Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Jendras Opublikowano 28 Września 2017 Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Udostępnij Opublikowano 28 Września 2017 (edytowane) Byście się wstydzili. Koniec września i nic, żadnego zbiorczego tematu, błyskotliwego oraz zabawnego felietonu, aż musiałem wziąć sprawy w swoje ręce i napisać więcej niż 5 zdań chyba po raz pierwszy od czasów wojny secesyjnej (no dobra, zmieniam robotę i akurat mam nadprogramowo tydzień wolnego, bite me). No także teraz qrwa ja.Zacznijmy od tego, co nam pokazał tegoroczny sezon ogórkowy:* Po ubiegłorocznej kontraktowej bonanzie niewiele już zostało. Pojawiły się już pierwsze ofiary diametralnej zmiany na rynku (Noel, KCP, George Hill), na którym powoli zaczyna brakować kasy dla wolnych agentów. Lepiej raczej nie będzie, bo klubów z realnym cap roomem w przyszłe lato będzie jeszcze mniej. Powoli więc wracamy do czasów, kiedy posiadanie wolnej przestrzeni w salary cap ma sporą wartość, a o czołowe nazwiska walczy raptem kilka klubów. Kto na tym straci? Zapewne przede wszystkim gracze średniego szczebla, jak choćby ci wymienieni kilka zdań wcześniej. Gwiazdy nadal będą dostawać swoje maxy, ale reszta może jedynie żałować, że nie trafiła na rynek w 2016 roku.* Większość źle oceniła ubiegłoroczną sytuację na rynku, nagły skok capu traktując jako nową rzeczywistość, a nie anomalię. Częściowo można to zrozumieć - prognozy wskazywały na kolejne skoki salary cap, kluby miały mieć trudności z osiągnięciem minimalnego progu sumy wynagrodzeń, co prowadziło do prostego wniosku, iż coś takiego jak "zły kontrakt" w praktyce przestaje istnieć, bo zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie gotów go przejąć. Dlaczego? To proste: skoro i tak trzeba wydać określoną w przepisach kwotę, to dla zespołów będących poniżej progu nie ma znaczenia, czy zawodnik dopinający budżet jest przepłacony. Summa summarum wydają bowiem tyle samo "A gówno", że zacytuję Nikodema Dyzmę.Prognozy na kolejne lata zaczęły spadać, pojawiła się stagnacja, a nowe CBA dodatkowo ograniczyło możliwości szastania forsą. Pozbywanie się podpisanych przed rokiem kontraktów stało się kosztowne (Mozgov), a będzie jeszcze trudniej. Plus, że obecnie długość kontraktów i tak jest stosunkowo nieduża. Wyobrażacie sobie, że podobna sytuacja ma miejsce w czasach, gdy można było dawać 6-letnie umowy?* Zawodnicy, a nie managerowie czy właściciele zaczynają rozdawać karty. Rekrutują się nawzajem, decydują, gdzie i z kim będą grać. Kluby tak na dobrą sprawę stanowią tło, które ma za zadanie stworzyć odpowiednie warunki i umożliwić tworzenie kolejnych superteamów. Ciekawie w tym kontekście zapowiada się zwłaszcza plan LeBrona - już pojawiły się plotki, że kontaktował się z Westbrookiem, zachęcając go, by wstrzymał się z podpisaniem extension.* Ku memu zdumieniu, mimo zmieniającej się diametralnie sytuacji, kluby w większości nadal chętnie pozbywają się całej wolnej gotówki, blokując sobie sytuację na przyszłe lata. Dziwi to zwłaszcza w przypadku ekip, które do tej pory cechowały się raczej dobrym planowaniem, myśląc długofalowo i unikając głupich inwestycji, jak Miami czy San Antonio. Inne potencjalnie atrakcyjne rynki (Brooklyn, Nowy Jork) również postanowiły, że lepiej wydać teraz, niż poczekać rok, gdy konkurencja będzie jeszcze mniejsza, a dostępnych ciekawych nazwisk więcej. Z tego schematu wyłamały się chyba tylko Sixers i Lakers, które kiszą w swoich piwnicach gruby hajs.Tyle ogólników, czas na krótki przegląd wszystkich klubów, w kolejności odwrotnej do alfabetycznej - bo qrwa tak.Także tego, jak to mówią lenie i tępaki: "przepraszam za błędy ortograficzne, pisałem z komórki".1. Utah JazzTrudno nazwać wielkim przegranym kogoś, kto w gruncie rzeczy zrobił wszystko dobrze. Czy Hayward był zdecydowany na odejście do Bostonu już od dawna? Czy Jazz mogli to wiedzieć, tylko wypierali ponurą rzeczywistość, jak przeciętny rogacz, który nie widzi nic podejrzanego w tym, iż żona pięć razy w tygodniu chodzi na fitness, za każdym razem ubierając szpilki, mini, pushup i kolczyki wielkości hula-hop, bo przecież "jego myszka taka nie jest"?Tego nie wiem, jednak jeśli założyć, że sprawa była otwarta, to w Utah zrobiono w zasadzie wszystko co można było zrobić - sprowadzono rozgrywającego, z którym rzekomo Hayward chciał grać, zaoferowano grubą kasę reprezentowanemu przez tego samego agenta Joe Inglesowi, zadbano także o przyszłość, dokonując czegoś, co wygląda na najlepszą wymianę tegorocznego draftu. Nie wystarczyło.Jazz są w trudnej sytuacji, za dobrzy na tank, za słabi na cokolwiek więcej, niż walkę o play-off, ale to ciągle jeden z najmłodszych zespołów w lidze z mocnym fundamentem w postaci Goberta. Długofalowo sytuacja nie jest więc beznadziejna, choć w tym sezonie będzie trudno - moim zdaniem nawet trudniej, niż się większości wydaje. Mówimy o drużynie bez pierwszej oraz drugiej opcji i w zasadzie nie bardzo widać tej trzeciej, chyba że Rodney Hood w końcu będzie zdrowy przez cały sezon. Bez poważnej siły ognia