Skocz do zawartości

beGM - PowerRankingi ,,Mój jest lepszy od Twojego!"


Eld

Rekomendowane odpowiedzi

26 minut temu, Alonzo napisał(a):

Ktoś kto powoduje swoją grą, że gra całego zespołu jest lepsza, kreuje rzut dla siebie, dla kolegów, wjeżdża pod kosz. Krótko mówiąc ma bardzo istotny wpływ na grę całej drużyny a nie tylko siebie

No to jeżeli nawet J. Shead jest w tym lepszy niż Edwards to chyba daruję sobię tą rozmowę w przyszłym tygodniu.

Miłego wieczoru 🙂

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Tecu napisał(a):

No to jeżeli nawet J. Shead jest w tym lepszy niż Edwards to chyba daruję sobię tą rozmowę w przyszłym tygodniu.

Miłego wieczoru 🙂

To jest pass first point guard. Kreuje przede wszystkim kolegów. Faktycznie, jak takie informacje Ciebie zaskakują, to darujmy sobie tą dyskusję :)

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

alonzo powoluje sie na bzdurne argumenty,

ale fakt jest faktem.

bucks mają problemy z kreacją i to wieksze niz wolves i nie może to umknąć uwadze. 

i nie ma podstaw do twierdzen by na tym etapie sezonu bucks mieli lepszy bilans od wovles. wręcz odwrotnie, to Ci drudzy są lepszą drużyną (randle>>>williams, mcdaniels>>bridges, w tym systiemie divincenzo>powell). dlatego te głosy @january czy @MarcusCamby niezrozumiałe

Edytowane przez człowiek...morza
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

51 minut temu, Alonzo napisał(a):

Ktoś kto powoduje swoją grą, że gra całego zespołu jest lepsza, kreuje rzut dla siebie, dla kolegów, wjeżdża pod kosz. Krótko mówiąc ma bardzo istotny wpływ na grę całej drużyny a nie tylko siebie.

 

18 minut temu, Alonzo napisał(a):

To jest pass first point guard. Kreuje przede wszystkim kolegów. Faktycznie, jak takie informacje Ciebie zaskakują, to darujmy sobie tą dyskusję :)

 

Nie masz czasami wrażenia, że nie ma żadnego znaczenia co piszesz, ważne jest tylko, że masz rację?

Nie wiem czy nawet jest sens tłumaczyć, ale przedstawiłeś definicję kreatora wg której Edwards jest zdecydowanie lepszym kreatorem niż Shead (wtf), bo zdecydowanie bardziej powoduje, że gra zespołu jest lepsza, bo zdecydowanie kreuje lepiej rzut dla siebie, bo lepiej kreuje dla kolegów, bo bo zdecydowanie lepiej wchodzi pod kosz.

Głupio nawet to pisać 🤷

No, ale Shead jest pass first point guardem!

Choć nie mamy pojęcia jakie to ma znaczenie, bo przed chwilą napisałeś inną definicję 🤷

Jaquez to nawet nie jest pass first point guard (jakby miało to jakiekolwiek znaczenie) ale i tak jest lepszym kreatorem niż Edwards.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Tecu napisał(a):

 

Nie masz czasami wrażenia, że nie ma żadnego znaczenia co piszesz, ważne jest tylko, że masz rację?

Nie wiem czy nawet jest sens tłumaczyć, ale przedstawiłeś definicję kreatora wg której Edwards jest zdecydowanie lepszym kreatorem niż Shead (wtf), bo zdecydowanie bardziej powoduje, że gra zespołu jest lepsza, bo zdecydowanie kreuje lepiej rzut dla siebie, bo lepiej kreuje dla kolegów, bo bo zdecydowanie lepiej wchodzi pod kosz.

Głupio nawet to pisać 🤷

No, ale Shead jest pass first point guardem!

