Raven2156 Opublikowano wczoraj o 16:56 Autor Udostępnij Opublikowano wczoraj o 16:56 Godzinę temu, ely3 napisał(a): Nic nie przebije Winnipeg Jets. Oryginalne Jets przeniosły się do Arizony. Nazywały się Phoenix Coyotes ale potem nie grali w Phoenix więc nazwano ch Arizona Potem przenieśli się do Utah Ale w NHL istnieje Winnipeg Jets który przeniesiono z Atlanty i tu jest zabawnie bo oni nie mieli prawa do nazwy Jets , Dostali zgodę ale już historia starych Jets należy do Utah O cholera faktycznie... Jets! Powiem Wam, że wątek zjechał na trochę inny tor ale równie ciekawy! Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Pepis21 Opublikowano wczoraj o 17:27 Udostępnij Opublikowano wczoraj o 17:27 1 godzinę temu, ely3 napisał(a): Nic nie przebije Winnipeg Jets. Oryginalne Jets przeniosły się do Arizony. Nazywały się Phoenix Coyotes ale potem nie grali w Phoenix więc nazwano ch Arizona Potem przenieśli się do Utah Ale w NHL istnieje Winnipeg Jets który przeniesiono z Atlanty i tu jest zabawnie bo oni nie mieli prawa do nazwy Jets , Dostali zgodę ale już historia starych Jets należy do Utah Tu muszę poprawić, bo historia została w Arizonie a ci oficjalnie już nie istnieją po tym jak ich właściciel mając 5 lat na rezurekcję od razu się wycofał, gdyż miał problemy zbudować nową halę. Utah natomiast są oficjalnie jako expansion team. Tak że wszystko trafiło do ligi i wiem, że są rozmowy aby historia starych Winnipeg Jets do momentu przenosin przeszła do obecnych Jets. Ale to z takich ciekawostek to Ottawa Senators choć nie ma żadnych konotacji z Senators z lat 1883-1934 to honorują ich historię mimo iż oficjalnie nie jest ona ich częścią. A żeby było jeszcze zabawniej to choć już dwie drużyny poległy w Atlancie to podobno NHL rozważa aby dać im trzecią szansę a takie Quebec City dalej czeka. Ale to temat o koszykówce, więc wróćmy do zmiany nazw, bo przecież mamy jeszcze Bullets/Wizards gdzie zmiana była polityczna a mistrzostwo było zdobyte pod tą pierwszą nazwą. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Życie_to_mem Opublikowano wczoraj o 17:42 Udostępnij Opublikowano wczoraj o 17:42 9 minut temu, Pepis21 napisał(a): Ale to temat o koszykówce, więc wróćmy do zmiany nazw, bo przecież mamy jeszcze Bullets/Wizards gdzie zmiana była polityczna a mistrzostwo było zdobyte pod tą pierwszą nazwą. Dokładnie, trochę za duży off-top się zrobił. Wróćmy do koszykówki. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ely3 Opublikowano wczoraj o 17:46 Udostępnij Opublikowano wczoraj o 17:46 Ale ogólnie przez te super maxy i nowe zasady podatków to liga jest otwarta jak nigdy. Takie Thunder za rok będą już płacić 250 mln a jak wejdzie nowa umowa Shaia to ok 350 mln ...Thunder ma w teorii idealny koncept bo przez morze wyborów moga sobie uzupełniać po taniości skład ale realnie to jak im się noga powinie to już za rok będą szukać oszczędności.. Dlatego szanse się generują dla nowych. PRzecież od 2019 żaden mistrz nie pojawił się ponownie w finałach.. Ogólnie trudno utrzymać skład . Teraz by w ogóle liczyć się w NBA to trzeba mieć skład na ok 250 mln co przy rosnących podatkach sprawia ,że okiernko jest ok 3 lat a potem wchodza podatki jak w Bostonie na jakieś 360 mln podatku. Wiadomo ,ze liga pomoże zejść z podatku co nie zmienia faktu jest duża rotacja w czołówce. Ale akurat jak wspomniałem z tych co czekają na tytuł to ciężko będzie wskoczyć bo to co się nie zmieniło to nadal musisz mieć gracza z TOP8 a najlepiej TOP5 ligi albo 2-3 graczy o poziomie all nba Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Raven2156 Opublikowano 20 godzin temu Autor Udostępnij Opublikowano 20 godzin temu Wydaje mi się, że przywiązanie do organizacji w Stanach jest dużo większe niż do „miasta”. W Polsce często kibicujemy „lokalnym” drużynom natomiast w USA niekoniecznie. Mamy tu kilka osób na co dzień żyjących w Stanach to chętnie bym tą tezę potwierdził/obalił. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Raven2156 Opublikowano 9 godzin temu Autor Udostępnij Opublikowano 9 godzin temu Swoją drogą w głowie pojawiło mi się kolejne przemyślenie i po szybkim sprawdzeniu okazało się prawdziwe. W historii NBA nigdy nie było tak długiej serii niepowtarzających się Mistrzów NBA z rzędu. Aktualnie wynosi ona aż 7 organizacji w 7 lat a więc: - 2019 - Raptors - 2020 - Lakers - 2021 - Bucks - 2022 - Warriors - 2023 - Nuggets - 2024 - Celtics - 2025 - Thunder W mojej opinii to bardzo dobrze, bo unikamy powtarzalności jak to miało miejsce wiele razy w historii ligi. Nowe przepisy dotyczące Draftu, Salary Cap itd skutecznie utrudniają zrobienie mistrzostwa B2B. Myślicie, że istnieje szansa na przedłużenie tej serii i jeśli tak to kto by to był? Pistons? Spurs? Rockets? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Behemot Opublikowano 8 godzin temu Udostępnij Opublikowano 8 godzin temu 12 godzin temu, Raven2156 napisał(a): Wydaje mi się, że przywiązanie do organizacji w Stanach jest dużo większe niż do „miasta”. Może, ale to jest biznesowa narracja właścicieli tych organizacji, którą kibice z nowego miasta oczywiście chętnie przyjmują. Ja mam tu akurat podejście bardziej romantyczne. Czyli historia jest miasta i kibiców, a nie bytu prawnego. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ely3 Opublikowano 8 godzin temu Udostępnij Opublikowano 8 godzin temu 46 minut temu, Raven2156 napisał(a): Pistons? Spurs? Rockets? Jeśli pytasz o ten sezon to chyba żaden z nich a zwłaszcza Rockets.. Już najbliżej na ten sezon miałbym Denver i Cavs JAk napisałem wcześniej tu nawet nie chodzi o same tytuły ale nikt po zdobyciu tytułu nawet nie wszedł do finałów ponownie. Ale to może być podobnie jak Dodgersi w MLB . Też długa seria zmieniających się mistrzów i w końcu ktoś obronił choć Toronto miało tak naprawdę 2 uderzenia od tytułu.. Dla mnie nadal Thunder są najbliżsi powtórki zanim zaczną wchodzić ichniejsze maksy. Oni mają ten i przyszły sezon okienko. Potem finanse zaczną ich dobijać i będa szukać oszczędności. Inna sprawa ,że jeśli Hartenstein dostaje 29 mln na sezon to pokazuje skalę problemu.. Nie da się stworzyć mistrzowskiego składu i go utrzymać dłużej niż te własnie 3 lata. Thunder i tak mają szczęście że udało im się przedłużyć zadaniowców typu Joe czy Jaylin za sumy ok 10 mln... Dlatego tworzy się kolejne okienko.. Gdzie powoli powinni dobijać się Spurs ( zanim wejdą im maksy Victora i bliski maksa HArper)) Gdzie ma szanse Sota bo Ant to jest topka ligi i nadal młody.. ale oni muszą się przebudować zanim Gobert skapcanieje 10 minut temu, Behemot napisał(a): Może, ale to jest biznesowa narracja właścicieli tych organizacji, którą kibice z nowego miasta oczywiście chętnie przyjmują. Ja mam tu akurat podejście bardziej romantyczne. Czyli historia jest miasta i kibiców, a nie bytu prawnego. Ludzie z zakładu w Ohio kibicują głównie Dallas Cowboys. Znajomy z Brooklynu opowiadał jak jego dziadek byl maniakiem Dodgersów ale jak przenieśli się do LA to przestał ich oglądać ale Jankesów nadal nie nawidził.. Kibice którzy nie mieszkają w mieście danego klubu to pewnie im wszystko jedno czy kibicowali Dodgersom tu czy tam.. Ale ci lokalsi już mają inne podejście. Ale też dużo zależy od klubu. O ile w Filadelfii większość kibicuje swoim o tyle w takim Waszyngtonie to prawie zawsze duża część hali to kibice w koszulkach przyjezdnych o ile przyjeżdża znany klub typu Knicks, Lakers czy Golden W USA ale tu może mnie @memento1984 wyprostować to największy hardcore to kibicowanie uczelniom. Ludzie nieważne gdzie się przenieśli to o ile mają środki to maniakalnie wspierają swoją byłą uczelnię oraz przyjeżdżają na mecze Takie Matthew McConaughey często gęsto jest widziany na koszu Texasu LeBron często jeździł na mecze futbolu Ohio State nawet jeśli tam nie studiował ale kibicował im od zawsze Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
memento1984 Opublikowano 6 godzin temu Udostępnij Opublikowano 6 godzin temu 2 godziny temu, ely3 napisał(a): W USA ale tu może mnie @memento1984 wyprostować to największy hardcore to kibicowanie uczelniom. Ludzie nieważne gdzie się przenieśli to o ile mają środki to maniakalnie wspierają swoją byłą uczelnię oraz przyjeżdżają na mecze Jesli sie gdzies studiowalo to raczej sie nie zmienia preferencji ale zeby to bylo maniakalne dla kazdego kto skonczyl studia gdzies tam, to raczej nie Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się