ignazz Opublikowano 16 Marca 2025 Udostępnij Opublikowano 16 Marca 2025 Mam inne zdanie. Film jest cienki. Na pewno daleko od klasyków. Nawet sam Pazura miał więcej lepszych filmów a co tu nazywać go wszechczasow. Już kiedyś pojawił się temat Rappara i jego zaskakującego jak dla mnie stawiania takiej sobie komedii ponad wszystko od Rejsu misia po Chłopaki nie płaczą czy Poranek. Serial moim zdaniem poprzez Pana Aktora Romana miażdży tego rudego aktora Czareczka. Film może owszem być lubiany i sam rozumiem fipsacje na jakimś filmie bo mam tak z prawdziwym romansem ale to nie jest top 10 komedii nawet. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
fluber Opublikowano 16 Marca 2025 Udostępnij Opublikowano 16 Marca 2025 1 godzinę temu, ignazz napisał(a): Mam inne zdanie. Film jest cienki. Na pewno daleko od klasyków. Nawet sam Pazura miał więcej lepszych filmów a co tu nazywać go wszechczasow. Już kiedyś pojawił się temat Rappara i jego zaskakującego jak dla mnie stawiania takiej sobie komedii ponad wszystko od Rejsu misia po Chłopaki nie płaczą czy Poranek. Serial moim zdaniem poprzez Pana Aktora Romana miażdży tego rudego aktora Czareczka. Film może owszem być lubiany i sam rozumiem fipsacje na jakimś filmie bo mam tak z prawdziwym romansem ale to nie jest top 10 komedii nawet. Rejs to przereklamowany gniot, na równi z Seksmisją Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ignazz Opublikowano 16 Marca 2025 Udostępnij Opublikowano 16 Marca 2025 1 minutę temu, fluber napisał(a): Rejs to przereklamowany gniot, na równi z Seksmisją Ale tu można zrozumieć że ktoś ceni lub nie ma cierpliwości bo nie lubi takich klimatów. Natomiast Nikos ten współczesny to film jeden z wielu. Taki lepszy wyjazd integracyjny. Tam nie znajdziesz tego potencjału na all time. I zgodzę się że Rejs w dzisiejszych czasach nie ma szansy się przebić. Ja go po prostu pamiętam jak były inne wymagania co do rozrywki i w liceum był dla nas odkryciem. I poszło to w kierunku kultu duetu pijaczków i oglądania każdego ich filmu. Razem lub osobno. Będąc dziś młodym fanem kina bym się tym zapewne nie zainteresował. Więc dla kogoś starszego ma ten film urok dla młodszego totalnie niezrozumiały fenomen. Lubię nóż w wodzie ale tu podobnie. Dla młodych niecierpliwych widzów rządnych fajerwerków film może być nieznośny. Zależy kto co lubi i ile ma ADHD pod czaszką. Kończąc myśl o Rejsie dziś nikt nie podnieca się jego otoczka, kultem aktorów, tymi historiami opowiadanymi o tym co się działo podczas kręcenia filmu. Itd. Po prostu dla dzisiejszego widza jest to nudne Świat ma dla nas lepsze rozrywki. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
fluber Opublikowano 16 Marca 2025 Udostępnij Opublikowano 16 Marca 2025 1 minutę temu, ignazz napisał(a): Ale tu można zrozumieć że ktoś ceni lub nie ma cierpliwości bo nie lubi takich klimatów. Cierpliwości? Rejs trwa mniej więcej tyle co jeden odcinek dr house. Gdyby go prl-owska komuna nie próbowała zablokować to nikt by go nawet nie obejrzał. Zupełnie nie rozumiem fenomenu tych prowadzonych bez ładu i składu dialogów w stylu ławeczki z rancza. Fanem Nikosia też nie jestem. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ignazz Opublikowano 16 Marca 2025 Udostępnij Opublikowano 16 Marca 2025 Nie chodzi o minuty taśmy filmowej tylko nudne ujęcia z kamery jak z ręki gdzie idzie jednostajny dialog. Dla jednych świetny dla innych głupi i nudny. Dziś się kimś tak nie robi że w westernie jeździec pięć minut zbliża się „do widza”. Rejs ma dużo takich ujęć „zatrzymanych”. I oczywiście nawet nie staram się Ciebie do rejsu przekonać. I ten coraz bardziej odległy aspekt PRL też oczywiście sprawia że film umiera. Za 20 lat filmów jak Popiół i Diament po prostu nikt nie zrozumie jak wcześniejsze pokolenia. Rzeczywistość wypiera sporo. I jeżeli poznałem dany film w młodości to jest tak jak u niektórych z Jordanem. Idealizuje się czasy gdy człowiek był przed prime a życie dopiero się zaczynało … Inny rocznik w innych okolicznościach oglądając Rejs ma prawo się nudzić. Ja patrzyłem z wypiekami znając każdą kwestię na pamięć. Było to po prostu modne w pewnych kręgach. I takie to było trochę pseudo intelektualne. A że film kręcono w Toruniu to i modne u nas po prostu. Dziś sobie nie wyobrażam aby podryw robić na Rejs. Kiedyś to było nawet skuteczne. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RappaR Opublikowano 16 Marca 2025 Autor Udostępnij Opublikowano 16 Marca 2025 Rejs ma jedną kultową scenę, poza tym jest prymitywnym zbiorem skeczy. Problemem Rejsu nie jest dłużyzna, podobnie jak nie było to problemem starych filmów, bo akurat oglądałem sporo filmów nawet z lat 30-tych, problemem jest to, że nie ma nic do zaoferowania. Gdyby nie ta jedna, jedyna, scena, nikt by nawet o Rejsie nie pamiętał Z tego typu komedii Nie lubię poniedziałków jest 100 razy lepsze. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
