Findek Opublikowano 16 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 16 Lutego 2011 Zejdę na film. Jest na tym forum ktoś, kto jest w stanie powiedzieć cokolwiek dobrego o "Salo, 120 dni sodomy" ??? Boję się, że zaraz wpadnie Maxec, użyje kilkunastu słów których nie rozumiem i napisze, że to wspaniałe chociaż kontrowersyjne dzieło sztuki ;] Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Maxec Opublikowano 16 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 16 Lutego 2011 Zejdę na film. Jest na tym forum ktoś, kto jest w stanie powiedzieć cokolwiek dobrego o "Salo, 120 dni sodomy" ??? Boję się, że zaraz wpadnie Maxec, użyje kilkunastu słów których nie rozumiem i napisze, że to wspaniałe chociaż kontrowersyjne dzieło sztuki ;] No ba :mrgreen: A poważnie - o "Salo" można napisać tyle i dobrego i złego co w ogóle o całej twórczości Pier Paolo Passoliniego, wizjonera i niezaspokojonego pederasty, którego marzeniem było odnalezienie go martwym, ze spuszczonymi, poplamionymi spermą, spodniami. I tak go znaleziono, zatłuczonego przez jakiegoś nastolatka na trzy tygodnie przed premierą "Salo" ... :roll: Ale "Medea" i "Ewangelia według św. Mateusza" są genialne... A i jeszcze ten dziwny "Teoremat" :roll: Kurcze, Passolini nie miał żadnych oporów :roll: Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Findek Opublikowano 16 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 16 Lutego 2011 Ej, ja rozumiem że w tamtych czasach jak ktoś był kontrowersyjny to już robiono z niego geniusza za odwagę, ale teraz ? Muzyka jest dobra, ok. Poza tym ? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Maxec Opublikowano 17 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 17 Lutego 2011 Ej, ja rozumiem że w tamtych czasach jak ktoś był kontrowersyjny to już robiono z niego geniusza za odwagę, ale teraz ? Muzyka jest dobra, ok. Poza tym ? Niekoniecznie :roll: Akurat zauważ, że "Salo" nie są moim ulubionym filmem (wysiadłem po jakiś 35 min. 8) ). Za to wymieniłem Ci dwa, które są warte obejrzenia. BTW - masz rację, o tyle, że kiedy prześledzić neta, to zauważysz swoisty "kult Salo", doszukiwanie się różnych w nim znaczeń, wreszcie wyraźny podział na tych co do "Salo" ergo Pasoliniego, dorośli i tych, którzy go nie rozumieją :roll:Czyli wybranych i mierzwę... :| Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
piterrr Opublikowano 17 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 17 Lutego 2011 Salo, 120 dni sodomy- obejrzałem ze względu na to że po premierze filmu reżyser został zamordowany. Nie polecam. Obejrzałem i żałuje. To dzieło jest ochydnei odrażające. Niestety nie na moje nerwy Nie dobrze mi się robiło. Ci oprawcy byli gorsi niż zwierzęta,istne diabły,takiego to tylko zabijać powoli. Dziwie się tym ludziom że nie próbowali uciekać tylko wykonywali rozkazy tych psycholi,zero mózgu. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Larry Legend Opublikowano 17 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 17 Lutego 2011 Ci oprawcy byli gorsi niż zwierzęta Wiem,że to tylko utarty slogan to jednak nie lubię jak ktoś porównuje zwierzęta do ludzi.Ludzie są po stokroć gorsi od nich.Powiedizałbym,że nie ma gorszych istot żyjących na tej planecie niż my. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Krzemo Opublikowano 17 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 17 Lutego 2011 wątków filowych jest od c***a, tutaj się literacko odchamiamy, więc nie pierdolcie tu nie na temat :evil: Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Xamel Opublikowano 17 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 17 Lutego 2011 BTW: Grzedowicza trylogia pan lodowego ogrodu lekko przeskakuje (po dwóch tomach) wiedzmina. lekko w sensie z łatwością. czy ja wiem, mnie dwójka Grzędowicza strasznie rozczarowała, akcja się nie posunęła ani o jotę, infantylne rozwiązanie z tę rusałką, w porównaniu z jedynką lipa, trójka jest lepsza Accelerando Charlesa Strossa czeka na półce 8) Co do Dukaja, imo to taki pisarz którego albo się trawi, albo nie , po drugie trzeba być literacko w miare wyrobionym by do niego w ogóle podchodzić. @Grzedowicz: mi sie dwójka bardzo podobała, w końcu tygrys dogonił jakościowo chorwata. ba, wręcz mam wrażenie ze Grzedowicz z założenia w 1 kładł nacisk na chorwata, a w dwójce na rycerza, tylko chirwat sie nie dał zepchnąć na dalszy plan. dla mnie ogólnie - rewelka. a rusalka? uważasz ze to naiwne ze doroslemu facetowi daleko od domu zwiduje sie gola baba? @Dukaj: nie uważam żebym byl jakoś specjalnie wyrobionym literacko. chyba po prostu klika mi jego twórczość. kocham go za xawrasa hehe. może to kwestia pokolenia? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RappaR Opublikowano 17 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 17 Lutego 2011 Wyrobiony czytelnik w tych czasach, to już ktoś kto przeczyta kilka książek do roku, z tego co widzę po znajomych, to naprawdę literatura wymiera. Mało kto czyta coś innego niż książki do nauki(chociaż w sumie u nas sam Bochenek wyrabia kilkukrotność normy, więc tak źle nie jest :mrgreen: ). Schodząc z tematów fantastyki, polecę wszystkim Podziemny Krąg, ekranizacja to według mnie najlepszy film w historii, a książka jest zawsze lepsza od adaptacji 8) Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Koelner Opublikowano 17 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 17 Lutego 2011 a książka jest zawsze lepsza od adaptacji 8) dokładnie. mało w życiu spotkałem się aby książka była gorsza od filmu. chyba jedyny film to Ziemia Obiecana. książka mi nie leży a film jak najbardziej. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mistrzBeatka Opublikowano 17 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 17 Lutego 2011 Wiem,że to tylko utarty slogan to jednak nie lubię jak ktoś porównuje zwierzęta do ludzi.Ludzie są po stokroć gorsi od nich.Powiedizałbym,że nie ma gorszych istot żyjących na tej planecie niż my. zawsze mozesz popelnic samobojstwo , bedzie o jedna "najgorsza istote" mniej :mrgreen: Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Findek Opublikowano 17 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 17 Lutego 2011 Schodząc z tematów fantastyki, polecę wszystkim Podziemny Krąg, ekranizacja to według mnie najlepszy film w historii, a książka jest zawsze lepsza od adaptacji Aha Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Krzemo Opublikowano 17 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 17 Lutego 2011 BTW: Grzedowicza trylogia pan lodowego ogrodu lekko przeskakuje (po dwóch tomach) wiedzmina. lekko w sensie z łatwością. czy ja wiem, mnie dwójka Grzędowicza strasznie rozczarowała, akcja się nie posunęła ani o jotę, infantylne rozwiązanie z tę rusałką, w porównaniu z jedynką lipa, trójka jest lepsza Accelerando Charlesa Strossa czeka na półce 8) Co do Dukaja, imo to taki pisarz którego albo się trawi, albo nie , po drugie trzeba być literacko w miare wyrobionym by do niego w ogóle podchodzić. @Grzedowicz: mi sie dwójka bardzo podobała, w końcu tygrys dogonił jakościowo chorwata. ba, wręcz mam wrażenie ze Grzedowicz z założenia w 1 kładł nacisk na chorwata, a w dwójce na rycerza, tylko chirwat sie nie dał zepchnąć na dalszy plan. dla mnie ogólnie - rewelka. a rusalka? uważasz ze to naiwne ze doroslemu facetowi daleko od domu zwiduje sie gola baba? @Dukaj: nie uważam żebym byl jakoś specjalnie wyrobionym literacko. chyba po prostu klika mi jego