Skocz do zawartości
rw30

Marcin Gortat - życie i twórczość

Rekomendowane odpowiedzi

nie grając w kosza gdy miał 14 lat

 

Te oklepane na śmierć teksty o nie graniu w kosza do 14-15 roku życia w przypadku gości jak Gortat, Hakeem czy Embiid to jest taka trochę januszowa wiedza tajemna, którą się dzielimy przy oglądaniu eventu przy rosole.

 

No dobra, nie grał do 14 roku życia, ale jakiś random, co zaczął 3 lata wcześniej pewnie spędził sporo tego czasu biegając w dziesięciu tam gdzie piłka i waląc sprzed klaty o kant tablicy, będzie miał na początku lekką przewagę, ale nie nabywa w tym czasie jakichś znowu unikalnych zdolności. A jak nie urośnie do 210 i jeszcze ma słabą koordynację, to w ogóle mógł zacząć mając 5 lat i zupełnie nic mu to nie da w końcowym rozrachunku, knamsayin.

 

Jak macie WF albo babka od przyry jest na L4 i facetka od WDŻ na zastępstwie pozwoli wam wyjść na boisko cobyście sobie pograli, to pewnie też zauważycie, że grupy tych paru typa co w miarę dobrze charatajo w gałę i tych paru typa, co umio coś do kosza porzucać najczęściej w dużym stopniu się zazębiają. Nie jest to przypadek.

Edytowane przez Chytruz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozbawil mnie Gortat, jak to hejterzy to polska specjalnosc, ba tych bogatych to sie w USA szanuje a w przedziale zarobkow 100-500k to wogole zawisci ni-ma ! 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozbawil mnie Gortat, jak to hejterzy to polska specjalnosc, ba tych bogatych to sie w USA szanuje a w przedziale zarobkow 100-500k to wogole zawisci ni-ma !

Wiadomka. Stad taka swiatowa kariere zrobilo staropolskie slowko hejter.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość eF.

Rozbawil mnie Gortat, jak to hejterzy to polska specjalnosc, ba tych bogatych to sie w USA szanuje a w przedziale zarobkow 100-500k to wogole zawisci ni-ma !

 

W Stanach ogólnie jest przejebanie. Poprawność polityczna itd, ale nie o tym. Być może Gortat stwierdził tak, bo jest Polakiem więc siłą rzeczy więcej krytyki dostanie od rodaków. Dla przeciętnego Amerykanina nic nie znaczy, ot jeden z wielu w tej lidze. Ogólnie ten jego wywiad z 2014 budzi we mnie mieszane uczucia. Z jednej strony mądrze mówi, z drugiej pierdoli głupoty. Btw hejtowanie hejterow, to też hejteryzm. :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

julek masz prawo pewnych rzeczy nie wiedziec

ja pewnych rzeczy z szacunku do mg nie napisze

 

to byly duzo powazniejsze rzeczy niz jabol i papieros.

 

jego szczescie nie polegalo na tym, ze zamienil kopana na koszykowke, jego szczescie polegalo na tym, ze wyjechal do niemiec. gosc byl surowy ale tam trafil we wlasciwe miejsce do wlasciwego czlowieka i mial pomoc z wielu stron

 

splaszczanie wszystkiego do tego, ze mial geny jest slabe. to tak jakby napisac, ze kazdy forumowicz jest zajebistym grajkiem w kosza bo ma niesamowita tajemna wiedze, LOL tymczasem moze kilku gosci z tego forum costam w zyciu gralo:D tak wiec geny pomagaja owszem ale nie kazdy z genami konczy w nba.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

splaszczanie wszystkiego do tego, ze mial geny jest slabe. to tak jakby napisac, ze kazdy forumowicz jest zajebistym grajkiem w kosza bo ma niesamowita tajemna wiedze, LOL tymczasem moze kilku gosci z tego forum costam w zyciu gralo:D tak wiec geny pomagaja owszem ale nie kazdy z genami konczy w nba.

