Skocz do zawartości

Polityka w Polsce


Borys

Rekomendowane odpowiedzi

Godzinę temu, fluber napisał(a):

https://www.rmf24.pl/fakty/polityka/news-sad-uchylil-decyzje-ws-doprowadzenia-ziobry-byly-minister-mo,nIdn,1023729

Ziobro dostający odszkodowanie to byłaby zabawna puenta tej całej historii 

Wynik był do przewidzenia, no ale ważniejsza była szopka, za którą ewentualnie zapłacą podatnicy. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja tam już nie mam złudzeń co do tego, że nasze sądownictwo rozjebane przez jednych i drugich to jest jedna wielka kompromitacja z tendencją znizkową. Sam ostatnio uczestniczyłem w rozprawie, gdzie pracownik mnie (moją firmę) pozwał do sądu pracy (bezzasadnie, ot chciał wymusić odszkodowanie na odchodne, a że w sądzie pracy nie ponosi pracownik kosztów, to sobie pozwolił na taki manewr). Ale do meritum:

- sąd już na wstępnym etapie powinien był odrzucić Wniosek (był niekompletny, bezzasadny, bez dowodów itd.), ale tego nie zrobił - a jedynie pouczył byłego pracownika o tym, że nie może tak robić i.. dał mu szansę na "uzupełnienie"

- w wyniku tego, ja dostałem te bezzasadne i niekompletne wypociny i musiałem wziąć prawnika, żeby przygotował "profesjonalna odpowiedź" za $

- w wyniku jego pisma sąd odrzucił wszelkie roszczenia byłego pracownika, choć prawnik tak naprawdę napisał to co... sąd już wiedział i o czym pouczył stronne Pozywającą.

- nie zmieniło to faktu, że i tak musiała odbyć sie rozprawa, bo jednym z elementów sporu było to czy jego umowa zlecenie była umową o pracę i czy aby nie będę musiał wystawić świadectwa pracy (nic innego nie było już przedmiotem)

- musiałem stawić się wraz z 3 pracownikami (jego przełożony, kadrowa i księgowa) 2 x w sądzie, gdzie za każdym razem na rozprawę przeznaczono 2h i poza Sędzią, protokolantem muszą byc jeszcze 2 ławnicy...

- za pierwszy razem nie stawił się Pozywający więc Sędzia zrobiła odroczenie (czy jak o się nazywa fachowo na 3 m-ce) z próbą podjęcia powiadomienia jeszcze raz Pozywającego (który miał to w dupie, bo wiedział, że nic nie dostanie już i nawet nie odbierał korespondencji)

- za drugim ta sama sytuacja i... Sędzia proponuje zawieszenie na 3 m-ce z automatycznym umorzeniem na koniec okresu, byleby nie kontynuować rozprawy i nie musieć napisać kilku stron uzasadnienia wyroku na moją korzyść. Co więcej robi to tak, żeby dać mi do zrozumienia, że po co to robić - jeszcze coś znajdzie przeciwko mnie... No tak się wkurwiłem w sądzie, że musiał mnie adwokat uspakajać, żebym jej nie naubliżał.

Nie dość, że trace kasę na prawnika, czas na jeżdżenie i siedzenie w sądzie, muszę płacić pracownikom za jeżdżenie do tego sądu, bo tej Ku..wie na początku nie chciało się przysiąść 30 min na wykonanie jej zasranej pracy i napisanie odrzucenia jego pozwu, to jeszcze na koniec mi proponuje, żebym nie chciał kontynuować rozprawy, bo po co ma ona pracować. 

Nic się nie zmieni w tym kraju z takimi sądami, sędziami biorącymi po 20k c*** wie za co i pierdolniętymi nieudacznikami politykami. Nic. Bo skoro nie potrafią tak banalnych rzeczy ogarnąć, to jakim cudem oni skażą jakiś Ziobrów, Giertychów, Mateckich, Nowaków czy innych c***opląsów. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.