fluber Opublikowano 16 Marca 2025 Udostępnij Opublikowano 16 Marca 2025 14 minut temu, ignazz napisał(a): Było to po prostu modne w pewnych kręgach. I takie to było trochę pseudo intelektualne. Dokładnie takie mam wrażenie. Taki Miś z podobnej epoki jest bardzo smieszny. Rejs jest po prostu nudny, dialogi nie trzymają się kupy. I nie wspomniałeś o dniu świra w kontekście najlepszych komedii chyba tylko przez niedopatrzenie Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RappaR Opublikowano 16 Marca 2025 Autor Udostępnij Opublikowano 16 Marca 2025 Teraz, fluber napisał(a): I nie wspomniałeś o dniu świra w kontekście najlepszych komedii chyba tylko przez niedopatrzenie Oglądałem Dzień Świra w kinie jak byłem mały i pamiętam, że się strasznie śmiałem. Próbowałem go obejrzeć po latach i dla mnie jest to zdecydowanie najwybitniejsze dzieło w kategorii pseudointelektualny gniot Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
fluber Opublikowano 16 Marca 2025 Udostępnij Opublikowano 16 Marca 2025 5 minut temu, RappaR napisał(a): Próbowałem go obejrzeć po latach i dla mnie jest to zdecydowanie najwybitniejsze dzieło w kategorii pseudointelektualny gniot Poczekaj jeszcze 15 lat i docenisz ten film w kategorii dramat. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jack Opublikowano 16 Marca 2025 Udostępnij Opublikowano 16 Marca 2025 17 minut temu, fluber napisał(a): I nie wspomniałeś o dniu świra w kontekście najlepszych komedii chyba tylko przez niedopatrzenie Nic śmiesznego jest najlepsze Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RappaR Opublikowano 18 Marca 2025 Autor Udostępnij Opublikowano 18 Marca 2025 Czytam Ucztę Platona. Sam nie wiem czego się spodziewałem, ale na pewno nie tego. Zdecydowanie polecam przeczytać bez żadnych spojlerów Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
P_M Opublikowano 26 Marca 2025 Udostępnij Opublikowano 26 Marca 2025 Jakiś czas temu wspominałem, że po wielu latach obejrzałem ponownie Lot nad kukułczym gniazdem. Tym razem sięgnąłem po książkę i mimo, że film jest bardzo wierną adaptacją, tak książka przepełniona jest nietypową atmosferą z braku innego określenia "duszącego humanizmu". Nie wiem czy szaleństwem jest byciem człowiekiem, niemniej bycie zduszonym do roli koła zębatego w społeczeństwie wydaje się drugą stroną medalu tegoż szaleństwa. Co prawda początek jest dość trudny w czytaniu, gdzie trudno się połapać, co jest prawdą, a co ułudą i wyobrażeniem splątanego umysłu, tak od 1/4 czyta się już o wiele sprawniej. Zdecydowanie warto przeczytać nawet jeżeli widzieliście film. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RappaR Opublikowano 19 Kwietnia 2025 Autor Udostępnij Opublikowano 19 Kwietnia 2025 Zaskoczył mnie profesjonalny tłumacz, który przetłumaczył tropes na tropy Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
antek Opublikowano 19 Kwietnia 2025 Udostępnij Opublikowano 19 Kwietnia 2025 W dniu 27.03.2025 o 00:39, P_M napisał(a): Jakiś czas temu wspominałem, że po wielu latach obejrzałem ponownie Lot nad kukułczym gniazdem. Tym razem sięgnąłem po książkę i mimo, że film jest bardzo wierną adaptacją, tak książka przepełniona jest nietypową atmosferą z braku innego określenia "duszącego humanizmu". Nie wiem czy szaleństwem jest byciem człowiekiem, niemniej bycie zduszonym do roli koła zębatego w społeczeństwie wydaje się drugą stroną medalu tegoż szaleństwa. Co prawda początek jest dość trudny w czytaniu, gdzie trudno się połapać, co jest prawdą, a co ułudą i wyobrażeniem splątanego umysłu, tak od 1/4 czyta się już o wiele sprawniej. Zdecydowanie warto przeczytać nawet jeżeli widzieliście film. Miałem dokładnie to samo odczucie jak kilkanaście lat temu dorwałem książkę "Tylko dla Orłów" Alistaira MacLaina. Od dziecka byłem fanem historii drugiej wojny światowej i wszystkiego co z nią związanej. Jak gry to Commandos czy SuddenStrike, jak książki to Wołoszański, jak filmy to arcydzieła z lat 50-60 jak ww Tylko dla Orłów czy z polskich Kanał. Jednak jak dorwałem książkę MacLeana a byłem już po kilku seansach filmu przeczytałem ja w noc, a jak czytałem to czułem się jak żołnierze Brytyjscy czując strach, lek czy zimno Bawarskich Alp. W dobie powszechnej cyfryzacji na końcu drogi i tak zawsze wygrywa klasyka: książka over film, ołówek i kartka over tablet czy woda niegazowana over Cola. Jak ktoś nie czytał polecam z całego serca, podobnie z resztą jak film z genialnymi rolami Richarda Burtona i młodego Clinta Eastwooda. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
