Skocz do zawartości

wydarzenia na świecie (poza polską oraz ukrainą)


lorak

Rekomendowane odpowiedzi

17 minut temu, memento1984 napisał(a):

Pelen etat i pol.
Jesli przemysl to nie wytwornia plyt pilsniowych albo palet drewnianych to od razu konflikt interesu/IP.

doradztwo dla “przemyslu” wymaga przyklepania i dla np lekarzy/phd musi byc pelna jawnosc ile i za co.

Zaciekawiłeś mnie - na czym polega konflikt interesu? To nie jest normalna praktyka w USA, że zatrudnieni na uczelniach realizują projekty badawcze w firmach? To w jaki sposób są na bieżąco z rzeczywistością?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, fluber napisał(a):

Zaciekawiłeś mnie - na czym polega konflikt interesu? To nie jest normalna praktyka w USA, że zatrudnieni na uczelniach realizują projekty badawcze w firmach? To w jaki sposób są na bieżąco z rzeczywistością?

Jest consulting. Ludzie z akademii z reguly przechodza do przemyslu. Pol etatu poza pelnym na uczelni, dobre sobie. Uczelnie produkuja “technicznych” a najwybitniejsi to robia startupy.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, memento1984 napisał(a):

Jest consulting. Ludzie z akademii z reguly przechodza do przemyslu. Pol etatu poza pelnym na uczelni, dobre sobie. Uczelnie produkuja “technicznych” a najwybitniejsi to robia startupy.

Wciąż nie rozumiem na czym polega konflikt interesu i jaki to ma sens dla kogokolwiek.

Mam też wrażenie, że odbiegliśmy od tematu (bo w sumie to przekonujesz mnie, że dla osób takich jak ja usa jest c***owe w porównaniu do Polski, ale nie wiem dlaczego, bo chyba Twoja teza była odwrotna)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, fluber napisał(a):

w Szwecji i jak sobie przypomnę jako dzieciak jak postrzegałem tamte kraje i jak oceniałem ich bogactwo, a jak w ubiegłym roku skonfrontowałem to z rzeczywistością to my już właściwie jesteśmy na tym poziomie

No chyba jednk do Szwecji trochę nam brakuje. Pomijam takie drobiazgi jak służba zdrowia ale tam praktycznie ciężko płacić gotówką. Wręcz większość sklepów miała napisane  żę gotówki nie przyjmują. Do tego wysoki poziom zarobków a ceny nie są aż tak wysokie. To nie jest tak ,ze nam wiele brajuhe ale akurat Skndynawia to inny poziom bogactwa i poziomu życia choć poza Danią reszta krajów potrafi być zimą depresyjna niesamowicie

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, fluber napisał(a):

Mam też wrażenie, że odbiegliśmy od tematu (bo w sumie to przekonujesz mnie, że dla osób takich jak ja usa jest c***owe w porównaniu do Polski, ale nie wiem dlaczego, bo chyba Twoja teza była odwrotna)

Mozliwe, na uniwerku bardzo ciezko jest przekroczyc $120-$140k/brutto (start od $80k), nie ma bonusow, consulting to kilka h max po $200-$400 w miesiacu. No ale tak jak Ty, nie musisz mieszkac w odpowiedniku WAW/NY/CA tylko troche ba zadupiu pod wroclawiem - to jest mega komfortowe zycie. Jak masz zone w administracji jako sekretarka na uniwerku co dolozy $60k-$80k to w sumie kosmos.

w PL masz pewnie jakis tam status a w US to nikt nie szanuje pracownikow uczelni jak w PL.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, ely3 napisał(a):

No chyba jednk do Szwecji trochę nam brakuje. Pomijam takie drobiazgi jak służba zdrowia ale tam praktycznie ciężko płacić gotówką. Wręcz większość sklepów miała napisane  żę gotówki nie przyjmują. Do tego wysoki poziom zarobków a ceny nie są aż tak wysokie. To nie jest tak ,ze nam wiele brajuhe ale akurat Skndynawia to inny poziom bogactwa i poziomu życia choć poza Danią reszta krajów potrafi być zimą depresyjna niesamowicie

yup, dla mnie Dania którą pamiętam sprzed kilkunastu lat (jakoś okolice 2010) to dalej golden standard przy którymś jakieś Stany (he he) to mogą się schować

