Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. julekstep Opublikowano 8 Lutego Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Udostępnij Opublikowano 8 Lutego (edytowane) po tych JAKŻE WSPANIAŁYCH campach przyszedł czas na Wasz ulubiony temacik temat będzie updejtowany z czasem PG: 1 (-). LaMelo Ball (Kings) - Średnie campy, ale patrząc na to co stało się z konkurencją to Ball jest absolutnym i niepodważalnym numerem 1 wśród rozgrywających a co za tym idzie murowanym faworytem do tegorocznego MVP. Fenomenalne combo scoringu, playmakingu i atletyzmu. Do perfekcji brakuje trochę lepszej obrony. 2 (-). Tyrese Haliburton (Hawks) - Bieda campy Haliego (na jego szczęście poleciał głównie w D i mniej istotnych statach) i powiększył się dystans między top2 na tej pozycji. To dalej najlepszy playmaker ligi (chociaż Ball to prawie ten sam poziom) z niezłym scoringiem i obroną. 3 (+1). John Wall (Cavaliers) - Mimo kiepskich - ale nie fatalnych (patrząc na wiek) - campów Wall powraca do top3 -> a to za sprawą tego jak posypał się nam Curry. Dalej jest to absolutnie kompletny PG (kolejny raz odrobinę poprawił handling, więc w sumie w tym momencie ciężko to już nawet traktować jako wadę), ale to pewnie będzie jego ostatni sezon na takim poziomie. 4 (+1). Spencer Dinwiddie (Blazers) - Kolejny beneficjent zjazdu Curry'ego. Świetne combo shootingu, playmakingu i obrony, gdzie tylko inside scoringu brakuje do wejścia na poziom ASG jeśli chodzi o box score. Impakt powinien być jednak na miejscu i to klucz do ewentualnego sukcesu 'Świetlistych Smug'. 5 (+3). Tyus Jones (Warriors) - Profil niemal identyczny jak Dinwiddie (tu również główna wada to brak inside scoringu), jednak moim zdaniem jest odrobinkę słabszy. 6 (-). Elfirid Payton (Raptors) - Ciągle wymiata jeśli chodzi o passing (a jeszcze fajnie podbił handling, więc playmaking będzie topowy) i ciągle główna wada to kiepski jumpshot. Ciągle topka jeśli chodzi o PGs. 7 (+2). Dejounte Murray (Bucks) - Fajne campy i mamy kolejny awans Murraya w rankingu. Świetna obrona i elitarna (jak na PG) siła a poza tym Pan Solidniak bez praktycznie wad (niezły scoring, niezły playmaking). Fajny Robin dla SGA. 8 (+4). Fred VanFleet (Lakers) - Jedyny jasny punkt w Lakers w sezonie który zapowiada się bardzo smutno. Scoring jest, obrona jest, handling jest -> do pełni szczęścia brakuje trochę passingu, ale 81 to nie jest jeszcze wartość problematyczna. 9 (-2). Ja Morant (Wolves) - Campy niby na delikatny plus, ale jak spojrzeć w detale to jest bieda. -3 scoring, -3 handling, -3 passing i Morant zaczyna się bardzo dziwnie profilować. Obrońcą jest świetnym, ale scoring już tak nie zachwyca a jeśli chodzi o playmaking to jest wyraźnie najsłabszy wśród topowych rozgrywających. Profil gracza jest taki, że tu może być ASG, ale jednak impakt może często nie dojeżdżać. Ważna uwaga że między graczami z pozycji 5-9 różnice są minimalne -> znacząco mniejsze niż między graczem 9 i 10, tak więc tutaj dowolna zmiana kolejności nie byłaby żadną kontrowersją. 10 (-7). Stephen Curry (Knicks) - Już w poprzednim sezonie widać było u Stefka wyraźny zjazd (najgorsze staty od sophomore year) a teraz będzie jeszcze gorzej. Dalej combo scoringu i playmakingu jest absolutnie topowe, ale obrona (-8) już jest słabiutka a i fizycznie (-13) Curry'emu konkurencja mocno odjechała. honorable mentions: 11 (-1). Trae Young (Hornets) / 12 (-1). Darius Garland (Celtics) / 13 (-). Ricky Rubio (Nuggets) / 14 (*). Immanuel Quickley (Pistons) / 15 (-). Damian Lillard (Pacers) SG: 1 (-). Desmond Bane (Suns) - W końcu kiepskie campy Bane'a, jednak przewaga na tej pozycji jest u niego na tyle duża że ciągle komfortowo utrzymuje pierwszą pozycję. Choć oczywiście Tatum - jeśli znów będzie katowany na SG - byłby tu wyżej. Bane to kompletny SG -> jest scoring, jest D, jest atletyzm, jest niezły ball-handling. Jak szukać dziury w całym to mógłby mieć lepszą zbiórkę i blok, ale to już czepialstwo na siłę. 2 (+1). Jaylenn Brown (Warriors) - Po bardzo dobrych campach Jaylenn mocno zbliżył się do pierwszego miejsca wśród SGs. Tu również jest bardzo fajny scoring i dobra obrona. Atletyzm trochę gorszy niż u Bane'a ale Jaylenn to z kolei świetny - jak na SG - zbierający. Jedyna wada to kiepski passing co sprawi że może być trochę czarną dziurą w ataku (a w mocnych GSW, gdzie - poza Hartensteinem - każdy w s5 jest w stanie dać coś w ataku - to może być lekko problematyczne). Mimo wszystko Bane i Brown (+ ofc Tatum jeśli będzie grał jako SG) to na ten moment absolutna topka i reszta konkurencji jest daleko w tyle. 3 (+3). Shai Gilgeous-Alexandere (Bucks) - Wyraźnie za top2 SGA to dalej absolutnie topowy ofensywny combo-guard w lidze, który dodatkowo ma świetny atletyzm (fenomenalne quickness i jumping combo). Kuleje tutaj jednak obrona i to jest ten czynnik który oddziela go (dość wyraźnie) od topki. 4 (+2). Victor Oladipo (Pistons) - Mało kto się spodziewał, że - w tym wieku, po kilku spadkach - Dipo zanotuje awans w rankingu...jednak campy poszły mu (patrząc na wiek i potencjał) bardzo fajnie i czołowy 2-way player ligi ciągle będzie mocny. Wciąż chyba najlepszy obrońca na swojej pozycji, dający solidne wsparcie ofensywne jako 2-3 opcja. Brakuje trochę lepszej zbiórki, ale ciężko się do czegoś na poważnie przyczepić. 5 (-4). James Harden (Mavericks) - Patrząc na to jak fatalne campy miał Harden wydaje się że spadek o tylko 4 oczka to najmniejszy wymiar kary. Młodsi koledzy (Suggs, Edwards, Maxey, Mitchell) jednak pomogli zawalając swoje campy i Harden ciągle utrzymuje się w top5 na pozycji. Scoring jest wciąż absolutnie elitarny, jednak obrona powoli przestaje istnieć a i spadki w handlingu sprawiają że eksperymentowanie z Hardenem jako PG nie ma już najmniejszego sensu. 6 (-2). Bradley Beal (Hornets) - Na campach zjazd wyraźny, ale konkurencja śpi więc w rankingu spadek tylko o 2 oczka. Ciągle dobry scoring i obrona połączone z wciąż fajnym atletyzmem dają nam gracza z potencjałem na ASG. Tylko ta żałosna zbiórka (nawet wśród PGs byłaby kiepska). 7 (+5). Khris Middleton (Pacers) - Epidemia fatalnych campów wśród SG sprawiła że aż o 5 oczek skoczył stary, ale wciąż jary Middleton, który w przeciwieństwie do kolegów bardzo dobrze przepracował lato. Dalej do wejścia na poziom super-stara zabraknie atletyzmu, ale jeśli chodzi o sam skill-set to mamy tu rewelacyjne combo scoringu i obrony okraszone bardzo fajnym handlingiem. 