Skocz do zawartości

Random shit


RappaR

Rekomendowane odpowiedzi

12 minut temu, agresywnychomik napisał(a):

No wlasnie Ty mozesz :) bo jestes zahartowany... albo tak Ci sie wydaje.

Nie piję alkoholu (może 3 razy w roku po 2 lampki wina), nie palę papierosów, regularnie biegam, ćwiczę na siłowni, regularnie się szczepię, wydaję kilka stów miesięcznie na suplementację najistotniejszych rzeczy, regularnie śpię, korzystam ze zdrowego cateringu, robię średnio 12k kroków dziennie, korzystam z masaży i odnowy biologicznej, dwa razy w roku robię sobie najważniejsze badania krwi, realizuję kilka hobby i prowadzę dwie wspólnoty. To nie jest kwestia wydawania się, to jest kwestia idealnie realizowanego planu. Ludzie w moim wieku nie mają do mnie podjazdu nie dlatego, że mam lekką pracę, tylko dlatego, że dbam o siebie dużo bardziej niż inni.

18 minut temu, agresywnychomik napisał(a):

 

Ta, 

- choroby pluc

- dojebany kregoslup 

- zwyrodnienia stawow i kolan

etc etc.

Faktycznie gornik pojdzie na emerytur wczesniej ale jest za to cena. Jakie tak ciezkie zadania ma profesor, ktore roznia sie poziomem stresu od pracy zwyklego mid2high managera w korpo ? 

50-letni górnik jest o wiele bardziej zdrowy niż 70-letni profesor (o ile poza pracą nie robi tego co większość górników, tylko o siebie dba)

A co poziomu stresu to 73% doktorantów w Polsce ma objawy depresji, a to jest dopiero szkolenie na stanowisko, o którym mówimy. Nie wiem, czy znam inne stanowisko pracy niż naukowiec, w którym więcej ludzi zmaga się z problemami psychicznymi.

19 minut temu, agresywnychomik napisał(a):

Tak sa bo to jest rzecz ludza - opierdalanie, nie ma znaczenia jakie wymagania sa potrzebne do zdobycia pracy, jak tylko moze wkrasc sie rutyna to jak czlowiek nie ma etosu pracy to bedzie sie opierdalal bez znaczenia na pozycje.

I rozumiem, że rutyna wjedzie aktywnemu, odkrywającemu nowe rzeczy naukowcowi, a nie górnikowi?

20 minut temu, agresywnychomik napisał(a):

 

aha xD, wliczasz to do trzeciego etatu czy jeszcze nie? 

Nie, do pierwszych dwóch. To się nazywa mikrozarządzanie sobą w czasie.

21 minut temu, agresywnychomik napisał(a):

 

Przyznam ze te zajecia ze studentami od 7:30 do 21:00 mi zaimponowaly, nie znam, nie znalem i nie slyszalem do tego momentu o pracowniku naukowym ktory bite 14-15 godzin dziennie prowadzi zajecia ze studentami  (wyklady, cwiczenia, laboratoria etc) jak to moze wspoldzialac w wysoko stresujaca praca projektowa, to co napisales wczesniej to podobna bzdura podszyta pogarda :)
 

To był przykład. 14 godzin w jednym dniu miałem tylko przez jeden semestr swojej pracy na uczelni, kilka lat temu. Ale praca przez kilkanaście godzin dziennie (oczywiście nie ciągiem, tylko z przerwami) to norma. Dziś zacząłem o 6 rano i nadal jeszcze nie skończyłem tego co na dziś zaplanowałem. A jestem na urlopie.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

12 minut temu, fluber napisał(a):

50-letni górnik jest o wiele bardziej zdrowy niż 70-letni profesor (o ile poza pracą nie robi tego co większość górników, tylko o siebie dba)

Skad mozesz to wiedziec?
 

