RappaR Opublikowano 18 Czerwca 2011 Udostępnij Opublikowano 18 Czerwca 2011 Ja ogólnie się cieszę, że teraz Vasquez pisze o Lebronie i jego unwinable, wszak niecały rok temu skrobał takie postty: "róznica podstawowa między Dirkiem i Gasolem jest taka..." ... że styl Gasola jest na tyle odpowiadającym stylowi dobrych niskich/niższych graczy, że właściwie pasowałby każdemu back/wing bonafide-star do stworzenia bardzo groźnego combo & - także dzięki powyższemu - że pasuje do stworzenia systemu ofensywnego atakującego z każdej płaszczyzny. natomiast styl Dirka starcza do tego, żeby co roku robić sobie alibi z '55-60-win rs'ów" dla bycia graczem niewygrywalnym w playoffs z powodu własnych, niepołączalnych z ww stars : sposobu, nawyków ofensywnych i generalnie instynktów boiskowych, dzięki którym b.trudno znaleźć mu wysokooktanowego omagiera, z którym się będzie na boisku harmonijnie łączył i tworzył liczne płaszczyzny prowadzenia ofensywy/egzekowania w ofensywie. Takiego gracza można kryć kimś niższym, bez tworzenia znaczących mismatchów, bo i tak wszystko się u Dirka zaczyna i kończy na jumperze z 4 metra, a czy po zepchnięciu tyłkiem mniejszego, czy po pull upie z kozła w bok przeciw wyższemu, to na jedno wychodzi - trafi albo nie, grunt, że pod koszem nie ma zagrożenia, że płaszczyzny ataku są ograniczone, no i w razie czego to Mavs musza liczyć ew na OR, czyli, w ich przypadku - na banany z kopca. cudów nie ma : jak masz grajka 6'10/7]0, który rozkłada w ataku cyrkowy namiot na 5-7 metrze i stamtąd chce wygrywać mecze, lubując się w grze iso do jumpera, to nie sparujesz go z żadnym perimeter-star, z których 99 proc, jak na złość, lubi mieć piłkę własnie tam, stamtąd zaczynać akcje, stamtąd rozgrywać piłki, stamtąd się nakręcać. musi być jakąś symteria na boisku. jak przy takim stylu grania najwazniejszego zawodnika, który ma stale zielone światło na rzuty, wykorzystać jakiegoś podkoszowego zapewniając odpowiednią i regularną arytmię w grze ofensywnej w halfcourt ? a jak masz takiego samego wysokiego, który zamiast brać miarę z dystansu z picka się obetnie nie na jumper, tylko na layup, albo sam weźmie balon i wpierdoli się pod kosz, zakiwa, zetnie, wsadzi, i nie zamyka przy tym oczu, to dostajesz dwa w jednym : zagrożenie podkoszowe i miejsce na małego, co lubi pograć, a nie stać w kącie, rozciąga się obrona, angażujesz wysokiego do krycia pod koszem, stwarzasz presję, każesz się małym stojącym wyżej oglądać za siebie, zeby pomagać wysokiemu kryjąćemu, męczysz ich psychikę i eksploatujesz fokus reversalami między low i high, a nie bawisz się w ustawianie wysoko niskiego i pozwalanie żeby pan Oktober Fest rzucał sobie kolejne jumpery, aż wreszcie decydująće spierdoli, jednocześnie w piękny sposób korkując płynność ofensywy, wpuszczając ją w większą lub mniejszą ale stagnację, ofk w halfcourt, ale w playoffs w halfcourt się wygrywa i przegrywa serie. ofk, można mieć takiego Garnetta, który w off też w sumie nie buja pod koszem jak wariat i celuje z półdychy, ale on wnosi taką pozycyjną, inteligentą Def i jest na tyle racjonalnie nieprzeksploatowany w tej swojej Off [w której - przy okazji - ma zagrania jakich z Dirkiem nie idzie pograć np loby nad kosz z obcięcia z zasłony albo ruchu za plecy], że nie daje to nowitzkiemu żadnego usprawiedliwienia. i można sobie rzucać cyframi, jak to Dirk lepiej się statystykuje od Gasola, że "noc w noc może rzucać 30 pts", a Gasol "noc w noc" to najwyżej może miec po trzy dupy każda w innym kolorze, ale Gasol jest wygrywalny, a Nowitzki nie jest - w systemie Mavs wygląda na wymiatacza, bo jest w nim centerpiece, a do niczego innego się nie nadaje. ustawić system pod Gasola i dostaje się pewnie gorszy indywidualny effort Paua, ale na jeden c*** wychodzi - obaj w takim układzie przegrywają i drugi c*** jakie ma znaczenie, czy z 55 w w