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

20 minut temu, memento1984 napisał(a):

Mozliwe, na uniwerku bardzo ciezko jest przekroczyc $120-$140k/brutto (start od $80k), nie ma bonusow, consulting to kilka h max po $200-$400 w miesiacu. No ale tak jak Ty, nie musisz mieszkac w odpowiedniku WAW/NY/CA tylko troche ba zadupiu pod wroclawiem - to jest mega komfortowe zycie. Jak masz zone w administracji jako sekretarka na uniwerku co dolozy $60k-$80k to w sumie kosmos.

w PL masz pewnie jakis tam status a w US to nikt nie szanuje pracownikow uczelni jak w PL.

 

Dlaczego nie szanują, skoro na start zarabiają znacznie więcej niż mediana (na co w Polsce nie masz żadnych szans, chociaż sufit z tego co widzę jest nieporównywalnie wyżej niż w USA)?

29 minut temu, memento1984 napisał(a):

Jesli musisz nadal tkwic w akademii zamiast pojsc na pelnej do przemyslu to albo nie jestes tak wybitny jak by sie moglo wydawac, przemysl nie jest taki “wybitny” albo poprostu masz leki (ten strach/lek to najczestsza decyzja tkwienia w akademii/mental “bezpieczenstwa”)

Oh God, nie baw się we mnie jak nie potrafisz.

27 minut temu, ely3 napisał(a):

No chyba jednk do Szwecji trochę nam brakuje. Pomijam takie drobiazgi jak służba zdrowia ale tam praktycznie ciężko płacić gotówką. Wręcz większość sklepów miała napisane  żę gotówki nie przyjmują. Do tego wysoki poziom zarobków a ceny nie są aż tak wysokie. To nie jest tak ,ze nam wiele brajuhe ale akurat Skndynawia to inny poziom bogactwa i poziomu życia choć poza Danią reszta krajów potrafi być zimą depresyjna niesamowicie

Nie musiałem korzystać ze służby zdrowia, ale płatności bezgotówkowe to raczej żadna nowość. Zupełnie nie miałem poczucia w Sztokholmie, że to superbogata Szwecja. Raczej nie czułem się jakoś inaczej niż w Polsce (jedyne co mnie zaskoczyło, to że w Sztokholmie praktycznie sami biali), powiedziałbym, że nawet bezpieczniej.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

27 minut temu, ely3 napisał(a):

No chyba jednk do Szwecji trochę nam brakuje. Pomijam takie drobiazgi jak służba zdrowia ale tam praktycznie ciężko płacić gotówką. Wręcz większość sklepów miała napisane  żę gotówki nie przyjmują. 

Co ma kwestia płacenia gotówką do standardu życia?

A służbę zdrowia co do zasady łatwiej zorganizować w małym kraju niż w średnim czy dużym. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

47 minut temu, julekstep napisał(a):

yup, dla mnie Dania którą pamiętam sprzed kilkunastu lat (jakoś okolice 2010) to dalej golden standard przy którymś jakieś Stany (he he) to mogą się schować

W Massachusetts tez jest lepiej, standard przed ktorym PL 2026 sluzba zdrowia moze klekac ( he he) 

29 minut temu, fluber napisał(a):

Dlaczego nie szanują, skoro na start zarabiają znacznie więcej niż mediana (na co w Polsce nie masz żadnych szans, chociaż sufit z tego co widzę jest nieporównywalnie wyżej niż w USA)?

