Raven2156 Opublikowano Sobota o 13:07 Udostępnij Opublikowano Sobota o 13:07 Przeglądając Basketball Reference w głowie urodziło mi się ciekawe pytanie które może fajnie się rozwinąć na forum - która z organizacji bez pierścienia jako pierwsza dopisze się do listy Mistrzów NBA? Pierwszym „strzałem” który przychodzi do głowy są Suns którzy w Finałach NBA meldowali się już trzykrotnie i nigdy nie udało im się zwyciężyć - W 1976 odstawił ich Boston, w 1993 Bulls a stosunkowo niedawno w 2021 Bucks. Następni w kolejce po trofeum są Nets, Magic, Jazz oraz Pacers. Ci ostatni rok temu mieli szanse dopisać się do listy zasłużonych organizacji i o mały włos by im się to udało. Te zespoły dwukrotnie znalazły się w Finałach i w obu przypadkach poległy. Poza tą piątką na swój pierwszy pierścień ale i pierwszy występ w Finałach NBA czeka następne 5 organizacji - Clippers, Hornets, Grizzlies, Timberwolves oraz Pelicans. Z tych drużyn Hornets oraz Pelicans nigdy nie awansowali nawet do Finałów Konferencji. Jak myślicie? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
marceli73 Opublikowano Sobota o 13:16 Udostępnij Opublikowano Sobota o 13:16 (edytowane) Obecnie najwieksze szanse dawałbym Indianie ALE to bedzie zalezec OD Primo. Haliburton bedzie przynajmniej w 90% tym Haliburtonem co wczesniej Secundo. Indiana nie straci picku z tego roku i wybierze dobrze. PS. Pominalem Minnesote ktora jest o jednego gracza i farta od możliwości grania w finale. Edytowane Sobota o 16:04 przez marceli73 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ely3 Opublikowano Sobota o 15:50 Udostępnij Opublikowano Sobota o 15:50 Na dzień dzisiejszy i w perspektywie najbliższych 5 lat Zero szans- Pelicans, Grizzlies , Nets , Magic, Suns 5 % szans bo mają graczy na poziomie ALL Star lub zdolną młodzież- Hornets , Jazz ale w obu przypadkach to by musiała nastąpić albo eksplozja talentu Millera albo idealne trafienie w drafcie u Jazz Kilka procent- Pacers niby byli w finałach ale jednak to był fuks . Oni w tamtym sezonie za RS nie byli nawet w TOP10 ligi wg zaawansowanych statystyk . Wszyscy lubimy historię o Kopciuszku ale to się nie ma prawa powtórzyć Sota mają All nba gracza, Skład który od dwoch lat dobija sie do finałów Zachodu. w zaawansowanych statystykach to jest bardzo mocna drużyna. Brakuje im kropki nad i.. W teorii są najbliżej czołówki i pewnie znowu Thunder czy inne Nuggets będzie dla nich za mocne ale też oni nie mają nie wiadomo jak dużego okienka.. Gobert jest coraz starszy i choć nadal to czołówka obrony to jednak jak on schodzi to nie jest dobrze. Z drugiej strony Ayo na razie to super wzmocnienie. Mają całkiem dobry zestaw na Houston i Spurs więc dużo zalezy od drabinki Clippers - dość ładnie sie obudowali w wymianach. Garland powinien być zdrowy. Mathurin. Kawhi grający niczym MVP . Dorzućmy do tego potencjalne 5-7 z mocnego draftu i Clippers mogą być mega silni. Kawhi na razie jest zdrowy. Mają najbogatszego właściciela dla którego płacenia nawet i 500 mln rocznie to pikus więc tylko zależy na ile będą mieć szczęście i na ile im zdrowie pozwoli... Ale oni każdorazowo latem jeśli tylko będą mogli to zapłaca maksa każdemu Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
allen Opublikowano Sobota o 17:05 Udostępnij Opublikowano Sobota o 17:05 Szkoda, ze Sota nie poszla all in w tym trade deadline po Mornata. Brakuje im wlasnie takiego wariata. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Pepis21 Opublikowano Sobota o 18:13 Udostępnij Opublikowano Sobota o 18:13 Godzinę temu, allen napisał(a): Brakuje im wlasnie takiego wariata. Tak jakby Ant miał zdrowo pod kopułą. dla mnie Wolves na chwilę obecną mają największą szanse. Clippers to wszystko zależy od Kawhiego i jego zdrowia. Najmniejsze szanse Nets oraz Pelicans. Oni się już zaczęli urządzać w dupie. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ignazz Opublikowano Sobota o 18:18 Udostępnij Opublikowano Sobota o 18:18 Mało się Moranta krytykuje za jego kiepskie zdrowie. Tymczasem: 67 63 57 61 9 50 20 doopy nie urywa 41%\23%\89% też Praktycznie wszystkie wskaźniki rekordowo w dół ( czasem tylko gorszy był rookie season) A to i tak nie koniec kłopotów z nim patrząc pozaboiskowo. Przy dobrym 1 wiaterku jazz może zbudować bardzo mocny zespół. I nietypowy do obrony. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
