Skocz do zawartości

[2049] Draft i Free Agency - Komentarze


julekstep

Rekomendowane odpowiedzi

42 minuty temu, Cichy napisał(a):

Swoja droga @LAF na którymś z kanałów komunikacji pisał, że 'słabe to FA'.

No jest takie sobie, ale chyba głównie z powodu braku gotówki u większości GM (bedzie sporo promocji i minimum przepłacania w to FA)

Dwóch GM ma tylko kase na jakiegoś maxa (Nets, jak już wybiorą swoich wszystkich 4 czy 5 rookie, oraz Grizz). Coś może jeszcze LAF moze powalaczyc o jakis drugi rzut graczy. No  i mamy paru GM ktorzy może będą mieli kase na przebicie MLE (ale tu jeszcze birdy mogą sporo zmienić).

A na FA:

Tatum, Payton, Fultz, Mitchell, Bol

do tego cala lista mlodych, ktorzy ze wzgledu na potencjal lub skille byliby przeplacani jak co roku

Johnson, Giddey, Murphy, Sengun, Mobley, Queta

no i ludzie ktorzy mogliby byc gwiazadami 4 etapu typu Wroten, Nurkic czy teraz Kyrie po finale z Nuggets.

Przydałbym się z @kahR na to FA, by zabezpieczyć ligę :P

Jeszcze pominąłeś mimo wszystko Franza Wagnera, który nie odstaje aż tak poziomem od Trey Murphy czy Jalen Johnson.

Tak źle nie było nigdy. Raz było FA gdzieś w okolicach 90mln, teraz będzie jak dobrze pójdzie 50mln. Na miejscu @kolader odpuściłbym QO dla Keegana Murraya i zastrzeganie birdów dla tych MLE/MLE* playerów jak Porter Jr czy Sengun. Są szanse na ogromne steale, a on z @matiwrona rozdają tu karty. Za 20 baniek można wyciągnąć spokojnie tutaj dwóch game-changerów przy dobrym bidowaniu.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, MarcusCamby napisał(a):

Jeszcze pominąłeś mimo wszystko Franza Wagnera, który nie odstaje aż tak poziomem od Trey Murphy czy Jalen Johnson.

 

Wagner to ten sam tier, albo i nieco wyżej. 

Może się okazać (w skrajnym przypadku), że Tatuma uda się podpisać poniżej maxa ;] 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Krzemo napisał(a):

Wagner to ten sam tier, albo i nieco wyżej. 

Może się okazać (w skrajnym przypadku), że Tatuma uda się podpisać poniżej maxa ;] 

I moze sie okazać ze brak przedłużenia paytona pare dni temu to zbawienie dla Raps;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Carl Braun - Całkiem długo się ostał, bo widziałem go w pierwszej trójce tego draftu. Lider Knicks w obu dekadach, 5-krotny all-star i dwukrotnie wybierany do zespołu all-team. Ta kariera mogła być jeszcze bardziej imponująca, ale w swoim fizycznym peaku dwa lata stracił na służbę wojskową i wojnę w Korei. Miał sporą przewagę wzrostu nad swoimi bezpośrednimi kolegami z pozycji guarda, co ułatwiało mu rzucanie nad często dużo niższymi rywalami. Wyróżniał się też bardzo dużą sprawnością, świetną pracą nóg, zmianami tempa i kierunku co niektórzy uznają za początki akcji step-and-pop. Zawodnik z równego poziomu TOP30 obu dekad, ma tutaj szansę na bycie bardzo mocnym scorerem.

Bob Feerick - Zdecydowanie najlepszy strzelec tego draftu i ciężko się dziwić, bo zdecydowanie przewyższał skutecznością swoich kolegów w kategorii FG% i FT%. Uznawany za TOP3 lat czterdziestych, rozegrał w NBA tylko cztery sezony z czego ostatni jako grający trener. Pierwsze trzy sezony jednak wyśmienite i trzykrotnie wybierany do all-nba team. Wszedł do ligi mając już 27 lat, potem paskudna kontuzja kolana, która wg wielu historyków mogła opóźnić koronacje Mikana, bo Washington Capitals bez swojego lidera przegrali w wielkim finale z Lakers 2-4. 

Ed Sadowski - Od początku budził ogromne emocje i dyskusje na panelu dyskusyjnym, odnośnie draftu. Cichy podobnie jak swego czasu z Sochanem wyrwał jego mocne podbicie, zarówno w statystykach jak i potencjale. Poprawiany był zdecydowanie najwięcej razy ze wszystkich graczy, porównywany ciągle w dyskusjach z ubiegłorocznym wyborem - Zach Edeyem. Z jednej strony nie możemy się dziwić, wielka postać lat 40. Uznawany za drugiego najlepszego gracza po Fulksie. Z drugiej strony grał krótko, wchodził do ligi mając aż 31 lat. Niespokojna dusza, awanturnik, ciągle zmieniał kluby. Popularny Big Ed budził olbrzymi postrach swoimi warunkami fizycznymi co dawało mu na tamte czasy ogromną przewagę, ale miał też bardzo dobrą technikę rzutu hakiem. Jeśli słysząc "Czołgu z Akron" przychodzi Ci na myśl LeBron James, to pamiętaj że ta ksywka należała do naszego Edka, który lubił sobie podobno przekląć na parkiecie w polskim języku.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.