8 (+1). Jalen Suggs (Wizards) - Niesamowite jak po arcyc***owych campach Suggs i tak awansuje w rankingu...to tylko pokazuje co działo się z ligowymi dwójkami w lato....Suggs miał być następcą Dipo, ale póki co w swoim prime wygląda gorzej niż Victor u schyłku kariery. Obrona elitarna, ale ofensywa zaczyna być problematyczna (średni scoring, fatalny passing). Zamiast super-stara możemy tu mieć super-rolsa. Tylko tyle i aż tyle. 9 (-2). Anthony Edwards (Bulls) - HAHHAHAHAHAHHAHAHA 10 (*). Reed Sheppard (Magic) - '3&D Gold Standard' in the making. Świetnie wyprofilowany 3&D grajek, który już powinien mieć impakt bardzo zbliżony do Suggsa....za 10 baniek mniej. honorable mentions: 11 (-). Donovan Mitchell (Cavaliers) / 12 (+3). Jalen Williams (Spurs) / 13 (-3). Tyrese Maxey (Raptors) / 14 (*). Devin Vassell (Wolves) / 15 (*). Anthony Black (76ers) SF: 1 (-). Jayson Tatum (Hawks) - Tu nie zmienia się nic. Produkt Wielkich Magic (w przebudowie) ciągle jest nie tylko najlepszym SFem w lidze, ale najlepszym wingiem w ogóle (na SG też były pierwszy). Najlepsza pierwsza opcja ligi z dobrą obroną i atletyzmem. Superstar. 2 (+2). Scottie Barnes (Wizards) - Najlepszy ligowy all-arounder od czasu Wielkiego Kirilenki. Campy wypadły świetnie, więc jest zasłużone 2gie miejsce. Gracz bez absolutnie żadnych braków (najgorszy skill jest na poziomie 47 - i to jedyny który jest poniżej 50ciu). Liderem ofensywy nie będzie, ale spokojnie może robić za 3cią a może nawet i 2gą opcję. 3 (-1). Jimmy Butler (76ers) - Całkiem rozsądne campy (niby -18 total, ale to poszło tylko w D, ofensywnie nawet jest progres) i Jimmy to dalej ligowy super-star. Strata do top2 jest duża, ale miejsce nr 3 jak najbardziej zasłużone. 4 (+3). Aaron Gordon (Warriors) - Kolejne 3 miejsca są mega blisko i tutaj w innym momencie mógłbym ich ułożyć totalnie odwrotnie...i nic by się nie stało. Teraz jednak najbardziej podoba mi się Gordon po swoim break-through sezonie, który zaliczył dodatkowo całkiem sympatyczne campy i zanosi się że nadał będzie bardzo mocny punktem ekipy z Golden State, która wygląda na faworyta zachodu. Combo świetnego (jak na SF) playmakingu i passable scoringu (dzięki czemu może z powodzeniem grać jako 3cia opcja), świetnej zbiórki i przyzwoitej (acz mało 'flashy') obrony...i tylko to driveD kłuje w oczy. 5 (-2). Brandon Ingram (Raptors) - Fatalne campy gracza o którym - jeszcze kilka sezonów temu - mogło się wydawać że ma papiery nawet na zaatakowanie Tatuma....i choć to okienko zamknęło się już bezpowrotnie to Ingram to ciągle fajny two-way all-around soldiniak, który powinien na prawdę kręcić całkiem fajne box scory. 6 (+2). Paolo Banchero (Celtics) - Bardzo dobry scoring, fajna zbiórka i tylko ta obrona mogłaby być lepsza. Tak czy siak Paolo to teraz bardzo legitna druga opcja. 7 (-2). Luka Doncic (76ers) - Kiepskie campy i dziwak Luka spada w rankingu. Dalej to grajek który ma papiery na all-starowe staty (a może nawet i impakt), ale dalej też to grajek którego będzie bardzo ciężko zmaksymalizować. Patrząc na obecny roster 76ers to sam totalnie nie wiem gdzie on powinien grać i czy przypadkiem najlepiej dla ekipy by nie było jakby Luka został 'super-rezerwowym' obstawiającym jako backup pozycje 1-4. Chociaż nie wiem czy jeszcze lepszą opcją nie byłoby wymienić go na jakiegoś mocnego centra. Lol. 8 (+6). Kelly Oubre Jr (Rockets) - Fenomenalny campy Kelly'ego....które oznaczają kłopoty dla jego drużyny. Na tym kontrakcie to dalej jest niezbyt trejdowalny gracz...ale benc***ąc go Rockets zabiją resztki jego value. Pytanie co zrobi GM z duszą tankera -> czy będzie nim grał pokazując do czego zdolny jest Kelly (i ryzykując parę nadprogramowych winów), czy zakopią go na ławce tracąc jakiekolwiek szanse na sprzedanie go bez dużej dopłaty. Dziwna sprawa, ale Kelly obecnie to na prawdę bardzo legitny all-around SF bez wad (tzn. nie licząc kontraktu ofc). 9 (-3). Harrison Barnes (Mavericks) - Kiepskie campy i pewnie Barnes nie powinien się tu w ogóle pojawić, ale to ciągle top5 opcja ofensywna w lidze (która nie potrafi za bardzo nic więcej), która jest w stanie kręcić efektywne 30 ppg. Tak więc z braku mocniejszej konkurencji Barnes znów figuruje w rankingu...i jest to pewnie najbardziej jednowymiarowy gracz tego PR. 10 (*). Keegan Murray (Grizzlies) - Straszna bieda wśród tych SFów. Murray to bardzo fajny all-around solidniak, który jest niezły we wszystkim a nawet od biedy może być pierwszą opcją swojej ekipy (lepszego kandydata chyba tam nie mają....poza Irvingiem, który pewnie będzie rezerwowym). honorable mentions: 11 (+4). Jalen Johnson (Nuggets) / 12 (-). Draymond Green (Nets) / 13 (*). Amen Thompson (Hawks) / 14 (*). Josh Giddey (Pistons) / 15 (-5). Kawhi Leonard (Nets) PF: 1 (-). Giannis Antetkounmpo (Kings) - Lekki spadek na campach, ale raz, że jest tu z czego spadać i dwa, że spadki zanotował w mało istotnych skillach, więc Giannis utrzymuje status najlepszego wysokiego Simki i nikt nie jest nawet blisko. 2 (-). Kristaps Porzingis (Knicks) - Kristaps już jako samodzielny lider Knicks powinien szaleć box-scorowo jeszcze bardziej niż zwykle. Standardowo combo świetnego scoringu i dobrej zbiórki oraz obrony. Dodatkowo nie ma dziurawych rąk jak Embiid czy Towns. 3 (-). Joel Embiid (Spurs) - Ciekawe czy znów będzie katowany out of position....tak czy siak Embiid byłby idealnym 'ofensywnym' big manem...gdyby nie ten fatalny handling. Elitarny atletyzm i zbiórka, rewelacyjny scoring i przyzwoita obrona (mimo średniego bloku)...tylko te dziurawe ręce strasznie zaniżają wartość (gdyby miał chociaż te 40 w handlingu to by w cuglach wyprzedził Łotysza). 4 (-). Karl-Anthony Towns (Sonics) - Trochę gorsza wersja Embiida z jeszcze bardziej czerwoną czerwoną flagą. Box-scory będą okrutne, ale przy okazji będzie atak na zeszłoroczny 'personal record' 4 tpg. Śmieszne też że mimo bycia overall średnim obrońcą znów ze swoim 100 bloku będzie walczył o nominację do all-def team. Lol. 5 (-). Jusuf Nurkic (Jazz) - Naturalny center, ale przy Claxtonie (jeszcze naturalniejszym centrze) zapewne będzie grał jako PF....chociaż przy Washingtonie może nawet skończyć jako SF...tak czy siak mamy tu combo świetnej zbiórki, niezłej obrony i jakiegoś tam inside scoringu. 6 (-1). Christian Wood (Suns) - Gordon w końcu zadebiutował w ASG, więc Wood to chyba już oficjalnie najlepszy gracz bez nawet jednego ASG. All-around solidniak we wszystkim dobry w niczym wybitny. 