Choć nie mamy pojęcia jakie to ma znaczenie, bo przed chwilą napisałeś inną definicję 🤷

Mój ostatni post w temacie, bo najpierw nie rozumiesz nie w tym tyg. później sam piszesz, że nie ma sensu w przyszłym tyg., a teraz w sumie nie wiem co drążysz?

Że Edwards jest lepszym graczem niż Shead? - przecież to w ogóle różne ligi.

Natomiast Edwards jest najlepszym w kreowaniu samego siebie

A Shead kreuje kolegów.

A dyskusja nie dotyczy tego, czy Edwards jest topowym graczem - bo jest, tylko jak kreowani są gracze z którymi gra.

 

Edwards 3,7as./  per36 - 3,7as. / Per 100 Poss - 4,9as.

Shead 5,3as. / per36 8,6as.  / Per 100 Poss - 11,7as.

wg mnie Sota by przytuliła Sheada z pocałowaniem ręki i dała mu od Day One spore minuty. 

 

Dziwnym trafem  jak zawsze coś w moim poście Ciebie zaskakuje. Chcesz coś kontynuować - to w przyszłym tyg. 

Miłego wieczoru 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, Alonzo napisał(a):

W 2T licząc naszych wszystkich graczy, poszczególne drużyny trafiły:

1. Denver - 469 3P (śr. 17,4) (brawo - naprawdę, pomimo tylu kontuzji)

2. Orlando - 429 3P (śr. 15,9)

3. LA Lakers - 349 3P (śr. 12,9)  xD

wystarczy porównać ilość rozegranych minut w T2 przez kluczowych graczy rotacji, zestawić do tego %celnych trójek by wyszło, że takie sumowanie trafionych rzutów jest nic nie warte, żeby nie powiedzieć dosadniej

przykładowo Towns zagrał ponad połowę więcej spotkań od Joka a trafił zaldwie 12 trójek więcej

Watson zagrał tyle samo spotkań a trafił o 14 trójek więcej

dlaczego Ty ogóle liczysz wszystkich graczy? gdzie tu jest w ogóle sens w tym?

już nie mówiąc o tym, że ja średnio wierzę w jakiekolwiek Twoje wyliczenia, które nie są podparte linkiem

6 godzin temu, Alonzo napisał(a):

No to w 2T  

I. Quickley 73 3P 38,8% śr. 2,9

J. Brunson 72 3P 37,5% śr. 3,0

xD

 

ty jesteś naprawdę jakiś zdrowo przewiany, gdzie ja pisałem, że Quickley miał słabe procenty? wytknąłem ci tylko kłamstewko w opisie, że poprawił się strzelecko w T2, nic więcej, Quickley to jest całkiem spoko grajek, do niego poza Mitchellem mam najmniej zastrzeżeń, wybacz, nie chcę mi się w to bawić, ta Twoja cała analiza to jeden wielki bek, nie chciałbym Cię obrazić, ale nie marnuj już mojego czasu

 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Tecu napisał(a):

Nie wtrącam się do Waszego dyskursu, ale to zdanie mnie trochę zszokowało.

Kim jest wg Ciebie kreator?

Kto jest w Socie w realu, głównym kreatorem?

Jeżeli jest to Edwards to jakim cudem z tak słabym kreatorem Sota jest tak wysoko w mocnym zachodzie?

 

3 godziny temu, Alonzo napisał(a):

Ktoś kto powoduje swoją grą, że gra całego zespołu jest lepsza, kreuje rzut dla siebie, dla kolegów, wjeżdża pod kosz. Krótko mówiąc ma bardzo istotny wpływ na grę całej drużyny a nie tylko siebie. A w Socie nie bez powodu sprowadzili Dosunmu. Warto też zwrócić uwagę na grę falami Soty w tym sezonie. Wybacz Tecu, ale w przyszłym tygodniu pogadamy jak masz tzw. poboczne (nie obraź się) kwestie. 

