Skocz do zawartości
ely3

Piwa- ciekawostki , co polecacie itp

Rekomendowane odpowiedzi

Właśnie siedzę nad fantastycznym polskim piwem

Noteckie Jubileuszowe to moim zdaniem obecnie najlepsze polskie piwo

Ogólnie w moim TOP5 -10 są

http://papegaei.be/

Lokalne belgijskie piwo jest tak mocne i mętne że aż białe. Rewelacyjne w smaku

Potem polecam mało znane

Palm Royale i Rodenbach Grand Cru ( piwo które 2 lata leżakuje w beczkach dębowych) z tym ,że Rodenbach ogólnie jest specyficznym piwem i nie wszystko z tej grupy jest do wypicia

Z niemieckich to

Wszystkie praktycznie piwo Andechs ze szczególnym uwzględnieniem

https://andechs.de/en/brewery/our-beer-specialities/doppelbock-dunkel/

Piwo klasztorne ( specjalnie pojechałem do tego klasztoru by wypić na miejscu piwo w klasztornej restauracji),. Trudno je dostac nawet w Monachium ale ogolnie świenie zrobione piwa

A drugie piwo to Kristall Weissbier . Nie lubię pszenicznych piw ale wersja przezroczysta jest zaskakująco smaczna. Czuć posmak pszenicznego ale jest przytłumione.

I z kilku które piłem to chyba najlepsze było Erdinger i Weihenstephan (najstarszy istniejący browar świata , który z tego co widziałem na miejscu robi jeszcze mleko - dość dziwne portfolio ale kto tam ogarnie Niemców)

Czeskie mi średnio podchodzą no może poza

Cerny Lezakiem Budweisera - piwo którego nigdy nie widziałem w Polsce i Velkopopovicky Kozel ale ten oryginalny a nie ten shit rozlewany obecnie w Polsce ( nie rozumiem tego trendu że Zateckie czy Kozla reklamuje się jako czeskie piwo a tak naprawdę rozlewa się je w Polsce na polski rynek)

Lubię jeszcze Fortuna Wiśniowa piwo gdzie wiśnie fermentują razem z piwem dzięki czemu piwo ma balans pomiędzy smakiem piwa a delikatną kwaskowatością owoców ( a nie jak w innych browarach sok owoocwy jest dolewany po fermentacji)

Z ciekawości a jakie Wy piliście piwa nietypowe rzadko znane w Polsce

 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Przecież samych polskich ciemnych piw bym co najmniej 20 wymienił. I to nie taka masówka jak te twoje. Budweiser ciemny to jest w lepszym hipermarkecie.

Ja nie lubię piw mocnych dlatego Komesy, RIS i inne piwa ciemne od 7% wzwyż odpadają.

Ostatnimi czasy rządzi kara Mustafa. Rewelacyjne piwko, 3%. Szkoda, że jak to browar rzemieślniczy jest warzone raz najakis czas

To z tego najstarszego browaru było całkiem, ale ja zasadniczo nie pijak już jasnych piw

Edytowane przez ptak

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Komes. Ostatnio testowałem Russian Imperial Stout i Berley Wine (obydwa po 12%). Pierwsze ciągnie nieco spirytusem, drugie bardzo dobre, przypominające mocno wytrawne wino (bardziej w mocy niż w smaku). Równocześnie pragnę się pochwalić osiągnięciem w postaci wypicia w ciągu jednego wieczoru 4 złotych Komesów i przyjścia następnego dnia do pracy (inna sprawa, że byłem / jestem właścicielem... ale nie odpuściłem i przybyłem jak szeregowy Kowalski).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

napisales 'nastepnego dnia' ale nie napisales o ktorej godzinie :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie po takim zestawie szło się do roboty a 4 piwka to jest doobre na rozbujanie imprezy a nie na kimę

 

mnie w całym tym zamieszaniu bardziej zastanawia dominacja tych wszystkich masowych sików piwo podobnych które na skalę przemysłową są robione z chemii a nie naturalnych składników:

wszystkie te Tyskie, Żywce, Warki, żubry, Karlsbergi, Hajnekeny, Harnasie to niesamowity szajs i w jednym z większych odbiorców piwa na świecie nie powinno mieć miejsca

praktycznie wszystkie ogródki piwne są zdominowane przez te napoje które z piwem nie mają nic wspólnego a smak koszmarny i kac raczej większy

