Skocz do zawartości
Eld

beGM - PowerRankingi ,,Mój jest lepszy od Twojego!"

Rekomendowane odpowiedzi

Wątpliwa ławka , powiedział o piątce F.Jackson-Booker-Roberson-Crowder-Okafor GM który zachwycał się głębia składu z ławka Huerter-Brown-McDermott-Olynyk 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Qcin_69 napisał:

Wątpliwa ławka , powiedział o piątce F.Jackson-Booker-Roberson-Crowder-Okafor GM który zachwycał się głębia składu z ławka Huerter-Brown-McDermott-Olynyk 

Robersona to bym na razie nie liczył, o Crowderze zapomniałem (robicie deale 3 dni przed sezonem to i z słabym zgraniem się liczcie), ale:

primo: z góry mówię, że Booker na ławce nie przejdzie i za takie coś uwalam po 5W na trymestr za teamchemistry, no lol. Więc liczę go w s5.
secundo: Okafor, czy F.Jackson to bez urazy ch* nie zmiennicy.

Edytowane przez january

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, january napisał:

(robicie deale 3 dni przed sezonem to i z słabym zgraniem się liczcie),

Wizards wrzucili w ten sposob 2 graczy do pierwszsj piatki...:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie no ale ustawianie Wizzards ponad Hornets tylko i wyłącznie z powodu Hardena nie patrząc na głębię, zgranie i kto tam w s5 gra to ponury żart.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dla mnie najważniejszy jest fakt, że Harden ma Capele, Nuggets ten duet dymał przez 9 meczów pod rząd, a jak Craig wypali i wejdzie tam w buty Tuckera czy takiego Arizy sprzed lat, to nie widzę przeszkód aby z Hornets powalczyli

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jedziemy z drugim tierem, więc już gorąco będzie zapewne 😉

8. Warriors
St.Curry-Bledsoe-Kurucs-Dr.Green-M.Gasol +Okobo, Connaughton, Nwaba, Tolliver, Looney

Ogólnie przez moment wahałem się czy nie zrzucić ich tier niżej, ale jednak za bardzo szanuję Stefka. Ten team mocno gryzie się pod względem fitu z "warriors-basketball" jakie znamy z ostatnich lat. Gdzie tu miejsce na rozgrywającego Draymonda przy Bledsoe i Gasolu? O samym ficie po obu stronach parkietu duetu Bledsoe-Curry nie wspominam. Ogromne zmiany w kontekście gry więc tu wychodzą (większe niż w RL NBA), trudno się zresztą dziwić skoro w zespole pozostało chyba ledwie trzech graczy. Dodatkowo poszukiwany będzie tu idealny lineup (nie jestem przekonany czy należy do niego Bledsoe, a Looney chyba wyrzuca Gasola), z dużym znakiem zapytania co do pozycji obwodowych. Czy wypali grupka Kurucs-Connaughton etc, by dać tu solidnego startera i 6mana? Nie wiem. Nowy GM Warriors niewątpliwie nakreślił priorytety w przeciwieństwie do obiektywnie rzecz ujmując słabego prowadzenia teamu przez pierwszego GMa GS i tymczasowego totalnego zamętu chwilowego poprzednika, ale ciężko będzie zbudować tu za czasów Kury prawdziwego contendera bez trzeciej gwiazdy, na którą się obecnie nie zanosi. Nie licząc różnych zawirowań zdrowotnych wyglądają dokładnie na pewniaka do trzeciego seedu na zachodzie.

