Skocz do zawartości
Eld

Oklahoma City Thunder 2019/20

Rekomendowane odpowiedzi

4 godziny temu, memento1984 napisał:

zalezy kto idzie w druga strone - gracz fajny ale archaiczny

z tym archaiczny to bym polemizował, jednak w obronie poza trumną coś ogarnia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Adams 😮

Co mnie jakiś Simmons obchodzi.

  • Like 1
  • Haha 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak ktoś ma troszkę wolnego czasu, to serdecznie zapraszam do obejrzenia.

 

Kocham brak presji na tej ekipie. Po tylu latach wypełnionych oczekiwaniami, szansami na świetne sezony fajnie złapać oddech i usiąść z boku. Ta ekipa jest bardzo nieprzewidywalna (głównie przez injury alert przy CP3), stać ich na walkę o play-offy, a mogą również pokręcić się gdzieś z dołu. Wielka w tym zasługa mocnego zachodu. Mam nadzieję, że ten sezon przyniesie nam parę fajnych historii. Różnorodność drużyny - z jednej strony weterani klubowi jak i ligowi, brak superstara (bardzo cenię Paul'a, ale w dzisiejszych realiach i na dzisiejsze standardy ligi, trudno go nazywać superstarem, mimo, że jak zdrowy to daje all-nba impact), uzdolniona młodzież, ciekawi do oglądania gracze. To wszystko się kumuluje i może być nawet i tak, że OKC będą w pewnym sensie sensacją.

Martwi mnie trochę brak tożsamości drużyny. Brak takiej typowej gwiazdy, centerpiece'a, kogoś dla kogo kibice będą przychodzić co wieczór. Mam nadzieję, że w przyszłości (może nawet i bliskiej!) będzie to SGA czy Darius, a może obaj? Oczywiście nie zależy mi na jakimś byle jakim gwiazdorze a'la Rozier. To również może się obrócić w zaletę tej ekipy. Nie pogardziłbym Detroit 2004 case'em, oczywiście zachowując odpowiednie proporcje.

Swoją drogą, nawiązując do paru linijek wyżej, bardzo imponują mi SGA i Bazley. Daleki jestem od definitywnego oceniania na podstawie pre-seasonu, ale i po wypowiedziach zawodników, i po ich czasie spędzonym na boisku jestem wręcz zachwycony. Ten duet ma swój potencjał, ja daje im czas i mam nadzieję, że kiedyś Oklahoma będzie miała powody do dumy. Postaram się kiedyś coś skrobnąć na temat tej dwójki, może po starcie sezonu.  

Dużo niewiadomych, mało oczekiwań (aczkolwiek są zawodnicy którzy coś nam udowodnić powinni), nie ma parcia na sukces, nich grają świetną piłkę, a o resztę niech się martwią rywale! Dawać już ten sezon!!!

  • Like 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

SGA 'typowa gwiazda' to raczej nie bedzie, ale moze byc docelowo bardzo fajnym guardem z impactem all-stara.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 godzin temu, julekstep napisał:

SGA 'typowa gwiazda' to raczej nie bedzie, ale moze byc docelowo bardzo fajnym guardem z impactem all-stara.

Jasne, też mi się wydaję, że nie będzie magnesem na ludzi. W końcu wydaje się być średnio medialnym zawodnikiem, niezbyt funtowatch. Za to bardzo pasuje do small-marketu jakim jest Oklahoma. Nadzieję wiążemy z nim ogromne, ma potencjał na klasowego two-way playmaker'a. Już teraz potrafi dać niezły impact po obu stronach boiska (szczególnie ta obrona mmmm).