 

wat? co ma posiadanie wiedzy do genów? :D

 

i w tym przypadku geny nie pomagają ale warunkują

 

to, że 1 na 5 z 'odpowiednimi' genami wykorzysta szansę to fakt - i tu propsy się należą....tylko trzeba pamiętać że obok jest 500 którzy w zasadzie nigdy tej szansy nie mieli :)

 

Więc generalnie co by się nie działo po drodze to 'droga ponad 210 cm typa z bardzo usportowionej rodziny' zawsze będzie jedną z tych łatwiejszych jeśli chodzi o NBA (ale dalej trudną ofc bo to elitarne grono 400 typów na świecie)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to, że Gorti wyjechał do Niemiec jest w prostej linii pochodną tego, że zamienił dyscypliny, mając 210+ przyjebałby pewnego razu głową w poprzeczkę i byłoby po zawodach :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Raptors sie nie skusza na niego ?? Cieszylbym sie gdyby pogral cos w PO ten jeden raz jeszcze..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Więc generalnie co by się nie działo po drodze to 'droga ponad 210 cm typa z bardzo usportowionej rodziny' zawsze będzie jedną z tych łatwiejszych jeśli chodzi o NBA (ale dalej trudną ofc bo to elitarne grono 400 typów na świecie)

Ciężko by znaleźć dokładnie dane i wymagałoby to sporo szukania i liczenia, ale tak szacunkowo wydaje mi się, że ludzi z 210cm pochodzących ze sportowej rodziny jest sporo mniej niż osób, które zagrały w NBA. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

w swoim prime ocierał się nawet o mecz gwiazd. Przed Gortatem było nic - po Gortacie też nic nie będzie. Może zamiast masturbować się nad jedną czy drugą gwiazdką z zagranicy, która ma głęboko w anusie westchnienia polskich kibiców NBA w kapciach, warto zadumać się nad tym dlaczego na przestrzeni lat dorobiliśmy się raptem dwóch nazwisk w NBA 

w swoim prime to on może i się ocierał ale o jakiegoś all stara, bo raczej nie o powołanie :P gdyby był jego bliski to nie było by po nim "nic", ogólnie szacunek za karierę i dorobek mu się niewątpliwie należą, ale jeśli się o coś przyczepiać to o jego przygodę z reprezentacją która wielkiej chluby mu nie przynosi. Przyjeżdżał na zgrupowania jak gwiazda z za oceanu co to pokaże ludowi jak się grac powinno a na końcu taki Zaza pokazywał mu co to prawdziwe zaangażowanie, ogólnie delikatnie mówiąc lipa

 

PS Gortat też ma raczej w "anusie" czy się w Polsce  nim jarają czy psy na nim wieszają, to już może lepiej się "spuszczać" nad zagranicznymi grajkami którzy faktycznie w kosza grać potrafią na tym topowym poziomie, niż analizować każdy element kariery jakby nie było rolsa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

w swoim prime to on może i się ocierał ale o jakiegoś all stara, bo raczej nie o powołanie :P gdyby był jego bliski to nie było by po nim "nic", ogólnie szacunek za karierę i dorobek mu się niewątpliwie należą, ale jeśli się o coś przyczepiać to o jego przygodę z reprezentacją która wielkiej chluby mu nie przynosi. Przyjeżdżał na zgrupowania jak gwiazda z za oceanu co to pokaże ludowi jak się grac powinno a na końcu taki Zaza pokazywał mu co to prawdziwe zaangażowanie, ogólnie delikatnie mówiąc lipa

 

PS Gortat też ma raczej w "anusie" czy się w Polsce nim jarają czy psy na nim wieszają, to już może lepiej się "spuszczać" nad zagranicznymi grajkami którzy faktycznie w kosza grać potrafią na tym topowym poziomie, niż analizować każdy element kariery jakby nie było rolsa

yup, Kwiatkowski, który relacjonował turniej, donosił jak to legendą obrosły jego wypady helikopterem na imprezy w Francji, nic dziwnego, że potem z Hiszpanią nie mógł zagrać jednego picku, bo postawienie zasłony to było wszystko na co miał ochote

 

generalnie jego kariera w kadrze jeśli przyrównamy to co jej dawał, do tego co mówił o kolegach i ich potencjale, to kolejny kamyczek do ogródka, ale pewnie bb2 wie dużo więcej na ten temat i zaraz nas oświeci, jak było naprawdę, pewnie po prostu inny kanał trzeba było włączyć :)