 

brakuje mi totalnie wytłumaczenia na taki masowy proceder gdzie dopiero niedawno część kultowych czy z aspiracjami restauracji wprowadza piwa rzemieślnicze do kart jako jedyna opcja

smak - koszmarny i znacząco się różniący nawet od samego założenia piw. tu nie chodzi że te "piwa" są mniej smaczne tylko że to smakuje jak nie piwo.

cena? - przecież w ogródku piwo kosztuje 6-10 PLN a różnice miedzy Miłosław za 3,40 a Harnaś za 2,00PLN to nie jest przepaść jako uzasadnienie

miłośnicy procentów? - te lepsze piwa maja więcej opcji procentowych

szokuje mnie zarówno skala zjawiska, ten bliżej niedookreślony smak oraz brak przewag innych niż smakowe na korzyść tego siaka

totalnie niezrozumiałe poza poręcznością czteropaka gdzie palcem można to nosić...ze stacji benzynowej

 

ulubiony: Guinness zawsze ( te 5% produkcji światowej z Irlandii a nie Afryki) 

dobry debiut dla miłośników owocowych profanacji miało TU RAJSKA POMARAŃCZA http://recenzjepiwa.pl/recenzje-zza-winkla/jurajska-pomarancza-browar-na-jurze/( ale smak powoli siada)

lubie klasycznego Pilznerka urquell ale niewiele w Polsce jest tych prawdziwych beczek

Wrężel American Pale Ale

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś bardziej się tym interesowałem, teraz ograniczam się raczej do PTP raz do roku i czasem jakiejś krafciarni, ale zdecydowanie najbardziej cenię sobie Golemów z polskich browarów, czekam już na Natfali latem, bo to moim zdaniem najlepszy polski kwas. Generalnie styl dostosowują raczej do pory roku i pogody, bo latem właśnie kwasy i cydr najczęściej wlatują, zima to czas na RiSy, Barley Wine'y i inne mocne i ciemne piwa.

12 godzin temu, ptak napisał:

Ostatnimi czasy rządzi kara Mustafa.

Kazimierz bardzo spoko. Zarówno w kwasach (Kwasimierz), jak i czymś innym, jak gdzieś trafisz na Imperium Kary Mustafy to bardzo polecam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, ignazz napisał:

mnie w całym tym zamieszaniu bardziej zastanawia dominacja tych wszystkich masowych sików piwo podobnych które na skalę przemysłową są robione z chemii a nie naturalnych składników:

wszystkie te Tyskie, Żywce, Warki, żubry, Karlsbergi, Hajnekeny, Harnasie to niesamowity szajs i w jednym z większych odbiorców piwa na świecie nie powinno mieć miejsca

praktycznie wszystkie ogródki piwne są zdominowane przez te napoje które z piwem nie mają nic wspólnego a smak koszmarny i kac raczej większy

 

- Pacz Halynka, jakieś takie piwo nowe z goło babo na etykiecie w Tesko na półce stoi: Indian Pale Ale Srale z domieszką szyszków i cynamonu. Co to za perfumy? O k**** jeszcze 9,50 za coś takiego? I co? Butelka niezwrotna? Co ja z nią zrobię? Na meblościankę postawię? k****! 

- Stasiek! Stasiek! Co ty tam oglądasz? Tu masz sześciopak Tyskeigo za 12 zł i jeszcze + 2 gratis! Do Janusza na gryla będzie ideolo! 

- k****! Halina! Jak 9,50 zł ? To zamiast kupić takie dwa, to wolę tutaj Luksusową kupić 0,5! 

- Staszek! Pacz! Tu masz 12 Żubrów za 11,50 zł! 

- Halinka! Królowo moja! 

--------------------

Post zawierał lokowanie produktu. Autor nie ma konszachtów z Tesco, Tyskim, Żubrem oraz producentem wódki Luksusowa. 

  • Like 2
  • Haha 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje Top5 ewoluuje w zależności od różnych czynników i pory roku (tak jak napisał kolega Lucas - lato to czas IPYsripy, zima RISów, Porterów itp).

