Skocz do zawartości

[BeGM Play-offs'26 ECF] #1 Atlanta Hawks (58-24) - #2 Orlando Magic (57-25)


Alonzo

Rekomendowane odpowiedzi

ATLANTA HAWKS (24kobe8)
LP PLAYER 2025-26 2026-27 2027-28 2028-29 2029-30
1 Jaren Jackson Jr. INJ $ 46 394 100 $ 48 713 805 $ 51 033 510 $ 53 353 215  
2 Jamal Murray $ 45 550 512 $ 48 924 624 $ 52 298 736 $ 55 672 848  
3 Saddiq Bey $ 14 311 112 $ 13 066 666 $ 13 066 666    
4 Victor Wembanyama $ 13 376 880 $ 16 868 246      
5 Ace Bailey $ 10 015 680 $ 10 516 560 $ 11 017 560 $ 13 937 214  
6 Nickeil Alexander-Walker $ 8 382 150 $ 8 781 300      
7 Max Strus $ 8 333 333 $ 8 730 159      
8 Payton Pritchard $ 7 500 000 $ 7 500 000 $ 7 500 000    
9 Cedric Coward $ 5 429 520 $ 5 701 200 $ 5 972 760 $ 8 230 464  
10 Rasheer Fleming $ 3 811 560 $ 4 002 000 $ 4 193 040 $ 6 457 282  
11 Aaron Holiday $ 3 080 921 $ 3 451 779      
12 Toumani Camara $ 2 221 677        
13 Johnny Juzang $ 2 378 870 $ 2 584 539      
14 Yanic Niederhauser INJ $ 424 290 $ 2 048 494 $ 2 296 274 $ 2 461 463  
15 Thomas Bryant $ 765 425        

 

ORLANDO MAGIC (Alonzo)
LP PLAYER 2025-26 2026-27 2027-28 2028-29 2029-30
1 Karl-Anthony Towns $ 53 142 264 $ 57 078 728 $ 61 015 192    
2 Donovan Mitchell $ 37 096 686 $ 51 033 600 $ 55 116 288 $ 59 198 976 $ 63 281 664
3 Draymond Green $ 21 000 000 $ 21 000 000      
4 Immanuel Quickley* $ 20 880 000 $ 22 320 000 $ 23 760 000    
5 Aaron Gordon $ 20 000 000 $ 29 000 000 $ 30 000 000 $ 31 000 000  
6 Isaiah Stewart*** $ 10 000 000 $ 16 000 000 $ 17 000 000 $ 18 000 000 $ 19 000 000
7 Terance Mann** $ 8 500 000 $ 9 180 000 $ 9 860 000    
8 Julian Champagnie $ 4 500 000 $ 4 860 000 $ 5 220 000 $ 5 580 000  
9 Yves Missi $ 3 218 760 $ 3 372 120 $ 5 547 138    
10 Jaime Jaquez Jr. $ 2 221 677        
11 Jamal Shead $ 1 955 377 $ 2 296 271      
12 Kevin McCullar Jr. $ 1 272 870 $ 2 150 917 $ 2 525 901    
13 Kyle Lowry $ 765 425        
14 Nae'Qwan Tomlin $ 682 832 $ 2 411 090      
15 Grant Nelson $ 424 290        

 

Powodzenia @24kobe8

Edytowane przez Alonzo
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Alonzo zmienił(a) tytuł na [BeGM Play-offs'26 ECF] #1 Atlanta Hawks (58-24) - #2 Orlando Magic (57-25)
  • january przypiął/eła ten temat

Orlando Magic - Finał Konferencji

 

For years, Karl-Anthony Towns watched the NBA Finals the same way the rest  of us did. From his couch. On a TV screen. Dreaming about one day being  there. Now, after everything

 

 

Atlanta Hawks - niespodziewany czarny koń BeGM w tym sezonie

Witam GMa Atlanty Hawks @24kobe8, który już w swoim pierwszym sezonie w playoffs wywindował Atlante na poziom na jakim ten klub nie był nigdy w całej swojej BeGMowej historii pokazując się z marszu jako jeden z najlepszych GMów w naszej grze. Bo jedno to mieć Wembyego, ale zupełnie inna kwestią jest obudować go w offseason i na przestrzeni tego sezonu tak, żeby drużyna z marszu wygrała regular seasson i zajęła przed playoffs 1 seed ustanawiając 2 lub 3 najlepszy rekord w historii rl NBA poprawy ilości łinuff względem poprzedniego sezonu o aż 36. 

Hawks dotychczas grali raz w playoffs w sezonie, gdy BeGM startowało w 2017r. i odpadli w I rundzie 2-4. Później było 8 sezonów szorowania dna i z marszu teraz weszli do Finału Konferencji w zaledwie drugim sezonie nowego GMa. 

Zdaję sobie sprawę, że nasi Hawks są porównywani prawie 1:1 z rl San Antonio Spurs, co jest tylko częściowo słuszne, gdyż poza Wembym, który oczywiście jest Kosmitą, to są dwie zupełnie inne drużyny - i to chciałbym na wstępie podkreślić. Spurs to drużyna budująca się spokojnie przez draft, gdzie mieli dużo szczęścia - Castle, Wemby i teraz Harper. Młodzież ogrywana i budująca na spokojnie chemię rozwijając się i rosnąca razem. Nasi Hawks to Wemby oraz Jamal Murray jako wieloletni weteran tego teamu, który pierwszy raz po latach gra w playoffs.  Mamy NAWa, który nie nabierał playoffowego doświadczenia w rl Wolves, a u nas grał w tankujących Hornets zanim trafił przed sezonem do naszych Hawks grając z ławki za rookie Baileyem. Mamy świetnych Pritcharda i Camarę grających tu cały sezon, mamy Maxa Strusia, kóry nie gra w tej drużynie jak w rl 3 sezon w rl Cavs, a raptem rozegrał 12 meczy w sezonie regularnym oraz teraz dwie serie w playoffs. Mamy Saddiqa Beya i Thomasa Bryanta, którzy dołączyli na ostatni trymestr do naszych Hawks. I mamy dwóch debiutantów - Cowarda i Baileya, którzy sa bardzo dobrymi wyborami w drafcie, ale to jednak rookie grający w rl w tankujących teamach, gdzie ciężko ich zweryfikować, a do tego Bailey stracił na playoffs miejsce w s5 gdzie może to wpłynąć na jego pewność siebie. 

W dwóch dotychczasowych rundach rozpędzeni Hawks trafili na młodych, budujących się dopiero Cavs bez swojego lidera Haliburtona, po przebiciu się tego teamu przez play iny, a następnie na Knicks z kilkoma bardzo dobrze ocenianymi u nas graczami, ale jednak bez poważnej rotacji. Tak ułożyła się drabinka playoffowa, że Hawks z Wembym nie mieli zatem jeszcze tak naprawdę okazji spotkać na swojej drodze odpowiednio wymagającego przeciwnika i mam nadzieję, że po tej serii w głosowaniu zadecydujecie, że takim teamem jest moje Orlando Magic, które mierzy drugi raz w swojej BeGMowej historii w grę w Finale BeGM. 

Orlando Magic to bardzo doświadczony w playoffowej walce team - i tu jest pierwsza kluczowa różnica działająca na moja korzyść - zgranie i doświadczenie kontra młodość i dopiero budująca się drużyna bez zgrania i bez doświadczenia. Największy atut Hawks to bez wątpienia Wemby, ale żeby wejść na tak wysoki level - trzeba mieć jeszcze drużynę, a ta w Hawks nadal się dopiero kształtuje. 

Finał Konferencji to już poziom w którym margines błędu zostaje ograniczony do minimum, a nasi Hawks dopiero budują jakiekolwiek rotacje, nie mieli jeszcze możliwości poważnego sprawdzenia się. Tu na przestrzeni sezonu było tak dużo zmian w wyniku poprawienia siły tej drużyny, że zwyczajnie niemożliwością byłoby zbudowanie tak dobrej chemii by z marszu wejść do Finału BeGM. Brak zagrywek - bo niby jak to zbudować przy tylu zmianach na przestrzeni jednego sezonu. W playoffs bazowaliby zapewne na talencie Wembanyamy oraz pickach Murray&Wemby, dominowałaby gra indywidualna, gdyż zwyczajnie nie byłoby kiedy zbudować tego zgrania. rl Spurs to zupełnie inna drużyna - tam tych zmian na przestrzeni sezonu zwyczajnie nie było. Oni grali ze sobą cały sezon!!! 

Normalnie zakończyłoby się to co najwyżej gentlemeńskim sweepem, gdzie Orlando spokojnie by awansowało do Finału, ale Wemby jest zbyt niesamowity żeby mi tu aż tak łatwo poszło. Prosiłbym Was jednak o racjonalne spojrzenie na te kwestie które przedstawiłem powyżej. Nasi Hawks są zdecydowanie przyszłością BeGM, ale jeszcze nie w tym sezonie, co postaram się uargumentować w poniższym opisie. 

 

Rotacja

W serii z Boston Celtics opisałem pokrótce swoich 12 podstawowych graczy, zatem nie będę tu tego powielał i rozpisywał się o ich indywidualnych wadach i zaletach. Sama rotacja na tym etapie walki o mistrzostwo zostaje jeszcze bardziej zawężona. Oczywiście Kyle Lowry - jako mój weteran nie pojawi się na boisku, choć jest integralną częścią zespołu, ponadto dwaj młodzi drugoroczniacy - Jamal Shead i Yves Missi mogą grać tylko w pojedynczych meczach w wyjątkowych sytuacjach lub po prostu w garbage time. Ich pojawienie się wynikałoby z możliwości zaskoczenia przeciwnika na tzw. "chwilę" - czy to u Sheada byłaby to nieustępliwa obrona już na połowie przeciwnika przez 3-5min. np na Murrayu (żeby go zmęczyć jak najbardziej), czy też w przypadku Missiego wykorzystanie jego szybkiego biegania do kontry i lobów w ustawieniach smallbal Hawks z Camara jako centrem lub jako mięso armatnie do fauli na Wembym. Jednak tych minut nie będę wyszczególniał, bo byłyby z pewnością incydentalne i bardzo nieregularne. Chodzi tylko o to, że Magic mają takie możliwości przy swojej zdecydowanie głębszej od Hawks rotacji.