Edytowane przez LeweBiodroSmoka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

yup, Kwiatkowski, który relacjonował turniej, donosił jak to legendą obrosły jego wypady helikopterem na imprezy w Francji, nic dziwnego, że potem z Hiszpanią nie mógł zagrać jednego picku, bo postawienie zasłony to było wszystko na co miał ochote

 

generalnie jego kariera w kadrze jeśli przyrównamy to co jej dawał, do tego co mówił o kolegach i ich potencjale, to kolejny kamyczek do ogródka, ale pewnie bb2 wie dużo więcej na ten temat i zaraz nas oświeci, jak było naprawdę, pewnie po prostu inny kanał trzeba było włączyć :smile:

jego kariera w reprezentacji to główny powód dla którego można się jarac jakimis innymi, zagranicznym, grajkiem. W zasadzie Gortat tyle samo zrobił dla polskiej repry co jakiś Jokic albo inny Parker. To jest w ogóle dyskusja na osobny temat, ta przynależność narodowa i fakt, że się ekscytujesz grą kogoś dlatego że się właśnie tu a nie gdzie indziej urodził. Jeszcze Gortat to pół biedy ale kibicowanie jakiejś Wozniackiej i temu podobne sprawy, to jest dopiero zabawne. Trochę jak z jakimiś ofiarami za granicą, jak to ci zawsze w jakichś newsach podają "zgineło 70 osób pośród nich było 3 Polaków", fakt co tam jakiś obcy motłoch ale ci Polacy to wypada łezkę uronić, szczególnie w związku z tym, że jesteśmy zżytym i kochającym się narodem :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój brat współpracował z nim trochę w ramach wydziału sportu urzędu Miasta Łodzi.

Generalnie to bardzo porządny gość. Co prawda niektórzy piszą o gwiazdorzeniu w reprezentacji ale na co dzień to jest przyziemny któremu sodówa nie uderzyła do głowy. Całkiem inteligentny jak na sportowca zresztą to widać w wywiadach.

Natomiast jego otoczenie jakieś przydupasy to niezłe buraki i chamy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jego kariera w reprezentacji to główny powód dla którego można się jarac jakimis innymi, zagranicznym, grajkiem. W zasadzie Gortat tyle samo zrobił dla polskiej repry co jakiś Jokic albo inny Parker. To jest w ogóle dyskusja na osobny temat, ta przynależność narodowa i fakt, że się ekscytujesz grą kogoś dlatego że się właśnie tu a nie gdzie indziej urodził. Jeszcze Gortat to pół biedy ale kibicowanie jakiejś Wozniackiej i temu podobne sprawy, to jest dopiero zabawne. Trochę jak z jakimiś ofiarami za granicą, jak to ci zawsze w jakichś newsach podają "zgineło 70 osób pośród nich było 3 Polaków", fakt co tam jakiś obcy motłoch ale ci Polacy to wypada łezkę uronić, szczególnie w związku z tym, że jesteśmy zżytym i kochającym się narodem :tongue:

 

52674851.jpg

 

LOL,  nie pomyślałeś że może ktoś wie że ktoś z jego rodziny jest na wakacjach / wyjeździe służbowym w miejscu  X gdzie doszło do wypadku, dlatego ta informacja o rannych / ofiarach (bądź ich braku - 'wśród ofiar nie ma polakó' ) wśród rodaków jest bardzo ważna dla rodziny / bliskich ? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ok częściowo to masz oczywiście rację, przy czym mi tutaj bardziej chodziło o jakąś taką współplemienność, czyli dostajesz wiadomość bynajmniej nie bierzacą, a i tak nacisk kładzie się w niej na to że pośród tych pizdyliona ofiar było 2 polaków i dlatego to jest właśnie dla naszej gawiedzi takie ważne, podobnie zresztą jest w przypadku jakichś zamachów i epatowanie przy ich okazji jakimś smutkiem, jak we francji w belgii ktoś zginie ludzie wstawiają sobie te flagi dzienniki o tym trabią non stop, jak w jakimś III świecie wydarzy się cos nawet nieporównanie gorszego to pies z kulawa nogą się tym nie zajmie. Ale to jest zupełnie oderwane od tego tematu, po skrócie ciekawy jest po prostu fakt w myśl którego tyle uwagi poświęca się kolesiowi takiemu jak Gortat, darzy taką estymą tylko dlatego że urodził się w naszym wypizdowie :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

