Skocz do zawartości
Tomek9248

beGM - [Playoffs 2019 West 1st Round] (2.)Denver Nuggets - (7.) Utah Jazz

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

2. Denver Nuggets (60-22) @LeweBiodroSmoka

Q3zaoHD.png

7. Utah Jazz (43-39) @człowiek...morza

T9xX8up.png

Out of series: Jrue Holiday, Kyle Anderson, Luc Mbah A Moute (DEN)

Injuries: Ed Davis G4-7 (UTA)

WYNIK SERII: NUGGETS IN 7

Edytowane przez Tomek9248

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Panowie, czekam na opisy, ta seria to obok 4/5 na Wschodzie największy cukierek tutaj!

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

główne line-upy:

s5: CP3, Lavine, Hayward, Harris, Vonleh

cp3-lavine-holiday-vonleh-ayton

rose-curry-hayward-harris-davis

Rozkład minut:
- cp3 35/rose 13
- lavine 35/curry 13
- hayward 32/holiday 14/ Harris 2
- harris 36/ vonleh 12
- vonleh 18/ayton 18/davis 12

 

Założenia:

Spoglądając na line-upy myślę, że można to sobie z grubsza wyobrazić.

 Pokrótce jak widać powyżej, zaszła jedna poważna zmiana, mianowicie Vonleh wskoczył do s5 za Aytona. Dlaczego?

- Łączenie Harrisa i Aytona uważam za fatalny pomysł w kontekście defensywy, dlatego grają głównie osobno;

- chciałbym przyśpieszyć grę. Trudno znaleźć kogoś lepszego do tego od CP3. Harris i Lavine świetnie nadają się do szybkiego przejścia do ataku.  Po drugiej stronie zaś Jokić, którego atutem nie jest powrót do obrony, zaś szybkie tempo powinno wyeksponować braki kondycyjne. 

- piątka bez aytona jest wystarczająco utalentowana ofensywnie i nie jest potrzebnym dostosowywanie ofensywy do dominującego piłkę centra. Za to przyda się ktoś do czarnej roboty, a w tej roli idealnie sprawdza się Vonleh. 

- vonleh to dobry defensor na jokicia. Jedno z pozytywnych zaskoczeń tego sezonu. smallballowa 5, silna, agresywna, spore pokłady energii. W korespondencyjnym pojedynku z Jokiciem, ograniczył serba do 36.4 % z gry, 3 strat, wymuszeniu ofensa (na 44 posiadania). Do tego 14 zbiórek, w tym 6 ofensywnych. Dawka mała, niemniej lepszy rydz niż nic. Gra przeciw Vonleh do najmilszych nie należy, i trzeba się przy nim napocić. Czy Nikola ma w sobie tyle energii? 

- aytona i lavine'a chcę oglądać przy profesorze CP3, który nauczy ich odróżniać dobro od zła (czyt. podejmowania dobrych decyzji) i powinien wiedzieć jak ich wykorzystać;

- aytona łączyć z vonlehem. Zakładam, że rywal wychodzi z Grantem w s5. Jak zwrócimy uwagę, rotacja podkoszowych denver ogranicza się do 3 nazwisk. Pojawi się +/- 10 minut w trakcie spotkania, gdy Denver będzie musiało grać niższym line-upem (typu royce o'neal, czy tam ingles na pf) i chciałbym to wykorzystać. Ayton i Vonleh to świetni zbierający, do tego Vonleh spokojnie może bronić niższych rywali (dobry na nogach);

- bla bla bla szukanie switchów na pickach i atakowanie cp3/lavine'a/rose'a/hayward'a na joka. 
 

Dlaczego wygram tą serię? 
 

- matematyka jest nieubłagalna. Nuggets do ostatnich sekund męczyli się ze Spurs.  Tymczasem nasi Nuggets po kontuzji holiday'a są gorsi niż w realu. Z kolei moje Utah lepsze niż spurs;

- jest komu zdobywać punkty. cp3, lavine, hayward, harris to mocny kwartet. A tu z ławki na te parenaście minut wchodzi Ayton. Do tego Rose po niezłym sezonie. Fajne uzupełnienia, które rozciągają grę, czyt curry i holiday + roller w postaci davisa. Jest w czym wybierać.

w denver nie ma żadnego legitnego ballhendera i obwodowego gracza zdolnego do samodzielnego wykreowania rzutu. O słabości realnych Denver świadczy fakt, że muszą w dużym stopniu opierać się na w c*** nieregularnym murray'u. Dlatego nie szanujemy tej drużyny i nie traktujemy poważnie pod kątem walki o coś. Bez ludzi, którzy potrafią w PO punktować na trudnych posiadaniach jesteś nikim. Jak przeanalizujemy serię ze Spurs, Nuggets wygrywali tylko wtedy, gdy Murray miał lepszy dzień rzutowo (w czterech przegranych spotkaniach 30-parę procent z gry). Przekleństwem LBS'a jest fakt, że nawet tego Murray'a nie ma. Sytuacja nuggets w tym aspekcie jest fatalna i nie ma jak temu zapobiec. Ingles mógłby tu być w jakimś stopniu receptą, ale był fatalny w PO - 32.4 % z gry, 27.6 % za 3.

- no i jak mantrę będę przypominać fatalne posunięcie Lbs'a, czyt przebudowę drużyny (gdy miał drugi bilans w lidze) na 3 trymestr. To jest totalny absurd, co zrobił. Przystysowanie nowych zawodników również zajmuje czas. Nie wspominając o chemii, gdzie humory do drugiego trymestry były yolo, a tu naglę wchodzisz na twittera i dowiadujesz się, że połowa kompanów odchodzi. Ja bym pomyślał, że GM jest niespełna rozumu i albo przedawkował albo psychiatryk albo musiał odreagować. No jest jeszcze jeden scenariusz - LBS wiedział coś, czego my nie wiemy (ktos to kupi?). 

