Koelner Opublikowano 12 Października Udostępnij Opublikowano 12 Października 22 godziny temu, julekstep napisał(a): TO JUŻ JUTRO usuń ten filmik bo będziesz miał wjazd na chatę od tuseka Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
elwariato Opublikowano 12 Października Udostępnij Opublikowano 12 Października 2 godziny temu, Koelner napisał(a): usuń ten filmik bo będziesz miał wjazd na chatę od tuseka Powie ze corka wrzuciła i ja zamkną Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Alonzo Opublikowano Środa o 11:46 Udostępnij Opublikowano Środa o 11:46 Ruszamy z nowym projektem BeGM, ale na bazie AI, które decyduje o FA i bilansach. Rozdysponowujemy rl teamy z graczami i pickami, które mają w rl na tu i teraz. @Reikai jest moderatorem. Z połowa naszych z simki wybrała już, albo właśnie to robi - swoje teamy. Jak jest ktoś z Was jeszcze chętny żeby dołączyć, to dajcie znać. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
matiwrona Opublikowano Środa o 12:37 Udostępnij Opublikowano Środa o 12:37 51 minut temu, Alonzo napisał(a): Ruszamy z nowym projektem BeGM, ale na bazie AI, które decyduje o FA i bilansach. Rozdysponowujemy rl teamy z graczami i pickami, które mają w rl na tu i teraz. @Reikai jest moderatorem. Z połowa naszych z simki wybrała już, albo właśnie to robi - swoje teamy. Jak jest ktoś z Was jeszcze chętny żeby dołączyć, to dajcie znać. Napisz na pw może po gram Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Cichy Opublikowano Środa o 12:50 Udostępnij Opublikowano Środa o 12:50 Godzinę temu, Alonzo napisał(a): ale na bazie AI nie na bazie a AI tylko na skryptach napisanych przy pomocy AI z tego co zrozumialem Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
profesora Opublikowano Środa o 12:55 Udostępnij Opublikowano Środa o 12:55 Brzmi to fajnie więc polecam Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Alonzo Opublikowano Środa o 13:06 Udostępnij Opublikowano Środa o 13:06 @Koelner dawaj;) Nie sądziłem, że to jeszcze przy BeGM powiem - ale zaraz się mogą drużyny do przejęcia skończyć Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Koelner Opublikowano Środa o 13:07 Udostępnij Opublikowano Środa o 13:07 jak @julekstep dołączy to tak, on jedyny mnie nakręca i daje funu Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Alonzo Opublikowano Środa o 13:09 Udostępnij Opublikowano Środa o 13:09 @julekstep Nie daj się prosić Cichy już Tobie chyba Nuggets podjaniepawlił;) Qcin będzie prowadził Jazz @elwariato - Indiana z Halim jest jeszcze cały czas wolna;) Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
julekstep Opublikowano 15 godzin temu Udostępnij Opublikowano 15 godzin temu Dziękujemy @Krzemo za lata komiszowania (serio strzelam że około 30 sezonów było w tej roli) i życzymy powodzenia na nowej simkowej drodze full-time tankera! W związku z powyższym @profesora na czas nieokreślony będzie nas wspierać z porannymi simkami (ale nie zostaje oficjalnie komiszem, 2 głosy w jednym 'householdzie' byłyby zagrożeniem dla dyktatury!) Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Koelner Opublikowano 15 godzin temu Udostępnij Opublikowano 15 godzin temu nadchodzi czas monarchii oświeconej Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Alonzo Opublikowano 14 godzin temu Udostępnij Opublikowano 14 godzin temu 15 minut temu, Koelner napisał(a): nadchodzi czas monarchii oświeconej Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Koelner Opublikowano 14 godzin temu Udostępnij Opublikowano 14 godzin temu 35 minut temu, Alonzo napisał(a): czarna kozaczki Asi Brodzik tylko pamietam Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Alonzo Opublikowano 13 godzin temu Udostępnij Opublikowano 13 godzin temu 22 minuty temu, Koelner napisał(a): czarna kozaczki Asi Brodzik tylko pamietam Myślałem, ze nawiązujesz do 19 Południka z monarchią oświecona;) Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. MarcusCamby Opublikowano 6 godzin temu Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Udostępnij Opublikowano 6 godzin temu Za dwie godziny ruszy sezon, więc jako przedsmak przypominam moją pracę na temat chłopaków z draftu. Od dawna myślałem, by zebrać to w jedno miejsce, bo lubię wracać do tej serii. Spora część z Nich to już znaczące postacie ligi, także można porównywać sobie to co pisałem z tym co z Nich wyrosło w simkowej rzeczywistości Joe Fulks - Największa gwiazda lat 40 rodzącej się potęgi NBA, można się sprzeczać czy najlepszy koszykarz tamtych czasów, bo to nie NBA była wtedy ligą skupiającą najlepszych zawodników, lecz organizacja NBL, a wykluczenia rasowe ograniczyły też świetne nazwiska z organizacji Rens. Fulks był bestią ofensywną, rzucał średnio 6-7 punktów więcej niż jego najlepsi rywale, dlatego nazywany Babe Ruthem koszykówki czy później Chambarleinem swojej ery. Po dołączeniu Mikana potrafił nawiązać z Nim w ataku równorzędne pojedynki. Będąc już za mocną górką w 52 roku (najgorszy WS ligi) otrzymał nominacje do ASG jako splendor i uznanie w jego rozwój ligi. To nie on był innowatorem jumpshotu, ale spopularyzował go jako pierwszy superstar. Dwukrotny najlepszy strzelec ligi i jednokrotny mistrz ligi. Paul Seymour - Wchodził do ligi NBL mając zaledwie 17 lat i do czasów nowożytnych był najmłodszym koszykarzem w historii, który debiutował w zawodowych ligach koszykówki. W NBA jego gwiazda zaczęła błyszczeć w wieku 24 lat, gdzie doczekał się trzykrotnej nominacji do ASG, dwa razy wyboru do 2nd all-team i mistrzostwa ligi z National Syracuse (dzisiejsi Sixers). Znany był jako świetny obrońca i bardzo dobry kreator. Gracz na poziomie TOP30 lat pięćdziesiątych. Ksywka "Iron Man" budzi w obecnych czasach jeszcze większy entuzjazm i skojarzenia, które oddają jego nieustępliwy styl gry. Harry Gallatin - To już jedna z największych ikon lat 50 i TOP10 swojej dekady. Zawodnik o żelaznym zdrowiu i niesamowitej kondycji i wytrzymałości. Rozegrał 682 mecze z rzędu i przez dziewięć sezonów nie opuścił, ani jednego spotkania. Mimo średnich warunków fizycznych był jednym z najlepszych zbierających swojej ery, utożsamiany jako gracz który zrewolucjonizował grę box-out, zastawianie się pod koszem i nadał nową rolę dla pozycji silnych skrzydłowych. 7-krotny all-star, dwukrotnie wybierany do all-team i od 1991 umieszczony jako Hall of Famer. Stan Miasek - Prawdopodobnie najbardziej versality zawodnik tamtych czasów, bo grał na obu pozycjach skrzydłowego, a także center co w czasach, gdy zawodnicy byli przypisani do jednej pozycji było dużym ewenementem. Ustawienia z Nim w roli centra są nazywane "early small ball". Był bardzo twardo grającym obrońcą, zawadiaką wyróżniającym się rekordową ilością fauli. Zdecydowanie lepiej odnajdywał się w koszykówce lat 40, gdzie miał status bardzo wartościowego two-way playera. W latach 50 jego impact znacząco spadł. Max Zaslofsky - Jego nagroda