Trochę inaczej ma się sprawa z Bazley'em. Jest bardzo, bardzo surowy, musi popracować nad masą, rzut wydaje się być niestabilny, znaki zapytania pod względem decyzji rzutowych. Wierzę jednak w jego ogromny ofensywny potencjał. Przez te chwile co miałem przyjemność oglądać go w akcji, pokazywał bardzo fajne umiejętności (jak na 6'9 forwarda który rok nie grał 5v5 wyglądał świetnie). Super, że Oklahoma ma teraz czas na spokojne rozwijanie młodych zawodników, a do tego mamy trochę weteranów - czekam pełen nadziei! 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poświęciłem chwilkę na obejrzenie asyst Dariusa i myślę, że fajnie by było gdybym to tutaj zostawił. Nie studiowałem innych aspektów jego gry w spotkaniu z Memphis, więc nic specjalnego nie powiem.

https://drive.google.com/open?id=1EeUgLyHbwFqKyDcohiNFjPVnX1WM8Bba

https://drive.google.com/open?id=1air6oZTK0rnPRN8MSc_cZ4kMYpSkRlNG

https://drive.google.com/open?id=1oXr3g_QnafNEtHtT-n0Qh1WyWG5RcmI_

https://drive.google.com/open?id=1JxGxOrsQRNjEUjntLgryy5n32JD7u9Ei

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A mnie on śmierdzi.

Dziwnie się porusza i do tego nosi numer po Melo!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
21 minut temu, Eld napisał:

A mnie on śmierdzi.

Dziwnie się porusza i do tego nosi numer po Melo!

To ma za zadanie #Make7GreatAgain

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pierwszy mecz za nami. Spodziewałem się dosyć wyraźnej proażki, a była walka niemal do samego końca. Ostatecznie jednak jakość Utah w postaci Donovana Mitchella przechyliła szalę na stronę Jazz.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W sumie to nie było źle. SGA z buta zaczął sezon, ale kiedy Diallo jest Twoim najlepszy scorerem z ławki, to wiedz, że jest kiepsko. Wystawił bym go na kilka meczów do s5 zamiast Fergusona bo normalnie już nie daję rady z nim.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Eld napisał:

W sumie to nie było źle. SGA z buta zaczął sezon, ale kiedy Diallo jest Twoim najlepszy scorerem z ławki, to wiedz, że jest kiepsko. Wystawił bym go na kilka meczów do s5 zamiast Fergusona bo normalnie już nie daję rady z nim.

Diallo dziś po prostu miał swój dzień. normalnie on zaburza funkcjonowanie całej ofensywy i nie da się go oglądać. Generalnie to on jest efektywny tylko w transition, a jak na takiego elite atlete ma kiepskie ścięcie.

Niezbyt udane spotkanie dla obu stron, czasami fatalnie się to oglądało (1q była męczarnią). Obie ekipy miały swoje momenty, swoje runy, ale do końca walka była równa.

Billy jak zwykle świetne rotacje. Kluczowe momenty, to na parkiecie lineup Cp3/Dennis/Diallo/Gallo/Adams. Pierwszy raz widzę takie wydziwianie z jego strony. Wg. mnie powinien wyjść najlepszym ofensywnym ustawieniem i zostawić z tyłu głowy obronę. Widać było, że Utah się rozkręca i tak czy siak trudno będzie ich zatrzymać.

Steven okropne spotkanie, może to wina Goberta z którym zawsze miał problemy, szczególnie z faulami. Ogromne problemy i w obronie i w ataku. Ale na dobrą sprawę w ofensywie nie było lepszej alternatywy. Nasi rozgrywający potrafią wykreować Muscali świetną pozycję, niestety dziś nic mu nie wpadało. Z kolei Noel nadaje się tylko i wyłącznie do łapania lobów (chociaż trafił jednego elbow jumpera). 

Kolejne zastrzeżenia do Donovana. Kolejny sezon się zaczyna, a mi się wydaje, że HCO u nas kompletnie leży. To nie jest dobry prognostyk.

SGA fenomenalnie jak na pierwsze spotkanie sezonu. Fajnie wyglądał pod koszem, nawet przy Rudym. Coś tam rzucił po zasłonie, c&s i od biedy chciał podać. W defensywie o dziwo tak fajnie nie było. Nie mam na myśłi tego, że był dziś po tej stronie parkietu kiepski. Po prostu nie widziałem jego impactu. Ale cóż, to tylko moje odczucia.

