba skutecznosc rzutowa?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.