- ayton przeciw nuggets:
image.png.ed13b70125c7736b5113434740dc5473.png
image.thumb.png.03db879dcf2b6cfefb7450e112c1f459.png

więc te paręnaście  minut naprzeciw joka/sliwki mi niestraszne. Raczej kolejny atut. 

ps. w PO z tych co grali w Jazz - CP3, Hayward, Harris, Curry, Davis - nikt nie zawiódł. 

 

Edytowane przez człowiek...morza
  • Like 6

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam nadzieję, że LBS mnie nie skrzyczy znów, że ciągle mam coś do Nuggets, ale...

... ale rysowała się przed tą drużyną świetlana przyszłość oparta na duecie Porzingis - Jokić, który dopiero wchodzi/będzie wchodził w prime (lub na wymianie któregoś z nich po bardzo dobrego skrzydłowego gdy KP odzyska swą wartość) a przyglądając się rosterowi Nuggets w pierwszym poście nie mogę oprzeć się wrażeniu, że to potencjalne bycie w ścisłym gronie 2-3 contenderów w ciągu roku-dwóch zostało wymienione na playoffową, ale jednak przeciętność i drżenie o wynik każdej serii.

Bez Jrue już w ostatnim trymestrze niemalże zrównałem wynik Jazz i Nuggets więc zapewne i z wynikiem tej serii będę miał problem, ale wszystko jest otwarte imho. Dlatego fajnie by było gdyby wszyscy mające jakieś przemyślenia i głębsze rozkminy się nimi podzielili z resztą :)  (w egoistycznej wersji - ze mną:P )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W sumie LBS uzyskał za Porzingisa Jrue, który jest osom fitem niemal wszędzie, do Jokicia również. Pech z INJ, ale tu czekam na kontrę @LeweBiodroSmoka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W sumie detal, ale teraz mi wpadło w oko, że się sam cm gdzieś pytał o skręconą kostkę Eda Davisa :]

Zaktualizowałem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale że jokiciowcy w beGM cicho? 😂

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
5 minut temu, january napisał:

Ale że jokiciowcy w beGM cicho? 😂

czasem milczenie jest złotem. 

a że prawie dostali w dupe od spurs, do tego ingles dno, to lepiej siedzieć cicho i liczyć, że nikt nei zauważy. 

Edytowane przez człowiek...morza

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nie będę robił opisu czyjegoś zespołu ;) 

Wstepnie Nuggets, choć bez opisu to muszę to sobie przemyśleć ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Będzie opis? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
17 minut temu, Lucas napisał:

Ja nie będę robił opisu czyjegoś zespołu ;) 

Wstepnie Nuggets, choć bez opisu to muszę to sobie przemyśleć ;) 

To ciekawe w takim razie.

A podobno Nuggets regularnie oglądasz... 

Jakie mankamenty mają twoim zdaniem realni Nuggets? Gdzie widzisz przewagę Nuggets Lbs'a nad Nuggets realnymi? Może w ten sposób dojdziemy do czegoś. 

Edytowane przez człowiek...morza

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oglądam, ale o tym jak ważne są moim zdaniem opisy, zwłaszcza w Playoffs już pisałem.

Co do roznic etc to chętnie się wypowiem, ale raczej jutro w dzień, bo teraz jestem w podróży i średnio mi się chce / mam możliwość rozwijać z telefonu. 

No i napisałem wstępnie, bo jeszcze nie czytałem Twojego opisu, rotacji etc., czekając na opis drugiej drużyny. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Śmiało pisz.

Żaden dodatkowy zawodnik się w rosterze Nuggets przecież nie pojawi :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Dobrze. Wypada coś napisać, choć szczerze mówiąc te PO dały mi ostro po głowie i nie za bardzo mam ochotę na jakieś większe główkowanie. Dobrze, że akurat w tej serii zbyt odkrywczych wniosków wysnuwać raczej nie muszę.

c_m w swoim stylu przepuścił frontalny atak, to jego pierwszy dłuższy opis, więc wypada mu mimo wszystko podziękować - zawsze to miła odmiana od opuszczania contendera w środku rozgrywek ;]

odniosę się najpierw do zarzutów GM Jazz niezwiązanych bezpośrednio z tą serią:

W dniu 3.05.2019 o 19:20, człowiek...morza napisał:

- no i jak mantrę będę przypominać fatalne posunięcie Lbs'a, czyt przebudowę drużyny (gdy miał drugi bilans w lidze) na 3 trymestr. To jest totalny absurd, co zrobił. Przystysowanie nowych zawodników również zajmuje czas. Nie wspominając o chemii, gdzie humory do drugiego trymestry były yolo, a tu naglę wchodzisz na twittera i dowiadujesz się, że połowa kompanów odchodzi. Ja bym pomyślał, że GM jest niespełna rozumu i albo przedawkował albo psychiatryk albo musiał odreagować. No jest jeszcze jeden scenariusz - LBS wiedział coś, czego my nie wiemy (ktos to kupi?). 
 

Już abstrahując od tego, że największy quiter w historii zabawy ocenia chemię w innyh zespołach, to jest w tym szaleńczym bełkocie trochę prawdy - przeszarżowałem z Jrue i teraz mam bardzo wielki ubytek, natomiast z drugiej - z żadnym z zawodników z którym się pożegnałem nie wiązałem większej przyszłości, wymieniłem ich na bardzo dobry zestaw graczy zadaniowych, pech chciał, że duża część z nich nie zdołała wyleczyć się do PO, zwłaszcza brak Andersona będzie odczuwalny, ale na szczęście jestem w stanie jako tako to załatać. Reasumując, pożegnałem się z graczami w contract year ( Bledsoe w real Bucks dostał extension na które u mnie nie miał szans), KP na którego nie chciałem płacić maxa, który nie wrócił do gry w tak ważnym dla mnie sezonie i choć mu bardzo kibicuje, to dawanie mu maksymalnej umowy z mojego punkty widzenia byłoby zbyt ryzykowne. Natomiast jeśli ktoś uważa, że zamiana Bledsoe na Jrue oraz pozyskanie takiego zestawu rolsów wpłynęła by jakoś znacząco na chemię, to chyba jest to tylko czlowiek_morza, który dał jako jedyny bilans z kosmosu 13-14, wiedząc, że prawdopodobnie trafi na mnie w pierwszej rundzie. Fajnie pomyślane, wypada docenić jego wrodzone skillsy w dziedzinie manipulacje, ale nawiązując do tekstu mojego rywala - kto to kupi? Można powiedzieć, że nikt tego nie kupił, skończyłem z bilansem gorszym o 2 winy od Dubs (bdb bilans w III trymestrze), więc te wszystkie pierdoły o chemii można śmiało zignorować. 

