karpik Opublikowano 26 Kwietnia 2024 Udostępnij Opublikowano 26 Kwietnia 2024 (edytowane) Biorąc pod uwagę aktywność @bogans2 i @MarcusCamby w ostatnim czasie, szykuje się pasjonujący pojedynek! Edytowane 26 Kwietnia 2024 przez karpik Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. MarcusCamby Opublikowano 29 Kwietnia 2024 Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Udostępnij Opublikowano 29 Kwietnia 2024 (edytowane) New Orleans Pelicans Ostatnie Moje przygody z play-inami nie były udane, ale umówmy się, że sama ich obecność w nich była wynikiem ponad stan wynikająca głównie z faktu, że konkurenci jeszcze bardziej skupiali się na tanku, dlatego Marvin Bagley jako starter i past prime John Wall wystarczali na taką przyzwoitą kampanię. Obecnie sytuacja jest diametralnie inna i cel jest jasny od początku. Powrót do grona najlepszych ośmiu zespołów konferencji Zachodniej. Rok temu już atakowałem playoffs z udziałem mojego wielkiego duetu James Harden - Domantas Sabonis i do dzisiaj w niewyjaśnionych dla mnie okolicznościach ograł mnie Garland z Vucevicem. Teraz wraca żądny zemsty z dużo lepszą rotacją niż niedoceniany Metu i jednak przegrany bardziej niż mniej pod koniec kariery Josh Richardson. Rotacja: James Harden/Aaron Holiday Moses Moody/Josh Green Isaac Okoro/Gordon Hayward Derrick Jones Jr/Marcus Morris Domantas Sabonis/Mike Muscala Kluczowe absencje: Malik Monk i Jae'sean Tate. Ten pierwszy opuścił całe play-in w Sacramento Kings, więc nawet nie ma podstaw do robienia kwadratury koła. Ten drugi, być może gdyby Rockets mieli szansę na play-in wróciłby wcześniej podobnie jak np. Sengun, ale pewności nie ma. Za mało informacji, bo chociaż zakończył sezon jako topowy defensywny wing -> to jego impact i minuty w Rockets znacząco słabły na przestrzeni sezonu. Do dzisiaj jest dla mnie zaskoczeniem, że odrzucili Rockets oficjalnie oferty o jego ostatni rok kontraktu, gdzie mieli na stole dwa 2nd roundery, by potem im nie grać. Być może problemy zdrowotne pojawiały się już wcześniej, a może po prostu wolano grać dużo bardziej perspektywiczną młodzieżą co w ich sytuacji, jest zrozumiałe. To lato dużo powie o wartości Tate na rynku NBA. Wydaje mi się, że nie ma sensu bym przytaczał sezonowe statystki tych graczy, skoro gramy w elitarnym gronie. Sabonis kończy sezon jako szósty w MVP Leadder wg NBA.com grając rolę drugiego Jokica. Jeśli ktoś jeszcze mówi, że Sabonis jest słabym obrońcą to LBS powinien poważnie zastanowić się nad swoją narracją forumowych zapaleńców NBA. Harden mimo dużej zadyszki w trzecim trymestrze jako gracz z poziomu wg adv stats TOP20 ligi odnajdujący się zależnie od potrzeb, zarówno jako elitarny kreator jak i scorer dodając do tego zaskakującą mocną obronę, na pewno dużo lepszą niż z czasów Rockets. To są oczywiście dwa kluczowe ogniwa, dwie wielkie gwiazdy i obaj zagrali lepszy sezon niż poprzednio i względem ich medialnych oczekiwań. Trzecim muszkieterem, chociaż trochę już mniejszego kalibru powinien być Malik Monk, który czai się na wypłatę 20+ w to lato sprawdzając się w roli sixth mana jako elitarny scorer. Ta rola sixth mana trochę nie oddaje tego, że to był trzeci najlepszy gracz Kings w tym sezonie. Niestety jego nieobecność powoduje, że znowu musimy uwierzyć w Gordona Haywarda. Bardzo fajnie wyglądającego w Hornets, za którego spadający kontrakt nie bez powodu Thunder oddali first picka, a jednak gdzieś tam zupełnie zagubionego i rozczarowującego po trafieniu do młodych gniewnych z Oklahomy. Liczono na jego doświadczenie weterana, mówiło się, że może być nawet starterem, a jak nie to kluczowym rezerwowym, a jednak grał średnio i w dość rozczarowującej dla Niego roli. A wszystko to w CY. Tu też jestem ciekaw jak po spadnięciu jego dużego kontraktu ktoś będzie potrafił w Niego zainwestować dając mu rolę secondary ball handlera z dobrym impactem na obie strony. parkietu. Pod względem impactu Hayward na pewno nie będzie trzecim, czwartym czy nawet piątym najlepszym graczem rotacji na czym oczywiście ubolewam, ale jego ofensywny skillset jest tutaj dość ważny, bo gdzieś tam, nawet mając cały czas na parkiecie Hardena/Sabonisa a