z obwodu pick and roll Rubio z Gobertem będzie znacznie prostszy do powstrzymania, a słaby atak przełoży się także na problemy w obronie - gorsze rzuty i więcej pudeł to dodatkowe okazje dla rywali na punktowanie z kontry.2. Washington WizardsI co oni biedni mogli zrobić? Kolejny maksymalny kontrakt był Wizards potrzebny jak świni siodło, ale wybór mieli niewielki. Żałować można bardziej władowania grubej kasy w Mahinmiego ubiegłego lata. Abstrahując jednak od kasy, Czarodzieje znowu powinni się znaleźć w czołowej czwórce, ale na poprawę wyniku z poprzedniego sezonu trudno liczyć, chyba że stanie się coś nieprzewidywalnego (np. wystrzeli Oubre).3. Toronto RaptorsChyba ta przebudowa nie jest Ujiriemu pisana. Najpierw powstrzymał go niespodziewany wystrzał zespołu po wymianie Gay'a, teraz z kolei udało się zachować status quo, utrzymując budżet w ryzach. Trzyletnie kontrakty Lowry'ego i Ibaki zwiastują nieuniknione, ale do tego czasu Kanada powinna cieszyć się kilkoma sezonami w czołówce wschodu. Brak wymiany na stołku trenerskim oznacza jednak, że Raptors nadal nie przeskoczą pewnego poziomu i pewnie skończą na rybach po drugiej rundzie. Nie mam nic do Casey'a, nie uważam go za słabego trenera. Zresztą, sam fakt, że zawodnicy po tylu latach nadal chcą dla trenera grać, dobrze o nim świadczy. Jednak dopóki ktoś nie naprawi statycznej ofensywy, zespół nadal czekają męczarnie w ataku, skutkujące kolejnymi wiadrami pomyj wylewanymi na Lowry'ego i DeRozana, którzy w gruncie rzeczy robią co mogą, waląc głową w mur. A za wiele nie mogą, bo to nie Durant i Curry.4. San Antonio SpursJedno z największych zaskoczeń lata - władowanie kasy w Gasola i tym samym wykluczenie z grona liczących się graczy na przyszłorocznym rynku wolnych agentów. Leo, why? Nie wiem, co kierowało Bufordem i Popem, tym bardziej, że starzejący się zespół pożegnał dwóch przydatnych, broniących role-playerów w osobach Dedmona i Simmonsa. Utrzymanie się w czołowej zachodniej czwórce oraz powrót do finału konferencji będzie wymagał znacznego wkładu młodzieży. Zwłaszcza Murray by się tu przydał w obliczu kontuzji Parkera.5. Sacramento KingsPowiało trochę normalnością w Mieście Krów, choć z Zacha Randolpha-mentora młodzieży będziemy się podśmiewali pewnie jeszcze przez jakiś czas. Można dyskutować, czy był sens pakowania takiej kasy w weteranów, choć nie sądzę, by George Hill znacząco pokrzyżował klubowi draftowe szyki, a Foxowi na pewno bardzo pomoże. Nie jestem co prawda przekonany, czy rozmienianie dziesiątego picku było najlepszym pomysłem, niemniej tegoroczne wybory nie wyglądają na oczywiste busty, a to już postęp. Dla Sacramento podstawowym celem jednak pozostaje wysoki wybór w drafcie '18, bo później tracą pick. Szykujmy się zatem na kolejny rok przegrywania, ale w nieco bardziej optymistycznej atmosferze.6. Portland Trail BlazersSzaleństwo zakupowe sprzed roku udało się przynajmniej częściowo naprawić, wysyłając na Brooklyn Allena Crabbe'a. Poza tym, niewiele się działo. Blazers strzelili w dziesiątkę z Nurkicem i teraz pozostaje liczyć, że ich nowy center będzie w stanie rozegrać pełen sezon jako starter. Przy wzmocnionym zachodzie, trudno jednak oczekiwać znacznego skoku w tabeli. Myślę, że walka o piąte miejsce w konferencji to best case scenario, co nie znaczy, że miejsce w ósemce jest pewne (odkrywczy wniosek nr 1.).7. Phoenix SunsKontrakt Warrena nie wygląda może tragicznie, ale nie wiem, czy był sens wyskakiwać z extension już teraz, biorąc pod uwagę, że za rok nie będzie dużo kasy na rynku i TJ mógłby mieć problem ze znalezieniem ofert za więcej niż MLE. Tym bardziej, że to gość, który do tej pory jeszcze nie rozegrał choćby 70 meczów w sezonie. Poza tym, stosunkowo łatwa decyzja w drafcie i dołączenie konkretnego prospecta. Suns jednak czeka najprawdopodobniej kolejny sezon przegrywania i walki o pick. I najwyraźniej taki jest cel klubu, bo według mnie ten roster wygląda na papierze lepiej, niż sugeruje bilans, a jednak nikt nie panikuje i nie zwalnia trenera. Najważniejsze pytanie: czy Bledsoe dogra sezon w barwach Słońc?8. Philadelphia 76ersPowtarzane jak mantra zdanie "jeśli Embiid będzie zdrowy" zamieniłbym na "jaki jest plan, jeśli nie będzie?", bo taka jest według mnie najbardziej prawdopodobna opcja. Uwielbiam jego grę, ale Hans do tej pory wystąpił w 31 meczach w ciągu trzech lat, a w Kansas jego organizm również nie wytrzymywał trudów sezonu. Teraz w dodatku po kontuzji, która nie miała być szczególnie poważna, nadal nie jest gotowy do gry.Bez Embiida (lub z Embiidem grającym co drugi mecz), Sixers stają się ekipą prowadzoną przez dwóch debiutantów, a takie drużyny z reguły nie wygrywają wiele meczów. Przyszłościowo pozycja klubu nadal wygląda dobrze, jednak sytuacja najlepszego gracza jest mocno problematyczna - Embiid jest zbyt dominującym zawodnikiem oraz osobowością, aby stanowić tylko uzupełnienie. On musi być centralną postacią, dlatego Philly czeka bardzo trudna decyzja.Tak czy inaczej, zupełnie nie widzę Sixers wygrywających 40 meczów, jak prognozuje