P_M Opublikowano 30 Stycznia Udostępnij Opublikowano 30 Stycznia 2 minuty temu, julekstep napisał(a): 40 ale obiecuję że nie przepiję wszystkiego! (trochę pójdzie na szlugi) Jakie przepije, kebsa wpierdolisz xD Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
julekstep Opublikowano 30 Stycznia Udostępnij Opublikowano 30 Stycznia 5 minut temu, P_M napisał(a): Jakie przepije, kebsa wpierdolisz xD mordko, za tę stówkę to pełna impreza! kebab, wóda i szlugi takich luksusów to nawet fajery z Ohio nie mają! Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
fluber Opublikowano 30 Stycznia Udostępnij Opublikowano 30 Stycznia 1 godzinę temu, memento1984 napisał(a): nigdy poza pojedynczymi miesiacami nie przepracowalem 160h/miesiac. im dalej tym mniej i mniej zapierdalania. taki poprostu charakter pracy, nic nadzwyczajnego. nadal robie to co jest moja pasja majac pelna rodzine, podobnie jak moi sasiedzi. Zależy co porownujesz - o ile satysfakcję z pracy mają większą Amerykanie (60 vs 55 procent) to liczba godzin w pracy (L4, krótsze urlopy), zabezpieczenie stanowisk i poziom stresu (50 procent pracowników w USA odczuwa stres a pracy codziennie, w Polsce 23 procent) stawia znacznie wyżej Polskę. 1 godzinę temu, memento1984 napisał(a): 1% w wieku produkcyjnym i tak jak P_M pisze - samodyscyplina. to znaczy ze blisko 10% (!) z top10% tak zyje (bo przeciez ten 1% nie wyrabiaja ludzie z mediany). holy fucking shit, chat! Raczej 50 procent z top 2 procent. A wiek produkcyjny to do 65 roku życia. 40-latkow to tam praktycznie nie ma w tej grupie. 2 godziny temu, memento1984 napisał(a): Macie mnie, 35letnia para bedaca top2/3% w calej Polsce (troche sie kloci bedac "wykluczonym" i mieszkajacym juz Zabrzu) decyduje sie na zakup 100m2 mieszkania w ZABRZU. 35-letnia para, będąca top 2 procent zarobków w Polsce realnie ma własny dom, kilkaset koła oszczędności i brak kredytu. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
memento1984 Opublikowano 30 Stycznia Udostępnij Opublikowano 30 Stycznia (edytowane) 11 minut temu, fluber napisał(a): ależy co porownujesz - o ile satysfakcję z pracy mają większą Amerykanie (60 vs 55 procent) to liczba godzin w pracy (L4, krótsze urlopy), zabezpieczenie stanowisk i poziom stresu (50 procent pracowników w USA odczuwa stres a pracy codziennie, w Polsce 23 procent) stawia znacznie wyżej Polskę. To wszystko subiektywne pomiary, polacy sa duzo bardziej znieczuleni i wytrzymaja wiecej, dlatwgo sa tak nie zestrosowani ta praca, ze nie chca miec dzieci, a rappar goni przyslowiowa zlotowke jebiac 200h+ miesiac w miesiac, nadal pozostajac podobno szczesliwym, zyjac w polskim Akron. najgorsze dla osob obecnie pracujacych w PL jest rychle wstapienie UA do EU, zobaczysz jak wyglada drenaz tania sila robocza i perspektywy PL, odwrocone role circa 2005 nowi czlonkowie PL vs stara unia, na sterydach. Ukraina w najbardziej lukratywnych galeziach przemyslu niczym nam nie ustepuje. W zbrojeniach to bedzie top-top. maja wiekszy kapital wlasny, zeby tylko karmic te galezie samemu i zrobic swoja wlasna wersje zlotego 20sto lecia, kosztem glownie wschodnich republik EU. 13 minut temu, fluber napisał(a): to liczba godzin w pracy (L4, krótsze urlopy) Polacy pracuja dluzej, chat! sprawdz. Edytowane 30 Stycznia przez memento1984 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
