Skocz do zawartości
matek

Kobe nie żyje

Rekomendowane odpowiedzi

57 minut temu, eF. napisał:

Przecież obok Bryanta, zginęła także jego córka i siedem innych osób. A wśród nich również były dzieci i rodzice. To jest niewyobrażalne, szczególnie kiedy sobie uświadomisz ile jeszcze życia było przed nimi. Straszny wypadek. Można tylko się domyślać co przeżywa w tym momencie rodzina Bryant'ów,  a także pozostałych rodzin, które w taki sposób straciły swoich bliskich, ale mam nadzieję, że są silni. Nie mają wyjścia.

A tak swoją drogą - trzeba nie mieć serca, tudzież jakiejkolwiek empatii, żeby pisać coś w stylu "niespecjalnie mnie to obeszło". No cóż.

Miałem napisaną odpowiedź, ale skasowałem, żeby nie było niepotrzebnej spiny. Ale swojego zdania nie zmienię

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

R.I.P. Kobe Bryant #8 #24 

R.I.P. Gianna Bryant 

R.I.P. rest of the victims 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nikt w Mavs nie zagra już z numerem #24. 

Mega przykra wiadomość, rolę osób dzięki niemu pokochało ten sport, aż płakać się chce. Jeszcze pamiętam jak zaczepiał Lukę w meczu w LA. Później razem z Gianną robi sobie zdjęcia z Donciciem ;((

Dla tych która ta sprawa nie obchodzi... Po prostu sobie darujcie komentarz, skoro temat was nie dotyczy.

Łącze się z kibicami Lakers i fanami Kolbego w bólu. Dziś każdy romantyk koszykówki na pewno uronił łzę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
21 minut temu, kucio napisał:

Jeszcze jest afera z Januszem, ze nawet Hanna Lis wyraziła swoje niezadowolenie przez ta wypowiedz w Fakcie

 

Można powiedzieć, że Bryant uniemożliwił mi zdobycie mistrzostwa. Gdy rozgrywał swój pożegnalny sezon, to w Los Angeles graliśmy mecz, w którym ja byłem kapitanem drużyny. Witaliśmy się przed rozpoczęciem spotkania i przypomniałem mu się słowami, „zabrałeś mi możliwość zdobycia mistrzostwa, ale mógłbyś na pamiątkę zostawić przynajmniej swoją koszulkę z autografem”. Od razu obiecał, że mi wyśle, potem jeszcze mnie objął i życzył udanego meczu, cieszenia się grą. Po zakończeniu występu jeszcze przed szatnią mu się przypomniałem i wręczył mi swoje buty z podpisem. Mam je w swojej prywatnej kolekcji pamiątek. Teraz wszystkie także rzeczy, na których Kobe Bryant złożył swój autograf dla wielu stanął się niemal - nie boję się użyć tego słowa - relikwiami

Nie ogarniam, co jest oburzającego w tej wypowiedzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
23 minuty temu, Vice-kontorezerwowe napisał:

ja pi****le, przecież ten gościu ma IQ chodnika. Wypowiedz na poziomie jakiegoś Bronisława Komorowskiego.

Weź Bronka nie obrażaj.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, kucio napisał:

Janusz jak zawsze w formie....

 

Boże co za ciul. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciężko ale zawsze broniłem Marcina i tych jego kwadratowych wypowiedzi. Jednak są chwile kiedy trzeba powiedzieć sobie dość i się poddać gdy jesteś otoczony głupota tak szczelnie jak Paulus pod Stalingradem. 
 

biala flaga. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gortat się tutaj źle wysłowił.

Chodziło mu o to, że Kobe prowadził spokojnie życie a nie w stylu powiedzmy Tomasz Golloba i przez to jego śmierć jest bardziej przypadkowa, niespodziewana i szokująca. Ten cytat z innego wywiadu chyba lepiej oddaje co miał na myśli:

Przecież Kobe to nie był facet, który żyje na krawędzi. Nie bawił się w jakieś wyścigi samochodowe, nie skakał na bungee albo ze spadochronem, nie biegał z bronią po lesie. Chciał sobie spokojnie spędzać czas z żoną i cieszyć się dorastaniem córek. To najbardziej chwyta za serce.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiemy co chciał Przekazać tylko bekę mamy ze stylu w jaki to zrobił. Szok szokiem ale tego typu osoby publiczne powinny mieć przygotowana wypowiedz bo przecież dziennikarz nie rozmawiał z nim jak helikopter jeszcze spadał. 
tam mi brakuje do pełni tylko zdania o strzelaniu „ jak inni czarni” 

