Skocz do zawartości

Polityka w Polsce


Borys

Rekomendowane odpowiedzi

20 minut temu, ely3 napisał(a):

I w ogóle z takich badań wynika ,że ludzie z dużych miast gdzie migrantów jest najwięcej mają raczej pozytywne nastawienie do nich a ci z prowinicji bardzo negatywne choć ani nie walcza z nimi na rynku pracy a rzadziej mają z nimi kontakt

Czyli jak ktos jest biedny i wykonuje proste prace nie ma prawa byc niezadowolony z masowego naplywu ludzi do wykonywania jego pracy, obnizajac standardy i stawki?

Ci z duzych miast zorientuja sie ostatni, dopiero jak zobacza jak obrotni (tu mowie pozytywnie) sa ci Ukraincy.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Teraz, memento1984 napisał(a):

Czyli jak ktos jest biedny i wykonuje proste prace nie ma prawa byc niezadowolony z masowego naplywu ludzi do wykonywania jego pracy, obnizajac standardy i stawki?

A gdzie napisałem ,że nie może być? Ja tylko piszę ,że najbardziej niechętni są ludzie którzy mają najmniejszy kontakt z migrantami

Ale jedną rzecz to sobie powiedzmy. Nie wiem jak to jest w małych ośrodkach na Wschodzie Polski ale w dużych miastach czy ogólnie Zachodzi migranci często wykonują pracę której Polacy nie chca robić. Taki Uber to nie wiem czy by istniał bez migrantów obecnie

A w przemyśle większość firm płaci te same stawki Polakom i migrantom . W usługach jest inaczej choć w Biedronkach i tego typu sieciach stawki też sa takie same więc tu nie o dumping cenowy chodzi. Bezrobocie jest niskie i te luki wypełnia migracja

To zresztą było też widać w Brexicie który spowodował odpływ migracji z Europy Wschodniej ale nie sprawił ,że te prace zaczęli wykonywac Brytyjczycy tylko dośc szybko zaczęsto ściagąc migrantów z Afryki Karaibów czy Indii bo ktoś to musi wykonywać. I chyba teraz mają jeszcze więcej migrantów niż przed Brexitem ( ale tu nie pamiętam tak na 100%)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

20 minut temu, ely3 napisał(a):

 

Ale jedną rzecz to sobie powiedzmy. Nie wiem jak to jest w małych ośrodkach na Wschodzie Polski ale w dużych miastach czy ogólnie Zachodzi migranci często wykonują pracę której Polacy nie chca robić. Taki Uber to nie wiem czy by istniał bez migrantów obecnie

A w przemyśle większość firm płaci te same stawki Polakom i migrantom . W usługach jest inaczej choć w Biedronkach i tego typu sieciach stawki też sa takie same więc tu nie o dumping cenowy chodzi. Bezrobocie jest niskie i te luki wypełnia migracja

 

Znowu widzisz perspektywę Poznaniow tego kraju, nie zwracając uwagi na małe miasta i wsie, gdzie bezrobocie wynosi ponad 10 procent tylko dlatego, że 80 procent młodych wyjechało do tychże Poznaniow lub ich obwarzanków. Myślisz, że jaki procent Ukraińców chciałby biegać 9km w jedną stronę do pracy?

Godzinę temu, ely3 napisał(a):

No ale ja to wiem ale pytanie brzmi czemu uważasz ,że większość jest przeciw skoro nie potrafisz wykazać żadnego badanie które to potwierdza?

Czy masz jakiś sondaż w którym ponad 50% wyraża niechęć do Ukraińców

Takiego sondażu nie ma, ale wskazuję, że rok temu 38 procent osób wyrażało niechęć przy 30 procentach wyrażających sympatię, gdy jednocześnie 70 procent było za przyjmowaniem uchodźców z terenów wojennych. Teraz gdy z tych 70 zrobiło się 48 uważam, że z tych 38 rok temu spokojnie zrobiło się ponad 50.

Zresztą to działa w dwie strony:

Poziom sympatii Ukraińców do Polski i Polaków spadł z 83 proc. w 2022 roku do 41 proc. - wynika z badań ukraińskiej pracowni Info Sapiens na zlecenie Centrum Mieroszewskiego. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

GUS niedawno podał, że wedle stanu na koniec kwietnia br. (to są najnowsze dostępne dane) pracę w Polsce wykonywało 1 mln 77,3 tys. cudzoziemców – o 5,5 proc. więcej niż rok wcześniej. 

