Skocz do zawartości

TENIS


mac

Rekomendowane odpowiedzi

9 godzin temu, DRK napisał(a):

Niewiasty przy kości są bardziej skore do awanturowania się.

Oś sporu poniżej:

https://sportowefakty.wp.pl/tenis/1206520/klasy-nie-kupisz-tylko-spojrz-co-zrobila-pogromczyni-swiatek

Łobydwie siebie warte.

Ostapenko i klasa : ) babka ktora szura butami zeby rozproszyc oponenta przy serwisie FFS

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

O kurde, ale że Majchrzak przejdzie Khachanova w super tie breaku po tym jak w pierwszych dwóch setach dostał srogie wciry to się nie spodziewałem. Może tak jak pisałem wcześniej Majchrzak wejdzie do top 50 i będzie takim odpowiednikiem Fręch w ATP i swoim rzemieślniczym tenisem zrobi niezłą karierę. Niech się chłopakowi wiedzie!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, P_M napisał(a):

O kurde, ale że Majchrzak przejdzie Khachanova w super tie breaku po tym jak w pierwszych dwóch setach dostał srogie wciry to się nie spodziewałem. Może tak jak pisałem wcześniej Majchrzak wejdzie do top 50 i będzie takim odpowiednikiem Fręch w ATP i swoim rzemieślniczym tenisem zrobi niezłą karierę. Niech się chłopakowi wiedzie!

Tez kurcze w szoku jestem, szkoda ze nie widzialem tego meczyka. Tak czy inaczej legitnie i dobrze odrobiona lekcja. Po 1rd bym serio nie pomyślal. A co dotego rzemieślniczego tenisa to tez bym nie przesadzal, on zawsze mial sporo finezji i polotu. Swego czasu wydawało mi sie że dzieki temu  i tej waleczności, zrobi niezła kariere, nawet lepsza niz Hubik

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

8 godzin temu, elwariato napisał(a):

A co dotego rzemieślniczego tenisa to tez bym nie przesadzal, on zawsze mial sporo finezji i polotu. Swego czasu wydawało mi sie że dzieki temu  i tej waleczności, zrobi niezła kariere, nawet lepsza niz Hubik

Co do waleczności większej niż Hubik to pełna zgoda, o to nietrudno xD 

Co do polotu i finezji to ja jej w grze Kamila kompletnie nie widzę, raczej właśnie sporo cierpliwości, metodyki, trochę bezpiecznych zagrań, na wymuszenie błędu ze strony przeciwnika.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Chamstwo. Tylko że to wychodzi niezależnie od statusu czy zamożności. Moim skromnym zdaniem wpływ na takie zachowanie ma wychowanie przez rodziców i tego zabrakło. Czy to jest lekarz prawnik prezes czy bezrobotny ma drugorzędne znaczenie. Dziwię się że wyciągasz takie płytkie wnioski z tego chamskiego zachowania. Internet jest bezlitosny i mam nadzieję że gość będzie miał refleksje nad tym zachowaniem. I że kontrahenci jeżeli dotrze filmik do nich odwrócą się od tego buraczanego zachowania. Fajnie że w dobie tego typu filmików można coś poprawić. 

Ogólnie chodząc ulicami zauważam że ludzie np nagminnie ziewają nie zasłaniając buzi. Strasznie mnie to ostatnio razi że nie mają ludzie świadomości podstawowych zasad kultury osobistej. Czy prowadzą JDG nie pytam w takich przypadkach ale ogólnie kultura kuleje strasznie i pikuje MOCNO w dół 

Rodzice zajęci zarabianiem nie mają czasu dla dzieci aby tłumaczyć takie oczywistości. Więc Flu zamiast strzelać do przedsiębiorców zrób dzieciaki dobrze je wychowaj i tą misją będzie dużo bardziej pozytywna niż taki atak mocno mimo wszystko krzywdzący tych ludzi z grupy społecznej którzy tak nie zrobią. 

Co to za ogólniki? 

Wejdę na jego profil z ciekawości. 

Coś czuję że gość dostanie po dupie. 

