Cloud Opublikowano 21 Września 2012 Udostępnij Opublikowano 21 Września 2012 Przyszedł Darko, a Dooling podobno zakończył karierę. Szkoda Kenyona, bo to był dobry duch szatni i zdaje się, że Rondo go "słuchał". No nic skład na sezon 2012/13 chyba jest już pełny, przynajmniej do trade deadline. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Larry Legend Opublikowano 25 Września 2012 Udostępnij Opublikowano 25 Września 2012 Niestety na powrót Averego do gry bedzie trzeba poczekać znaczni dłużej niż mówiły ostatnie prognozy.Teraz mówi się o grudniu lub styczniu - lepiej rzeczywiscie poczekać zeby chłopak doszedł do siebie na ile to jest możliwe.Nie da się jednak ukryć,że jego problemy ze zdrowiem już na samym początku kariery nie wróżą mu wielu lat grania. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Bastillon Opublikowano 25 Września 2012 Udostępnij Opublikowano 25 Września 2012 Niestety na powrót Averego do gry bedzie trzeba poczekać znaczni dłużej niż mówiły ostatnie prognozy.Teraz mówi się o grudniu lub styczniu - lepiej rzeczywiscie poczekać zeby chłopak doszedł do siebie na ile to jest możliwe.Nie da się jednak ukryć,że jego problemy ze zdrowiem już na samym początku kariery nie wróżą mu wielu lat grania. Wade mial ta sama kontuzje w sezonie 06/07, dochodzil do siebie przez 08 i w 09 zagral swoj dyskusyjnie najlepszy sezon kariery. wiec ja bym nie panikowal. bark to nie jest raczej nic chronicznego co stale sie odnawia. wielu koszykarzy wyszlo z tego bez problemu. to nie plecy/kolana. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Larry Legend Opublikowano 25 Września 2012 Udostępnij Opublikowano 25 Września 2012 Tylko,że Bradley miał już wcześniej operację stawu skokowego.Czyli tak naprawdę to już 3 ingerencja chirurgiczna - jak na tak krótki staż to już sporo.Tym bardziej,że u niego doszło do uszkodzenia OBU barków i to już jest ewidentny sygnał,że AB ma spore problemy ze zdrowiem,które nie rokują najlepiej.Pokaż mi chcociaż jeden przykład koszykarza,który w tym samym musiał mieć założone 2 kotwice i grał potem bez żadnych problemów. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Bastillon Opublikowano 25 Września 2012 Udostępnij Opublikowano 25 Września 2012 Tylko,że Bradley miał już wcześniej operację stawu skokowego.Czyli tak naprawdę to już 3 ingerencja chirurgiczna - jak na tak krótki staż to już sporo.Tym bardziej,że u niego doszło do uszkodzenia OBU barków i to już jest ewidentny sygnał,że AB ma spore problemy ze zdrowiem,które nie rokują najlepiej.Pokaż mi chcociaż jeden przykład koszykarza,który w tym samym musiał mieć założone 2 kotwice i grał potem bez żadnych problemów. a Wade nie mial tak samo ? faktycznie to moze byc dla niego problem, ale trzeba tez wziac pod uwage ze kontuzje barkow nie sa tak czeste u koszykarzy, zwykle jak juz ktos ma problemy ze zdrowiem to jest to kostka/kolano/plecy i wtedy duzo trudniej sie wykaraskac z kontuzji, a tymbardziej jesli dwie takie kontuzje dotkna cie naraz. tutaj mamy troche inna sytuacje wiec pomimo pewnych obaw o kruchosc jeszcze nie trzeba przesadzac. tych kontuzji w ogole by nie bylo gdyby Celtics nie mieli polamanej polowy rosteru i nie grali na sile Bradleyem w PO. to jest raczej przypadek nadwyrezenia gracza w zwiazku ze szczegolnymi okolicznosciami niz faktycznie kruche cialo. w normalnej druzynie ta kontuzja bylaby jeszcze doleczona w trakcie RS a Bradley nie powinien w ogole grac w PO i teraz wszystko byloby ok. bardziej martwilaby mnie jedna powazna kontuzja plecow/kolana niz dwie kontuzje barkow/kostki. po prostu tego typu rzeczy da sie zaleczyc do konca i pozniej nie sprawiaja problemu bo nie ma na te miejsca az takiej presji. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