7 (+2). Julius Randle (Wizards) - Kolejny uznany gracz bez nominacji do ASG po świetnych campach. Klasycznie scoring i zbiórka super, jednak obrona wciąż nieco podejrzana (choć mocno ją poprawił) a handling jeszcze gorszy niż był (kolejny - obok Embiida i KATa - członek klubu Dziurawych Rąk). 8 (+7). Chet Holmgren (Warriors) - Niezłe campy (12 in total szału nie robi, ale ważne staty dostały boosta) i mamy idealną drugą opcję dla Browna, która dodatkowo dobrze broni i zbiera. Potencjału jest ciągle dużo, więc należy założyć że Chet będzie się piął w górę w tym rankingu (być może już w barwach Magic, do których - według insiderów - chciałby trafić na najbliższym FA). 9 (-3). Nikola Jokic (Heat) - Kiepskie campy serbskiego cancera...i mamy już tutaj all-aroundera, który w niczym się szczególnie nie wyróżnia a do tego kolejny raz spada mu handling. Na teraz to wyraźnie gorsza wersja Wooda z passingiem (WOW) w bonusie. 10 (-3). Naz Reid (Bucks) - All-around solidniak po all-around kiepskich campach. Dalej fajny starter, ale spadek był nieunikniony. honorable mentions: 11 (+3). PJ Washington (Jazz) / 12 (-). Domantas Sabonis (Pacers) / 13 (-5). Jonas Valanciunas (Nuggets) / 14 (*). Marvin Bagley III (Hornets) / 15 (-). Lauri Markkanen (Celtics) C : 1 (-). Jaren Jackson Jr (Bulls) - Powiedzmy to sobie od razu -> jeśli liczyć wszystkich 'bigs' to JJJ nie ma podjazdu do Greka, ale jako center jest najlepszy (chociaż Wemby zaczyna się już czaić za nim). Jest scoring, jest obrona, jest zbiórka (bez ofensywnej, but still), jest atletyzm, nie ma red flagów. Świetny wysoki, po prostu nie jest to fenomen na poziomie Giannisa. 2 (-). Victor Wembanyama (Grizzlies) - Fajne campy Francuza i dystans do JJJ się zmniejsza. Zabawne jak niemalże identyczny profil do Jarena ma Wemby....po prostu jeszcze musi uznać wyższość starszego kolegi. 3 (+3). Jalen Duren (Raptors) - Ogromna strata do top2, ale Jaren tutaj nam się profiluje na topowego defensywnego kołka. Obrona i zbiórka już są świetne, po prostu nie należy od niego oczekiwać zbytniego wkładu w ofensywę. 4 (-). Nic Claxton (Jazz) - Tutaj mamy z kolei przykład fajnego defensywnego centra, który dodatkowo dołoży trochę punktów, nie psując flow ofensywnego swojej ekipy. Boli tylko trochę zbiórka, która o ile dobra jednak odstaje od najlepszych centrów rankingu. 5 (+8). Walker Kessler (Nuggets) - Świetne campy Kesslera i mamy kolejnego elitarnego kołka w lidze...po prostu trochę gorszego niż Duren 6 (+7). Zach Edey (Magic) - Najlepsza zbierający zeszłego sezonu...jeszcze poprawił ten element. Dodatkowo jest to najsilniejszy (obok Aytona i Yurtsevena) gracz ligi, który nieźle broni i dorzuci swoje w ataku. Do pełni szczęścia brakuje trochę lepszego postD. 7 (+3). Dereck Lively II (Bucks) - Kolejne mocne (choć nieco dziwne) campy Lively'ego i mamy awans w rankingu. W niczym nie jest wybitny (poza blokiem), ale wszędzie gdzie trzeba jest co najmniej dobry. Fajny grajek. 8 (-5). Rudy Gobert (Cavaliers) - To dalej świetny kołek...ale już nie elitarny. Gobert w sumie jest już w słusznym wieku (nie wiem czemu wydawało mi się że jest sporo młodszy), więc zjazd raczej nikogo nie zaskakuje....chociaż tempo tego zjazdu jest dość szybkie. 9 (-1). Bam Adebayo (Hawks) - Bam zaliczył niezłe campy i dalej jest bardzo fajnym graczem....po prostu będzie musiał w tym sezonie uznać wyższość kilku młodych gniewnych (Kessler, Edey, Lively), którzy już są lepsi od niego. 10 (*). Donovan Clingan (Pistons) - Kolejny fajny kołek 'in the making', jednak musi popracować nad driveD jeśli myśli o nawiązaniu walki z Kesslerem czy Durenem. honorable mentions: 11 (*). Kel'el Ware (Nets) / 12 (*). Clint Capela (Nuggets) / 13 (-1). Robert Williams III (Blazers) / 14 (-). Jarrett Allen (Pacers) / 15 (*). Ivica Zubac (Cavaliers) Edytowane 8 Lutego przez julekstep Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
MarcusCamby Opublikowano 8 Lutego Udostępnij Opublikowano 8 Lutego Marvin Bagley III Drugi najlepszy gracz po Quickley w kategorii jakość/cena? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kahR Opublikowano 8 Lutego Udostępnij Opublikowano 8 Lutego 12 minut temu, MarcusCamby napisał(a): Marvin Bagley III Drugi najlepszy gracz po Quickley w kategorii jakość/cena? Nope, daleko w tyle za Marquesse Chrissem (produkt wielkich Hornets ). Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Pablo81 Opublikowano 8 Lutego Udostępnij Opublikowano 8 Lutego 40 minut temu, MarcusCamby napisał(a): Marvin Bagley III Drugi najlepszy gracz po Quickley w kategorii jakość/cena? Nie ma za co Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
agresywnychomik Opublikowano 8 Lutego Udostępnij Opublikowano 8 Lutego Co tak długo czekamy na C ? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Koelner Opublikowano 8 Lutego Udostępnij Opublikowano 8 Lutego 8 minut temu, agresywnychomik napisał(a): Co tak długo czekamy na C ? Naprawdę Cię interesuje julpierdolol? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
agresywnychomik Opublikowano 8 Lutego Udostępnij Opublikowano 8 Lutego 10 minut temu, Koelner napisał(a): Naprawdę Cię interesuje julpierdolol? Jasne, zastanawiam się czy Edey bezdyskusyjnie #1 czy jednak nie xD Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Pablo81 Opublikowano 8 Lutego Udostępnij Opublikowano 8 Lutego 4 minuty temu, kuba2419 napisał(a): Marcus Smart A swego czasu był gwiazdą rankingów @julekstep... Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
julekstep Opublikowano 8 Lutego Autor Udostępnij Opublikowano 8 Lutego Teraz, Pablo81 napisał(a): A swego czasu był gwiazdą rankingów @julekstep... Swego czasu Garuba wydawal mi sie super assetem! Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
agresywnychomik Opublikowano 8 Lutego Udostępnij Opublikowano 8 Lutego Teraz, julekstep napisał(a): Swego czasu Garuba wydawal mi sie super assetem! Wczoraj* Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Braveheart22 Opublikowano 8 Lutego Udostępnij Opublikowano 8 Lutego 2 godziny temu, MarcusCamby napisał(a): Marvin Bagley III Drugi najlepszy gracz po Quickley w kategorii jakość/cena? a Wiseman? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
MarcusCamby Opublikowano 8 Lutego Udostępnij Opublikowano 8 Lutego Teraz, Braveheart22 napisał(a): a Wiseman? Mnie nie przekonuje Już bardziej Brunson Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
eMeS Opublikowano 8 Lutego Udostępnij Opublikowano 8 Lutego Oj kilku by sie znalazlo Zwlaszcza jezeli liczyc rookasow Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
