Skocz do zawartości

Trade Deadline 2025


the_secret

Rekomendowane odpowiedzi

10 minut temu, LeweBiodroSmoka napisał(a):

trochę tak, ktoś mógłby mu pokazać na miesiąc jak wyglądało prawdziwe niewolnictwo, jeden wiecznie połamany zarabiający 30M+ drugi od kilku sezonów gra total kupę, ale bardzo pokrzywdzony, bo ktoś mu każe zmienić jeden penthouse na drugi

8 minut temu, steve napisał(a):

ta wypowiedź jest głupia w kontekscie tego jak uprzywilejowani są i ile zarabiaja gracze NBA w porownaniu do graczy z Europy

4 minuty temu, Zimny napisał(a):

Schroeder ma rację, a ja chętnie go wyzwolę i dam mu moją wolność decydowania dla którego januszexu będę klepał excele do 70 roku życia. W zamian przyjmę ten ciężki los (i wypłatę) koszykarza-niewolnika nba.

“But still grateful that we’re here and that we can live this every single day. I think everybody who’s in here is blessed. But if you really think about it, it is kind of crazy that the organization can tell you, ‘We want you to be team-first, but you’re going over there.’ It’s a lot.” 

Ulało mu się z niewolnictwem (tu niemądra hiperbola xd), co do reszty ma zasadniczo rację, zasady NBA w próżni są komiczne, jesteś top rookasem, nie masz wyboru gdzie trafisz, potem w sumie musisz zrobić cyrki i zrezygnować z kilkudziesięciu milionów jeśli chcesz zmienić sobie team (-100 do pijaru), ewentualnie zrobić cyrki po podpisaniu nowego kontraktu (-100 do pijaru), nietrejdowalnych ludzi w NBA jest jak się okazuje z 5 (nie wiem kto ma NTC poza Bealem i LeBronem), a jak zawodnik chce sobie zmienić team to przeważnie ma u kibica -100 do pijaru. My to akceptujemy, bo daje to turbo-fun, a zawodnicy, bo są milionerami, co nie zmienia, że te zasady w porównaniu do piłki (nie wiem czy jest jeszcze jakiś top zespołowy sport z takim hajsem) są turbo dzikie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

14 minut temu, BMeF napisał(a):

“But still grateful that we’re here and that we can live this every single day. I think everybody who’s in here is blessed. But if you really think about it, it is kind of crazy that the organization can tell you, ‘We want you to be team-first, but you’re going over there.’ It’s a lot.” 

Ulało mu się z niewolnictwem (tu niemądra hiperbola xd), co do reszty ma zasadniczo rację, zasady NBA w próżni są komiczne, jesteś top rookasem, nie masz wyboru gdzie trafisz, potem w sumie musisz zrobić cyrki i zrezygnować z kilkudziesięciu milionów jeśli chcesz zmienić sobie team (-100 do pijaru), ewentualnie zrobić cyrki po podpisaniu nowego kontraktu (-100 do pijaru), nietrejdowalnych ludzi w NBA jest jak się okazuje z 5 (nie wiem kto ma NTC poza Bealem i LeBronem), a jak zawodnik chce sobie zmienić team to przeważnie ma u kibica -100 do pijaru. My to akceptujemy, bo daje to turbo-fun, a zawodnicy, bo są milionerami, co nie zmienia, że te zasady w porównaniu do piłki (nie wiem czy jest jeszcze jakiś top zespołowy sport z takim hajsem) są turbo dzikie.

może to było przejęzyczenie? :)

imo, to jest kwestia rozpasania, najpierw każdy z nich marzy żeby tu trafić, a jak już się uda zostać kimś i inkasujesz te kilkanaście baniek plus,  to nagle wszystko złe, terminarze, podatki, transfery albo krótkie wakacje

 

Edytowane przez LeweBiodroSmoka
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, BMeF napisał(a):

Ulało mu się z niewolnictwem (tu niemądra hiperbola xd), co do reszty ma zasadniczo rację


To jest ten sam case gdzie czarny powie, że rasistą możesz być tylko w stosunku do czarnego 

Była sytuacja w lidze, żeby taki przykładowy Schroder wyszedł i powiedział „noooo Ben Simmons powinien się wstydzić z tym jak okrada swoją organizację” albo „KD/Lebron zachowali się strasznie wobec swoich organizacji zostawiając ich z niczym”? 

gracz NBA narzekający na swoje niewolnictwo to jakby onlyfansiara narzekała, że jest przedmiotowo traktowana 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, BMeF napisał(a):

Ulało mu się z niewolnictwem (tu niemądra hiperbola xd), co do reszty ma zasadniczo rację, zasady NBA w próżni są komiczne, jesteś top rookasem, nie masz wyboru gdzie trafisz, potem w sumie musisz zrobić cyrki i zrezygnować z kilkudziesięciu milionów jeśli chcesz zmienić sobie team (-100 do pijaru), ewentualnie zrobić cyrki po podpisaniu nowego kontraktu (-100 do pijaru), nietrejdowalnych ludzi w NBA jest jak się okazuje z 5 (nie wiem kto ma NTC poza Bealem i LeBronem), a jak zawodnik chce sobie zmienić team to przeważnie ma u kibica -100 do pijaru. My to akceptujemy, bo daje to turbo-fun, a zawodnicy, bo są milionerami, co nie zmienia, że te zasady w porównaniu do piłki (nie wiem czy jest jeszcze jakiś top zespołowy sport z takim hajsem) są turbo dzikie

W próżni zasady są dosyć niekorzystne dla zawodników, ale 1) jakoś żaden topowy (a nawet średni) zawodnik nie idzie grać w Europie, a mógłby 2) sami zawodnicy na pewnym etapie i w pewnym stopniu uczestniczą w negocjacjach zasad tej gry 3) kasa - w większości zawodów im większa kasa tym więcej rzeczy musisz robić wbrew własnej woli

NBA to taka zaawansowana gra w monopoly (czasami sobie myślę że można by było zrobić zajebistą planszówkę nba), gdzie zawodnicy to tylko karty z nieruchomościami. Przy czym pełnią te rolę z wlasnej woli, a za udział w tej zabawie są ustawieni do końca życia

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Teraz, LeweBiodroSmoka napisał(a):

imo, to jest kwestia rozpasania, najpierw każdy  nich marzy żeby tu trafić, a jak już się uda zostać kimś i inkasujesz te kilkanaście baniek plus,  to nagle wszystko złe, terminarze, podatki, transfery albo krótkie wakacje

No tak, to inna sprawa (tzn. my generalnie pasjonujemy się poczynaniami oderwanymi od reala bogaczy z 0,001% społeczeństwa), ale on w tym wywiadzie wprost mówi parę razy, że jest szczęściarzem, więc jest tego świadomy - po prostu obiektywnie komiczne, że taki Doncic kupuje dom za kilkanaście milionów, a tydzień później zmieniają mu klub bez jego zgody, Middleton kilkanaście lat w Milwaukee, legenda Bucks, a wysyłają go do najgorszego teamu w lidze bez pytania. Chyba nikomu nie jest szkoda-szkoda Doncicia (sprzeda sobie Luka tę hacjendę za pół roku i kupi nową w LA) w takiej obiektywnej skali normalsa, ale też ciężko mu pisać 'poprzewracało Ci się w dupie, że jest Ci smutno'. 

To tak jakby Barcelona mogła wysłać Lewandowskiego do Granady za prospektów: no nawet jakby miał tam ten sam hajs, to dalej WTF, zasady US-sportu są zabawne, ale dają super fun (i w sumie dzięki temu mają tyle hajsu), that's it. 

Teraz, Zimny napisał(a):

W próżni zasady są dosyć niekorzystne dla zawodników, ale 1) jakoś żaden topowy (a nawet średni) zawodnik nie idzie grać w Europie, a mógłby 2) sami zawodnicy na pewnym etapie i w pewnym stopniu uczestniczą w negocjacjach zasad tej gry 3) kasa - w większości zawodów im większa kasa tym więcej rzeczy musisz robić wbrew własnej woli

Yup, jego przekaz to z grubsza "NBA to luksus, jestem szczęściarzem, biznes to biznes, ale w sumie zasady NBA są momentami hardkorowe, że np. taki Luka zrobił Mavs finały, zarobili na nim hajs, a potem oni nim handlują i Luka traci na tym hajs, a Ty możesz być wymieniony w każdej chwili". Ciężko mu nie przyznać "trochę racji", no sorry. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, BMeF napisał(a):

a tydzień później zmieniają mu klub bez jego zgody

 

dalszy wywod jest bezcelowy, bo napisales nieprawde. za jego zgoda (chyba ma swiadomosc, jak skonstruowana zostala jego umowa o prace?!)! w normalnym swiecie zwalniaja ludzi, w swiecie nba, gdzie masz gwarantowane pieniadze, wysylaja cie do innej 'fabryki'. to jest w c*** uprzywilejowany uklad z punktu widzenia grajkow...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

34 minuty temu, BMeF napisał(a):

(no i tam dalej mówił, że jest szczęśliwy, że jest tego częścią, więc to był bardziej wyważony take niż same nagłówki)

Nazwanie top ~1000 (5000? 10000?) stanowiska pracy na świecie niewolnictwem, to jedna z tych wypowiedzi, po której żadne zdanie nie uczyni jej bardziej wyważonym, lol, przecież trzeba być konkret pierdolniętym. My sobie z ziomami w pracy też pożartujemy, że jak mamy pójść raz w miesiącu na 4 godziny do biura albo we wtorki wstać o 8:55 bo ktoś wrzucił calla na 9, to mamy gorzej niż w Strefie Gazy, ale wszyscy wiemy że to tak naprawdę oznaki tego, że mamy dużo za dobrze.

Co więcej, nawet nie trzeba szukać normalnej pracy poza niewolnictwem NBA, żeby nie musieć się dawać przenosić - istnieje No Trade Clause, spokojnie możesz wynegocjować, jeśli jest dla ciebie jest tak istotne by nie musieć się przeprowadzać (no ale pewnie nie jest i każdy niewolnik jednak woli zmaksymalizować wynagrodzenie brutto).

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

42 minuty temu, Zimny napisał(a):

Schroeder ma rację, a ja chętnie go wyzwolę i dam mu moją wolność decydowania dla którego januszexu będę klepał excele do 70 roku życia. W zamian przyjmę ten ciężki los (i wypłatę) koszykarza-niewolnika nba.

Piekło Schrodera.

Co do wymiany Bucks Wizz. L lubię Krisa, fajny gracz który nie ma parcia na więcej, gra co trzeba i siedzi cicho. KK to niespełnione marzenie, brakujące ogniwo które w Lakers nigdy się nie spasowało. Teraz z roku na rok zjazd. Przypomnę tylko: 

Kyle-Kuzma-Black-Puffer-Jacket-600x750.j

images?q=tbn:ANd9GcRZRuwGvGVpsgFv5ZCvEhw

 

To jedyne z czego błyszczy.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, joe dumars napisał(a):

dalszy wywod jest bezcelowy, bo napisales nieprawde. za jego zgoda (chyba ma swiadomosc, jak skonstruowana zostala jego umowa o prace?!)! w normalnym swiecie zwalniaja ludzi, w swiecie nba, gdzie masz gwarantowane pieniadze, wysylaja cie do innej 'fabryki'. to jest w c*** uprzywilejowany uklad z punktu widzenia grajkow...

Tak, to jedna z przyczyn dlaczego te przepisy NBA są hardkorowe, że Luka mógłby wpisać sobie no-trade clause dopiero w super maxie, którego nie dostanie, bo go wymienili, bo nie miał no-trade clause. 

2 minuty temu, Chytruz napisał(a):

Co więcej, nawet nie trzeba szukać normalnej pracy poza niewolnictwem NBA, żeby nie musieć się dawać przenosić - istnieje No Trade Clause, spokojnie możesz wynegocjować, jeśli jest dla ciebie jest tak istotne by nie musieć się przeprowadzać (no ale pewnie nie jest i każdy niewolnik jednak woli zmaksymalizować wynagrodzenie brutto).

Schroder chyba NTC mógłby wynegocjować tylko w Atlancie, tak na marginesie. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

25 minut temu, BMeF napisał(a):

To tak jakby Barcelona mogła wysłać Lewandowskiego do Granady za prospektów: no nawet jakby miał tam ten sam hajs, to dalej WTF, zasady US-sportu są zabawne, ale dają super fun (i w sumie dzięki temu mają tyle hajsu), that';1s it. 

no to nie jest przykład, który da się 1:1 odnieść do realiów europejskich, bo w każdym klubie NBA warunki pracy masz zbliżone, a w Grenadzie wszystko względem Barcelony jest o kilka poziomów niżej, więc ni c***a zsyłka z NY do Memphis nie jest podobnym kalibrem

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

10 minut temu, BMeF napisał(a):

Schroder chyba NTC mógłby wynegocjować tylko w Atlancie, tak na marginesie. 

Mógłby w wielu miejscach, jak ci chcą dać np. 30/3, a ty weźmiesz 15/3 + NTC bo jest dla ciebie mega ważne, żeby się nie przeprowadzać, to znajdą się chętni.

Ja np. nie chcę mieszkać w Szwajcarii, bo tam c***owa pogoda, więc zarabiam połowę mniej i za to mieszkam gdzie indziej, normalka.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Chytruz napisał(a):

Mógłby w wielu miejscach, jak ci chcą dać np. 30/3, a ty weźmiesz 15/3 + NTC bo jest dla ciebie mega ważne, żeby się nie przeprowadzać, to znajdą się chętni.

...

Nie mógłby, NTC możesz dostać jako 8y vet, grając w 4 sezonach w jednym miejscu: jedyne miejsce gdzie Schroder mógłby dostać NTC są chyba Hawks, którzy ... go wytrejdowali. Np. Doncic żeby dostać NTC od Lakers musiałby podpisać 2y extension i dopiero w 2028 (czy tam 2029) mógłby dostać NTC. 

(chyba, że są jakieś supermaxowe exceptions, nie wiem)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, BMeF napisał(a):

...

Nie mógłby, NTC możesz dostać jako 8y vet, grając w 4 sezonach w jednym miejscu: jedyne miejsce gdzie Schroder mógłby dostać NTC są chyba Hawks, którzy ... go wytrejdowali. Np. Doncic żeby dostać NTC od Lakers musiałby podpisać 2y extension i dopiero w 2028 (czy tam 2029) mógłby dostać NTC. 

A sorry, nie wiedziałem o 4 sezonach.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nom, NTC to jest semi-martwy przepis, Towns podpisując extension z Wolves chyba musiałby czekać do bycia FA rok żeby w ogóle NTC sobie wrzucić, to samo Doncic w Mavs, Beal je dostał przy czwartym kontrakcie dopiero. 

W sumie ciekawe czy case Luki coś tutaj zmieni i zawodnicy dalej bedą tak chętnie klepać extension po 7y. ;]

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.