Maciek9020 Opublikowano 8 Czerwca 2010 Udostępnij Opublikowano 8 Czerwca 2010 na co byscie predzej postawili na TD w serii Rondo czy 30-5-5 Kobego ?Ciezko powiedzieć ale chyba jednak bardziej prawdopodobne jest to ze Kobe zrobi 30-5-5...Czy Rondo zrobi TD dużo zależy od tego czy wysocy Celtics będa zbierać na bronionej tablicy i też od szcześcia (long rebound itp) ,a to jest loteria...pewniejsza imo jest opcja Kobiego. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Alonzo Opublikowano 8 Czerwca 2010 Udostępnij Opublikowano 8 Czerwca 2010 Fantastyczne Finały Widać różniće porównując chociażby ze słynnym Finałem Spurs - Cavs Rondo jest jednym z najlepszych rozgrywających co raczej nie powinno podlegać dyskusji, jednak grając z Big3 każdemu rozgrywajacemu jest łatwiej. Weźmy chociaż to jego podanie do Allena i w konsekwencji jedną z trójek - dużo nie brakowało, a byłaby strata. Brian scalabrine mógłby tego nie złapać. Uważam, mimo to, ze jak Celtics wygraja te Finały to Rondo MVP Będzie chaotycznie, bo brak czasu nie pozwala na rozpisywanie wszystkiego od A do Z: Co Wy z tym Powellem do Davisa? Najpierw Van, później BB2. Jak jest taki dobry to czemu nie gra? No chyba, ze to jeden z błędów Jaxa, które mu bedzie można powytykać po Finale. zreszta Jackson jest dla mnie naprawdę przereklamowany. W tym sezonie może obalic moją teorię - nie ma juz w składzie Jordana, ani Shaqa i nie gra z dobrymi ale nie mistrzowskimi Magic. Ma przed soba druzynę Celtics. Niech pokaze swój geniusz o którym słyszę od lat, wtedy skruszony przeproszę. Teksty o Garnecie z początku tego wątku są często żenujące. Qurwa - prześlećcie se jego karierę. Chytry Wam chyba dobrze pisał o jego jumperkowaniu. Garnett to wzór profesjonalisty - nie spierdzielał jak 3/4 tej ligi gdziekolwiek tylko siedział przez lata na tym wypizdowiu w Minnesocie. Gdyby nie on nie byłoby mistrzostwa w 2008 i tym samym awansu w tym roku do Finału (odsyłam do poprzednich playoffs). Ludzie litości - niech Gasol i Bynum grają w jego wieku z taką intensywnością i charakterem. Zresztą szkoda klawiatury.. W pierwszym meczu najlepsze wrażenie zrobił na mnie Gasol jeżeli chodzi o dylemat, który sie tu przez kilka stron przewijał. Zreszta Lakers byli niesamowicie zmobilizowani i bardzo chcieli się zrewanżować za 2008. Niech będzie, że się zrewanżowali, jednak w mecczu nr2 juz tego nie potwierdzili. Artest zalatwił Lakers porażke w drugim meczu. Końcówka była na styku. Nie wiem co zadecydowało - czy gracze Lakers bali się odpowiedzialności? Gdzie wtedy był Gasol? czemu piłki nie dostał Kobe? Wiecej artesta w ataku dobrze wróży Celtics Greg00 Gasol jest Katalończykiem nie Hiszpanem Z tym Joe Johnsonem to se jaja robicie. Dwie drugie opcje nie moga doprowadzić drużyny do Finału Celtics to drużyna - zapamiętajcie to. Nie przepadam za statsami, wole ogladac koszykówkę, ale naweyt one oddaja to co ogladaliśmy w meczu nr2 - mówie o asystach Celtów. Wiem, ze jak Jackson wygrał pierwszy mecz to zawsze wygrywał, więc tym bardziej będę cieszył się jak przegra. Już nawet nie chodzi mi o Kobego - bo zacząłem doceniać tego mściwego gnojak. Chodzi o ta pyche Jacksona i stawiane go ponad wszystkimi kołczami ever. To mnie