Skocz do zawartości

Kolarstwo


matek

Rekomendowane odpowiedzi

9 godzin temu, marzec napisał(a):

Pojawiają sie juz jakieś ploty o odejściu del Toro? Wygląda na gotowego zeby zostać liderem,  pytanie czy gdzie indziej wygra więcej niz w uae czy w ogóle warto odchodzić 

 

Nigdzie nie odejdzie, dopiero co przedłużył kontrakt do 2029, a w wieku 22 lat robią to już liderem na największe wyścigi (miał być na Giro ale kontuzja z kraju basków zaprzepaściła szansę na walkę z Jonasem), poza tymi gdzie startuje Pogacar, ale nawet tu jak masz opcję na 3 miejsce w TdF i wygrywasz etap, to zostajesz. 

Tadej robi za mentora i zakładam będą chcieli z niego zrobić naturalnego następcę. Widać dobrą chemię między nimi a bycie liderem w słabym/szym teamie nic nie daje...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...

W kontekście DelToro i upadku Jonasza:

Pogacar robiący za gregario DelToro, żeby go nie zgubił, aby ten miał szansę i zdobył białą koszulkę i podium oraz mógł wygrać etap... 

https://x.com/i/status/2079136597845406022

i jakby on miał odejść z UAE? Przecież Tadej to jak ojciec dziecku mu pomaga. LOL

Jonas musi iść na terapię i poważne pomyśleć o technicznym treningu jazdy na kolarzówce. Przecież on na każdym zjeździe wygląda jakby potrzebował paczki pampersów na zmianę. Nawet za swoimi nie dał rady pojechać...

Ok tą wysepka była debilna, ale taki Pogacar zdarzył zahamować i ominąć leżącego Jonasza, a ten nie potrafił wyhamować za swoimi partnerami z zespołu. Źle to wygląda...

Ps. Tadej pojedzie Vueltę? Czy Yates z DelToro?

Ps. 2. Remco Wielki sukces, ale nie oszukujemy się, gdyby nie wypadek JV i holowanie DelToro, to nie miałby na tym podjeździe nic do powiedzenia.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, dannygd napisał(a):

rzecież on na każdym zjeździe wygląda jakby potrzebował paczki pampersów na zmianę. Nawet za swoimi nie dał rady pojechać...

Powtórzę to co już pisałem . Po tamtej pamiętnej kraksie na Kraju Basków ani on ani Remco nie są sobą. Ani jeden ani drugi nie zjeżdża tak jak kiedyś. Mają problemy psychiczne. Siłowo to tez nie są ci sami kolarze. Z tym ,że o Jonasie to wiem z drugiej ręki a o Remco bezpośrednio od jego fizjoterapeuty . W tym sezonie to nie wiem bo akurat w Borze już nie znam nikogo co nie zmienia faktu ,że jeszcze jakiś czas temu to Tadej leżał na zjeździe a Jonas za nim poczekał  by wygrać Tour po sportowemu a od tamtej kraksy już nie jest w stanie dotrzymać kroku Tadejowi.. 

Kolarstwo po tamtej krasie stało się strasznie jednostronne

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jasper Disaster w końcu wygrał! co prawda nie było innych większych sprinterów :) (No może Olaf ale zmęczony był mocno) no ale przetrzymał! Metju swoje zrobił.

Walka o zieloną będzie ciekawa do końca.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ta dominacja Tadeja zaczyna trochę rzeczywiście śmierdzieć. 

Choć Carapaz z Martinezem przekombinowali. JAk Carapaz robił skok i dochodził do niego Martinez to powinien iśc na pełen gaz. Może by zgubił Francuza a może nie ale byłby drugi ale on przez te czarowanie został 3 . Seixas jeszcze nie dojrzał do TdF . Brak mu sił. Ale ,że Remco urwał się reszcie i pojechał sam to bym się nie spodziewał. ŻAl tego Lipowitza bo on przy dobrej czasówce (jechał lepiej od Del Toro i Seixasa) to gdziś pewnie razem z Remco by się urwali reszcie

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No przecież był naloty nocne na Tadeja i Jonasa, zakładam teraz jeszcze będzie na Carapaza i Remco, więc się dowiemy. Lipowitza mega szkoda, choć DelToro zadziwia mnie po kontuzji w tym TdF, przeciez on tam nie miał chyba pełni treningu zrobionego

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No i pięknie. Mój człowiek na Heldze wygrał.,

Tour taki se tzn zielona spoko,  w grochy też ale emocje o ile były a były to sie skończyły po upadku Jonasa.