Moja rotacja to 9 graczy którym ufam i na nich stawiam już na tym etapie playoffs:

s5 Quickley/Mitchell/Gordon(Champagnie)/D. Green/KAT

ławka: Mann/Champagnie/Jaquez/Stewart

W tym miejscu chciałbym napisać jak ja widzę sytuację moich dwóch graczy Quickleya i Gordona. Oczywiście ocenicie to jak uważacie. Jednak mój team to drużyna skrojona na tu i teraz i zwyczajnie sztab medyczny stanąłby na głowie, żeby ich doprowadzić do najlepszej możliwej formy na ten etap sezonu.

Immanuel Quickley - przede wszystkim planowałem go wykluczyć z całej I rundy playoffs jak jeszcze było podawane info Day-to-Day w raportach medycznych. Z pewnością bym nie ryzykował i nie przyspieszał jego powrotu, gdyż u mnie nie było takiej potrzeby. Miał kto grać (Mitchell/Mann/Shead). W II rundzie wprowadzałem go stopniowo od połowy serii z Celtics, gdzie zagrał tylko w 3 meczach (g4-6) po 15-25min. Teraz planuje nim grać po max 30min. - ale nie więcej, również stopniowo zwiększając czas gracza na boisku. Oczywiście gdzieś może się trafić dogrywka lub jakiś pojedynczy mecz, gdzie IQ będzie musiał zagrać kilka minut więcej - ale tego nie jesteśmy w stanie przewidzieć i obliczyć co do minuty. Z pewnością nie robiłbym tak jak Thibs grając nim gdybym nie musiał - co też w kilku meczach mogłoby zmniejszyć jego minuty.

Aaron Gordon - o ile sytuacja z Quickleyem wygląda dość racjonalnie, to trudno mi jest tak ocenić jednoznacznie sytuację Gordona. Gordie raczej mógłby grać przy dłuższych odpoczynkach i nie przeforsowywaniu go - co wiemy z ostatniego meczu playoffs jeszcze poprzedniego sezonu, ale tu sztab Magic musiałby kontrolować na bieżąco sytuację gracza i nie ma mowy o bieganiu na pełnej intensywności. Jako, że serię rozpoczynam na wyjeździe, założyłem nieobecność Gordona w g2 i g5 w Atlancie oraz grę nim po max 26-28min. gdzie w którymś z meczy zwyczajnie grałby pewnie poniżej 20min. 

 

Rotacja w meczach z Gordonem (g1,3,4,6,7)

pg I. Quickley 30/ D. Mitchell 18 / J. Shead

sg D. Mitchell 19/ T. Mann 18/ J. Jaquez Jr. 11

sf A. Gordon 26/ J. Champagnie 20

pf D. Green 28/ J. Jaquez Jr. 17/ I. Stewart 3

c KAT 35/ I. Stewart 13/ Y. Missi

 

Rotacja w meczach bez Gordona (g2,5)

pg I. Quickley 30/ D. Mitchell 18 / J. Shead

sg D. Mitchell 20/ T. Mann 24/ J. Jaquez Jr. 4

sf J. Champagnie 30/ J. Jaquez Jr. 18

pf D. Green 30/ J. Jaquez Jr. 11/ I. Stewart 7

c KAT 35/ I. Stewart 13/ Y. Missi

 

Matchupy:

I. Quickley/ T. Mann - J. Murray

IQ naciska Murraya na całym boisku próbując zmęczyć go kondycyjnie, taką samą rolę ma z ławki Mann - presja już na połowie przeciwnika.

D. Mitchell - NAW

Głównym zadaniem NAWa będzie pilnowanie w tej serii Mitchella, ale mój lider będzie mu się urywał po zasłonach od KATa, Draya, czy Stewarta. Możliwe kłopoty z faulami NAWa.

A. Gordon/ J. Champagnie - S. Bey 

Gordon mimo swoich ograniczeń związanych z przewlekłym urazem dominuje Beya swoją fizycznością i atletyzmem. Przy Beyu powinien mieć nie raz możliwość ścięcia pod kosz (w Magic ma kto podawać) i zdobywać łatwe punkty. Champagnie w najgorszym dla siebie razie jest graczem porównywalnym z Beyem i przy tym matchupie powinniśmy mieć pojedynek strzelecki, gdzie gracze będą się wzajemnie pilnować. Bey nie będzie też mógł odpuszczać Champagnie na łuku, by przyjść Wembyemu z pomocą przy podwojeniach.

D. Green - T. Camara

Draymond tak jak napisałem poniżej gra tu na radar, gdyż Camara nie jest wymagającym graczem jeżeli chodzi o ofensywę i Dray koncentruje się tu mocno na pomocy KATowi przy Wembym.

KAT/ D. Green/ I. Stewart - V. Wembanyama

Obrona Wembyego jest kluczowa. Mamy akurat możliwość oglądania tego pojedynku w rl Finale, gdzie widzimy, że KAT potrafi się postawić Wembyemu. szczegółowiej opisałem obronę Wembyego poniżej.

J. Jaquez/ T. Mann - P. Pritchard/ M. Strus/ S. Bey

Przewaga fizyczności jest tu po stronie Magic, szczególnie Jaquez powinien wykorzystywać tu korzystny dla niego matchup.

 

Ciężko mi na ten moment ocenić, czy Hawks zdecydują się na rotację 7-osobową z tylko Pritchardem i Strusiem z ławki, czy będą też grać jakieś większe minuty Thomasem Bryantem i dwoma rookie - Ace Baileyem i Cedriciem Cowardem? Jeżeli tak, to biorę z pocałowaniem ręki wszystkie minuty tych 3 graczy i wykorzystuję przewagę matchupów zdobywając na nich mnóstwo łatwych punktów. Natomiast gra rotacją 7 graczy powoduje ich znaczne zmęczenie w decydujących 4 qw. gdzie to moi Magic mając większą głębię mają komfort rotowania w zależności od potrzeb i sytuacji na boisku.

 

Dlaczego Magic wygrają tą serię?

Jak napisałem na początku mojego opisu - doświadczenie, stabilizacja, zgranie oraz większa głębia składu - te wszystkie atuty są zdecydowanie po stronie Magic. Dwie jedyne przewagi Hawks - to najlepszy gracz po ich stronie - Victor Wembanyama (ale osamotniony) oraz przewaga parkietu. Jak pokazują jednak te playoffs przewaga parkietu wcale nie musi być atutem. Natomiast Wemby a drużyna Hawks - to dwa zupełnie inne tematy, bo nasi Hawks są dopiero w budowie, a Wemby nie jest jeszcze na tyle pewnym finisherem, by właściwie w pojedynkę przenieść Hawks do Finału BeGM przez tak głęboki i doświadczony team jak moje Orlando. Ciężko powiedzieć, czy miałby tu w tej serii wystarczające wsparcie od drugiej opcji, którą jest Jamal Murray, który miał dość słabe te playoffs. Również playoffs zweryfikowały nieco ofensywę NAWa. Później jest jeszcze waleczny Pritchard, ale ciężko powiedzieć, kto z pozostałej trójki - Bey, Camara i Strus dobiłby tu jeszcze do śr. 10pkt. Ktoś zapewne by musiał przy tak wąskim składzie. Bey w rl w swoich jedynych playoffs w sez. 22/23 gdy w regularze był graczem na około 14pkt. to w playoffs zdobywał śr. 7,5pkt. - zatem tu byłby potrzebny znaczny progres - a mówimy o graczu, który w rl nabijał statsy w słabym teamie, a tu do Hawks trafił dopiero po 2T.

Kluczowym matchupem będzie w tej serii KAT na Wembym, wyciągający go na obwód na 8 metr za linię 3P co automatycznie otworzy korytarz dla wjazdów głównie dla Mitchella i Jaqueza. Bez Wembyego, Hawks nie mają żadnego obrońcy obręczy, a inne opcje w defensywie Atlanty - switche i przejęcia graczy doprowadzałyby do licznych błędów z powodu braku zgrania tej bardzo mocno zmienianej na przestrzeni sezonu drużyny  - ona nadal nie przeszła poważnego chrztu bojowego, a Bey i Strus to są zupełnie nowi gracze w tej rotacji od 3T i z miejsca zostają wrzuceni na głęboką wodę. Ten brak zgrania Hawks doprowadziłby do wielu nieporozumień w rotacji, spóźnień w obronie oraz wielu strat, które przełożyłyby się na punkty z kontry moich Magic.

Natomiast w defensywie przy Wembym, KATowi będzie pomagał Draymond Green grający jako roamer, który może kryć na radar Camarę zostawiając mu więcej wolnego miejsca, gdyż Camara nie jest zbyt dobrym strzelcem i plan jest taki, że jak kogoś Magic mają odpuszczać, to właśnie jego. Dray przy obronie Wembyego, ustawia się w okolicy rzutów wolnych, w momencie jak Wemby zaczyna kozłować tyłem lub przodem do kosza, Dray przychodzi KATowi z pomocą, atakuje niski kozioł Wembyego zmuszając go do oddania piłki na obwód. Celem wysokich Magic przeciwko Wembyemu, będzie też frontowanie, walka ciało w ciało o pozycję i wypychanie go z pomalowanego wykorzystując niżej osadzony środek ciężkości. Do walki z Wembym mam trio - KAT, Dray i Beef Stew, a jest jeszcze Aaron Gordon, ponadto  jak będzie potrzeba to i Missiego wpuszczę na jakieś pojedyncze minuty. 

