Skocz do zawartości

LeBron vs Jordan - tak na poważnie


BMF

Ignorując pierścienie i zespołowe osiągnięcia, lepszy był  

187 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Ignorując pierścienie i zespołowe osiągnięcia, lepszy był



Rekomendowane odpowiedzi

11 minut temu, P_M napisał(a):

I gdyby od początku grał w zachodniej to tytułów byłoby mniej?

Gdyby młody LeBron trafił na Zachód - gdzie grała zdecydowana większość talentu NBA - to przede wszystkim jest duża szansa, że grałby w lepszych teamach niż grał, wystarczy sobie zrobić w głowie symulację i wstawić go w miejsce Duncana albo Bryanta albo Curry'ego albo nawet Magica (wtedy Zachód był słaby, ale Lakers). 

Zresztą, dobrze to nawet widać po samym pobycie w Lakers, gdzie na tym mitycznym Zachodzie w wieku 35 lat wygrał zdecydowanie najłatwiejszy tytuł w karierze z 1 seeda, a potem jeszcze dostał Doncicia w prime, tylko niestety poszedł tam w wieku emerytalnym. Przez 10 lat prime w Cavs zrobił 5 finałów - 5 razy był underdogiem - przez resztę sezonów jego sidekickiem był Mo Williams/Ilgauskas, fakty, nie opinia. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, BMeF napisał(a):

Gdyby młody LeBron trafił na Zachód - gdzie grała zdecydowana większość talentu NBA - to przede wszystkim jest duża szansa, że grałby w lepszych teamach niż grał, wystarczy sobie zrobić w głowie symulację i wstawić go w miejsce Duncana albo Bryanta albo Curry'ego albo nawet Magica (wtedy Zachód był słaby, ale Lakers). 

Zresztą, dobrze to nawet widać po samym pobycie w Lakers, gdzie na tym mitycznym Zachodzie w wieku 35 lat wygrał zdecydowanie najłatwiejszy tytuł w karierze z 1 seeda, a potem jeszcze dostał Doncicia w prime, tylko niestety poszedł tam w wieku emerytalnym. Przez 10 lat prime w Cavs zrobił 5 finałów - 5 razy był underdogiem - przez resztę sezonów jego sidekickiem był Mo Williams/Ilgauskas, fakty, nie opinia. 

 

2 godziny temu, Denis Bad Boy Załęcki napisał(a):

Myślę że trudniej byłoby mu regularnie pokonywać 3 drużyny z zachodu i jedną ze wschodu niż 3 drużyny ze wschodu i (czasami) jedną z zachodu 

Obaj mnie nie przekonujecie xD 😂 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

53 minuty temu, P_M napisał(a):

Obaj mnie nie przekonujecie xD 😂 

LeBron ma 87 lat, jak ktoś go nie lubi to go nie polubi, jak ktoś go lubi to go nie odlubi. Ciężko kogokolwiek przekonywać.

Argument z konferencjami zawsze był bez sensu, bo Zachód jest lepszy, bo ma lepsze organizacje, więc granie na Zachodzie daje większe szanse na granie w lepszym teamie. Zresztą, tu trzeba analizy na poziomie 'nie jestem upośledzony', że jeśli Kareem ma 6 tytułów, Magic i Duncan mają 5 tytułów, Bryant ma 5 tytułów, Curry i Shaq mają 4 tytuły - a LeBron był chyba jednak od nich trochę lepszy i/lub miał trochę dłuższe prime (no gorszy nie był), a wygrał 4 tytuły, to niekoniecznie jest to zasługa konferencji.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

57 minut temu, BMeF napisał(a):

LeBron ma 87 lat, jak ktoś go nie lubi to go nie polubi, jak ktoś go lubi to go nie odlubi. Ciężko kogokolwiek przekonywać.

Argument z konferencjami zawsze był bez sensu, bo Zachód jest lepszy, bo ma lepsze organizacje, więc granie na Zachodzie daje większe szanse na granie w lepszym teamie. Zresztą, tu trzeba analizy na poziomie 'nie jestem upośledzony', że jeśli Kareem ma 6 tytułów, Magic i Duncan mają 5 tytułów, Bryant ma 5 tytułów, Curry i Shaq mają 4 tytuły - a LeBron był chyba jednak od nich trochę lepszy i/lub miał trochę dłuższe prime (no gorszy nie był), a wygrał 4 tytuły, to niekoniecznie jest to zasługa konferencji.

tak tylko raczej szanse na bycie w dobrym teamie wydaje mi sie ze bylyby mniejsze niz szanse na granie przeciwko lepszym teamom

a nawet jakbys gral w lepszym teamie to dalej musisz pokonac wiecej dobrych teamow niz na wschodzie right?

