Skocz do zawartości
matek

Kobe nie żyje

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

9 osób nie żyje podobno

pilot

Kobe + córka

jakiś trener baseballowego zespołu z OCC i jego córka

reszta jest ustalana

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, kucio napisał:

Było dużo, ale to nie licytacja. Dla mnie to największa tragedia sportowa, jaką przeżyłem w życiu. To jest niessamowicie smutne.

Colin Mcrae w 2007, który zginął w katastrofie śmigłowca wraz z synem i jego kolegą oraz kilkoma innymi pasażerami.
Podobna skala tragedii.
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W sumie to chyba nie miał bym nic przeciwko.

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Artlan napisał:

Trochę pojechałeś z tym ,,w ogóle". Nie będę się bawił w jakieś rankingi, ale było parę większych tragedii:

Internet sprawia ze sila, zasieg i szybkosc razenia takiej informacji moze byc jednak najwyzsza ever. Przeciez w tej chwili jakies pewnie 100 milionow ludzi jest szczerze poruszona ta tragedia. W tej samej chwili. Na calym swiecie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spójrzcie na stronę tytułową onetu...nagle ich NBA obchodzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, fluber napisał:

Internet sprawia ze sila, zasieg i szybkosc razenia takiej informacji moze byc jednak najwyzsza ever. Przeciez w tej chwili jakies pewnie 100 milionow ludzi jest szczerze poruszona ta tragedia. W tej samej chwili. Na calym swiecie

Jest szczerze poruszona czy tak pisze w internecie?

W Memphis też oddali hołd Kobemu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, MarcusCamby napisał:

Jest szczerze poruszona czy tak pisze w internecie?

W Memphis też oddali hołd Kobemu.

Wierze ze to pierwsze. Ja sie ostatni raz w podobny sposob czulem jak dowiedzialem sie o smolensku. Pewnie do konca zycia bede pamietal okolicznosci w ktorych dowiedzialem sie o smierci bryanta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Eld napisał:

Spójrzcie na stronę tytułową onetu...nagle ich NBA obchodzi.

Ale co w tym dziwnego? To jest zdarzenie, które wykracza poza kolumny sportowe.

Gdy Magic ogłaszał, że ma HIV był o tym materiał w głównym wydaniu ,,Wiadomości" i na pierwszych stronach polskich gazet. Podobnie zresztą było gdy Jordan kończył karierę (to akurat dobrze pamiętam).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, fluber napisał:

Wierze ze to pierwsze. Ja sie ostatni raz w podobny sposob czulem jak dowiedzialem sie o smolensku. Pewnie do konca zycia bede pamietal okolicznosci w ktorych dowiedzialem sie o smierci bryanta.

Podobnie ale od listy dodał bym jeszcze moment śmierci Papieża. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, Eld napisał:

Spójrzcie na stronę tytułową onetu...nagle ich NBA obchodzi.

tak samo jak nagle fanów NBA obchodzi śmierć kogoś, kto przecież nie miałby żadnego wpływu na ich życie, gdyby wstali jutro rano.... tak więc nie czepiaj się, lecz doceń, że "świat" oddaje hołd Bryantowi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, fluber napisał:

Internet sprawia ze sila, zasieg i szybkosc razenia takiej informacji moze byc jednak najwyzsza ever. Przeciez w tej chwili jakies pewnie 100 milionow ludzi jest szczerze poruszona ta tragedia. W tej samej chwili. Na calym swiecie

Ale czy to przesądza, że to jest największa tragedia w historii sportu? Naprawdę nie chce mi się licytować, ale po prostu grubo przesadzasz.

Tragedia na Heysel miała miejsce w finale Pucharu Mistrzów (poprzedniku Ligi Mistrzów), a jej konsekwencją był upadek ligi angielskiej na wiele lat. Zresztą w tym meczu grał Zbigniew Boniek, zatem nawet w takim PRL musiało być o tym niesamowicie głośno.

Na Hillsborough zginęła ogromna ilość ludzi.

Zabójstwo izraelskich sportowców miało miejsce podczas Igrzysk Olimpijskich, czyli święta sportu (nawet gdyby zginęli w wypadku to byłaby spora tragedia, a co dopiero masowe morderstwo).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, lorak napisał:

tak samo jak nagle fanów NBA obchodzi śmierć kogoś, kto przecież nie miałby żadnego wpływu na ich życie, gdyby wstali jutro rano.... tak więc nie czepiaj się, lecz doceń, że "świat" oddaje hołd Bryantowi.