Targetuję kondycyjnie Murraya grając na nim full court press i męcząc go już na połowie Hawks, czy to Quickleyem, czy też Mannem, czy na te kilka minut Sheadem. Mój defensor biega za nim krok w krok naciskając na kozioł i zmuszając do tytanicznego wysiłku już przy wyprowadzaniu piłki z własnej połowy. Liczę na to, że w decydujących minutach jego skuteczność spadnie i ograniczy to jedną z dwóch najważniejszych broni ofensywnych Atlanty. Przy wąskiej rotacji Murray tu będzie grał pewnie po około 40min. 

Żeby dodatkowo osłabić defensywę Hawks, Mitchell zabiera ze sobą NAWa - najlepszego obwodowego defensora Hawks w róg boiska, izolując go i odciągając od centrum akcji, gdy piłkę w dłoni ma np Quickley. Bez tak wyłączonego z akcji NAWa, Hawks mając też Wembyego na KATie również na obwodzie, zostają tylko z jednym bardzo dobrym w defensywie Camarą, gdyż każdy z pozostałej 4 graczy Atlanty (Murray, Bey, Pritchard i Strus) ma swoje słabości w obronie. Na Beya i Murraya polujemy tak, żeby akcja się wtedy kończyła rzutem z dystansu przez gracza pilnowanego przez Beya spóźniającego się na przejęciach lub wjazdem pod kosz przez gracza pilnowanego przez Murraya. Z całym szacunkiem, ale Wemby nie da rady być wszędzie, a nowo powstali Hawks mają jeszcze zbyt dużo słabych punków, by tak doświadczona drużyna jak Magic tego nie wykorzystali. 

 Magic mają przewagę jeżeli chodzi o ławkę rezerwowych - przewaga fizyczna (Jaquez, Mann, Stewart), zgranie 2nd unitu.  Ławka Magic dominuje nad Hawks głębią, elitarną fizycznością i boiskowym cwaniactwem i doświadczeniem. Zakładam ograniczenie rotacji Hawks do absolutnego minimum 7 + ewentualnie Bryant lub któryś z rookie - Bailey lub Coward. Jaquez będzie bezlitośnie spychał broniącego go Beya lub Pritcharda pod kosz, gdzie uwielbia kończyć akcje. Przy Pritchardzie, Magic mogą przestawić swój atak na grę tyłem do kosza, gdzie mismacze są po mojej stronie. Jaquez kreuje punkty z post up, Champagnie stwarza zagrożenie na obwodzie. Stewart dominuje nad Camarą fizycznością szczególnie w minutach bez Wembyego. Jaquez dominuje swojego obrońce w post up - czy to jest wspomniany wyżej Pritchard, czy też Strus. Magic polują w obronie głównie na Strusa, Pritcharda i Beya, który mimo solidnego krycia 1 na 1 gubi się w drużynowych schematach. Jaquez i Mann jako gracze z ławki, będą mieli przewagę siły przeciwko rezerwowym Hawks, co będą mogli wykorzystywać wbijając się pod kosz. Szczególnie Jaquez powinien zdobywać sporo punktów na niższym, choć nieustępliwym i słabszym fizycznie Pritchardzie.

Team chemistry jest zdecydowanie po stronie mojego teamu. Magic mają wypracowaną rotację obronna i schematy w ataku, czego nie można powiedzieć o Hawks ciągle zmuszonych podczas sezonu do zmian. W Hawks brak automatyzmu będzie widoczny od razu na tym poziomie playoffs.

Mimo fantastycznego duetu i gry p&r Wemby/Murray, obrońcy Magic będą ich podwajać i odcinać linię podań wymuszając straty. Kiedy Wemby i Murray grają p&r, Magic grają też drop coverage, gdzie KAT lub Dray czy Stewart cofają się głęboko pod kosz, by odciąć drogę do lobów. Obrońca z pomocy z rogu (Gordon lub Champagnie) rotuje wtedy by zablokować rollmana - Wembyego ścinającego pod kosz, zmuszając Murraya do trudnego rzutu z półdystansu nad rękami goniącego go po obwodzie Quickleya lub Mitchella, czy Manna. 

Każde zejście z boiska Wembyego to drastyczny spadek jakości w drużynie Atlanty i tu serie +10 dla Magic są dość realnym scenariuszem. W minutach bez Wembanyamy, Hawks graliby zapewne smallballem z Camarą (co z kolei ogranicza ich wspólne minuty na boisku, gdyż trzeba je rozdzielać). Tu z automatu mam przewagę pod koszem mając do dyspozycji przeważnie duet dwóch wysokich z grupy - KAT, Gordon, Draymond i Stewart. Do tego w Hawks tworzy się kolejny problem, bo jak Bey jest tym drugim wysokim na boisku, to kto będzie krył Champagnie na obwodzie? Hawks próbowaliby zapewne grać jakieś minuty Bryantem pod koszem, ale to słaby obrońca i również Magic by to wykorzystywali łatwymi wjazdami Mitchella, czy Jaqueza. W minutach bez Wembyego gram też z Draymondem jako smallballowym centrem i obok jako skrzydłowymi Jaquezem i Champagnie grając pick&pop wyciągając na obwód Bryanta lub Camarę. W obronie taka moja piątka może switchować wszystko. 

Magic dysponują bardzo mocną siłą ognia z obwodu - duet Quickley/Mitchell wspierany jeszcze przez KATa i raczej najlepszego gracza z ławki w tej serii - Jaqueza. Do tego Champagnie to elitarny strzelec z pozycji catch&shoot grożący cały czas 3P rozciąga mi grę dzięki swojemu rzutowi. Przy wjazdach Mitchella zawsze będzie stanowił zagrożenie.  A są jeszcze przecież wszechstronny playoffowy zwierz Draymond i zawsze groźni Gordon i Stewart, których nie można lekceważyć. Mitchell to elitarny scorer - swoje 25-30pkt. i tak zdobędzie mimo obecności Wembyego. Jest też naturalnie rozgrywający swoje życiowe playoffs KAT. Szukam mismaczy - Mitchell i Quickley atakują Strusia, Jaquez atakuje Pritcharda wykorzystując przewagę fizyczną na nim. Gram akcje drive and kick, co zmusza Beya do ciągłych rotacji w których będzie się gubił i spóźniał zostawiając przestrzeń do rzutu dla Champagnie. Champagnie i Quickley nie mogą być zostawiani sami na obwodzie, bo wide open kończyłoby się pewnymi 3P, co utrudnia Hawks podwojenia Mitchella, czy Jaqueza, gdy KAT wyciąga Wembyego na obwód. Magic mogą grać Five Out z Mitchellem, KATem, Quickleyem, Champagnie i piątym graczem uzupełniającym ten lineup w zależności od potrzeb.

Na niekorzyść Hawks działa też presja fauli przy faktycznej 7-osobowej rotacji. W Magic tego problemu nie ma, gdyż rotacja jest pełniejsza i dużo głębsza. Łatwiej mi wrzucić na boisko "mięso armatnie" w postaci gracza dalszej rotacji nie tracąc na jakości niż mojemu adwersarzowi. Gracze Hawks byliby bardziej zmęczeni w 4qw przy węższej rotacji co mogłoby się przełożyć na straty i niedokładność przy rzutach w decydujących minutach.

Magic mogą zaskoczyć też przeciwnika grając przez kilka minut tzw. triple guard lineup z np trio Quickley/Mitchell/Mann lub Shead wprowadzając ultra mobilny skład obwodowy, co jeszcze bardziej może uwypuklić braki jakie mają w zgraniu i mobilności w defensywnych ustawieniach Bey i Strus. Piłka krąży wtedy z zawrotną prędkością i mało zgrani i doświadczeni Hawks mogą nie nadążać z rotacjami i przekazywaniem zasłon, co daje czyste pozycje do rzutu np dla Champagnie lub Quickleya.

Wykorzystuję brutalną siłę Stewarta, m.in. w minutach bez KATa. Beef Stew gra maxymalnie fizycznie, wręcz prowokacyjnie przeciwko Wembyemu, co dodatkowo (czy to Stewart, czy Draymond) może wyprowadzić Wembyego z równowagi jak doskonale wiemy. Beef Stew, czy Dray mają go pchać, walczyć z nim o każdy centymetr parkietu i odbierać mu komfort psychiczny. 

Magic powinni też mieć przewagę na zbiórce, w asystach oraz wymuszaliby więcej strat u przeciwnika. Na zbiórce po wyciągnięciu Wembyego przez KATa na obwód, Hawks tracą swojego jedynego elitarnego zbierającego, co przy wzroście i sile moich graczy (Gordon, Draymond, Jaquez, Stewart) mogłoby dać sporo zbiórek w ofensywie i ponowień. Dodatkowo bardzo dobrym zbierającym jest też Champagnie. W ustawieniach bez Wembyego, Magic bezlitośnie zdominowaliby tablicę czy to z Camarą czy też z Bryantem. Gra często 3 guardami przez Hawks daje też przewagę na zbiórce Magic mimo Wembyego. Odnośnie asyst, Magic jako zgrany kolektyw z wieloma graczami, którzy potrafią kreować graliby tak, że piłka krążyłaby płynnie, gdzie każdy wie co ma robić, kiedy ściąć pod kosz. Mitchell, Quickley, Dray, KAT, Jaquez to świetni kreatorzy, którzy generowaliby wiele asyst. W Hawks z powodu mniejszego zgrania, akcje kończyłyby się zapewne często improwizacją i grą 1 na 1, Murray forsowałby zapewne wiele akcji rzutowych lub drużyna zdałaby się na Wembanyamę. Automatycznie wymuszałoby to wiele strat po stronie Hawks, co napędzałoby szybkie kontry Magic. Orlando stosowałoby też pułapki na Wembyego. KAT wypychałby Francuza na obwód, Dray schodził z podwojeniem na niski kozioł, co wymuszałoby na Wembym regularnie kilka strat. Po takich elementach jak zbiórki, asysty i straty widać też doskonale która drużyna w tych meczach stwarzałaby sobie więcej sytuacji rzutowych. 