sezonie & 1 rundzie playoffs, czy raczej z 35 W i no -playoffs. jedyna róznica polega na tym, co wyżej nadziobałem i powtórzę : Gasol ma drabinę do pójścia wyżej, najwyżej jak można, jako część lepszego systemu - dla niego : sky is the limit, jest w stanie zdobyć i 5 tytułów z rzędu w takim układzie, jednocześnie, jako faktyczny support, zdobywając w tej pozycji status bonafide, i zyskując mega respekt. Dirk nie ma drabiny, bo mu się pułap kończy w określonym punkcie - nie pójdzie wyżej, musiałby się zmienić, a starego konia nowych sztuczek nie nauczysz. możesz mu najwyżej dokupić rozgrywjka w drugim filarze, który będzie kreował mu te jumpery, których kreowania i tak nie trzeba, bo byle kto mu tę piłkę na ten 7 metr jest w stanie dograć. Dirk się sam może uwiarygodnić, wbije 15 ładnych jumpów i styka, jest box, jest scoring ? no, to sie odpierdolcie. problem w tym, że IMO odrywanie gracza od zespołu, systemu, stylu, podatności na dopasowanie prowadzi do ubogich wniosków. Ogólnie postów z tym twierdzeniem było więcej, coś czuję że za rok będziemy cytować posty o Lebronie znafcy :twisted: Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Xamel Opublikowano 18 Czerwca 2011 Udostępnij Opublikowano 18 Czerwca 2011 znawcy nie znawcy pewne rzeczy musi udowodnić i tyle. a póki co jest mister klucz. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Me Myself and I Opublikowano 18 Czerwca 2011 Udostępnij Opublikowano 18 Czerwca 2011 Rappar jesteś młodszym bratem Bastiliona? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
buła Opublikowano 18 Czerwca 2011 Udostępnij Opublikowano 18 Czerwca 2011 bo taka jest prawda że z gasolem łatwiej zgrać jakiegoś niskiego all-stara/superstara niż z dirkiem sposób gry i styl dirka właśnie to utrudnia więc dirk żeby wygrywać musi grać swój absolutny max, będąc otoczonym świetnymi role playerami a nie all-starami w tym sezonie tak wyszlo że dirk zagrał kosmos a wszyscy obok zagrali swoją najlepszą koszykówke każdy znał swoją rolę i się z niej nie wyłamywał ale ogólnie gasol jest bardziej pasujacym wysokim do świetnego niskiego niz dirk mimo że dirk jest indywidualnie lepszy to troche jak z lebronem jest zajebisty, ale zrobić z nim taką drużynę w której jego umiejętności byłyby wykorzystywane z pożytkiem dla drużyny, a jednocześnie żeby jego gra nie przeszkadzała innym jest mega trudne Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RappaR Opublikowano 18 Czerwca 2011 Autor Udostępnij Opublikowano 18 Czerwca 2011 Nie Bula, gre Dirka latwiej zgrac niz Gasola, co pokazaly te PO. Po prostu w obronie trzeba mu zapewnic wysokiego shotblockera dobrego w D, potrzebuje tego co kazdy niski, a co wlasnie daje sam z siebie Gasol. Styl gry Dirka zapewnia mu fit praktycznie z kazdym, jak pokazaly te PO jako shlasher starcza mu Barea... Dirk to ofensywa na najwyzszym poziomie i jako pierwsza opcja jest top10 szczegolnie ze pasuje z kazdym, bo nie ballhoguje i nie zabiera miejsca w pomalowanym. Wokol Lebrona tez nie jest jakos mega ciezko zbudowac teamu, w Cavs nie bylo talentu, a teraz mimo klapy w finalach za wczesnie go skreslac. Dirk tez byl unwinable. Z Wadem nie pasuja do siebie, a w Cavs mial za malo talentu wokol siebie, ale jestem przekonany ze kariere skonczy z wiecej niz jednym pierscieniem :-) Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Koelner Opublikowano 18 Czerwca 2011 Udostępnij Opublikowano 18 Czerwca 2011 nie zgadzam się. akurat w tym roku wyszło ponieważ złożyło się na to wiele czynników sprzyjającym Dallas ale Dirk świetnie pasowałby np. do Wade. Dirkowi przez całą karierę brakowało/uje zawodnika ,który potrafi grać skutecznie 1 vs 1. Jason Terry ,Peja Stojakovic,Stevenson musieli wchodzić na wyżyny swoich umiejętności aby Dirk mógł wygrać. Gasol jest świetny ale dobry jest jako druga opcja ,świetny byłby jako