 

7 godzin temu, Alonzo napisał(a):

@LeweBiodroSmoka @january @ignazz @człowiek...morza

 Moi Magic maja 4 lepszych ( Shead, Jaquez, Quickley, Mitchell) kreatorów od Edwardsa, który wiemy, że przecież kreatorem nie jest - a to i tak najlepszy kreator Bux.

Alonzo, ale przecież to Twoja definicja kreatora plus Twoja opinia, że to są lepsi kreatorzy od Edwardsa. Plus Twój brak odpowiedzi na pytanie kto jest kreatorem w Socie i jeżeli to jest Edwards to jakim cudem awansowali do finałów z tak słabym kreatorem?

Definicję podałeś jedną a później dajesz w uzasadnieniu zupełnie co innego jakieś asysty per36.

Odpowiedz mi proszę na dwa pytania.

Jedno to powtórzone i złożone - kto jest i był kreatorem w Socie i jeżeli to Edwards to jak to możliwe, że z kreatorem gorszym niż Shead, doszli do finałów.

Drugie jest bardzo proste. Napisz proszę, odnosząc się do własnej definicji kreatora, dlaczego Shead czy Jaquez czy Quickley czy każdy z nich, są lepszymi kreatorami niż Edwards. Tylko proszę, zgodnie z Twoją własną definicją a nie jakieś ast per36.

Z góry dziękuję, nic więcej nie potrzebuję.

Jak widzisz, ja nawet z Tobą nie polemizuję, odnoszę się tylko do Twoich własnych słów.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Tecu napisał(a):

 

 

Alonzo, ale przecież to Twoja definicja kreatora plus Twoja opinia, że to są lepsi kreatorzy od Edwardsa. Plus Twój brak odpowiedzi na pytanie kto jest kreatorem w Socie i jeżeli to jest Edwards to jakim cudem awansowali do finałów z tak słabym kreatorem?

Definicję podałeś jedną a później dajesz w uzasadnieniu zupełnie co innego jakieś asysty per36.

Odpowiedz mi proszę na dwa pytania.

Jedno to powtórzone i złożone - kto jest i był kreatorem w Socie i jeżeli to Edwards to jak to możliwe, że z kreatorem gorszym niż Shead, doszli do finałów.

Drugie jest bardzo proste. Napisz proszę, odnosząc się do własnej definicji kreatora, dlaczego Shead czy Jaquez czy Quickley czy każdy z nich, są lepszymi kreatorami niż Edwards. Tylko proszę, zgodnie z Twoją własną definicją a nie jakieś ast per36.

Z góry dziękuję, nic więcej nie potrzebuję.

Jak widzisz, ja nawet z Tobą nie polemizuję, odnoszę się tylko do Twoich własnych słów.

 

2 godziny temu, Alonzo napisał(a):

Mój ostatni post w temacie, bo najpierw nie rozumiesz nie w tym tyg. później sam piszesz, że nie ma sensu w przyszłym tyg.,(...)

Dziwnym trafem  jak zawsze coś w moim poście Ciebie zaskakuje. Chcesz coś kontynuować - to w przyszłym tyg. 

Miłego wieczoru 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Denver Nuggets 2T 

 

@LeweBiodroSmoka już doczytałem, że nie wyrażasz zainteresowania tym co napiszę, ale mimo wszystko wrzucę jak już i tak napisałem.

Masz do dyspozycji 13 graczy (THT i Milton są poza NBA).

Jest to bardzo pechowy pod kątem absencji trymestr dla Denver. Największą stratą jest oczywiście Jokic w 16 meczach, ale inni gracze też przez urazy mieli dużo absencji:

Grant - 14, J. Williams  i Wade po 12, Caruso i Hart po 10, Brunson właściwie 4 (bo w g.40 grał 5min.), 4 - Watson i 1 Hardaway. Ciężko ocenić te 5 nieobecności Spencera Jonesa, który jest na 2way (żeby grał w 3T musisz go teraz przeconvertować), dlatego liczę mu dla łatwości kompromisowo 2 nieobecności. Liczę też PJ Halla, którego nie było chwile w NBA, ale u Ciebie normalnie jako gracza rotacji musi coś grać, bo w najbardziej kryzysowym momencie, żebyś w ogóle mógł z ławki grać chociaż nim i Joshem Greenem (wyjazdowe mecze - g36 b2b z Philly i g37 wyjazd do Bostonu) Hall jest niezbędny.