 

Statsy graczy:

D. Mitchell

3T 19g 33min. FG 47,2% 2,1 3P 31,5% 4,6zb. 5,1as. 1,3prz. 24,9pkt.

1rd playoffs 7g 35min. FG 44% 2,9 3P 33,3% 4,9zb. 3as. 0,7prz. 23,1pkt. 

2rd playoffs 7g 37min. FG 45% 2,5 3P 29% 5,6zb. 3,6as. 0,9prz. 28,1pkt.

ECF playoffs 4g 37min. FG 47,5% 3,5 3P 37,8% 3,5zb. 2,3as. 2,5prz. 0,5bl. 27,3pkt. 

KAT

3T 24g 30min. FG 57,9% 1,4 3P 41,8% 11,8zb. 3,3as. 0,9prz. 20,6pkt.

1rd playoffs 6g 32min. FG 57% 1,3 3P 44,4% 11,3zb. 6as. 1,7prz. 1,7bl. 18,7pkt.

2rd playoffs 4g 23,5min. FG 62% 1,5 3P 54%  8zb. 7,5as. 1,3bl. 15,5pkt.

ECF playoffs 4g 35min. FG 54$  2 3P 50%  12zb. 4as. 1,5prz. 1bl. 15,8pkt.

D. Green 

3T 22g 29min. FG 41,9% 1,4 3P 32,3% 5zb. 6,3as. 1prz. 7,9pkt.

A. Gordon 

3T 13g 28min. FG 47,2% 1,5 3P 36,5% 5,2zb. 2,9as. 13,5pkt.

1rd playoffs 3g 30min. FG 40% 1 3P 21,4% 5,3zb. 2,3as. 11,3pkt. 

J. Champagnie

3T 27g 27min. FG 46% 2,4 3P 40,6% 5,5zb. 1,8as. 11,2pkt.

1rd playoffs 5g 28min. FG 59% 2,6 3P 61,9% 5zb. 1,2as. 1,2prz. 10,2pkt. 

2rd playoffs 6g 28min. FG 44% 2,5 3P 36,6% 6zb. 1,7as. 1,7prz. 11,5pkt.

ECF playoffs 7g 34min. FG 41% 2,6 3P 32,7% 6,1zb. 1,6as. 1,1prz. 0,9bl. 11,9pkt.

J. Jaquez Jr.

3T 25g 27min. FG 51% 1,2 3P 36% 4,2zb. 4,6as. 15,9pkt.

J. Shead

3T 27g 23min. FG 38% 0,9 3P 31,9% 1,4zb. 5,4as. 0,8prz. 6,3pkt.

1rd playoffs 7g 32min. FG 35% 3P 33,3% 2zb. 5as. 1,4as. 9pkt. 

T. Mann 

3T 15g 21min. FG 47% 0,9 3P 41,2% 2,9zb. 2,1as. 6,4pkt.

I. Steward

3T 10g 20min. FG 60% 0,6 3P 42,9% 4,3zb. 1,1as. 1,1bl. 10,2pkt. 

1rd playoffs 7g 14min. FG 50% 0,3 3P 50% 3zb. 1,9bl. 4,1pkt.

2rd playoffs 7g 9min. FG 69% 0,3 3P 50% 1,9zb. 3,9pkt.

Y. Missi 

3T 19g 20min. FG 56% 6,3zb. 1,4as. 1,9bl. 6pkt.

 

Proponowany wynik serii:

Liczę na 4-2 dla Magic, ewentualnie 4-3. Magic są zbyt doświadczonym zespołem, by znów tak głupio przegrać drugi raz pod rząd jak z Bucks grającymi w 6 w zeszłorocznych Finałach Konferencji.

Edytowane przez Alonzo
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, człowiek...morza napisał(a):

kto by sie spodziewal, ze @Alonzo bedzie mial najlepszego gracza serii ;d

czyzby final dla orlando?

dryamond swietnie sie pokazal w play-inie

Tylko pytanie, czy wazniejszy jest jeden mecz playin ( ktory u nas sie nie odbyl nawet), czy caly sezon gdzie wygladal fatalnie.

Edytowane przez Reikai
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Chciałem oddać zwycięstwo Alo.... aaaale się rozmyśliłem o 23:58 ;) 

poniżej opis:

 

 

Finał Konferencji Wschodniej

ATLANTA HAWKS (1.) - ORLANDO MAGIC (2.)

Chciałbym powitać serdecznie Oponenta @Alonzo, człowieka który w kuluarach beGM nieraz dzielił się ze mną swoimi spostrzeżeniami, radami czy niezwykle fajnym i ciepłym przyjęciem do grona managerów... dzięki 🫶... ale teraz będziemy się napierdalać, bo walka idzie o najwyższe cele.

Więc Alonzo, proszę nie idźmy narracją, że to NIE JEST MÓJ TIMELINE. TO JEST MÓJ TIMELINE, który rozpoczął się wraz ze startem sezonu 25/26 zarówno w rl San Antonio jak i beGMowej Atlancie 😉 

Chciałbym również zacząć od prośby do czytających i dalej oceniających serię pozostałych GMów: pamiętajmy na jakim etapie sezonu jesteśmy w beGM i która część rl PO powinna być brana pod uwagę do oceny tego pojedynku.

Niestety obawiam się, że wpływ na ocenę, szczególnie Wembanyamy może mieć to co wydarzyło się w RL w 2 pierwszych meczach finałów. Pamięć ludzka jest niestety krótka więc chciałbym poprosić i przypomnieć, że jesteśmy w miejscu, gdzie VW po odprawieniu w rl Oklahomy, czyli murowanego faworyta do pierścieni, okrzyknięty był MVP i w bezpośrednim pojedynku z SGA pokazał, że overall na etapie finału konferencji nie miał sobie równych. Pamiętajmy proszę, że w CF to był tryb kosmity.

Oczywiście spodziewałem się narracji prezentowanej przez GMa Orlando i chciałbym się po części do niej odnieść na samym wstępie mojego opisu:
"brak zgrania i chemii w zespole" 
a) Rdzeń Hawks to Wembanyama i Murray – grają ze sobą od samego początku, tworząc top 2-3 najbardziej zabójczych duetów w lidze, czego rywal nie ma.
b) Gracze tacy jak Pritchard, Camara czy Nickeil Alexander-Walker są w systemie Hawks od miesięcy.
c) Wprowadzenie Strusa czy Saddiqa Beya to nie rewolucja, a uzupełnienie tej układanki o spaceing, którego Wemby potrzebuje.
d) Wypisywanie, że w nowoczesnej koszykówce gracze z takim IQ jak Murray, Pritchard czy Wemby nie potrafią zagrać podstawowych schematów, to zaklinanie rzeczywistości Alonzo.

GM Magic przyznaje, że Gordon i Quickley mają problemy zdrowotne. Przecież to co właśnie napisałeś, kładzie Ci serię. Gordon nie gra w meczach 2 i 5 a w pozostałych limitowane minuty na jednej nodze. Gordon od 2 czy 3 playoffs w RL nie jest zdrowy, ma ciągłe problemy zdrowotne. Ja widzę to tak, że w meczach 1, 3 i 4 gra, ale maksymalnie na 40% albo mniej, bo nie wiadomo czy się znowu nie odnowi uraz. A to patrząc na najświeższą historię jest baaaardzo prawdopodobne.
A co do Quickleya to ja nie wiem czy on nawet gra i Ty też pewny być nie możesz.
Na etapie Finałów konferencji, zdrowie to nie jest sprzymierzeniec Orlando - oj nie jest. 
Zostawiam czytających z tą właśnie myślą ;) 
 

STATYSTYKI T3 + 1st RD + 2nd RD + Conference Finals

Wembanyama

T3 29,7 min/ 26,4 pts / 12,3 reb / 3,7 as / 3,7 blk / eFG 58,4% / 3pts 33% na 6,3 próby 

1st + 2nd RD 28,8 min / 20,3 pts / 10,7 reb / 2,4 as / 4,1 blk / eFG 59,2% / 3pts 34,1% na 4,1 próby 

CF 37,7 min / 27,3 pts / 10,9 reb / 3,1 as / 2,7 blk / eFG 54,3% / 3pts 40% na 5,7 próby (2,3/5,7)

 

Murray 34,8 min/ 24,8 pts / 4,4 reb / 6,2 as / 0,7 stl / eFG 58,3% / 3pts 45,5% na 7,6 próby 

1st RD 39,7 min / 23,7 pts / 5,7 as / 5 reb / eFG 39,9% / 3pts 26,2% na 7 prób

Bailey Ace 30,5 min/ 18,1 pts / 5 reb / 2,1 as / 1,1 blk / 0,9 stl / eFG 51,8 / 3pts 34,6 na 7,8 próby 

Bey 32,8 min/ 19,8 pts / 5,1 zb / 2,7 as / 1 stl / eFG 53,9% / 3pts 40,3% na 6,4 próby 

Camara 32,9 min/ 14,1 pts / 4,8 reb / 2,2 as / 1,4 stl / eFG 56,7% / 3pts 37,7% na 7,6 próby 

1st RD 32,8 min / 7 pts / 5,4 reb / 1,2 as / 1,4 stl / eFG 38,2% / 3pts 26% na 5,4 próby 

Pritchard 31,7 min / 16,2 pts / 3,4 reb / 4,7 as / 0,6 stl / eFG 56,8 % / 3pts 41,4% na 6,8 próby 

1st RD PO 32,9 min / 14,6 pts / 3,7 reb / 5,1 as / eFG 51,6% / 3pts 30 9% na 7,9 próby 

Alexander-Walker 33,8 min/ 22 pts / 3,0 reb / 3,6 as / 1,6 stl / eFG 63,1% / 3pts 44,9% na 7,8 próby 

1st RD PO 35,5 min / 13,7 pts / 2,3 reb / 2,7 as / 0,5 stl / eFG 50,7% / 3pts 41,9% na 7,2 próby 