tego się nie da obronić. Mimo ze twój cytat jest już wygładzony. Smierć lotnicza i wspominanie o tym ze „ nie używał „ spadochronu to epicka wypowiedz wieszcza. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dżizas, ale zenujacy sie zrobil ten watek, jedni sie licytuja czy to byla najwieksza tragedia czy nie (jak by to mialo jakiekolwiek znaczenie, kazda smierc jest tak samo dotkliwa), drudzy krytykuja Gortata, inni pisza, ze to ich nie obeszlo. Jakie to typowo polskie, o wszystko sie klocic. Jak ktos nie ma nic madrego do napisania to niech nie pisze albo sie 2 razy najpierw zastanowi. Niech pisza ci, ktorzy maja jakies wspomnienia zwiazane z Kobe, skupmy sie na nostalgii za nim i jego corka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wczorajsza informacja o śmierci Bryanta nie poruszyła mnie specjalnie. Nie był moim idolem, nie identyfikowałem się z nim, co więcej irytowało mnie wartościowania czyjejś śmierci poprzez liczbę zdobytych punktów, tytułów, czy zarobionych dolarów.

Jednak, kiedy zobaczyłem to zdjęcie, to, jako ojciec, byłem pewien, że wiem, co Kobe czuł, kiedy je zrobiono. Odniosłem wrażenie, że znam go osobiście. 

83016117_3351945968167237_5956912403085000704_o.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Eld napisał:

Czy po każdym wyczynie Kobiego zapychali całą pierwszą stronę rzucajacymi się w oczy kolorami? Czy jak odchodził na eremyturę to też cały onet był na czarno, czy czerwono? No nie przypominam sobie. Dopiero jak tragicznie zginął nagle news dnia. Hieny poczuły krew w postaci kliknięć, wyświetlanych reklam, a na końcu przychodu. Brzydzę się tym i gardzę mocno.

Ptfu.

Zajrzałem na ogólnoinformacyjne portale niemieckie, czeskie i słowackie - wszędzie widziałem śmierć Kobego jako jeden z głównych newsów. O okładkach dzisiejszych gazet nawet nie wspominam. A wątpię żeby te wszystkie portale i gazety rozpisywały się wcześniej o każdym trible-double Bryanta poza kolumnami sportowymi.

Z powyższego wynika, że hienami powinieneś nazwać w zasadzie wszystkich dziennikarzy informacyjnych, jednak z nieznanych powodów przyczepiłeś się wyłącznie do Onetu. To jednak świadczy o byciu pieniaczem.

Jest pewna grupa muzyków, aktorów czy sportowców o których śmierci wypada poinformować również poza kolumnami sportowymi czy kulturowymi. Tak będzie z Diego Maradoną, Alem Pacino, Bobem Dylanem i jeszcze paroma innymi ikonami. Trzeba być niespełna rozumu żeby portalowi informacyjnemu czynić zarzut z eksponowania tego typu newsów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, Artlan napisał:

Trzeba być niespełna rozumu żeby portalowi informacyjnemu czynić zarzut z eksponowania tego typu newsów.

Hold your horses. Zarzucam im nie fakt, a sposób eksponowania tego typu newsa zbliżający ich do najgorszej maści brukowców.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Eld napisał:

Hold your horses. Zarzucam im nie fakt, a sposób eksponowania tego typu newsa zbliżający ich do najgorszej maści brukowców.

Przecież to portale żerujące na klikach i wyświetleniach. Czego się spodziewałeś? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Minął juz ponad dzień, a nadal czuje się dziwnie, nie pasuje mi to, świat bez Kobasa. Tak, mam w życiu większe problemy, w ostatnich latach 5 razy byłem na pogrzebach i generalnie pojęcie umierania i śmierci nie jest dla mnie motywem z filmu ale ten człowiek był tak duża częśćią mojego dziecieństwa i życia, że no właśnie... nie wiem co powiedzieć.

Są chwile, że myśle sobie w duchu "k**** Kobas czemu", chyba najbardziej dobija mnie motyw, że zginęła z nim córka. Jakby dla życia dla świata zniesienie i noszenie na barkach drugi raz takiego pięknego wybryku natury pełnego życiem pasją to za dużo. Pamiętam jak kiedys na psx1 grałem w Tony Hawka 2 i mozna bylo edytowac swoja postac, stworzyłem "siebie" w żółtej koszulce Lakers z nr 8. Mialem slabe staty i nie moglem przejsc tej cholernej gry, ale jezdzac po Nowojorskiej mapie powiedziałem sobie, ze kiedys bede w NYC w takiej wlasnie koszulce mojego człowieka Kobasa. Kilkanascie lat pozniej uzbierawszy kase polecialem do USA, w Nowym Jorku trafilem do sklepu NBA i chociaz nie bylo mnie stac na kupno koszulki to chyba nie muszę wam mówić jaka zdjąłem z wieszaka i ubrałem. #8#24 na zawsze...

Edytowane przez Wujek Wójcik

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, Przemek_Orliński napisał:

Przecież to portale żerujące na klikach i wyświetleniach. Czego się spodziewałeś? 

W sumie to masz rację. Niczego. Po prostu im starszy jestem, tym bardziej mnie takie żerowanie wkur*ia. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.