12 minut temu, fluber napisał(a):

A co poziomu stresu to 73% doktorantów w Polsce ma objawy depresji, a to jest dopiero szkolenie na stanowisko, o którym mówimy. Nie wiem, czy znam inne stanowisko pracy niż naukowiec, w którym więcej ludzi zmaga się z problemami psychicznymi.

Jakie sa procenty managerow w korpo objetych depresja, lekarzy, gornikow? Pytanie bylo odnosnie obowiazkow profesora i jak one sie roznia od innych podanych przez Ciebie dziedzin (odjalem Gornika i Lekarza) wiec zostalo korpo, nie odpowiedziales na to pytanie.
 

12 minut temu, fluber napisał(a):

I rozumiem, że rutyna wjedzie aktywnemu, odkrywającemu nowe rzeczy naukowcowi, a nie górnikowi?

Ty naprawde uwazasz ze WSZYSCY Twoi koledzy po lini zawodowej sa "lepsi"? Co za buta.

12 minut temu, fluber napisał(a):

To był przykład. 14 godzin w jednym dniu miałem tylko przez jeden semestr swojej pracy na uczelni, kilka lat temu. Ale praca przez kilkanaście godzin dziennie (oczywiście nie ciągiem, tylko z przerwami) to norma. 

Jeden semestr, klika lat temu xD badzmy tutaj szczerzy, nie przyklad, tylko zwyczajne klamstwo.

Automatycznie przeskakujesz do innej zupelnie innej sprawy, ktora zostala obecnie "znormalizowana" czyli o dluszyszch godzinach pracy w kilku ciagach - jak wspmnialem inna sprawa i uwierz nie jestes tu jedeyny z podobnymi godzinami. 

12 minut temu, fluber napisał(a):

Dziś zacząłem o 6 rano i nadal jeszcze nie skończyłem tego co na dziś zaplanowałem. A jestem na urlopie.

 

Gdzie wkradl sie blad do tej swietnie naoliwionej maszynki ? xD

Edytowane przez agresywnychomik
Fast Learning User Behavior Engine Response
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

15 minut temu, agresywnychomik napisał(a):

Skad mozesz to wiedziec?
 

Skoro górnik na emeryturze żyje o 10 lat dłużej niż profesor, to jakie masz inne wyjaśnienie tego, że przechodzi na emeryturę zdrowszy niż profesor?

16 minut temu, agresywnychomik napisał(a):

Jakie sa procenty managerow w korpo objetych depresja, lekarzy, gornikow? Pytanie bylo odnosnie obowiazkow profesora i jak one sie roznia od innych podanych przez Ciebie dziedzin (odjalem Gornika i Lekarza) wiec zostalo korpo, nie odpowiedziales na to pytanie.
 

W Polsce nie ma takich badań, ale w Australii jest to 31 procent z objawami depresji, 37 procent w USA i 62 procent w Chinach.

Jeżeli chodzi o lekarzy to jest to około 50 procent 

W przypadku menedżerów jest to 43 procent.

Lista obowiązków profesora to jest temat na książkę.

20 minut temu, agresywnychomik napisał(a):

Ty naprawde uwazasz ze WSZYSCY Twoi koledzy po lini zawodowej sa "lepsi"? Co za buta.

Nie, skąd ten wniosek?

21 minut temu, agresywnychomik napisał(a):

Jeden semestr, klika lat temu xD badzmy tutaj szczerzy, nie przyklad, tylko zwyczajne klamstwo.

Jak często miałbym robić 14 godzin zajęć dzień po maratonie, żebyś uznał to za prawdę?

22 minuty temu, agresywnychomik napisał(a):

Automatycznie przeskakujesz do innej zupelnie innej sprawy, ktora zostala obecnie "znormalizowana" czyli o dluszyszch godzinach pracy w kilku ciagach - jak wspmnialem inna sprawa i uwierz nie jestes tu jedeyny z podobnymi godzinami. 

Zapewne nie, ale też jestem pewien, że żaden górnik nie jest w pracy o 6 rano i o 20 w tym samym dniu.