VeGi Opublikowano 25 Września 2012 Udostępnij Opublikowano 25 Września 2012 Wade mial ta sama kontuzje w sezonie 06/07, dochodzil do siebie przez 08 i w 09 zagral swoj dyskusyjnie najlepszy sezon kariery. wiec ja bym nie panikowal. bark to nie jest raczej nic chronicznego co stale sie odnawia. wielu koszykarzy wyszlo z tego bez problemu. to nie plecy/kolana. Wade wyleczył się z barku już po 4 miesiącach od operacji. Kolano przeszkadzało mu przez cały rok. Odom, Billups, Collison wyszli z tego bez szwanku, także nie traciłbym nadziei. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Bastillon Opublikowano 25 Września 2012 Udostępnij Opublikowano 25 Września 2012 swoja droga Celtics po cichu buduja defensywnego potwora. pewnie Bass bedzie gral duzo minut przez co nie bedzie to az tak widoczne, w dodatku pewnie Terry troche zjebie w obronie, ale jest bardzo duzo imponujacych obroncow. Darko/Collins/KG/Pierce/Lee/Bradley/Rondo to naprawde niezla paczka skurwieli. wreszcie Celtics maja troche glebii, niestety ofensywa jak byla c***owa tak nie zapowiada sie na lepsza. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Larry Legend Opublikowano 25 Września 2012 Udostępnij Opublikowano 25 Września 2012 Sam mam nadzieję,że Avery dojdzie do siebie - po prostu taka ilośc kotnzuji mocno mnie martwi.Byłbym spokojniejszy gdyby w C's byli tacy fachowcy od przywracania do pełnej sprawności jak w Phoenix. A co Zielonego Potwora to nie mogę się doczekać powrotu Jeffa.Coś mi mówi,że ten chłopak nas w tym sezonie wiele razy pozytywnie zaskoczy.Będzie chciał udownodnić,że na wile go stać i dopiero teraz rozwinie skrzydła.Do tego Lee......naprawdę może byc konretnie. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Bastillon Opublikowano 25 Września 2012 Udostępnij Opublikowano 25 Września 2012 pamietajmy lepiej ze Jeff Green grajacy na PF to byl jeden z najgorszych graczy ligi pod wzgledem impactu. nie bez powodu OKC stalo sie contenderem dokladnie w momencie jego odejscia (po transferze Greena stali sie zespolem na poziomie 7 SRS i w sumie tacy zostali od tamtego czasu). Jeff Green grajacy small ball to jedna z najgorszych rzeczy ktore moga sie przytrafic dla Bostonu. jesli gralby cos jak w collegu gdzie byl point forwardem ze swietna i wszechstronna defensywa to byloby cos innego. ale zapowiadal sie na Pippena a skonczyl jak bardziej atletyczny Matt Bonner ze slaba trojka. kolejnym potencjalnie bardzo przereklamowanym graczem jest Terry. faktycznie u boku Dirka gral swietnie, ma jaja i nie boi sie wielkich momentow. ale jest beznadziejny w kreowaniu rzutow dla siebie, kompletnie nie sprawdzal sie swojego czasu jako 2 opcja (06-10, te czasy mniej wiecej) i bez Dirka na boisku jego scoring spadal bardzo gwaltownie. niedosc ze teraz nie ma Dirka wiec straci wiekszosc swoich open looks, to w dodatku Celtics nie maja zadnego gracza ktory sciaga na siebie obrone, a wrecz przeciwnie - Rondo psujac spacing sprawia ze jeszcze bardziej mozna sie skupic na innych graczach. bede z ciekawoscia monitorowal TS% Terrego, ale nie oczekuje zbyt wielkich efektow. ofensywa Celtics ponownie bedzie godna politowania. Celtics sie wzmocnili overall, ale niewiele. nie zalatali zadnych wiekszych dziur. dziwie sie ze nie atakowali Kirilenki zamiast Terrego. frontcourt KG-AK-Pierce to bylby ogromny mismatch dla praktycznie kazdego zespolu i niesamowity help defense. Terry i tak wydaje sie slabym fitem przy Rondo, bo jak oni chca bronic, Rondo ma grac na SG w obronie ? Lee jest spoko - taki idealny role player do contendera, 3pt shooter z dobra obrona, ale reszta tego ich calego planu jest dosc mizerna. byly spore mozliwosci i imo zostaly zmarnowane. bardzo liczylem na to zeby Garnett nie podpisal z Celtics (a np. z Mavs, to bylby kosmos), przynajmniej by wyszlo jaki ten sklad jest slaby (a Rondo overrated). no niestety wszystko poszlo nie po mojej mysli. (dobrze ze na zachodzie rzeczy sie dobrze potoczyly :> ) Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
