Skocz do zawartości

Rozważania o wierze o Bogu i KK


fluber

Rekomendowane odpowiedzi

9 minut temu, P_M napisał(a):

Popełniasz błąd logiczny + nieuprawnione założenie :)

Nie, nie popełniam. Wiara w naturalizm metafizyczny to wiara. Przecież nie porównuje tej wiary do katolicyzmu pod względem prawdopodobieństwa czy słuszności czy czegokolwiek innego (to byłoby błędem). Jest wiele logicznych argumentów za wiarą w naturalizm metafizyczny bo jest to zwyczajna ekstrapolacja obserwacji świata. Nie dokonuję żadnej analizy racjonalności obu tych wiar. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, fluber napisał(a):

Wierzą we wspomnianym wcześniej naturalizm metafizyczny, więc są wierzący.

Skąd to wiesz? (że wierzą w naturalizm)
+ again, to nie ten zbiór. Jeżeli ktoś Cię zapyta czy wierzysz ze twoja żona Cię kocha, to na podstawie odpowiedzi twierdzącej nie powinien Cię wrzucić do wora osób "wierzących".

Edit: język angielski jest tu bardziej precyzyjny posiadając swój zbiór "faith" i zbiór "believes" posiadając "believes" nie czyni Cię to wierzącym ;) 

53 minuty temu, julekstep napisał(a):

jaki?

(lubię jak się zaprzęga 'logikę' do gadek o wierze ❤️ )

Fałszywej dychotomii ;) 

Edytowane przez P_M
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

29 minut temu, P_M napisał(a):

Fałszywej dychotomii ;) 

fluber -> albo wierzysz w istnienie absolutu (jakiejkolwiek religii) albo wierzysz w brak istnienia absolutu (jakiejkolwiek religii)
PM -> albo wierzysz w istnienie absolutu (jakiejkolwiek religii) albo nie wierzysz w istnienie absolutu (jakiejkolwiek religii)

 

jeśli jest tu jakiś błąd to semantyczny -> bo tę samą alternatywę nazywacie inaczej....a różnica jest totalnie błaha i tylko uderza w ego 'ateistów' (bo przecież jak to? ja? wierzący? NAUKA!!! RATUNKU!!!)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

22 godziny temu, julekstep napisał(a):

@lorak -> btw czemu tak uparcie kaleczych język polski pisząc bóg z małej? vibe 'sankcji ortograficznych' na 'rosjanach' xDDDDD (i ten Fluber obok jeszcze to podbija xD)

już nie masz się do czego przyczepić? ; ] przecież od dekad tak piszę i chyba jest dość łatwo dostrzec, jaką zasadą się kieruję.

PS mógłbyś odpowiedzieć na pytanie o logię Flubera? bo unikasz tego jak diabeł święconej wody, a dla mnie to ważny wątek i jestem ciekaw twojego zdania.

 

18 godzin temu, julekstep napisał(a):

@lorak

 

a to już cios poniżej pasa. że Fluberowi puszczają nerwy w niektórych tematach i zaczyna atakować personalnie, to norma, ale po tobie się tego nie spodziewałem : (

PS nie jestem ateistą

Edytowane przez lorak
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

10 godzin temu, P_M napisał(a):

Skąd to wiesz? (że wierzą w naturalizm)
+ again, to nie ten zbiór. Jeżeli ktoś Cię zapyta czy wierzysz ze twoja żona Cię kocha, to na podstawie odpowiedzi twierdzącej nie powinien Cię wrzucić do wora osób "wierzących".

Edit: język angielski jest tu bardziej precyzyjny posiadając swój zbiór "faith" i zbiór "believes" posiadając "believes" nie czyni Cię to wierzącym ;) 

Nie odnoszę się do konkretnych osób. Wierzący w naturalizm (są tacy) wierzą w niego bardziej niż wierzący w alternatywne filozofie wierzą w te swoje alternatywne filozofie.

Przecież naturalizm metafizyczny dotyczy dokładnie tego samego co katolicyzm i zupełnie czego innego niż miłość do żony. Tego jak działa świat, jak powstał, jakie prawa nim rządzą , jakie siły w nim działają. Jeżeli nie wierzysz w naturalizm metafizyczny to znaczy, że w niego nie wierzysz? Odrzucasz filozofię o materii i energii jako jedynych zjawiskach kształtujących świat?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

8 godzin temu, julekstep napisał(a):

fluber -> albo wierzysz w istnienie absolutu (jakiejkolwiek religii) albo wierzysz w brak istnienia absolutu (jakiejkolwiek religii)
PM -> albo wierzysz w istnienie absolutu (jakiejkolwiek religii) albo nie wierzysz w istnienie absolutu (jakiejkolwiek religii)

 

jeśli jest tu jakiś błąd to semantyczny -> bo tę samą alternatywę nazywacie inaczej....a różnica jest totalnie błaha i tylko uderza w ego 'ateistów' (bo przecież jak to? ja? wierzący? NAUKA!!! RATUNKU!!!)

niezłym mindfuckiem jest stawianie znaku równości pomiędzy wiarą w istnienie czegoś co nie istnieje i niewiarą w te wymyślone byty. Tak jak już pisałem, setki lat pracy nad wciskaniem ludziom kitu robi robotę. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, jack napisał(a):

niezłym mindfuckiem jest stawianie znaku równości pomiędzy wiarą w istnienie czegoś co nie istnieje i niewiarą w te wymyślone byty. Tak jak już pisałem, setki lat pracy nad wciskaniem ludziom kitu robi robotę. 

