Skocz do zawartości

The New York Knickerbockers 2025/2026


agresywnychomik

Rekomendowane odpowiedzi

23 minuty temu, LeweBiodroSmoka napisał(a):

Lakers nie trafili rzutu z gry przez ponad 7 minut czwartej kwarty, a i tak Knicks było stać na zniwelowanie zaledwie +/- 10 punktów w tym czasie, porównaj sobie egzekucje z meczu z Denver a tą wczorajszą, a potem się zastanów czy warto takie wnioki wyciągaćt

 

Tak dla pewności, żebym miał 100% pewność czy dobrze cię zrozumiałem: Na początku czwartej kwarty Lakers prowadza 22-ma. Knicks odrabiają mozolnie straty i schodzą na -10 na 6 minut do końca. I tutaj stwierdziłem, że "Lakers mieli zadyszkę, a Knicks gdyby trafili jeszcze jedną, dwie akcje z całej rzeszy które mieli to wróciliby do meczu na styk". Lakers przez kolejne 3 minuty zdobyli 2 punkty z osobistych. Niestety Knicks w tym czasie zdobyli ... 1.  Nadal twierdzisz, że nie uprawnionym było moje stwierdzenie, że przez te 3 minuty od stanu -10 i przy indolencji rzutowej Lakers gdyby Knicks trafili dwa, trzy rzuty które mieli to nie doprowadzili by do meczu na styk? Tak tylko dla kolegi pytam, czy dobrze cię zrozumiałem?

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

17 minut temu, cwikson napisał(a):

Knicks odrabiają mozolnie straty i schodzą na -10 na 6 minut do końca

Knicks ani razu nie zeszli na -10 w tym okresie gry

od 6:54 do 2:25 Knicks nie zdobyli punktów z gry, zrobili to dopiero wtedy gdy przegrywali już -13 i wtedy  trójkę trafił Towns

więc nie mam pojęcia dlaczego, mam zakładać, że cokolwiek mogliby zdziałać, skoro Lakers nie trafiali znacznie dłużej, a i tak na niewiele się to zdało

Edytowane przez LeweBiodroSmoka
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

O matko i córko ... może nie było -10 tylko -11 , ok, masz mnie, to ten jeden punkt jest najważniejszy w dyskusji 🫣 

No tak, to ma sens, odrobili 11 punktów w 5 minut to ciężko zakładać, że gdyby cos trafiali w kolejnych 4 i przy nietrafianiu Lakers (co akurat miało miejsce) to "mogliby cos zdziałać". Jednak wiele się muszę jeszcze o tym sporcie nauczyć, bo ja głupi myślałem, że jak przegrywasz -11 i masz sporo czasu, a do tego przeciwnik nie trafia notorycznie, a twoja drużyna będzie trafiać to jest szansa na wyrównany lub nawet zwycięski mecz.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Teraz, LeweBiodroSmoka napisał(a):

nie wiem, może weź zapytaj tego swojego kumpla czy tylko Knicks mają prawo myśleć o zdobywaniu punktów gdy przeciwnikom nie siedzi, bo chyba to chcecie mi przekazać w tym strumieniu świadomości

 

Nie no przyznaj się, brniesz w to już tylko bo honor nie pozwala ci się przyznać, że głupoty napisałeś.

Tego powyżej przyznaję się bez bicie nie rozumiem co masz na myśli, ale ok, przyjmuję twoją narrację, jak odrobili w 5 minut połowe straty to Brown powinien wpuscić Sochana z Hakuportim bo po ch... dalej się starać, skoro wszelkie analizy mówią, ze skoro Lakres nie trafiają dłużej to czemu akurat Knicks mieli by dalej trafiać i odrabiac straty 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

no czego nie rozumiesz?

dopatrujesz się szansy na zwycięstwo czy dogonienie wyniku na bazie tego, że rywalowi nie siedziało, ale anologicznie tak samo Lakers mogli trafić dwa rzuty pomiędzy 6 a 10 minutą czwartej kwarty i nie byłoby w ogóle o czym gadać

co w tym jest niejasnego?

tak naprawdę to z tego co piszesz, Knicks mieli odrobić 20 punktów w niemal 8 minut kwarty, a w tym czasie Lakers mieli nie trafić żadnego field goalsa

Edytowane przez LeweBiodroSmoka
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, LeweBiodroSmoka napisał(a):

no czego nie rozumiesz?

dopatrujesz się szansy na zwycięstwo czy dogonienie wyniku na bazie tego, że rywalowi nie siedziało,

No właśnie w tym się dopatruję tej szansy, bo gdyby Lakers grali swoje cały czas (albo chociaż w połowie tego) to nie było by o czym gadać, bo jak pisałem, Knicks zagrali słaby mecz. A ponieważ LA miało długiego doła to mimo padaki Knicks przez trzy kwarty nadarzyła się szansa na odwrócenie losów meczu (o tym pisałem). I koncertowo to spartolili, bo gdy już doszli na rozsądną różnice punktową to nie trafiali koncertowo, mimo że Lakers dawali im przez długie minuty prezent za prezentem ciągle grając słabo. 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

nie wiem, Knicks robili takie rzeczy w zeszłorocznym PO, to było dość zjawiskowe, ale w tym sezonie nie przypominają drużyny, które może to robić regularnie czy choćby sporadycznie, była taka sytuacja w tym rs? tak samo dość naiwne wydaje mi się myślenie, że duet Doncic Reaves będzie ceglił przez 80% kwarty, ale co ja tam wiem