1. SzałPiw "Szczun" - odkąd pierwszy raz spróbowałem bodajże w 2014 roku, to nadal jest to mój numer 1, choć już nie ma tego efektu wow, bo i piwo poszło mocno w kierunku Belgii z biegiem czasu, a najbardziej mnie urzekło w nim połączenie amerykańskich chmieli z drożdżowością typową dla piw belgijskich.

2. Wrężel "Tropical Imperial India Pale Ale" - piwo pierwszego wyboru, bo stale dostępne. Jak ktoś nie może się przekonać do mocno chmielonych piw, to powinien spróbować TIIPA. Mega bomba owocowa. Jedyny problem, to fakt że to +8%, więc za dużo człowiek w siebie nie wleje w okresie letnim.

3. Hornbeer "Caribbean Rum Stout" - niestety w PL już niedostępne ze względu na brak dystrybucji ale od czego ma się IV Rzesze ;] Pamiętam że pierwszy łyk na WFDP 3 lata temu wywołał euforię połączoną z niedowierzaniem, że tak może smakować piwo i że można je w zasadzie jeść łyżeczką, bo jest tak treściwe i gęste. Ostatnio będąc w DE miałem okazję kupić parę w butelce i było równie dobre jak je zapamiętałem.

4. Browar Grodzisk "Grodziski Porter" - świetne połączenie klasycznego portera z grodziskim. W okresie zimowym moje ulubione piwo.

5. Rochefort Trapisstes 10 - piwo które pijam rzadko ale jak już sobie człowiek pozwoli na nie, to micha sama się cieszy.

Honorable mention:

Browar Kormoran "Irish Beer" - z sentymentu, bo od tego zaczął się zwrot w kierunku innych piw, choć jak ostatnio kupiłem to nadal było ok.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze nie zawiodłem się na piwach z Browaru Golem. Szczególnie podeszło mi Etz Chaim.

Znakomite jest też Pan IPAni z browaru Trzech Kumpli.

Możecie też śmiało próbować różności z lubelskiego Browaru Zakładowego, moim zdaniem lepszy niż, również lubelski, Dziki Wschód.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
Godzinę temu, Lucas napisał:

Kiedyś bardziej się tym interesowałem, teraz ograniczam się raczej do PTP raz do roku i czasem jakiejś krafciarni, ale zdecydowanie najbardziej cenię sobie Golemów z polskich browarów, czekam już na Natfali latem, bo to moim zdaniem najlepszy polski kwas. Generalnie styl dostosowują raczej do pory roku i pogody, bo latem właśnie kwasy i cydr najczęściej wlatują, zima to czas na RiSy, Barley Wine'y i inne mocne i ciemne piwa.

Kazimierz bardzo spoko. Zarówno w kwasach (Kwasimierz), jak i czymś innym, jak gdzieś trafisz na Imperium Kary Mustafy to bardzo polecam.

Trafiłem, spożyłem. Jest u mnie taki sklepik z dużym wyborem. Wczoraj zaglądam żeby zakupić coś na rozluźnienie przed snem a tu właściciel mówi "jest kara Mustafa" chcąc nie chcąc, zakupiłem 2 na niedzielę, żeby opić wygraną z Bucks

Jest RIStafa ale ma 10% i odpada.

 

Edytowane przez ptak

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

obecnie raczej nie piję, bo alkohol szkodzi, ale kiedyś miałem swoje ulubione dwa witbiery:

- blanche de namour - belgisjkie klarowne pszeniczne o niepowtarzalnym lekkim, nieco przyprawowym smaku, mała buteleczka z dychę powinna kosztować w dobrym markecie

- lokalne z poznańskiego browaru Olimp - Afrodyta. nie wiem czy jeszcze to robią, piłem to na targach piwnych i było niepowtarzalne. Kolor soku marchewkowego, smak totalnie unikalny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
39 minut temu, BothTeamsPlayedHurd napisał:

lokalne z poznańskiego browaru Olimp - Afrodyta

Z Olimpu piłem kiedyś "Panakeje" o smaku Earl Gray i miałem niezłą pożygałkę po tym. 