Players with most playoff series won against 50-win teams

nie wiem czy to legitne czemu tu jest draymond a steph nie ?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, Kubbas napisał(a):

a nawet jakbys gral w lepszym teamie to dalej musisz pokonac wiecej dobrych teamow niz na wschodzie right?

Musisz, ale tytuł ostatecznie wygrywa najlepszy team, a granie dla Spurs/Lakers/Warriors/OKC i Spurs teraz daje w XXI wieku dużo większe szanse na granie dla najlepszego teamu, nawet jak po drodze masz cięższą drabinkę.

Duncan zagrał 6 razy w finale - 5 razy był faworytem u buków - wygrał 5 tytułów, LeBron zagrał 10 razy w finale - 3 razy był faworytem wg oddsów - wygrał 4 tytuły, Curry 6 razy grał w finale - 6 razy był faworytem u buków, wygrał 4 tytuły.

Więc to, że LeBron spędził większość prime w wieku 20-26; 30-33 w Cleveland, które niby zrobiło 5 razy finałów, ale ani razu nie było faworytem w finałach, to dosyć fatalny handicap. Zresztą, tak jak wspomniałem, 35-letni LeBron miał rok prime-grania w Lakers w mocnym teamie i wygrał zdecydowanie najłatwiejszy tytuł w karierze, bo decydujące jest czy masz lepszy team od innych, a nie konferencja.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

21 minut temu, BMeF napisał(a):

LeBron zagrał 10 razy w finale - 3 razy był faworytem wg oddsów - wygrał 4 tytuły,

Realnie to był faworytem cztery razy, raz był lekkim underdogiem (2014) a 5 razy klasycznym underdogiem.

W 2012 roku była trochę specyficzna sytuacja, bo Bosh miał uraz w trakcie play-off, w ECF wyglądał tak sobie i było trochę znaków zapytania związanych z jego występem w finale. Ta niepewność powodowała, że na faworyta zaczęli wyglądać Tunder. Ostatecznie jednak wyszło, że Bosh na ten finał całkiem dobrze się wykurował, zrobił 15-9 a Heat dość łatwo wygrali. Trudno zatem uznać, że LeBron pokonał wtedy faworyzowaną drużynę. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, P_M napisał(a):

Czyli uważacie, że weryfikacja w finałach NBA i 4 tytuły przeciwko drużynom z zachodniej konferencji nic nie znaczą?

I gdyby od początku grał w zachodniej to tytułów byłoby mniej?

15 sezonów i 1 mistrzostwo.

Podobno Hedo się o niego pytał. 

2 godziny temu, BMeF napisał(a):

Argument z konferencjami zawsze był bez sensu

Dla ciebie wiele argumentów, których nie potrafisz obalić jest bez sensu, za to z sensem była twoja twórczość w wątku głównym, gdzie robiłeś wielokrotnie fikołki i tworząc naciągane dane. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

27 minut temu, Życie_to_mem napisał(a):

Realnie to był faworytem cztery razy, raz był lekkim underdogiem (2014) a 5 razy klasycznym underdogiem.

W 2012 roku była trochę specyficzna sytuacja, bo Bosh miał uraz w trakcie play-off, w ECF wyglądał tak sobie i było trochę znaków zapytania związanych z jego występem w finale. Ta niepewność powodowała, że na faworyta zaczęli wyglądać Tunder. Ostatecznie jednak wyszło, że Bosh na ten finał całkiem dobrze się wykurował, zrobił 15-9 a Heat dość łatwo wygrali. Trudno zatem uznać, że LeBron pokonał wtedy faworyzowaną drużynę. 

Nom, LeBron wygrał tyle ile miał wygrać, pisałem ostatnio, że raz ruski rok ktoś wygra coś czego nie powinien wygrać, reszta to już kwestia okoliczności.