Vegas, chyba że los Joela nagle się odmieni i problemy zdrowotne staną się przeszłością.9. Orlando MagicNa Florydzie ciągle widać ten sam schemat stawiania na atletów z potencjałem defensywnym, podczas gdy w drużynie nadal nie ma kto ciągnąć wózka w ataku. Wymiana Ibaki przynajmniej trochę zbilansowała zespół, niemniej wciąż nie widać tutaj podstawy play-off teamu, a za rok przyjdzie czas na decyzje odnośnie nowych kontraktów Gordona i Paytona. Isaac może wyrosnąć na naprawdę dobrego zawodnika, ale nie przychodzi do ligi bez znaków zapytania i w obecnej sytuacji Orlando, lepszym wyborem byłby chyba Smith. Żeby nie było tak pesymistycznie - trochę talentu mimo wszystko tutaj jest i jedno pomyślne losowanie w loterii może diametralnie odmienić obraz klubu.10. Oklahoma City ThunderTaaa, jak wymienić parę słabych kontraktów i przeciętnych prospectów na Paula George'a i Carmelo Anthony'ego. OKC mają pakę, która w innych czasach (czyt. w czasach bez Golden State), byłaby zapewne contenderem. Tak czeka ich trudna walka o finał konferencji. Fakt faktem, dopasowanie gwiazdy niesie ze sobą sporo znaków zapytania, jednak porównania do sytuacji sprzed paru miesięcy w ogóle nie ma. Z ekipy na wypad w pierwszej rundzie, Thunder stali się zespołem, który ma realną szansę na tytuł, jeśli w Golden State coś pójdzie nie tak.Czy jest to drużyna na miarę tej z czasów Duranta? Być może, choć nie da się ukryć, że wygląda to raczej na krótkoterminowy twór. Zatrzymanie trójki gwiazdy na kolejne lata oznacza olbrzymi koszt, a Thunder brakuje w rotacji młodzieży na debiutanckich kontaktach, która w dzisiejszej NBA jest niemal konieczna, by utrzymać status contendera na dłuższy okres czasu.11. New York KnicksTrudno o optymistyczne nastawienie, gdy twój zespół wybiera w drafcie Franka Ntilikinę zamiast Dennisa Smitha, płaci Timowi Hardaway'owi 70 milionów, a jego starterem na pozycji rozgrywającego jest Ramon Sessions.Mimo wszystko, można mieć nadzieję, iż to lato okaże się dla Knicks przełomowe. Z dwóch przyczyn:1. Nie ma już Phila Jacksona.2. Nie ma już Carmelo.Można więc oddzielić grubą krechą ostatnie lata, pożegnać triangle offense (ostrzegałem Was, fani Knicks ), dać Hornacekowi prowadzić zespół i zgarnąć wysoki pick w kolejnym drafcie. Szkoda tylko zapchanego salary.12. New Orleans PelicansTrudno o bardziej beznadziejną sytuację w salary niż mają w Nowym Orleanie. Dwie gwiazdy, 120 baniek dla Holidaya plus masa nieudanych inwestycji praktycznie blokują jakiekolwiek pole manewru. Jeśli chodzi o trzon drużyny, to osobiście średnio wierzę w oparcie gry na dwóch dominujących wysokich lubiących piłkę w dzisiejszej lidze, ale większym problemem jest reszta składu, zwłaszcza brak graczy rozciągających obronę.Można więc dojść do dość kuriozalnego wniosku, że dokonując jednego z bardziej jednostronnych transferów ostatnich lat, Pelikany związały sobie wokół szyi pętlę, bo z jednej strony brakuje im środków do porządnego obudowania gwiazdy, a z drugiej - Cousins za rok zostanie wolnym agentem i jeśli zespół nie zrobi dobrego wyniku, może być trudno go zatrzymać. A stąd już tylko krok do pierwszych plotek o niezadowoleniu Anthony Davisa. Przed Alvinem Gentry'm trudne zadanie.13. Minnesota TimberwolvesJeden z wygranych minionego offseasonu, głównie za sprawą pozyskania Jimmy Butlera. Mam jednak mieszane uczucia. Z jednej strony, wymiana z Chicago świetna (jak oni wyciągnęli jeszcze ten 16. pick?), jednak reszta ruchów podoba mi się już mniej. Odnoszę wrażenie, że Thibodeau ciągle tkwi w poprzedniej epoce i pod tym kątem buduje zespół. Nie mam nic ani do Teague'a, ani do Gibsona, jednak przy trzech 20 ppg scorerach lubiących operować z piłką na półdystansie, priorytetem według mnie powinno być uzupełnienie składu shooterami. Ofensywa Wilków zapowiada się trochę topornie, ale przy takim poziomie talentu i oczekiwanym progresie w defensywie, Minnesota powinna liczyć się w walce o play-off, choć nie spodziewałbym się tak znaczącego progresu, jakiego wielu oczekuje.14. Milwaukee BucksPytanie za 100 punktów: czy to co mają Bucks wystarczy, by w przeciągu paru lat walczyć o prymat na wschodzie? Bo jeśli nie, to Kozły mogą mieć problem, ponieważ trudno im będzie znacząco się wzmocnić. Kilka kiepskich kontraktów mocno ogranicza możliwości finansowe, a do tego dochodzi jeszcze dylemat, co zrobić z Parkerem. Wprawdzie do końca kontraktu Giannisa jeszcze sporo czasu, a Bucks mimo wszystko wydają się być na dobrej drodze, jednak lista gwiazd, które jako UFA decydowały się pozostać w klubie z małego rynku, które nie rokował na walkę o tytuł, jest chyba niezbyt długa.Na ten sezon celem powinna być druga runda, choć łatwo nie będzie (odkrywczy wniosek nr 2.).15. Miami HeatChyba najbardziej dla mnie zaskakująca strategia. Trochę jak Spurs, tylko w większej skali. Gdyby chodziło o inny klub i o inną osobę decyzyjną, na Heat nie zostawiono by suchej nitki. Ale że to Pat Riley, to jednak zastanawiamy się, czy może czegoś nie dostrzegamy? Może Riley wie coś, czego my nie wiemy?Może. Czas pokaże. Na ten