dla najlepszego strzelca ligi w wieku 22 lat była niepobita, aż do 2010 gdy dokonał tego Kevin Durant. Uznawany za najlepszego SG lat 40, jednak nie pracował nad zmianą techniki rzutu, pozostając przy dobrze wypracowanym schemacie rzutu oburącz z miejsca. Powoli nowa ilość talentu w lidze plus lepsza technika rzutu jaką jest jumpshot zaczęła go spychać z roli TOP10 do solidnego TOP50 przyszłej dekady. Jako młody zawodnik był już uczestnikiem all-star i all-team. Simka daje mu drugą szansę na zostanie kimś więcej w ataku, bo potencjał miał ogromny. Fred Scolari - "Fat Freddie" czyli niski grubasek ślepy na jedno oko i niesłyszący na jedno ucho. Mimo niższego potencjału niż Max Zaslofsky zanotował bardziej imponujące longevity, dzięki swojej pracowitości i dużemu BBIQ. Kiedy liga była już dużo bardziej profesjonalna i posiadała więcej talentu mając 29 i 30 lat notował nominacje do all-star game. Wchodząc do ligi z Fulksem byli w tym samym wieku, obaj byli początkowi gwiazdami ligi i uczestnikami all-nba, ale kiedy nawet taki superstar jak Joe był za górką, on wciąż dawał bardzo mocny impact. Inteligencja i determinacja pozwoliła mu zostać bardzo ważną pozostać ligi przez całą karierę. Uznawany za pionierów wymuszania faulów i floppingu. Ulubieniec kibiców, którego kariera mocno nasuwa skojarzenia z CP3. Nie licząc warunków fizycznych, kompleksowy grajek. Carl Braun - Całkiem długo się ostał, bo widziałem go w pierwszej trójce tego draftu. Lider Knicks w obu dekadach, 5-krotny all-star i dwukrotnie wybierany do zespołu all-team. Ta kariera mogła być jeszcze bardziej imponująca, ale w swoim fizycznym peaku dwa lata stracił na służbę wojskową i wojnę w Korei. Miał sporą przewagę wzrostu nad swoimi bezpośrednimi kolegami z pozycji guarda, co ułatwiało mu rzucanie nad często dużo niższymi rywalami. Wyróżniał się też bardzo dużą sprawnością, świetną pracą nóg, zmianami tempa i kierunku co niektórzy uznają za początki akcji step-and-pop. Zawodnik z równego poziomu TOP30 obu dekad, ma tutaj szansę na bycie bardzo mocnym scorerem. Bob Feerick - Zdecydowanie najlepszy strzelec tego draftu i ciężko się dziwić, bo zdecydowanie przewyższał skutecznością swoich kolegów w kategorii FG% i FT%. Uznawany za TOP3 lat czterdziestych, rozegrał w NBA tylko cztery sezony z czego ostatni jako grający trener. Pierwsze trzy sezony jednak wyśmienite i trzykrotnie wybierany do all-nba team. Wszedł do ligi mając już 27 lat, potem paskudna kontuzja kolana, która wg wielu historyków mogła opóźnić koronacje Mikana, bo Washington Capitals bez swojego lidera przegrali w wielkim finale z Lakers 2-4. Ed Sadowski - Od początku budził ogromne emocje i dyskusje na panelu dyskusyjnym, odnośnie draftu. Cichy podobnie jak swego czasu z Sochanem wyrwał jego mocne podbicie, zarówno w statystykach jak i potencjale. Poprawiany był zdecydowanie najwięcej razy ze wszystkich graczy, porównywany ciągle w dyskusjach z ubiegłorocznym wyborem - Zach Edeyem. Z jednej strony nie możemy się dziwić, wielka postać lat 40. Uznawany za drugiego najlepszego gracza po Fulksie. Z drugiej strony grał krótko, wchodził do ligi mając aż 31 lat. Niespokojna dusza, awanturnik, ciągle zmieniał kluby. Popularny Big Ed budził olbrzymi postrach swoimi warunkami fizycznymi co dawało mu na tamte czasy ogromną przewagę, ale miał też bardzo dobrą technikę rzutu hakiem. Jeśli słysząc "Czołgu z Akron" przychodzi Ci na myśl LeBron James, to