Findek Opublikowano 16 Maja 2011 Udostępnij Opublikowano 16 Maja 2011 Ktoś napisał, że Harden i Mayo są przyszłością ligi. Findek wyśmiał tezę, jakoby Mayo był przyszłością ligi. Jendras odpisał: ja tam wolę Mayo na co Findek: abstrahuje od tego kim zostanie Harden, ale Mayo jest w lidze już tyle lat, z roku na rok właściwie nie robił postępów i jak do tej pory jest niczym więcej jak poor man's Benem Gordonem. Fatalne shot selection, słaba skuteczność, niechętnie podaje. Może być fajnym rolesem, 6,7 zawodnikiem w rotacji ale od dwóch lat nie można o nim powiedzieć, że on jest przyszłością ligi. Come on, Grizz bez Gaya to są perfekcjne okoliczności by niski rozwinął skrzydła. Zach absorbuje, Marc też nie kiepawy, Conley uwielbia podawać - czego potrzeba Mayo żeby pokazał ten potencjał który w nim widzicie ? na co Jendras: Findek napisał(a): i jak do tej pory jest niczym więcej jak poor man's Benem Gordonem. Po tym stwierdzeniu przestałem czytać dalej Nie no ale serio - nie uważam Mayo za przyszłość ligi, ale poza tym nie zgadzam się z niczym, co o nim napisałeś.[/quote:34qq5x36] Nie mam już siły pisać o tym więcej o tej porze, ale z chęcia pociągnę wątek popołudniu. Co na to pozostali ? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ChrisCRS Opublikowano 16 Maja 2011 Udostępnij Opublikowano 16 Maja 2011 Mayo jak chce być kimś to niech lepiej zapieprza do Chicago, tam nauczą go grać i na pewno wykorzystają jego 40% za 3 przy Rosie Rose - Mayo mogło by być fajnie :twisted: Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
tommason Opublikowano 16 Maja 2011 Udostępnij Opublikowano 16 Maja 2011 Nie no panowie, powiedzmy sobie szczerze: od Mayo oczekiwano duzo wiecej since day one. Jako zawodnik z ponadprzecietnym talentem ofensywnym byl/jest dobrym materialem nawet na lidera druzyny. Teoretycznie. W praktyce jednak liderem nie jest i raczej nie bedzie. Brakuje zaangazowana po obu stronach parkietu, brakuje confidence, brakuje commitment, brakuje glowy. Nie wiem, czy to wina trenera, jego samego, Grizzlies, brody, wha eva. Na dzien dzisiejszy Mayo to dobry 6man. Niech zreszta moze bula cos napisze. jeszcze na e-baskecie swiecil zawsze avatarem "hellou Mayo" i jaral sie nim jak Chuck dunkin' donutsami. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kosi Opublikowano 16 Maja 2011 Udostępnij Opublikowano 16 Maja 2011 Jak można nazwać zawodnika bustem po trzech sezonach spędzonych w NBA, tym bardziej, że jednak coś tam gra. W 1 sezonie był 28 punktującym ligi, w 2 - 35, a dopiero teraz w trzecim stracił miejsce w s5 i minuty to i prezentuję się gorzej (plus tam ta akcją z oranżadą). Oczekiwania były większe to fakt, ale w dużej mierze ze względu na cały hype, który był porównywalny do tego LeBrona. Już w NCAA Mayo przejawiał objawy tego, o czym wspomniał tommason. Odnoszę wrażenie tak ogólnie, że niektórzy oczekują, by wszyscy zawodnicy wybrani w Drafcie wysoko z miejsca stawali się gwiazdami NBA. Niestety to takie proste nie jest, bo niektórzy na przystosowanie się potrzebują znacznie więcej czasu. Tym bardziej teraz kiedy większość picków z loterii to gracze z tylko rocznym stażem w NCAA. Nie wiem jak jest z Mayo i w sumie mało mnie to interesuję, ale na tym etapie ocenianie jego krótkiej kariery chyba mija się z celem. Rozmowy na temat przyszłości to już jednak inna sprawa. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mycek Opublikowano 16 Maja 2011 Udostępnij Opublikowano 16 Maja 2011 biorę każdego z pośród lee/t-will/nik young/afflalo/webster/harden over mayo. Nie pamiętam. On był chyba najbardziej ready z pośród swojej klasy draftu. Ładnie "szedł" a nagle trach. Na pewno pomogłaby mu zmiana otoczenia. Na pewno powiedział że chce grać w wietrznym mieście gdyż tam ma dom i tam mieszka w wakacje. Ale mayo nie jest na tyle dobrym obońcą (lee/martel/afflalo) żeby dostać coś więcej niż w memphis. A w offensywie poprostu pałuje. O, w lal byłby fajnym graczem z ławki, myślę że za shannona poszedłby spokojnie. I podstawowe pytanie. Czy memphis go chcą. Podpisali mnóstwo graczy, do podpisania jest Marc i potencjalnie Shane. Nie wiem czy stać ich na mayo, skoro zdegradowali go do roli gracza z ławki i to nawet nie pierwszego. W noc draftu ktoś powinien po niego uderzyć za spadające kontrakty i picki, a grizz jeśli myślą o nie-zbankrutowaniu powinni go puścić. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kosi Opublikowano 16 Maja 2011 Udostępnij Opublikowano 16 Maja 2011 Nie pamiętam. On był chyba najbardziej ready z pośród swojej klasy draftu. Ładnie "szedł" a nagle trach. Źle pamiętasz. Do pewnego okresu był najbardziej "hype'owany" i przedwcześnie ogłoszony jako nr.1 Draftu. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ai3 Opublikowano 16 Maja 2011 Udostępnij Opublikowano 16 Maja 2011 Tim Floyd to mega idiota mial w skladzie i Mayo i Taja Gibsona i zaden u niego nic nie osiagnal mimo iz jak na poziom NCAA odstawali mocno sam Mayo - pamietam ten wysmiewany artykul-listMAyo do USC jak to Mayo oferuje swoja pomoc i jest zbawicielem na bialym rumaku i ich uratuje troche w dupie sie poprzestawialo pokolenie okladki SLAMa LEbron Telfair MAyo w dupie sie poprzewracalo na pewno jakis tam talent ale cierpi ze wzgledu na glebokosc i olbrzymi olbrzymi olbrzymi naplyw talentu w ostatnich latach ''prawie'' starter 6th man w contenderze - starter na 8 - 15 seedzie na pewno tracil na tym ze byl jedynym playmakerem obwodowym w Memphis potrafiacym i rzucic i spenetrowac jakby nie patrzec Memphis gralo z nim 2 na 5 w ataku - jak sie momentami przebudzil Conley to i 3 na 5 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RappaR Opublikowano 16 Maja 2011 Udostępnij Opublikowano 16 Maja 2011 Hardeny, Mayo... Eric Gordon gra na poziomie top10 guardów, ma ogromny wpływ na swoją drużynę, ma range, atletyzm, a wy wyskakujecie z jakimś Mayo, Hardenem.. Gordon za 2 sezony powinien być top1-2 sg ligi(Manu już się starzeje, Kobe to samo, zostanie Wade, a na chwilę obecną już nikt od niego lepszy nie jest). Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Maciek9020 Opublikowano 16 Maja 2011 Udostępnij Opublikowano 16 Maja 2011 Hardeny, Mayo... Eric Gordon gra na poziomie top10 guardów, ma ogromny wpływ na swoją drużynę, ma range, atletyzm, a wy wyskakujecie z jakimś Mayo, Hardenem Rozmowa jest o Mayo, a to Ty wyskakujesz z "jakimś" Gordonem :wink: 8) Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RappaR Opublikowano 16 Maja 2011 Udostępnij Opublikowano 16 Maja 2011 Ale było o Hardenie i Mayo jako o przyszłości ligi, prostuję :wink: Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
matek Opublikowano 16 Maja 2011 Udostępnij Opublikowano 16 Maja 2011 Mayo potrzebuje zmiany otoczenia, musi poczuc ze stawiaja na niego i ze ma bezpieczna i pewna pozycje w druzynie. Ciezko porownac go z Beasleyem ale wydaje mi sie ze jest to cos podobnego, musi czuc ze mu ufaja i ze bedzie brany pod uwage jako podstawa druzyny na kilka lat. Granie z poczuciem ze w kazdej chwili moze poleciec nie pomaga mu. All-starem nigdy pewnie nie bedzie ale solidnym starterem rzucajacym po ok 22 punkty na mecz przez kilka sezonow moze byc. Tak, bardzo chcialbym go w Lakers Jeden z moich ulubionych graczy. Bylby idealny na pg i zmienianie Kobe na sg, niekoniecznie musialby grac z lawki. Mysle jednak, ze niestety przespalismy odpowiedni moment na niego. Za TE ktore mamy go nie dostaniemy, a picki mamy 4 ale drugorundowe. Memphis musialoby byc zmuszone do takiej wymiany prawdziwym brakiem kasy na Gasola. Ale...B-easy poszedl za drugorundowe picki wiec czemu nie :wink: Chialbym go tez zobaczyc w Bulls z Rosem E: bustem napewno bym go nie nazwal. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