Coward 24 min/ 14,6 pts / 4,6 zb / 2,2 as / 0,9 stl / eFG 55,3% / 3pts 33,3% na 4,7 próby 

Strus 24 min/ 11,2 pts / 5,4 reb / 2 as / eFG 59,9% / 3pts 40,2% na 6,8 próby 

1st + 2nd RD PO 27,1 min / 10,1 pts / 5,1 reb / 1,9 as / 0,9 stl / eFG 57,9% / 3pts 37% na 5,8próby 

CF 26 min / 7,8 pts / 3,8 reb / 3 as / eFG 41,9% / 3pts 32% na 6,3 próby (2/6,3)

Fleming 18,6 min / 6,4 pts / 3,4 reb / 0,4 as / 0,6 stl / 0,6 blk / eFG 56,4% / 3pts 40,5% na 3,4 próby 

Bryant Thomas 15,4 min/ 7,9 pts / 4,4 reb / 0,4 as / 0,5 blk / 0,4 stl / eFG 58,5% / 3pts 37,5% na 2,7 

 

ROTACJA:

Murray 39 min 

Alexander - Walker 37 min

Bey 32 min

Camara 35 min

Wembanyama 39 min

z ławki:

Pritchard 30 min

Strus 22

Bailey/Coward (sytuacyjnie 0-6min)

Bryant Thomas 6 min

---

Murray: 39 min (PG: 24 min / SG: 15 min)

Alexander-Walker: 37 min (SG: 25 min / SF: 12 min)

Bey: 32 min (SF: 20 min / PF: 12 min)

Camara: 35 min (PF: 31 min / 😄 4 min jako smallball center)

Wembanyama: 39 min (C: 39 min)

Pritchard: 30 min (PG: 24 min / SG: 6 min)

Strus: 22 min (SG: 2 min / SF: 16 min / PF: 4 min)

Bryant: 6 min (PF 1 min / 😄 5 min / sytuacyjnie w zależności od meczu)

Ace Bailey / Cedric Coward: 0-6 min wypuszczani sytuacyjnie na pojedyncze posiadania przy foul trouble czy coś 

 

MECZAPY w obronie:
Murray - Quickley
Quickley wraca po urazie, a rywal chce nim biegać za Murrayem w pressingu - ciekawe...
W obronie Jamal odpowiada tym samym. Kontroluje Quickleya, a przy ewentualnych zasłonach ze strony KAT-a, Murray i Camara mogą agresywnie switchować, bo obaj są na tyle mobilni, by nie dać się minąć.
Bey - Gordon/Champagne - stojanow w wykonaniu Beya przy szampanie
NAW - Mitchell
i teraz klucz dlaczego biorę tę serię i sypie się główne założenie Alonzo:
po 1 primo: Camara - KAT:
To jest klucz do całej serii. GM Magic planuje wyciągać Wembanyamę na 8. metr przez rzuty KAT-a. Ale na KATa rzucam Camarę.
Toumani ma niesamowitą mobilność, świetną pracę nóg na obwodzie i wystarczającą siłę, by uprzykrzać Townsowi życie przy rzutach za 3, szybkie ręce przy próbie wjazdu na kosz, czy bully ball. Camara biega za nim krok w krok, nie pozwalając mu na łatwe pozycje.
po 2 ultimo: Wembanyama - DRAYMOND GREEN (w ost. 2 seriach PO - 26% za 3) gdzie przez 28 min MAGIC grają 4 na 5 w ataku !!!!
Camara przejmuje KAT-a, Wemby kryje Draymonda Greena... a raczej kompletnie go ignoruje. Draymond na obwodzie nie stanowi zagrożenia rzutowego. VW stoi jedną nogą w pomalowanym i kontroluje całą strefę podkoszową. Każdy wjazd Mitchella, Quickleya czy Jaqueza kończy się nieprzyjemnie dla rywali, a raczej widząc jak to wygląda w RL kiedy Wemby jest pod koszem, po prostu przebiegają nawet nie chcąc atakować obręczy. Ochota do gry jest zabrana dla tych państwa.

Mój rywal zaplanował "genialną" taktykę wyciągania Wemby'ego z pomalowanego przez KAT-a. Problem w tym, że w moim systemie Wembanyama w ogóle nie biega za Townsem na obwód. Do krycia KAT-a desygnuję Toumaniego Camarę (35 minut), który swoją elitarną mobilnością i zasięgiem zamknie mu czyste pozycje. Victor gra w tej serii jako wolny strzelec, kryjąc bezużytecznego rzutowo Draymonda Greena. Dzięki temu Wemby przez 39 minut kontroluje strefę podkoszową i kasuje każdą próbę wjazdu Mitchella czy Quickleya.

Na obwodzie NAW zamienia życie Donovana Mitchella w spory problem, co jako plaster wiemy, że świetnie potrafi robić, a obecność Pritcharda i Murraya jednocześnie na parkiecie pozwala nam płynnie przekazywać krycie i switchować akcje dwójkowe Magic. Opowieści o dominacji post-up Jaqueza nad Pritchardem wkładam między bajki – przy tak grającym Wembym w pomocy, każda próba pchania się Jaqueza pod kosz skończy się odegraniem piłki albo przebiegnięciem przez pomalowane. 

 

ATAK:
1. Orlando chce, aby Draymond Green odpuszczał w obronie Camarę i schodził z podwojeniem do Wembanyamy, gdy ten zacznie kozłować:
- to podręcznikowy błąd Magic. Wemby nie pcha się w środek pomalowanego, gdzie czai się Draymond, gram Wemby high-post. Victor dostaje piłkę na 6.-7. metrze. W momencie, gdy Draymond próbuje opuścić Camarę, by biec w stronę Francuza Camara natychmiast ścina do kosza. Każdy kto oglądał Portland lub Camarę wie, że jest on dobrym ścinającym. Victor, z racji swojego przeglądu pola i zasięgu, rzuca nad rękami KAT-a precyzyjne podanie albo loba na łatwe punkty Camary z góry. @Alonzo polecam sprawdzić na yt, jak Camara ścina a jest tego sporo 
Jeśli Draymond zostanie przy Camarze, Victor gra klasyczny Pick & Pop z Murrayem lub Pritchardem. KAT dropuje. Wemby po zasłonie robi krok w tył na czystą trójkę. Wolny KAT nie ma szans zdążyć z kontestowaniem rzutu na 8. metrze. A przypominam, że VW ma 40% w serii za trzy i 3,5 metra wzrostu.
2. Full court press na Murrayu przez Quickleya
- Alonzo zapomniał, że Quick jest po kontuzji o ile wogóle jest w stanie grać i przez swoje minuty ma zażynać intensywnością Jamala??. No tak średnio bym powiedział. Do tego w Rotacji Hawks Pritchard 24 minuty gra na PG, dając Jamalowi możliwość oczekiwania na piłkę na połowie rywala. Do tego Jamal kapitalnie biega po bocznych zasłonach od Camary i Beya/Strusa. Kiedy dostaje piłkę w pełnym biegu, zmęczony Quickley (który przecież wraca po kontuzji i ma limit 30 minut!) spóźnia się non stop. 
3. Polowanie na zwłoki Gordona 
- Aaron Gordon ma przewlekły uraz, gra tylko 26 minut, a w meczach numer 2 i 5 nie gra wcale, dyskusyjne czy w ogóle gra xD. W jego miejsce wchodzi Julian Champagnie (aż 30 minut w G2/G5) lub Jaime Jaquez Jr
- Skrzydła Magic bez w pełni zdrowego Gordona nie mają żadnego elitarnego defensora.
- W momencie gry 1 na 1 Bey vs Champagne, przewaga fizyczna Saddiqa da się we znaki Magic
4. Rywal liczy, że w minutach bez Wembyego zdominuje ATLANTĘ fizycznie :
- ale przez te kilka minut gram 5 out z Murrayem, Pri, Nawem, Strus i Camarą. Wyciągam Stewa czy Kata wysoko i tam jest już jazda na drive and kick a każda pomoc może być karcona trójką. Wysocy Orlando zamiast bronić obręczy muszą biegać po obwodzie za moimi guardami. 
5. Murray biegający po zasłonach, i tu szczególnie widzę możliwość wykorzystywania podwójnych zasłon. Nie widzę natomiast, aby Quickley po kontuzji lub w jej trakcie mógł za tym nadążyć.

6. GM Magic dużo pisze o Quickleyu i Mannie, ale milczy o tym, co w obronie robi ich absolutny "lider" i gracz z największą liczbą minut – Donovan Mitchell. Mitchell w playoffach to obciążenie w defensywie. Ma tendencję do "odpoczywania" po tej stronie parkietu, żeby zachować siły na atak. Tutaj na pewno chciałbym mocno go angażować . Zdecydowanie chciałbym switchować go na Murraya , aby ten jechał 1 na 1. Jamal ma elitarny kozioł i zniszczy Mitchella szybkością, a Orlando będzie zmuszone do rotacji, co otworzy pozycje dla Wemby'ego z loba czy 3 na obwodzie pozostałych graczy.
7. W minutach, w których Draymond Green odpoczywa, a Karl-Anthony Towns gra jako jedyny center (lub ze Stewartem), Orlando nie ma realnej obrony obręczy. Missi to debiutant więc dwa faule i do bazy jak już dostanie szansę. Zresztą Stewart patrząc jak potraktował go JB w rl Pistons to raczej nie powinien grać takich minut jak prezentuje Alonzo vs. Wemby. Chłop został zakopany i robił solidne double-single. w okolicach 4pkt-3zb (piszę z głowy).
8. Słaba mobilność na pozycjach 3-4 u rywala.
 