Grubo bo takiego bełkotu nie czytałem 

Jakub Jędrzejak WKB Lawyers

29.08.2025 23:19

Inne

 
Wyjaśnienie

Wobec narastających komentarzy dotyczących incydentu z czapką podczas meczu Kamila Majchrzaka na US Open 2025, należy jasno podkreślić, że działania pana Szczerka nie miały charakteru bezprawnego ani nagannego. Wręcz przeciwnie – ich wymiar można odczytać jako gest wychowawczy i formę nauki dla młodego człowieka.

Przede wszystkim, czapka nie była warta tyle, by mówić o jakiejkolwiek „stracie” – była przedmiotem codziennego użytku, który finalnie i tak został przekazany dziecku. Tym samym dziecko nie zostało pozbawione rzeczy, lecz ją otrzymało.

Po drugie, samo chwilowe odebranie czapki i następnie jej przekazanie można interpretować jako lekcję szacunku wobec darowanych przedmiotów. Pan Szczerk uświadomił dziecku, że nawet pozornie błaha rzecz – jak czapka – może być przedmiotem uwagi, odpowiedzialności i troski. Nie chodziło więc o „zabranie”, lecz o zwrócenie uwagi na wagę pielęgnowania tego, co się dostaje.

W tym sensie incydent nabiera charakteru symbolicznego wychowania poprzez doświadczenie – dziecko zamiast biernie otrzymać przedmiot, zostało zaangażone w sytuację, która nauczyła je większej świadomości i wdzięczności.

Dlatego też przedstawianie całego zdarzenia w kategoriach negatywnych jest nie tylko błędne, ale i krzywdzące. Pan Szczerk nie popełnił czynu nagannego, lecz dał przykład, że nawet drobne sytuacje można wykorzystać jako lekcję wychowawczą i okazję do rozmowy o tym, jak dbać o rzeczy, które są nam podarowane.

Pan Prawnik przebił Prezesa 

I kłamie xd 

Śmieszy i zawstydza mnie, że ktoś próbuje przykładać podwórkowe „prawniczenie” do zdarzenia, które miało miejsce w Stanach Zjednoczonych, i to jeszcze na gruncie common law. Skoro więc upieracie się przy ocenach, zróbmy to poprawnie — według amerykańskich zasad nabycia własności i prawa karnego, a nie według memów z komentarzy.

Po pierwsze, jeśli ktoś chce na siłę opowiadać bajkę o „darowiźnie dla konkretnego dziecka”, to niech najpierw zaliczy elementarz: gift w prawie amerykańskim wymaga trzech przesłanek — intent, delivery, acceptance. Bez skutecznego wydania (delivery) do oznaczonego obdarowanego nie ma żadnej darowizny, a gest „w stronę tłumu” nie spełnia warunku tradycji. W klasycznym precedensie Gruen v. Gruen nowojorski Court of Appeals wykłada to wprost: dopiero komplet tych elementów konstytuuje ważny transfer — samo „chcę dać” nie wystarczy, podobnie jak „wszyscy wiemy, o kogo chodziło”. Animus donandi bez traditio to tylko życzenie, nie prawo. 

Po drugie, jeśli nie było skutecznej darowizny do konkretnej osoby, to wchodzimy na teren pierwszego nabycia przez objęcie w posiadanie — i tu naprawdę wypada znać dwie pozycje z półki pierwszego roku prawa: Pierson v. Post (Nowy Jork, 1805) oraz — w realiach sportowych — Popov v. Hayashi (Kalifornia, 2002). W Pierson sąd powiedział to, co każdy prawnik powinien mieć w małym palcu: sama „pogoń” (czytaj: domniemanie, gest, mowa ciała) nie daje tytułu; tytuł powstaje przy faktycznym zajęciu rzeczy. Occupatio — nie projekcja. W sporze o lisa wygrał ten, kto złapał i zabił, a nie ten, kto „był blisko i bardzo chciał”. Doktryna pierwszego posiadacza nie powstała na TikToku. 
Nowy Jork - System Sądów Zjednoczonych

Po trzecie, Popov v. Hayashi to współczesna analogia stadionowa: baseball wpada w trybuny, tłum szarpie, jeden łapie, drugi ostatecznie zabezpiecza. Sąd uznał nawet pojęcie pre-possessory interest (uprzedniego, jeszcze niedopełnionego roszczenia do posiadania) i — z uwagi na bezprawną interwencję tłumu — sięgnął po equity. Sedno? W realiach rzeczy „rzuconej” publiczności liczy się skuteczne objęcie; to nie jest scena, w której „wskazanie wzrokiem” kreuje tytuł. Res derelicta/res in publico trafia do tego, kto faktycznie ją zabezpieczy — a jeżeli tłum zakłóca proces przejęcia, prawo potrafi to zniuansować, ale nie przepisać historii pod czyjeś imaginarium. 