Chris myślę że pokazał, jak bardzo przydatnym zawodnikiem wciąż jest. Zdecydowanie najlepszy. Świetne decyzje, spokojnie kreował, uspokajał grę itd. Brakowało mi uruchomienia wysokich, ale obrona Jazz była dziś nieziemska (bezsprzeczni kandydaci do top1 obrony w lidze), przez co nie miał zbyt wielu szans. Dołożył sporo punktów, powymuszał faule i troszkę pofrustrował rywali. Fajny debiut i liczę na więcej! Ale nie tylko od niego, mam nadzieję, że całą drużynę stać na lepszą grę.

Łapcie parę urywków z meczu :) https://www.youtube.com/playlist?list=PLTPlz0Ln-VQa-Zpggce561rOWYFTrKHsp 

 

Edytowane przez Eryko
  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

CP3 w koszulce OKC i w tych barwach wygląda mi chyba tak samo nienaturalnie jak LeBron w koszulce Lakers.

  • Like 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

74:68 dla Jazz.

Nigdy, ale to nigdy nie sądziłem, że zobaczę Schrodera stawiającego zasłonę CP3.

Chwile później Ed tak przybił do tablicy Adamsa, że aż mnie od patrzenia zabolało.

No ale jakimś cudem piłka znów w rękach CP3 który podaje na obwód od naszego future ROTY Bazleya. Najbliżej do Bazleya ma Niang który szwenda się po pomalowanym. Bazley open, miejsca jak na parkingu pod marketem w święta, a ten zajebał takiego airballa, że piłka odbiła się za trumną którą nasz freak athlete Diallo wyłapał na jedną łapę a drugą jednak postanowił się odwinąć w Bojana "bo może go dogoni". 

I to wszystko w 15, może w 17 sekund...

Tak. To będzie ciekawy sezon.

  • Like 2
  • Haha 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zaczynamy sezon od dwóch porażek, więc i pojawiło się parę spraw które mnie trochę irytują

Na pierwszy ogień idzie wspomniany wcześniej brak superstara, czy jakiegoś go to go guy'a. I z Jazz, i z Wizards mieliśmy równe szanse za zwycięstwo. Niestety w końcówkach zawsze brakowało świetnego shot creatora/scorera. Nasi potencjalnie najlepsi punktujący (dla jasności wg. mojego uznania CP3 i Gallo) byli i w swoich ekipach raczej drudzy, trzeci jeśli chodzi o scoring. Owszem, potrafią rzucić pull-up'a, zakręcić obrońcą, ale na dłuższą metę nie sprawdzają się w podobnych rolach. SGA na razie dostarcza sporo punktów, ale ma zbyt mały bagaż ruchów i doświadczeń, by coś większego zdziałać w crunch time.

Ofensywa ponownie często leżała, szczególnie bez CP3 na boisku. Niby to zrozumiałe, ale jednak Dennis powinien lepiej prowadzić grę. Na dobrą sprawę nie stara się dyrygować ofensywą,a jego 'playmaking' sprowadza się do wzięcia zasłony i... liczeniu na to, że może coś wyjdzie. Billy mnie przyzwyczaił do braku ofensywnej filozofii, ale żeby aż tak to nie klikało? Poza paroma wyskokami było mizernie.

Adams na starcie wygląda okropnie. Nie wiem czemu to zawdzięcza, ale strasznie jest to frustrujące. Zawsze był solidnym, stabilnym zawodnikiem, a teraz wszystko robi bardzo nienaturalnie. Trochę jakby leżał fizycznie, choć to do niego niepodobne. Albo dręczy go jakaś kontuzja, albo jest out of shape, lub albo trudno mu się odnaleźć w nowym składzie. 4/17 z gry! Niefajnie to wygląda, mam nadzieję że dość szybko wykminią co jest grane. Liczyłem na to, że będzie bardzo ważną częścią drużyny, a obecnie ma sporo problemów.

Genialny umysł Donovana ustawił T-Ferga na Beal'a, z którym ewidentnie sobie nie umiał poradzić. PIerw szybkie dwa faule, a następnie całe spotkanie z ręką na pulsie. Nie wiem czemu SGA nie wszedł na Bradley'a. Rozumiem, że postanowił tak przed startem spotkania, ale żeby w trakcie nie zobaczyć jak bardzo Terrance się męczy?