 

DLACZEGO ATAK HAWKS > OBRONA MAGIC

- Zdrowie i Kondycja liderów: Quickley wraca po urazie, Gordon jest połamany i opuszcza mecze. Draymond nie jest już TYM Drayem, co wszyscy którzy cokolwiek oglądali rl Warriors wiedzą (poza GMem Orlando) ;) 
Core HAWKS  jest w optymalnej formie fizycznej i niszczy ich stabilnością.
- Zapowiedź rywala o cofaniu się pod kosz to samobójstwo w starciu z Wembanyamą grającym pick-and-pop oraz Murrayem na półdystansie.
- Pritchard i Murray na boisku jednocześnie oznaczają, że obrona Orlando biega bez sensu, a ich rzekomy nacisk na piłkę nie przynosi im zysku w męczeniu jednego czy drugiego. Realnie męczy tylko ich samych, szczególnie IQ.

Dlaczego HAWKS > MAGIC

Ponieważ Victor Wembanyama był najlepszym graczem Conference Finals w RL i nikt nie był blisko
Co więcej, ATL w tym ataku poluje na słabości. Quickley i Donovan Mitchell będą wciągani w każdą akcję dwójkową, żeby Murray mógł ich mijać jak tyczki. Gdy tylko Draymond Green usiądzie na ławce, a na środku zostanie sam KAT, Hawks zamieniają się w taran – Murray, NAW i Pritchard będą bezkarnie wjeżdżać pod kosz, generując punkty i ładując Townsa w foul trouble. Orlando nie ma mobilności na skrzydłach, by nadążyć za naszym tempem w transition, które chciałbym grać szybko. 
Hawks są zdrowi, Orlando ma tutaj sporo problemów by nie powiedzieć bardziej dosadnie. 
 

ATLANTA ma HCA o czym jeszcze nie wspomniałem, i ma również kulturę organizacji ;) 

Bardzo chciałbym się szczegółowo odnieść i konkretnie zacytować i wypunktować to co Alonzo przygotował, ale niestety wrzucając tak późno opis, nie dał mi dużo czasu przed deadlinem na opisy.
Dziś nic więcej nie skrobnę, nie wrzucę statystyk z twittera, nie znajdę filmików na yt bo po prostu zabrakło czasu,
Może jutro coś dopiszę jako bonus już po ostatnim gwizdku.
Myślę sobie, że mogła być to celowa zagrywka doświadczonego aczkolwiek nieutytułowanego jeszcze GMa, jakby strach przed tym co nastąpi wziął górę ;) ? 

Z perspektywy czasu patrząc na oba opisy seria na pewno nie jest bliska, problemy zdrowotne u Magic, opuszczone mecze Gordona i te grane na jednej nodze, powrót IQ bardzo wątpliwy, Wemby kosmita po mojej stronie + zdziadziały Draymond, który w ataku jest pachołkiem już stawiają mnie w roli faworyta, co doskonale dało mi się wyczuć w PM jakie wymieniałem z Alonzo i on to wie, że TO JEST WŁAŚNIE TIMELINE Wembanyamy zarówno w rl jak i w BEGM.

ATLANA (no.1) - ORLANDO (no.2)
                    4 - 2

 

Pozdrawiam 🍊 

 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 6.06.2026 o 11:19, Alonzo napisał(a):

Magic dysponują bardzo mocną siłą ognia z obwodu

tak tak, wspomniane już i wytykane podczas T3 brak 40% za trzy

W dniu 6.06.2026 o 11:19, Alonzo napisał(a):

W minutach bez Wembyego gram też z Draymondem jako smallballowym centrem

i 4 na 5 w ataku przy okazji ;) 
 

W dniu 6.06.2026 o 11:19, Alonzo napisał(a):

Targetuję kondycyjnie Murraya grając na nim full court press i męcząc go już na połowie Hawks, czy to Quickleyem

i jednocześnie zajeżdżasz swojego zawodnika wracającego po kontuzji/będącego kontuzjowanym - nierozsądne, bardzo nierozsądne

W dniu 6.06.2026 o 11:19, Alonzo napisał(a):

Wemby nie jest jeszcze na tyle pewnym finisherem, by właściwie w pojedynkę przenieść Hawks do Finału BeGM

to ocenią głosujący, w rl SAS dał radę z podobnym lub nieznacznie gorszym supportem niż ten Hox, dlaczego tutaj nie ma prawa się to wydarzyć ? w rl drużyna SAS ma mniejsze doświadczenie w PO więc to nie są argumenty

 

W dniu 6.06.2026 o 11:19, Alonzo napisał(a):

Bey w rl w swoich jedynych playoffs w sez. 22/23 gdy w regularze był graczem na około 14pkt. to w playoffs zdobywał śr. 7,5pkt.

a jak w rl w PO poszło ostatnio Jaquezowi? otóż 37% z gry i 7,9 pkt w dwóch seriach 20% za trzy w 7 meczach, średnio 20,3 minuty

a jak rl Missi? jak w tym sezonie wygląda Draymond w regularze? 

Jak w PO wyglądał Stewart, że JB grał Reedem!!!  a Stew grał w 1 i 2 rundzie śr 11 minut na mecz zdobywał 4 pkt 2,4 zbiórki ?

W dniu 6.06.2026 o 11:19, Alonzo napisał(a):

Magic mają przewagę jeżeli chodzi o ławkę rezerwowych

no tak nie bardzo bym powiedział, bo 6th manem tej serii jest Pritchard ze swoim doświadczeniem

 

W dniu 6.06.2026 o 11:19, Alonzo napisał(a):

Magic powinni też mieć przewagę na zbiórce, w asystach oraz wymuszaliby więcej strat u przeciwnika. 

czy jest coś , w czym Magic nie mają przewagi? W S5 kto będzie miał tyle asyst?

Donovan Mitchell ? w ECF Strus miał średnio więcej asyst od Mitchella w te swoje 20 kilka minut xD

 

W dniu 6.06.2026 o 11:19, Alonzo napisał(a):

Mitchell, Quickley, Dray, KAT, Jaquez to świetni kreatorzy, którzy generowaliby wiele asyst.

no dwóch z nich na pewno nie ;)

W dniu 6.06.2026 o 11:19, Alonzo napisał(a):

W Hawks z powodu mniejszego zgrania, akcje kończyłyby się zapewne często improwizacją i grą 1 na 1,

czytając to, mam wrażenie, że w Hawks grają dzieci, których trener nie dałby rady ustawić inaczej niż gra 1 na 1 i improwizowanie, poza tym są to początkujące dzieci - więc pewnie potykałyby się o własne nogi, albo o kolegów z drużyny i dodatkowo widzą się pierwszy raz na oczy, a trener krzyczy do nich "dobra, Jurek rzuca teraz, a później ty Andrzej jebniesz" ;) 
 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, 24kobe8 napisał(a):

w rl drużyna SAS ma mniejsze doświadczenie w PO więc to nie są argumenty
 

a kto ma u Ciebie doswiadczenie? 

i sas maja chociaz to dosiwadczenie, ze graja dluzej razem i sie razem rozwijaja

pritchard i camara jako jedyni xd raz w knicks

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

15 minut temu, człowiek...morza napisał(a):

sas maja chociaz to dosiwadczenie

 A kto ma w Sas doswiadczenie z S5 Fox Castle Vassel Champagnie i Wemby?

Na ławce Harper Kornet i Keldon i Bryant

Fox kilka lat temu dwie serie czy jedna xD

W Hugo doświadczenie , faktycznie 😅

@człowiek...morza

Zarzut o brak zgrania obalam w tym momencie, wrzucając to co podesłał kiedyś Alonzo czyli drużyny, które zaliczyły największe w historii roznice zwyciestw in plus vs poprzedni sezon.

Dodałem jak im poszlo w PO:

Drużyna Sezon Zmiana (▲) Poprzedni bilans Nowy bilans Kluczowy powód

Boston Celtics 2007/08 +42 24–58 66–16 Transfery Garnetta i Allena MISTRZOSTWO 

San Antonio Spurs 1997/98 +36 20–62 56–26 Debiut Tima Duncana DRUGA RUNDA 

Los Angeles Lakers 1999/00 +36 31–19* 67–15 Zatrudnienie Phila Jacksona MISTRZOSTWO

San Antonio Spurs 1989/90 +35 21–61 56–26 Debiut Davida Robinsona DRUGA RUNDA

Phoenix Suns 2004/05 +33 29–53 62–20 Podpisanie Steve'a Nasha FINAŁ KONFERENCJI 

Boston Celtics 1979/80 +32 29–53 61–21 Debiut Larry'ego Birda FINAŁ KONFERENCJI

 

To pokazuje, że zespoły z różnymi bodźcami, czasami w większości nowe dochodziły daleko.  Uważam te argumenty o zgranie itp za przesadzone i nie tak istotne by miały wplyw na wynik serii.

 

Edytowane przez 24kobe8
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

46 minut temu, 24kobe8 napisał(a):

 A kto ma w Sas doswiadczenie z S5 Fox Castle Vassel Champagnie i Wemby?

Na ławce Harper Kornet i Keldon i Bryant

Fox kilka lat temu dwie serie czy jedna xD

W Hugo doświadczenie , faktycznie 😅

@człowiek...morza

Zarzut o brak zgrania obalam w tym momencie, wrzucając to co podesłał kiedyś Alonzo czyli drużyny, które zaliczyły największe w

 

na c*** mi sie rozpisujesz jak wystarczylo napisac, tak nie mam wiecej dosiwadczenai niz spurs

za brak rzeczowości i lanie wody i strate mojego czasu ktorego nie mam minus 1w

Edytowane przez człowiek...morza
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

26 minut temu, człowiek...morza napisał(a):

na c*** mi sie rozpisujesz jak wystarczylo napisac, tak nie mam wiecej dosiwadczenai niz spurs

za brak rzeczowości i lanie wody minus 1w

dobra teraz przegiąłeś

porozmawiam z zarządem, że nie nadajesz się na mojego asystenta w następnym sezonie

@LAF > @człowiek...morza

W dniu 6.06.2026 o 11:19, Alonzo napisał(a):

Jak napisałem na początku mojego opisu - doświadczenie, stabilizacja, zgranie oraz większa głębia składu - te wszystkie atuty są zdecydowanie po stronie Magic

tylko to wszystko co podajesz jest dyskusyjne i subiektywne, bo nie da się tego jednoznacznie ocenić i udowodnić wpływu, nie ma tutaj czysto koszykarskich argumentów a myślę, że dokładnie te dwa które poruszyłeś czyli najlepszy gracz serii i HCA działają zdecydowanie na korzyść Atlanty

Płynąc do brzegu, liczę, że głosujący na pewno zauważą, że opis Alonzo opiera się na idealnym świecie, w którym kontuzje nie istnieją, a Atlanta nie reaguje taktycznie czy, że nie ma swojego planu, któego Alonzo nie przewidział na etapie swojego opisu.
Kiedy rozłoży się plan Magic na czynniki pierwsze to widać ogromne sprzeczności, że chcą pressingu bez zdrowych obrońców, chcą pustego paint zapominając o rotacji Camary, Alonzo chce podwajać Wemby'ego, oficjalnie otwierając nam pozycje rzutowe na obwodzie.
Hawks będzie grać w sposób wyrachowany, w pełnym zdrowiu i w sposób dopasowany do swoich przewag– dlatego ta seria należy do HAWKS.