przeważnie ich obu przyda się ktoś kto potrafi prowadzić grę, odciążyć liderów, rozegrać i poszukać punktów po indywidualnej akcji. Dalej mam całą żołnierzy. Ale głównie odpowiedzialnych za defensywę, chociaż tu warto wspomnieć że topową. Isaac Okoro nie bez przyczyny jest wymieniany przez samych graczy jako najlepszy obrońca w lidze -> Gdzie właściwie personalnie i medialnie jest wciąż "no name". Jednak wielu ekspertów wskazuje go jako najlepszego perimetera obrońcę w całej lidze. Okoro dokłada solidną trójkę i dobrze ścina pod kosz. Oczywiście Okoro będzie odpowiedzialny za samego SGA w tym meczu, a co by nie mówić gość pojęcie o obronie gwiazd ligi ma: Derrick Jones Jr to trochę taki cichy MIP tego sezonu. Zaśmiałem się rzewnie, gdy Longer pisał na forum ogólnym, że dziwi się, że Mavs grają Nim jako starterem, gdy przez lata robił to czy tamto. Liga uciekła Panu Longerowi bardzo, skoro nie zauważył, że Derrick Jones nie bez powodu jest starterem Mavs od początku sezonu, mimo sporo roszad i gra najlepszy pod względem ofensywy basket w swojej karierze. O defensywie, nawet nie wspominam. Derrick Jones to biorąc pod uwagę minuty i impact, być może trzeci najlepszy gracz Mavs w tym sezonie. Bo oczywiście były wielkie chwile w rotacji Mavs - Lively, Exuma czy Gafforda, ale na przestrzeni całego sezonu impact Derricka był imponujący. Kidd zaskoczył jeszcze przed RS mówiąc, że widzi Jonesa jako startera swojego teamu, chociaż sam Derrick kontrakt podpisał kontrakt późny i pewnie nie był nawet pewny utrzymania się w lidze, a ten spłacił zaufanie i pokazał dokładnie to co Kidd mówił na konferencji. Spajał obronę, co przy Doncicu i Irvingu nie jest łatwe, ale jeszcze dawał spore wsparcie w ataku. I trzeci buldożer obrony na skrzydle czyli Moses Moody, który już dawno powinien zluzować starego i zardzewiałego Klaya. Fani Warriors od początku sezonu się tego domagali, z czasem dołączyło też forum. Rośnie świetny two-way, którego Warriors prawie stracili, gdy Moody w pewnym momencie zażądał wymiany. Dochodziło do przecież do tak absurdalnych scen w Chase Center, która domagała się i oklaskiwała wchodzącego z ławki Moody, mimo że na parkiecie biegali wielokrotni ich mistrzowie i stadionowi ulubieńcy. To pokazuje też ogromną charyzmę tego gracza. Bez Monka, Thunder wydają się na papierze mocniejszym zespołem. SGA to wg wielu MVP tego sezonu. Franz Wagner to jeden z moich ulubieńców i prawdziwy MVP rewelacyjnych Orlando Magic (sorry Banchero!). Bez kontuzji ten zespół nie powinien nawet znaleźć się w Play-in, bo jest kadrowo dużo mocniejszy niż Utah Jazz, ale problemy kadrowe rozbiły zespół. Draymond Green nic nie znaczy w tej lidze, już nawet pod względem mentala i w pierwszej rundzie play-in mieliśmy trochę rywalizacji Sabonis - D. Green, gdzie rok temu ten drugi miał swój udział w wygraniu Playoffs, tak teraz Litwin zniszczył go pod każdym względem. Capeli coraz trudniej odnaleźć się w lidze, mimo bardzo dobrej obrony. Na pewno tęskno mu za czasami z Hardenem, gdy ten podbijał mocno jego ofensywną wartość, a dzisiaj stanowi potężną kotwicę. Wydaje mi się, że pod względem liderów Thunder są mocniejsi, ale ich strefa podkoszowa jest na obecne realia zbyt archaiczna i w dodatku nienajlepszej formy. Umówmy się, że Green to już właściwie bardziej maskotka w tej lidze niż jakikolwiek game-changer. Być może bogans szukałby tu jakiś usprawnień. Ale bez rozpisania rotacji ciężko mi powiedzieć jak by to mogło wyglądać. Edytowane 29 Kwietnia 2024 przez MarcusCamby Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
człowiek...morza Opublikowano 30 Kwietnia 2024 Udostępnij Opublikowano 30 Kwietnia 2024 (edytowane) wrocil CambyGoat na pełnej ale niestety na SGA i Franza ma za małe pistolety (chyba) Edytowane 30 Kwietnia 2024 przez człowiek...morza Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RonnieArtestics Opublikowano 30 Kwietnia 2024 Udostępnij Opublikowano 30 Kwietnia 2024 Oj, Zapomniałem że tam jest jeszcze Franz. Rozważę jeszcze zmianę głosu. Ale tak czy siak OKC będą faworytem w następnym starciu nawet jesli nie wygrają teraz. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się