Zebysmy sie rozumieli, ja podalem widelki dla szeregowych pracownikow ktorzy wystepuja o granty, tacy jak Ty (tak przynajmniej zrozumialem).

nie mowie tu o kierownikach katedry, “dyrektorach” tam cap jest w okolicach $200k-$250k jesli mowimy o nie-medycznych. MD czy MD/PhD to jest kosmos rozrzut. 
zdefiniuj sufit i jak go wyrabiasz.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, memento1984 napisał(a):

 

Zebysmy sie rozumieli, ja podalem widelki dla szeregowych pracownikow ktorzy wystepuja o granty, tacy jak Ty (tak przynajmniej zrozumialem).

nie mowie tu o kierownikach katedry, “dyrektorach” tam cap jest w okolicach $200k-$250k jesli mowimy o nie-medycznych. MD czy MD/PhD to jest kosmos rozrzut. 
zdefiniuj sufit i jak go wyrabiasz.

Jeżeli mówisz o szeregowych pracownikach zarabiających 120-140k dolarów rocznie, których społeczeństwo zarabiające 60k rocznie nie szanuje, to tym bardziej nie rozumiem.

Mam wrażenie, że próbujesz sprzedać dwie narracje jednocześnie, które są wzajemnie sprzeczne.

Nie wiem jak wyrabiają go ci konkretni profesorowie, ale mamy dwóch, którym uczelnia (oczywiście większość to granty i zlecenia idące przez uczelnię) płaci ponad milion złotych rocznie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

34 minuty temu, Życie_to_mem napisał(a):

Co ma kwestia płacenia gotówką do standardu życia?

A służbę zdrowia co do zasady łatwiej zorganizować w małym kraju niż w średnim czy dużym. 

Nic . To akurat ciekawostka bo jednak zawsze mozna było placić  gotówką a w Szwecji to już niewykonalne

Ale nie trzeba dużo szukać by stwierdzić jaki jest poziom życia w Szwecji

39 minut temu, fluber napisał(a):

aczej nie czułem się jakoś inaczej niż w Polsce (jedyne co mnie zaskoczyło, to że w Sztokholmie praktycznie sami biali), powiedziałbym, że nawet bezpieczniej.

W Szwecji poza Malmo nigdzie nie widziałem większej liczby imigrantów . Ogólnie w Szwecji standard życia jest inny.  Jk ktoś uważa ,że jesteśmy na poziomie życia i bogactwa Szwecji to mu nie zabronie ale niestety tak nie jest

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, fluber napisał(a):

Mam wrażenie, że próbujesz sprzedać dwie narracje jednocześnie, które są wzajemnie sprzeczne

Nie sa, zarobki to nie poszanowanie. PhD pracujacy na uni to z grubsza pan nikt. 

8 minut temu, fluber napisał(a):

Jeżeli mówisz o szeregowych pracownikach zarabiających 120-140k dolarów rocznie

Chcialem dac taki rozrzut ktory zalapuje 80-90% pracownikow ktorzy rzeczywiscie robia badania.

fluber -> wow sufit w PL wyzej hahahahaahah

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

13 minut temu, ely3 napisał(a):

Nic . To akurat ciekawostka bo jednak zawsze mozna było placić  gotówką a w Szwecji to już niewykonalne

Czyli trochę źle skonstruowałeś swoją wypowiedź. :) 

Wyglądało to trochę tak jakbyś uważał brak możliwości płacenia gotówką za jakiś argument przemawiający za wyższym poziomem życia w Szwecji niż w Polsce.

Swoją drogą dobrze wiedzieć, że gdy w Szwecji jakiś imigrant ukradnie mi kartę płatniczą to nawet głupiej wody nie kupię. :) 

7 minut temu, fluber napisał(a):

W zeszłym miesiącu płaciłem w Szwecji gotówką w każdym spożywczaku, czy to w 7-11, czy w supermarketach. 

Może byłeś w polskiej dzielnicy. 

Edytowane przez Życie_to_mem
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, Życie_to_mem napisał(a):

 

Może byłeś w polskiej dzielnicy. 