rotacja:

PG - Morris 33, Ingles 15
SG - Harris 30, Beasley 18
SF - Ingles 17, O'Neale 17, Beasley 14
PF - Grant 30, O'Neale 18
C   - Jokić 34, Plumlee 10, Grant 4
 
założenia:
 
Na moje szczęście w zasadzie wszyscy oglądaliście rl Nuggets w tych PO, więc generalnie wiecie jak wygląda gra wokół Jokicia. Oczywistą nieprawdą jest to, że nie mam w składze graczy potrafiących samemu wykreować sobie rzut gdyż Harris z Beasleyem robią to na zadowalającym poziomie, u mnie gra wygląda na tym etapie inaczej z powodu braku ballhandlera pokroju Murraya, ale hej - mam zdrowy skład, który jest podbudowany kapitalnym rs i choć obecnie roster jest trochę zmieniony główne atuty udało mi się zachować. 
 
Nie jest tajemnicą, że wszystko w tej serii zależy od Jokicia. W serii Spurs grał bardzo dobrze zaliczając 23/12/9/1 mając na przeciw sobie bardzo dobrych obrońców. Nie chcę zabierać Vonlehowi defensywnych umiejętności, ale naprawdę nie ma żadnego powodu aby obawiać się gracza, który przez cały sezon grał w jednej z najgorszych ekip w lidze (26 obrona). Jokić potrafi się uczyć swoich rywali i to było widać w serii gdy na początku nie szło mu najlepiej przeciwko Poetlowi i LMA, jednak nikt chyba nie ma wątpliwości, że zadaniu podołał, a Spurs jednak mają więcej uznanych nazwisk niż nasze Utah. Przewiduje, że im głębiej w las  tym Vonleh będzie miał znacznie więcej problemów, a przy faul trouble jego backup może Jazz tylko pogrążyć. Zresztą nie wiem, nie chcę tak z góry wszystkiego negować, ale jak dla mnie to c_m nie powinien sobie robić jaj i  startować normalnie Aytonem, który jako jedyny zapewnia mu sporą ilość punktów niezależnie od meczapu, zdecydował się jednak posadzić swojego najwartościowszego gracza na jego pierwsze PO - czy to nie jest precedens, ktoś tak kiedyś zrobił ze swoim młodym graczem wybranym tak wysoko? Może zdąży nam się jeszcze pochwalić jak tam u niego z chemią w szatni? Generalnie gram swoje, nie obawiam się drużyny, która ma mnie zastraszyć szybkim tempem, chcesz grać szybko z Jokiciem? Nie ma sprawy, możemy się zmierzyć,  wszyscy moi gracze potrafią biegać do szybkiego ataku, dziwię się w ogóle na taki gameplan, gdyż te PO udowodniły, że nie ma lepszej metody na Nuggets niż zwalnianie tempa i zmuszanie ich do klepania HCO, gdy tylko Spurs nie potrafili utrzymać założeń, bardzo często kończyło się to runem pokroju 12-0 w +/- 2 minuty

meczapy:
 
Morris/Paul - liczę na to, że Monte wyjdzie na CP3 agresywnie, to bardzo kumaty gracz, nie wykonuje zbędnych ruchów, liczę na jego dobrą serię w obronie
 
Harris/LaVine - gdy tylko Malone przesunął Harrisa do krycia White'a ten po życiowym g3, to finalnie skończyło się na 9ppg i 36%fg w czterech następnych starciach, nie wiem jaką rolę ma w tej drużynie pełnić Zach, jak ma wyglądać współpraca z CP3, ale cieszę się, że mam kogoś takiego jak Harris
 
Ingles/Hayward - bardzo ciekawy meczap, ciekawe czy Hay da radę z niego wycisnąć coś więcej niż te 7fga, którymi straszy w tych PO
 
Grant/Harris - Grant miał słabą jak na niego rundę pod względem obrony, jednak Harris jest góra trzecią ofensywną opcją w Sixers, vs Nets jeszcze jako tako to wyglądało, liczę na to, że Grant będzie w stanie powstrzymać go na niskim procencie, jednak gdy to nie będzie zdawało egzaminu rzucę na niego Royce'a lub Inglesa
 
Jokić/Vonleh - już trochę napisałem o tym pojedynku, jednak muszę przyznać, że wygląda on dość komicznie jednak, no, ale dobra let's do it, cieszy mnie fakt, że Jok wygląda w tych PO nad wyraz dobrze w obronie, to może mieć nie małe znaczenie, zwłaszcza, że dotychczas Vonleh w PO ofensywnie kopał się po czole (44TS)
 
Plumlee/Ayton - w sumię to jestem zadowolony,zawszeto imo lepiej niż to Jokić miałby się męczyć z takiego kalibru ofensywnym talentem, jak będzie wyglądać gra sfrustrowanego brakiem wyjściowej piątki Aytona, czy zechce umierać za swojego GMa? 18minut, no to jest gruba akcja tbh
 
Reszta rotacji Jazz nie stanowi większego zagrożenia, Rose w 13 minut nie będzie w stanie mi zbytnio zaszkodzić zwłaszcza, że cały czas na parkiecie mam solidnych obrońców
 
trochę o moich wadach:
 