julekstep Opublikowano 8 Lutego Autor Udostępnij Opublikowano 8 Lutego Ranking skończony! Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Qcin_69 Opublikowano 8 Lutego Udostępnij Opublikowano 8 Lutego 25 minut temu, julekstep napisał(a): Ranking skończony! c***owy jak zwykle, czekamy na Cambyego Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. MarcusCamby Opublikowano 9 Lutego Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Udostępnij Opublikowano 9 Lutego (edytowane) Na wstępie warto zaznaczyć, że poszły delikatne korekty względem siły (na plus) i jumpingu (na minus). Także już przed campami było trochę zmian, a już po Nich możemy mówić o sporej rewolucji. Zapraszam jak co sezon do Power rankingu! PG: 1. LaMelo Ball (-) - Do campów można było mieć nadzieję, że może będziemy mieli tutaj rywalizacje wielkiej trójki z Halilburtonem i Morantem, ale zapowiada się czeka Nas wieloletnia supremacja w wykonaniu świeżo upieczonego MVP, który raczej nie prędko odda koronę. Zmiana wag nagradzająca siłę plus solidne ofensywne campy znacząco zwiększyły jego przewagę nad konkurencją. Ball obecnie ma taką przewagę nad Halilburtonem jak lider Hawks nad Tyus Jones, którego nie ma nawet w "15" najlepszych rozgrywających ligi. To jest przepaść i dominacja Balla nad konkurencją porównywalna do tej jaką mieli Curry i Westbrook w swoim peaku nad resztą ferajny. Mimo, że campy w obozie Sacramento to ogromne rozczarowanie, to duet LaMelo Ball - Giannis będzie mocnym kandydatem do mistrzostwa. 2. Tyrese Halilburton (-) - Duże rozczarowanie dla sztabu trenerskiego z Atlanty. Ogromne spadki w obronie oraz regres w inside zaczynają budzić znowu wątpliwości czy Tyrese byłby w stanie sprostać roli pierwszej opcji w zespole z mistrzowskimi aspiracjami. Póki co może się cieszyć, że partnerowanie obok Bradley Beala zamienił na bycie supportem Jaysona Tatuma. Jako uzupełnienie układanki daje jednak wciąż elitarne kreowanie oraz mimo spadków defensywę. 3. Ja Morant (-) - Przypomniały się początki kariery Morantowi, kiedy ciągle rozwijał obronę zapominając nad poprawianiem ataku. Teraz jest nawet jeszcze gorzej, bo gwiazdor Wolves rozwinął defensywę, ale dość znacząco poleciał w ataku. Spadki na inside, handlingu, passingu i sile wyniosły aż 13 oczek, więc Morant będący świeżo po najlepszym sezonie w karierze wypada z panteonu najlepszych ofensywnych opcji ligi. Być może w tej sytuacji na większe zaufanie będzie mógł liczyć Jordan Poole, mimo że wyprzedził go już w rankingu SG Christian Braun będący jednak zawodnikiem o bardziej defensywnym profilu. 4. Elfrid Payton (-) - Świeżo upieczony mistrz nie balował, aż tak ostro latem jak jego koledzy Noel, Ingram czy Maxey którzy totalnie położyli offseason, ale i tutaj zaszedł wyraźny regres na kilku ważnym elementach koszykarskiego rzemiosła jak inside, szybkość czy przechwyty. Trochę udało się zakryć słabe campy skokami na zbiórce i handlingu, ale jednak Payton który i tak ma swoje potężne red alerty w ataku jeszcze mocniej się osunął, bo mając kiepski jumpshot jeszcze mocniej utrudnił sobie dostawanie się pod kosz. Podobny przypadek gracza co Halilburton, chociaż profil scoringu zbudowany zupełnie inaczej. Utrzymał jednak czwartą pozycje i wciąż daje topową obronę oraz kreowanie partnerów. 5. Fred VanVleet (+4) - Wreszcie jakaś zmiana. Skok o cztery pozycje w górę w wieku 31 lat. Wciąż nie przestaje Nas zaskakiwać kariera sympatycznego rozgrywającego Los Angeles Lakers, bo w wieku gdzie każdy obawia się spadków on poprawił się o kolejne 15 punktów overall. Co lepsze te skoki nie poszły w jakieś skille typu zbiórka, ale cennę skille dla guarda jak obrona i atak. Zwłaszcza te w ataku warte wyszczególnienia, bo trójka, handling i passing poszły o 13 oczek w górę. Trochę martwią spadki w inside, ale i tak mamy świetny rozwój i zawodnik o którym myśleliśmy czy utrzyma się w TOP10 skrócił znacząco dystans do czołówki. VanVleet w tym sezonie powinien doczekać się wyróżnienia hometown od Los Angeles, ale nie jestem pewny czy nie dojdzie do trade w trakcie sezonu, bo jego partnerzy nieustanie zawodzą i być może jego wysoka wartość posłuży do odzyskania własnego picku, a jemu samemu na jakiś ciekawy run w PO. 6. Trae Young (-1) - Wzmocnienie siły kosztem jumpingu to cios w mojego lidera, ale nie było sensu się oszukiwać. Trae dwukrotnie odbił się mocno od ściany z napisem Playoffs, mimo że na papierze to najlepsza ofensywna opcja ligi. Nie zaszły tu na campach wielkie zmiany. Całościowo mamy skok o jeden punkt, jedne rzeczy poprawił, drugie trochę pogorszył i można mówić o zachowaniu status quo. Pomijając jednak brak rozwoju, co jest rozczarowaniem podoba mi się rozkład skilli, bo skoki w inside, jumpingu i sile kosztem handlingu i jumpshotu zwiększają jego repertuar ofensywny i w excelowym arkuszu w kategorii najlepszych ofensywnych opcji poprawił się o prawie 0,4 punkta co umocniło jego przewagę nad Tatumem, SGA, Ballem czy Hardenem. O jego defensywie nie ma co wspominać, bo po prostu jej nie ma. 7. Dejounte Murray (*) - Tu akurat zmiana wag zrobiła istotną rolę, bo ta siła w jego przypadku jest znacząca. I dobrze, że wraca do elity bo pamiętam że był ulubionym graczem mojego pierwszego draftu. Nie tylko jednak zmiany w arkuszu spowodowały ten skok, bo campy również były bardzo dobre, skoki w ataku, obronie i warunkach fizycznych. Murray może nie jest wybitnym scorerem, ale zamyka pierwszą "50" jako ofensywna opcja dając przy tym bardzo dobry passing i świetną obronę. 8. Cade Cunningham (+4) - Młoda fala nadciąga i spycha weteranów z czołówki. Tu już od dawna mamy świetnego scorera z bardzo dobrą obroną, ale był problem z handlingiem i passingiem by stać się topowym rozgrywającym ligi. Na szczęście dla Wizards, Cade solidnie przepracował lato i poprawił przed wszystkim świetnie passing, rzut za trzy i obronę. Wraz z Suggsem i Barnesem mają stworzyć zabójcze trio i pozwolić wrócić klubu z Waszyngtonu do Playoffs. Po Trae i Ball, to właśnie Cade jest trzecim najlepszą mieszanką scorera i kreatora na pozycji point guarda. 9. Immanuel Quickley (*) - Potencjalnie najlepszy zawodnik w kategorii cena/jakość. Sztab Pistons nie miał żadnych skrupułów, by wykorzystać jego rozkład 99 - lojalność i 1 - chciwość podpisując go na skromne, płaskie 13,5mln przez pięć lat. Daleki trzynasty pick draftu wchodzi do panteonu najlepszych rozgrywających przy dość podobnej historii co Cade. Też był świetnym scorerem, trochę gorszym obrońcą, ale przed wszystkim wątpliwości budził jego passing. Nie zmarnował offseason, poprawił o dwa oczka handling co daje mu już świetne 92 oraz przed wszystkim o siedem passing. Tu jest wciąż nad czym pracować, ale ten rozwój powinien pozwolić rozruszać czasem toporną ofensywę z Detroit. 