🍊

W dniu 6.06.2026 o 18:32, człowiek...morza napisał(a):

chetnie bym zobaczyl analize jak wygladal draymond na wembiem, jezeli maly miejsce takie mecze

vw-vs-green.png

 

 

a w drugą stronę z tego co pamiętam to tak:
 

 

Edytowane przez 24kobe8
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

8 godzin temu, 24kobe8 napisał(a):

czytając to, mam wrażenie, że w Hawks grają dzieci, których trener nie dałby rady ustawić inaczej niż gra 1 na 1 i improwizowanie, poza tym są to początkujące dzieci - więc pewnie potykałyby się o własne nogi, albo o kolegów z drużyny i dodatkowo widzą się pierwszy raz na oczy, a trener krzyczy do nich "dobra, Jurek rzuca teraz, a później ty Andrzej jebniesz" ;) 

Jak to przeczytałem, to mi się skojarzyli Spurs z 2 poł. meczu z dzisiejszego poranka - taki koleżeński pstryczek;) 

Przede wszystkim bardzo się cieszę, że podjąłeś rękawicę w tych trudnych zapewne dla Ciebie chwilach, bo jednak o to nam chodzi, żeby nasze playoffowe serie stały na jak najwyższym poziomie i w samej dyskusji i w merytoryce. Dziękuję też za miłe słowa. :)

Sam już stoczyłem trochę tych  playoffowych batalii o moich Magic w naszej grze i z doświadczenia wiem też, że zbyt długie dyskusje rozmywają clue serii i prowadzą do powtarzania tych samych rzeczy tylko innymi słowami, zatem postaram się odnieść do faktycznych nowych kwestii, które poruszyłeś pomijając rzeczy, które napisałem w opisie.

 

Wemby w Hawks, a Wemby w Spurs

Pisałem o tym w swoim opisie, ale w dość naturalny sposób jako GM Hawks (oczywiście nie mam o to do Ciebie pretensji) ignorujesz fakt, że to dwie zupełnie inne drużyny, gdzie z pocałowaniem ręki przytuliłbyś takich utalentowanych młodych graczy jak Castle, czy Harper, których zwyczajnie nie posiadasz w swoim składzie. Pomijamy już tu fakt organizacyjny rl Spurs - który to klub jest jednym z najlepiej zarządzanych teamów NBA od lat, bo takie czynniki u nas nie mają za bardzo przełożenia. Jednak nie można ignorować planu na tą drużynę od lat i sukcesywnym uzupełnianiu rl Spurs głównie przez draft (choć też wymiana - Fox), czy nawet ten przysłowiowy gracz nr 7 w rotacji -  Keldon Johnson grający tam całą karierę od Twoich Hawks, gdzie sytuacja jest zupełnie inna i poza Murrayem i oczywiście Wembym zwyczajnie nie posiadasz żadnych graczy grających u Ciebie dłużej niż ten sezon. 

Dość beztrosko bierzesz Pritcharda - grającego w rl całą swoją karierę czyli 6 lat w rl Boston, gdzie przeszedł drogę od gracza spoza rotacji do mistrza NBA, podczas gdy u Ciebie gra pierwszy sezon, a w ogóle to jego 3 team w BeGM. Camara cały sezon w Portland - u Ciebie pierwszy sezon. Murray nie ma tego playoffowego doświadczenia rok w rok z rl Denver - u Ciebie od lat jest przyzwyczajony do tanku. Pozostałych już wymieniałem. To jest drużyna budowana mimo bardzo dobrej Twojej GMowskiej pracy na kolanie w zależności od potrzeb chwili i dorabiasz zwyczajnie do tego narrację. Takie teamy z marszu nie osiągają ot tak takich sukcesów jak Finał Konferencji. I teraz bazowanie na tym i pisanie, że Twoi gracze by potrafili zagrać podstawowe schematy jest niepoważne. Twoje podstawowe schematy, to przecież zna chociażby mój sztab trenerski i moi zawodnicy. Ty musisz moich Magic czymś mocnym i oczywiście perfekcyjnie działającym zaskoczyć. Na tym etapie rywalizacji musisz mieć naprawdę dobre zgranie i chemię żeby to działało, a tu jest bardzo dobra drużyna, ale budowana wg zasady - "Huzia na Józia" - bo przecież masz Wembyego - to takie proste, nieprawdaż? To tak nie działa. Gdybyś miał silniejszego przeciwnika w II rundzie playoffs, albo chociaż C_M by powalczył (bo on to potrafi naprawdę dobrze, jak tylko chce), to taka drużyna jak Twoi Hawks, mogłaby na tamtym etapie zakończyć swoje tegoroczne rozgrywki. Tu trafiasz na mocny i zdeterminowany team nastawiony wreszcie na walkę o mistrzostwo i mam wrażenie że bagatelizujesz moich Magic..

.. bo przecież masz Wembyego.

Nie mój Drogi - musisz mieć drużynę, a ta się u Ciebie dopiero buduje i dotychczas (z całym szacunkiem dla Cavs i Knicks), Twoi Hawks nie trafili jeszcze na poważnego przeciwnika.

Wydarzyło się to właśnie TERAZ.

 

Kwestia Quickleya i Gordona

Wyraziłem swoje stanowisko w opisie, każdy z GMów oceni to po swojemu, jednak sytuacje obu moich graczy diametralnie się różnią. Ogólnie mówimy o TU I TERAZ dla Magic - zatem jak Quickley był w I rd Day-to-Day aż w którymś momencie rl Raptors odpuścili, a u mnie jego przygotowania do powrotu szłyby nieco innym torem - bo ja nie zamierzałem nim grać w I rd szykując go właśnie na powrót w II rd. to prawdopodobieństwo jego jakichś problemów jest pewnie porównywalne do tego, że Tobie by złapał jakiś uraz któryś z graczy rotacyjnych - Murray, Camara, czy NAW. Quickley gra wg mnie, a i tak zmniejszyłem mu nieco minuty (grałby pewnie z 35min. normalnie, a gra u mnie do tych przysłowiowych 30), a do tego gram przecież też Mannem (czy być może gdzieś tam Sheadem jak trzeba) na Murrayu o czym przecież jest w opisie. Przy mojej dużo większej głębi składu i olbrzymich możliwościach rotacji nie może być mowy o jakimś zmęczeniu Quickleya, bo nawet nie ma kiedy. Zresztą ja mu dziele te minuty tak, żeby go nie przemęczać właśnie - założyłem, że to jest oczywiste przy mojej głębszej rotacji. Problemy kondycyjne to mieliby akurat Twoi Hawks grający w 7 + Thomas Bryant.

Kwestia Gordona jest nieco bardziej problematyczna - i tu też jestem przecież z Wami szczery dmuchając na zimne. Ograniczenie minut i też bądźmy poważni - Bey to dla niego wymarzony przeciwnika na tym etapie rywalizacji. 

Pamiętajmy że w przypadku Magic mówimy o bardzo stabilnej drużynie, gdzie większość schematów wszyscy znają na pamięć. Tu nowy jest tylko Isaiah Stewart. Sztab medyczny zna doskonale sytuację Aarona Gordona (nawiasem mówiąc na Gortad Camp w kwietniu w Zgierzu już podczas playoffs rozmawiałem o nim chwilę z Rafałem Juciem). I tu od razu się odniosę do tej mojej największej pięty achillesowej, czyli niepewności z Gordonem - nie przez przypadek sprowadziłem Isaiah Stewarta i nie przez przypadek oddałem Spurs sporo assetów jakimi jest kontrola nad moimi pickami  aż do 2030 roku!!! 

 

Słowo o Isaiah Stewarcie

Tak, poświęcam sporo czasu na moich Orlando Magic. Roszady w składzie robię bardzo rzadko i bardzo starannie monitoruje perspektywy moich graczy. Liczę się z problemami zdrowotnymi Gordona - stąd, czy to rok temu sprowadzenie Draymonda Greena, czy teraz Isaiah Stewarta. Monitorowałem jego grę w rl Detroit już podczas 2T i dopiero pewność, że jest to gracz, jakiego przy KATie potrzebuję i wiedza, że jest dostępny w wymianie zadecydowała o tym, że po niego ruszyłem. Beef Stew to gracz idealnie mi pasujący do gry obok KATa - rim protector (choć wspomniałeś, że takowego nie mam), masywny, fizyczny, nieustępliwy, gracz który odda serce za swój teram, może switchować dosłownie wszystko - to ktoś, kto by mógł wypełnić zadania defensywne w moich Magic przy KATie przy problemach Gordona. W ofensywie i grze z z piłką oczywiście nie jest tak dobry jak Gordon i tu nie ma co go porównywać, ale ze świecą szukać gracza, który postawi tak twardą zasłonę czy to Mitchellowi, czy Quickleyowi, czy tez Champagnie. Jego małe minuty w tegorocznych playoffs nie są miarodajne, bo ja nie mam problemu z pomieszczeniem na boisku jego, aofensywnego Ausara Thompsona, który przecież musi grać i zawodzącego Durena. ja ma KATa!!! - i Beef Stew to gracz idealnie się wpasowujący w drużynę właśnie pod KATa. Stąd u mnie może grać więcej, w ważniejszej roli i ma już komfort nowej wysokiej i długoletniej umowy. Gra też w contenderze (do tej pory był w tankujących Spurs). 