buła Opublikowano 16 Maja 2011 Udostępnij Opublikowano 16 Maja 2011 gordon, harden i mayo to mimo wszystko podobni gracze gordon się lepiej rozwinął niż mayo a o hardenie narazie ciężko coś powiedzieć bo to dopiero jego drugi sezon, ale chyba w PO radzi sobie całkiem nieźle, hm? harden jest najlepszym playmakerem w thunder harden za rok, dwa, trzy to spokojnie s5 i 20ppg gordon i harden dają od siebie dużo w obronie mayo tego nie robi, jest bardziej graczem ofensywnym wokół mayo faktycznie było dużo, za dużo hype`u kiedy był draftowany jak bardzo potrzebny jest mayo grizz pokazały te PO i seria z thunder przede wszystkim tylko on potrafił tam w miare rozciągnąć obrone przez swoje i wykreować sobie rzut. z jakością tych rzutów różnie ale potrafi allena, younga czy battiera nawet nie contestowali jak rzucali za 3 bo woleli zrobić dobry box out na zachu i gasolu, to o czymś świadczy gdyby nie mayo seria skończyła by się w 6 meczach max ale thunder naturalnie można się spierać czy mayo jest drugą opcją, trzecią opcją czy dobrym 6th manem, ale fakty są takie, że grizz gdyby nie jego możliwości byliby już dawno na rybach. od początku mayo gra w cieniu tej pizdeczki gaya nie dostaje tyle min ile by chciał i nie dostaje tylu piłek ile by chciał cięzko ocenić go pod kątem lider/sidekicka/6th mana bo w grizz nigdy nie dostał szansy żeby coś udowodnić te PO to pierwsza taka okazja i chyba się sprawdził ale wyjeżdżanie z jakimiś websterami czy courtneyami lee to gruba przesada afflallo jeszcze ok tylko to inni gracze. afflallo to przede wszystkim hard worker, jak przychodził do ligi był surowy jak frytki w kcf, mayo od rookie season ma full packacge ofensywny, ale nie miał szansy/nie potrafił tego wykorzystać. do tego problemy z głową troche - walka z tonym allenem i później te niedozwolone środki anywayz mayo pokazał w tych PO , że może być spokojnie solidną opcją dla drużyny walczącej o coś więcej niż tylko 8 seed. nie wiem czy pierwszą, drugą, trzecią czy ósmą. ale potrafi pograć na dosyć dobrym poziomie w PO. gdyby zmienił otoczenia latem, to w przyszłym sezonie jego kariera może się lepiej rozwinąć np gdyby trafił do tych pacers czy bobków czy wolves czy do bullsów harden jest kozakiem old school game old school look harden, o czym wielu zapomina jest bardzo atletyczny, ale nie bazuje na tym aż tak bardzo, bo ma całkiem zajebisty skillset ale harden spokojnie jest na poziomie erica gordona, a w przyszłości może być nawet lepszy do tego w tym roku poprawił zdecydowanie obronę i jak schodzi sefo to już nie ma dziury na sg, harden jest dobrym obrońcą Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Ziemek Opublikowano 16 Maja 2011 Udostępnij Opublikowano 16 Maja 2011 podbijam w 100% to co buła napisał, findek oczywiscie przypierdolic sie musiał, bo napisalem gdzieśtam, że Harden i Mayo będą przyszłością tej ligi, jeśli ten drugi ogarnie swoją głowę dochodzi do tego też to, że trochę za duże nadzieje pokładali w nim wszyscy, w tym sezonie w dodatku niemiły incydent spowodował, że wypadł ze składu. jednak nie skreślałbym go przedwcześnie, zobaczymy za dwa lata i wtedy możemy dyskutować kto miał racje. anyway jeszcze rok-dwa i draft 2008 będzie rządzić NBA, told ya. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Chytruz Opublikowano 16 Maja 2011 Udostępnij Opublikowano 16 Maja 2011 Mayo już na pewno nie będzie tym na kogo go hajpowano ok. 2006. Myślę, że to jest/będzie przyzwoity starter, może w porywach coś w okolicach Jasona Richardsona. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Jendras Opublikowano 16 Maja 2011 Udostępnij Opublikowano 16 Maja 2011 poor man's Ben Gordon, fatalne shot selection, słaba obrona - ja nie wiem czy my rozmawiamy o tym samym zawodniku? biorę każdego z pośród lee/t-will/nik young/afflalo/webster/harden over mayo. Lee? Williams? Young? serio? Mayo ma właśnie za sobą 7-meczową serię, w której znakomicie pilnował Westbrooka. Ilu graczy z twojej listy może czymś takim pochwalić? A zdaje się w obronie OJ miał od tej grupki twoim zdaniem odstawać. Ben Gordon to undersized sg, który poza rzucaniem nic do gry nie wnosi. Mayo potencjał ma większy, potrzebuje jednak zmiany środowiska, bo w Memphis został ograniczony do roli spot-up shootera, co korzystnie na niego nie działa. Mimo wszystko nie wyłamuje się z przydzielonej roli, nie gra jeden na pięciu, gra dojrzale i oddaje głównie dobre rzuty, więc nie wiem skąd teksty o pałowaniu się i selekcji rzutów. Porównania do Gordona i Richardsona świadczą o tym, że większość utożsamia Mayo z rolą, jaką pełni w Grizzlies, dlatego tym bardziej mam nadzieję, że latem zmieni otoczenie. Harden ma moim zdaniem za małe możliwości kreowania sobie rzutu póki co - ball handling, jumpshot, off the dribble, mid range game, i ja nie bardzo na razie widzę efekty pracy nad tymi elementami. Dlatego na razie widzę w nim przydatnego role playera. Ale, tak jak mówię, obaj są jeszcze bardzo młodzi i głównie od nich zależy, w jakim kierunku pójdą. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Chytruz Opublikowano 16 Maja 2011 Udostępnij Opublikowano 16 Maja 2011 Porównania do Gordona i Richardsona świadczą o tym, że większość utożsamia Mayo z rolą, jaką pełni w Grizzlies Mówię o tym, na jakim mniej więcej poziomie może być zawodnikiem, nie o stylu gry. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ai3 Opublikowano 16 Maja 2011 Udostępnij Opublikowano 16 Maja 2011 jest powod dla ktorego MAyo zaczal grac z lawki i chcieli zrobic salary dump z jego udzialem to raz a dwa 7 meczowa seria to probka duza i mala duza jak na playoffs i pokazanie jaj samokontroli i umiejetnosci i przydatnosci mala bo zeby dojsc do tej siedmiomeczowej serii trzeba jeszcze przejsc przez regular a nawet MJ musial grac w regularze wiec Mayo musialby przejsc mentalne przeobrazenie a jak dla mnie to co sie wydarzylo w playoffs to bardziej efekt nadchodzacej podwyzki/nowego kontraktu niz efekt jakiegokolwiek dojrzewania bo ja tego dojrzewania prawde mowiac nie dostrzeglem a jakosc decyzji podejmowanych przez Hardena i Mayo to jak porownywanie nieba a ziemi Mayo znacznie blizej do Tony Allena niz do Conleya w kwestii playmakingu Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mycek Opublikowano 16 Maja 2011 Udostępnij Opublikowano 16 Maja 2011 Dla Toma najważniejszym aspektem jest obrona. W lutym sam ponoć na treningu mówił że Lee bardzo mu się podoba. Lee to świetny obrońca, kiedyś może ścisłe top na tej pozycji (w D). Webster spełniłby się świetnie ale w contenderze, niedoceniany obrońca, dobry slasher, potrafi wszystko, taki mini deng. Afflalo z tego towarzystwa jest najfajniejszy. Ale nieosiągalny. Young jest madafakerem jeśli chodzi o wszystko co związanie jest z rzutem. Chicago potrzebuje takiej piątej opcji, która coś potrafi w ataku+ daje obronę. Nie spotkałem się z opinią że mayo to dobry obrońca. A pakowanie się w niego to jest eksperyment. Więc wolę pewniejszego Lee, który jest świetnym obrońcą. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Jendras Opublikowano 16 Maja 2011 Udostępnij Opublikowano 16 Maja 2011 a jakosc decyzji podejmowanych przez Hardena i Mayo to jak porownywanie nieba a ziemi a dupa tam swoją drogą, co innego grać sobie za plecami dwóch gwiazd... a co innego, kiedy pół sezonu grzejesz ławę i nagle okazuje się, że zespół potrzebuje gtg, więc wołają cię na ratunek. no i nic dziwnego, że Mayo pod względem playmakingu jest słabszy od Conley'a, skoro jeden to sg, a drugi to pg. choć z Allenem to gruba przesada. Young jest madafakerem jeśli chodzi o wszystko co związanie jest z rzutem. Chicago potrzebuje takiej piątej opcji, która coś potrafi w ataku+ daje obronę. Nie spotkałem się z opinią że mayo to dobry obrońca. ale po co ci opinia, skoro jak na dłoni miałeś wystawione umiejętności Mayo przez ostatnich kilkanaście meczów? I czy Nick Young to ma być ta odpowiedź w obronie? btw. jeśli już chcesz jakieś opinie, to np. tu artykuł z debiutanckiego sezonu http://www.draftexpress.com/article/Roo ... Mayo-3065/ Mayo miał dobrą opinię na uniwerku, w nba już było gorzej, chociaż mecze przeciwko Westbrookowi pokazują, że jest wystarczająco szybki na nogach, by w takim zespole jak Bulls stanowić mocny punkt i tak już elitarnej defensywy. Poza tym, Byki w sumie i tak bardziej potrzebują wsparcia ofensywnego. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
lorak Opublikowano 16 Maja 2011 Udostępnij Opublikowano 16 Maja 2011 chciałem pobronić Mayo, ale Jendras napisał dokładnie to samo co chciałem. w 100% zgadzam się z fanem lakers ;] Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się