Niańczenie Meksyka rozumiem ale to jeszcze nie ta półka, żeby walczyć 3 tygodnie.

 

Remco hmm to zapewne zasługa Sl9 :D taki żarcik. Szkoda Lipo bo by pewnie powalczyli o 2 i 3.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Z drugiej strony jaki fuks miał Kuss. PRzecież gdyby organizatorzy nie załozyli siatek n zakrętach to on by tam poleciał grubo w przepaść.. Chyba zmęczenie dalo znać o sobie bo na chłopski rozum on w ogóle nie powinien tak szeroko pojechać 

Co do Tadeja to oczywiście moze to nowy Merxx bo w pewnym stopniu przypomina Eddiego , który tez jak był mocny to po prostu odjeżdżał wszystkim na 40 km przed metą i wygrywał ze sporą przewagą. 

Seixas na tym turze z młodych Lipo Del Toro on to wypadł najgorzej. Chyba brak mu jeszcze siły na tak dlugi wyscig bo w tym ostatnim tygodniu nie wyrabiał praktycznie na każdym podjeździe. Ale Lipo jest mocny tylko ,że w erze Tadej-Jonas praktycznie jest niemożliwe wygrania wielkiego Tour o ile któryś z nich będzie tam jechał . Chyba najłatwiej na Giro bo tam jednak nie ma ekstremalnych podajzdów .. Na Tour różnice robią Alpy . Na Vuelcie właściwie to 3/4 etapów to ciężkie podjazdy na finiszach . I tylko Giro daje szanse na taki wyskok jak Adam Yates gdzie jednym podjazdem wygrął wyścig. Czy Roglić własciwie jedną czasówką a na reszcie po prostu się doczołgiwał do mety

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Bądźmy szczerzy, dzisiaj sytuacja wygląda tak:

Najlepszy jest Pogacar i... długo, długo nic. Gdyby chciał to miałby pewnie +2 etapowe zwycięstwa i +10 min nad 2. Przepaść.

Drugi jest Jonas, który o ile pod górę potrafi czasami być (na ile można) blisko Pogiego, to zjazd, finisz, przyśpieszenie - praktycznie dyskwalifikują go z szans na walkę. 

Trzeci jest Remco, bliżej Jonasa niż Jonas Tadeja, ale gdyby nie kontuzja JV i szansa na 3 miejsce dla del Toro, to nawet świetna czasówka, nie pozwoliłaby mu być bliżej niż 3 min do JV. 

Potem mamy sporą grupę tak młodych (Seixas, DelToro, Martinez, Ayuso, Skielmose, Almeida itd. ) jak i starszych (Yatesx2, Carapaz, Lipowitz, Kuss itd.), gdzie każdy może się zakręcić w top 10 GC, a przy dobrych wiatrach i nieobecności 1-2 z w/w na podium GC, a nawet wygrać.

Są też jednoetapowcy i sprinterzy, ale tu warto wspomnieć MVP, WVA, MP, JP z tych bardziej uniwersalnych.

Historia pokazuje, że nie każdy młody zdolny, jeździ potem coraz lepiej - co mocno widać po wielu młodych typu Bernal, Mas, Gaudu czy Pidcock nie osiagnęli "oczekiwanych" sukcesów.

Do tego mocne ekipy sa coraz mocniejsze i trochę sami rozdają karty i już trudno o dobry balans w peletonie - dlatego taki DelToro po tym co zrobił Tadej będzie w UAE i nie zrobi trochę błędu Ayuso, który chciał być najlepszy, a przegrywa z kolega z ekipy - Skielmose ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...

k**** zaraz koniec dnia, a tu nie ma jeszcze żadnego wpisu?

Kasia Niewiadoma zrobiła to!!! Wygrała na Mount Ventoux w Tour się France i objęła prowadzenie w wyścigu!!! 

Do dzisiaj była 23 razy w top 10 na etapach TdF, ale nigdy nie wygrała etapu... Wiele razy na podium, ale jeśli miała gdzieś wygrać, to nie było lepszego miejsca! Święta Góra kolarstwa, kosmiczne pejzaże, piękna pogoda i Kasia. Kasia która wygrywa nie dlatego, że była w ucieczce, nie dlatego, że się czarowały rywalki, wygrała bo była najlepsza! 