23 minuty temu, agresywnychomik napisał(a):

 

Gdzie wkradl sie blad do tej swietnie naoliwionej maszynki ? xD

Nigdzie. Po prostu wolę mieć więcej przerw w środku dnia.

Teraz, ignazz napisał(a):

Fatalnie zarządzasz urlopem 

Wysłali mnie przymusowo, bo mam prawie 70 dni do zużycia 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, fluber napisał(a):

Skoro górnik na emeryturze żyje o 10 lat dłużej niż profesor, to jakie masz inne wyjaśnienie tego, że przechodzi na emeryturę zdrowszy niż profesor?

W Polsce nie ma takich badań, ale w Australii jest to 31 procent z objawami depresji, 37 procent w USA i 62 procent w Chinach.

Jeżeli chodzi o lekarzy to jest to około 50 procent 

W przypadku menedżerów jest to 43 procent.

Lista obowiązków profesora to jest temat na książkę.

Nie, skąd ten wniosek?

Jak często miałbym robić 14 godzin zajęć dzień po maratonie, żebyś uznał to za prawdę?

Zapewne nie, ale też jestem pewien, że żaden górnik nie jest w pracy o 6 rano i o 20 w tym samym dniu.

Nigdzie. Po prostu wolę mieć więcej przerw w środku dnia.

Wysłali mnie przymusowo, bo mam prawie 70 dni do zużycia 

tak mi się skojarzyło 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, ignazz napisał(a):

A to jeszcze łamiesz przepisy. Bo to urlopy z 4 lat. A jest to nielegalne. 

Gdzie Ty to prawo studiowałeś? Mam wrażenie, że za każdym razem jak wypowiadasz się w temacie prawa to pleciesz totalne bzdury (przynajmniej wtedy kiedy wiem, że pleciesz bzdury)

3 minuty temu, ignazz napisał(a):

 

A jak nie brałeś urlopów przez bite 2-3 lata to powtórzę. Fatalnie zarządzasz urlopem lub oszukujesz pracodawcę. 

Oczywiście, że brałem. Po prostu nie byłem w stanie wybierać wystarczającej liczby dni

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, ignazz napisał(a):

A to ile masz rocznie limitu? Bo może zaraz chcąc mi udowodnić niekompetencję przegrasz dyskusję i tym że masz ciężej niż górnik. Podprowadziłem Ciebie w to miejsce gdzie chciałem. Kombinuj. 

Nie byłeś w stanie. Dobre. 

XD. Tak jakby w Google nie można było sprawdzić 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, fluber napisał(a):

Mieliśmy podejść do tematu naukowo. Podany przez Ciebie wskaźnik 0,6 nie uwzględnia kto się z kim dorobił. 

Okej, więc co proponujesz - zabierać mieszkania wdowom i wdowcom?

Plus fakt, że małżeństwa dorabiały się mieszkań, nie oznacza wcale, że singlom obecnie trudniej o mieszkanie samemu.

I odpowiedź na pytanie - ilu porządnych mieszkań w Krakowie się dorobiła Twoja mama?

2 godziny temu, fluber napisał(a):

Praca na kopalni jest nieporównywalnie łatwiejsza niż praca na uczelni, szpitalu czy w korpo. Jedyny minus, że jest bardziej niebezpieczna.

Ma niższy próg wejścia.

Ale jakbym miał wybierać między swoją pracą, a pracą na kopalni, przy wszystkich pozostałych zmiennych takich samych, nie wahałbym się ani sekundy

2 godziny temu, agresywnychomik napisał(a):

Praca na kopalni jest nieporównywalnie łatwiejsza niż praca na uczelni, szpitalu czy w korpo.