Dużo się mówi o słabej formie Inglesa w tych PO, ale trzeba brać jednak poprawkę na fakt, że Jazz jako całość (starterzy) wypadli słabo, ciężko porównywać serię przeciw Rox do grania przeciw Tobiasom Harrisom i innym Vonlehom. Ingles u mnie zaliczył dwa sezonu na poziomie nieosiągalnym dla rl Jazz, przez ten czas bankowo nauczył się automatyzmów podczas grania wokół Serba i choć te jego wskaźniki trzeba brać niestety na klatę, to ciężko nie dojść do wniosku, że w serii z tak słabo zbudowanym pod względem fitu, Joe radziłby sobie lepiej. Jak lepiej? Ciężko powiedzieć, ale należy pamiętać jak dobrze prezentował się rok temu w starciu z przeciwnikiem z podobnej półki. Gdyby brać założenia c_m na serio to jego były zespół nie był w tym momencie żadnym contenderem, bo słaba gra Goberta by to wykluczała, prawda?
 
Drugi problem to Morris. Jedne z większych rozczarowań tych PO, ale nie załamuję rąk, to wciąż bardzo dobry obrońca, który w realu płaci frycowe za pierwszy występ w PO, jednak wciąż zalicza 3.5 asysty przy zaledwie 0.5 straty, to jest w tym momencie kluczowe, bo mogę przeboleć jego kilka pudeł, choć należy pamiętać, że w lineupach z Jokiciem gra o wiele lepiej, tutaj ma szansę grać obok niego duże minuty i liczę na to, że to strzelecko powinno wyglądać lepiej. Najważniejsze jest jednak, że cały czas chroni piłkę na elitarnym poziomie, a to zawsze ma w PO niebagatelne znaczenie.
 
Wspomniany już Grant, który w serii z Blazers wyglądał słabo, jednak u mnie nie musi grać całego meczu w lineupie z Westbrookiem i tego się trzymam ;]
 
Dość wąska rotacja, ale nikt nie jest zmuszony do grania takiej ilości minut, której nie byłby w stanie wytrzymać (no i mam Jokicia na 60 minut w razie czego he he) c_m pisał o problemach pod koszem jednak zarówno Royce jak i Grant zagrali bardzo dobre PO w ataku, więc ja tutaj dużej przewagi Jazz nie widzę, a wręcz jestem nastawiony pozytywnie gdyż zdaniem fanów Jazz O'Neale był ich najlepszym graczem w serii z Rox
 
wady rywala:
 
Jak tam wygląda atak? Jak c_m chce by LaVine był efektywny bez piłki? Chyba ciężko sobie wyobrazić koszmarniejszy fit i nie ma przypadku w tym, że c_m nic o tym nie napisał. Dodatkowo moim atutem jest Harris, który robi wszystko bym Zacha ograniczyć, no ale liczę, że Zach ograniczy się sam ;]
 
Obrona Jazz też nie powala na kolanach, Paul i Hayward to już nie jest ten sam poziom co kiedyś, nie wspominając o LaVine, na dobrą sprawę prócz Vonleha, który bardzo dobrym obrońcą w kontekście PO jest raczej tylko umownie, to nie widać w tym składzie gracza, który robiłby różnicę po tej stronie parkietu
 
Jak poradzi sobie Paul jako lider takiego zespołu, wiemy, że w realu od dwóch lat jest przystawką do Hardena (elitarną but still) czy tutaj w wieku 33 lat jest w stanie poprowadzić taki zespół bez wielkiej uznanej gwiazdy do czegoś więcej niż 5-6 spotkań? Oczywiście można założyć, że wszystko tam świetnie zaklika, ale czy są przesłanki ku temu, skoro Paul jako lider ma obszerną historię porażek w postseason?
 
Wspomniany Ayton. No nie mogę wyjść z podziwu, karykaturalny ten ruch, chyba szanowny kolega @człowiek...morza , który tak lubi wytykać innym błędy w prowadzeniu klubów sam powinien się jeszcze trochę doedukować ;]
 
Ayton. Zach, Holiday (2.2mpg w dawno temu) bez doświadczenia w PO
 
Mocno ograniczony Hayward, który powinien dawać znacznie więcej
 
przepraszam za dość chaotyczny opis, wypadłem trochę z obiegu,zachęcam do głosowania oraz zadawania pytań
 
pozdrawiam
 
LBS
Edytowane przez LeweBiodroSmoka
  • Like 6

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
5 godzin temu, LeweBiodroSmoka napisał:

Dużo się mówi o słabej formie Inglesa w tych PO, ale trzeba brać jednak poprawkę na fakt, że Jazz jako całość (starterzy) wypadli słabo, ciężko porównywać serię przeciw Rox do grania przeciw Tobiasom Harrisom i innym Vonlehom. Ingles u mnie zaliczył dwa sezonu na poziomie nieosiągalnym dla rl Jazz, przez ten czas bankowo nauczył się automatyzmów podczas grania wokół Serba i choć te jego wskaźniki trzeba brać niestety na klatę, to ciężko nie dojść do wniosku, że w serii z tak słabo zbudowanym pod względem fitu, Joe radziłby sobie lepiej. Jak lepiej? Ciężko powiedzieć, ale należy pamiętać jak dobrze prezentował się rok temu w starciu z przeciwnikiem z podobnej półki. Gdyby brać założenia c_m na serio to jego były zespół nie był w tym momencie żadnym contenderem, bo słaba gra Goberta by to wykluczała, prawda?

 

Pokrótce

Primo

A, czyli rok temu, gdy Ingles miał zajebiste PO (w tym przeciw Rockets na poziomie 15-5.4-3.6, 50 % z gry, 43.8 % za 3)  to fit był dobry, ale w tym roku, na tej samej drużynie, na tych samych rywalach fit już był zły. 

Problemy Jazz z Rockets dotyczą tego, że nie jesteś w stanie w tej serii otrzymać normalnego impactu Goberta i tyle. 