pamiętaj że ta ksywka należała do naszego Edka, który lubił sobie podobno przekląć na parkiecie w polskim języku. Jim Pollard - Jim był dla George Mikana tym kim Scottie Pippen dla Michaela Jordana. Wybitną drugą opcją w mistrzowskiej układance, która poprowadziła ten wybitny duet do pięciu tytułów. Przed wszystkim świetny obrońca, prawdopodobnie najlepszy w tej klasie draftu. Wyróżniał się w świetnej obronie zespołowej, co na tamte czasy było zdecydowanie rzadziej spotykane i był pierwszym tak ogromnej jakości help defenderem. Pomagał mu w tym świetny atletyzm i przed wszystkim robiąca na tamten czas ogromne wrażenie skoczność, dzięki czemu zyskał swój przydomek "The Kangaroo Kid". Pierwszy też w lidze tak widowiskowy dunker, który sadził widowiskowe paczki skacząc z linii rzutów wolnych. Ernie Calverley - Tu kolejny zawodnik o którego rozgorzały większe dyskusje. Tylko trzy sezony, w dodatku w jednej z najgorszych drużyn ligi. "Czy jednak nie za mocny?" - pojawiały się pytania. Musiałem bronić jego imienia i myślę, że jego cześć została zachowana, a jego impact przełożony na uczciwe miejsce w simkowych realiach. Ernie był ikoną koszykówki lat czterdziestych, ale zanim pojawiły się poważne pieniądze w lidze, on dostał już zaproszenie do roli trenera klubu w swojej macierzystej uczelni. Nie pomógł też fakt, że jego zespół zbankrutował i został rozwiązany. Erniego próbował na powrót namówić jeszcze Boston Celtics, ale nie zdecydował się wznowić kariery. O jego statusie może świadczyć fakt, że będąc już formalnym emerytem grał w pokazowym meczu gwiazd poprzedzającym pierwsze all-star game obok największych gwiazd ligi jak Mikan, Arizin, Davies czy Fulks. Dwukrotny najlepszy podający ligi, raz wybrany do all-team, pierwszy taki wizjoner i kreator gry. Connie Simmons - To zdecydowanie najbardziej długowieczna kariera tego draftu. Najmłodszy gracz jaki wszedł do ligi, prosto ze szkoły średniej, a nie jak zdecydowana większość podebrana lub podkupiona z już istniejących profesjonalnych lig. Był cennym two-way centrem, który potrafi dobrze bronić i zbierać, a w ataku nie ograniczał się tylko do rzucania z pod samego kosza, więc wprowadzanie zasady "Mikan rule" nie pozbawiło go ofensywnego impactu. Chick Halbert - Tak podejrzewam, że Boston Celtics mając swoje problemy pod koszem, szukając centymetrów i siły zdecydują się sięgnąć po Halberta. Wieżowiec z Chicago, gdzie przeżywał swój najlepszy czas po wejściu do ligi notując nominacje do all-nba team oraz finały. Ostatecznie musiał jednak ze swoimi partnerami uznać wyższość Warriors z wielkim Joe Fulksem za sterami. Bardzo dobry obrońca i zbierający, który podobnie jak Simmons potrafił jak na tamte czasy nieźle rzucać z półdystansu. John Logan - Jak na czternasty pick to spory steal, bo to zawodnik podobnego kalibru co przykładowo szósty w drafcie Scolari. Czemu tak nisko spadł? Wydaje się, że podobnie jak w tamtych latach nie wyróżniał się czymś nad wyraz charakterystycznym co by przyciągało uwagę, ale we wszystkim był bardzo dobry. Dawał scoring, playmaking i obronę. Uchodził za TOP20 lat czterdziestych i był trzykrotnie wybierany do składu all-team. Lider w zespole St.Louis Bombers, drużynie która w przeciwieństwie do większości ligi nie opierała się na grze podkoszowej, a dwóch ofensywnych guradach czyli naszym Johnny i Belus Smawley. Ten duet nie przekroczył jednak nigdy więcej niż pierwszej rundy w Playoffs, a po czterech