A w szkole?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, fluber napisał(a):

Nie piję alkoholu (może 3 razy w roku po 2 lampki wina), nie palę papierosów, regularnie biegam, ćwiczę na siłowni, regularnie się szczepię, wydaję kilka stów miesięcznie na suplementację najistotniejszych rzeczy, regularnie śpię, korzystam ze zdrowego cateringu, robię średnio 12k kroków dziennie, korzystam z masaży i odnowy biologicznej, dwa razy w roku robię sobie najważniejsze badania krwi, realizuję kilka hobby i prowadzę dwie wspólnoty. To nie jest kwestia wydawania się, to jest kwestia idealnie realizowanego planu. Ludzie w moim wieku nie mają do mnie podjazdu nie dlatego, że mam lekką pracę, tylko dlatego, że dbam o siebie dużo bardziej niż inni.

Rodman91 na zawsze w naszych sercach ❤️

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, RappaR napisał(a):

Okej, więc co proponujesz - zabierać mieszkania wdowom i wdowcom?

Proponuję nie dawać im trzynastych emerytur, czternastych emerytur, wdowich emerytur itp.

6 minut temu, RappaR napisał(a):

Plus fakt, że małżeństwa dorabiały się mieszkań, nie oznacza wcale, że singlom obecnie trudniej o mieszkanie samemu.

Tu nie ma podjazdu. Warunki dostania mieszkania z kolejki plus wykup za grosze to inna rzeczywistość.

8 minut temu, RappaR napisał(a):

 

Ma niższy próg wejścia.

Ale jakbym miał wybierać między swoją pracą, a pracą na kopalni, przy wszystkich pozostałych zmiennych takich samych, nie wahałbym się ani sekundy

I niższy próg wyjścia.

I to nie jest pytanie co kto woli robić (co do zasady stan flow występuje wtedy kiedy jest trudno, więc najbardziej satysfakcjonująca praca jest trudna) tylko co jest cięższe.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Teraz, fluber napisał(a):

Proponuję nie dawać im trzynastych emerytur, czternastych emerytur, wdowich emerytur itp.

Z tym się zgodzę. Jest jednak różnica - ktoś na emeryturze dostaje tyle, że nie zdycha z głodu, a ktoś miał uprzywilejowane życie.

1 minutę temu, fluber napisał(a):

Tu nie ma podjazdu. Warunki dostania mieszkania z kolejki plus wykup za grosze to inna rzeczywistość.

Przekonałeś mnie. Trzeba przywrócić PRL. Wszyscy by mieli mieszkanie i wszyscy by mogli się opierdalać. Zgódź się, jak nie dla siebie i dla mnie, to dla swoich kolegów, by Twoi naukowcy zamiast depresji mogli sobie leżeć. 

 

2 minuty temu, fluber napisał(a):

I niższy próg wyjścia.

I to nie jest pytanie co kto woli robić (co do zasady stan flow występuje wtedy kiedy jest trudno, więc najbardziej satysfakcjonująca praca jest trudna) tylko co jest cięższe.

Bawisz się semantyką.

Tak - podniesienie 100 kg na sztandze jest cięższe niż 40 km biegu. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

22 minuty temu, fluber napisał(a):

Jeżeli jesteś aktywnym naukowcem to nie jest fizycznie wykonalne używać regularnie 36 dni urlopu w ciągu roku. Nie ma tylu dni, w których nie musiałbyś czegoś zrobić.

tu jestem w stanie uwierzyc, tylko to sie ludziom wydaje nierealne, ale tak wlasnie jest moze byc

Godzinę temu, fluber napisał(a):

A co poziomu stresu to 73% doktorantów w Polsce ma objawy depresji, a to jest dopiero szkolenie na stanowisko, o którym mówimy. Nie wiem, czy znam inne stanowisko pracy niż naukowiec, w którym więcej ludzi zmaga się z problemami psychicznymi.

napewno jest przejebane i sa wysokie wyniki - ale skad taki raport?

Edytowane przez memento1984
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, fluber napisał(a):

I to nie jest pytanie co kto woli robić (co do zasady stan flow występuje wtedy kiedy jest trudno, więc najbardziej satysfakcjonująca praca jest trudna) tylko co jest cięższe.

To praca naukowca musi być bardzo łatwa, skoro tak do depresji doprowadza.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.