Secundo

Jeśli ktoś piszę, że "oczywistą nieprawdą jest  że nie ma w składze graczy potrafiących samemu wykreować sobie rzut" i za przykłady służą mu Harris i Beasley, no to sorry. To tylko dobitnie obrazuje z jak poważnym problemem mamy do czynienia. Clue tej serii. PO wymaga posiadania graczy na poziomie w przedmiotowych aspektach. Ty zaś zamieniasz Murraya i Milsapa na de facto Morrisa i Granta. Oczywista różnica talentu i umiejętności w kreacji siebie i innych. 

Terzo

Zbyt kurczowo trzymasz się podanych przeze mnie minut. Niepotrzebnie je podawałem. Oczywistym jest, że jak Ayton czy ktokolwiek inny będzie grać lepiej, to te minuty podskoczą w górę. 

Co do reszty odniosę się później.

Edytowane przez człowiek...morza

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

 

19 godzin temu, LeweBiodroSmoka napisał:

LBS

Co do pierwszego fragmentu, istotnym jest to, że zmieniłeś połowę składu w momencie w którym miałeś drugi bilans w lidze. Okoliczności, które podajesz nie usprawiedliwiają wystarczająco rewolucji i zamiany połowy składu. Prawdopodobnie masz racje, że nikt nie zwraca na to uwagi. Ja zwracam, i pisałem o tym od razu po transferze którego dokonałeś (czyli dużo przed przejęciem jazz)

Teraz do rzeczy, bo w tej serii naprawdę nie potrzeba zbędnego pitolenia i przesadnego rozkładania twojego postu na czynniki pierwsze.

19 godzin temu, LeweBiodroSmoka napisał:

meczapy:

 
Morris/Paul - liczę na to, że Monte wyjdzie na CP3 agresywnie, to bardzo kumaty gracz, nie wykonuje zbędnych ruchów, liczę na jego dobrą serię w obronie
 
Harris/LaVine - gdy tylko Malone przesunął Harrisa do krycia White'a ten po życiowym g3, to finalnie skończyło się na 9ppg i 36%fg w czterech następnych starciach, nie wiem jaką rolę ma w tej drużynie pełnić Zach, jak ma wyglądać współpraca z CP3, ale cieszę się, że mam kogoś takiego jak Harris
 

1. To jest de facto najistotniejszy punkt twojego opisu i na który odpowiedź nie będzie powieleniem tego co było napisane.

Najlepsze co się dla Jazz może zdarzyć, to brak twojego najlepszego defensora - Harrisa na CP3. Jazz z nieskutecznym Lavinem są w stanie przeżyć. CP3, Rose, Curry, Hayward, Harris, Ayton - tu jest komu zdobywać pkt i zrekompensować ewentualne trudności Lavine'a.

W konsekwencji odpowiedzią na Paula, który w PO nie obniża swojego poziomu względem RS (co więcej, notuje wzrost skuteczności i liczby pkt), ma być drugoroczniak, który w tym sezonie po raz pierwszy w karierze dostał rolę w rotacji, gra 20 minut i ponadto nie jest jakimś ponadprzeciętnym obrońcą, który wyłącza rywali z gry. 

Bez cytowania:
-  Powoływanie się przy Vonlehu na zespołowy wynik defensywny Knicks jest całkowicie niemiarodajne. Mówimy o drużynie w której stałym elementem były takie asy jak DSJ, Muddiay, Trier, Knox, Kanter, Hezonja, czyli najgorszy sort obrońców jaki można sobie wyobrazić. Przy takim materiale defensorzy o największym impacie mieliby problemy ze stworzeniem defensywy w granicach średniej ligowej. 
Ja oczywiście nie mam zamiaru robić z Vonleha dpoy impactu, ale to po prostu dobry defensor. Hiperbolizujesz pisząc, że Jokic miał naprzeciw siebie bardzo dobrych obrońców w serii ze Spurs. Nie byli to obrońcy przewyższający poziomiem w obronie Vonleha. 
Dla przypomnienia " w korespondencyjnym pojedynku z Jokiciem, ograniczył serba do 36.4 % z gry, 3 strat, wymuszeniu ofensa (na 44 posiadania). Do tego 14 zbiórek, w tym 6 ofensywnych Vonleha";


powołujesz się na drużynę (Spurs), której liderzy - Derozan i Aldridge żyją z HCO, organizacji która na przestrzeni lat sukcesy budowała na HCO. No naprawdę trudno, ażeby w tym aspekcie nie czuli się najlepiej i na odejściu od tego stylu nie skorzystali nuggets. Mój team jest inaczej ułożony. CP3, Lavine, Hayward, Harris, to kwartet który powinien sporo czerpać z kontr, early offense itd. Szukanie analogii między Jazz a Spurs mija się z celem.

Reasumując:

Założenia LBS'a opartą są na tym, że jego zawodnicy za pociągnięciem magicznej różdżki bądź wejdą w większą rolę bądź z c***owej formy zrobią dobrą formę:

- Morris, który dotychczas w PO ma 0/12 za 3, 39 % z gry, z 20 minut, zrobi 33 minuty i wejdzie w buty Murray'a;
- Harris po najgorszym od 3 lat RS (obarczonym kontuzjami), przy niespełna 15 pkt na mecz w PO, wejdzie w buty legitnej drugiej opcji (pierwszej obwodowej), 
- Ingless i Grant, którzy jak sam LBS przyznał, byli słabi w tegorocznych PO, nagle zaczną grać dobrze i zastąpią Milsapa;
- Beasley z 39 % z gry i 23 minut, wejdzie w 31 minut i będzie jednocześnie drugim i ostatnim po Harrisie gościem od samodzielnego zdobywania pkt;
- w minuty bez Jokicia drużyna jakoś da radę z Inglesem jako pg, który dla przypomnienia w PO - 32.4 % z gry, 27.6 % za 3 (zatem nietrudno się domyślić jak będzie broniony)

Powyższe to całkowita demagogia i pobożne życzenia. Jakkolwiek clue naszej gry to demagogia, tak w/w wytycznych, ażeby wygrać jest po prostu zbyt dużo do spełnienia. Jeśli którakolwiek z nich się nie ziści, Nuggets wpadają w tarapaty. Jokic nie zagra lepiej niż w realu, gdzie i tak grał na poziomie top5 tych PO. Nie zrobi nagle 35-14-12, choćby Jokiciowcy 50 zdrowiasiek każdego wieczoru odmówili. 