Byłem w wielu różnych dzielnicach - jedyne miejsce gdzie nie można było płacić gotówką to było muzeum, ale wisiała przy wejściu kartka że nie można w muzeum płacić gotówką (co byłoby dziwne wieszać to w kraju w którym nigdzie nie można płacić gotówką)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

9 minut temu, fluber napisał(a):

Byłem w wielu różnych dzielnicach - jedyne miejsce gdzie nie można było płacić gotówką to było muzeum, ale wisiała przy wejściu kartka że nie można w muzeum płacić gotówką (co byłoby dziwne wieszać to w kraju w którym nigdzie nie można płacić gotówką)

Chat GPT twierdzi, że to ty masz rację a nie ely. :)

 

W Szwecji wciąż można płacić gotówką, jednak w 2026 roku jest to coraz trudniejsze i mniej powszechne niż w większości krajów europejskich. 
Oto najważniejsze informacje o płatnościach gotówkowych w Szwecji w 2026 roku:
 
1. Dostępność i ograniczenia
  • Decyzja sprzedawcy: Choć korona szwedzka (SEK) jest prawnym środkiem płatniczym, szwedzkie prawo pozwala przedsiębiorcom (sklepom, restauracjom, hotelom) na odmowę przyjmowania gotówki, jeśli wyraźnie poinformują o tym klientów (np. napisem „Vi hanterar ej kontanter” lub „Cash-free”).
  • Gdzie zapłacisz gotówką: Gotówka jest najczęściej akceptowana w supermarketach (szczególnie przy zakupie towarów pierwszej potrzeby), aptekach oraz w niektórych mniejszych punktach usługowych.
  • Gdzie nie zapłacisz gotówką: Wiele kawiarni, butików, restauracji oraz większość środków transportu publicznego (autobusy, pociągi) przyjmuje wyłącznie płatności bezgotówkowe. 
2. Nowe regulacje i trendy (2025/2026)
  • Wzmocnienie roli gotówki: Ze względu na bezpieczeństwo i inkluzywność, szwedzki rząd i Bank Centralny (Riksbank) wprowadziły działania mające na celu ochronę dostępu do gotówki. W 2025 roku zaproponowano prawo nakładające na sklepy z podstawowymi produktami (np. żywność, leki) obowiązek przyjmowania gotówki.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

54 minuty temu, ely3 napisał(a):

W Szwecji poza Malmo nigdzie nie widziałem większej liczby imigrantów . Ogólnie w Szwecji standard życia jest inny.  Jk ktoś uważa ,że jesteśmy na poziomie życia i bogactwa Szwecji to mu nie zabronie ale niestety tak nie jest

Fluber chce pokazac ze z perspektywy 2 najbardziej kontrolowanych pozycji w PL tak jak akademia (jesli uda sie przebic szklany sufit co nie zawsze koreluje z predyspozycjami/talentem) i lekarz (top 1-3%) moze byc nawet lepiej niz z przelomu 3 i 4 kwartyla (~70-75pctile) na zachodzie i szuka z rapparem kazdej statystyki jak c***owo jest na zachodzie/US.

fajnie jak obaj panowie zobacza jak bedzie wygladac ich banieczka jak przyjada przyslowiowi “hindusi” konkurowac z nimi.  tylko prawie pewnosc (ogolny beton i ten pierdolony przeklety jezyk dla cudzoziemcow) trzyma ich w tym poczuciu pychy i wiedza ze nie beda musieli zapierdalac jak 70-80% Polakow.

wiec dalej obaj wklejaja raz na jakis czas jakies memy o zgnilym zachodzie/problemach, jak Putin xD

i jeszcze ten Trump im przyszedl i calej europie powiedzial z grubsza “za mna szmato chodz” (mem z malpka i lupanie orzecha) oburzenie a w PL klasa polityczna bedzie zaraz robic przyslowiowa “laske sikorskiego”.

fluber jako wielki Polski mozg akademiczny napedza polska gospodarke i kluczowe galezie przemyslu. dlatego w slomianej dolinie PL gospodarka ma wydajnosc wieksza 30% od tej, tfu, ruskiej i jest 3 razy mniej wydajna od US i 2 od tej niemieckiej czy francuskiej.

Edytowane przez memento1984
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.