Tak ogólnie szkoda tych sezonów 05-10 i 15, 17-18, tam było 0 szans na tituli, a te sezony 17-18 kosmiczny poziom, w 15 do klepnięcia byłby Curry z podobnym teamem, w 2008 bliskie 7 meczów z Celtics z nieporównywalnie gorszym teamem, w 2009 hardkorowa seria z Magic na nic, te sezony 05-06 na jakieś wyżebrane tytuły gdyby np. miał obok prime Shaqa.

Nie można mieć oczywiście idealnych warunków całą karierę, ale Bryant i Magic dostali za młodu prime Shaqa/Kareema, Duncan i Kareem dostali na emeryturze bonusowe tytuły - a tutaj ani to, ani to, i jest 4. 

Teraz, Tomek napisał(a):

Rozumiem jak przegrali 3-1 z teamem Lebrona, ale w której drugiej sytuacji byli faworytem i przegrali?

Raptors 2019. Nie jego wina rzecz jasna, tak jak wyżej, powinien mieć Steph 4-5 tytułów z tego co dostał i ma. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

20 minut temu, Życie_to_mem napisał(a):

W 2019 roku.

Połamanie się 2 i 3 najważniejszego zawodnika nie robi tu różnicy? 😁

 

@BMeF właśnie o to mi chodziło, przed finałem byli faworytem, ale to co się zadziało dalej niestety wypaczyło wynik.

Swoją drogą, to przynajmniej Toronto opłaciło się wypozyczenie Kawhaja 😄

 

Edytowane przez Tomek
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

19 minut temu, BMeF napisał(a):

Nie można mieć oczywiście idealnych warunków całą karierę, ale Bryant i Magic dostali za młodu prime Shaqa/Kareema, Duncan i Kareem dostali na emeryturze bonusowe tytuły - a tutaj ani to, ani to, i jest 4. 

Ani Duncan ani Bryant nie dostali dwóch superstarow w prime w postaci Bosha i Wade'a jednocześnie.

Przecież sam Bosh i Wade mogliby być porównywalnym duetem do Bryant Gasol.

Z resztą pre Lakers Gasol był chyba gorzej oceniany niż Bosh.

A mistrzowski peak Wade z PO, to też czasami miał tu wyższą ocenę niż występy Kobego.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

14 minut temu, Tomek napisał(a):

Połamanie się 2 i 3 najważniejszego zawodnika nie robi tu różnicy? 😁

Warriors bez Duranta dość łatwo wygrali WCF i dlatego postrzegano ich jako faworytów serii z Raptors. 

14 minut temu, P_M napisał(a):

Ani Duncan ani Bryant nie dostali dwóch superstarow w prime w postaci Bosha i Wade'a jednocześnie.

Przecież sam Bosh i Wade mogliby być porównywalnym duetem do Bryant Gasol.

Z resztą pre Lakers Gasol był chyba gorzej oceniany niż Bosh.

A mistrzowski peak Wade z PO, to też czasami miał tu wyższą ocenę niż występy Kobego.

Bosh nie był żadnych superstarem. On przecież nigdy nie wygrał serii w play-off przed dołączeniem do Miami i uzbierał tylko jedną nominację do All-NBA Teams.

Wade miał mocny peak ale przez kontuzje dość szybko spadł do poziomu solidnego all-stara.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Życie_to_mem napisał(a):

T-Mac robił jordanowskie liczby i przegrywał z całkiem mocnymi teamami po wyrównanych seriach. O Boshu tego powiedzieć nie można. :) 

Cytat

Yes, Chris Bosh was considered a superstar during his seven seasons (2003–2010) with the Toronto Raptors. As the franchise cornerstone following Vince Carter's departure, he was a perennial All-Star, the team's leading scorer, and was widely recognized as one of the elite power forwards in the NBA before joining the Miami Heat. 

 

Wikipedia

 +2

Superstar Status in Toronto

Accolades: Bosh was named an All-Star in five consecutive seasons (2006–2010) while playing for the Raptors.

Performance: He was a consistent 20+ point and 10+ rebound threat, peaking in his final season with Toronto (2009-10) by averaging over 24 points and 10 rebounds per game.

Franchise Impact: As a 2003 draft pick, Bosh quickly became the face of the franchise, carrying the team to their first-ever division title and a 3-seed in the 2006-07 playoffs.

Elite Standing: He was widely recognized as an elite power forward, though often compared to a stacked Western Conference lineup (Duncan, Nowitzki, Garnett). 

 

Reddit

·r/nba

 +4

Internet mówi, że Bosh był superstarem.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.