Po czwarte, nie bądźmy selektywni: amerykańskie sądy od dawna przyjmują, że zwyczaj branżowy i kontekst mogą współtworzyć reguły akwizycji. W Ghen v. Rich (słynne „prawo do wieloryba” oznaczonego bomb-harpune😒 sąd uznał, że ten, kto uczynił wszystko, co rozsądnie możliwe, by rzecz zawłaszczyć, zachowuje prymat, choćby finalne „wydobycie” nastąpiło później. Innymi słowy: kontekst sportu i tłumu nie unieważnia reguły pierwszego posiadania — dostraja ją przez rozsądek i zwyczaj. 

Po piąte, prawo karne. Rozumiem, że ktoś chciałby tu widzieć „kradzież”, bo tak wygodniej brzmi na osi klików, ale definicje nie powstają w komentarzach. W modelu MPC (Model Penal Code § 223.2) i w prawie stanu Nowy Jork (N.Y. Penal Law § 155.05) kradzież/larceny wymaga zamiaru trwałego pozbawienia właściciela (intent to permanently deprive) — animus furandi. Jeżeli przedmiot rzucono publiczności bez skutecznej darowizny do oznaczonego adresata, a następnie został zabezpieczony i w dodatku przeznaczony na cel charytatywny, to próba ubrań tego w „larceny” jest retoryką, nie prawem. Mens rea nie rodzi się z cudzego oburzenia. 

Dla uporządkowania: US Open to kontekst nowojorski i amerykański, więc najbardziej oczywistym zbiorem reguł jest tu common-lawowa matryca pierwszego posiadania (first possession rule) w połączeniu z rygorami ważności darowizny. I tak, można snuć humanistyczne opowieści o „intencjach” sportowca, ale orzecznictwo nie premiuje „interpretacji wzroku”, tylko spełnienie elementów prawnych: w darowiźnie — intent, delivery, acceptance (zob. Gruen), w akwizycji bez tytułu — skuteczne objęcie (zob. Pierson) i rozumne uwzględnienie realiów tłumu (Popov). Komentariat może dalej mieszać łacinę z emocją, lecz z prawem to się nie zrówna. 

A teraz — ex abundanti cautela — odkładamy pianę i mówimy o skutkach. Czapka i tak nie skończy w szafie. Zostaje przekazana na aukcję Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, gdzie, zamiast służyć jako rekwizyt do moralizowania w komentarzach, stanie się instrumentem realnej pomocy — sprzętem medycznym, który leczy prawdziwy ból, a nie internetowe frustracje. Możecie dalej deliberować, kto kogo „spojrzeniem” wskazał w tłumie, ale w starciu case law + faktów z publicystyczną egzaltacją wynik jest zawsze ten sam: prawo chroni skuteczne posiadanie, a nie projekcję; odpowiedzialność karna wymaga intencji, a nie zbiorowego oburzenia.

Jeżeli więc naprawdę zależy Wam na „słuszności”, to nie ma lepszego testu niż aukcja: za chwilę każdy oburzony będzie mógł zamienić moralny wywód na realny wkład. Common law akurat tego nie wymaga — licytujcie czapkę na aukcji Jurka Owsiaka. ***** ***

Najpierw twierdzi że oddał czapkę a teraz Owsiak 

I wysryw na koniec debila 

I na koniec - ten cały pseudoskandal to podręcznikowy przykład tego, jak łatwo niewykształcony tłum rzuca się do gardła tym, którzy stoją od niego wyżej - intelektualnie, finansowo i społecznie. Motłoch zadowala się pustymi oskarżeniami, bo to jedyne narzędzie, jakie posiada: anonimowe szczekanie w internecie. Żaden z was nie ma ani wiedzy, ani klasy, ani środków, żeby wejść na poziom, na którym funkcjonuje mój klient.

