lepos Opublikowano 15 Czerwca 2015 Udostępnij Opublikowano 15 Czerwca 2015 (edytowane) To miernik skuteczności, a nie jakości podjętych decyzji. Jeżeli kopniesz misia polarnego w dupę, to niewątpliwie podjąłeś złą decyzję. Ale być może przeżyjesz, jeżeli potrafisz też fruwać. To mniej więcej oddaje ten problem. super przykład, też spróbuje Czy dobrą decyzją bedzie kopnięcie misia zależy od tego kto kopie przede wszystkim. Bo jak jesteś od niego silniejszy i nie stwarza zagrożenia dla Ciebie to kop mu w tą dupe do woli. Jak Ci to taką przyjemność sprawia. Gorzej jeśli jesteś słabszy i musisz wiać. i tak ten silniejszy to jest Curry. Może dla wiekszosci kopanie w dupe niedzwiedzi polarnego jest niebezpieczne ale nie dla niego. Jak TT a nawet Lebron wali tróje nieprzygotowaną to jest to zła decyzja. Zeby Kurę oskarżyć o złą decyzję rzutową to musi on naprawdę porządnie coś odwalić. Czyli dzwonić do Leonarda, żeby oddał zeszłoroczną statuetkę? Spurs jest zupełnie inaczej ułożonym zespołem. Według mnie nietrafiony przykład. Kwintesencja słowa kolektyw. On zagrał zdecydowanie najlepiej ze Spurs, także w pełni zasłuzone Mvp Tak samo w Hawks dzisiejszych, mógłby dostać Milsap, Horford czy jeszcze ktoś inny w zależności od serii. Przeciwko tym drużynom nikt nie stara zatrzymać się konkretnego zawodnika, Przeciwko GSW każdy trener widzi Currego. Później gdzieś tam Klay. Nikt sobie Igoudalą dupy nie zawraca. Na mnie też wrażenie robi gra AI, ale nie popadajmy w paranoje. To tak jakby mówić, że Grosicki lepiej grał prze ostatnie pare lat od Lewandowskiego w kadrze, bo Grosik parę fajnych rajdów zrobił po skrzydle i w ogóle dał dużo drużynie. Ale to że trenerzy starają się Lewego zatrzymać, to w jego kierunku oczy obrońców są zwrócone. TO, że kiedy on ma piłe to obrońcy mają poślady spięte ze skupienia. Edytowane 15 Czerwca 2015 przez lepos Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Alternative Opublikowano 15 Czerwca 2015 Udostępnij Opublikowano 15 Czerwca 2015 Jakby nie patrzeć, GSW 2 mecze przegrali. W tym przynajmniej jeden z nich przez pałowanie głupich rzutów w nieodpowiednim momencie. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość (Przemek...) Opublikowano 15 Czerwca 2015 Udostępnij Opublikowano 15 Czerwca 2015 Nie wiem kto to jest Grosicki i kto tam spina pośladki czy co tam na tej murawie robią. Iggy jak na razie najlepiej z całej drużyny broni LBJ w tych finałach. Samo ukrócenie i tak konsolowych już statystyk powinno go stawiać w gronie laureatów tej nagrody. Barnes i Livingston coś tam próbują, Thompson tylko macha ręką przed twarzą Jamesa, a ten rzuca mu sprzed nosa. Z Greenem wjeżdża w pomalowane jak szpak w wiśnie, a Curry biega koło niego jak mały piesek koło przejeżdżającego samochodu. W ataku też nie jest ostatni, i nie licząc nieszczęsnych rzutów wolnych robi robotę. Bez wielkiego halo, ale robi. Nie siedzę z kalkulatorem w dłoni i nie znam tych wszystkich przeliczników, ale patrząc na suche statystyki, to w większości (poza rzutami osobistymi) nie ma się o co do niego przyczepić. Curry podpalił się w G5 i wielkie aj waj. Jeżeli jakimś cudem ta seria będzie mieć 7 meczy, to zgadzam się, że MVP powinno iść do LBJ bez względu na wynik końcowy. Piszę to jako osoba, która za nim nie przepada, ale nie można mu odmówić tego co do tej pory zrobił. Ale jeżeli teraz GSW zakończy to i Curry znowu odstawi taki mecz, to zapewne od dostanie to odznaczenie za 2 mecze, kiedy Iggy robił robotę przez całą serię. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