fluber Opublikowano 30 Stycznia Udostępnij Opublikowano 30 Stycznia 3 minuty temu, memento1984 napisał(a): To wszystko subiektywne pomiary, polacy sa duzo bardziej znieczuleni i wytrzymaja wiecej, Już nie rób z Amerykanów jakichś delikatnych pizdeczek na potrzeby dyskusji. 4 minuty temu, memento1984 napisał(a): sa tak nie zestrosowani ta praca, ze nie chca miec dzieci, a rappar goni przyslowiowa zlotowke jebiac 200h+ miesiac w miesiac, nadal pozostajac podobno szczesliwym, zyjac w polskim Akron. Ludzie, którzy wyrośli z biedy lat 90-tych, zapierdalaja ile mogą bo to pierwsza taka szansa w tym kraju w historii, trudno się dziwić. 5 minut temu, memento1984 napisał(a): najgorsze dla osob obecnie pracujacych w PL jest rychle wstapienie UA do EU, zobaczysz jak wyglada drenaz tania sila robocza i perspektywy PL, odwrocone role circa 2005 nowi czlonkowie PL vs stara unia, na sterydach. Ukraina w najbardziej lukratywnych galeziach przemyslu niczym nam nie ustepuje. W zbrojeniach to bedzie top-top. maja wiekszy kapital wlasny, zeby tylko karmic te galezie samemu i zrobic swoja wlasna wersje zlotego 20sto lecia, kosztem glownie wschodnich republik EU. Ehe, do tej pory pamiętam jak nas dobiło dołączenie Bułgarii i Rumunii. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RappaR Opublikowano 30 Stycznia Autor Udostępnij Opublikowano 30 Stycznia 2 godziny temu, memento1984 napisał(a): ameryce jest tak zle, ze ludzie krecacy sie wokol top5-10% zaczeli tworzyc nowa klase prozniacza (w okolicach 40stki), zyjac z pasywnego dochodu. w PL przy takim poziomie mozesz o tym tylko pomarzyc, nawet jak nie masz dzieci i jestes DINKiem. Jeśli nic się nie spierdoli w moim życiu, to przed 40 jestem w stanie być FIRE. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
fluber Opublikowano 30 Stycznia Udostępnij Opublikowano 30 Stycznia Teraz, RappaR napisał(a): Jeśli nic się nie spierdoli w moim życiu, to przed 40 jestem w stanie być FIRE. Ale tu mowa o top 5-10 procent. Ty jesteś wyżej. Przy top 5-10 jak @P_M to pewnie okolice 50-tki. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RappaR Opublikowano 30 Stycznia Autor Udostępnij Opublikowano 30 Stycznia 9 minut temu, fluber napisał(a): Ale tu mowa o top 5-10 procent. Ty jesteś wyżej. Przy top 5-10 jak @P_M to pewnie okolice 50-tki. U mnie wygrywa przede wszystkim liczba godzin i to, że udało mi się dobrze ustawić, generalnie czasami jak mi wpadną dodatki, to sam nie wiem za co tyle dostaje. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
memento1984 Opublikowano 30 Stycznia Udostępnij Opublikowano 30 Stycznia (edytowane) 18 minut temu, fluber napisał(a): Ale tu mowa o top 5-10 procent. Ty jesteś wyżej. Przy top 5-10 jak @P_M to pewnie okolice 50-tki. Rappar nadal nie rozumie ze jest w skali kraju top 0.2%, ma blisko 40, nie ma dzieci, zony, wydaje swoje pienidze w polskim Akron. Scisle kontrolowany licencjonowsny zawod ktory nie bardzo rzadzi sie prawami rynku rodzice tez nie byli woznymi tylko nauczycielami (trivia forumkowa sie klania bang!) 9 minut temu, RappaR napisał(a): U mnie wygrywa przede wszystkim liczba godzin i to, że udało mi się dobrze ustawić, generalnie czasami jak mi wpadną dodatki, to sam nie wiem za co tyle dostaje. Dostajesz za to, ze pracujesz w zawodzie w ktorym reguly rynkowe nie maja sensu Edytowane 30 Stycznia przez memento1984 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RappaR Opublikowano 30 Stycznia Autor Udostępnij Opublikowano 30 Stycznia 13 minut temu, memento1984 napisał(a): Rappar nadal nie rozumie ze jest w skali kraju top 0.2%, ma blisko 40 Ej no, dalej mam bliżej 30 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