 

Wemby nie kryje KATa - robi to Camara

Tego się kompletnie nie spodziewałem przyznaję. 

Zmieniam mój proponowany wynik serii z 4-2 dla Magic lub ewentualnie 4-3 na 4-1 dla Magic lub ewentualnie 4-2.

Gdyby to miało działać, to raczej rl Spurs by to grali regularnie. Traf chce, że właśnie mieliśmy  - jako że patrzę głównie na wpływ KATa na finałową serię - mecz w którym pod nieobecność KATa przez 2 szybkie faule już po półtorej minuty -29 po I połowie, a jak już grał w II połowie, to widzieliśmy jak gra Knicks wyglądała i jak się mecz zakończył. Wiem, że wszyscy patrzą na Brunsona i Anunobyego i rozumiem to w pełni, ale to z KATem Knicks byli najlepsze +17 w tym meczu (nawiasem mówiąc KAT w ostatnich 17 meczach rl Knicks ma serię bycia na plusie w boxscorowym +/- co też powinno trochę mówić o jego wpływie na grę Knicks). 

Camara jest chyba 12cm niższy od KATa. Przerabialiśmy krycie przez również niższego Okongwu KATa w rl I rd i wiemy jak to się skończyło. Tu zapewne byłoby podobnie i uruchomiłoby mi to tylko bardziej ofensywnie KATa z którym Camara mimo że jest fantastycznym obrońca zwyczajnie by sobie nie poradził. Nie w tych playoffs KATa :) Camara ze względu na wzrost i masę raczej nie ustałby KATowi w post up. KAT rzucałby na dystansie nad nim lub przepychał go pod kosz + pewnie problemy z faulami Camary. Dochodzi jeszcze możliwość kreowania do ścinających wingów (Gordon i Jaquez pozdrawiają Beya, czy Strusa) lub oddanie na obwód do Champagnie, czy Quickleya. 

Natomiast Draymond ze swoim boiskowym IQ, doświadczeniem przecież by wykorzystywał grę przez pick and roll z Mitchellem jak broniłby go Wemby. Jak Francuz zostawałby w drop defence, to Mitchell miałby więcej miejsca do swoich rzutów po koźle lub floaterów. Natomiast jak Wemby by wychodził wyżej, to Dray rollowałby do kosza i obsługiwał podaniami KATa lub ścinających wingów. 

Tak jak Tobie pisałem - Wemby wszystkiego nie wybroni. Możesz sobie po prostu wybrać od czego chcesz zginąć;) 

 

Umniejszanie moim graczom

Rozumiem, że to naturalne, żeby w jak najgorszym świetle przedstawić graczy przeciwnika - czy do statsy Jaqueza zsumowane z jego 2 pierwszych sezonów z pominięciem tego, gdzie grał przecież zupełnie nieporównywalnie (szczególnie do tego drugiego), czy "bezużytecznego rzutowo" Draya, który w rl ma jednak zawsze te śr. 8-10 pkt. choć to nie o punkty jak wiadomo u niego chodzi, czy też "zwłoki" Gordona, który jest trudny do jednoznacznej oceny u nas w te playoffs, ale jednak nawet na jednej nodze jest lepszy niż Twój 5-6 gracz.

Jednak na końcu poza Wembym w składzie naszych Hawks mamy wróżenie z fusów, bo ci co zagrali z naszych Hawks w rl w playoffs wypadli po prostu słabo i to na fatalnych procentach (przeważnie 20-coś czy 30-coś %) i poodpadali w I rd. Wyjątkiem jest Max Strus, ale on w rl Finale Konfy też się nie popisał (też 20-30-coś %).

Nasi Hawks jadą na Wembym ignorując całą resztę dookoła - tak to wygląda. :)

Z pewnością coś pominąłem, wybacz ale nie będę pisał po kilka postów dziennie bo zwyczajnie nie mam kiedy i mija się to z celem. Masz fantastycznego lidera i całą przyszłość przed sobą, ale NIE, to nie jest jeszcze ten sezon Kobe :) Obuduj na spokojnie tego Wembyego. 

Edytowane przez Alonzo
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

26 minut temu, Alonzo napisał(a):

tych trudnych zapewne dla Ciebie chwilach,

Nie przesadzajmy, trudne chwile miałem jak odszedł Kobe Bryant a nie teraz.

26 minut temu, Alonzo napisał(a):

z pocałowaniem ręki przytuliłbyś takich utalentowanych młodych graczy jak Castle, czy Harper, których zwyczajnie nie posiadasz w swoim składzie.

Mogę odbić piłeczkę i powiedziec, ze Towns wygląda jak wygląda w rl bo ma kapitalnych OG i Harta a u nas ma Kulawego Gordona, wątpliwego Mitchella i IQ 

26 minut temu, Alonzo napisał(a):

Pamiętajmy że w przypadku Magic mówimy o bardzo stabilnej drużynie, gdzie większość schematów wszyscy znają na pamięć.

Nie kumam jakie czary uprawiasz, ale jak mozna w sezon nie załapać schematów? Twoi grają 5 lat ze sobą a moi poza Beyem od poczatku sezonu. To co, nie ogarną schematów? Czy nie pasuje to do tego, co założyłeś przed sezonem i tego bronisz zawzięcie, nie dopuszczając innych rozwiązań.

Założyłeś w okolicach robienia Power rankingu przed sezonem, ze Magic sa najlepsi na wschodzie, potem Założyłeś w tym samym czasie ze co by sie nie działo będzie 60 winow w regularze, potem ulozyles sobie plan, ze walisz wszystkich traktując ich z góry i będąc delikatnie arogancki i nie przyjmując krytyki i nie akceptując, ze rookie GM zrobil w jeden sezon zespol lepszy, ktory obalił dla większości społeczności pol roku przemyslen i rozważań gma Magic.

28 minut temu, Alonzo napisał(a):

 

Camara jest chyba 12cm niższy od KATa. Przerabialiśmy krycie przez również niższego Okongwu KATa w rl I rd i wiemy jak to się skończyło. Tu zapewne byłoby podobnie i uruchomiłoby mi to tylko bardziej ofensywnie KATa z którym Camara mimo że jest fantastycznym obrońca zwyczajnie by sobie nie poradził. Nie w tych playoffs KATa :) Camara ze względu na wzrost i masę raczej nie ustałby KATowi w post up. KAT rzucałby na dystansie nad nim lub przepychał go pod kosz + pewnie problemy z faulami Camary. Dochodzi jeszcze możliwość kreowania do ścinających wingów (Gordon i Jaquez pozdrawiają Beya, czy Strusa) lub oddanie na obwód do Champagnie, czy Quickleya. 

Natomiast Draymond ze swoim boiskowym IQ, doświadczeniem przecież by wykorzystywał grę przez pick and roll z Mitchellem jak broniłby go Wemby. Jak Francuz zostawałby w drop defence, to Mitchell miałby więcej miejsca do swoich rzutów po koźle lub floaterów. Natomiast jak Wemby by wychodził wyżej, to Dray rollowałby do kosza i obsługiwał podaniami KATa lub ścinających wingów. 

Tak jak Tobie pisałem - Wemby wszystkiego nie wybroni. Możesz sobie po prostu wybrać od czego chcesz zginąć;) 

Nie no, takiej ignorancji i nieznajomości się nie spodziewałem. Camara to świetnie przygotowany gracz, ktory wlasnie swoja mobilności ustoi Kata, ktory ma szybkie ręce i w obronie sobie z nim poradzi. Jestem zaskoczony, serio. Wrzucam dla Ciebie highlity Camary wraz z jego specyfiką grania, obejrzyj sobie i nie głos herezji na temat o ktorym niewiele wiesz bo najzwyczajniej go nie oglądałeś. Szczególnie ze Kat chce wychodzić wysoko, no dla mnie woda na młyn. Każdy to widzi.

Tak samo jak sie przyznałeś do nie oglądania Greena i wmawianiu społeczności, ze jest top.

 

 

38 minut temu, Alonzo napisał(a):

 

Umniejszanie moim graczom

Rozumiem, że to naturalne, żeby w jak najgorszym świetle przedstawić graczy przeciwnika - czy do statsy Jaqueza zsumowane z jego 2 pierwszych sezonów z pominięciem tego, gdzie grał przecież zupełnie nieporównywalnie (szczególnie do tego drugiego

Przecież to byla odpowiedź na Twoje przytoczenie statystyk Beya z sezonu 22/23 xD wiec Ty to zacząłeś a ja odbiłem piłeczkę

 

40 minut temu, Alonzo napisał(a):

 NIE, to nie jest jeszcze ten sezon Kobe :)

Nie jest wg Ciebie, bo założyłeś to dawno, dawno temu , bo tak musi byc, a dzis nie przyjmujesz argumentów, które juz w regularze widzieli inni GMowie dając Atlante jako najlepszy zespół regulara.

Dzięki to raczej wszystko z mojej strony, bo faktycznie krecimy sie delikatnie w kółko,  pozdrawiam i dzięki 😀

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

@24kobe8

Camara w tym sezonie bronił KATa w rl 1min. i 25sek i KAT miał przeciwko niemu 1/2 FG (50%)

Natomiast w poprzednim sezonie było to 10min. i 54sek. i KAT miał 5/9 (55,6%) i 2/3 3P (66,7%).

Twoje złośliwości pominę, bo to Twoja pierwsza poważna seria w playoffs;) 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • january odpiął/ęła ten temat

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.