ostatnio irytuje. Odom gra zgodnie z moimi oczekiwaniami jak na wazne mecze przystało. Teraz seria przenosi sie do Bostonu - ciekawe czy tam sie odnajdzie w grze. chyba bedzie musiał, bo inaczej Lakers polegna we wszystkich trzech meczach na wyjeździe, a ja uważam jako fan Celtics w tej serii, ze Lakers coś wygrają w Bostonie. Mecz nr3 bedzie niezwykle istotny. Gdyby go Lakers wygrali to bedzie im się grało łatwiej w perspektywie powrottu serii do LA i nawet moga drugi mecz wtedy wygrac. Sędziwanie Szkoda, że przez ich głupie decyzje ograniczyli w g1 Raya Raya i w g2 Bryanta - puscili nawet ewidentny faul na Allenie Kobego bo byłby to jego szósty. Ehhhhhhhh.. szkoda gadać Van czemu nie atakowałes sędziów gdzie z d.. były faule Allena? Ktoś się jeszcze przypierdzielał do ławki Celtics w 2008 I co z tego się pytam, ze w statsach wypadali słabo. Trza było oglądac tamte finały by widzieć że wsad PJ Browna był ważniejszy od tego pierwszego w życiu Mo Williamsa, a gdyby nie Powe i jego osobiste, czy Pose, który pokazał Celtics że te 22pkt mozna jeszcze odrobic to by sie inaczej losy tej serii mogły potoczyc. Istotne było tu i teraz a nie jakies głupie statsy. Lakers majac tak grajacego Bynuma i do tego jeszcze Katalończyka i Odoma powinni rządzic pod koszem. Garnett sie konczy to fakt, ale do tego jeszcze jednego mistrzostwa sie przyczyni mam taka nieurywana nadzieję. Spike Lee powinien film o tym zrobic jak będzie happy end dla Bostonu po ostatnim gwizdku sędziów w tej serii. Teraz biorę nawet pod uwagę wynik 4-3 w tej serii po ogladnięciu dwóch meczy. Ray Allen - jego gra to kwintesencia koszykówki. Coś fantastycznego. Jest godnym następca Reggi Millera i co najistotniejsze te jego trójki wpadaja w tak waznych meczach. I kiedy wreszcie zagra Brian Scalabrine? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Van Opublikowano 8 Czerwca 2010 Udostępnij Opublikowano 8 Czerwca 2010 Chytruz w sumie te statystyki, które pokazałeś rzucają na sprawę nieco inne światło, jak tak się zastanowię to faktycznie tych Celtów w pomalowanym sporo było, chociaż jakoś do końca nie mam przekonania do tych statsów chociażby ilość dunków Lakers w sumie 4, ja pamiętam cztery Bynuma i przynajmniej jeden Gasola. prosiliście żeby nie pisać że g1 zostało ustawione przez foul trouble allena to ja teraz prosze nie piszcie ze gwizdki na kb ustawiły mecz skoro tamto było niedorzeczne to to jest również czemu nie atakowałes sędziów gdzie z d.. były faule Allena? różnic jest kilka: faule jakie odgwizdywano Allenowi nie były z dupy, nie były zgodne z duchem gry, przy fizycznej koszykówce powinno się je puszczać, ale to były jednak faule, Allen złapał je grając w defensywie przeciwko jednemu z najlepszych graczy ofensywnych w historii, a Kobe złapał swoje jak ? Najważniejsza Ray Allen to nie Bryant tak pod względem umiejętności ofensywnych, a co za tym idzie trudności obrońcy w pilnowaniu go bez łapania przewinień, jak również pod względem defensywy. Gdyby Kobe wpakował się w foul trouble grając agresywnie przeciwko szybkiemu Rondo to jeszcze rozumiem, ale to nie chodzi o to, że on wpadł w foul trouble tylko jak. Ja się zawsze starałem nie wdawać w dyskusje na temat Jordan vs Bryant, ale wbrew całemu pieprzeniu największą różnicą miedzy tymi dwoma było i jest to, że łysego by sędziowie w życiu tak nie wygwizdali jak Bryanta. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