 W Jazz pobożnych życzeń jest mniej. Dużo mniej. Gracze nie wchodzą w role, w których nie wiemy jak wyglądają. Gracze mają swoją markę, swoje udowodnili, Fitowo również trudno mieć zastrzeżenia. Harris w 1 rundzie robił 17.6 pkt, 8.8 zb, 4.2 as (49.2 % z gry i 50 % za 3) i nie ma powodów by sądzić, że w tak skonstruowanych JAZZ jego notowania zanotowałyby spadek.

Ostatnie słowo.

Czy ktokolwiek polemizuje z tym, że Jazz begm to tier Spurs w realu? To jest zgrubsza ten sam poziom, śmiem nawet postawić tezę, że Jazz są minimalnie lepsi, bo to po ich stronie byłby najlepszy gracz.Tymczasem rl Nuggets toczyli zaciętą 7-meczową serię do ostatnich sekund z owymi Spurs. Faktem pozostaje przy tym, iż wygrywają jedynie wtedy, gdy Murray zagra dobre spotkanie. Seria z PTB tylko to potwierdza.

Na jakiej podstawie sądzić, że u nas byłoby inaczej, czyt. bez Murray Denver wyszliby zwycięsko? Czy LBS ma w składzie jakiejkolwiek kompetentne zastępstwo? Nie. Zatem wynik serii nasuwa się sam.

Edytowane przez człowiek...morza
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kurczę zacząłem teraz się przyglądać tej serii i jest naprawdę gorąco. Mogliście mi więcej statystyk przytoczyć trochę jednak,  teraz szukać sam muszę^
Jednak w Nuggets po kontuzjach przede wszystkim Jrue, ale i Andersona margines błędu na słabą formę rolesów zrobił się przy kontuzjach bardzo mały, z drugiej strony CP3 6/28 za 3 w 1 rundzie, Tobias Harris zamknięty na 6/19 fg przez DLO...

Hmm :

@LeweBiodroSmoka : powiedz mi coś więcej o Monte Morrisie w ataku onball/dwójkowym z Jokiciem i jego defensywie (jak grać ma przeciw CP3), jakieś staty zawsze mile widziane. Może jeszcze coś o Beasleyu dorzuć. Po znajomości daję Ci tylko graczy RL Nuggets do opisania^

@człowiek...morza : te 44 poss Vonleha to mała dawka, nie było tam przypadkiem podwojeń, skoro Jokić 11 asyst w tych ledwie 44 poss złapał, a Baryły miały ortg 131 wtedy? Sprzedaj mi bardziej defensywę Vonleha overall.

 

*jak coś nie uwzględniam 2rundyPO w 1 rundzie oczywiście.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
34 minuty temu, january napisał:

 

@człowiek...morza : te 44 poss Vonleha to mała dawka, nie było tam przypadkiem podwojeń, skoro Jokić 11 asyst w tych ledwie 44 poss złapał, a Baryły miały ortg 131 wtedy? Sprzedaj mi bardziej defensywę Vonleha overall.

Włączyłem losowo wybrane fragmenty z całego. Meczu. Nie ma podwojeń, asysty wynikają z typowych dla denver cutów (na które vonleh wpływu nie ma), gdzie thj, muddiay, knox zamulają.

Dzięki za przypomnienie, dlaczego nie oglądałem przesadnie Knicks w tym sezonie. 

Edytowane przez człowiek...morza

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, człowiek...morza napisał:

A, czyli rok temu, gdy Ingles miał zajebiste PO (w tym przeciw Rockets na poziomie 15-5.4-3.6, 50 % z gry, 43.8 % za 3)  to fit był dobry, ale w tym roku, na tej samej drużynie, na tych samych rywalach fit już był zły.

Gdzie to napisałem? Ingles pasuje do tej drużyny idealnie i nie zamierzam tego ukrywać, jego procenty to jedno, ale w tym zespole Ingles to coś więcej, to czy jego realne procenty będą w tej serii tak istotne zadecydują już głosujący, ja dalej bardzo lubię ten zespół pod fit do Jokicia.

14 godzin temu, człowiek...morza napisał:

Jeśli ktoś piszę, że "oczywistą nieprawdą jest  że nie ma w składze graczy potrafiących samemu wykreować sobie rzut" i za przykłady służą mu Harris i Beasley, no to sorry. To tylko dobitnie obrazuje z jak poważnym problemem mamy do czynienia. Clue tej serii. PO wymaga posiadania graczy na poziomie w przedmiotowych aspektach. Ty zaś zamieniasz Murraya i Milsapa na de facto Morrisa i Granta. Oczywista różnica talentu i umiejętności w kreacji siebie i innych. 

Nie za bardzo rozumiem o co chodzi w tym fragmencie. Zarówno Harris jak i Beasley potrafią grać na koźle, obaj dostaną więcej z gry, Harris wygląda w tych PO dobrze w ataku, ale posiadania zabiera mu Murray, Beasley natomiast na przełomie sezonu udowodnił, że jest pewną ofensywną opcją  przy zwiększonych minutach to powinno się spłacić. Zarzucasz mi, że coś zakładam, oczywiście, a jakie mam wyjście? Muszę zakładać jak Ci ludzie będą się sprawować wokół Jokicia, tylko, że zapominasz o najważniejszym - to Jokić kreuje grę - Murray grając iso bez picków z Serbem nie jest nigdy tak efektywny, dlatego jego gra uległa zmianie na przełomie ostatnich sezonów. Polecam sobie popatrzeć jak to wygląda, a nie walić jakieś utarte slogany.

