Skocz do zawartości

wątek ku pamieci zakończonego Chrisa Paula


Vice-rezerwa-rezerwy2

Rekomendowane odpowiedzi

Trochę szkoda tego braku tytułu ale z drugiej strony ilu graczy może o sobie powiedzieć, że zostało legendami trzech klubów? 

LeBron, Shaq, Kidd, Ray Allen, Kawhii (ten ostatni trochę naciągany, bo w Raps zagrał tylko jeden sezon, chociaż kozacki)

Dość wąskie i elitarne grono (inna sprawa, że superstary rzadko zmieniają tak często kluby w swoim prime). 

W sumie tych klubów mogłoby być aż cztery, bo gdyby Rockets pyknęli GSW w 2018 to Paul jak najbardziej mógłby być uważany za legendę Rakiet.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, ignazz napisał(a):

 Zespołów które były źle skonstruowane na ówczesnych przeciwników.  

A co było nie tak z zespołami w których grał CP3 poza problemem z kontuzjami?

Clippers za jego czasów byli mocni. Co sezon kręcili się w okolicach 60W, co sezon topowy SRS, po czym przychodziły PO i co sezon wtopa.

Kiedy w PO 2015 wyeliminowali Spurs i wydawało się że to jest ich czas, zaliczyli kompromitację z Rockets.

Jeśli prowadzisz 3-1 w serii i mimo wszystko przegrywasz serię (mimo, że Harden robi swoje hardenowe 5-19fg) a twoim killerem jest Josh Smith, to wiedz że dałeś ciała. Statystyki Paula niby ok, ale można było zrobić więcej, kiedy zespołowi nie szło.

Miał szansę się zrehabilitować w 2021r. Świetne po, 2-0 w finałach, po czym 4 gongi z rzędu w papę i przegrana, a wystarczyło docisnąć tamtych Bucks, którzy przecież nie byli specjalnie mocni i to CP a nie Giannis świętowałby swoje pierwsze mistrzostwo. Ale kiedy trzeba było to zrobić to znów Paula nie było.

Jasne, CP3 był wielkim graczem ale jednak pewien niedosyt pozostaje.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Mój ulubiony zawodnik z ostatnich 20 lat szczególnie za czasów Hornets. Może c***ek, ale takich klasycznych, rasowych rozgrywających już ze świecą szukać, zdecydowanie okradziony z MVP w sezonie 07/08. Z marszu poprawiał niemalże każdą drużynę dla której i sprawiał, że pozostali grali lepiej. To, że nie ma mistrzostwa to można podziękować:

a) zdrowiu

b) Sternowi

c) Riversowi

d) Fosterowi

Swoją drogą Krzyś ma zadatki na bycie dobrym trenerem, więc kto wie może jeszcze odgryzie się Lue (nadal uważam, że zrobił błąd idąc do Clippers zamiast zostać w Spurs).

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 13.02.2026 o 21:42, Kubbas napisał(a):

Ja uwielbiałem wygrywanie za wszelką cenę

To co tam on wygrał?

Może ten poprzedni sezon, gdy pierwszy raz udało mu się zagrać wszystkie mecze, przekonał go do tego, że jeszcze ma w baku. Ale powinien skończyć w lato.

Nigdy nie przepadałem za krasnalem. Teraz tylko czekać, kiedy dostanie szansę na bycie HC w jakimś tankerze.

Moim zdaniem jego największym osiągnięciem było to, że mimo gry w wielu teamach, zawsze udawało mu się grać z tą 3 na plecach. Nigdy nie musiał kombinować z innymi numerami.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.