BigFish Opublikowano 8 Czerwca 2010 Udostępnij Opublikowano 8 Czerwca 2010 Moze lepiej niech Scalabrine zabierze czas gry Garnetta? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RLPH Opublikowano 8 Czerwca 2010 Udostępnij Opublikowano 8 Czerwca 2010 Shelden Williams lepiej Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Maciek9020 Opublikowano 8 Czerwca 2010 Udostępnij Opublikowano 8 Czerwca 2010 Shelden Williams lepiejten to zrobił taki kipisz ze jak sie pojawil na placu to z 14 pkt przewagi sie zrobilo 5 w czym 90% bylo jego zasługi. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
agresywnychomik Opublikowano 8 Czerwca 2010 Udostępnij Opublikowano 8 Czerwca 2010 1:1 Celtics sie szarpia, nie maja wlasciwego rytmu, co innego Lakers graja dobrze (nie rozumiem jak mogli przegrac gm 2) i jak narazie sa zdecydowanie lepszym zespolem w tej serii. Kluczem dla LAL jest dyspozycja wysokich Mniej Kobego "som najlepsiejszy na swiecie" Bryanta wiecej Gasola i przedewszystkim wiecej TAKIEGO (zdrowego) Bynuma, to w efekie Boston zostanie rozjechany srodkiem. KG slabo i dopiero na koncu tej serii dowiemy sie czy to juz jego koniec czy moze jeszcze cos z siebie wykrzesa. Sheed idealny plaster na Gasola ta piz**... znaczy blok przy dream shak-u w gm 1 niestety backgate nie byl zalona dymna i po silowej serii z Howardem Sheed ma problem z plecami. Perk dobry na klocowatego supermana, niestety na zdrowego Bynuma to za malo. Boston musi grac o poziom, albo dwa lepiej jesli chce wygrac serie jednak z tak dominujacymi Lakers bedzie to niezwykle ciezkie. Cokolwiek by nie mialo byc beat LA !!! :mrgreen: P.s. Dzis na Espn dokument o Rm vs Nyk. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
HSN Opublikowano 8 Czerwca 2010 Udostępnij Opublikowano 8 Czerwca 2010 ...wystarczy trochę inteligencji i każdy kto czyta te wpisy może sam sobie wyrobić obraz na temat fanów niektórych ekip (czyt. lal).Możesz mi hidro powiedzieć jaki sobie, dzięki swojej inteligencji, "wyrobiłeś obraz" na mój temat? To naprawdę interesujące. BTW Wyrobić to sobie można zdanie, a obraz się tworzy. No, chyba że miałeś na myśli jakiegoś podrzędnego malarza, ale on też pewnie by się obraził. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
hidro Opublikowano 8 Czerwca 2010 Udostępnij Opublikowano 8 Czerwca 2010 ...wystarczy trochę inteligencji i każdy kto czyta te wpisy może sam sobie wyrobić obraz na temat fanów niektórych ekip (czyt. lal).Możesz mi hidro powiedzieć jaki sobie, dzięki swojej inteligencji, "wyrobiłeś obraz" na mój temat? To naprawdę interesujące. BTW Wyrobić to sobie można zdanie, a obraz się tworzy. No, chyba że miałeś na myśli jakiegoś podrzędnego malarza, ale on też pewnie by się obraził. dzięki panie miodku za zwrócenie uwagi. mój błąd, miało być zdanie.. i nie schlebiaj sobie. za mało czytałem twoich wpisów, żeby wyrobić sobie zdanie na twój temat, obiektywizmu wobec meczów i swojej ekipy. nie będę już wracał do gwizdków, do tego co pisał el, bo to nie ma sensu. każdy wie o co chodzi. a jak nie to nie mój problem. eot. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RLPH Opublikowano 8 Czerwca 2010 Udostępnij Opublikowano 8 Czerwca 2010 Shelden Williams lepiejten to zrobił taki kipisz ze jak sie pojawil na placu to z 14 pkt przewagi sie zrobilo 5 w czym 90% bylo jego zasługi. Chyba nigdy nie widziałeś jak gra Scalabrini Shelden jak dostawał porządne minuty w RS jak Big Baby był kontuzjowany to dawał rade ( juz na pewno o niebo lepiej niz brian ) Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
HSN Opublikowano 8 Czerwca 2010 Udostępnij Opublikowano 8 Czerwca 2010 i nie schlebiaj sobie. za mało czytałem twoich wpisów, żeby wyrobić sobie zdanie na twój temat, obiektywizmu wobec meczów i swojej ekipy. Nie schlebiam sobie. Po prostu pisałeś o kibicach Lakers. Ja jestem kibicem Lakers, więc łapię się do grupy osób, o której, jak mniemam, masz wyrobione zdanie. I w związku z tym chciałem je poznać, bo dotyczy również mnie. Może powinniśmy unikać generalizowania i wrzucania wszystkich kibiców, którejś z drużyn do jednego worka. Zamiast tego można napisać o konkretnym użytkowniku. Ja na przykład nie ze wszystkimi rzeczami napisanymi przez obecnych na forum fanów Lakers się zgadzam. I tak samo nie skreślam wszystkich kibiców Celtics. Wzajemny szacunek adwersarzy to podstawa poważnej dyskusji, a chyba o taką nam chodzi. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Luki Opublikowano 8 Czerwca 2010 Udostępnij Opublikowano 8 Czerwca 2010 Shelden Williams lepiejten to zrobił taki kipisz ze jak sie pojawil na placu to z 14 pkt przewagi sie zrobilo 5 w czym 90% bylo jego zasługi. Chyba nigdy nie widziałeś jak gra Scalabrini Shelden jak dostawał porządne minuty w RS jak Big Baby był kontuzjowany to dawał rade ( juz na pewno o niebo lepiej niz brian ) Shelden jest dobry na te 10 minut. Scalabrini to największa parówa jaka kiedykolwiek biegała po parkietach nba, nic nie potrafi a lubi rzucać i dostawać czapy. W ogóle szkoda, że Sheed się skontuzjował. Gdyby był w pełni sił rotacja by pewnie wyglądała tak: Sheed~ 40 min Perk~ 36 min Garnett~ 20 min Z tym że KG i KP zaczynaliby a KG i RW kończyli mecze. No i rzeczywiście Bynum to chyba jedyny wysoki z którym nie może sobie poradzić Perkins. I Garnetta jeszcze nie skreślajcie. On wciąż jest najważniejszym ogniwem w obronie zespołowej no i w ataku nikt go nie odpuszcza. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Chytruz Opublikowano 8 Czerwca 2010 Udostępnij Opublikowano 8 Czerwca 2010 Scalabrini to największa parówa jaka kiedykolwiek biegała po parkietach nba Widziałem wielu gorszych, nie zapominaj też o podstawowym centrze Suns w tych PO. To był prawdopodobnie najgorszy zawodnik jakiego widziałem, niezdolny do zrobienia absolutnie czegokolwiek na parkiecie. I Garnetta jeszcze nie skreślajcie. On wciąż jest najważniejszym ogniwem w obronie zespołowej no i w ataku nikt go nie odpuszcza. Dajmy już sobie spokój z tym najważniejszym elementem obrony zespołowej, mało kto w ogóle w czasie meczu zwraca baczniejszą uwagę na team D, ale każdy napisze, że Garnett robi obronę zespołową, bo wydaje mu się, że tak pewnie jest. Garnett na razie gra jak parująca kałuża, a Gasol robi 24-11-3, na ponad 60% z gry, co daje +5ppg +4rpg, +5% FG wobec serii z Suns, gdzie bronili go Channing freakin Frye i Amare freakin defensive bitch Stoudemire. Sheed wygląda kurde 10 razy lepiej od Garnetta, jakkolwiek dziwnie to może brzmieć. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Bastillon Opublikowano 8 Czerwca 2010 Udostępnij Opublikowano 8 Czerwca 2010 i ile z tych pktow zdobyl na Garnecie ? 20% ? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Chytruz Opublikowano 8 Czerwca 2010 Udostępnij Opublikowano 8 Czerwca 2010 i ile z tych pktow zdobyl na Garnecie ? 20% ? Tak się akurat składa, że dla dobra ogółu forum zrobiłem mały research w tej sprawie, na razie w Game1, oto wyniki: Gasol vs Perkins - 0/1 FG Gasol vs Rasheed - 0/3 FG Gasol vs Garnett - uwaga, uwaga - 8/9 FG To jedyne pudło wyglądało następująco - Gasol powiesił w powietrzu Garnetta zwodem, minął i został zablokowany przez Tonego Allena. Tak więc odpowiadając drogi Bastillonie na twoje pytanie - ze swoich 16 punktów z gry, Gasol zdobył na Garnetcie nie 20, a 100% swoich punktów, uzyskując przy tym skuteczność jedynie 88% FG - chyba, że nie uznać bloku Tonego Allena z pomocy - wtedy również skuteczność z gry Gasola przeciw Garnettowi wyniosła 100%. G2 zajmę się w wolnej chwili. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Koelner Opublikowano 8 Czerwca 2010 Udostępnij Opublikowano 8 Czerwca 2010 On wciąż jest najważniejszym ogniwem w obronie zespołowej masz rację ,jest najważniejszy. tylko na dzień dzisiejszy jest dziurą. w pierwszym meczu wypromował gasola ,zamulał na pickach ,nie nadążał z rotacją ,ogólnie cienizna. w gm2 to nawet nie skupiałem się nim bo aż szkoda czasu i oczu. p.s. bastek poprawiłeś już oceny czy nadal masz kare ? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Bastillon Opublikowano 8 Czerwca 2010 Udostępnij Opublikowano 8 Czerwca 2010 cos mi sie nie chce w to wierzyc, wiec chcialbym zebys to jakos poparl Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
polskignom Opublikowano 8 Czerwca 2010 Udostępnij Opublikowano 8 Czerwca 2010 Bastek, zacznij ogladac te finaly, to uwierzysz. Softpussy Gasol robi sobie z KG swoja dziwke. Jakkolwiek by to nie brzmialo. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Bastillon Opublikowano 8 Czerwca 2010 Udostępnij Opublikowano 8 Czerwca 2010 no na razie sie niezle msci za 2008, ale nie widzialem tej jego dominacji nad Garnettem w G2. w G1 nazbieral mu znad glowy i w ten sposob zrobil z niego swoja dziwke, ale w G2 Garnett go nawet nie kryl gdy ten zdobywal pkty. czekam zreszta na dane Chytruza. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Luki Opublikowano 8 Czerwca 2010 Udostępnij Opublikowano 8 Czerwca 2010 No dobra Collins to taka sama a może i większa parówa. Zapomniałem o gościu. A co do Garnett'a. Coś w tym, że nikt nie patrzy na obronę zespołową, ale ogólnie w internecie krąży frazes że Kevin ustawia obronę Bostonu i jest jej najważniejszym ogniwem. Szczerze mówiąc po finałach '08 i POs '09 w to uwierzyłem. Z tym, że nie wiem jak wyglądałaby obrona i w ogóle gra Celtów w tamtym roku gdyby nie kontuzja Powe. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się