10. John Wall (-2) - Stary mistrz zamyka TOP10, pierwszy raz w karierze wyprzedzając Currego. Duże spadki przed wszystkim w inside, jumpingu i szybkości powodują, że gra Walla przestaje być widowiskowa i jego scoring przechodzi już mocno na grę obwodową. W obronie też zaczyna już coraz mocniej odstawać, chociaż jego perD na poziomie 95 wciąż robi ogromne wrażenie. Z jednej strony elitarny kreator, który ze względu na swój handling wciąż będzie się kręcił na poziomie trzech strat na mecz. Mimo, że campy big trio Cavs fatalne, to Wall z Mitchellem i Gobertem mają nadzieje na ostatni wielki run w Playoffs. W zdrowiu mają swoje szanse, chociaż już znacząco mniejsze niż przed rokiem. 11. Stephen Curry (-5) 12. Markelle Fultz (+1) 13. Spencer Dinwiddie (-2) 14. Scoot Henderson (*) 15. Damian Lillard (*) SG: 1. Jayson Tatum (-) - Zdecydowany faworyt do tytułu najlepszego strzelca. Przeszedł na nową pozycje, jeszcze bardziej może skupić się na swoim wybitnym scoringu i na campach poprawił jeszcze inside, jumpshot i trójkę. To jest prawdziwy killer i największa gwiazda ligi, która została kupiona w niezrozumiałej wymianie jeden do jednego za Scottie Barnesa. Jayson na tej pozycji powinien dawać jeszcze większy impact niż na SF, bo tam jednak trochę był problematyczny w obronie ze względu na fatalny postD i blok. Jako SG wydaje się nie mieć słabych stron. 2. Bradley Beal (-) - W poprzednim notowaniu był również za Tatumem, ale wtedy obaj byli oceniani jako small forward. Teraz Beal wraca na swoją nominalną pozycje. Jeden z niewielu graczy, który może rzucić rękawice nowej gwieździe z Atlanty Hawks. Wybitny two-way superstar z świetnym atakiem oraz obroną. Campy na spory minus, głównie jeśli idzie o warunki fizyczne oraz szybkość. 3. Desmond Bane (-2) - Skoro Tatum i Beal przeszli/wrócili na nowe pozycje, to Bane musiał spaść w rankingu. Lepszy w ataku od lidera Szerszeni, ale jednak różnica w obronie pozwoliła zachować drugie miejsce Bradleyowi. Nie pomógł też sobie Desmond campami, bo mocno poleciał na inside i trójce. W Suns ma ciężkie zadanie, bo nie tylko jest najlepszym scorerem, ale też musi trzymać często dziurawą jak sito obronę. 4. Shai Gilgeous-Alexander (-1) - Zmarnowany ten zeszły sezon z powodu poważnej kontuzji, teraz wraca w mocnym duecie z Murrayem by bić się o mistrzostwo. Może te campy nie aż tak mocne jak klubowego kolegi, ale solidnie udało mu się podskoczyć w ataku, dzięki poprawieniu trójki, jumpshotu i handlingu. Mimo że jest to drugi najlepszy scorer po Tatumie wśród SG to od sześciu(!) lat nie doczekał się nominacji do ASG czy all-team. Ma sporo do udowodnienia, wciąż będzie raczył Nas fantastycznymi dunkami i być może uda mu się też wreszcie wygrać konkurs wsadów. 5. Jaylen Brown (+2) - Jako lider w dwóch ostatnich sezonach mocno zawiódł. Najpierw pamiętne wyjaśnienie przez Stanleya Johnsona, a w ostatnim roku zatrzymał go Ntilikina i skończyło się na kompromitującym 2-4 z Lakers, gdy Warriors byli na Zachodzie murowanym faworytem do finału. Jest Jaylen na misji, by zmazać tą hańbę i wieku 29 lat zalicza bardzo dobre campy. Poprawił znacząco swoja i tak świetną obronę i o cztery oczka inside, co może wreszcie pozwoli mu poszerzyć repertuar ofensywny na tyle, by sprostać oczekiwaniom kibiców. Ciągle problemem jest ten tragiczny passing i może lepiej by mu zrobiło przejście na pozycje SF, gdzie byłby drugi. 6. Anthony Edwards (-2) - Strasznie zmarnowana kariera biorąc pod uwagę możliwości i potencjał. W Chicago liczono, że zmiana otoczenia pozwoli mu wreszcie eksplodować na campach, a tymczasem spore spadki w warunkach fizycznych i obronie. Anthony przy normalnym rozwoju powinien być w ataku blisko poziomu Tatuma, a tymczasem dystans między Panami się ciągle zwiększa. Biorąc pod uwagę, że Byki mają zespół oparty głównie o defensywne fillary powinien kręcić potężny boxscore w ataku. Ale czy to wystarczy do Playoffs? Nie ułatwił Anthony tej powrotnej drogi swojemu nowego zespołowi. 7. Victor Oladipo (+1) - Zaryzykowali Pistons z jego przejęciem i okazał się to bardzo dobry ruch. Ich pick okazał się bardzo daleki, a oddany w tamtej wymianie dużo młodszy Huerter zupełnie wyleciał z topowego grona po słabiutkich campach. Victorowi udało się nie spaść, co patrząc na jego historie campową jest ogromnym sukcesem, a biorąc pod uwagę wiek tym bardziej. Najlepszy defensywny guard ligi, który po nieudanym epizodzie w Sixers odbudował się też w ataku. 8. James Harden (-3) - Największe spadki w całej lidze. Na pysk poleciało mocno wszystko - atak, obrona, warunki fizyczne. Jeśli GM Mavs planował Jamesa na pozycji PG to zdecydowanie powinien porzucić ten pomysł, bo mimo świetnego passingu będzie maszynką do strat. Harden pozostaje wciąż elitarnym scorerem, aczkolwiek ten kontrakt wygląda już fatalnie i dobrze by było po tym sezonie zakończyć karierę, bo smutno byłoby wieńczyć tą i tak przegraną na swój sposób karierę miejscem w rankingu ogórów. 9. Jalen Suggs (-3) - Fatalne campy Suggsa. Spadki w obronie można jeszcze przeboleć, bo defensywa jest wciąż elitarna. Ale spadki na zbiórce ograniczają mu mocno manewry na pozycji SF, gdzie często grywał w zeszłym sezonie. Poleciał także atak przez co Suggs spada za takie nazwiska jak Kendrick Nunn czy Malaki Branham. Ten scoring budził wątpliwości od początku draftu, ale długo rozwijał się świetnie. Po obecnej kampanii pojawia się czerwona lampka. 60 potencjału nie powinno pozwolić na podobną historię, ale gdyby się powtórzyła to Suggs stałby się prawdopodobnie lekko przepłaconym zawodnikiem. W nadchodzącej kampanii może się jednak idealnie sprawdzić obok Cade i Barnesa. 10. Jalen Williams (+3) - Latem otrzymał QO od sztabu Spurs i odwdzięczył się bardzo dobrymi campami. Poprawił w ataku - inside i rzut za trzy punkty, mocne skoki w obronie i bardzo duże na zbiórce. Poprawa gry na deskach połączona z wyraźną eksplozją driveD, postD i bloku daje mu też możliwość grania jako wartościowa trójka. Rośnie świetny two-way, pierwsze dwa campy miał słabe, ale obecnie jest na dobrej drodze, by za rok kręcić się impactem koło Anthony Edwards. 