vasquez Opublikowano 27 Września 2012 Udostępnij Opublikowano 27 Września 2012 imo, szanse Celtów na powrót do Finalów skończyły się w momencie gdy organizm Paula Pierce'a powiedział : pierdolę, nie robię, przechodzę na emeryturę. Widac to było w game6 [i g7] vs Miami, Celtowie mieli ich rozebranych do rosołu, ale zamiast na zimno ich oprawić w ramę ich lider ofensywy napisał poemat do jubileuszowego wydania Muratora i robił to w sposób nie pozostawiający, imo, większych wątpliwości co do tego, ze po prostu wszedł w smugę cienia, z której się już nie wychodzi. w tym momencie Paul Pierce skończył się jako zawodnik, który jeszcze jest w stanie rozstrzygać o wynikach big games i big series. A bez Pierce-decydenta Celtowie są w dupie. I pod względem wydolności systemu ofensywnego i pod względem team confidence, końcówka serii z Miami dobitnie pokazała, jak ułomna jest to grupa graczy, kiedy najlepszy strzelec nie domaga. Pierce był kluczowym graczem dla tego systemu ofensywnego i bez jego skuteczności w 4q, clutchach, bez jego step backów, w ogole : bez świadomości, że "dajmy Paulowi, on nam to rozegra" - ten zespół nie jest w stanie wygrać z Miami Heat. Defensywa defensywą, Celtowie mogą ją szlifować jak chcą, ale czasami tę piłkę trzeba jeszcze wrzucić rywalom do kosza i tutaj nie ma kto tego pociągnąć na high level. Z Miami nie da się wygrać bez zdobywania pts w HCO, a Celtowie wo killer version Pierce nie są zdolni wrzucić im dostatecznie dużo. gdyby ich głównym rywalem był zespół mocny w ataku, a słabszy w obronie, to dałoby się jakoś wystękać te Finały. vs Miami, 2-way team, takie szanse, imo, są czysto teoretyczne. nikt go nie zastąpi, bo nikt nie ma tak korzystnego pakietu umiejętności ofensywnych. na czele z tricky mid range game. nikt nie ma takiej rutyny, killer instinct. Celtowie zyją iluzją, a ostatnimi dniami najmnocniej w jej okowach tkwi Jason Terry :] Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Bastillon Opublikowano 27 Września 2012 Udostępnij Opublikowano 27 Września 2012 Paul Pierce ktory zawsze gral jak totalny gamon przeciwko LeBronowi nagle jest niby kluczowa postacia Celtics. LMAO @ twoj alternatywny swiat. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Cloud Opublikowano 27 Września 2012 Udostępnij Opublikowano 27 Września 2012 Pierce od game 4 z Atlanta grał przez resztę PO praktycznie na jednej nodze. Nie wiem Vasquez czy o tym miałeś jakieś pojęcie? Jego kolano w sierpniu czy wrześniu było dopiero gotowe do gry w 90%. Więc to nie jest tak, że Pierce się skończył, wcale nie. Zresztą zobaczysz w następnym sezonie i w PO. A co do tego, że Pierce przeciwko LBJ grał ZAWSZE jak ostatni gamoń, to niezły lol. Game 7 w 2008r się kłania. I nawet jeśli tylko w tej jednej grze Paul zagrał dobrze przeciwko LBJ, to to automatycznie skreśla twoje zawsze. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Koelner Opublikowano 27 Września 2012 Udostępnij Opublikowano 27 Września 2012 Bastillion ma rację. w 2010 roku Pierce rzucał z 13 pkt przy zajebistej 34% skuteczności , we wspomnianym 2008 rzucał te 19 pkt i wyszedł mu ten gm7 ale w całej serii skuteczność tez miał słabą. w obu seriach KG dzielił i rządził. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Cloud Opublikowano 27 Września 2012 Udostępnij Opublikowano 27 Września 2012 Bo KG jest najważniejszym graczem C's i to nie podlega wątpliwości, i jak KG będzie miał za rok taką formę jak w tym roku, to C's znowu będą bardzo groźni. Ale pisanie, że Pierce gra przeciwko LBJ jak ostatni gamoń, to według mnie jest przesada. Wiadomo, że Lebron go przeważnie rozwala, ale kogo nie? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Dnc Opublikowano 27 Września 2012 Udostępnij Opublikowano 27 Września 2012 z Melo ma chyba gorszą statystykę, Kobe też się pewnie jakoś podobnie Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