moment uważam, że dał ciała big time.Rozumiem, że Heat sporo zainwestowali w Dragica i oddając Suns picki niejako poszli all-in w walkę o jak najlepszy wynik już teraz. Z Johnsonem, Waitersem i Olynykiem są lepsi niż bez nich - jasne. Ale czy są to zawodnicy, którzy naprawdę robią różnicę? Według mnie z jakimiś walczakami na małych kontraktach (czyli w gruncie rzeczy tegoroczną wersją Waitersa i Johnsona), to nadal byłby zespół na pierwszą rundę. Czy warto było pakować grube miliony i blokować salary na lata, by minimalnie zwiększyć swoje szanse na wygranie serii w play-off?Moim zdaniem nie, biorąc pod uwagę, że teraz pozbycie się ciążących kontraktów będzie bardzo trudne, a Miami to przecież atrakcyjne miejsce do grania i z Riley'em rekrutującym wolnych agentów oraz małej konkurencji, za rok czy dwa byłaby szansa na wyciągnięcie ciekawych nazwisk.Jak śpiewali Bracia Figo Fagot "co ja wczoraj odjebałem?" - z dedykacją dla Pata.16. Memphis GrizzliesOdpuścić będącego niemal wizytówką klubu Tony Allena i sprzedać za darmo ciskającego trójki Troy'a Danielsa, żeby w ich miejsce ściągnąć Bena McLemore'a?Nie kupuję tego ruchu. Z drugiej strony, pozyskanie Tyreke Evansa za małą kasę wygląda na rozsądną decyzję. Jak wypali, to może choć częściowo pozwoli zapomnieć o wpakowaniu się w prawdopodobnie najgorszy kontrakt w lidze. Speaking of which, czy Parsons jest jeszcze w stanie cokolwiek wnieść do gry? Bez jego wsparcia skład wydaje się bardzo płytki. Zbyt płytki, żeby Conley z Gasolem dociągnęli go ponownie do play-off.17. Los Angeles LakersWygląda na to, że mocny draft, wreszcie nowa gwiazda (bo poza parkietem Ball już nią jest) i dla odmiany pozytywne ruchy na na rynku FA, a do tego pozbycie fatalnego kontraktu Mozgova i utrzymanie kasy na przyszłe lato. Wygląda na offseason z bajki. Wrażenie jednak trochę psuje kontrowersyjna decyzja o pożegnaniu się z Russellem. D'LO był cierniem w tyłku, ale na parkiecie pokazał sporo dobrego, dlatego pytanie, czy warto było już teraz go wymieniać, będzie pewnie długo nas męczyć.Tak czy inaczej, Lakers wyglądają lepiej niż rok temu i powinni wygrać więcej meczów choćby dlatego, że w przyszłym drafcie nie będą mieć picków, odpada więc jakakolwiek motywacja do tankowania. Kiedy inne drużyny zaczną więc w drugiej części sezonu sadzać starterów (a trochę ich może być), Jeziorowcy będą nadal walczyć o wygrane. Prawdziwy sezon rozpocznie się dla nich jednak dopiero latem (wink wink).18. Los Angeles ClippersChciałoby się rzec: dlaczego dopiero teraz? Do klubu dołączył Jerry West i Clippers w końcu mają głębię składu. Szkoda tylko, że zbiegło się to z odejściem najlepszego zawodnika. Ciekawie wygląda zwłaszcza przejście do NBA Teodosica, fajnie się może również oglądać small ball z Gallinarim na czwórce i Griffinem pod koszem. Ciekawe jak to wszystko wpłynie na Jordana oraz jego letnie plany, gdy zostanie wolnym agentem. Gallo na ten moment wydaje się najlepszy właśnie na pozycji silnego skrzydłowego i nie zdziwię się, jeśli właśnie w takim zestawieniu Clippers będą wyglądać najlepiej... przynajmniej w ataku.Największy znak zapytania to zdrowie: zarówno Blake, jak i Gallinari opuszczają co roku sporo meczów i jeśli urazy znów nie będą ich omijać, to Clippers mogą skończyć poza play-off.19. Indiana PacersNa podstawie tegorocznego offseason Indiany można by napisać poradnik dla GM'a pod tytułem "Co się dzieje, gdy emocje przysłaniają zdrowy rozsądek". Niezrozumiała decyzja o wysłaniu George'a do Oklahomy postawiła klub w bardzo słabej pozycji, choć fakt faktem, sytuacja była patowa i Pacers tak czy siak mieliby przesrane. Gdyby jednak Pritchard wykazał się większą cierpliwością, wzorem Cavs z Irvingiem, to może wyciągnąłby lepszy pakiet. Inna sprawa, to że mam wrażenie, iż on naprawdę cenił zestaw od Thunder, zwłaszcza, że Oladipo studiował w Indianie.Co dalej? Trudno powiedzieć. Pacers to klub z małego rynku, który do tej nie mógł sobie pozwolić na skrajne tankowanie, a swoją siłę budował na świetnych wyborach z dalszymi numerami w drafcie. Czy będą w stanie utrzymać tę passę bez Birda na pełnym etacie?20. Houston RockersRakiety rozpoczęły letnie wariactwo, dogadując się z Paulem, a potem z Clippers w sprawie szokującej wymiany elitarnego rozgrywającego. Główne pytanie brzmi: jak Paul z Hardenem dogadają się na parkiecie, choć wydaje się, że skoro sami chcieli połączyć szyki, to wiedzą co robią. Ofensywny umysł D'Antoniego i gromadka strzelców dookoła powinna zadanie mocno ułatwić. Szkoda, że nie udało się z Carmelo, bo on do tej układanki mógłby się dopasować według mnie lepiej niż w Oklahomie, ale i tak nie ma co narzekać. Na plus także uzupełnienie składu weteranami, którzy pomogą w obronie i dodadzą głębi. Krótko mówiąc, Houston jest w grze o finał konferencji i status drugiej siły ligi.21. Golden State WarriorsNawet nie chce mi się o nich pisać. W przeszłości dynastie rozpadały się lub przynajmniej osłabiały, bo finanse wymuszały brak wzmocnień, tudzież rezygnację z niektórych zawodników. Lacob powiedział: "fuck it" i