sezonach team został rozwiązany i Logan ostatni sezon w karierze dograł w Hawks już bez większej roli. Red Rocha - Zaskoczył mnie ten pick. Typowałem kilka nazwisk do wyboru i jakoś Rocha uciekł mi z radaru. Po bliższym przyjrzeniu myślę, że to całkiem ciekawy wybór, który może się obronić nad kilkoma potencjalnie większymi nazwiskami. Rocha grał z wspomnianym przed chwilą Loganem i idealnie uzupełniał się ten duet, bo tam gdzie inni centrzy stali w pomalowanym, on był typem nowoczesnego stretch four robiącym przestrzenie na wjazdy swoich liderów. Jemu upadek drużyny nie przeszkodził, a wprost przeciwnie. Nowe ligowe przepisy zwiększyły jego impact, został cenionym TOP50 graczem nowej dekady, dwukrotnie został wybrany do all-star game i zdobył mistrzostwo w Syracuse. Wydaje się, że nasze simkowe czasy powinny dać mu jeszcze większe możliwości rozwoju. George Senesky - Najbardziej na wyobraźnie działa jego ksywka - "Ludzkie kajdanki". Był dla lat 40/50 tym kim Gary "The Glove" Payton dla lat 90. Nieustępliwy, wchodzący za koszulę, najlepszy perimeter defender ligi. Był kreatorem gry w mistrzowskich Warriors i to on karmił podaniami Fulksa. Zabrakło mu jednak ofensywy, by być kimś więcej niż świetnym role playerem. Może w simkowej rzeczywistości uda mu się gdzieś eksplodować na campach by być kimś w rodzaju Rajona Rondo. Warto wspomnieć, że Senesky potem był w Warriors również świetnym trenerem, który poprowadził ich do mistrzostwa w 56 co czyni go wyjątkową postacią w świecie NBA, bo zdobył pierścienie, zarówno jako zawodnik jak i trener i to w barwach jednego klubu. Andy Phillip - Historycy by się pewnie złapali za głowę, że tak utytułowany zawodnik spadł na 17 miejsce w drafcie. O kim my tutaj mówimy? TOP20 lat pięćdziesiątych, Hall of famer, pięciokrotny wybierany do ASG, dwukrotnie do all-nba team, dwa razy najlepszy podający ligi i kariera zwieńczona mistrzostwem w barwach Boston Celtics. Jak do tego doszło, że spadł tak nisko? Wydaje mi się, że jest trochę zakładnikiem innych czasów, bo chociaż jest drugim najlepszym guardem pod względem overall i ma bardzo wysoki potencjał, to jednak jego specyfika gry stawia pytanie, gdzie powinien występować. Na guarda jest stosunkowo wolny, jego gra była oparta bardziej na fizyczności i BBIQ. Może też grać na skrzydle, na każdej pozycji jest świetnym obrońcą, ale tu pytanie czy nie zmarnuje się jego passing. Wiele zależy tu od pomysłu GMa i oczywiście tego jak rozwinie się na campach. Kenny Sailors - Doczekaliśmy się tej tajemniczej ikony ligi, człowieka o którym mówiło się, że "podniósł NBA z podłogi". To właśnie on jest uznawany za ojca jumpshotu. A jak się to wszystko zaczęło...? Treningami na farmie ze starszym bratem. Sailors był niższy, słabszy fizycznie i nie miał, aż takiej szybkości i pierwszego kroku by mijać go w braterskiej rywalizacji. I stąd pojawił się pomysł, który musiał sam wyszkolić i doprecyzować technicznie, prosta myśl - skok z wyskoku pozwala mu rzucać z czystej pozycji nad większym rywalem i znacząco zwiększa skuteczność. Stephen Curry nakręcił o Nim dokument, który możecie znaleźć na youtube. Curry oddaje tam hołd jego legendzie jako producent i narrator wypowiadając kwestię, że chciałby tak samo zrewolucjonizować koszykówkę jak Sailors. To co sprawdzało się na domowym podwórku, przyniosło też sukcesy na parkietach NBA. Sailors był graczem z poziomu TOP20 lat czterdziestych, raz został wyróżniony do