rw30 Opublikowano Sobota o 19:31 Udostępnij Opublikowano Sobota o 19:31 Godzinę temu, ignazz napisał(a): Mało się Moranta krytykuje za jego kiepskie zdrowie. to Moranta w ogóle się za cokolwiek chwali ostatnio? bardzo mnie dziwi w ogóle sugerowanie nawet jakoby on był brakującym do tytułu elem składowym contendera Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ignazz Opublikowano Sobota o 19:35 Udostępnij Opublikowano Sobota o 19:35 2 minuty temu, rw30 napisał(a): to Moranta w ogóle się za cokolwiek chwali ostatnio? bardzo mnie dziwi w ogóle sugerowanie nawet jakoby on był brakującym do tytułu elem składowym contendera Nie chwali ale też nie atakuje za zdrowie. Jak już to za te pif paf w powietrze od czasu do czasu. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Życie_to_mem Opublikowano Sobota o 23:21 Udostępnij Opublikowano Sobota o 23:21 Ja wiem, że formalnie Kings mają jedno mistrzostwo ale jeżeli klub od tego czasu trzy razy zmieniał miasto i cztery razy nazwę to de facto trudno mówić o jakiejś ciągłości historycznej. To trochę tak jakby Ogniwo Bytom zamieniło się w Pelikan Łowicz a potem w Wigry Suwałki a potem w Pogoń Szczecin i ta Pogoń Szczecin obnosiła się teraz z mistrzostwem z lat 50-tych zdobytym jako Ogniwo Bytom. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Me Myself and I Opublikowano wczoraj o 07:15 Udostępnij Opublikowano wczoraj o 07:15 7 godzin temu, Życie_to_mem napisał(a): To trochę tak jakby Ogniwo Bytom zamieniło się w Pelikan Łowicz a potem w Wigry Suwałki a potem w Pogoń Szczecin i ta Pogoń Szczecin obnosiła się teraz z mistrzostwem z lat 50-tych zdobytym jako Ogniwo Bytom. wystarczyło napisać Lech i Amica xD Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Behemot Opublikowano wczoraj o 08:59 Udostępnij Opublikowano wczoraj o 08:59 Wow, nie spodziewałem się, że aż tak duża część ligi nie ma pierścienia. 9 godzin temu, Życie_to_mem napisał(a): Ja wiem, że formalnie Kings mają jedno mistrzostwo ale jeżeli klub od tego czasu trzy razy zmieniał miasto i cztery razy nazwę to de facto trudno mówić o jakiejś ciągłości historycznej. To trochę tak jakby Ogniwo Bytom zamieniło się w Pelikan Łowicz a potem w Wigry Suwałki a potem w Pogoń Szczecin i ta Pogoń Szczecin obnosiła się teraz z mistrzostwem z lat 50-tych zdobytym jako Ogniwo Bytom. Dla mnie jak zmienasz miasto to już zaczynasz na nowo. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Pepis21 Opublikowano wczoraj o 09:09 Udostępnij Opublikowano wczoraj o 09:09 9 godzin temu, Życie_to_mem napisał(a): Ja wiem, że formalnie Kings mają jedno mistrzostwo ale jeżeli klub od tego czasu trzy razy zmieniał miasto i cztery razy nazwę to de facto trudno mówić o jakiejś ciągłości historycznej. Po zdobyciu mistrza w 1951 tylko raz zmienili nazwę z Royals na Kings i to tylko dlatego, że w Kansas City już byli Royalsi w MLB. Nazwa ma ten sam wydźwięk, więc raczej ciężko pomylić zespoły. Na dobrą sprawę to oni mogli wrócić do Royals po przenosinach do Sacramento. 1 godzinę temu, Me Myself and I napisał(a): wystarczyło napisać Lech i Amica xD 5 minut temu, Behemot napisał(a): Dla mnie jak zmienasz miasto to już zaczynasz na nowo. To wtedy Lakersi by mieli 12 mistrzostw, Hawks - 0, Warriors - 1 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Raven2156 Opublikowano wczoraj o 10:08 Autor Udostępnij Opublikowano wczoraj o 10:08 Zmiana miasta to jedno - przykład Warriors czy Raiders z NFL (wciąż pozostali tą samą organizacją). Ciekawiej robi się gdy zmienia się nie tylko miasto ale i nazwa drużyny (case Supersonics i Thunder) - oficjalnie oczywiście to łączymy ale w praktyce osoby spoza stosunkowo wąskiego grona fanów NBA mogą tego nie kojarzyć. W NFL było wiele ciekawszych przykładów. W latach 20’tych powstali New York Yankees którzy byli zupełnie inną organizacją od tej baseballowej. Z kolei w 1946 przez rok istniała drużyna Miami Seahawks która szybko została rozwiązana i nie ma nic wspólnego z Seattle Seahawks założonymi 30 lat później. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Życie_to_mem Opublikowano wczoraj o 11:50 Udostępnij Opublikowano wczoraj o 11:50 2 godziny temu, Pepis21 napisał(a): Po zdobyciu mistrza w 1951 tylko raz zmienili nazwę z Royals na Kings Dla mnie zmiana chociaż jednego członu podpada pod ,,zmianę nazwy''. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Pepis21 Opublikowano wczoraj o 13:32 Udostępnij Opublikowano wczoraj o 13:32 3 godziny temu, Raven2156 napisał(a): Ciekawiej robi się gdy zmienia się nie tylko miasto ale i nazwa drużyny (case Supersonics i Thunder) - oficjalnie oczywiście to łączymy ale w praktyce osoby spoza stosunkowo wąskiego grona fanów NBA mogą tego nie kojarzyć. Tu to jeszcze inny przykład, bo samo Thunder mimo iż oficjalnie historia Sonics do nich należy to w żaden sposób jej nie celebrują i nawet nie chcą aby ich łączyć z Ponaddźwiękowcami tylko traktować jako expansion team. Jak Seattle dostanie drużynę z powrotem to OKC od razu przekaże im prawa do historii. Będzie wtedy podobny kazus co w NFL z Ravens oraz Browns z tymże tam historia od początku została w Cleveland i czekała na nowych Browns, którzy mają teraz wpisaną przerwę w działaniu. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Behemot Opublikowano wczoraj o 14:14 Udostępnij Opublikowano wczoraj o 14:14 (edytowane) 5 godzin temu, Pepis21 napisał(a): To wtedy Lakersi by mieli 12 mistrzostw, Hawks - 0, Warriors - 1 A i owszem, choć przykład Warriors jest akurat szczególny, bo z Oakland to rzut beretem, w dużej mierze został ten sam lokalny fanbase. I przynajmniej miasta w nazwie nie mają. Edytowane wczoraj o 14:17 przez Behemot Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Raven2156 Opublikowano wczoraj o 14:54 Autor Udostępnij Opublikowano wczoraj o 14:54 Godzinę temu, Pepis21 napisał(a): Tu to jeszcze inny przykład, bo samo Thunder mimo iż oficjalnie historia Sonics do nich należy to w żaden sposób jej nie celebrują i nawet nie chcą aby ich łączyć z Ponaddźwiękowcami tylko traktować jako expansion team. Jak Seattle dostanie drużynę z powrotem to OKC od razu przekaże im prawa do historii. Będzie wtedy podobny kazus co w NFL z Ravens oraz Browns z tymże tam historia od początku została w Cleveland i czekała na nowych Browns, którzy mają teraz wpisaną przerwę w działaniu. Kompletnie wypadł mi case Browns. Faktycznie, tutaj ta zawiłość jest jeszcze większa. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
agresywnychomik Opublikowano wczoraj o 15:02 Udostępnij Opublikowano wczoraj o 15:02 4 minuty temu, Raven2156 napisał(a): Kompletnie wypadł mi case Browns. Faktycznie, tutaj ta zawiłość jest jeszcze większa. Myślę że największe zawiłości są w NHL tam jest co chwila zmiana/miasta/nazwy/kraju. Mindfucki same Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ely3 Opublikowano wczoraj o 15:41 Udostępnij Opublikowano wczoraj o 15:41 (edytowane) 46 minut temu, Raven2156 napisał(a): Kompletnie wypadł mi case Browns. Faktycznie, tutaj ta zawiłość jest jeszcze większa. Nic nie przebije Winnipeg Jets. Oryginalne Jets przeniosły się do Arizony. Nazywały się Phoenix Coyotes ale potem nie grali w Phoenix więc nazwano ch Arizona Potem przenieśli się do Utah Ale w NHL istnieje Winnipeg Jets który przeniesiono z Atlanty i tu jest zabawnie bo oni nie mieli prawa do nazwy Jets , Dostali zgodę ale już historia starych Jets należy do Utah Nie wiem czy nie podobnie jest z Charlotte którzy nazywają się hornets ale nie mają praw do historii oryginalnych Hornets bo ci są teraz w Nowym Orleanie ale tam było mniej skomplikowane Godzinę temu, Behemot napisał(a): A i owszem, choć przykład Warriors jest akurat szczególny, bo z Oakland to rzut beretem, Ale wiesz ,że oryginalnie to jest klub z Filadelfii i to w sumie klub założyciel NBA i na dodatek dzierżą pierwszy tytuł historycznie Edytowane wczoraj o 15:41 przez ely3 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Życie_to_mem Opublikowano wczoraj o 15:59 Udostępnij Opublikowano wczoraj o 15:59 16 minut temu, ely3 napisał(a): Nie wiem czy nie podobnie jest z Charlotte którzy nazywają się hornets ale nie mają praw do historii oryginalnych Hornets bo ci są teraz w Nowym Orleanie ale tam było mniej skomplikowane In 2013, following the rebranding of the New Orleans Hornets to the Pelicans, the Bobcats announced they would begin playing under the Charlotte Hornets name in the 2014–15 season. Along with the name, the Charlotte Hornets also received the records of the original Hornets franchise, making them, statistically, one continuous NBA Team. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się