rzucił na stół swoją Visę Electron z przyklejoną karteczką z PINem. W efekcie jedna z najbardziej dominujących ekip w historii jeszcze bardziej się wzmocniła. Nawet w drafcie Wojownikom udało się pozyskać potencjalnego difference makera. Jak to stwierdził Ryszard Ochucki po tym, gdy usłyszał, że przedstawiana mu panna to bardzo porządna dziewczyna: "trudno, co robić".22. Detroit PistonsStan Van Gundy się nie certoli i jak coś mu nie pasuje, to jedzie z koksem, nie zważając na opinie. Tak było z Joshem Smithem, tak było z Gregiem Monroe. A teraz w zupełnie niespodziewanym ruchu z odpuszczeniem Caldwell-Pope'a (szczere podziękowania z mojej strony, Stan). Pozyskany w zastępstwie Bradley jest lepszym zawodnikiem, ale przyszłego lata zostanie wolnym agentem, więc Van Gundy sporo ryzykuje. Z drugiej strony, może myśli w ten sposób, że mało kto będzie miał kasę, żeby przebić ofertę, jaką jest gotów złożyć.Kluczowe pytanie: czy Reggie Jackson wróci do dawnej formy i czy zespół jest w stanie odbudować chemię po słabych rozgrywkach i wszystkich plotkach transferowych? Jeśli tak, Pistons powinni wrócić do play-off.23. Denver NuggetsSzkoda draftu i utraty szansy na Mitchella. Dałoby to szersze możliwości na rynku transferowym, a przy tym zabezpieczenie w negocjacjach z Gary'm Harrisem. Poza tym jednak kontrakt Millsapa na plus i mimo odejścia Gallinariego Nuggets powinni być mocniejsi. Chyba najlepiej podający zestaw podkoszowych w lidze trochę ułatwi sprawę niepewnej obsadzie rozgrywających, jednak Denver musi zacząć bronić, jeśli chce awansować do play-off.Dużo zależy od tego, jak na jedynce spisywał się będzie Murray, bo na Mudiay'a chyba już mało kto liczy.24. Dallas MavericksBrawo za draft (chociaż to raczej prezent od innych klubów), za rozwiązanie sprawy z Noelem mimo wszystko też, nawet jeśli to się skończy utratą tego zawodnika za rok (choć wcale nie musi, bo bardzo możliwe, że Noel znowu się przeliczy, gdy na rynku będzie więcej centrów niż klubów z cap roomem). Mavs tkwią trochę w zawieszeniu, bo jednak dopóki gra Dirk, to w pełną przebudowę nie pójdą, a w obecnym kształcie o play-offy będzie bardzo trudno. Niemniej klub wykonuje dobrą robotę biorąc pod uwagę możliwości, jakie posiada. Barnes, Smith, być może Noel oraz parę wyłowionych talentów (Curry, Ferrell) to całkiem przyzwoity zestaw młodych graczy jak zespół, który sporadycznie ląduje w loterii.25. Cleveland CavaliersNie, Cavs nie wymienią picku Brooklynu. Przynajmniej dopóki LeBron nie zadeklaruje pozostania w klubie po zakończeniu obecnego kontraktu. Burzliwe lato i utrata Irvinga nie powinna zmienić statusu Kawalerzystów jako głównego faworyta wschodu, jednak pierwsza piątka z Thomasem (lub Rose'm, jeśli Isaiah nie będzie w stanie grać), Wade'm i Love'm nie ma racji bytu w obronie przeciwko Warriors. Na plus przyjście Crowdera, ale czy on przy tych wszystkich nazwiskach dostanie wystarczająco dużo minut, żeby zrobić różnicę?26. Chicago BullsJeden z największych przegranych offseason, choć ja nie zamierzam się nad Bykami pastwić. Bulls już rok temu chcieli Dunna i z ich perspektywy to nadal jest mocny prospect. Markkanen zasiał ziarno optymizmu udanym eurobasketem i jak dodać do tego czołowego prospecta z przyszłorocznego draftu, to będzie na czym budować. Szczerze mówiąc, bardziej jako kibica Chicago irytowałoby mnie dodanie do wymiany 16. picku oraz sprzedanie do Golden State Bella, bo to dodatkowo podsyca wątpliwości, czy obecny zestaw decydentów posiada kompetencje, by przeprowadzić udaną przebudowę.27. Charlotte HornetsPo latach bycia główną nagrodą, Dwight stał się balastem. Może to jest właśnie dla niego największa szansa, żeby już bez presji oczekiwań i skierowanych na siebie wszystkich oczu, gdzieś w cieniu wielkich rynków, wrócić do grona czołowych wysokich NBA? W Charlotte dostanie trenera, którego zna i który potrafił już zbudować play-off team wokół Ala Jeffersona, więc może i dla Howarda znajdzie optymalną rolę. Monk z draftu również na plus - Walker bardzo potrzebuje wsparcia w ataku po tym, jak Batum zgarnął kasę i przestał się starać. Hornets powinni wejść do play-off i być niewygodnym przeciwnikiem dla każdego wschodniego zespołu, a to już można będzie zaliczyć jako udany sezon.28. Brooklyn NetsCierpliwa odbudowa klubu może się podobać, tylko czy naprawdę ten Crabbe był konieczny? Mam wrażenie, że zachowując trochę elastyczności, Nets mogliby wyciągnąć za rok lepszego zawodnika. Z drugiej strony, Atkinson przyszedł z Atlanty, gdzie słyną z rozwijania swoich graczy, więc może widzi w swoim nowym swingmanie potencjał na coś więcej, niż jednowymiarowego strzelca?Najciekawszy ruch to oczywiście pozyskanie Russella, na którego skierowane będą tutaj wszystkie oczy. Szybkie tempo i masa pick and rolli w wykonaniu D'LO oraz Lina może się fajnie oglądać, zwłaszcza, że będzie trochę opcji do rzucania trójek, ale pod koszem wygląda to bardzo słabo. Nets nadal będą w dole tabeli, ale może prześcigną kilku tankerów.29. Boston CelticsZ jednej strony, Celtowie to jeden z wygranych minionego