To nie jest znak równości. Katolicy są wierzący i starożytni Grecy którzy myśleli że Zeus z Olimpu ciska piorunami też byli wierzący. Ale to nie znaczy że między nimi jest znak równości.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, fluber napisał(a):

To nie jest znak równości. Katolicy są wierzący i starożytni Grecy którzy myśleli że Zeus z Olimpu ciska piorunami też byli wierzący. Ale to nie znaczy że między nimi jest znak równości.

Odniosłem się do Twojego twierdzenia, że ateiści są wierzący bo wierzą w nieistnienie Boga. Zatem swoje zdanie opierają na wierze. 

Edytowane przez jack
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

19 minut temu, lorak napisał(a):

a to już cios poniżej pasa. że Fluberowi puszczają nerwy w niektórych tematach i zaczyna atakować personalnie, to norma, ale po tobie się tego nie spodziewałem : (

PS nie jestem ateistą

Przecież celowo w dyskusji ze mną, gorliwym katolikiem, używasz sformułowania niepoprawnego z zasadami języka polskiego, tylko po to żeby pokazać pogardę wobec wierzącego rozmówcy. Jeżeli nie chodzi tu o to, że po odrzuceniu Boga czynisz zło bez większego powodu, to o co innego? O emocjonalny stosunek do tematu, który nie pozwala Ci się powstrzymać od kulturalnej wypowiedzi (bo ja np mam emocjonalny stosunek do religii wiadomo dlaczego)?

1 minutę temu, jack napisał(a):

Odniosłem się do Twojego twierdzenia, że ateiści są wierzący bo wierzą w nieistnienie Boga. Zatem swoje zdanie opierają na wierze. 

Tak, ateiści są wierzący bo wierzą w teorie o świecie powstałym z materii i energii. Jedynymi niewierzącymi są agnostycy.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, fluber napisał(a):

Tak, ateiści są wierzący bo wierzą w teorie o świecie powstałym z materii i energii. Jedynymi niewierzącymi są agnostycy.

Właśnie o to mi chodzi. To jest zwykła manipulacja. 

Płaskoziemscy wierzą, że ziemia jest płaska. Na podobnej zasadzie można uznać, że twierdzenie o kulistości ziemi opiera się na wierze. Wyznawcy teorii o kulistości ziemi opierają się na wierze w to co ktoś napisał czy powiedział. Ktoś tam coś tam obliczył, ktoś tam kiedyś coś widział. Muszę wierzyć, że tak było? 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

16 minut temu, fluber napisał(a):

Jedynymi niewierzącymi są agnostycy.

To trochę bezsensowne twierdzenie, bo bycie agnostykiem dotyczy zbioru wiedzy, a nie wiary. Wykoślawiasz logikę i semantykę pod swoje twierdzenia, ale w tym wypadku nie ma to większego sensu. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, P_M napisał(a):

To trochę bezsensowne twierdzenie, bo bycie agnostykiem dotyczy zbioru wiedzy, a nie wiary. Wykoślawiasz logikę i semantykę pod swoje twierdzenia, ale w tym wypadku nie ma to większego sensu. 

Dlatego określam ich jako niewierzących i to jest perfekcyjnie logiczne skoro wypisują się ze zbioru wiary. Nie rozumiem czemu widzisz błąd logiczny w tym stwierdzeniu. Pogląd filozoficzny o genezie świata i życia jako skutku oddziaływań wyłącznie między materia i energią nie jest poglądem, który można nazwać wiedzą - jest wiarą. Agnostyk odrzuca rzeczy, które nie są udowodnione w tym zakresie - to jest właśnie prawdziwy niewierzący.

10 minut temu, jack napisał(a):

Właśnie o to mi chodzi. To jest zwykła manipulacja. 

Płaskoziemscy wierzą, że ziemia jest płaska. Na podobnej zasadzie można uznać, że twierdzenie o kulistości ziemi opiera się na wierze. Wyznawcy teorii o kulistości ziemi opierają się na wierze w to co ktoś napisał czy powiedział. Ktoś tam coś tam obliczył, ktoś tam kiedyś coś widział. Muszę wierzyć, że tak było? 