trzecia. Dirk nie miał pod koszem zawodnika ,który mógł go obciążyć w ataku a Gasol miał. Chandler to finisher ,jedynie Marion w jakiś sposób przez grę na lołpołst obciążał. Dirk może być rewelacyjny jako spot up shooter a także jako gracz z piłką ale właśnie wtedy jak Barea mieszał niczym Nash Dirk dorzucał kilka punktów jak shooter a nie musiał się pałować cały czas 1 vs 1 z bandą murzynów. więc jako druga opcja z pewnością by się sprawdził. różnica istotna była w zbiórkach a w tych finałach Dirk pokazał ,że może zbierać 10 piłek na mecz. Dirk w karierze nawet ma wyższą średnią zbiórek niż Gasol w PO nie chcę porównywać zbytnio Gasol i Dirka. Gasol więcej oddaje rzutów bliżej kosza ,Dirk dalej. ale naprawdę ciężko mi jest sobie wyobrazić co działoby się w Lakersach jakby zamiast Gasola był Dirk. po pierwsze wiemy o tym ,że para Gasol ,Bynum średnio ze sobą współpracowało m.in przez to ,że się dublowali. po drugi Dirk rozciąga grę i więcej do gry ma miejsce Bynum po trzecie Dirk umożliwia większą skuteczność i ograniczenie forsowanych rzutów Fishera,Artesta czy innych kołków, nawet KB24 po czwarte Gasol i Dirk to eurasy więc na pewno pogodziliby się z rolą przy KB 24 ,i ten drugi na pewno nie straciłby jaj po piąte Dirk ma większe jaja po szóste porównanie Dirka i Gasola jest niesprawiedliwe. to jak porównać jay-z do soulja boya Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RappaR Opublikowano 18 Czerwca 2011 Autor Udostępnij Opublikowano 18 Czerwca 2011 Koelner, Dirka to do Kobe się porównuje, nie do Gasola. To tak jakby porównywać Montę do Wade. Po prostu stwierdzając poetycko: na c*** to robić? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Xamel Opublikowano 18 Czerwca 2011 Udostępnij Opublikowano 18 Czerwca 2011 kto to jest jay-z? i ten drugi? jakmutam boy? i czym się różnią? mala inną żonę? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
karl Opublikowano 18 Czerwca 2011 Udostępnij Opublikowano 18 Czerwca 2011 Ale problem Vasqueza nie polega na tym, że postawił złą tezę, po prostu zwyczajnie nie docenił umiejętności ofensywnych Niemca. Bo to nie jest „to na jedno wychodzi - trafi albo nie” jak pisał, tylko - trzymając się konwencji - „trafi, trafi, spudłuje, trafi”. I tu jest ta różnica. Bo taka jest prawda, że łatwiej obudować jest wysokiego grającego blisko kosza, rzucającymi z dystansu grajkami, aniżeli wysokiego, który jest kopią ów guardów. Wszystko jednak tu się rozbija o poziom jaki prezentują poszczególne jednostki, a Nowitzki w tych playoffs pokazał all-time poziom. No ale jakby nie patrzeć Nowitzki swój pierwszy i jedyny tytuł zdobył w wieku 33 lat, co jest pewnego rodzaju wyznacznikiem. Zresztą chyba podobnego argumentu (kogo łatwiej obudować) użyłem w dyskusji Kobe vs. Dirk z lorakiem jakiś czas temu na forum No i w sumie to rzeczywiście, Nowitzki to HOF, ...jeśli takim stylem gry udało mu się wygrać MVP w finałach. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
elwariato Opublikowano 18 Czerwca 2011 Udostępnij Opublikowano 18 Czerwca 2011 kto to jest jay-z? i ten drugi? jakmutam boy? i czym się różnią? mala inną żonę? stąpasz po cenkim lodzie, murzyni mają specyficzne podejście do spraw prywatnych, to jest niewiadomo czy mają jedną żonę czy przejściową, jak mówie lepiej się w to nie zagłębiać Ale problem Vasqueza nie polega na tym, że postawił złą tezę, po prostu zwyczajnie nie docenił umiejętności ofensywnych Niemca. Ale najważniejsze ze ziomek "docenił" odpowiednio Jamesa Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RappaR Opublikowano 19 Czerwca 2011 Autor Udostępnij Opublikowano 19 Czerwca 2011 Czy ja wiem czy ciężej http://www.basketball-reference.com/pla ... rder_by=ws Na wszystkich wysokich shooterach na poziomie all-nba zbudowano mistrzowskie drużyny :wink: Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się