all-nba team. Jego spryt, inteligencja robiła ogromne wrażenie, mimo przeciętnych warunków fizycznych. Bardzo dobry kreator i vice-lider asyst w pierwszym historycznym sezonie. Bud Palmer - "Piękniś z Nowego Jorku". Możemy go nazwać pierwszym celebrytą NBA, bo w swoim peaku opuścił koszykówkę, by wykorzystać urodę i głos dla większej kariery. Był modelem, grał w reklamach, felietonistą, a ostatecznie uznanym komentatorem sportowym. Istny showman tamtych czasów. A szkoda, bo jego elegancja była też widoczna na parkietach. On również opierał swoją grę na jumpshocie i jest uznawany za jednego z pionierów tej techniki. Unikał tradycyjnego masowania się pod koszem, ale potrafił szybkością i mobilnością mijać rywali i punktować z każdej pozycji. Noble Jorgensen - Koniec z elegancją. To już typowy twardziel do brudnej gry, stawiania zasłon i uprzykrzania gry rywalom. Noble po skromnym debiucie w młodym wieku zdecydował się na dwa lata przejść do innej ligi koszykówki, ale nabrał tam doświadczenia i po powrocie był już dużo bardziej ukształtowanym graczem. TOP100 lat pięćdziesiątych, ale ze względu na bardzo duże zapotrzebowanie na "mięso" pod kosz oraz fakt, że ze względu na wiek ma spory potencjał, to ma szansę na solidnego ligowca, chociaż zapewne podobnie jak w swojej prawdziwej historii może potrzebować na to 3-4 sezonów. John Mahnken - Wysocy idą w ekspresowym tempie. Mahnken to już chyba ostatni tak wartościowy wysoki, który może być w naszych realiach centrem na lata. Kolejny dość surowy w ofensywie wysoki, ale dający cenną siłę i centymetry pod koszem. Jeden z ulubieńców legendarnego Reda Aurebacha. Najpierw współpracowali w Washington Capitals, a potem ściągnął go ze sobą do Boston Celtics. Uchodził za gracza bardzo wartościowego ze względu na stawianie twardych zasłon dla zespołowych liderów. Bones McKinney - Showman i wojownik. Kolejna barwna postać tamtych lat. Na parkiecie słynął przed wszystkim ze świetnej obrony, był nieustępliwy, waleczny, stale wywierał presje na rywalach, nie tylko ruchami ciała, ale uwielbiał też trashtalk z rywalami. Pamiętacie historie z DeAndre Jordanem i zablokowaniem go w posesji przez graczy i działaczy Clippers? Bones ma podobną historie. Nie lubił latać, na mecze jeździł pociągami. Kiedy, więc musiał podpisać kontrakt z Chicago wybrał się koleją. Nie dojechał tam, legendarny Red Aurebach osobiście dopadł go w dworcowej toalecie i namówił do gry w Washington Capitols. Znany z jednej strony z ogromnej charyzmy, a z drugiej wyróżniał się tym, że siedząc na ławce oddawał się modlitwie... Dwukrotnie wyróżniony do all nba-team, a po zakończeniu kariery ceniony trener w NCAA. Howie Dallmar - Pan Profesor na parkiecie i w życiu. Grę w NBA łączył z studiowaniem. Elegancko grający skrzydłowy dający dużą jakość z obu stron parkietu. Jako wysoki dostał otrzymał nagrodę dla najlepszego podającego ligi co pokazuje jego inteligencje i uniwersalność. Członek mistrzowskiej ekipy Warriors z Fulksem, ale to właśnie Howie oddał game-winnera na mistrzostwo w zaciętej serii z Chicago. Miał możliwość zostać jedną z największych legend rodzącej się potęgi NBA, ale jest to kolejny przypadek gracza, który w wieku 26 lat zawiesił buty na kołku i wybrał pracę na uczelni. Mel Riebe - Jeden z najniższych graczy w drafcie, ale nie był kolejnym eleganckim guardem. Mimo, że nawet jak na tamte czasy miał wzrost odpowiadający pozycji PG, to często grywał nawet na