Kulistość ziemi jest faktem (przynajmniej dla mnie) a naturalizm metafizyczny jest filozofią. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, fluber napisał(a):

Kulistość ziemi jest faktem (przynajmniej dla mnie)

Dla mnie oczywistym jest nieistnienie Boga 🤷‍♂️

Na tej samej zasadzie, opieramy się na tym co ktoś inny przedstawiał odrzucając dowody nietrzymające się kupy  

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, fluber napisał(a):

Dlatego określam ich jako niewierzących i to jest perfekcyjnie logiczne skoro wypisują się ze zbioru wiary. Nie rozumiem czemu widzisz błąd logiczny w tym stwierdzeniu. Pogląd filozoficzny o genezie świata i życia jako skutku oddziaływań wyłącznie między materia i energią nie jest poglądem, który można nazwać wiedzą - jest wiarą. Agnostyk odrzuca rzeczy, które nie są udowodnione w tym zakresie - to jest właśnie prawdziwy niewierzący.

Bo na pytanie czy wierzysz odpowiedź "nie wiem" nie jest poprawną odpowiedzią, bo albo nie wierzysz czyli cokolwiek zostało Ci przedstawione nie przekonuje Cię do zaakceptowania/uwierzenia w dane twierdzenie, wtedy udzielasz odpowiedzi "nie" i wypisujesz się ze zbioru wierzących, albo jednak zostałeś przekonany i opowiadasz tak i w tym zbiorze zostajesz.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Szabla napisał(a):

Miewiara, to wiara :)

Czego to eksperymentatorzy nie wymyślą w ramach eksperymentu...

A i inni też się niespodziewanie na to łapią.

Niewiara to nie jest wiara. Agnostycy to niewierzący, ateiści to wierzący.

2 minuty temu, jack napisał(a):

Dla mnie oczywistym jest nieistnienie Boga 🤷‍♂️

Na tej samej zasadzie, opieramy się na tym co ktoś inny przedstawiał odrzucając dowody nietrzymające się kupy  

Na tej samej podstawie ludzie stają się katolikami, protestantami, baptystami, muzułmanami, rastafarianami, buddystami itd.

2 minuty temu, P_M napisał(a):

Bo na pytanie czy wierzysz odpowiedź "nie wiem" nie jest poprawną odpowiedzią, bo albo nie wierzysz czyli cokolwiek zostało Ci przedstawione nie przekonuje Cię do zaakceptowania/uwierzenia w dane twierdzenie, wtedy udzielasz odpowiedzi "nie" i wypisujesz się ze zbioru wierzących, albo jednak zostałeś przekonany i opowiadasz tak i w tym zbiorze zostajesz.

Ale agnostycy nie odpowiadają "nie wiem", tylko odpowiadają "nie". Jak ich zapytasz czy wierzą w Boga to powiedzą że nie. Jak ich zapytasz czy wierzą w naturalizm metafizyczny to też powiedzą że nie. Dlaczego? Bo odrzucają wiarę jako taka i kierują się wiedzą. Czyli są niewierzący.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, fluber napisał(a):

Ale agnostycy nie odpowiadają "nie wiem", tylko odpowiadają "nie". Jak ich zapytasz czy wierzą w Boga to powiedzą że nie. Jak ich zapytasz czy wierzą w naturalizm metafizyczny to też powiedzą że nie. Dlaczego? Bo odrzucają wiarę jako taka i kierują się wiedzą. Czyli są niewierzący.

Obawiam się, że tylko Ty to tak rozumiesz, mi bez różnicy czy nazwiesz mnie w takim wypadku agnostykiem, niewierzącym czy ateistą. W takim wypadku jak to przedstawiasz to po prostu idiotyczna zabawa w labelki.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, P_M napisał(a):

Obawiam się, że tylko Ty to tak rozumiesz, mi bez różnicy czy nazwiesz mnie w takim wypadku agnostykiem, niewierzącym czy ateistą. W takim wypadku jak to przedstawiasz to po prostu idiotyczna zabawa w labelki.

To czy jesteś agnostykiem czy nie, zależy od tego czy na pytanie o istnienie Boga i naturalizm metafizyczny odpowiesz nie. (Bo to dotyczy faith a nie believe jak z żoną. Posłużę się definicją - Doktryna religijna - Zbiór przekonań i wierzeń na temat struktury rzeczywistości, pochodzenia świata). Struktura rzeczywistości i pochodzenie świata nie są znane (nie operują w kategoriach wiedzy). Są doktryny które próbują to wyjaśnić. Agnostycy nie wierzą w żadną z nich. Pozostali wierzą w jedną z nich.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, fluber napisał(a):

Doktryna religijna - Zbiór przekonań i wierzeń na temat struktury rzeczywistości, pochodzenia świata). Struktura rzeczywistości i pochodzenie świata nie są znane (nie operują w kategoriach wiedzy)

Ok, przy takiej rozszerzonej definicji można w ten sposób do tego podejść, natomiast zdecydowana większość odpowiada na pytanie czy wierzą w istnienie Boga i zostają w ramach odpowiedzi na pytanie o teizm. Ty rozszerzasz bycie wierzącym na posiadanie jakiegokolwiek zdania na temat pochodzenia świata. Trochę mi się to gryzie, bo czy wówczas jeżeli ktoś akceptuje np. Wielki wybuch, czy teorię ewolucji, które odpowiadają na twoje pytania, to czy są wierzącymi?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.