11. Donovan Mitchell (-2) 12. Khris Middleton (*) 13. Jalen Green (-1) 14. Tyrese Maxey (-7) 15. Brandon Miller (*) SF: 1. Joel Embiid (+2) - Konkurenci mu uciekli na obwód, więc Embiid wskakuje na pozycje lidera. Jako small forward byłby wyżej nawet od Giannisa ( chociaż niżej od Tatuma ), a jako PF-C ustępuje tylko greckiemu herosowi. Mimo swoich mankamentów na każdej pozycji, w wielu aspektach pozostaje elitarny. Przed wszystkim najlepszy inside całej ligi, wybitna zbiórka, warunki fizyczne i postD. Jako SF będzie może trochę wolny z bardzo kiepskim perD, ale wciąż ma sporą przewagę nad rywalami. Na campach nie doszło do tragedii, ale spadł atak i ten nieszczędny handling o pięć oczek, więc pozycja SF połączona z 13 punktami handlingu może zaowocować nawet 4 stratami na mecz. 2. Scottie Barnes (+5) - Duża presja spadła na Niego w momencie, kiedy został wymieniony za Tatuma. Ale jak widać podziałało to na Niego mobilizująco, bo bardzo dobre campy. +30 overall, z czego 15 w obronie i co ciekawe mocno poprawił też skille dla rozgrywającego jak handling, passing i szybkość. Scottie to najlepszy ball-handler i kreator wśród skrzydłowych i na pozycji PG byłby tuż za samym Stephen Curry. Barnes kompleksowo jest właściwie kompletny, ale i tak nie wydaje się by przez pięć najbliższych lat zbliżył się do impactu Tatuma. 3. Jimmy Butler (+3) - Wiele rzeczy można było przewidzieć podczas tych campów, ale konia z rzędem temu kto spodziewał się takiego skoku w rankingu 36-letniego Jimmy Butlera. Jimmy sobie latał w offseason jako mocno średni asset, każdy obawiał się mocnego spadku, a tymczasem weteran ciągle trzyma bardzo mocny poziom i nawet wyprzedził swojego nowego klubowego kolegę Doncica. Butler spadł w obronie i na sile, ale wciąż będzie dawał dużą jakość i swoim profesjonalizmem zaimponował kolejny raz zostawiając za sobą młodszym, utalentowanych kolegów. 4. Luka Doncic (+1) - Niby w overall Luka spadł mniej niż Butler, ale jednak jego mocne spadki w ofensywie jak inside i trójka oraz na zbiórce mocniej się odbiły na impakcie. I teraz jest ciekawe jak ustawi to GM Sixers. Doncic wydaje się w ostatnich swoich campach z potecjałem +50 zabrał sobie szanse na zostanie kimś więcej w tej lidze niż wybitny scorer z kilkoma mocnymi red alertami. 5. Brandon Ingram (-1) - Aj Jezus Maria, co tu się stało? Ingram w wieku 28 lat zawija się powoli do bazy. Coś tu zaczyna pachnieć historią ala Anthony Davis, bo kolejne słabe campy, te już wyjątkowo mocno na minus i potencjału zostało ledwie 40. Wydaje się, że będąc na takiej krzywej to Brandon nie obroni swojego potężnego kontraktu. Jeszcze dwa sezony mówiliśmy o Nim jako graczu blisko Tatuma, a teraz nasz świeżo upieczony mistrz zalicza mocny upadek. Brandon może się jedynie cieszyć, ta pozycja SF zalicza kryzys i nie licząc Banchero młoda fala jest wciąż daleko jego poziomu. 6. Paolo Banchero (+5) - Taki trochę Embiid z Temu, ale bez dziurawych rąk i z dobrym passingiem. Paolo wchodził do ligi jako power forward, ale ze względu na fatalny blok uznano, że lepiej dać go niżej. Na pozycji SF też ma swoje mankamenty, ale jak widać stara się mocno je poprawić. Campy miał bardzo dobre, poprawił grę na na dystansie (trójka, jumpshot), obronę i warunki fizyczne. Latem nie starczyło funduszy na jego QO, więc zrobił wszystko by w następne offseason otrzymać maksymalną umowę. Wejście do TOP3 to może być kwestia już tylko sezonu, maks dwóch. 7. Kelly Oubre (*) - Ale powrót z zaświatów. Wydawało się, że będzie siedział na ławce jako martwy kontrakt przez lata, a tymczasem w wieku 30 lat, campy na poziomie +41 i powrót do elity. Oubre wraca jeszcze lepszy niż w swoim prime. Nowo pozyskany skrzydłowy Spurs poprawił obronę o 24 oczka, obecnie jest siódmy w obronie guardów i dziewiąty w obronie podkoszowych. Całościowo to tylko Wemby i Giannis są lepsi od Niego. Udało się też solidnie odbudować ofensywę, więc chociaż wciąż wystawianie go na SG można uznać za zbrodnię na koszykówce, to jednak nie będzie taką kotwicą w ataku jak w zeszłym sezonie. 8. Aaron Gordon (-) - Ciężkie do oceny campy. Więcej rzeczy mu spadło niż poprawił, ale z drugiej strony jak już skakało w górę to z przytupem. Trójka poszła, aż od 9 oczek w górę, a perD o 6. W naszej simkowej rzeczywistości Aaron Gordon już raczej konkursu wsadów nie wygra, bo zaliczył mocne spadki w inside i jumpingu. W ataku mimo wszystko poszedł do przodu, ale spadł w obronie i na zbiórce. Wciąż jednak gracz bez większych słabszych stron, wyróżniający się ogromną uniwersalnością. 9. Keegan Murray (+4) - Nic specjalnego te campy, więc strata do pierwszej ósemki jest spora, ale udało mu się załapać już do pierwszej dziesiątki. Musimy oddać, że jak na 11 pick to jest i tak świetnie prowadzona kariera i latem może zakończyć się maksymalną umową. Gdyby nie spadki w inside o pięć oczek, moglibyśmy mówić o dobrych campach, a tak niby rozwój jest, ale obóz Grizzlies mocno liczył na jego atak, a na ten moment to maksymalnie druga opcja. Na plus można zapisać, że grając pierwsze skrzypce, to jak na SF ma wybitny handling i 100 w skillu trójki. 10. Harrison Barnes (-1) - Barnes im starszy tym mniej zainteresowany grą w obronie i walką na tablicach, podobne campy jak z przed roku, gdzie traci w defensywie i na zbiórce, ale wciąż utrzymuje świetny atak i to pozwala mu zachować wysokie miejsce. Z Hardenem i Keyonte George powinni mieć najmocniejszy obwód ligi pod względem ataku i jednocześnie najsłabszy w obronie. Przydałoby się tutaj poszukać poprawy balansu. 11. Anthony Davis (+3) 12. Josh Richardson (-2) 13. Jalen Johnson (*) 14. Matas Buzelis (*) 15. Josh Giddey (*) PF: 1. Giannis Antentokuonmpo (-) - Po zmarnowanym okresie w Celtics i Rockets, gdzie nie posmakował nawet Playoffs odbudował swoją wartość w Toronto, gdzie sięgnął po mistrzostwo. I chociaż klub z Toronto na papierze wyglądał na najmocniejszy w lidze, co potwierdziło się też w postseason to jednak w przeciwieństwie do czasów mutantów z Denver, tutaj musiał pokazać klasę jako x-factor, by przechylić szalę zwycięstwa. Giannis zrobił to w wielkim stylu, wygrywając zażarte bitwy przeciwko Hawks czy Nuggets, a w finale konferencji zgarniając MVP. Latem zmienił klub na Sacramento, by stworzyć najlepszy w lidze duet z LaMelo Ball. Na campach delikatne spadki, także jego dominacja nad resztą wysokich jest jeszcze bardzo duża. 2. Victor Wembanyama (-) - Świetny gracz, ale poziomu peaku Giannisa, niemal na pewno nie osiągnie. Drugie campy z rzędu raczej średnie i ta kariera rozwija się dość powoli względem potężnego potencjału. Nie licząc driveD to drugi najlepszy skill jaki poprawił to kreowanie. Martwi, że nie nie rozwija przeciętnej zbiórki. Brakuje mu też siły i szybkości, by dominować na pozycji centra lub silnego skrzydłowego. Elitarna obrona z solidnym atakiem, ale jak na unicorna póki co bez szału. 