smutne to, że tyle w niektórych z was nienawiści do Gortata.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ludzie mają narąbane w głowach, co to jest nienawiść może doprecyzujmy, ja tam Gortata zlewam i tyle, napisałem że należy mu się szacunek za pros karierę bo jako 2rd pick bardzo dużo osiągnął, ale jego wkład w "polskiego kosza" jest raczej g.wniany, czyli wracając do postów powyżej niektórzy uważają że wypada go jakoś szczególnie cenić bo się urodził tutaj a nie gdzie indziej, ok jeśli to jest dla was jakiś wyznacznik to wasza sprawa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

+1 el

 

trochę pomyślunku zanim się zarzuci komuś nienawiść, Gortat stracił mój szacunek, ale żebym go zaczął nienawidzieć, to naprawdę nie wiem co by się musiało stać, zarzucacie mi agresywny styl, to też możecie zacząć ważyć słowa, tak dla przykładu

 

no i tak wstawka o Polakach i polskości, zabrakło tylko gorszego sortu w tym wszystkim

Edytowane przez LeweBiodroSmoka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 jego wkład w "polskiego kosza" jest raczej g.wniany

 

jeszcze rozwin co rozumiesz pod pojeciem wkladu w polskiego kosza, rozumiem, ze wg ciebie to sa mecze i osiagniecia z kadra?

 

rozumiem, ze cos takiego jak  campy gortata, czy szkoly gortata, czy wsparcie fundacji w wiele eventow koszykrskich, tam gdzie nie zawsze pojawia sie pzkosz, to to juz nie jest wklad w polskiego kosza?! LOL

 

w szkolach pracuje wielu trenerow z pasja, w roznych miastach w polsce

to rozlalo sie nie tylko na koszykowke ale i na inne dyscypliny sportowe

 

przez campy przewinely sie setki jesli nie tysiace  dzieciakow. ja wiem ,ze na takim campie nikt nie stworzy grajka nba. ale juz samo zainteresowanie, kontakt etc. przeciez dzieki tym campom mowi sie o wiele wiecej o koszykowce w "niedzielnych" przekazach medialnych niz przez caly sezon przez lige etc. pzkosz pewne kwestie olal. w pewnych nadrabia zaleglosci. gdzieniegdzie same kluby organizuja eventy dla dzieciakow juz w przedszkolach (slupsk? jesli dobrze kojarze)

 

jasne, ze mg w kadrze zabraklo. ale to nie bylo takie zerojedynkowe jak sie niektorym moglo wydawac. problem z ubezpieczeniem, lokaut, walka o kolejny kontrakt, problem z otoczeniem kadry etc. przeciez tam byly czasy, ze chlopaki skarpetek nie dostawali...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@bb2

 

Gość stał się produktem rynku amerykańskiego, i te jego pi****lenie, jak i Twoje o tym kontrakcie, hujowym otoczeniu to dobre dla dzieci, po prostu został przerobiony na zwykly odpad konsumpcjonizmu,i tyle(kasa,slawa,kasa)

 

HONOREM I ZASZCZYTEM, i k**** obowiązkiem powinna być dla niego gra z orzełkiem na piersi, bez wzgledu czy był zmeczony po sezonie, czy walczyl o kontrakt i bał się o kontuzje, ubezpieczenie i inne pi****lenie. 

 

Ludzie w gorszych czasach, i wbrew wszystkiemu nawet wbrew nadziei, do ostatnich chwil swego zycia robili cięższe rzeczy ( np. Ci co walczyli z karabinem w reku za ojczyzne) niz pojechanie na kadre i zagranie meczu. 

 

ale do tego trzeba umieć kochac, i mieć przy tym charakter.

Edytowane przez Vice-kontorezerwowe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.