lata, z drugiej pozostaje niedosyt. Wszystkie te assety, tyle zwlekania i kończy się na Irvingu i Haywardzie?Tyle że przy takich oczekiwaniach, chyba tylko Anthony Davis zadowoliłby wszystkich w 100%. Boston jest silniejszy, powinien być głównym rywalem Cavs do wygrania wschodu, a przy tym ma nadal młody skład i możliwości dalszych wzmocnień. Podstawowy problem występuje pod koszem - Horford to świetny zawodnik, ale zbiórki to akurat jego słaba strona. Tymczasem, w pierwszej piątce partnerował mu będzie Morris, który większość kariery spędził na trójce, a mający i tak problemy na tablicach Boston stracił jednego z lepiej zbierających obrońców w lidze (Bradley). Moim zdaniem, z taką deską są nadal bez szans w serii z Cleveland.30. Atlanta HawksNie wyszła próba zachowania statusu quo przed rokiem - wymiana Horforda na Howarda skończyła się katastrofą, zatrzymanie Bazemore'a za 70 baniek również nie wygląda za dobrze. Atlanta mogła mieć być może najbardziej dominujący zestaw podkoszowy, gdyby zdecydowali się dać Horfordowi maxa, alernatywna opcja z wymian Millsapa za młodzież i picki również postawiłaby klub w lepszej pozycji. Wyszło inaczej i skończyło się wypadem w pierwszej rundzie. W obliczu porażki, totalna przebudowa to chyba najlepsze rozwiązanie. Jastrzębie będą w czołówce drużyn tankujących po pick, a w międzyczasie kibice będą musieli się zadowolić oglądaniem Johna Collinsa, który robił rewelacyjne wrażenie w lidze letnie.No i jak bardzo uciążliwym balastem musiał być Dwight, że Atlanta dopłaciła, by Hornets wzięli go w zamian za Milesa Plumlee? Edytowane 28 Września 2017 przez Jendras Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
microlab Opublikowano 28 Września 2017 Udostępnij Opublikowano 28 Września 2017 Lajk już za samą długość. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
TuPalnik Opublikowano 28 Września 2017 Udostępnij Opublikowano 28 Września 2017 A ode mnie za treść. Powiem szczerze, że w większości ekip mam całkiem podobne zdanie. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość (Przemek...) Opublikowano 28 Września 2017 Udostępnij Opublikowano 28 Września 2017 Po "dżonsonie" spodziewałem się Elwooda, a tu proszę jaka niespodzianka :] Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
BothTeamsPlayedHurd Opublikowano 28 Września 2017 Udostępnij Opublikowano 28 Września 2017 Kluczowe pytanie: czy Reggie Jackson wróci do dawnej formy i czy zespół jest w stanie odbudować chemię po słabych rozgrywkach i wszystkich plotkach transferowych? Jeśli tak, Pistons powinni wrócić do play-off. Kluczowe to są te nozdrza Drummonda po operacji, bo twierdzi, że czuje się jak nowo narodzony i teraz wreszcie po 5 latach w lidze zaczął się normalnie wysypiać - to będzie k**** x-factor, no i kolana Reggiego ale to było wiadomo od marca Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
LeweBiodroSmoka Opublikowano 28 Września 2017 Udostępnij Opublikowano 28 Września 2017 ja tam akurat czuje Mudiaya w s5, nie żebym na to liczył, ale coś mnie od miesiąca nera szarpie Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Alonzo Opublikowano 29 Września 2017 Udostępnij Opublikowano 29 Września 2017 15. Miami Heat Chyba najbardziej dla mnie zaskakująca strategia. Trochę jak Spurs, tylko w większej skali. Gdyby chodziło o inny klub i o inną osobę decyzyjną, na Heat nie zostawiono by suchej nitki. Ale że to Pat Riley, to jednak zastanawiamy się, czy może czegoś nie dostrzegamy? Może Riley wie coś, czego my nie wiemy? Może. Czas pokaże. Na ten moment uważam, że dał ciała big time. Rozumiem, że Heat sporo zainwestowali w Dragica i oddając Suns picki niejako poszli all-in w walkę o jak najlepszy wynik już teraz. Z Johnsonem, Waitersem i Olynykiem są lepsi niż bez nich - jasne. Ale czy są to zawodnicy, którzy naprawdę robią różnicę? Według mnie z jakimiś walczakami na małych kontraktach (czyli w gruncie rzeczy tegoroczną wersją Waitersa i Johnsona), to nadal byłby zespół na pierwszą rundę. Czy warto było pakować grube miliony i blokować salary na lata, by minimalnie zwiększyć swoje szanse na wygranie serii w play-off? Moim zdaniem nie, biorąc pod uwagę, że teraz pozbycie się ciążących kontraktów będzie bardzo trudne, a Miami to przecież atrakcyjne miejsce do grania i z Riley'em rekrutującym wolnych agentów oraz małej konkurencji, za rok czy dwa byłaby szansa na wyciągnięcie ciekawych nazwisk. Jak śpiewali Bracia Figo Fagot "co ja wczoraj odjebałem?" - z dedykacją dla Pata. Sam planowałem podobny temat napisać. Tylko trade Irvinga mi koncepcje zepsuł, później Melo w Thunder i teraz Wade.. Świetna robota Powiedz mi jednak Jendras - co Heat mogli zrobić lepiej/inaczej? Jaką gwiazdę ściągnąć? Kogo podpisać. Konkretnie. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