memento1984 Opublikowano 30 Stycznia Udostępnij Opublikowano 30 Stycznia 53 minuty temu, fluber napisał(a): 35-letnia para, będąca top 2 procent zarobków w Polsce realnie ma własny dom, kilkaset koła oszczędności i brak kredytu. Jak zaczynali od zera z okolic srodka i zrobili wejscie po drabinie spolecznej na 2% gradualnie to moga kupic dom, pod Zabrzem, albo mieszkanie 50-60m2 w wwa/krk/wro. Jak wzieli w kredo to maja nadal 20lat splaty (300tys saldo) i moze z 300tys pln oszczednosci. tacy lidzie w US buduja generacyjny wealth 9 minut temu, RappaR napisał(a): Ej no, dalej mam bliżej 30 Dobrze, ze naszym rodzicom nie przyszlo zyc w tak zgnilej PL i nie przehandlowali naszego istnienia za pare jeansow Lee i wakacji w bulgarii/jugoslawii! 11 minut temu, RappaR napisał(a): Ej no, dalej mam bliżej 30 Dobrze, ze naszym rodzicom nie przyszlo zyc w tak zgnilej PL i nie przehandlowali naszego istnienia za pare jeansow Lee, duzego fiata i wakacji w bulgarii/jugoslawii! Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Życie_to_mem Opublikowano 30 Stycznia Udostępnij Opublikowano 30 Stycznia Nietypowa godzina egzaminu na Uniwersytecie Medycznym w Łodzi wywołała burzę w środowisku akademickim. Jeden ze studentów, który nie zaliczył testu kończącego się o 22, zdecydował skierować sprawę do sądu. Uczelnia tłumaczy się koniecznością przygotowania przyszłych lekarzy do pracy w trudnych warunkach, Egzamin poprawkowy z biochemii, chemii i biologii molekularnej na pierwszym roku Uniwersytetu Medycznego w Łodzi trwał cztery godziny i zakończył się dopiero o 22. Tak późna pora budzi wątpliwości zarówno wśród studentów, jak i ekspertów. "Pora egzaminu wpłynęła na to, jak go napisałem. Zabrakło mi wyjątkowo niewiele. W części, którą pisałem najpóźniej, miałem błędy, jakich normalnie bym nie zrobił. Jestem przekonany, że to dlatego, że byłem już zmęczony" — przekonywał w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" jeden ze studentów, który nie zaliczył egzaminu. Rodzice studentów również nie kryją rozczarowania. Matka jednego z nich opowiadała, że jej syn, mimo wysiłku, nie zdał egzaminu, co wywołało u niego zniechęcenie i rozważania o ponownym podejściu do matury. Wielu studentów po tym egzaminie było załamanych, a brak wsparcia ze strony uczelni dodatkowo pogłębił frustrację. Ale czym oni byli właściwie zmęczeni? W trakcie sesji nie ma zajęć, a w dniu egzaminu raczej nie pracowali w Macu ani nie pili alko. Według mnie w sesji zimowej to nawet lepsza godzina na egzamin niż jakaś 9 gdy trzeba się zrywać rano z chałupy (często bez żadnego posiłku) i marznąć na przystanku albo odśnieżać samochód. A tutaj mogli na luzie pospać sobie do 10-11, normalnie coś zjeść, wyczilować się lub powtórzyć materiał. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
memento1984 Opublikowano 30 Stycznia Udostępnij Opublikowano 30 Stycznia 9 minut temu, Życie_to_mem napisał(a): Nietypowa godzina egzaminu na Uniwersytecie Medycznym w Łodzi wywołała burzę w środowisku akademickim. Jeden ze studentów, który nie zaliczył testu kończącego się o 22, zdecydował skierować sprawę do sądu. Uczelnia tłumaczy się koniecznością przygotowania przyszłych lekarzy do pracy w trudnych warunkach, Egzamin poprawkowy z biochemii, chemii i biologii molekularnej na pierwszym roku Uniwersytetu Medycznego w Łodzi trwał cztery godziny i zakończył się