Skocz do zawartości

WAKACJE A COVID podróże w 2021 roku


ignazz

Rekomendowane odpowiedzi

Świetna lista. Ja bym jednak Brukselę podciągnął pod listę bo mimo wszystko Starówka i zaułek knajp z owocami morza robi wrażenie. Na ogólny zły osad  wpływ ma upolitycznienie miasta gdzie centrala UE nie pomaga, ceny przez to są zawyżone, sporo budynków publicznych z ochroną policyjną sprawia że czujemy się jak w DC ( nomen omen świetny miasto WDC) gdzie cechą wspólną są na pewno fajne muzea. No ale jak ktoś podnieca się muzeum wojskowości gdzie są świetne eksponaty lotnicze np to dopiero hipsterskie. Bruksela też poprzez masę jest brudna a te kurewskie dzielnice były ( nie wiem jak dziś) niebezpieczne. Takie odziedziczone wady Paryża. 
Samo miasto polecam tylko po prostu w mocno okrojonej formie zwiedzania kosztem miejsc z listy @ely3 która jest dobra. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

22 godziny temu, ignazz napisał(a):

Na ogólny zły osad  wpływ ma upolitycznienie miasta gdzie centrala UE nie pomag

Czasem nie ogarniam Twojej logiki. Bo np taki Strasbourg czyli taka jakby druga centrala UE jest przepiękny zadbany. Jedzenie bardzo dobre. JEst drogo ale we Francji wszędzie jest drogo i w NIcei czy PAryżu jadłem drożej.. Ale w Strasbourgu jak pójdzie do bistro albo knajpki z Flamkuchanami to zjesz smacznie i w rozsądnej jak na Francje cenie. PRzy katedrze w restauracji z 2 gwiazdkami Michelin ceny cię wyrwą z laczków. 

Moje odczucie w temacie Brukseli wynikają z tego ,że tam poza rynkiem i okolicanmi ich głównej galerii sztuki jest po prostu brzydko a taki Manekin Pis to chyba najgorsza ikona popkultury jaką zdarzyło mi się widziec. Nie rozumiem zachwytu nad tą fontanna. Ani to imponujące ani ładne ani nawet nie jest fajnie zlokalizowane . Mniej więcej tak samo ze Spa. Niby od nich wzięła się nazwa wszytkich Spa. Ma status kultowy a sama miejscowość wygląda tak ,że Ciechocinek jest ładniejszy. JEdno z najbrzydszych uzdrowisk w jakim byłem . 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, ely3 napisał(a):

Czasem nie ogarniam Twojej logiki.

ja za to ogarniam twój brak wiedzy ;))))

 

  • Cała administracja UE: ok. 60 tys. urzędników i pracowników
  • Sama Komisja Europejska (głównie Bruksela): ok. 32 tys. osób

Zobacz ze większość „urzędników UE” siedzi w Brukseli, bo tam jest centrum decyzyjne.

Bruksela to faktyczna „stolica UE”:

  • Komisja Europejska: ~32 000 osób
  • Rada UE + Rada Europejska: kilka tysięcy (np. sam sekretariat ~3100)
  • Parlament Europejski (część prac + komisje)

Łącznie w Brukseli pracuje kilkadziesiąt tysięcy urzędników UE (≈40–50 tys.)

Strasburg ma zupełnie inną funkcję:

  • odbywają się tam sesje plenarne Parlamentu Europejskiego
  • nie ma stałej dużej administracji

Dane:

  • cały Parlament Europejski zatrudnia ok. 8400 pracowników + ~2000 asystentów
  • ale:
    • większość administracji jest w Luksemburgu
    • praca bieżąca (komisje, polityka) → Bruksela
    • Strasburg → kilka dni w miesiącu (sesje)
  •  

W Strasburgu nie ma stałej dużej liczby urzędników – pojawiają się rotacyjnie (posłowie + personel na sesje).

Więc zupełnie inny charakter miast i przyczyny drożyzny. 

Ogólnie jest to rozdzielenie miejsc kosztowym kaprysem. 

Ogólnie bez sensu są te symboliczne wyjazdowe sesje. Pod kurvienie się poza miejscem zamieszkania aby na żonę nie wpaść. 

Nikt tego nie podnosi ani krytykuje. 

Przepalanie kasy. 

Podczas każdej sesji plenarnej (raz w miesiącu, zwykle 4 dni):

do Strasburga przenosi się kilka tysięcy osób jednocześnie:

  • 705 europosłów
  • tysiące asystentów i urzędników
  • tłumacze, obsługa techniczna, ochrona
  • dodatkowo urzędnicy Komisji i Rady

Szacunek:

 

  • ok. 3 000 – 5 000 osób miesięcznie

W skali roku oznacza to dziesiątki tysięcy podróży służbowych

 

  • Parlament pracuje na co dzień w Brukseli
  • raz w miesiącu wszyscy „pakują się” i jadą ~350–450 km do Strasburga
  • przewożone są też dokumenty, sprzęt i całe zaplecze logistyczne

To coś w rodzaju regularnej „przeprowadzki instytucji” co miesiąc

 Koszty tej „dwusiedzibowości”

Różne źródła podają nieco inne liczby (zależnie od metodologii), ale rząd wielkości jest bardzo stabilny:

 

  • ~114 mln € rocznie – konserwatywne wyliczenia
  • ~180 mln € rocznie – szerokie koszty systemu
  • ~200 mln € rocznie – często podawany poziom polityczny

 

 

👉 Wniosek:

realny koszt: ~100–200 mln € rocznie

Najlepszy jest koszt emisji CO2

Plus utrzymanie dodatkowych nieruchomości na parę dni. 

Po co?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Powtórze - moze sobie być tam i milion urzędników. To nie ma żadnego wpływu na to jak oceniam Brukselę.  I większosć ludzi któych ja znam nawet Belgów nie ocenia żle tego miasta bo urzędnicy tylko po prostu tam poza głównym placem jest niewiele atrakcyjnych rzeczy 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.