Skocz do zawartości

LAkers 25/26 - Czyli jak Luka przepracuje lato


Kubbas

Rekomendowane odpowiedzi

31 minut temu, ptak napisał(a):

A jak pisałem po wymianie, że Luka to gracz który robi cyferki nie przekładające się na wynik zespołu to chciano mnie tu (na forum) zlinczować.

 

Nie ma się czym chwalić skoro wszyscy zdążyli zapomnieć to nie przypominaj jako byłeś "mądry"

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

38 minut temu, ptak napisał(a):

A jak pisałem po wymianie, że Luka to gracz który robi cyferki nie przekładające się na wynik zespołu to chciano mnie tu (na forum) zlinczować.

 

ja bym Cię nie linczował, ale tak jak to była bzdura wtedy tak jest i teraz.

Głównym problemem Lakers jest to, że w tym składzie jest ciągle Lebron niezależnie od tego jak byśmy się nie zachwycali tym co ciągle w tym wieku potrafi robić. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

17 godzin temu, BMeF napisał(a):

Ayton powiedział po wyborze jako #1, że jego głównym celem jest drugi kontrakt w lidze - turbo dziwna wypowiedź jak na pierwszy pick draftu, a biorąc pod uwagę, że od tego momentu ma z grubsza wywalone, to chłopak nie kłamał.

Typ od trzeciego sezonu zrobił potężny regres będąc A+ atletą, gość jest ciekawym przypadkiem debila, który miał wywalone, ale może mu smutno, że zasadniczo przegrał karierę (w skali zwycięzcy genetycznej loterii), więc nie stykają mu przewody w głowie. 

Nie każdy lubi swoją robotę. Może chce dograć do końca umowy i zacząć robić coś, co lubi. Taki Marek Kondrat nie lubił aktorstwa, mimo że był w nim bardzo dobry. Nie każdy musi lubić kosza, mimo że większość tutaj dałaby się za taką pracę pokroić.

Edytowane przez Behemot
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

19 godzin temu, BMeF napisał(a):

Ayton powiedział po wyborze jako #1, że jego głównym celem jest drugi kontrakt w lidze - turbo dziwna wypowiedź jak na pierwszy pick draftu, a biorąc pod uwagę, że od tego momentu ma z grubsza wywalone, to chłopak nie kłamał.

Typ od trzeciego sezonu zrobił potężny regres będąc A+ atletą, gość jest ciekawym przypadkiem debila, który miał wywalone, ale może mu smutno, że zasadniczo przegrał karierę (w skali zwycięzcy genetycznej loterii), więc nie stykają mu przewody w głowie. 

Wlasnie ostatnio sie zastanawialem czy Ayton powoli sobie drukuje bilet do Chin?

Czy lyknie dume i podpisze jakies okolice minimum zeby byc rezerwowym? Bo jako starter NBA to chyba juz konczy kariere...

1 godzinę temu, Behemot napisał(a):

Nie każdy lubi swoją robotę. Może chce dograć do końca umowy i zacząć robić coś, co lubi. Taki Marek Kondrat nie lubił aktorstwa, mimo że był w nim bardzo dobry. Nie każdy musi lubić kosza, mimo że większość tutaj dałaby się za taką pracę pokroić.

To ciekawa interpretacja sytuacji i zdecydowanie pasuje do stereotypu "gral bo byl wysoki".
Ale juz w offseason sie okaze czy nagle odejscie czy bedzie podpisywal bieda kontrakty [jak na swoje mozliwosci].

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Myślę że my przegapiliśmy jeden aspekt. Największe gwiazdy już teraz zaczynają generować przychody ponad 300.000.000 a zaraz zacznie się era 400.000.000 więc to już jest zupełnie inna konfiguracja gdzie dostępność takich kontraktów to będzie 15-20?

Przy tak kosmicznym podwyższeniu zarobków gracze nie mają poza motywacją złowienia takiej umowy innych pierwszoplanowych celów. I te pieniądze po prostu psują ludzi. 
Jasne. Dyskutujemy o salary cap i jaki ma to wpływ na budowę zespołu. Ale psychicznie taka kasa chyba conajmniej proporcjonalnie niszczy młodych. 
 

Era romantycznej walki o tytuł uważam za zamknięty. 

Inflacja inflacja ale kiedyś Robinson biegał za milion i mu wytykali zarobki ale od czasów bicia rekordów i łapania przez „leszczy” rekordy sto baniek przykłady są coraz bardziej znaczące. 

Po prostu Luce odyrbalo. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, ignazz napisał(a):

Myślę że my przegapiliśmy jeden aspekt. Największe gwiazdy już teraz zaczynają generować przychody ponad 300.000.000 a zaraz zacznie się era 400.000.000 więc to już jest zupełnie inna konfiguracja gdzie dostępność takich kontraktów to będzie 15-20?

Przy tak kosmicznym podwyższeniu zarobków gracze nie mają poza motywacją złowienia takiej umowy innych pierwszoplanowych celów. I te pieniądze po prostu psują ludzi. 
Jasne. Dyskutujemy o salary cap i jaki ma to wpływ na budowę zespołu. Ale psychicznie taka kasa chyba conajmniej proporcjonalnie niszczy młodych. 
 

Era romantycznej walki o tytuł uważam za zamknięty. 

Inflacja inflacja ale kiedyś Robinson biegał za milion i mu wytykali zarobki ale od czasów bicia rekordów i łapania przez „leszczy” rekordy sto baniek przykłady są coraz bardziej znaczące. 

Po prostu Luce odyrbalo. 

no tak, bo jak 25 lat temu zarabiali po 20-25 baniek na rok, to ledwo im starczało do pierwszego, ale godzili się na to prekaryjne życie bo marzyli o zdobyciu tytułu!!!

 

dziś tylko pinionc się liczy a kiedyś???? kiedyś to było!!!

Edytowane przez rw30
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

20 minut temu, rw30 napisał(a):

no tak, bo jak 25 lat temu zarabiali po 20-25 baniek na rok, to ledwo im starczało do pierwszego, ale godzili się na to prekaryjne życie bo marzyli o zdobyciu tytułu!!!

 

dziś tylko pinionc się liczy a kiedyś???? kiedyś to było!!!

Możliwe że gdyby to skoczyło o inflacje dalej chłopaki by grali bo po wizycie kolegów z gotówką byłoby krucho. Teraz jednak tani Doncic kalkuluje inaczej niż jakiś Petrovic czy Stojakovic. Zarabiali świetnie ale dzisiejsze kwoty jednak zmieniają optykę. Rozumiem. Ignorujesz te zmiany. Ja na to zwracam uwagę że może mieć to wpływ. Dodaj do tego media społecznościowe i mamy tego efekt. Wbrew pozorom dziś gdy każdy grymas w sekundę idzie do mediów Doncic po prostu ma to gdzieś. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Oglądałem tylko drugą połowę meczu z Pels i dziwne to było spotkanie. Najpierw odskoczenie na kilka punktów z początkiem 3 kwarty, później zapaść rzutowa połączona z serią kolejnych strat (łącznie było co najmniej 10 tylko w tej kwarcie), odskoczenie na kilka punktów Pels i dopiero w 4 kwarcie obraz gry znów się zmienił. Smart i jego trójki + przechwyty to był X-Factor dla odwrócenia losów meczu.

Chyba niebawem trzeba mi będzie posypać głowę popiołem co do Hayesa bo chłopak staje się rzeczywiście bardzo użytecznym w rotacji. Pięknie dzisiaj bronił w kilku aukcjach Ziona.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.