lepos Opublikowano 15 Czerwca 2015 Udostępnij Opublikowano 15 Czerwca 2015 Nie wiem kto to jest Grosicki i kto tam spina pośladki czy co tam na tej murawie robią. Iggy jak na razie najlepiej z całej drużyny broni LBJ w tych finałach. Samo ukrócenie i tak konsolowych już statystyk powinno go stawiać w gronie laureatów tej nagrody. Barnes i Livingston coś tam próbują, Thompson tylko macha ręką przed twarzą Jamesa, a ten rzuca mu sprzed nosa. Z Greenem wjeżdża w pomalowane jak szpak w wiśnie, a Curry biega koło niego jak mały piesek koło przejeżdżającego samochodu. W ataku też nie jest ostatni, i nie licząc nieszczęsnych rzutów wolnych robi robotę. Bez wielkiego halo, ale robi. Nie siedzę z kalkulatorem w dłoni i nie znam tych wszystkich przeliczników, ale patrząc na suche statystyki, to w większości (poza rzutami osobistymi) nie ma się o co do niego przyczepić. Curry podpalił się w G5 i wielkie aj waj. Jeżeli jakimś cudem ta seria będzie mieć 7 meczy, to zgadzam się, że MVP powinno iść do LBJ bez względu na wynik końcowy. Piszę to jako osoba, która za nim nie przepada, ale nie można mu odmówić tego co do tej pory zrobił. Ale jeżeli teraz GSW zakończy to i Curry znowu odstawi taki mecz, to zapewne od dostanie to odznaczenie za 2 mecze, kiedy Iggy robił robotę przez całą serię. tylko, że Igoudola nie zatrzymuje Jamesa. Ogranicza go do statystyk na poziomie 40 10 10. Przywołany przez Ciebie Leonard według wielu wygrał matchup z Jamesem. Nie jest to według Ciebie drobna róźnica? a argument, że Curry lata koło Jamesa jak piesek to o czym ma świadczyć? Chyba nikt nie oczekiwał ze Curry będzie difference makerem po bronionej stronie. A na Jamesie to już w ogóle. Dostał ktoś kiedyś MVP mając taką rolę w druzynie jak AI w GSW lub cos w ten deseń? pytam serio bez sarkazmu, bo w czasach nowożytnich to raczej nie? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Damiansport1 Opublikowano 15 Czerwca 2015 Udostępnij Opublikowano 15 Czerwca 2015 James robi 37-12-10 w serii ale ogolnie, nie na Iggym. Podejrzewam ze na Iggym te staty nie wyglada juz tak dobrze. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
just like mike Opublikowano 15 Czerwca 2015 Udostępnij Opublikowano 15 Czerwca 2015 tylko, że Igoudola nie zatrzymuje Jamesa. Ogranicza go do statystyk na poziomie 40 10 10. Przywołany przez Ciebie Leonard według wielu wygrał matchup z Jamesem. Nie jest to według Ciebie drobna róźnica? teraz to ty uogólniasz Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
lepos Opublikowano 15 Czerwca 2015 Udostępnij Opublikowano 15 Czerwca 2015 teraz to ty uogólniasz Może i tak, ale chcę pokazać, kim Iggy jest w tej serii. Ja broń boże nie chce odebrać mu zasług, bo gra świetnie, broni LBJ bardzo dobrze, pewnie jest to 150 % tego co po nim spodziewalismy się przed rozpoczęciem serii. Jego nie można nie docenić. Tylko, że on nie jest MVP tej drużyny ani tej serii, chociaż Curry powinien mu postawić piwo po finałach(chyba, że Cavs wygra) Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
barcalover Opublikowano 16 Czerwca 2015 Udostępnij Opublikowano 16 Czerwca 2015 To miernik skuteczności, a nie jakości podjętych decyzji. Jeżeli kopniesz misia polarnego w dupę, to niewątpliwie podjąłeś złą decyzję. Ale być może przeżyjesz, jeżeli potrafisz też fruwać. To mniej więcej oddaje ten problem. A uważasz, że jakość podejmowanych decyzji przez LeBrona w crunch w tej serii jest wysoka? Zwyczaj ten jest rzeczywiście słuszny, gdy najlepszym graczem finałów jest gracz zwycięskiej drużyny. Przegrany to przegrany. Koszykówka to gra zespołowa i to właśnie sukces zespołu powinien w pewnym stopniu pociągać za sobą sukcesy indywidualne. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość (Przemek...) Opublikowano 16 Czerwca 2015 Udostępnij Opublikowano 16 Czerwca 2015 Tylko, że on nie jest MVP tej drużyny ani tej serii, chociaż Curry powinien mu postawić piwo po finałach(chyba, że Cavs wygra) To ja mam pytanie: MVP finałów zdobywa się za całe PO, czy tylko za mecze finałowe? Pytam poważnie. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Bogut Opublikowano 16 Czerwca 2015 Udostępnij Opublikowano 16 Czerwca 2015 Przegrany to przegrany. Koszykówka to gra zespołowa i to właśnie sukces zespołu powinien w pewnym stopniu pociągać za sobą sukcesy indywidualne. Najlepszy koszykarz to najlepszy koszykarz. Przy rozdawaniu nagród indywidualnych należy pamiętać, że koszykówka to gra zespołowa i wyniki zespołu zależą od więcej niż jednego gracza. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