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ale ja nigdzie nie pisałem, że Knicks by to wygrali, pisałem, że mieli szansę na dogonienie i powalczenie. Jak żółw z zającem, tyle, że żółw widząc, że zając po osiągnieciu bezpiecznej przewagi zaczyna się przed metą opier...ć też postanowił się wywalić o własne nogi.

Powiem więcej, patrząc jakie rzuty trafiał Doncic to choćby Knicks wyszli na prowadzenie to i tak by ich ukrał bo miał to coś czego od kilku tygodni brakuje Brunsonowi 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, cwikson napisał(a):

Tak dla pewności, żebym miał 100% pewność czy dobrze cię zrozumiałem: Na początku czwartej kwarty Lakers prowadza 22-ma. Knicks odrabiają mozolnie straty i schodzą na -10 na 6 minut do końca. I tutaj stwierdziłem, że "Lakers mieli zadyszkę, a Knicks gdyby trafili jeszcze jedną, dwie akcje z całej rzeszy które mieli to wróciliby do meczu na styk". Lakers przez kolejne 3 minuty zdobyli 2 punkty z osobistych. Niestety Knicks w tym czasie zdobyli ... 1.  Nadal twierdzisz, że nie uprawnionym było moje stwierdzenie, że przez te 3 minuty od stanu -10 i przy indolencji rzutowej Lakers gdyby Knicks trafili dwa, trzy rzuty które mieli to nie doprowadzili by do meczu na styk? Tak tylko dla kolegi pytam, czy dobrze cię zrozumiałem?

 

Kto wtedy spierdolil dwa posiadania z rzędu w ataku, właśnie wtedy kiedy odrobili już na -10 ? Bo ja kojarzę że Towns złapał ofensa a później odpalił tą cegłę z 9’metrow. To KAT zepsuł im momentum. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, LeweBiodroSmoka napisał(a):

a i tak był 5/16 za trzy, wpadały mu te najtrudniejsze tróje

skoro sam widzisz w jakiej formie jest Brunson, to po co sam siebie oszukujesz? :)

Ale to nie musiał być Brunson, wręcz to nie powinien być on, to zbyt przewidywalne. To OG, Bridges powinni więcej wnieść od siebie. Ale oni już tak mają, że dwóch meczów pod rząd nie zagrają na wysokim poziomie, a w Denver przyznaj OG grał jak na kodach 😜

Godzinę temu, RonnieArtestics napisał(a):

Kto wtedy spierdolil dwa posiadania z rzędu w ataku, właśnie wtedy kiedy odrobili już na -10 ? Bo ja kojarzę że Towns złapał ofensa a później odpalił tą cegłę z 9’metrow. To KAT zepsuł im momentum. 

Ale były też inne posiadania, przez trzy minuty nie zdobyli kosza, a akurat KAT w końcówce meczu wyglądał najpewniej z Knicks

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

35 minut temu, cwikson napisał(a):

Ale to nie musiał być Brunson

to musi być Brunson, to zawsze był Brunson, tym bardziej skoro sam mówisz, że OG i reszta są nieregularni

1 godzinę temu, RonnieArtestics napisał(a):

Kto wtedy spierdolil dwa posiadania z rzędu w ataku, właśnie wtedy kiedy odrobili już na -10 ? Bo ja kojarzę że Towns złapał ofensa a później odpalił tą cegłę z 9’metrow. To KAT zepsuł im momentum. 

 

35 minut temu, cwikson napisał(a):

Ale były też inne posiadania, przez trzy minuty nie zdobyli kosza, a akurat KAT w końcówce meczu wyglądał najpewniej z Knicks

tam w ogóle była przezabawna sekwencja, najpierw KAT ogrywa Klebera robi 2+1 przy i przy -21 się flexuje jakby do dogrywki doprowadził, po chwili się chyba jorgnął bo zmienił mimikę na coś bliżej nieokreślonego, tam po tym ofensie zaraz idzie kontra przy -11 i tam jest ucięte podanie Brunsona na open 3, może coś tam jeszcze jest niekompletne, ale niech ktoś mi powie, że to wygląda na dobra kwartę, gdzie tam widać jeszcze dwa ewidentne nie gwizdnięte faule za pchanie na Hayesie, no i te trójki, gdzie to zwykle nie jest nawet blisko żeby wpaść, a większość z nich wide open

czyli finalnie mamy 6 z 12 punktów zdobytych już przy ustalonym wyniku gdzie za każdym razem przewaga była większa niż 12 punktów i trochę ponad 2 minuty do końca

Edytowane przez LeweBiodroSmoka
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.