Skocz do zawartości

Filmy


Kubbas

Rekomendowane odpowiedzi

  • 2 tygodnie później...

Byłem na Zobaczysz Wszystko w kinie i muszę przyznać, że dawno żaden film nie dał mi tyle do myślenia i nie zachęcił do takiego poszerzenia swojej wiedzy o nim.

Z góry mówię, by ktoś przypadkiem nie poczuł się zachęcony pójściem do kina na podstawie tej opinii - to prawdopodobnie najgorszy film jaki w życiu widziałem. Był po prostu tragiczny pod każdym względem.

Dialogi wyglądały jakby je pisał upośledzony kuzyn scenarzysty Trudne Sprawy. Scenariusz, kadry, informacje, wywiady - po prostu dno.

Fascynuje mnie po pierwsze - jakim cudem ten film ma tak dobre oceny.

I drugie - jaki był tego cel? To wyglądało jak parodia dokumentu, jeśli by ten film był parodią, to nawet bym go uznał, że jest śmieszny. W sumie wiele osób w kinie się śmiało, po prostu widziałem, że ten film nie ma być śmieszny. On jest po prostu poważny i zły, bo taki ma być.

Film jest przeraźliwie nudny, ale to naprawdę trudno znaleźć dobre określenie jak bardzo - trwa ponad 3 godziny, a treści nie ma na 13 minut.

Nie jestem w stanie odpowiedzieć w ogóle co ten dokument chciał pokazać.

To, że Holmes została wrobiona i jest niewinna? Rozumiałem, że taki był początkowy cel - widzimy ją w ściśle wyreżyserowanych scenach jak płacze, że ją zabierają od dzieci i że jest niewinna. Argumentem na to jest to, że 40-letnia kobieta z dwójką dzieci, karierą jako CEO 500-osobowej firmy jest tak bardzo autystyczna, że nie zdołała pojąć, że słowa - Therazon może wykonać każde pytanie wszyscy ludzie rozumieją inaczej niż ona. I, że w wywiadzie już po skazaniu dziennikarka mogła jej przypisać słowa, których nie wypowiedziała. I ten wątek ma z pół godziny, kiedy nikt nie jest w stanie odpowiedzieć na pytanie - i co to zmienia?

Film ma być dokumentem i o tym, jak Nathan mieszka z nimi przez miesiąc. Przez ten miesiąc są tak zajęci, że nie są w stanie odbyć jednej pełnej 5-minutowej rozmowy, ale właśnie w trakcie każdej rozmowy widzimy spontaniczne rozmowy z prawnikami, którzy wyjaśniają jej po raz pierwszy w życiu jak działają więzienia albo jak nosząc jednocześnie dziecko przerywa wywiad by prowadzić poważne rozmowy z inwestorami. Nie rozumiem, co ma przekazać ten rodzaj autentyzmu i po co był tam miesiąc, skoro takie scenki można nagrać w ciągu godziny.

Następnie film się koncentruje jakim opresyjnym narcyzem jest Billy i jak biedna Elisabeth cierpi na skutek mężczyzn. Oczywiście, wszak Billy mający lat 11, kiedy zakładała Therazon i którego poznała już po wyroku, był tym, który zmanipulował biedną genialną wynalazczynię, która chciała tylko pomóc chorym ludziom.

Jednocześnie kręcąc ich życie w wartym 5 milionowów beach house w San Diego film podkreśla cały czas, jak Elisabeth nigdy w życiu nie zależało na pieniądzach.

Film jako parodia dokumentu byłby dobry, ale jako poważny film odpowiada tylko na pytanie jak wynudzić się przez 3 godziny w kinie, bo film mimo całej krytyki z mojej strony, jest przede wszystkim przeraźliwie nudny. Mamy bardzo źle napisane dialogi trwające długie kwadranse, które nie niosą za sobą żadnych informacji.

 

Przy czym ten film da się chyba tylko oglądnąć w kinie, jeśli ktoś zainteresowany, bo nie ma szansy, że ktoś wytrzyma 3 godziny w domu na tym gównie. 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.