TuPalnik Opublikowano 29 Września 2017 Udostępnij Opublikowano 29 Września 2017 Sam planowałem podobny temat napisać. Tylko trade Irvinga mi koncepcje zepsuł, później Melo w Thunder i teraz Wade.. Świetna robota Powiedz mi jednak Jendras - co Heat mogli zrobić lepiej/inaczej? Jaką gwiazdę ściągnąć? Kogo podpisać. Konkretnie. No mogli iść w roczne umowy uber alles. Jak by to wyszło? Nie wiem. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Alonzo Opublikowano 29 Września 2017 Udostępnij Opublikowano 29 Września 2017 No mogli iść w roczne umowy uber alles. Jak by to wyszło? Nie wiem. Nie przeszłoby. JJ, Waiters i Olynyk - bo o tej trójce piszesz, chcieli dłuższych kontraktów. Niech będzie, że na jednoroczny namówiliby jednego z tej trójki, to dwóch z nich by i tak nie było. Do tego w przyszłym roku Heat i tak by nie mieli elastyczności finansowej. ale szacunek dla Ciebie, że podjąłeś próbę szukania. Inne pomysły? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kore Opublikowano 29 Września 2017 Udostępnij Opublikowano 29 Września 2017 No panie Jendrek... chapeau bas! kawał dobrej roboty, przy czytaniu której co chwila łapałem się na powtarzaniu sobie w głowie "dokładnie!" i "racja!" Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Wojt Opublikowano 29 Września 2017 Udostępnij Opublikowano 29 Września 2017 Co to do k**** nędzy jest push up??? Co to do k**** nędzy jest push up??? Ok, już wyguglowałem Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Jendras Opublikowano 29 Września 2017 Autor Udostępnij Opublikowano 29 Września 2017 (edytowane) O kurde, więcej lajków niż na fejsie ;] Kluczowe to są te nozdrza Drummonda po operacji, bo twierdzi, że czuje się jak nowo narodzony i teraz wreszcie po 5 latach w lidze zaczął się normalnie wysypiać - to będzie k**** x-factor, no i kolana Reggiego ale to było wiadomo od marca Ale przegrodę sobie robił? Cholera, bo ja też bym musiał. Mnie się wydaje, że tam poleciała chemia rok temu. Czytałem, jaki to Pistons mieli świetny camp, jak to Drummond szalał w obronie i wychodził wysoko do picków (czego zwykle mu się nie chce), a potem przyszła ta kontuzja (i powrót) Jacksona, resztę znamy. Także jak się zbiorą po tym do kupy, to powinni mieć lepszy sezon. Sam planowałem podobny temat napisać. Tylko trade Irvinga mi koncepcje zepsuł, później Melo w Thunder i teraz Wade.. Świetna robota Powiedz mi jednak Jendras - co Heat mogli zrobić lepiej/inaczej? Jaką gwiazdę ściągnąć? Kogo podpisać. Konkretnie. To co rok temu - wziąć najlepszych możliwych chętnych na roczne kontrakty, czyli tegoroczne odpowiedniki Waitersa i Johnsona. Mieliby wtedy kasę na przyszłe lato, a do play-off i tak IMO daliby radę wejść. Dla mnie to jest relacja korzyści/koszty. Heat będą lepszym zespołem z tymi wszystkimi zawodnikami, ale zapłacą za to nieadekwatnie wysoką cenę. Edytowane 29 Września 2017 przez Jendras Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Alonzo Opublikowano 29 Września 2017 Udostępnij Opublikowano 29 Września 2017 KCP , Redick Jeżeli Redick, to odpuszczamy jeszcze Ellingtona i mamy biały backcourt - Dragic Redick. KCP to dobry pomysł. W defensywie jest lepszy od Waitersa. Tylko ofensywnie KCP i Winslow - nie widzę tego. To co rok temu - wziąć najlepszych możliwych chętnych na roczne kontrakty, czyli tegoroczne odpowiedniki Waitersa i Johnsona. Mieliby wtedy kasę na przyszłe lato, a do play-off i tak IMO daliby radę wejść. Dla mnie to jest relacja korzyści/koszty. Heat będą lepszym zespołem z tymi wszystkimi zawodnikami, ale zapłacą za to nieadekwatnie wysoką cenę. Jendras problem w tym, że w przyszłym sezonie wchodzi wysoki kontrakt TJa i Heat nie mogli się rozdrabniać. Musieli w TYM sezonie kogoś podpisać. Za rok i tak by nie było kasy. Reasumując: NIE byłoby kasy na maxa dla gwiazdy. Heat wystrzelali się z picków i nie bardzo jak by mieli dorzucić je z kimkolwiek po gwiazdę. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Jendras Opublikowano 29 Września 2017 Autor Udostępnij Opublikowano 29 Września 2017 (edytowane) Alonzo Dragic, Whiteside, Tyler, Adebayo, Winslow to niecałe 70 milionów w 2018. Dodaj cap holdy i nadal masz prawie 30 melonów do rozdysponowania. Jak nie wyjdzie z gwiazdą, to zatrzymujesz Richardsona czy kogo tam jeszcze chcesz i zgarniasz jednego/dwóch starterów. IMO za kasę nieco powyżej MLE będzie można pozyskać bardziej sprawdzonych graczy, niż JJ czy Waiters. Edytowane 29 Września 2017 przez Jendras Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Alonzo Opublikowano 29 Września 2017 Udostępnij Opublikowano 29 Września 2017 Wymienieni przez Ciebie gracze to 69,5mln$, do tego cap holdy Richardsona i McGrudera oraz dopełniacze. OK, niech będzie że by wyszło 23 - 25mln$. Westbrooka, czy Georgea byśmy za to nie podpisali. Starczyłoby na maxa dla jakiegoś zastrzeżonego FA, albo faktycznie dwóch dobrych graczy (teraz za tą kasę mamy 4 dobrych graczy). Heat wcale by nie byli w lepszej sytuacji, a ze starszymi o rok Dragiciem i Whitesidem. Można by zrobić jakiś trade podczas sezonu, ale za JJa i Waitersa w lutym Heat dawano tylko drugie rundy draftu. Zatem, jeżeli za rok i tak nie byłoby gwiazdy za maxa to po co kolejny rok czekać. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