Mont Ventoux 🏔️ 15,65km 1355m 

Kasia Niewiadoma 🇵🇱
55’23 -> 5,34w/kg ⚡️ 
      Score index 📈 765 

Best performance of all time in women cycling by far. 💥 

Demi Vollering 🇳🇱 
56’39 -> 5,17w/kg ⚡️ 
       Score index 📈 740 
(2nd best performance off all time in my index)

What Kasia Niewiadoma produced today is out of this world and it can be considered the greatest performance in women’s cycling history.

She completed the legendary Mont Ventoux climb (15.62km, 8.69% average) in 55’22” at 16.93km/h, 1471 VAM, and an insane 5.34 w/kg which is reported here by @eliott_aime: For the comparison Demi Vollering produced 5.17 w/kg. 

Last year Pauline Ferrand-Prévot produced 5.04 W/kg for 64:50 on the Col de la Madeleine during stage 8 of the 2025 Tour de France Femmes. 

This Niewadoma Ventoux performance in my opinion, also surpasses Vollering’s effort on Mendizorrotz, which was also something out of this world: 6.4 ᵉW/kg for 10:18. But doing 5.3 W/KG for 55 minutes is for me more impressive and it is TOP 1.

Ladies and gentlemen, we witnessed history today. #TDFF2026�

https://x.com/i/status/2085753938515468481

https://x.com/i/status/2085760520125026637

https://x.com/i/status/2085768169105289231

I ta radość Nidermaier, która jedzie w białej koszulce...

https://x.com/i/status/2085805295163297811

oraz płaczący komentatorzy, Włoszczowska, Probosz...

Pchaliśmy Majkę, krzyczeliśmy jak wygrywał Kwiato, mamy Kasię, a jutro lub w niedzielę, liczę na ucieczkę Dominiki i wygraną etapową, z Kasią broniącą pozycji liderki, choć Vollering nie podda się bez ataków.

Edytowane przez dannygd
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 7.08.2026 o 21:53, dannygd napisał(a):

k**** zaraz koniec dnia, a tu nie ma jeszcze żadnego wpisu?

Kasia Niewiadoma zrobiła to!!! Wygrała na Mount Ventoux w Tour się France i objęła prowadzenie w wyścigu!!! 

Do dzisiaj była 23 razy w top 10 na etapach TdF, ale nigdy nie wygrała etapu... Wiele razy na podium, ale jeśli miała gdzieś wygrać, to nie było lepszego miejsca! Święta Góra kolarstwa, kosmiczne pejzaże, piękna pogoda i Kasia. Kasia która wygrywa nie dlatego, że była w ucieczce, nie dlatego, że się czarowały rywalki, wygrała bo była najlepsza! 

Mont Ventoux 🏔️ 15,65km 1355m 

Kasia Niewiadoma 🇵🇱
55’23 -> 5,34w/kg ⚡️ 
      Score index 📈 765 

Best performance of all time in women cycling by far. 💥 

Demi Vollering 🇳🇱 
56’39 -> 5,17w/kg ⚡️ 
       Score index 📈 740 
(2nd best performance off all time in my index)

What Kasia Niewiadoma produced today is out of this world and it can be considered the greatest performance in women’s cycling history.

She completed the legendary Mont Ventoux climb (15.62km, 8.69% average) in 55’22” at 16.93km/h, 1471 VAM, and an insane 5.34 w/kg which is reported here by @eliott_aime: For the comparison Demi Vollering produced 5.17 w/kg. 

Last year Pauline Ferrand-Prévot produced 5.04 W/kg for 64:50 on the Col de la Madeleine during stage 8 of the 2025 Tour de France Femmes. 

This Niewadoma Ventoux performance in my opinion, also surpasses Vollering’s effort on Mendizorrotz, which was also something out of this world: 6.4 ᵉW/kg for 10:18. But doing 5.3 W/KG for 55 minutes is for me more impressive and it is TOP 1.

Ladies and gentlemen, we witnessed history today. #TDFF2026�

https://x.com/i/status/2085753938515468481

https://x.com/i/status/2085760520125026637

https://x.com/i/status/2085768169105289231

I ta radość Nidermaier, która jedzie w białej koszulce...

https://x.com/i/status/2085805295163297811

oraz płaczący komentatorzy, Włoszczowska, Probosz...

Pchaliśmy Majkę, krzyczeliśmy jak wygrywał Kwiato, mamy Kasię, a jutro lub w niedzielę, liczę na ucieczkę Dominiki i wygraną etapową, z Kasią broniącą pozycji liderki, choć Vollering nie podda się bez ataków.

Te wczorajsze dymy to faktyczne pretensje, emocje, czy gra przed dzisiejszym etapem? 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.