Skocz do zawartości

wydarzenia na świecie (poza polską oraz ukrainą)


lorak

Rekomendowane odpowiedzi

5 minut temu, ignazz napisał(a):

Mimo że żartowałem jeżeli chodzi o Węgry bo tam dawno już przestałem rozumieć politykę to słodkie wina bardzo lubię. 
Porto Marsala czy Sherry Cream wzmacniane do 21% po prostu lubię.  Swoistym bezpiecznikiem wypicia niewielkiej ilości jest właśnie ta słodycz której po prostu nie dasz rady wypić więcej niż 1-2 kieliszki. 

Wino to napój królów a Tokaj to król win. I coś w tym jest 

Ale słodycz jest na tyle specyficzna że nie dziwi mnie jak ktoś nie lubi. 

Nigdy nie bawiłem się w zakup drogich rocznikowych win poza 1 wyjątkiem. Właśnie Tokajem. 

Ja smakoszem win nie jestem ale Tokaj Porto jak najbardziej więc dobre stare forumowe +1

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

pasuje to do tematu "Wojna płci"

 

taka scena , siedzi sobie taki z winkiem mołdawskim na kanapie zachwycając się jego smakiem przy okazji pierdoląc i mądrząc się na wszystkie tematy przez 2h i na koniec zdziwiony że kobita mu wyjebała, a ona chciała tylko się pobzykać 

@LAF a Ty pijesz wino z kobitami? 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

25 minut temu, Koelner napisał(a):

pasuje to do tematu "Wojna płci"

 

taka scena , siedzi sobie taki z winkiem mołdawskim na kanapie zachwycając się jego smakiem przy okazji pierdoląc i mądrząc się na wszystkie tematy przez 2h i na koniec zdziwiony że kobita mu wyjebała, a ona chciała tylko się pobzykać 

@LAF a Ty pijesz wino z kobitami? 

Pewnie Po.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Koelner napisał(a):

pasuje to do tematu "Wojna płci"

 

taka scena , siedzi sobie taki z winkiem mołdawskim na kanapie zachwycając się jego smakiem przy okazji pierdoląc i mądrząc się na wszystkie tematy przez 2h i na koniec zdziwiony że kobita mu wyjebała, a ona chciała tylko się pobzykać 

@LAF a Ty pijesz wino z kobitami? 

Ja obecnie rzadko piję w ogóle. To już musi być okazja abym się napił a swoje już  wypiłem na Bulwarze.

Jednak jak już to gustuje w białym słodkim aby nie nadawać zbyt oficjalnej rangi temu spotkaniowi a i dużo lasek je lubi i prosty temat jeżeli chodzi o dobór wina. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, LAF napisał(a):

Jednak jak już to gustuje w białym słodkim aby nie nadawać zbyt oficjalnej rangi temu spotkaniowi a i dużo lasek je lubi i prosty temat jeżeli chodzi o dobór wina. 

Next thing you know, budzisz sie z jej palcem w dupie a w szkielku bezdzietny dominik tarczynski jest na kursie kolizyjnym z teka premiera na haslach o dzietnosci.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Życie_to_mem napisał(a):

To masowe świętowanie na ulicach Budapesztu po przegranej Orbana to dość ciekawe zjawisko. W Polsce nie było czegoś takiego ani w 2015 ani w 2023 roku gdy społeczeństwo pokazało rządzącym mocnego fucka. Masowa eksplozja radości była jedynie w internecie i prywatnych domach. :) 

Też bym olał temat ale WE mieli za komuny potężną przewagę nad nami i to mocno i skrupulatnie rozwalili 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Czy mi sie wydaje czy mamy aktualnie spektakularna gre w cykora/tchorza na linii USA-Iran?
Tzn kto pierwszy sie zlamie i zmieni swoje zalozenia akceptujac przegrana tego konfliktu.

Haczyk polega na tym, ze na ten moment IMO obie strony uwazaja, ze wygrywaja!
Bo Iran nie jest bombardowany, zgarnal mase kasy przez ostatni miesiac i nadal jest zamknieta ciesnina dla ruchu statkow tworzaca presje na rynki zachodnie.
Zas USA rzekomo juz zniszczyli wszystkie cele militarne [ile to juz razy?] i blokuja cisnine po swojemu zeby stworzyc presje finansowa na Iran.

Zeby bylo jeszcze ciekawiej glownym odbiorca ropy iranskiej byly Chiny.
Chcecie mi powiedziec, ze marynarka USA zacznie strzelac do cywilnego tankowca chinskiego, ktory probuje odebrac swoja rope?!?
Przeciez to nie byloby kąsanie Iranu tylko wywolanie wojny z Chinami!
A do tego jeszcze kreci sie Izrael, ktory w ogole by atakowal dalej wszystkich wokol...

Wg Was kto peknie pierwszy?
Bo poki co strony konfliktu dzieli przepasc i nie bardzo widze mozliwosci, ze sie to skonczy rozmowami przy stole w jakis weekendzik.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, wiLQ napisał(a):

nadal jest zamknieta ciesnina dla ruchu statkow tworzaca presje na rynki zachodnie.

Głównie Azjatyckie bo to Korea , Chiny czy Japonia były uzależnione od Ropy z Zatoki Perskiej. Kryzys palwowy i surowcowy dotyka mocno tamten rejon oraz Oceanię.. Europe cierpi z powodu wysokich cen ale to ma się nijak do tego co jest od połowy marca na Dalekim Wschodzie

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

34 minuty temu, ely3 napisał(a):

Głównie Azjatyckie bo to Korea , Chiny czy Japonia były uzależnione od Ropy z Zatoki Perskiej. Kryzys palwowy i surowcowy dotyka mocno tamten rejon oraz Oceanię.. Europe cierpi z powodu wysokich cen ale to ma się nijak do tego co jest od połowy marca na Dalekim Wschodzie

Z tego co mi wiadomo do Europy doplynely ostatnie tankowce z Zatoki, ktore byly na morzu, wiec dopiero teraz sie zacznie jazda.
Na poczatek pewnie jakies pojedyncze ograniczenia w sprzedazy... ceny papierowe i fizyczne dzieli jakis kosmos co sugeruje, ze kryzys juz jest, tylko ladnie przypudrowany.

Zreszta chyba piszesz tylko o ropie, a tam przeciez kibluja np nawozy gdy to raczej kiepski okres na istotne obnizenie podazy...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

aleW Europie to poza Hiszapnia nigdzie to nie było więcej jak 10% rynku a w Azji to 70%. HDPE Europa sama produkuje i to nie na bazie arabskiej ropy a Chiny czy Korea częstow 100% na ropie stamtąd. Nawozy drożeją wszędzie ale znowu mocznik z tamtego rejonu szedl do Azji czy USA a nie Europu. OCzywiście braki na rynku sprawiają ,że następują podkradanie dostaw i wszyscy mają drogo ( a Polsce nawozy azotowe poszły 3 razy w górę) ale nadal to kwestia wysokich cen. A takie Indie Daleki Wschód Austalia to maja i wysokie ceny i braki surowcó. 

Drogo jest wszędzie. Ale my nie byliśmy zalezni od ropy z Bliskiego Wschodu więc u nas to tylko drożyżna a tam strukturalne problemy z dostąpnowścią wielu materiałów i ropy samej w sobie,. U nas nigdzie transport publiczny nie padł a na Filipinach  indonezji a i owszem. 

To samo dotyczy Aluminium , Helu czy nawet gazu z Kataru. W Europie tamten rejon był pomocniczy a dla Dalekiego Wschodu czy Australii to był główny

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   2 użytkowników

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.