rw30 Opublikowano 29 Września 2017 Udostępnij Opublikowano 29 Września 2017 Zatem, jeżeli za rok i tak nie byłoby gwiazdy za maxa to po co kolejny rok czekać. po to, że w takim razie przez 2 lata bedziecie słabi, a mogliście, zamiast tego, być przez roki jeszcze słabsi a przez rok trochę-jakby-dobrzy Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Jendras Opublikowano 29 Września 2017 Autor Udostępnij Opublikowano 29 Września 2017 Wymienieni przez Ciebie gracze to 69,5mln$, do tego cap holdy Richardsona i McGrudera oraz dopełniacze. OK, niech będzie że by wyszło 23 - 25mln$. Westbrooka, czy Georgea byśmy za to nie podpisali. Starczyłoby na maxa dla jakiegoś zastrzeżonego FA, albo faktycznie dwóch dobrych graczy (teraz za tą kasę mamy 4 dobrych graczy). Heat wcale by nie byli w lepszej sytuacji, a ze starszymi o rok Dragiciem i Whitesidem. Można by zrobić jakiś trade podczas sezonu, ale za JJa i Waitersa w lutym Heat dawano tylko drugie rundy draftu. Jeżeli masz chętnego superstara to spuszczasz Richardsona i jego cap hold bez mrugnięcia okiem. Zresztą, mając te 25 milionów uwolnienie tych kilku brakujących już nie jest aż takim problemem, wszystko zależy od tego kto jest chętny przyjść. Gdyby się nie udało, to rzucasz kasę graczom poziom niżej i masz porównywalny z obecnym zespół, ale z lepszą sytuacją finansową. Kontrakty JJa i Waitersa trudno będzie komukolwiek teraz wcisnąć, a Ty byś jeszcze chciał drugą rundę? Zatem, jeżeli za rok i tak nie byłoby gwiazdy za maxa to po co kolejny rok czekać. Nijak nie możemy stwierdzić, że by nie było. A nawet jeśli już tak koniecznie chcemy wywalić gotówkę teraz, to po co dawać Johnsonowi i Waitersowi aż 4 lata? Johnson ma trzydziechę na karku i karierę wypełnioną epizodami za niskie stawki, rozegrał jeden sezon na poziomie startera walcząc akurat o kontrakt, takim zawodnikom nie daje się czterech lat. Waiters przynajmniej jest młody, ale na tej samej pozycji Miami już ma Richardsona i Tylera Johnsona, w sumie ta trójka w sezonie 18/19 zarobi ponad 40 milionów! I mean, come on... Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Reikai Opublikowano 29 Września 2017 Udostępnij Opublikowano 29 Września 2017 Nie kumam ogólnie Heat, rok temu pożydzili kasy Wadeowi a wpakowal się w takie kontrakty, że szkoda gadać.Ani tam talentu poważnego, ani miejsca w salary na walkę o FA.Zero perspektyw na kilka następnych lat, zawalone salary i wypad w 1 rundzie.Kompletnie niepodobne do Rileya. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Alonzo Opublikowano 29 Września 2017 Udostępnij Opublikowano 29 Września 2017 Poza Haywardem Heat nie byli zainteresowani ani Millsapem, ani Gallinarim w to offseason. Przejrzałem dokładnie listę tegorocznych FA i na jednoroczne kontrakty można by skusić kogoś z grupy - KCP, Rose, Redick, Gay, Patterson, Simmons, Collison, Evans, McLemore, Bogdanovic, Jerebko, Sefolosha, Justin Holliday, Tolliver, Bullock, Ilyasova, Afflalo, Speights, Motiejunas, Clark, Morrow i Reed. 3-4 z tej grupy niechby podpisali (James Johnson wylądowałby na kilkuletnim kontrakcie i tak gdzieś w Spurs, czy innej playoffowej drużynie, bo było nim spore zainteresowanie, Waiters też by poszedł pewnie do Lakers czy gdzieś indziej). Ok, niech będzie, że by było porównywalnie, ale ja oglądałem tamten sezon i James Johnson i Waiters wysoko podnieśli poprzeczkę. I co dalej? Wegetacja. W trakcie sezonu dostalibyśmy gwiazdę za spadający kontrakt Gaya, McLemorea i debiutancki Adebayo? Nie sądzę. a zatem po sezonie mamy te 25mln$ i..? Konkretnie kto by miał przyjść do Heat? Przejrzałem też listę FA 2018. Nie ma tam zupełnie nikogo, kto robiłby różnicę i byłby FA. Cousins? Wtedy musimy robić trzystronny s&t, by oddać gdzieś Whitesidea. Niech będzie, że Westbrook zapragnął grać u Pata. Spuszczamy Dragicia z Adebayo. To samo możemy zrobić przez trade za rok. Heat płacą większy podatek, ale chociaż mają kogoś na ławce. Pat może pozyskać gwiazdę tylko przez trade. Z różnych powodów, mogą być dostępni podczas sezonu 17/18 - Batum, Aldridge, Jabari Parker, Cousins, Bledsoe lub bezpośrednio po nim - Love. Klay Thompson, McCollum lub Lillard. George poszedł w trejdzie za ponoć nietrejdowalnego Oladipo, a Irving za kontuzjowanego Izajasza. Nie zgadzam się z Wami, że kontrakty graczy Heat są niewymienialne. Wy widzicie ograniczenia, a ja niesamowicie dużo możliwości. Pat robił graczy NBA z Anthonego Masona, Johna Starksa, czy Ikea Austina i Voshona Lenarda. Odzyskiwał dla NBA Tima Hardawaya, czy Roda Stricklanda. Heat mogą dać w trejdzie 2-3 dobrych graczy i Winslowa lub Adebayo za jedną gwiazdę. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Luki Opublikowano 29 Września 2017 Udostępnij Opublikowano 29 Września 2017 Wg mnie Heat nie mają żadnego planu. Pat czeka na okazję, a w międzyczasie próbuje budować coś co nie będzie strasznie żenujące. Akurat biorąc pod uwagę że teraz nie mamy w składzie wielkiej gwiazdy której by się marnował prime strasznie mnie to nie boli. Choć przyznam, na pewno wolałbym się ekscytować draftem niż 1 rundą PO. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się