Mam oczywiście rozpisane mecz po meczu jaką masz rotację i w tych 2 meczach powyżej grasz s5 Brunson/Hardaway/O'Neale/Watson/S. Jones i ławka J. Green/PJ Hall. Reszta jest wtedy kontuzjowana.

Oczywiście nie chcę sobie uzurpować jaką masz grać rotacją. Po prostu starałem się na bazie tej rotacji, którą podałeś w opisie jakoś to ułożyć. Oczywiście śr. minut które podałeś nie nadają się do stworzenia tu pełnej rotacji, więc posiłkowałem się głównie minutami granymi przez tych graczy w rl. Naturalnie chętnie pozmieniam jak mi wskażesz co - ale trochę też szedłem sobie na rękę, żeby się nie pogubić z minutami i trzymałem się tu dla łatwości Watsona na pf. manewrując przy niezbędnych zmianach graczami z ławki.

Głównie Caruso, ale i Hardaway wymiennie byli potrzebni w s5 za kontuzjowanego Harta. 

Najwięcej problemu miałem z pozycją centra jak nie było równocześnie Jokicia i Williamsa - stąd 7 startów Spencera Jonesa jako centra. I dałem też Deana Wadea w g33 zamiast Jonesa do s5 bo wtedy Jones był inactive, ale oczywiście możemy założyć, że by tu grał. Decyzja o Jonesie w s5 a nie Wade wynikała tez z tego, że Wade często wypadał z urazami w tym trymestrze i z Jonesem jest to po prostu łatwiejsze dla mnie do ułożenia. 

Naturalnie to tylko moja wizualizacja i jedno Twoje słowo - to edytuję i pozmieniam, ale musiałem na czymś bazować.

 

Rotacja w przeliczeniu na minuty (27g x 48min. = 1296min. na pozycję). Minuty graczy uproszczone do pełnych i połówek.

pg J. Brunson 874 (23x38 + 5min.)/ T. Hardaway Jr. 248 (9,5x26)/ J. Green 174 (6,5x27)

sg J. Hart 527 (31x17)/ A. Caruso 289 (17x17)/ T. Hardaway Jr. 480 (18,5x26)

sf R. O'Neale 783 (29x27)/ J. Grant 150 (11,5x13)/ S. Jones 277 (11x25)/ J. Green 86 (3x27)

pf P. Watson 805 (35x23)/ J. Grant 188 (14,5x13)/ D. Wade 180 (12x15)/ S. Jones 123 (5x25)

c N. Jokic 418 (11x38)/ J. Williams 310 (8x30 + 7x10)/ S. Jones 300 (12x25)/ D. Wade 150 (15x10)/ PJ Hall 118

 

Czyli jak widać gra w tym trymestrze opiera się na grupie - Brunson/Hardaway/O'Neale/Watson/S. Jones/Hart + reszta w zależności jak to ustawisz.

 

Ilość i rotacje s5 w 2T:

1. Brunson/Hart/O'Neale/Watson/J. Williams - 5 meczy

2. Brunson/Hart/O'Neale/Watson/Jokic - 4 mecze

3. Brunson/Hart/O'Neale/Grant/Jokic - 3 mecze

4. Brunson/Caruso/O'Neale/Watson/Jokic - 3 mecze

5. Brunson/Caruso/O'Neale/Watson/S. Jones - 3 mecze

6. Brunson/Hardaway/O'Neale/Watson/S. Jones - 2 mecze

7. Brunson/Hart/O'Neale/Watson/S. Jones - 2 mecze

8. Hart/Hardaway/O'Neale/Watson/Jokic - 1 mecz

9. Brunson/Caruso/O'Neale/Watson/Wade - 1 mecz

10. Caruso/Hart/O'Neale/Watson/J. Williams - 1 mecz

11. Caruso/Hardaway/O'Neale/Watson/J. Williams - 1 mecz

12. Brunson/Hart/O'Neale/Grant/J. Williams - 1 mecz

 