vasquez Opublikowano 28 Września 2012 Udostępnij Opublikowano 28 Września 2012 @cloud to by była okolicznośc łagodząca, ale muszę to zobaczyć na własne oczy, żeby uwierzyć [że jest/może być inaczej]. @bastillon to pech, pech, pech... bo własnie przez Lebrona wiedzie droga Celtics do Finałów. zatem - zdrowy czy kuternoga, Pierce musi outplayować Lebrona, przynajmniej w ofensywie. poza tym, rozumiem, że "twoj [że niby - mój] alternatywny świat" polega na tym, że nie uznaję wiodącej roli Garnetta w systemie ofensywnym Celtów i że inny gracz niż Garnett może być nazywany "kluczowym" dla Celtów w jakiejkolwiek materii. MOżna lubić gracza, cenić, ja to po ludzku rozumiem, ale ty Kevinowi tak liżesz jaja, że od tego zaraz mu zbieleją. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Cloud Opublikowano 28 Września 2012 Udostępnij Opublikowano 28 Września 2012 (edytowane) http://www.nba.com/celtics/?tmd=1 Media Day. Wywiady z graczami itd. Jak ktoś chce to może oglądać. Edit: Nawet ciekawe wywiady. Najlepszy chyba jak zwykle z Doc'iem, gość na prawde potrafi się fajnie wypowiadać. A najlepsza informacja: Rondo ma zamiar lepiej rzucać free throw'y. Jak dobije do 70%, to będzie bardzo dobrze. Mam też nadzieję, że jeszcze troszkę ulepszy swój mid-range. Btw. Kevin Garnett said he has not talked to Ray Allen since signing with #heat and has no plans to. "I don't have Ray's number anymore."# Edytowane 28 Września 2012 przez Cloud Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mycek Opublikowano 28 Września 2012 Udostępnij Opublikowano 28 Września 2012 Boston Celtics Kevin Garnett: "I don't have Ray Allen's number anymore." czyli kosa. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ziombel Opublikowano 2 Października 2012 Udostępnij Opublikowano 2 Października 2012 Co ogólnie sądzicie o Darko motherfuckin Miliciciu? Nie ukrywam, znam gościa tylko z tego, że był 2 w zajebistym drafcie jak również z [video=youtube;woWqSmichOo] Teraz coś gada, że jeśli bedzie mial zabić dla dobra zespołu to to zrobi. Nie wiem czemu, ale jakoś mi ten ziomek z Serbii pasuje w zielonym Myslicie, ze bedzie z niego jakis factor nawet w playoffach czy jego występy będą ograniczone tylko do gry przeciwko 76ers? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
obywatelPP Opublikowano 3 Października 2012 Autor Udostępnij Opublikowano 3 Października 2012 Darko to low risky move managmentu Celtów. Wypali ? To zajebiście, moze wtedy stać się x-factorem Celtów, przede wszystkim w obronie. Nie wypali ? Nic nie szkodzi, najwyżej bedzie wygrzewał siedzisko gdzies pod koniec ławki z Jasonem Collinsem. Dla mnie jedna rzecz jest ważna. Mobilizacja i zaangazowanie Darko. Wreszcie trafił do konkretnej ekipy (Pistons nie licze, bo był wtedy kotem), która wymaga prezentowania odpowiedniego poziomu sportowego i mentalnego. Ponoć, Milicic awizowany jest do "second unit" Celtów, także spodziewajmy się sporej ilości minut dla niego. Dla mnie DM na zawsze pozostanie jednym z najwiekszych niewypałów draftu w historii tej ligi, ale co tu dużo gadać, papiery na bycie solidnym, wysokim wsparciem z ławki. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się