Było to jeszcze przed największą skalą zwolnień z pracy w Polsce, choć już przy rosnących problemach z zatrudnieniem. Tymczasem od tamtej pory bezrobocie rośnie właściwie nieprzerwanie. W ciągu roku wzrosło z poziomu 5 do 5,6%. Nawiasem mówiąc, migranci stanowią obecnie właśnie około 6% ogółu siły roboczej w Polsce. W ciągu roku dodatkowe grube tysiące osób zostało bez pracy, nie licząc tych, którzy zatrudnienia nie mieli wcześniej. Łącznie w Polsce nie ma pracy ponad 800 tysięcy osób, w większości mowa o osobach chętnych czy zmuszonych sytuacją bytową do jej wykonywania. Trwa obecnie niewidziana od lat fala zwolnień grupowych, likwidacji przemysłu, dewastowania zarówno "starej" substancji wytwórczej na prowincji (przemysł energochłonny), jak i uderzania w rzekomo rozwojowo-nowoczesne "usługi" typu wklepywanie czegoś do excela czy siedzenie na słuchawce. Są już dziesiątki analiz pokazujących, że jest mniej wolnych miejsc pracy, dłuższe szukanie pracy, problemy z jej znalezieniem, że bezrobocie wśród młodych wynosi ponad 13%, a w skali kraju znacznie przybywa powiatów z bezrobociem powyżej 10%. 

W tym czasie słyszymy, że "brakuje rąk do pracy". Nie brakuje. Brakuje ich czasami tam, gdzie biznesowi jest wygodniej działać i nie musi inwestować tam, gdzie są zasoby siły roboczej. Brakuje też tanich rąk do pracy byle jak wynagradzanej i fatalnie zorganizowanej. 

Jaki z tym związek mają imigranci? "Zabierają pracę" – niekoniecznie dosłownie i wprost, ale owszem. Po pierwsze zmniejszają ogólny wolumen dostępnych miejsc pracy. Po drugie zwiększają konkurencję o istniejące miejsca pracy – nie tylko o samo ich zajmowanie, ale także o to, KTO je zajmie. Dla pracowników KAŻDE zwiększenie skali podaży pracy, wzrost liczbowy rezerwowej armii pracy – to zjawiska niekorzystne. Im więcej "pracodawca" "ma "chętnych na twoje miejsce", tym masz gorzej na rynku pracy. W tym przypadku ma w dodatku osoby tańsze, nastawione na zgodę na wyzysk, krótki pobyt zarobkowy itp. – aż 38% imigrantów w Polsce pracuje na umowie-zlecenie. Kogo wybierze "pracodawca": pracownika rodzimego, droższego, mniej zdesperowanego – czy przyjezdnego, który godzi się na gorsze warunki, a z umowy-zlecenie można go zwolnić pstryknięciem palcem? 

Mamy zatem rosnące bezrobocie i rosnący kłopot ze znalezieniem pracy. Szczególnie pracy dobrze zorganizowanej i dobrze płatnej. Presja płacowa i podwyżki płac też zresztą w ostatnich miesiącach mają tendencje malejące. Jak zwykle, gdy jest mniej pracy, a więcej chętnych ją wykonywać.

Co się dzieje, gdy rodzima klasa robotnicza ma się gorzej? Wrażliwcy ponoć lewicowi przyłączają się do chórku wywodów o tym, że "brakuje rąk do pracy", czyli żeby jeszcze bardziej zwiększyć  podaż imigranckiej pracy najemnej. Mówią też oni o tym, że imigracja korzystnie wpływa na PKB – przypomina mi się Leszek Balcerowicz ze swoich "najlepszych" lat, wtedy też wzrost PKB był wychwalany, choć dokoła rosły zastępy bezrobotnych. Co bardziej retorycznie sprytni z nich mówią, że trzeba dbać o prawa pracowników rodzimych i przyjezdnych, a wtedy ci drudzy nie będą wpływali źle na szanse zatrudnieniowe rodzimych. Otóż po pierwsze będą, bo każde zwiększanie podaży siły roboczej podkopuje sytuację pracowników. Po drugie dzieje się tak tym bardziej, gdy bezrobocie, jak obecnie, rośnie. A po trzecie jest to czysto teoretyczny frazes, z którego nic nie wynika w praktyce – w Polsce przez kilka dekad nie potrafiono zadbać o rzeczywistą ochronę rodzimych  pracowników najemnych, więc nie będzie teraz żadnej nagłej dbałości o prawa pracowników w ogóle, a tym bardziej tych przyjezdnych, z zasady skłonnych się godzić na więcej.