14 godzin temu, człowiek...morza napisał:

Zbyt kurczowo trzymasz się podanych przeze mnie minut. Niepotrzebnie je podawałem. Oczywistym jest, że jak Ayton czy ktokolwiek inny będzie grać lepiej, to te minuty podskoczą w górę. 

Aby na pewno? Podając rotacje raczej nie możemy jej zmieniać w czasie serii w sposób diametralny, zwłaszcza w przypadku gdy świadomie wybrałeś - posiadanie obrońcy na Joka kosztem swojej najpewniejszej ofensywnej opcji. No i zostałeś z Zachem, który ma być Twoją jedyną nadzieją na 20+ppg w tej serii, trochę kasztan.

19 minut temu, człowiek...morza napisał:

Co do pierwszego fragmentu, istotnym jest to, że zmieniłeś połowę składu w momencie w którym miałeś drugi bilans w lidze. Okoliczności, które podajesz nie usprawiedliwiają wystarczająco rewolucji. Prawdopodobnie masz racje, że nikt nie zwraca na to uwagi. Ja zwracam, i pisałem o tym od razu po transferze którego dokonałeś (czyli dużo przed przejęciem jazz)

Ta "połowa składu" to Bledsoe wymieniony na lepszego gracza, jeden rezerwowy, Zach, którego z rotacji leczył Beasley oraz brzydko mówiąc połamaniec, który leczy się już półtora roku. Gdyby  Jrue był zdrowy pewnie nic byś na ten temat nie napisał(bardzo możliwe, że w ogóle byś nie podjął wyzwania), bo ta seria byłaby już rozstrzygnięta zaraz po jej ogłoszeniu, taki to właśnie był mój wielki błąd, że nie przewidziałem tego, że AD to sterowalny idiota i ten sezon Pels zakończy totalnym burdelem, co ułatwi Holiday'owi podjęcie decyzji o zabiegu.

21 minut temu, człowiek...morza napisał:

1. To jest de facto najistotniejszy punkt twojego opisu i na który odpowiedź nie będzie powieleniem tego co było napisane.

Najlepsze co się dla Jazz może zdarzyć, to brak twojego najlepszego defensora - Harrisa na CP3. Jazz z nieskutecznym Lavinem są w stanie przeżyć. CP3, Rose, Curry, Hayward, Harris, Ayton - tu jest komu zdobywać pkt i zrekompensować ewentualne trudności Lavine'a.

W konsekwencji odpowiedzią na Paula, który w PO nie obniża swojego poziomu względem RS (co więcej, notuje wzrost skuteczności i liczby pkt), ma być drugoroczniak, który w tym sezonie po raz pierwszy w karierze dostał rolę w rotacji, gra 20 minut i ponadto nie jest jakimś ponadprzeciętnym obrońcą, który wyłącza rywali z gry. 

Morris to bardzo dobry obrońca, dobrze grał w rs przeciw Paulowi i na tym opieram swój wybór, nie mam żadnych wątpliwości, że jest w stanie dobrze zagrać w tym meczapie, gdyż jako starter grając właśnie obok Jokicia zaliczał w 34 min 15/4/5/1 na 0.3 straty, tak to jest właśnie subtelna różnica gdy grasz z najlepszym centrem tych PO. Ponadto jeśli sezon na 104 drtg to nie jest wynik ponadprzeciętny, to chyba się jednak nie dogadamy.

23 minuty temu, człowiek...morza napisał:

Założenia LBS'a opartą są na tym, że jego zawodnicy za pociągnięciem magicznej różdżki bądź wejdą w większą rolę bądź z c***owej formy zrobią dobrą formę:

- Morris, który dotychczas w PO ma 0/12 za 3, z 20 minut, zrobi 33 minuty i wejdzie w buty Murray'a;
- Harris po najgorszym od 3 lat RS (obarczonym kontuzjami), przy niespełna 15 pkt na mecz w PO, wejdzie w buty legitnej drugiej opcji (pierwszej obwodowej), 
- Ingless i Grant, którzy jak sam LBS przyznał, byli słabi w tegorocznych PO, nagle zaczną grać dobrze i zastąpią Milsapa;
- Beasley z 39 % z gry i 23 minut, wejdzie w 31 minut i będzie jednocześnie drugim i ostatnim po Murray gościem od samodzielnego zdobywania pkt;
- w minuty bez Jokicia drużyna jakoś da radę z Inglesem jako pg, który dla przypomnienia w PO - 32.4 % z gry, 27.6 % za 3 (zatem nietrudno się domyślić jak będzie broniony)

 - tak, bo obok Jokicia to byłby zupełnie inny gracz, co nie jest odniesieniem tylko do Morrisa, tak po prostu dzieje się z każdym, który tego zaszczytu dostąpi, może oprócz Bartona, ale jego na szczęście w rotacji nie mam

- Harris wygląda bardzo dobrze w ataku, jest najbardziej efektywnym graczem całych Nuggets, nie widzę problemu żeby tym razem wszedł w rolę drugiej opcji, którą kiedyś wykonywał z powodzeniem

- na szczęście mam Jokicia, a nie Westbrooka czy ceglącego Donovana ze stłamszonym Gobem, oczywiście, że wokół Nikoli wyglądaliby lepiej, Joe i Grant zrobił z tą ekipą 60 W, chcesz powiedzieć, że w serii z tobą wyglądałby jak gracz Thunder albo rl Jazz vs top2 drużyna w lidze?