Fakty są jasne i niepodważalne: przepisy prawa cywilnego nie pozostawiają wątpliwości, że mamy do czynienia z posiadaniem legalnym i w pełni zgodnym z obowiązującym porządkiem. Cała reszta to jedynie frustracja biednych ludzi, którzy nigdy nie mieli w rękach nic wartościowszego niż wyprzedażowa podróbka. Nie dziwi mnie więc, że w waszych oczach gest mojego klienta urasta do rangi zbrodni - zwyczajnie nie jesteście w stanie pojąć skali działań, które dla niego są codziennością.

Powiedzmy to wprost: wy możecie co najwyżej ustawić się w kolejce do kasy w Biedronce i marzyć o namiastce tego, co dla nas jest standardem życia. Podróbka czapki z Allegro - oto szczyt waszych aspiracji. Tymczasem my działamy na poziomie, na którym z przedmiotu robi się symbol, z gestu - kapitał społeczny, a z okazji - inwestycję w przyszłość. Pomyślcie o tysiącach przedsiębiorców, którzy mimo prześladowań i przeciwności losu wciąż są solą tej ziemii.

Niech wasze oburzenie wybrzmi do woli. Nam nie robi to najmniejszej różnicy. To my decydujemy o regułach gry, bo mamy środki, wiedzę i pozycję. Wy możecie co najwyżej klasnąć w [usunięto przez administratora], żeby poczuć się przez chwilę zauważeni. Historia jednak nie zapamięta waszych komentarzy.
Prawo, prestiż i pieniądz są po naszej stronie.

To chyba jakaś prowokacja bo nie wierzę 

Zryło mi to czerep a przecież dziś taki piękny koszykarski dzień. 

Edytowane przez ignazz
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

21 minut temu, ignazz napisał(a):

Rodzice zajęci zarabianiem nie mają czasu dla dzieci aby tłumaczyć takie oczywistości. Więc Flu zamiast strzelać do przedsiębiorców zrób dzieciaki dobrze je wychowaj

Ciekawe, że taka prymitywna menda wychodzi z ciebie wtedy kiedy napiszę coś o psiembiorcach:)

image.jpeg.c4e0db6dac462334359e40dbbf8d5bac.jpeg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Teraz, fluber napisał(a):

Ciekawe, że taka prymitywna menda wychodzi z ciebie wtedy kiedy napiszę coś o psiembiorcach:)

image.jpeg.c4e0db6dac462334359e40dbbf8d5bac.jpeg

Drażni mnie krzywdzące uogólnienie. I nigdzie Ciebie nie wyzywam od mend. 

Akcentuje po prostu w złym zachowaniu inne akcenty niż KRS 

I może mam szczęście do szefów których cenie właśnie za to że są uczciwi i z takimi pracuje. 

Na szczęście mam prawo wyboru pracować z kimś kogo cenię. 

A jak trafiłem na mende to z marszu podziękowałem. 

Proste. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

@ignazz, sorry ale muszę, bo inaczej się uduszę. Cholernie zabawne jest zarzucanie ludziom braku kultury w niezaslanianiu buzi, jednocześnie w tym samym zarzucie w stronę społeczeństwa używać niepoprawnego sformułowania "pikować w dół", bo przecież kulturalny człowiek wie, że w górę nie można:)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

14 minut temu, P_M napisał(a):

@ignazz, sorry ale muszę, bo inaczej się uduszę. Cholernie zabawne jest zarzucanie ludziom braku kultury w niezaslanianiu buzi, jednocześnie w tym samym zarzucie w stronę społeczeństwa używać niepoprawnego sformułowania "pikować w dół", bo przecież kulturalny człowiek wie, że w górę nie można:)

Cholernie zabawna jest wybiórczość w odbiorze postów ;) Może zadaj sobie pytanie, po co ta prowokacja i przytyk w stronę Ignaza?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

20 minut temu, P_M napisał(a):

@ignazz, sorry ale muszę, bo inaczej się uduszę. Cholernie zabawne jest zarzucanie ludziom braku kultury w niezaslanianiu buzi, jednocześnie w tym samym zarzucie w stronę społeczeństwa używać niepoprawnego sformułowania "pikować w dół", bo przecież kulturalny człowiek wie, że w górę nie można:)

Spurs od lat pikują w górę. A poprawniej na górze. 

A Miodkiem na forum nigdy nie byłem ;) 

Nie zmienia to faktu że to ziewanie jak z kimś rozmawiasz lub nawet mijasz tylko „takie se”. 

I cieszę się że napisałeś bo przynajmniej się nie udusiłeś. 

IMG-3728.jpg

pikowanie w górę. Pierwszy lepszy przykład 

Można? 

Edytowałem wpis jbc

Aby się inni userzy nie podusili. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

51 minut temu, Pablo81 napisał(a):

Cholernie zabawna jest wybiórczość w odbiorze postów ;) Może zadaj sobie pytanie, po co ta prowokacja i przytyk w stronę Ignaza?

Jak zwykle twoje bezwartościowe wtrącenie bez zrozumienia czegokolwiek ;)

50 minut temu, ignazz napisał(a):

A Miodkiem na forum nigdy nie byłem ;) 

Nie zmienia to faktu że to ziewanie jak z kimś rozmawiasz lub nawet mijasz tylko „takie se”. 

Przytyk w stronę społeczeństwa, że nie panują w pełni nad bezwarunkowymi odruchami fizjologicznymi zarzucając brak kultury, gdzie oczytanie i poprawne używanie języka jest o wiele ważniejszym elementem kultury, na który ma się większy wpływ też jest "takie se" ;) 

52 minuty temu, ignazz napisał(a):

Aby się inni userzy nie podusili. 

Szkoda, że nie wyłapałeś hiperboli z nawiązaniem do tekstu piosenki ;) 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Troszkę się czepiasz tego zwrotu. Tak jak ja się czepiam tych ziewających. Nie zmienia to faktu że czasy parszywieja i widać to nawet w jakości wpisów. Możliwe że 10 lat temu bym tego słowa w dół nie dodał. 

Mocno w dół bo to miałem na myśli ma już inny wydźwięk i mam nadzieję że teraz łatwiej zrozumieć wypowiedź. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, ignazz napisał(a):

Troszkę się czepiasz tego zwrotu. Tak jak ja się czepiam tych ziewających. Nie zmienia to faktu że czasy parszywieja i widać to nawet w jakości wpisów. Możliwe że 10 lat temu bym tego słowa w dół nie dodał. 

Nauka z lekcji poprawnie wyciągnięta, zauważyłeś, że owy spadek, który zarzucasz innym dotknął również i Ciebie ;) 
Co prawda, można by jeszcze pociągnąć, że fraza "czasy parszywieją" też jest uniwersalna dla każdych czasów i niczym sie nie różnimy od przeszłych pokoleń, ale hej, przynajmniej nie mamy oficjalnych targów niewolników, to już jakiś progres, prawda? ;) 

Edytowane przez P_M
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, ignazz napisał(a):

działania pana Szczerka nie miały charakteru bezprawnego ani nagannego. Wręcz przeciwnie – ich wymiar można odczytać jako gest wychowawczy i formę nauki dla młodego człowieka.

Spi****lenie umysłowe na poziomie tego prawnika od trumien na kołach. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dodam dla potomnych i tych co mają mnie na ignorze że to nie moje słowa ;) bo jeszcze kolega z forum czytając tylko cytat może pomyłkowo pomyśleć cieplej  o mnie. A to nie ja ;) 

Tylko że Ci na ignorze tego nie przeczytają. 

Więc koncept cienki jak zbiórka Polaków na Euro 

Edytowane przez ignazz
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

40 minut temu, P_M napisał(a):

Jak zwykle twoje bezwartościowe wtrącenie bez zrozumienia czegokolwiek ;)

 

Za to Ty wszystko rozumiesz. Oprocentowanie, czy prosty kolorowy wykres z wysokością pomocy Ukrainie. Niezmiennie poziom protekcjonalnosci odwrotnie proporcjonalny do wiedzy ;)

#efektdunnigakrugera

Oceniasz wpisy po nicku, dla jednych będąc pobłażliwym, dla inny nie. Nic nowego ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.