"Lewicowcy", którzy są za zwiększaniem skali imigracji zarobkowych, są za uderzaniem w krajowych pracowników. Czy z głupoty, czy z wyrachowania, czy doktrynerstwa – nie przesądzam. Wiem, że obiektywnie biorąc kopią oni polskiego pracownika w tyłek. Cieszą się z tego tylko kręgi biznesowe, którym zapewnia się taniego zdesperowanego przyjezdnego do zatrudnienia lub do wywierania presji na krajową siłę roboczą. Cieszą się także np. właściciele "mieszkań inwestycyjnych", bo przyjezdni muszą gdzieś mieszkać, więc biznes się kręci, hajs się robi, najmujący robią zyski lub spłacają kredyty właścicieli, więc ci drudzy mogą inwestować w kolejne lokale itd. 

Rodzima klasa robotnicza na tym nie zyskuje, ona na tym traci. Co w takiej sytuacji myśli ona o proimigracyjnej lewicy – łatwo się domyślić. Bez wikłania się w teorie o tym, że lud jest ciemny, faszystowski, zacofany i ksenofobiczny. Zresztą gdyby współcześni lewicowcy, wywodzący się w 95% ze świata próżniaczo-uprzywilejowanego, musieli na realnym rynku pracy konkurować z tańszymi przyjezdnymi, to jestem pewien, że nasi obecni wrażliwcy byliby wtedy w awangardzie ksenofobii. Dzisiaj mogą być wrażliwi, bo pracują w miejscach, którym imigracja nie zagraża: w mediach, na uczelniach, w "aktywizmie" tłustych grantów, na posadach u Tuska, w kumoterskim "sektorze kultury" itp. A może zróbmy eksperyment i na przykład ściągnijmy Hindusów do polskiej akademii? Będą tańsi, sprawnie wyrobią normy cytowań i publikacji, roczny limit godzin dydaktycznych machną na luzie w kwartał, językowo sobie poradzą w nowoczesnym świecie wiedzy i kompetencji. Albo ściągnijmy kogoś tańszego z Turcji czy Mołdawii do organizowania "festiwali kulturalnych"? Przy okazji przetestujemy otwartość serc naszej klasy paplającej w zderzeniu z realnym wyzwaniem, a nie z wzniosłymi teoriami. 

Zostawiając ten frazesowy światek na boku, nie ma żadnej korzyści z imigracji dla polskiej klasy ludowej. Można, od biedy, mówić, że "przecież my też wyjeżdżaliśmy" za pracą i chlebem. Tak, wyjeżdżaliśmy, dla setek tysięcy osób to była jedyna dostępna samoobrona materialno-bytowa. Ale po pierwsze rzecz nie w tym, żeby musieć wyjeżdżać. Po drugie wyjeżdżaliśmy do krajów znacznie bogatszych niż nasz. A po trzecie gdzie są granice tej nieustannej poniewierki setek tysięcy ludzi po całym świecie i co niby jest lewicowego w tym, że uczyniono z wymuszonych wędrówek ludów jedyny sposób na to, żeby te ludy miały na chleb; co jest lewicowego w tym, żeby kapitałowi hulającemu po świecie za wciąż rosnącymi zyskami podawać na tacy hulającą po świecie biedotę, dla której nie ma chleba w ojczyźnie i która w tejże ojczyźnie musi walczyć o chleb z biedotą napływową?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

38 minut temu, RappaR napisał(a):

.