24 minuty temu, człowiek...morza napisał:

-  Powoływanie się przy Vonlehu na zespołowy wynik defensywny Knicks jest całkowicie niemiarodajne. Mówimy o drużynie w której stałym elementem były takie asy jak DSJ, Muddiay, Trier, Knox, Kanter, Hezonja, czyli najgorszy sort obrońców jaki można sobie wyobrazić. Przy takim materiale defensorzy o największym impacie mieliby problemy ze stworzeniem defensywy w granicach średniej ligowej. 
Ja oczywiście nie mam zamiaru robić z Vonleha dpoy impactu, ale to po prostu dobry defensor. Hiperbolizujesz pisząc, że Jokic miał naprzeciw siebie bardzo dobrych obrońców w serii ze Spurs. Nie byli to obrońcy przewyższający poziomiem w obronie Vonleha. 
Dla przypomnienia " w korespondencyjnym pojedynku z Jokiciem, ograniczył serba do 36.4 % z gry, 3 strat, wymuszeniu ofensa (na 44 posiadania). Do tego 14 zbiórek, w tym 6 ofensywnych Vonleha";

Pierwsze zdanie to chyba prowo? Zarzucasz mi gdybanie, ale chyba nie myślisz, że ktokolwiek na serio pomyśli, że Vonleh jest w stanie w 18 minut ograniczyć Jokicia? Chyba nie na bazie meczów, gdzie Nuggets grają tylko po to aby się za bardzo nie zmęczyć? Masz może jakieś statystyki jak Jokicia ograniczał Nance Jr czy też Len?

25 minut temu, człowiek...morza napisał:

powołujesz się na drużynę (Spurs), której liderzy - Derozan i Aldridge żyją z HCO, organizacji która na przestrzeni lat sukcesy budowała na HCO. No naprawdę trudno, ażeby w tym aspekcie nie czuli się najlepiej i na odejściu od tego stylu nie skorzystali nuggets. Mój team jest inaczej ułożony. CP3, Lavine, Hayward, Harris, to kwartet który powinien sporo czerpać z kontr, early offense itd. Szukanie analogii między Jazz a Spurs mija się z celem.

Powołuję się na to co raczej wszyscy widzą - jeśli chcesz grać szybko z Jokiciem to raczej tej batalii nie wygrasz, a to, że "powinien czerpać z kontr" etc. brzmi bardzo fajnie, ale nikt tak w PO nie gra i ja nie zamierzam, w s5 mam naprawdę solidny zestaw obrońców, który spowolni Twoje tempo zmuszając Harrisa, Haywarda i Zacha do hco, zobaczymy jak się odnajdą. Jeśli jednak rzeczywiście uda Ci się podkręcić tempo, to jest tylko woda na mój młyn.

27 minut temu, człowiek...morza napisał:

Powyższe to całkowita demagogia i pobożne życzenia. Jakkolwiek clue naszej gry to demagogia, tak w/w wytycznych, ażeby wygrać jest po prostu zbyt dużo do spełnienia. Jeśli którakolwiek z nich się nie ziści, Nuggets wpadają w tarapaty. Jokic nie zagra lepiej niż w realu, gdzie i tak grał na poziomie top5 tych PO. Nie zrobi nagle 35-14-12, choćby Jokiciowcy 50 zdrowiasiek każdego wieczoru odmówili. 

 W Jazz pobożnych życzeń jest mniej. Dużo mniej. Gracze nie wchodzą w role, w których nie wiemy jak wyglądają. Gracze mają swoją markę, swoje udowodnili, Fitowo również trudno mieć zastrzeżenia. Harris w 1 rundzie robił 17.6 pkt, 8.8 zb, 4.2 as (49.2 % z gry i 50 % za 3) i nie ma powodów by sądzić, że w tak skonstruowanych JAZZ jego notowania zanotowałyby spadek.

Jokić jak najbardziej ma szansę zagrać lepiej niż w realu, bo nie będzie musiał tracić sił na bieganie za Aytonem, co w rs dość słabo mu wychodziło, to przełoży się na mniejszą liczbę fauli, co zawsze mu ułatwia grę, zresztą bardzo możliwe, że Vonleh okaże się w tej serii non-factorem w ataku, co przy dużej ilości zbiórek Jokicia od zawsze ułatwia mu przechodzenie do ataku, podobnie było ze słabym LMA, nie mając punktującego na poziomie środkowego tracisz bardzo dużo i to widać w tych PO jak na dłoni.

Reasumując:

- nie masz w składzie żadnej pierwszej opcji, jak i gracza pokroju top25 nie licząc struszka CP3

- nie napisałeś jak widzisz fit CP3-Zach, kto przejmuję pałeczkę gdy Harris go wyłączy? 3 opcja  Sixers, na która kibice bardzo narzekają czy może 10ppg Hayward?

- nie masz bezdyskusyjnego stopera na Joka, a dodatkowo sam pozbawiasz się jedynej słusznej opcji w ataku (Ayton)

- masz 33 letnego CP3, który ma na wszystkim pokazać, że tym razem podoła zadaniu jako lider drużyny i nie zostanie odwieziony do Tworek przez granie tylu minut obok mocno podejrzanego Zacha (nie zagrał w PO i był "liderem" tankujących Bulls, więc mogę tak chyba pisać?)

- nie masz HCA, co przy moim bilansie w rs z miejsca redukuje Twoje szanse w sposób znaczny, bo ja mam zgrany ze sobą roster z dobrymi obrońcami, Ty masz zlepek indywidualności w który wrzucono LaVine, tak jak Ci pisałem na fb, pod 2k może i fajnie, ale tutaj to raczej nie pyknie, imo Twoje szanse pogrzebał tutaj Zach, który powinien grać w tej serii z ławki aby mieć szansę być efektywnym i nie zabierać posiadać Paulowi

- jednak najważniejszym czynnikiem jest, to, że ludzie już widzą jak dobry jest Jokić, luźno top5 gracz tych, PO, najlepszy środkowy, Ty mój drogi możesz o zawodniku takiego kalibru tylko pomarzyć i takie są fakty

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

czytam, czytam,

widze takie kwiatki jak "ayton jedyna słuszna opcja w ataku". nie wiem po co takie brednie.

Pozostaje przy swoim i oglądam tottenham

pzdr

no i fakt jest taki, że żaden z twoich graczy 1-4 nie miałby s5 w jazz.

Edytowane przez człowiek...morza

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...