3. Karl-Anthony Towns (+2) - Ostatnia wielka nadzieja Sonics na Playoffs. Miłość Alonzo do Townsa została odwzajemniona i Towns w wieku 30 lat dał fajne campy. Dobił do 100 punktów w bloku i na zbiórce, wcześniej mając jeszcze setkę w inside. Dorzucił do tego wszystkiego siłę i nawet przy taktyce outside zapowiada się, że będzie kręcił rekordowe statystyki na poziomie 27-28 punktów na mecz. Mimo, że w meczu zanotuje nieraz kosmiczną ilość strat to jego scoring, zbiórka i bloki z pomocy dadzą drużynie potężnego boosta. 4. Kristaps Porzignis (-) - Liczymy go jako power forwarda, gdzie jego impact jest najwyższy, ale póki co w rosterze Knicks pod koszem taka bieda, że szykuje się gra na centrze. Niby dla Kristapsa to już nic nowego, bo GM testuje go tam od dwóch sezonów i nawet z takim ustawieniem zrobił mistrzostwo, ale wydaje się że Łotysz zyskałby mając obok klasycznego kołka niż Isaaca. Jego kumpel Curry tak jak przed rokiem poleciał, ale Porzingod jednak uznał, że w tym roku lepiej przepracuje offseason i odbudował się w ataku i obronie. Solidne skoki w inside, rzut za trzy, przechwytach i blokach dają nadzieje fanom Knicks na jeszcze jedną mocną kampanię w postseason. 5. Julius Randle (+1) - Każdy zdążył się już oswoić z myślą, że Randle pod koszem odpowiada za scoring i zbiórkę, a tymczasem u schyłku kariery Julius dał do pieca i wrzucił +20 w difens. Solidnie poprawił też zbiórkę, ale lata robią swoje Randle nie da rady tak fizycznie walczyć pod koszem o punkty. Bardzo duże spadki w inside i sile (6 punktów sama siła!), by zachować pewną jakość w ofensywie udało się za to poprawić grę obwodową i dorzucić +9 w rzutach za trzy punkty. Także na koniec kariery Randle może uchodzić za solidnego two-way playera, gdzie jednak wciąż największą wartością są jego walory ofensywne. 6. Christian Wood (-3) - Suns swojemu duetowi podkoszowemu musieli zlecieć mocną poprawę nad obroną, która kulała w zeszłym sezonie i dało to efekty. Zarówno Wood, jak i Wiseman podciągnęli się solidnie w obronie. Niestety wiek zrobił swoje i Wood zabrakło już sił i czasu, by utrzymać też poziom w ataku, zbiórce i warunkach fizycznych. Także mamy można powiedzieć campy niemal jak ze schematu - wszystkie parametry defensywne w górę (łącznie 14), a wszystko inne w dół. Plusy nie mogą jednak przykryć minusów, których jest więcej więc wartość Wooda spada po campach. 7. Chet Holmgren (+1) - Chet podobnie jak Banchero nie otrzymał propozycji maksymalnego przedłużenia, ale w przeciwieństwie do kolegi z wspólnego narybku nie wykorzystał czasu, by udowodnić swoim przełożonym błąd tej decyzji. Jak na swój wiek nic wielkiego tutaj się na campach nie wydarzyło i raczej w formie trzeba traktować, że zamiast atakować TOP3 to zwiększył stratę do przykładowego Juliusa Randle. Na plus jednak trzeba zapisać solidny skok w ataku, w tym sześć w inside oraz rozwój w defensywnych rzemiosłach cennych dla podkoszowego jak postD i driveD. 8. Nikola Jokic (-1) - Kolejne campy i topka ligi ucieka Jokicowi coraz bardziej. Z jednej udało się poprawić cenny inside i jumpshot, a ostatecznie i tak pod względem overall atak zapisał na minus. Poleciała też obrona, zbiórka i siła. Ostatecznie Serb nie robi wrażenia ani atakiem, ani jakością jako defensywny kołek. Ostatni jego wielki atut to wciąż bardzo mocna zbiórka i fakt, że swoją fizycznością i postD może sprawdzić się w jakiś matchupach, gdzie rywal szuka punktów więcej u podkoszowego. 9. Lauri Markannen (+1) - Kolejne dobre campy Fina, który z powodzeniem mógłby też grać na pozycji niskiego skrzydłowego, gdzie też zmieścił bym się w TOP10 na ostatnim zaszczytnym miejscu. Wartościowy tweener z dobrą ofensywą i coraz lepszą grą w obronie. Dorzucił do defensywy +14, gdzie poprawiając między innymi postD dobił do maxa. Trochę gorzej to wyglądało w ofensywie, bo poleciał inside i trójka, ale to wciąż wśród silnych skrzydłowych topowa opcja w ataku. 10. PJ Washington (+4) - Właściwie to poprawił znacząco tylko ofensywną zbiórkę, ale słabe campy będących przed Nim rywali z zeszłego notowania pozwoliły mu znacząco pójść do góry. Nie do końca trafia do mnie pomysł ustawienia go jako SF obok Nurkica i Claxtona, gdzie wszyscy pchają pod kosz, a jest przecież jeszcze znany bardziej z penetracji pod kosz niż rzutów dystansowych Lavine. Z drugiej strony GM Jazz znany z nieszablonowanych rozwiązań potrafił z powodzeniem grać taktyką z Nurkic na skrzydle, także może zaskoczy mnie kolejny raz ustawieniem i osiąganymi wynikami. 11. Naz Reid (-2) 12. Pascal Siakam (-1) 13. Jonas Valanciunas (-1) 14. Draymond Green (-1) 15. Joe Fulks (*) 'C: 1. Jaren Jackson Jr (-) - Niby +8 całościowo, ale jakoś te campy nie przekonują. Spore spadki w ataku, stagnacja w obronie i tylko zbiórka znacząco poprawiona. Te +4 w passingu raczej nie zrobi wielkiej różnicy w grze Byków. Pozycja podkoszowych przechodzi drugi sezon z rzędu największą wymianę pokoleniową, JJJ będąc w peaku utrzymuje sporą przewagę nad coraz mocniej atakującymi młodymi gniewnymi, a także schodzącymi ze sceny weteranami. Tak czy siak elitarny obrońca i finisher z bardzo solidnym półdystansem, kręcący się w tym tierze największych - Giannis, Embiid, Wemby. 2. Zach Edey (+13) - Potężny skok w górę w wykonaniu sophmore i być może pisze się tutaj historia podobna do Bane, bo też wiek nie przeszkodził mu w zaliczeniu potężnych campów. Zach jest wydaje mi się najlepszym zbierającym jakiego pamiętam w historii gry, niesamowita mieszanka obu zbiórek (dwie setki, chociaż to już się zdarzało) ale też siły. Bardzo mocno podciągnął kluczowe dla centra skillsety jak inside, blok i driveD. Wciąż ma wiele aspektów nad którymi musi pracować, przed wszystkim inside w ataku, ale też nad właściwie wszystkimi parametrami defensywnymi. To drugie miejsce działa na wyobraźnie, ale tu poziom jest niższy niż przykładowo Gobert z przed campów, a co dopiero mówić o jego prime. Co nie zmienia faktu, że może okazać się w peaku lepszy od Francuza czy JJJ. 3. Jalen Duren (+2) - Duren notuje wciąż świetny, regularny rozwój na campach. Jak wchodził do dratu to wyglądał mi na lepszego, trochę bardziej perspektywicznego Zubaca. Słabiutko wyglądał blok i driveD, wydawało mi się że może skończyć jako zawodnik dość jednowymiarowy. Obecnie pod względem bycia elitarnym kołkiem jest blisko perfekcji - świetna obrona oraz zbiórka. Trochę brakuje mu mocy w ataku na bycie kimś więcej, te campy na pewno nie ułatwiły zadania, bo spadki spore zwłaszcza bolesne jeśli idzie o inside, który jest poniżej średniej ligowej dla graczy z jego pozycji. W defensywie progres jednak rewelacyjny, także po tej stronie parkietu ma szanse nawiązać do największych. 