dopiero o 22. Tak późna pora budzi wątpliwości zarówno wśród studentów, jak i ekspertów. "Pora egzaminu wpłynęła na to, jak go napisałem. Zabrakło mi wyjątkowo niewiele. W części, którą pisałem najpóźniej, miałem błędy, jakich normalnie bym nie zrobił. Jestem przekonany, że to dlatego, że byłem już zmęczony" — przekonywał w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" jeden ze studentów, który nie zaliczył egzaminu. Rodzice studentów również nie kryją rozczarowania. Matka jednego z nich opowiadała, że jej syn, mimo wysiłku, nie zdał egzaminu, co wywołało u niego zniechęcenie i rozważania o ponownym podejściu do matury. Wielu studentów po tym egzaminie było załamanych, a brak wsparcia ze strony uczelni dodatkowo pogłębił frustrację. Ale czym oni byli właściwie zmęczeni? W trakcie sesji nie ma zajęć, a w dniu egzaminu raczej nie pracowali w Macu ani nie pili alko. Według mnie w sesji zimowej to nawet lepsza godzina na egzamin niż jakaś 9 gdy trzeba się zrywać rano z chałupy (często bez żadnego posiłku) i marznąć na przystanku albo odśnieżać samochód. A tutaj mogli na luzie pospać sobie do 10-11, normalnie coś zjeść, wyczilować się lub powtórzyć materiał. Zestresowani mlodzi Polacy, juz na uczelni, niemozliwe Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
fluber Opublikowano 31 Stycznia Udostępnij Opublikowano 31 Stycznia 10 godzin temu, memento1984 napisał(a): Jak zaczynali od zera z okolic srodka i zrobili wejscie po drabinie spolecznej na 2% gradualnie to moga kupic dom, pod Zabrzem, albo mieszkanie 50-60m2 w wwa/krk/wro. Jak wzieli w kredo to maja nadal 20lat splaty (300tys saldo) i moze z 300tys pln oszczednosci. Twoje obliczenia kompletnie się nie kleją ze statusem aktywnych forumowiczów tutaj. 10 godzin temu, memento1984 napisał(a): Dobrze, ze naszym rodzicom nie przyszlo zyc w tak zgnilej PL i nie przehandlowali naszego istnienia za pare jeansow Lee, duzego fiata i wakacji w bulgarii/jugoslawii! Pisałem to już mayorowi, napiszę też Tobie. Nie pisze się takich pouczeń z perspektywy ucieczki za chlebem na drugi koniec świata Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mayor Opublikowano 31 Stycznia Udostępnij Opublikowano 31 Stycznia Jeżeli chodzi o mnie to trudno doszukać się "perspektywy ucieczki za chlebem na drugi koniec świata ".Wręcz odwrotnie , mój status materialny - zarobki obniżyły się wielokrotnie w stosunku do tego co miałem w PL przed wyjazdem. Nawet po kilkunastu latach w NY nie doszedłem do poziomu jaki miałem przed wyjazdem. Tylko w ciasnym łbie dorobkiewicza -potomka woźnego analfabety, może się nie mieścić fakt, że ludzie mogą mieć w życiu inne priorytety niż ciułanie grosza za groszem. A prawda jest taka, że w trumnie nie ma kieszeni. A już pazerności i zachłanności na pieniądze ludzi, którzy nie mają dzieci to ni chuia nie rozumiem Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
fluber Opublikowano 31 Stycznia Udostępnij Opublikowano 31 Stycznia 1 minutę temu, mayor napisał(a): Jeżeli chodzi o mnie to trudno doszukać się "perspektywy ucieczki za chlebem na drugi koniec świata ".Wręcz odwrotnie , mój status materialny - zarobki obniżyły się wielokrotnie w stosunku do tego co miałem w PL przed wyjazdem. Nawet po kilkunastu latach w NY nie doszedłem do poziomu jaki miałem przed wyjazdem. Tylko w ciasnym łbie dorobkiewicza -potomka woźnego analfabety, może się nie mieścić fakt, że ludzie mogą mieć w życiu inne priorytety niż ciułanie grosza za groszem. A prawda jest taka, że w trumnie nie ma kieszeni. A już pazerności i zachłanności na pieniądze ludzi, którzy nie mają dzieci to ni chuia nie rozumiem Zapomniałem jakie kokosy za komuny mozna było mieć, gdy się miało wujka wysoko w PZPR i że można po prostu spi*****ić przed odpowiedzialnością, sorry. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ignazz Opublikowano 31 Stycznia Udostępnij Opublikowano 31 Stycznia (edytowane) @memento1984 USA swoją potęgę i dobrobyt obywateli zbudowało na krzywdach najpierw ludzi zamieszkujących ichnie tereny łamiąc jakiekolwiek wcześniejsze ustalenia a w XX wieku na handlu bronią i w sumie finansowaniu konfliktów. Jasne że należy podziwiać organizacje przemysłu, oraz element przywództwa który to zrealizował. Do bardzo szczęśliwego zbiegu okoliczności gdy nie masz wojny na swoim terenie dochodzą nieograniczone ilości surowców naturalnych i doskonale położenie geopolityczne i geograficzne. Ten combos w połączeniu ze USA stworzyli ludzie przedsiębiorczy, pracowici, sprytni i zachłanni był ojcem sukcesu. Nie do końca rozumiem twoją postawę pouczającą oraz fakt że jesteś dumny i z pozycji wywyższającego się wykazujesz wyższość życia w USA gdzie sam robisz to tam ile? 20 lat? I wkład jaki masz w tamtą historię biorąc pod uwagę że USA potężnie sparszywialo jest z naszej perspektywy marginalny. Jako miłośnik historii USA zdaje sobie sprawę na prawdę z wielu aspektów które wręcz wciągnęły USA na pozycję hegemona gospodarczego i tu overkill jakim była wojna w Europie jest nie do niezauważenia. I z tej perspektywy zgliszcz ówczesnej Polski jestem dumny że w tak krótkim czasie ( u nas combos poszedł w drogą stronę bo dostaliśmy socjalizm ZSRR) odbudowaliśmy się i gospodarczo i jako naród. Na szczęście życie to nie tylko pieniądze, praca i znajomości wśród bogatych. To szczerość, lekkość bytu, poczucie bezpieczeństwa i swoboda bycia tym kim chcesz być. w organizacji zarabiania pieniędzy USA czy nam się podoba czy nie mają przewagę nad całym światem. Jednak te aspekty poza inżynierią finansową są obecnie na mizernym poziomie. I w tym aspekcie powinieneś zrozumieć nas szaraczków że nawet gdy nie dojedziemy ze swoim portfelem do średniej amerykańskiej to nie znaczy że nie mamy prawa być szczęśliwymi, ba mieć przeświadczenie że mamy dziś lepiej niż Joe. Pouczanie nas w stylu wyroczni i nieomylności z boku jest takie sobie. Masz tu otwarte fajne i z sukcesami środowisko fanów NBA ( nomen omen świetny produkt amerykański) więc po co takie wycieczki osobiste. jestem przekonany że niejeden spokojny user tego forum nakrywa Ciebie czapka w wielu aspektach więc już tak się nie unoś. sama dyskusja brzydko skręciła w rejony dalekie od miłych a w twoich wpisach tak agresywnych zauważam znak czasów i to co się dzieje w mediach amerykańskich. Dążenie do dominacji przez polaryzację i niszczenie drugiej strony. Tylko dlatego że po tej drugiej stronie są. gdybym był złośliwy to dodałbym żebyś dał sobie siana którego w Ohio było zawsze dużo ale że nie jestem to nie dodam Edytowane 31 Stycznia przez ignazz Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