twórczość. kocham go za xawrasa hehe. może to kwestia pokolenia? @ Grzędowicz mi ta rusałka śmierdzi piotrusiem panem, a za tym nigdy nie przepadałem :roll: , stąd zareagowałem niemal alergicznie, zresztą pierwotny pomysł z cyberpasożytem w głowie bardziej mi podchodził :wink: @Dukaj to zależy co kto rozumie pod pojęciem literackie wyrobienie, Dukaj jest wymagający, trzeba ruszyć głową i zachować skupienie, nie jest to literatura rozrywkowa, raczej dla doświadczonych czytelników Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Maxec Opublikowano 17 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 17 Lutego 2011 wątków filowych jest od c***a, tutaj się literacko odchamiamy, więc nie pierdolcie tu nie na temat :evil: Nie ma to jak mówić na temat, prawdziwie literackim językiem, prawda Krzemo :twisted: :?: Bez wątpienia twój głos idealnie się wpisał w temat... :twisted: A poza tym: nikt nie napisał "literacko się odchamiamy" :roll: Znajdź mi dyskusję na temat np. Pasoliniego w temacie flimy :twisted: W ramach właśnie odchamiania - polecam ci szczególnie :twisted: tę terapię - próbka ambitniejszego kina niż "Podziemny krąg" jest konieczna... I tyle, a jak Ci się nie podoba, to... - zresztą wiesz lepiej niż ja - co :twisted: Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Krzemo Opublikowano 17 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 17 Lutego 2011 to przeczytaj pierwszy post w temacie i kulturalnie cie proszę, nie pierdol już Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RappaR Opublikowano 17 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 17 Lutego 2011 Schodząc z tematów fantastyki, polecę wszystkim Podziemny Krąg, ekranizacja to według mnie najlepszy film w historii, a książka jest zawsze lepsza od adaptacji AhaZawsze Ciebie ceniłem za dobrą argumentację. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Findek Opublikowano 17 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 17 Lutego 2011 Schodząc z tematów fantastyki, polecę wszystkim Podziemny Krąg, ekranizacja to według mnie najlepszy film w historii, a książka jest zawsze lepsza od adaptacji AhaZawsze Ciebie ceniłem za dobrą argumentację.A co ja mam argumentować ? Jeżeli dobrze zrobiony film sensacyjny jest dla Ciebie najlepszym filmem w historii to ja nie widzę sensu rozpoczynania tej dyskusji. Aktorstwo świetne, jasne. Fabuła świetna. Ale co jest w nim taki wybitne , że nazywasz go najlepszym filmem w historii ? Czujesz powagę tego co piszesz ? Te film jest kompletnie niewymagający. Dla mnie to poważny minus w dyskusji nt. najlepszego filmu w historii. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Boowka Opublikowano 17 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 17 Lutego 2011 Ja jednak stanę w obronie 'Fight Club' - mnie szczerze mówiąc po pierwszym obejrzeniu zmiótł z powierzchni ziemi. Nie czytałem książki Palahniuka, nie znałem fabuły - generalnie miałem zerowe oczekiwania, raczej spodziewałem się typowej hollywoodzkiej sieczki. Jakże się pomyliłem ! Doskonały montaż, aktorstwo (Norton! i Pitt idealnie dobrani do roli), kapitalnie pokazany świat zapracowanego, cierpiącego na bezsenność szarego pracownika biurowego, białego kołnierzyka, jego marzenia o przeżywaniu prawdziwie męskiego życia, i pojawiający się w pewnym momencie jego alter ego, wciągający w niebezpieczne ale fascynujące życie. Świetnie obrazowe pokazanie ukrytych głęboko marzeń, walki ze społeczeństwem, systemem, własnymi lękami i słabościami. Naturalnie nielegalne walki i akcje, które przeprowadza grupa nie mają kompletnie żadnego znaczenia dla istoty filmu, to tylko projekcja fantazji bohatera. Kto bierze fabułę na serio kompletnie nie rozumie, o co w tym filmie chodziło. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Maxec Opublikowano 17 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 17 Lutego 2011 to przeczytaj pierwszy post w temacie Obrazek i kulturalnie cie proszę, nie pierdol już Obrazek Oj nie wiem, nie wiem ... :mrgreen: Ja jednak stanę w obronie 'Fight Club' - mnie szczerze mówiąc po pierwszym obejrzeniu zmiótł z powierzchni ziemi. Nie czytałem książki Palahniuka, nie znałem fabuły - generalnie miałem zerowe oczekiwania, raczej spodziewałem się typowej hollywoodzkiej sieczki. Jakże się pomyliłem ! Doskonały montaż, aktorstwo (Norton! i Pitt idealnie dobrani do roli), kapitalnie pokazany świat zapracowanego, cierpiącego na bezsenność szarego pracownika biurowego, białego kołnierzyka, jego marzenia o przeżywaniu prawdziwie męskiego życia, i pojawiający się w pewnym momencie jego alter ego, wciągający w niebezpieczne ale fascynujące życie. Świetnie obrazowe pokazanie ukrytych głęboko marzeń, walki ze społeczeństwem, systemem, własnymi lękami i słabościami. Naturalnie nielegalne walki i akcje, które przeprowadza grupa nie mają kompletnie żadnego znaczenia dla istoty filmu, to tylko projekcja fantazji bohatera. Kto bierze fabułę na serio kompletnie nie rozumie, o co w tym filmie chodziło. Oki, boowa, to co opisałeś - bardzo fajnie zresztą - to materiał na film dobry/wybitny/ponadprzeciętny ale nie "the best movie ever" right 8) :?: Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
josephnba Opublikowano 17 Lutego 2011 Udostępnij Opublikowano 17 Lutego 2011 jako ze obok kosza druga moja naturą jest holokaust to przytocze kilka pozycji, które w sumie wielu ludzi przeczytac powinno, tym bardziej ze powszechne jest u nas w PL "jechanie na Żyda" Ucieczka z Sobiboru- pozycja kontrowersyjna dla Polski, bo ukazuje ciemną strronę polskiego podziemia i ogólnie nastawienie ludności polskiej do Jude Rozmowy z katem- wielu pewnie czytało w szkole (tych starszych, bo to była lektura), jak sam czytałem z siedem razy i czesto do niej wracam. Stroop- głownodowodzacy likwidacji gettta w Wawie opowiada autorowi w celi o swoim zyciu Pamietnik dziewczynki z warszawskiego getta- siwt wojny widziany oczyma młodej dziewczyny, która przechodzi przez piekło getta i pózniej ukrywania sie po aryjskiej stronie Dzieci Hitlera- odpowiedź na pytanie dlaczego Adolf miał tylu zapalonych wielbicieli, opowieść o indoktrynacji, kulcie wodza, przemocy...również wobec rodziców, którzy nie chcieli zeby ich dzieci były w Hitlerjugend... Z luźniejszych Miła18- powieśc o losach młodych ludzi walczących o zycie w getcie,a pozniej o godną smierć w powstaniu w kwietniu 1943 Chłopiec w pasiastej pizamie- piekna opowieść z perspektywy 9letniego chłopca, syna komendanta Oświęcimia i jego przyjaźni ze Szmulem, chłopcem z "dziwnego gospodarstwa, gdzie wszyscy nosza pizamy", piekna wzruszająca i chwytająca za serce swoją prostota myśli i naiwnym postrzeganiem świata, tak charakterystycznym dla 9latków (osobiscie uwazam ją za jedną z najlepszych jakie kiedykolwiek czytałem, ale film, zrobiony przez anglików stanowczo odradzam!!!) A z innej tematyki Powiesci sensacyjne Freemana- Poglądacz, Rozebrana, Osaczeni. każda wciągająca, trzyma w napięciu, przesączona groza i wieloma niewiadomymi. Genialne Kingowy Cujo- czytając tę książkę mówiłem swojej kobiecie ze nienawidze Kinga, bo mnie ch*j straszy i to wystarczy za komentarz, podobnie jak obecnie czytane Miasteczko Salem, jestem po 1/4 ksiązki i robi sie coraz ciekawiej No i niezmiennie Mały Książę, książka którą kocham i kochał bede po wsze czasy, znam prawie na pamięć a i tak do niej wracam spac musze iść a mogłaby być z tego litania pisana do rana Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się