Nie dostrzegasz hipokryzji to nie mój problem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
17 minut temu, Artlan napisał:

Ale czy to przesądza, że to jest największa tragedia w historii sportu? Naprawdę nie chce mi się licytować, ale po prostu grubo przesadzasz

każda śmierć każdego jednego człowieka jest tak samo tragiczna, ale jeśli już patrzyny na podobne przypadki w ostatnim 30leciu, to podobna historia nie wydarzyła się ze sportowcem takiego kalibru, pokminiliśmy ze znajomymi z forum i do głowy przyszli nam tylko Senna i Petrović, ale to mimo wszystko nie tak globalne gwiazdy, na co pewnie złożył się brak internetu, zwłaszcza o Senne mi tu chodzi, sportowiec wielki, wybitny, ale jednak nie zaistniał aż tak w świadomości ludzi z całego świata

edit: @kucio właśnie przypomniał jeszcze Colina Mcrae

Edytowane przez LeweBiodroSmoka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziwne że dzień wcześniej LeBron przegonił Kobiego w punktach a dzisiaj  Kobe nie żyje.

Wypadki się zdarzają ale mam też swoje zdanie co do "elit"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, LeweBiodroSmoka napisał:

każda śmierć każdego jednego człowieka jest tak samo tragiczna, ale jeśli już patrzyny na podobne przypadki w ostatnim 30leciu, to podobna historia nie wydarzyła się ze sportowcem takiego kalibru, pokminiliśmy ze znajomymi z forum i do głowy przyszli nam tylko Senna i Petrović, ale to mimo wszystko nie tak globalne gwiazdy, na co pewnie złożył się brak internetu, zwłaszcza o Senne mi tu chodzi, sportowiec wielki, wybitny, ale jednak nie zaistniał aż tak w świadomości ludzi z całego świata

W ostatnim 30-leciu owszem, ale fluber stwierdził, że podobna tragedia w świecie sportu nie wydarzyła się nigdy wcześniej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
4 minuty temu, Artlan napisał:

W ostatnim 30-leciu owszem, ale fluber stwierdził, że podobna tragedia w świecie sportu nie wydarzyła się nigdy wcześniej.

no tak, ale katastrofa budowlana to jednak inny kaliber trochę, tam gineli kibice i generalnie zawinił błąd ludzki, imo nie da się tego 1:1 porównać

Zibi Boniek jako jedyny nie wziął premii za tamten finał i całą kwotę przekazał na pomoc rodzinom poszkodowanych, tak w ramach ciekawostki

Edytowane przez LeweBiodroSmoka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Artlan napisał:

W ostatnim 30-leciu owszem, ale fluber stwierdził, że podobna tragedia w świecie sportu nie wydarzyła się nigdy wcześniej.

Schumacher jeszcze żyje (ponoć) ale impact Schumi miał na pewno nie mniejszy niż Kobe

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, Qcin_69 napisał:

Schumacher jeszcze żyje (ponoć) ale impact Schumi miał na pewno nie mniejszy niż Kobe

 

gdyby zginął (bez urazy) na pewno byłby najbliżej Kobiego, każdy kiedyś słyszał to nazwisko

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
8 minut temu, kucio napisał:

Zdradzę tajemnicę. Dla każdego takie wydarzenie będzie największe jeśli jest w jakiś sposób związany z daną osobą i rzeczami jakimi robiła. Miliony osób płakało za Jobsem, Princem, czy Mac Millerem, albo XXXTentacion, czy Lil Peepem.

Jest to na tyle widoczne, że już się przerzucacie wydarzeniami sprzed lat, to nikt nie wspomniał o drużynie Chapecoense. Nie można się dziwić, w końcu kopana i to spoza Europy.

Dla flubera śmierć Kobiego jest tą największą, ale dla fanów F1 będzie to Senna, dla WRC Colin, a dla kibiców Leicester katastrofa Vichai Srivaddhanaprabha.

A jaki żal globalny był przy śmierci Freddiego Mercurego liderze grupy Queen w 1991 roku. Każdy o tym mówił wtedy.

Swoją drogą M.Jordan też już zareagował na śmierć Kobego:

 "Jestem w szoku po tej tragicznej wiadomości o śmierci Kobego i Gianny. Żadne słowa nie opiszą bólu jaki czuję. Kochałem Kobego - był dla mnie jak młodszy brat. Często rozmawialiśmy i będzie mi bardzo brakować tych rozmów. Był prawdziwym wojownikiem, jednym z najlepszych i najbardziej kreatywnych. Kobe zawsze był niesamowitym ojcem, który bardzo kochał swoją rodzinę. Był też dumny z pasji córki do koszykówki. Razem z Yvette ślemy najgłębsze kondolencje Vanessie, Los Angeles Lakers i fanom koszykówki na całym świecie."

Edytowane przez Rodman91

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.