4. Walker Kessler (+5) - Młody obrońca Bryłek nie zamyka się na atak i drugie campy z rzędu mocno poprawia grę pod koszem w ataku. Jego rozwój inside w połączeniu z ogromną siłą, świetnym handlingiem i wysoką jak na centra szybkością może pozwolić mu być zaskakująco dobrą maszynką do wymuszania rzutów wolnych. Oczywiście Kessler nie będzie raczej błyszczał skutecznością na linii, ale staje się powoli bardzo niewygodnym matchupem, także jako atakujący. Świetne też campy w obronie oraz na desce. Obecny potencjał powinien mu jeszcze pozwolić w przeciągu najbliższych dwóch sezonów na przynajmniej mocny skok. Oczywiście o ile latem nie rozleniwi go wypłata, bo obecnie jego agent pewnie szuka na rynku maksymalnej umowy. 5. Rudy Gobert (-3) - Tych porównań do Francuza jest mnóstwo, a w pewnym sensie wyznaczał przez lata archetyp centra idealnego. Był defensywnym anchorem z świetną zbiórką oraz bardzo solidnym inside. Wydaje się, że gdyby nie stracone najlepsze lata w Nets osiągnąłby jeszcze więcej pod względem, chociażby nagród DPOY. Wielki mistrz jednak powoli opuszcza scenę, tam potencjał już był sporym red alertem także nie ma wielkiego zdziwienia, że drugie campy z rzędu są tragiczne. -16 w obronie i -11 w warunkach fizycznych dla innego zawodnika mogłoby być kaplicą kończąc poważną karierę, a tymczasem Francuz wciąż będzie dawał ogromną jakość. Po prostu opuścił tier tych najwybitniejszych podkoszowych ligi. 6. Jusuf Nurkic (-2) - Zastanawiałem się czy przerzucić go na PF, skoro na C ma grać Claxton, ale uznałem że po pierwsze chcę premiować jak najlepsze pozycje, zwłaszcza jak miejsca w różnych pozycjach są znaczące. A po drugie pokazać niesamowitą głębie na pozycji centra. Gdyby wymieszać wszystkich podkoszowych i wrzuć ich pod filtr centra to załapałoby się pięciu. Reszta nie byłaby nawet w pierwszej dwudziestce. Wracając jednak do Bośniaka to chyba jedna z dziwniejszych karier, prawie całą karierę marnuje się grając out of position i nie może w pełni ukazać potencjału. Nawet teraz będąc wyżej od Claxtona, musi mu ustępować. Nurkic jednak wciąż robi swoje, na campach dokłada inside i postD pokazując, że ciągle jako weteran może dać ogromną jakość. 7. Nic Claxton (-1) - Dwaj partnerzy z Utah są do siebie dość podobni skillsetem i impactem. Claxton lepiej broni, Nurkica premiuje siła i zbiórka. We dwóch stworzą potężny duet, aczkolwiek szybki PF z dobrym rzutem może ich wypunktować, bo jednak te dwie mocne wieże nie słyną z zawrotnej szybkości i zwrotności. Nic po ostatnich słabych campach przestał być piękny, zdolny i młody, bo po prostu nowa fala zachwiała jego fundamenty. Obecnie ma wciąż tylko 26 lat, ale już potencjał 46 wygląda słabo i to może być jego peak. 8. Clint Capela (+4) - Wiek i potencjał jak widać nie zawsze są wyrokiem, bo Capela mając 46 potencjału i 31 lat na karku rozwinął się potężnie, że każdy rookie wziąłby taki rozwój w ciemno. Skok w obronie o 19 oczek i 7 na defensywnej zbiórce to świetna sprawa dla obozu Nuggets, którzy widać podobnie jak Utah cierpią na nadmiar bogactwa na tej pozycji. Capela właśnie wkradł się w miejsce Goberta jako defensywny filar i ustępuje w obronie podkoszowej tylko wielkiej trójce. Oczywiście skoro obrona jest tak elitarna, to coś musi szwankować. Capela to zawodnik, który nigdy nie dobił w sezonie do 10 punktów na mecz i to się już raczej nigdy nie zmieni. Trochę historia jak u Oubre, kiedy wydawało się że czeka Nas zjazd, on właśnie jest w swoim prime kariery. 9. Dereck Lively II (+1) - Jak wysoki poziom jest na pozycji centra to widać doskonale po rozwoju Lively. Zawodnik podczas campów zanotował +27 w obronie i +14 na defensywnej zbiórce, a idzie do góry w rankingu tyle ze względu na fatalne campy Noela. Normalnie po takich campach powinniśmy cmokać z zachwytu i zastanawiać się kiedy będzie w TOP3, w poprzednim PRu wspominałem że to materiał na najlepszego centra ligi i potencjalnie ciągle jest to możliwe, ale pojawia się tylu kandydatów na tej kręcącej się karuzeli, że niczego nie można być pewnym. O ile na innych pozycjach młodzież przebija się wolno i mozolnie, tak tutaj panuje potężny wyścig zbrojeń. Lively jak na swój wiek jest rewelacyjnym obrońcą, wypadałoby popracować jeszcze nad zbiórką, siła i chociaż odrobinę bardziej przyzwoitym jumphsotem. 10. Nerles Noel (-7) - "The future is now, old man". To przekaz jaki otrzymał Noel od reszty ligi, a zwłaszcza młodych podkoszowych. Coś rok temu wspominałem o przegonieniu Goberta i wyjątkowo kiepsko się zestarzało. Trzykrotny mistrz ligi, z trzema różnymi klubami nie wytrzymał tempa i znacząco spadł, a biorąc pod uwagę, że tuż za Nim są kolejni 21-latkowie z potężnym potencjałem jak Ware czy Clingan, to jeśli nie zaliczy campów ala Capela pożegna się z miejscem w TOP10. Oddajmy mu jednak uczciwie, że obecnie w obronie jest wciąż szefem, po prostu inne skille są już za słabe by utrzymać się w elicie. 11. Kel'el Ware (*) 12. Donovan Clingan (*) 13. Robert Williams III (-) 14. Bam Adebayo (-3) 15. Jarrett Allen (*) Edytowane 9 Lutego przez MarcusCamby Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Koelner Opublikowano 9 Lutego Udostępnij Opublikowano 9 Lutego no i to jest ranking Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
MarcusCamby Opublikowano 9 Lutego Udostępnij Opublikowano 9 Lutego Dobra SF wjechali, a reszta to już tak pod wieczór lub późnym popołudniem Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
elwariato Opublikowano 9 Lutego Udostępnij Opublikowano 9 Lutego 15 godzin temu, Qcin_69 napisał(a): c***owy jak zwykle, czekamy na Cambyego Oba ujowe ale z dwojga zlego Julka teraz lepciejszy bo Pacersy lepiej odnotowane Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Koelner Opublikowano 9 Lutego Udostępnij Opublikowano 9 Lutego 3 minuty temu, elwariato napisał(a): Oba ujowe ale z dwojga zlego Julka teraz lepciejszy bo Pacersy lepiej odnotowane to nie masz powodu do radości Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się