SGA ponownie miał chwile wyśmienitej gry, a jego wykończenia spod kosza są wykwintne! Generalnie to mnie aż zaskakuje jego gra po koźle, nie spodziewałem się, że będzie w stanie rzucać po własnej kreacji. Mimo tej nieciekawej formy rzutu zaskoczył mnie shooting-wise. W obronie dziś świetnie, mądre decyzje i przede wszystkim niesamowity instynkt i wyczucie czasu.

CP3 i Danillo znów poprawnie, chociaż miło by było gdyby skoczyli na poziom wyżej. Widać, że mogą zdecydowanie więcej, niestety wejścia w sezon bywają różne.

Reszta równy poziom, czyli mocno-średnio ale stabilnie. Tak naprawdę wszyscy dobrze wiemy, że na dobrą sprawę miarodajne oceny pojawią się gdzieś po 10 spotkaniach, także NIE WIEM PO CO SIĘ TAK ROZPISUJĘ, więc to tyle, miłego wieczoru.

PS: jestem pewien, że o czymś zapomniałem napisać, także stay tuned!

Edytowane przez Eryko
  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Adams po prostu tęskni za Westbrookiem. Czuje się zagubiony jak przy def rebound żaden teammate nie wskakuje mu na plecy.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Eryko napisał:

Ofensywa ponownie często leżała, szczególnie bez CP3 na boisku. Niby to zrozumiałe, ale jednak Dennis powinien lepiej prowadzić grę. Na dobrą sprawę nie stara się dyrygować ofensywą,a jego 'playmaking' sprowadza się do wzięcia zasłony i... liczeniu na to, że może coś wyjdzie.

Denisek to staje się powoli naszym Reggie Jacksonem. Raz na jakiś czas odjebie coś co się może podobać ale generalnie on u nas to nieporozumienie. Co najlepsze, nie mam za bardzo pomysłu do kogo go w lidze wysłać. 

1 godzinę temu, Eryko napisał:

Adams na starcie wygląda okropnie. Nie wiem czemu to zawdzięcza, ale strasznie jest to frustrujące. Zawsze był solidnym, stabilnym zawodnikiem, a teraz wszystko robi bardzo nienaturalnie. Trochę jakby leżał fizycznie, choć to do niego niepodobne. Albo dręczy go jakaś kontuzja, albo jest out of shape, lub albo trudno mu się odnaleźć w nowym składzie. 4/17 z gry! Niefajnie to wygląda, mam nadzieję że dość szybko wykminią co jest grane. Liczyłem na to, że będzie bardzo ważną częścią drużyny, a obecnie ma sporo problemów.

Adams taki out of shape zaczął wyglądać już po allstar brake 2019. Zjazd pochyły. Nie zdziwię się jeśli się okaże, że kolesiowi coś doskwiera...

1 godzinę temu, Eryko napisał:

Genialny umysł Donovana ustawił T-Ferga na Beal'a, z którym ewidentnie sobie nie umiał poradzić. PIerw szybkie dwa faule, a następnie całe spotkanie z ręką na pulsie. Nie wiem czemu SGA nie wszedł na Bradley'a. Rozumiem, że postanowił tak przed startem spotkania, ale żeby w trakcie nie zobaczyć jak bardzo Terrance się męczy?

Ferg ustawiony na kogokolwiek kto ma więcej w barach niż przeciętny skoczek narciarski to nie ma racji bytu. Kolesiowi serducha odmówić nie można. Starań też nie. Ale skill marniutki a i rama tragicznie wąska. A Donovan jeszcze bardziej krzywdzi ustawiając go na SF.

2 godziny temu, Eryko napisał:

PS: jestem pewien, że o czymś zapomniałem napisać, także stay tuned!

O Noealu który niczym amba fatima, był i ni ma. W zeszłym roku dawał dobre zmiany z ławki, ale te pierwsze dwa mecze to wow. Nawet beznadziejny Adams był lepszy od niego to jak źle z nim musi być?

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wygrywamy z kiepskimi Warriors i zbytnio nie ma o czym pisać.