Zostawiając ten frazesowy światek na boku, nie ma żadnej korzyści z imigracji dla polskiej klasy ludowej. Można, od biedy, mówić, że "przecież my też wyjeżdżaliśmy" za pracą i chlebem. Tak, wyjeżdżaliśmy, dla setek tysięcy osób to była jedyna dostępna samoobrona materialno-bytowa. Ale po pierwsze rzecz nie w tym, żeby musieć wyjeżdżać. Po drugie wyjeżdżaliśmy do krajów znacznie bogatszych niż nasz. A po trzecie gdzie są granice tej nieustannej poniewierki setek tysięcy ludzi po całym świecie i co niby jest lewicowego w tym, że uczyniono z wymuszonych wędrówek ludów jedyny sposób na to, żeby te ludy miały na chleb; co jest lewicowego w tym, żeby kapitałowi hulającemu po świecie za wciąż rosnącymi zyskami podawać na tacy hulającą po świecie biedotę, dla której nie ma chleba w ojczyźnie i która w tejże ojczyźnie musi walczyć o chleb z biedotą napływową?

Ogolnie git tylko po co "stygmatyzowac" lewicowy, prawicowy, serio to nic nie znaczace frazesy. Nie sadze zeby ktos o pogladach lewicowych byl za tym zeby imigranci byli eksploatowani za jeszcze bardziej g. grosz niz tubylcy

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, fluber napisał(a):

 Myślisz, że jaki procent Ukraińców chciałby biegać 9km w jedną stronę do pracy?

Ale cię boli 😂

Jaki % Ukr? Zapytaj chatgpt. Myślę, że spora część tych na Ukrainie wolałaby biegać do pracy w Polsce niż uciekać przed wojskowymi hyclami.

@ely3 imigranci na zachodzie nie chcą się teraz asymilować ponieważ są w większości konserwatystami.

Wy naprawdę myślicie, że w sprawie niechęci do Ukraińców czy innych imigrantów chodzi tylko i wyłącznie o strach przed zabraniem pracy?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, elwariato napisał(a):

Ogolnie git tylko po co "stygmatyzowac" lewicowy, prawicowy, serio to nic nie znaczace frazesy. Nie sadze zeby ktos o pogladach lewicowych byl za tym zeby imigranci byli eksploatowani za jeszcze bardziej g. grosz niz tubylcy

No to najpierw niech rozwiąże się problemy tubylców i potem się sprowadzi nowe 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, DLT_Braddock napisał(a):

Zmieniając temat.

Kilka tygodni temu na porodówce zmarła ciężarna kobieta. Kilka dni temu zgwałcono policjantkę na komendzie. Wczoraj zmarła kolejna ciężarna bo podano jej zly gaz w masce tlenowej.

@ely3 @jack piekło kobiet? Będzie organizowany wielki marsz? Czy ważniejszy los piesków?

Pierwsze słyszę poza policjantem a akurat moja opinia na temat tej służby jest niezmienna, większość z policjantów to debile. 

Byłem kiedyś na wiecu w obronie sądów. Było nawet spoko bo latem, sobota, ciepełko i spod gdańskiego sądu blisko na ul. Elektryków. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

42 minuty temu, jack napisał(a):

Pierwsze słyszę poza policjantem a 

Nie dziwię się wcale, że pierwszy raz o tym słyszysz.

Kierwa powinien podać się do dymisji. Pieprzy o działających procedurach a tak naprawdę sprawę nie wyciszono dzięki tej policjantce i grupie niższych stopniem policjantów. Dzięki ich uporowi gwałciciela zatrzymano........ po 12 godzinach.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

TABL. 15. DECYLE WYNAGRODZEŃ MIESIĘCZNYCH BRUTTO W GOSPODARCE NARODOWEJ WEDŁUG PŁCI W LIPCU 2025 R.
           
DECYL Ogółem Mężczyźni Kobiety    
w zł    
1 4666,00 4666,00 4666,00    
2 5066,64 4951,67 5192,26    
3 5771,38 5799,99 5757,04    
4 6491,00 6604,90 6384,45    
5  (mediana) 7246,64 7447,27 7067,51    
6 8152,92 8400,00 7917,48    
7 9195,30 9419,62 8988,00    
8 10786,48 11183,34 10451,82    
9 14000,00 14932,70 13147,08    

 


Świeże dane z Gusu. 

Ciekawie to wygląda w zestawieniu z :

https://serwisy.gazetaprawna.pl/pit/artykuly/10614853,drugi-prog-podatkowy-coraz-wiecej-polakow-zarabia-na-tyle-duzo-by-sie-w-nim-znalezc.html 

Skoro 10k brutto wystarczy by przekroczyć 2 próg, to wychodzi na to, że od 8 decyla w górę wszyscy już w drugim progu, czyli w ciągu roku z 7,6% urośnie do +20% podatników w II progu? Masakra...
 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

13 minut temu, P_M napisał(a):
TABL. 15. DECYLE WYNAGRODZEŃ MIESIĘCZNYCH BRUTTO W GOSPODARCE NARODOWEJ WEDŁUG PŁCI W LIPCU 2025 R.
           
DECYL Ogółem Mężczyźni Kobiety    
w zł    
1 4666,00 4666,00 4666,00    
2 5066,64 4951,67 5192,26    
3 5771,38 5799,99 5757,04    
4 6491,00 6604,90 6384,45    
5  (mediana) 7246,64 7447,27 7067,51    
6 8152,92 8400,00 7917,48    
7 9195,30 9419,62 8988,00    
8 10786,48 11183,34 10451,82    
9 14000,00 14932,70 13147,08    

 


Świeże dane z Gusu. 

Ciekawie to wygląda w zestawieniu z :

https://serwisy.gazetaprawna.pl/pit/artykuly/10614853,drugi-prog-podatkowy-coraz-wiecej-polakow-zarabia-na-tyle-duzo-by-sie-w-nim-znalezc.html 

Skoro 10k brutto wystarczy by przekroczyć 2 próg, to wychodzi na to, że od 8 decyla w górę wszyscy już w drugim progu, czyli w ciągu roku z 7,6% urośnie do +20% podatników w II progu? Masakra...
 

Nie, 10k brutto to za malo żeby wejść w 2 próg. Składka emerytalna, rentowa i chorobowa jest odliczana przy rozliczeniu. Musisz być powyżej 11900 żeby wejść w 2 próg 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

18 minut temu, DLT_Braddock napisał(a):

Ale ty jesteś zjebem

Ale to są fakty - czynniki ekonomiczne i historyczne to dwie główne przyczyny - Ukraińcy zabiorą 800+, pracę, miejsce w kolejce do lekarza, mieszkanie które bym chciał wynająć i do tego zrobiło Wołyń. To są najczęściej powtarzane argumenty.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

30 minut temu, fluber napisał(a):

Ale to są fakty - czynniki ekonomiczne i historyczne to dwie główne przyczyny - Ukraińcy zabiorą 800+, pracę, miejsce w kolejce do lekarza, mieszkanie które bym chciał wynająć i do tego zrobiło Wołyń. To są najczęściej powtarzane argumenty.

Zagłębiaj się dalej w demagogu i pracach "ekspertów" z Klubu Jagiellońskiego.

Dobrze że Nawrocki tę nową ustawę Tuska zawetował bo o tym co ma być prawdą decydowałyby właśnie eksperci z demagoga.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, DLT_Braddock napisał(a):

Zagłębiaj się dalej w demagogu i pracach "ekspertów" z Klubu Jagiellońskiego.

Dobrze że Nawrocki tę nową ustawę Tuska zawetował bo o tym co ma być prawdą decydowałyby właśnie eksperci z demagoga.

 Braun i konfederacja dosłownie dostosowują swoje programy pod nastroje społeczne, które wskazałem wyżej.


Konfederacja stoi na jasnym stanowisku, ani Ukraińcy, ani inni cudzoziemcy nie powinni otrzymywać w Polsce socjalu. Tymczasem 500+, 300+, kredyt 2%, kapitał rodzinny to są wszystko świadczenia finansowane z kieszeni polskich podatników. Ponadto Ukraińcy są uprzywilejowani jeżeli chodzi o wyrównanie do polskiej emerytury. Jedna odprowadzona w Polsce składka do ZUS, wystarczy, żeby Ukrainiec i Białorusin mógł otrzymywać polską minimalną emeryturę.

– Jest to atrakcyjny dla Ukraińców proceder, ponieważ na Ukrainie minimalna emerytura wynosi, w przeliczeniu na złotówki, około 300 zł, a średnia emerytura około 500 zł. Tymczasem od 1 marca w Polsce minimalna emerytura to 1580 zł. Czyli trzykrotnie wyższa od ukraińskiej średniej!