badboys2 Opublikowano 16 Czerwca 2015 Udostępnij Opublikowano 16 Czerwca 2015 jezeli curry w g6 zagra jak w g5 nie bede mial problemu jesli dostanie mvp, bo przejal spotkanie nie bede tez mial pretensji jesli lbj dostanie mvp mimo przegranej serii bo gra nieziemska serie. bezsprzecznmie najlepszy gracz w przekroju calej serii. ktos jeszcze pogrzebal juz cavs oprocz mnie? nieminej fajne finaly byly Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Eld Opublikowano 16 Czerwca 2015 Udostępnij Opublikowano 16 Czerwca 2015 ktos jeszcze pogrzebal juz cavs oprocz mnie? nieminej fajne finaly byly Do póki piłka w grze... Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
nba-lets-go Opublikowano 16 Czerwca 2015 Udostępnij Opublikowano 16 Czerwca 2015 Może Lebron rzuci w końcu 60 pkt i będziemy mieli game 7.Daj Boże Ale tak czy inaczej finały tak dobre jak je reklamowali. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
BigManFan Opublikowano 16 Czerwca 2015 Udostępnij Opublikowano 16 Czerwca 2015 To ja mam pytanie: MVP finałów zdobywa się za całe PO, czy tylko za mecze finałowe? Pytam poważnie. ubiegły rok uczy, że można dostać również za trzy ostatnie mecze... Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość (Przemek...) Opublikowano 16 Czerwca 2015 Udostępnij Opublikowano 16 Czerwca 2015 Więc jak Curry pociągnie jeszcze jedne taki mecz to dostanie statuetkę. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
JH13 Opublikowano 16 Czerwca 2015 Udostępnij Opublikowano 16 Czerwca 2015 MVP za same finały to jeden z największych bezsensów w historii NBA. Powinno być MVP za całe PO. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RappaR Opublikowano 16 Czerwca 2015 Autor Udostępnij Opublikowano 16 Czerwca 2015 MVP za same finały to jeden z największych bezsensów w historii NBA. Powinno być MVP za całe PO. Mamy projekt na wakacje na fantasy draft. Wybieranie mvp PO za poszczególne lata. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jezioraki Opublikowano 16 Czerwca 2015 Udostępnij Opublikowano 16 Czerwca 2015 (edytowane) Mamy projekt na wakacje na fantasy draft. Wybieranie mvp PO za poszczególne lata. Można się pobawić i w zasadzie wyłonić najlepszych graczy historii.Przykładowo punktować MVP RS - 8 pkt. . MVP PO - 12 pkt. . MVP F - 6 pkt. lub inne proporcje Można też przydzielić pkt. za kilka miejsc niżej np. dla pięciu graczy. Tam gdzie duży spór to dać po równo pkt. W pełni to nie odda rzeczywistości ale bardzo przybliży nam najlepszych wymiataczy Do zrobienia jest ocena PO. Resztę znamy z głosowań na MVP RS i Finals Czuje Duncana i Russela w pierwszej 3 Zapomniałem dodać MVP PO East - 10 lub 11 pkt. Edytowane 16 Czerwca 2015 przez jezioraki Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kao chen Opublikowano 16 Czerwca 2015 Udostępnij Opublikowano 16 Czerwca 2015 To miernik skuteczności, a nie jakości podjętych decyzji. Jeżeli kopniesz misia polarnego w dupę, to niewątpliwie podjąłeś złą decyzję. Ale być może przeżyjesz, jeżeli potrafisz też fruwać. To mniej więcej oddaje ten problem. Nie kupuje tego. O zawdodniku, ktory ma lepszy % fg zawsze beda mowic ze ma lepszy shoot selection inaczej by sie to kupy nie trzymalo. I bardzo istotna sprawa jeden rzut z okreslonej pozycji dla jednego zawodnika moze byc dobra selekcja a drugiego juz nie. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Damiansport1 Opublikowano 16 Czerwca 2015 Udostępnij Opublikowano 16 Czerwca 2015 W NHL przyznaja MVP za playoffy wlasnie. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi