Jump to content
Sign in to follow this  
ptak

Upierdliwy sąsiad

Recommended Posts

Ma ktoś pojęcie co zrobić z uporczywym sąsiadem który od 3 miesięcy ryje wiertarką w ścianach. Wiem, że nie przekracza norm hałasu, ale jest coś takiego jak uciążliwość działania. Ma ktoś pojęcie jak to ugryźć od strony prawnej?

  • Confused 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 minut temu, ptak napisał:

Ma ktoś pojęcie co zrobić z uporczywym sąsiadem który od 3 miesięcy ryje wiertarką w ścianach. Wiem, że nie przekracza norm hałasu, ale jest coś takiego jak uciążliwość działania. Ma ktoś pojęcie jak to ugryźć od strony prawnej?

Śmiem wątpić. Postaraj się z nim dogadać i tyle. Sądy raczej nie rozwiązują magicznie problemów ludzi

Share this post


Link to post
Share on other sites

 Rozwiązują tylko trochę to trwa. Nie da się z nim dogadać, robi remont 3 miesiąc. Zgłosiłem do spółdzielni, ale to też niewiele da. Musiałbym mieć sądowy nakaz zakończenie remontu.

Julek dzięki, właśnie przypomniałeś mi, że mam w rodzinie dobrego adwokata.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Donieść na sąsiada, bo remont robi?

To już trzeba być skurwielem.

Dziś on, za rok może ty. Dobrze, że już w bloku nie mieszkam i nie muszę się na takich kapusiów oglądać.

  • Like 3
  • Thanks 1
  • Haha 2
  • Confused 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, ptak napisał:

Ma ktoś pojęcie co zrobić z uporczywym sąsiadem który od 3 miesięcy ryje wiertarką w ścianach. Wiem, że nie przekracza norm hałasu, ale jest coś takiego jak uciążliwość działania. Ma ktoś pojęcie jak to ugryźć od strony prawnej?

Gwarantuję Ci, że prędzej skończy ( mimo swojego zabójczego tempa ) remont, niż uzyskasz cokolwiek prawomocnego w tejże sprawie.

Sugeruję go na początku postraszyć jakimś ładnie i mądrze napisanym oficjalnym pismem za potwierdzeniem dostarczenia art. 51 KK. jeśli rzeczywiście masz ochotę na wojnę.

 

P.S

Swoją drogą w pierwszej chwili pomyślałem że to temat kogoś z Lakersów o Clippersach lub Knicks o Netsach. 

 

Edited by Eld
  • Like 2
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, MarcusCamby napisał:

Donieść na sąsiada, bo remont robi?

To już trzeba być skurwielem.

Dziś on, za rok może ty. Dobrze, że już w bloku nie mieszkam i nie muszę się na takich kapusiów oglądać.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Genetyka

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, MarcusCamby napisał:

Donieść na sąsiada, bo remont robi?

To już trzeba być skurwielem.

Dziś on, za rok może ty. Dobrze, że już w bloku nie mieszkam i nie muszę się na takich kapusiów oglądać.

Trzeci miesiąc koleś ryje w ścianach po 17, jak wraca z pracy. Uwierz idzie kurwicy dostać, jak chcesz odpocząć a tu wiertarka nad głową hałasuje. Nic nie obejrzysz, nie poczytasz. Remont to może 3 tygodnie trwać tu zaczyna się 4 miesiąc a końca nie widać. Wiem, że prędzej blok postawią niż sprawa będzie w sądzie.

Wojny nie chcę, ale jak grzecznie spytałem się jak długo to potrwa to usłyszałem, że co mnie to obchodzi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
35 minut temu, ptak napisał:

Trzeci miesiąc koleś ryje w ścianach po 17, jak wraca z pracy. Uwierz idzie kurwicy dostać, jak chcesz odpocząć a tu wiertarka nad głową hałasuje. Nic nie obejrzysz, nie poczytasz. Remont to może 3 tygodnie trwać tu zaczyna się 4 miesiąc a końca nie widać. Wiem, że prędzej blok postawią niż sprawa będzie w sądzie. 

Gościu pracuje i czas ma tylko po pracy. Może i denerwujące, ale lepiej samemu robić remont jak się ktoś na tym zna niż wydawać kupę kasy na "fachowców", którzy bywają fatalni. A i tak nie wiadomo ile ten remont potrwałby. Tym bardziej, że jak robi generalny remont to w 3 tygodnie by zdążył jakby Ci hałasował 24 h na dobę i to w kilka osób. Facet pracuje, coś robi dla siebie i swojego życia. Jest to uciążliwe, ale sądzisz, że on z przyjemnością wierci i się cieszy, że sąsiedzi są wkurzeni na hałasy? I jestem pewny, że chciałby to jak najszybciej skończyć i mieć z głowy. Zamiast spróbować to zrozumieć czy się dogadać to chcesz donieść i co Ci to da? Spółdzielnia nie nakaże zakończenia remontu jak jest w trakcie właśnie. Dostanie "prośbę", by zrobić ten remont jak najszybciej, a przy okazji narobisz sobie wroga w sąsiedzie. Mój brat też robił remont u siebie i też tyle trwały te prace. I też się znalazł życzliwy... Przyszedł Pan ze Spółdzielni, mój brat wytłumaczył, że remont starego mieszkania po ciotce wymagał całkowitego remontu i tylko dostał "prośbę" o dokończenie remontu. A on już wie, że ma kapusia za sąsiada.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zacznij robić remont w sobotę lub po imieninach. Może wtedy gość zrozumie. Wtedy na pytanie czy musisz to zrobić wtedy powiesz „ co go to obchodzi” 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zawsze przy takich opowieściach cieszę się, że nie mieszkam w gołębniku. Kurwicy dostaję, jak muszę przespać chociaż jedną noc w mieszkaniu brata. 

Znajomy elektryk opowiedział mi ostatnio akcję, że przerabiał instalację u gościa w mieszkaniu, który właśnie robił spory remont. Jakiś sąsiad go podjebał, przyszła kontrola i siedli na typa. Teraz musi jakieś pozwolenie dostać, żeby kontynuować pracę we własnym mieszkaniu :)

A jak nie, to znajdź 19 ziomków i wytłumaczcie mu na spokojnie na klatce, o co chodzi. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

LOL

Kiedyś z narzeczoną wynajmowaliśmy mieszkanie w bloku. I akurat traf chciał, że miałem taką pracę, że pół miesiąca pracowałem zdalnie z domu, a drugie pół miałem wyjazd w delegację. Mieszkaliśmy na pierwszym, a sąsiad, który robił remont na czwartym. No jebaniutki wiercił i kuł od 11 do 21. Ja tu na słuchawce z klientem z Rumunii, a on nakurwiał dłutem ściany jak Korver trójki. Nie ingerowałem, bo od 6 do 22 ma prawo robić co mu się tam podoba. 

Traf chciał, że z moją przyszłą świadkową ustawiliśmy się na piwo. Przyszła z siostrą i jej ówczesnym chłopakiem. Od słowa do słowa i okazało się, że ten chłopak, to ten dziad co mi wiercił w tygodniu i żyć nie dawał. Ani pracować, ani grać na konsoli. I tekst roku w czasie tego spotkania: "A no tak! To Ty jesteś ten gość, co ma żądzę mordu w oczach kiedy mijamy się na klatce jak znoszę gruz" :D Od tamtej pory dobre balety się z nim uskutecznia i ten remont skończył jakoś wcześniej. 

Morał jest taki: nigdy nie wiesz kto to jest i jaką będziesz mieć z nim relację. 

Więc nie męcz drożdżówki i znieś to jak mężczyzna. 

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak robi chałupniczo to nie dziwne, że się długo schodzi. Remont jednego pokoju z ekipą potrafi trwać miesiąc, a co dopiero samemu jak dłubie po robocie.

Kiepsko się sąsiad zachował, że zamiast przeprosić i powiedzieć ile mu mniej więcej zostało zaczął się rzucać. Też może gorszy dzień miał, bo i pewnie zje***y jak pies jest, skoro zarobkową robotę musi łączyć z remontem. A jeszcze jak znam życie, to pewnie nie był jego autorski pomysł ;)

Niestety uroki mieszkania w bloku, jak nie remont to płaczące po nocach dziecko za ścianą.

Kapowaniem sprawy nie załatwisz, wrogów sobie narobisz, a jeszcze jak przyzwoity gość jesteś to sam sobie będziesz wyrzuty robił.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kupiłem działkę i wyprowadziłem się z bloku właśnie przez takich ptaków 

Nie przeszkadzały mi biegajace i krzyczące dzieci, nie przeszkadzały ziomki spokojnie pijące piwko pod blokiem, nie przeszkadzało sąsiedzi robiący remonty

 

Przeszkadzało mi wieczni podpierdalacze, "monitoring" osiedlowy i ludzie którym przeszkadza dziecko kopiące piłkę pod blokiem ale jednocześnie jarajacy szlugi w windzie

Przeszkadza ci to idź mu pomóż a nie donosy chcesz pisać!

Jebać konfidentów 

Edited by josephnba

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziwne podejście. To koleś utrudnia życie innym mieszkańcom, ale to on jest ten biedny, uciśniony. 

Jakby koleś miał obok ciebie 200 świń i ale smród byłby w normie tylko nie mógłbyś skorzystać z ogródka, to luz, co nam te świnki wadzą?

Marcus ja wredny i wysoce niesympatyczny jestem. Chciałem mu silikonem drzwi do framugi przykleić, ale kobiecie ten pomysł nie pasował.

Edited by ptak

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, ptak napisał:

Dziwne podejście. To koleś utrudnia życie innym mieszkańcom, ale to on jest ten biedny, uciśniony. 

Jakby koleś miał obok ciebie 200 świń i ale smród byłby w normie tylko nie mógłbyś skorzystać z ogródka, to luz, co nam te świnki wadzą?

zrób sobie generalny remont własnego em, to wtedy zrozumiesz

albo kup sobie kapsułę dźwiękostrzelną

Edited by LeweBiodroSmoka

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, ptak napisał:

Dziwne podejście. To koleś utrudnia życie innym mieszkańcom, ale to on jest ten biedny, uciśniony. 

Jakby koleś miał obok ciebie 200 świń i ale smród byłby w normie tylko nie mógłbyś skorzystać z ogródka, to luz, co nam te świnki wadzą?

Żeby założyć hodowlę świń potrzeba pozwolenia między innymi sąsiadów itp

A jeśli kupujesz dom obok już istniejacej hodowli to czego oczekujesz? Zapachu maciejki?

Tu dobrym przykładem są posty na grupach sąsiedzkich ludzi którzy skuszeni niską ceną kupują blisko Czajki i później piszą płaczliwe posty ze wieczorem okna nie mogą otworzyć i żądający zajęcia się sprawą przez radnych!

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.