– Domagamy się tego, aby rząd Polski wypowiedział niekorzystną umowę z Ukrainą. Domagamy się także wyłączenia Ukraińców z polskiego systemu świadczeń socjalnych. (…)

– W pierwszej kolejności powinniśmy bronić interesu polskich podatników

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

58 minut temu, fluber napisał(a):

Ale to są fakty - czynniki ekonomiczne i historyczne to dwie główne przyczyny - Ukraińcy zabiorą 800+, pracę, miejsce w kolejce do lekarza, mieszkanie które bym chciał wynająć i do tego zrobiło Wołyń. To są najczęściej powtarzane argumenty.

Ale nie chronią przed straszeniem wpi****lem przez internet 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

32 minuty temu, fluber napisał(a):

 Braun i konfederacja dosłownie dostosowują swoje programy pod nastroje społeczne, które wskazałem wyżej.


Konfederacja stoi na jasnym stanowisku, ani Ukraińcy, ani inni cudzoziemcy nie powinni otrzymywać w Polsce socjalu. Tymczasem 500+, 300+, kredyt 2%, kapitał rodzinny to są wszystko świadczenia finansowane z kieszeni polskich podatników. Ponadto Ukraińcy są uprzywilejowani jeżeli chodzi o wyrównanie do polskiej emerytury. Jedna odprowadzona w Polsce składka do ZUS, wystarczy, żeby Ukrainiec i Białorusin mógł otrzymywać polską minimalną emeryturę.

– Jest to atrakcyjny dla Ukraińców proceder, ponieważ na Ukrainie minimalna emerytura wynosi, w przeliczeniu na złotówki, około 300 zł, a średnia emerytura około 500 zł. Tymczasem od 1 marca w Polsce minimalna emerytura to 1580 zł. Czyli trzykrotnie wyższa od ukraińskiej średniej!

– Domagamy się tego, aby rząd Polski wypowiedział niekorzystną umowę z Ukrainą. Domagamy się także wyłączenia Ukraińców z polskiego systemu świadczeń socjalnych. (…)

– W pierwszej kolejności powinniśmy bronić interesu polskich podatników

 

Tak, politycy dostosowują swoje programy pod nastroje społeczne dlatego Polacy najbardziej "pragną" legalnej aborcji, psów bez kagańców i zaimkowej rewolucji.

Zapomniałeś wcześniej dodać, że oprócz obawy o zabranie żarcia robolom, duży wpływ na także ruska dezinformacja.

A propo Ukraińców i twojej fobii, nie boisz się ukraińskich dzieci???

Edytowane przez DLT_Braddock
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, fluber napisał(a):

Znowu widzisz perspektywę Poznaniow tego kraju, nie zwracając uwagi na małe miasta i wsie, gdzie bezrobocie wynosi ponad 10 procent tylko dlatego, że 80 procent młodych wyjechało do tychże Poznaniow lub ich obwarzanków. Myślisz, że jaki procent Ukraińców chciałby biegać 9km w jedną stronę do pracy?

MAm wrażenie ,że ja mówię o jabłłkach a Ty o gruszkach.. Wg oficjalnych danych w Wielkopolsce pracuje więcej Ukraińców niż na  Podkarpaciu ,Świetojrzyskim, Lubelszczyżnie Podlasiu i Warmii z Mazurami razem wziętymi i to o 20% więcej niż w tych 5 województwach razem wziętych. A jak myślisz gdzie ludzie sa przeciwni Ukraińcom? Tam gdzie oni sa w dużej ilosci czyli Wielkopolsce albo Dolnym Śląsku czy tam gdzie pracuje ich stosunkowo mało? Imigranci co do zasady jadą tam gdzie jest praca 

Dlatego ci pisze ,że największy opór i niechęc do Ukraińców rośnie w tych rejonach gdzie tak naprawde ich nie ma za dużo. .

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, RappaR napisał(a):

No to najpierw niech rozwiąże się problemy tubylców i potem się sprowadzi nowe 

A widzisz,  a komu zalezy aby koszta pracownicze byly jak najniższe, bankowo nie tym co to jakies szeroko rozumiane poglady lewicowe reprezentuja, raczej tym "porzadnym" prawilnym kapizdytalistom

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.