skrzydle. Nic dziwnego, że wielu komentatorów nazywało go "Małym czołgiem", bo imponował swoją siłą. Atakował kosz z niezwykłą energią nie zważając na obecność dużo większych i silniejszych rywali. Bardzo ceniony scorer i obrońca, w latach przed powstaniem NBA był dwukrotnie królem strzelców NBL. W momencie dołączenia był już jednak weteranem, a oprócz wieku na jego karierę mocno wpłynęły problemy z hazardem. Znany niestety również z tego, że całą wypłatę potrafił stracić w jedną noc. Paul Hoffman - Pierwszy zdobywca nagrody dla najlepszego debiutującego ligi. Kolejny niski guard, ale z niezwykłą siłą. Gdyby Guy Ritchie kręcił film "Przekręt" w tamtych czasach nie musiałby sięgać po Vinnie Jonesa, bo prawdziwy "Tony pocisk" byłby pod ręką. Właśnie ksywa "Pocisk" ("The Bullet") przylgnęła do Niego podczas kariery na parkietach NBA i podobnie jak filmowy bohater słynął z niezwykłej twardości w grze. Zdobycie mistrzostwa w 1948 przez Washington Bullets było uznawane za ogromną sensacje, a Hoffman wszedł z buta i jako 22-latek był jednym z liderów zespołu ucierając nosa faworytom. I teraz wyobraźcie sobie, że zgarniacie nagrodę ROY, zdobywacie sensacyjne mistrzostwo ligi i... zawijacie żagle by dokończyć edukacje i spróbować baseballu. Hoffman uczynił to dwukrotnie przez co ta kariera jest pełna znaków zapytania kim by był jakby w pełni poświęcił się koszykówce. Spory potencjał daje mu możliwość napisać nową piękną karierę w simkowych realiach. Chick Reiser - Weteran i człowiek od brudnej roboty. Był klubowym partnerem tej mistrzowskiej układanki Bullets obok Hoffmana, ale tam gdzie Paul wnosił siłę i energię, tam Reiser dawał doświadczenie i świetną obronę. To właśnie Reiser był kluczem do tamtego niesamowitego mistrzostwa, bo odpowiadał za krycie wyższego i silniejszego Fulksa czyli absolutnej gwiazdy ligi. Wszedł do ligi mając już 33 lata, ale zdążył się w Niej zapisać złotymi literami. Mistrzostwo ligi, TOP20 lat czterdziestych i u Nas chociaż potencjał jest oczywiście niski to będzie z miejsca świetnym backupem. Chick szansę na rozwój ma zdecydowanie niższe niż jego koledzy z jednego draftu to przy mocnym strzale Reiser grając na rookie contract może ocierać się o impact TOP20 ligi jako SG w naszych wymagających realiach. Frankie Bauhmoltz - Przepraszam, że zamykam listę graczem poza kolejnością, ale wydaje mi się, że postać Frankie warta jest wspomnienia jako ukoronowanie listy. Złoty chłopiec łączący dwa wielkie światy NBA i MLB. Zagrał w koszykówkę tylko rok, nie błąkał się wcześniej po innych ligach jak większość wspominanych tutaj graczy zdobywając doświadczenie. Przed podjęciem sportowej kariery był w Marynarce Wojennej armii USA podczas Drugiej Wojny Światowej. Wszedł z buta, był topowym strzelcem ligi, otrzymał nominacje do all-team. I kiedy wydawało się, że liga będzie miała swoją nową gwiazdę Chicago Cubs wyłożyło na tamte czasy fortunę, by dołączył do ich zespołu i porzucił kosza dla baseballu. Frankie na parkiety wniósł powiew i świeżość. Dysponował niesamowitą kontrolą nad piłką i zwinnością, to był playmaker z instynktem killera. Dziękuje wszystkim za śledzenie serii! Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
elwariato Opublikowano 1 godzinę temu Udostępnij Opublikowano 1 godzinę temu Opcja aby grac w kosza z kijem basebalowym uwazam iz byla bardzo legitna i powinni rozważyć jej powrót Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się