ignazz Opublikowano Poniedziałek o 10:29 Autor Udostępnij Opublikowano Poniedziałek o 10:29 Świetna lista. Ja bym jednak Brukselę podciągnął pod listę bo mimo wszystko Starówka i zaułek knajp z owocami morza robi wrażenie. Na ogólny zły osad wpływ ma upolitycznienie miasta gdzie centrala UE nie pomaga, ceny przez to są zawyżone, sporo budynków publicznych z ochroną policyjną sprawia że czujemy się jak w DC ( nomen omen świetny miasto WDC) gdzie cechą wspólną są na pewno fajne muzea. No ale jak ktoś podnieca się muzeum wojskowości gdzie są świetne eksponaty lotnicze np to dopiero hipsterskie. Bruksela też poprzez masę jest brudna a te kurewskie dzielnice były ( nie wiem jak dziś) niebezpieczne. Takie odziedziczone wady Paryża. Samo miasto polecam tylko po prostu w mocno okrojonej formie zwiedzania kosztem miejsc z listy @ely3 która jest dobra. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ely3 Opublikowano Wtorek o 09:10 Udostępnij Opublikowano Wtorek o 09:10 22 godziny temu, ignazz napisał(a): Na ogólny zły osad wpływ ma upolitycznienie miasta gdzie centrala UE nie pomag Czasem nie ogarniam Twojej logiki. Bo np taki Strasbourg czyli taka jakby druga centrala UE jest przepiękny zadbany. Jedzenie bardzo dobre. JEst drogo ale we Francji wszędzie jest drogo i w NIcei czy PAryżu jadłem drożej.. Ale w Strasbourgu jak pójdzie do bistro albo knajpki z Flamkuchanami to zjesz smacznie i w rozsądnej jak na Francje cenie. PRzy katedrze w restauracji z 2 gwiazdkami Michelin ceny cię wyrwą z laczków. Moje odczucie w temacie Brukseli wynikają z tego ,że tam poza rynkiem i okolicanmi ich głównej galerii sztuki jest po prostu brzydko a taki Manekin Pis to chyba najgorsza ikona popkultury jaką zdarzyło mi się widziec. Nie rozumiem zachwytu nad tą fontanna. Ani to imponujące ani ładne ani nawet nie jest fajnie zlokalizowane . Mniej więcej tak samo ze Spa. Niby od nich wzięła się nazwa wszytkich Spa. Ma status kultowy a sama miejscowość wygląda tak ,że Ciechocinek jest ładniejszy. JEdno z najbrzydszych uzdrowisk w jakim byłem . Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
agresywnychomik Opublikowano Wtorek o 12:41 Udostępnij Opublikowano Wtorek o 12:41 Mons mi się coś kojarzy jak przez mgle że spoko lokacja Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ignazz Opublikowano Wtorek o 12:47 Autor Udostępnij Opublikowano Wtorek o 12:47 3 godziny temu, ely3 napisał(a): Czasem nie ogarniam Twojej logiki. ja za to ogarniam twój brak wiedzy ;)))) Cała administracja UE: ok. 60 tys. urzędników i pracowników Sama Komisja Europejska (głównie Bruksela): ok. 32 tys. osób Zobacz ze większość „urzędników UE” siedzi w Brukseli, bo tam jest centrum decyzyjne. Bruksela to faktyczna „stolica UE”: Komisja Europejska: ~32 000 osób Rada UE + Rada Europejska: kilka tysięcy (np. sam sekretariat ~3100) Parlament Europejski (część prac + komisje) Łącznie w Brukseli pracuje kilkadziesiąt tysięcy urzędników UE (≈40–50 tys.) Strasburg ma zupełnie inną funkcję: odbywają się tam sesje plenarne Parlamentu Europejskiego nie ma stałej dużej administracji Dane: cały Parlament Europejski zatrudnia ok. 8400 pracowników + ~2000 asystentów ale: większość administracji jest w Luksemburgu praca bieżąca (komisje, polityka) → Bruksela Strasburg → kilka dni w miesiącu (sesje) W Strasburgu nie ma stałej dużej liczby urzędników – pojawiają się rotacyjnie (posłowie + personel na sesje). Więc zupełnie inny charakter miast i przyczyny drożyzny. Ogólnie jest to rozdzielenie miejsc kosztowym kaprysem. Ogólnie bez sensu są te symboliczne wyjazdowe sesje. Pod kurvienie się poza miejscem zamieszkania aby na żonę nie wpaść. Nikt tego nie podnosi ani krytykuje. Przepalanie kasy. Podczas każdej sesji plenarnej (raz w miesiącu, zwykle 4 dni): do Strasburga przenosi się kilka tysięcy osób jednocześnie: 705 europosłów tysiące asystentów i urzędników tłumacze, obsługa techniczna, ochrona dodatkowo urzędnicy Komisji i Rady Szacunek: ok. 3 000 – 5 000 osób miesięcznie W skali roku oznacza to dziesiątki tysięcy podróży służbowych Parlament pracuje na co dzień w Brukseli raz w miesiącu wszyscy „pakują się” i jadą ~350–450 km do Strasburga przewożone są też dokumenty, sprzęt i całe zaplecze logistyczne To coś w rodzaju regularnej „przeprowadzki instytucji” co miesiąc Koszty tej „dwusiedzibowości” Różne źródła podają nieco inne liczby (zależnie od metodologii), ale rząd wielkości jest bardzo stabilny: ~114 mln € rocznie – konserwatywne wyliczenia ~180 mln € rocznie – szerokie koszty systemu ~200 mln € rocznie – często podawany poziom polityczny Wniosek: realny koszt: ~100–200 mln € rocznie Najlepszy jest koszt emisji CO2 Plus utrzymanie dodatkowych nieruchomości na parę dni. Po co? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ely3 Opublikowano Wtorek o 14:32 Udostępnij Opublikowano Wtorek o 14:32 Powtórze - moze sobie być tam i milion urzędników. To nie ma żadnego wpływu na to jak oceniam Brukselę. I większosć ludzi któych ja znam nawet Belgów nie ocenia żle tego miasta bo urzędnicy tylko po prostu tam poza głównym placem jest niewiele atrakcyjnych rzeczy Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się