memento1984 Opublikowano 31 Stycznia Udostępnij Opublikowano 31 Stycznia 4 godziny temu, ignazz napisał(a): USA swoją potęgę i dobrobyt obywateli zbudowało na krzywdach najpierw ludzi zamieszkujących ichnie tereny łamiąc jakiekolwiek wcześniejsze ustalenia a w XX wieku na handlu bronią i w sumie finansowaniu konfliktów. Jasne że należy podziwiać organizacje przemysłu, oraz element przywództwa który to zrealizował. Wiadomo, dobrobyt europejski byl budowany na spokoju i szczesciu. Sila i przemoc nie byla znana w Europie. wogole fakt ze US moglo zarobic pieniadze w XX wieku wynikal z tego, jak swietnie europejczycy dogadywali sie ze soba w wiekach wczesniejszych. tutaj moja opinia - europejskie stany sa nadal tak skonfliktowane miedzy soba, ze niestety nie beda w stanie osiagnac takiego sukcesu jak US, mimo obecnie potencjalu (juz obecnie starzejacego sie srednio bardziej niz np US) ~440mln ludzi. Tutaj kazdy sie w jakis sposob wywyzsza nad soba (to nie jest tylko przywar Polski btw), nie ma pelnego “alignment” pomiedzy czlonkami EU. To jest czynnik nie do zaadresowania w EU/Europie. 4 godziny temu, ignazz napisał(a): Nie do końca rozumiem twoją postawę pouczającą oraz fakt że jesteś dumny i z pozycji wywyższającego się wykazujesz wyższość życia w USA gdzie sam robisz to tam ile? 20 lat? I wkład jaki masz w tamtą historię biorąc pod uwagę że USA potężnie sparszywialo jest z naszej perspektywy marginalny. Dwoch userow zaczyna udowadniac ze “1PLN > $1” zyjac w swiecie gdzie sa totalnie spenetrowani technologia w najlepszym przypadku nie-polska. jeden mysli ze jest swiadkiem rewolucji na jego oczach, ze on (top 0.2% w PL) absolutnie goruje majetnoscia nad przecietnym amerykaninem (moj ulubiony aksjomat wyliczony dla 50stanow i 330mln ludzi xD). pracujac w bankrutujacej sluzbie zdrowia kazdy by myslal ze ma troche wiecej oleju w glowie niz tylko przywolywanie jak duzo wiecej amerykanie wydaja na wszystko zwiazane ze sluzba zdrowia i ze u nas jest naturalnie z tego powodu lepiej. 4 godziny temu, ignazz napisał(a): tym aspekcie powinieneś zrozumieć nas szaraczków że nawet gdy nie dojedziemy ze swoim portfelem do średniej amerykańskiej to nie znaczy że nie mamy prawa być szczęśliwymi, ba mieć przeświadczenie że mamy dziś lepiej niż Joe to fluber pokazal stat ze amerykanie sa srednio szczesliwsi z wykonywanej pracy, ale bardziej “zestresowani” 4 godziny temu, ignazz napisał(a): stem przekonany że niejeden spokojny user tego forum nakrywa Ciebie czapka w wielu aspektach więc już tak się nie unoś. tego nie moge wykluczyc, naturalnie. 4 godziny temu, ignazz napisał(a): Pouczanie nas w stylu wyroczni i nieomylności z boku jest takie sobie. Masz tu otwarte fajne i z sukcesami środowisko fanów NBA ( nomen omen świetny produkt amerykański) więc po co takie wycieczki osobiste. Tutaj robimy sobie wymiane uprzejmosci glownie z fluberem, przerzucajac sie na liczby/dane. To juz taki watek. Random shit - nikt nie ma obowiazku tego czytac. 4 godziny temu, ignazz napisał(a): gdybym był złośliwy to dodałbym żebyś dał sobie siana którego w Ohio było zawsze dużo ale że nie jestem to nie dodam Polska produkuje 8-12mln ton siana a Ohio 2mln ton. 4 godziny temu, ignazz napisał(a): Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ignazz Opublikowano 31 Stycznia Udostępnij Opublikowano 31 Stycznia Widzisz jak łatwo wykazać że Polska lepsza. Wystarczy zaatakować personalnie w drugą stronę Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
memento1984 Opublikowano 31 Stycznia Udostępnij Opublikowano 31 Stycznia 55 minut temu, ignazz napisał(a): Widzisz jak łatwo wykazać że Polska lepsza. Wystarczy zaatakować personalnie w drugą stronę Sie wie, w koncu to ja uzylem na forum pierwszy “slomiana dolina”! Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się