Co odnosi mnie do tego, że nie każde piwo kratowe/rzemieślnicze jest "ą" "ę" i 3/4 tego co piłem nie nadawało się do zakupu drugi raz. Wiem, że Tomasz Kopyra i cała ta piwna rewolucja namieszał ludziom w głowach i koncernowe piwa są uważane za ściek dla plebsu, ale najlepszy Porter jaki piłem (bez wynalazków z winem i temu podobnych) był z Żywca.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Przemek_Orliński napisał:

Co odnosi mnie do tego, że nie każde piwo kratowe/rzemieślnicze jest "ą" "ę" i 3/4 tego co piłem nie nadawało się do zakupu drugi raz

 W tej rewolucji częściowo o to chodzi, żeby kupować jak najwięcej różnych piw, a nie zostać w swojej strefie komfortu przy jednym ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Przemek_Orliński napisał:

 

Co odnosi mnie do tego, że nie każde piwo kratowe/rzemieślnicze jest "ą" "ę" i 3/4 tego co piłem nie nadawało się do zakupu drugi raz. Wiem, że Tomasz Kopyra i cała ta piwna rewolucja namieszał ludziom w głowach i koncernowe piwa są uważane za ściek dla plebsu, ale najlepszy Porter jaki piłem (bez wynalazków z winem i temu podobnych) był z Żywca.

Ja bym się kiedyś porzygał po piwie "wędzonym" - normalnie jakimś starym pstrągiem waliło ;) 

Wiadomo, każdy ma swoje ulubione browary i gatunki. Ja teraz bardzo rzadko pije nawet piwo, ale jeśli już to sprawdzony witbier albo AIPA. Kormoran miał zawsze dobre trunki, było tez kiedyś świetne i tanie jak na kraft piwo "Krakowiak"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, BothTeamsPlayedHurd napisał:

Ja bym się kiedyś porzygał po piwie "wędzonym" - normalnie jakimś starym pstrągiem waliło ;) 

 

O, a ja na przykład bardzo lubię wędzonki czy whisky stouty, które ponoć smakuja jak palone kable ;) 

  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
39 minut temu, Lucas napisał:

 W tej rewolucji częściowo o to chodzi, żeby kupować jak najwięcej różnych piw, a nie zostać w swojej strefie komfortu przy jednym ;) 

Szukanie nowych smaków jest ok, ale co jeżeli po jakimś czasie dochodzi się do wniosku, że na np: kupionych 5 piw jedno jest w miarę ok, a reszta to jakiś wynalazek? Człowiek się zniechęca i zostaje przy sprawdzonej marce, która mu smakuje. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlatego ja najpierw czytam skład itp a dopiero później kupuję. A jak widzę nazwę sripa pipa ale srale rasbery to omijam szerokim łukiem. Na etykiecie powinno być typ piwa i smak. Dlatego mimo, że nie jest to super piwo, to lubię Miłosław Pilsner. Wiem co dostanę. A jak napisał ignazz w hipermarkecie kosztuje 2,80 czyli tyle co Lech.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
59 minut temu, Przemek_Orliński napisał:

Szukanie nowych smaków jest ok, ale co jeżeli po jakimś czasie dochodzi się do wniosku, że na np: kupionych 5 piw jedno jest w miarę ok, a reszta to jakiś wynalazek? Człowiek się zniechęca i zostaje przy sprawdzonej marce, która mu smakuje. 

Taki już jest ten polski krafcik, że ma straszne wahania formy, choć trzeba powiedzieć, że ten sam np Pacific z Artezana raz jest elegancki, a innym razem ledwo da się go zmęczyć. Dość szybko cały ten rynek się zmienia i jak kilka lat temu ogarniałem większość nowości, to teraz nawet nie kojarzę większości nowych browarów i raczej nie biorę od nich piw. Rzadko się zawodzę na: Trzech Kumpli, Piwne Podziemie, Widawa, Stu Mostów i Zakładowy. Z drugiej strony muszę przyznać, że chyba wolę jednak wyłożyć ostatnio wincyj piniondza i kupić droższą, ale zwykle lepszą zagranicę - głównie USA i UK.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja może przez lokalny patriotyzm cenię mocno wcześniej wspominane Golemy czy Szałpiw :P 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To ja tak samo mam z Redenem, tym jedynym słusznym, z Chorzowa ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...