elwariato Opublikowano 19 Kwietnia 2025 Udostępnij Opublikowano 19 Kwietnia 2025 9 minut temu, antek napisał(a): Miałem dokładnie to samo odczucie jak kilkanaście lat temu dorwałem książkę "Tylko dla Orłów" Alistaira MacLaina. Od dziecka byłem fanem historii drugiej wojny światowej i wszystkiego co z nią związanej. Jak gry to Commandos czy SuddenStrike, jak książki to Wołoszański, jak filmy to arcydzieła z lat 50-60 jak ww Tylko dla Orłów czy z polskich Kanał. Jednak jak dorwałem książkę MacLeana a byłem już po kilku seansach filmu przeczytałem ja w noc, a jak czytałem to czułem się jak żołnierze Brytyjscy czując strach, lek czy zimno Bawarskich Alp. W dobie powszechnej cyfryzacji na końcu drogi i tak zawsze wygrywa klasyka: książka over film, ołówek i kartka over tablet czy woda niegazowana over Cola. Jak ktoś nie czytał polecam z całego serca, podobnie z resztą jak film z genialnymi rolami Richarda Burtona i młodego Clinta Eastwooda. Wszystko zgoda poza tą colą Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
antek Opublikowano 19 Kwietnia 2025 Udostępnij Opublikowano 19 Kwietnia 2025 55 minut temu, elwariato napisał(a): Wszystko zgoda poza tą colą Pasowało do narracji : Też jestem team Cola. Od dzieciaka pamiętam tekst ojca "że nie jest krowa by pić wodę niegazowana :)" Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
agresywnychomik Opublikowano 19 Kwietnia 2025 Udostępnij Opublikowano 19 Kwietnia 2025 Godzinę temu, antek napisał(a): Miałem dokładnie to samo odczucie jak kilkanaście lat temu dorwałem książkę "Tylko dla Orłów" Alistaira MacLaina. Od dziecka byłem fanem historii drugiej wojny światowej i wszystkiego co z nią związanej. Jak gry to Commandos czy SuddenStrike, jak książki to Wołoszański, jak filmy to arcydzieła z lat 50-60 jak ww Tylko dla Orłów czy z polskich Kanał. Jednak jak dorwałem książkę MacLeana a byłem już po kilku seansach filmu przeczytałem ja w noc, a jak czytałem to czułem się jak żołnierze Brytyjscy czując strach, lek czy zimno Bawarskich Alp. W dobie powszechnej cyfryzacji na końcu drogi i tak zawsze wygrywa klasyka: książka over film, ołówek i kartka over tablet czy woda niegazowana over Cola. Jak ktoś nie czytał polecam z całego serca, podobnie z resztą jak film z genialnymi rolami Richarda Burtona i młodego Clinta Eastwooda. Miałem podobnie mieliśmy w domu za dzieciaka wydania: Działa z Navarony (książka bije film kilka razy) Komandosi z Navarony, Stacja Arktyczna Zebra i Tylko dla Orłów. Tylko dla Orłów przeczytałem 10+ razy xD Agate Christie też za małolata wciągałem niczym wino parę lat później. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
elwariato Opublikowano 20 Kwietnia 2025 Udostępnij Opublikowano 20 Kwietnia 2025 15 godzin temu, agresywnychomik napisał(a): Miałem podobnie mieliśmy w domu za dzieciaka wydania: Działa z Navarony (książka bije film kilka razy) Komandosi z Navarony, Stacja Arktyczna Zebra i Tylko dla Orłów. Tylko dla Orłów przeczytałem 10+ razy xD Agate Christie też za małolata wciągałem niczym wino parę lat później. Mi zawsze te filmy wojenne własnie ze swietami sie kojarzą, nie dziwota bo zazwyczaj wtedy je zapodaja ale takie wlasnie wspomnienia mam z Bożego Narodzenia czy Wielkanocy, to stół zastawiony i filmy jak Działa albo O jeden most za daleko Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Szabla Opublikowano 20 Kwietnia 2025 Udostępnij Opublikowano 20 Kwietnia 2025 Mnie jakoś MacLean nie przekonał, choć Stacja Arktyczna Zebra akurat mi podeszła jak najbardziej. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ignazz Opublikowano 20 Kwietnia 2025 Udostępnij Opublikowano 20 Kwietnia 2025 Siła Strachów i hms Ulisses Nie pamiętam ale Santorin też Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się