Ilość meczy rozegranych w s5 przez poszczególnych graczy: 

R. O'Neale - 27

J. Brunson - 24

P. Watson - 23

J. Hart - 17

N. Jokic - 11

A. Caruso - 9

J. Williams - 8

S. Jones - 7

J. Grant - 4

T. Hardaway Jr. - 4

D. Wade - 1

 

Statsy:

J. Brunson 24g 34min. FG 45,5% 3,3zb. 5,6as. 0,7prz. 24,8pkt.

FG poleciało o 2,7%, 1 asysta mniej, 4,3pkt. mniej. Reszta porównywalnie z 1T.

 

N. Jokic 11g 33,5min. FG 54,6%12,7zb. 10,5as. 1,3prz. 0,7bl. 28,3pkt.

Kontuzja Joka i brak w 16 meczach to oczywiście największy problem Nuggets.

 

P. Watson 23g 35,6min. FG 48,5% 5,1zb. 2,3as. 1,2prz. 1,3bl. 19,5pkt.

Tu jest kosmos ze statsami, gdzie Watson prawie podwoił pkt bo zdobywał 10,6 w 1T. Do tego robił to efektywnie.

 

J. Hart 17g 31,4min. FG 48,7% 7,2zb. 5,5as. 0,9prz. 12,2pkt.

Statsy porównywalne, ale przez kontuzję stracił 10 meczy.

 

R. O'Neale 27g 29,1min. FG 42,9% 4,4zb. 3as. 1prz. 10,4pkt.

Royce porównywalnie, choć z biegiem trymestru coraz słabiej..

 

J. Grant 13g 26,4min. FG 44,7% 2,5zb. 2as. 0,6bl. 16,4pkt. 

Tu przez kontuzje opuścił połowę trymestru i jest zjazd - pkt o 4 w dół, to samo minuty, a zb. z 4 na 2,5, do tego zjazd z %  i ilością 3P.

 

T. Hardaway Jr. 26g 29,7min. FG 44,6% 3,2zb. 1,2as. 16pkt.

Hardaway już kiedyś w fantasy mnie nauczył, że gdzieś tam podczas sezonu ma rewelacyjny okres gry. I robi to znów w tym sezonie - poprawił się o 3,6pkt. większe minuty i daje mocne wsparcie w ofensywie. Jednak ja mu nie ufam, ale może w tym sezonie mnie zaskoczy i w 3T i w playoffs (choć po świetnym styczniu, w lutym statsy już niższe). Jednak w 2T kapitalny.

 

J. Williams 15g 21,3min. FG 39,8% 5,4zb. 2,7as. 1bl. 7,7pkt. 

Podkoszowy, który woli rzucać z dystansu - stąd fatalne % poniżej 40. Jego nieobecności zbiegły się z absencją Jokicia, zatem nie dało się go wtedy efektywnie wykorzystać jak wynikałoby z opisu.

 

S. Jones 22g 29,7min. FG 48,2% 4,2zb. 0,8as. 1prz. 0,6bl. 7pkt. 

Uwielbiam takie historie jak Spencer Jones - tyle mam tu do powiedzenia.

 

A. Caruso 17g 17,8min. FG 45,7% 2,1zb. 1,6as. 0,9prz. 6,8pkt. 

Minimalnie słabszy 2T i nieco więcej opuszczone przez kontuzje, ale wiadomo - to gracz na playoffs. 

 

D. Wade 15g 22,6min. FG 47,8% 4,3zb. 1,5as. 0,9prz. 6,1pkt.

Porównywalne śr. z 1T ale teraz na lepszych % jednak z opuszczoną prawie połową trymestru. 

 

J. Green 27g 16,4min. FG 46,1% 1,9zb. 1as. 4,6pkt.

PJ Hall 9g 16min. FG 57,1% 5,9zb. 0,8bl. 7,4pkt. 

 

Reasumując:

Nuggets mieli mimo swoich problemów z kontuzjami podstawowych graczy niespodziewanie świetną ofensywę, dostając dodatkowe wsparcie od rl graczy Nuggets - Watsona, Hardawaya i S. Jonesa pod nieobecność swojego lidera. Jednak ciągłe zmiany rotacji z powodu urazów, ratowanie się graczami z końca ławki przy grze przez część trymestru faktycznie bez centra, bardzo często grając smallballem z ujemnymi w defensywie graczami - Brunson, Grant, Royce O'Neale, a do tego brakiem w g33-39 dobrego rim protection.

Prawda jest taka, że pod nieobecność Jokicia, gdyby GM miał wyszydzanych Draymonda lub KATa, to byśmy tu widzieli zupełnie inną narrację. 

Co ciekawe duet Watson/S. Jones, który by tu grał duże minuty razem pod koszem jest minimalnie, ale minusowy. Natomiast Watson/Hardaway bardzo plusowy. Jednak GM dał Hardawayaowi tylko śr. 12min. Pominę, że rotacja z opisu jest kompletnie z czapy, ale to moje wyliczenia LBS poddaje w wątpliwość.

https://www.pbpstats.com/wowy-combos/nba?TeamId=1610612743&Season=2025-26&SeasonType=Regular%2BSeason&PlayerIds=203501,1631212,1642461

Myślę też, że nie ma sensu komentować bilansów, które LBS dał Magic (17-11) i Nuggets (16-12). 

ja uważam, że w 2T różnica 5-6W jest tu fair. I u mnie będziesz miał 14-13.

A opis zrobiłem poświęcając na to czas, gdyż chciałem znać faktycznie sytuację naszych Nuggets w 2T. Bagatelizowanie kto gra w rl a kto nie gra widzimy właśnie wszyscy na przykładzie naszego Sochana w rl Knicks. 

Opis moich Magic jest dość szczegółowy. LBS nie omieszkał uwypuklić różnych moich słabych stron (zarówno tych prawdziwych jak i wyimaginowanych ). U mnie tak naprawdę brakowało Gordona przez porównywalny okres jak Joka w Nuggets. Reszta rotacji praktycznie zdrowa i niezmieniona. Inna sprawa - co dzieje się teraz z nieobecnościami moich graczy podkoszowych na początku 3T (do tego Mitchell już drugi mecz opuścił przez pachwinę) - jednak to już temat na wiosenne miesiące przed playoffs, gdzie jak zawsze będę mógł liczyć  na szczegółowe relacje z wszelkich potknięć moich graczy. Czekam zwłaszcza na słowa krytyki o Isaiah Stewarcie - bo w życiu mamy 3 pewne rzeczy - śmierć, podatki i krytykę graczy Orlando Magic w BeGM ;) 

Z socjalistycznym pozdrowieniem! 

Edytowane przez Alonzo
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

41 minut temu, Alonzo napisał(a):

@Tecu

Poproszę jak mogę o jakieś logiczne i merytoryczne uzasadnienie bilansu 17-10 dla Nuggets przy 18-9 dla Magic.

Odpisze za kolegę. 

 

Nasz wspaniały GM jest na przestrzeni 10 lat drugim najlepiej punktującym userem całego forum w typowaniu wyników w PO.  Można powiedzieć że ma talent czutke i dryg do tego. 

Możliwe że głosujący w tym ja z większą różnicą głosów po prostu się mylą. Ja taki scenariusz spokojnie zakładam. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.