GSW bardzo słabiutkie, tam dziś grało oprócz Greena i Stepha tylko może z dwóch zawodników nadających się do stałej rotacji. Cały zespół to zlepek graczy rodem z G-league. Niefajnie to wygląda dla wojowników i jeśli Kerr nad tym nie zapanuje, a Steph z Dray'em nie wejdą na swoje najwyższe obroty, będzie ciężko o awans do PO. Szczególnie na takim mocnym zachodzie. Pozostaje mi życzyć powodzenia.

Tak naprawdę to mecz bez historii, nie ma co na podstawie spotkania z GSW kompletnie bez formy oceniać naszych zawodników, więc dziś sobie odpuszczę.

Edytowane przez Eryko

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, Eryko napisał:

Wygrywamy z kiepskimi Warriors i zbytnio nie ma o czym pisać.

GSW bardzo słabiutkie, tam dziś grało oprócz Greena i Stepha tylko może z dwóch zawodników nadających się do stałej rotacji. Cały zespół to zlepek graczy rodem z G-league. Niefajnie to wygląda dla wojowników i jeśli Kerr nad tym nie zapanuje, a Steph z Dray'em nie wejdą na swoje najwyższe obroty, będzie ciężko o awans do PO. Szczególnie na takim mocnym zachodzie. Pozostaje mi życzyć powodzenia.

Tak naprawdę to mecz bez historii, nie ma co na podstawie spotkania z GSW kompletnie bez formy oceniać naszych zawodników, więc dziś sobie odpuszczę.

E tam pitolisz.

Ja se dzisiaj cały dzień nuciłem:

 

13 minut temu, Eryko napisał:

Pozostaje mi życzyć powodzenia.

Z jakiej okazji mamy Ci życzyć powodzenia? ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale mam takie meh jak patrzę na nasz bilans. Nie mam jakiś ogromnych zarzutów co do naszej gry, dużo meczy kończy się w ostatnich minutach, a my wychodzimy jako przegrani.

Z tego co widzę, wyglądamy całkiem ok w defensywie mimo LOL assignmentów dla T-ferga, który co prawda nawet sobie radził z Damienem. Fajne zmiany w obronie Diallo którzy przez swój atletyzm potrafi zamienić się w defensive energizera, szczególnie w transition. Ale to było wiadome od zawsze, w fastbreakach robi sporą różnice (szkoda, że teraz brakuje mu drugiego świetnego fastbreak initiatora). Swego czasu Russ i Roberson robili niezłą robotę w transition O. 

Kolejny raz brakuje nam g2g guy'a, co chyba jest naszym głównym problemem w crunch time. Aczkolwiek nie mogę odmówić świetnej gry rywalom w końcówkach spotkań.  Niestety Danilo chyba nie jest w stanie dać fajnej jakości jako iso scorer, a miałem takowe oczekiwania wobec niego (faktem też jest, że nie oglądałem go prawie w ogóle, więc trudno mi powiedzieć jak grał w poprzednich drużynach).

Mało nam brakuje do poziomu play-offowej drużyny, co mnie miło zaskakuje, jak i chyba wszystkich prognostyków, plasujących nas w bottom 4,5 drużyn ligi. Oczywiście, sytuacja może się diametralnie zmienić, lecz w obecnje chwili trudno jest narzekać na grę Oklahomy, szczególnie jak spojrzymy na naszą sytuację kadrową (ofensywnie wygląda to cienko). Przydał by się skuteczny perimeter scorer z ławki. CO prawda Dennis ma jak na razie swoje momenty, ale wszyscy wiemy, że taka forma może się nie utrzymać. 

Kiepsko radzi sobie Mike i chyba szybko może wypaść z rotacji, bo nie daje absolutnie żadnej jakości z dystansu, a pomalowane ledwo co broni. Szkoda.

SGA ma problemy z hustle D graczami. Potrzebny mu jest czas na wyrobienie solidnego floatera/runnera, ponieważ nie radzi sobie przy kontakcie.

Super mecz Noela i CP3, dużo dobrych zagrań po obu stronach parkietu. Jestem zadowolony z dyspozycji zespołu i zobaczymy co przyniosą następne spotkania!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...