7. Knicks
Irving-Bazemore-K.Leonard-A.Davis-Ma.Plumlee +McConnell, Dotson, J.Hernangomez, Tucker, T.Chandler

Po wielkim sukcesie poprzednika do ekipy wrócił charyzmatyczny pan z "1st round exit legacy". Czy nawiąże do sukcesów obecnego GMa GSW? Niewątpliwie jak zwykle w tańcu się nie pieprzył i ściągnął superstara do big3, żegnając większość mistrzowskiej drużyny. O ile w PO to według wielu team2beat, o tyle na silnym wschodzie w RS mogą skończyć nawet bez HCA. Davis, Kawhi i Irving to nie są konie pociągowe do nabijania W w RS, o czym można by szerzej pisać, ale chyba każdy się zgodzi. Problem większy zaczyna się po 4 najlepszym (Tucker) zawodniku rotacji, gdzie mamy średniaka (zniszczonego w PO) Śliwkę i cancera z zeszłego sezonu czyli Bazemore'a. A poza tym grupa graczy, która może w tym sezonie nie zasłużyć nawet na przebywanie na parkiecie... No płytko wygląda tu straszliwie, zwłaszcza w kontekście niezbyt lubiących grać 82x36 min w RS trójki liderów. Jednakże wiemy wszyscy, iż pewien legendarny hochsztapler (kuzminskas za piczek panie tego?) nie będzie zasypiał gruszek w popiele i w najbliższych miesiącach ruszy na łowy by uzupełnić skład. Potencjalnie monstrualne big3 contendera na lata, choć kto wie, bo przecież wszystkie ptaszki śpiewają o miłości Davisa do LA...

6. Raptors
Fox-McCollum-Gallinari-Siakam-Favors +vanVleet, L.Williams, J.Ennis, Aminu, Harrell

Błyskawiczna przebudowa w Toronto. Kilkanaście miesięcy temu biegali to Lowry z DeRozanem, a Raptors od tego momentu zdążyli już zatankować (sześć bluzgów pelikańskich w tym momencie "hurrdurraleDerozan") i zbudować całkiem nowy mocny team. Imponująco szeroka rotacja pod kątem RS, za główną wadę uznać można tu zgranie, bo team niemalże całkiem nowy względem zeszłego roku. Dodatkowo bardzo ciekawe jak po swoich breakout year radzić będą sobie Fox i Siakam. Czy McCollum sprosta choć ułamkowi hajpu po PO (zamiast pamiętać o słabym RS rok temu), czy Gallinari będzie zdrów i wreszcie - jak poradzi sobie wspaniały Favors bez LeBrona (pstryczek fabularny, chodzi tak naprawdę o problemy z pozycją C i fitem Fava w Pels)? Niemniej podłoga (nie licząc jakichś dziwnych plag, nigdzie tego nie uwzględniam) tego teamu w RS to walka o HCA, a sufit: kto wie. Raz na jakiś czas taki wyrównany team lubi podczas RS zaskoczyć, ale chyba jeszcze nie w tym sezonie. Playoffy to inna bajka, tutaj chyba brak prawdziwej siły ognia. Pod kątem przyszłości interesujące będzie oglądanie rozwoju tego teamu i próby uniknięcia przez GMa powtórki z "bardzo mocny team, ale bije głową o swój sufit i nie wiem jak to zmienić".

5. Sixers
B.Simmons-K.Thompson*-Richardson-Covington-Embiid + Ntilikina, LaVine, S.Brown, Ja.Johnson, M.Robinson

Doceńmy lojalność względem swych graczy u GMa Sixers. Po chwili rozmarzonej zadumy jednak podajmy chusteczki fanom Sixers podczas oglądania wspólnych treningów wyborów roku 2017 (Josha Jacksona i Ntilikiny), którzy zaczynają  pokaźnie już obciążać budżet teamu nie dając nic w zamian. No właśnie - finanse Szóstek to może być spory ból głowy przy obecnym wejściu w podatek i gigantycznych wydatkach za rok. GM musi zacząć o tym poważnie myśleć, bo konsekwencje gorszego sezonu mogą być opłakane. A czy gorszy sezon może się wydarzyć? Cóż Klay Thompson opuści kilka miesięcy i nie wiadomo w jakiej formie wróci. Świetny tutaj ruch z ściągnięciem tanio Zacha Lavine'a, który idealnie wręcz wpasowuje się w team. Jednak przybył niemal w trakcie sezonu, o czym będziemy pamiętać w 1 trymestrze. Pierwsza piątka+ wracający Klay+ zmiennik dla Embiida (Robinson): to naprawdę wygląda ładnie. Jednocześnie jednak aż boli okropna ławka rezerwowych na obwodzie, a 30 mln$ wydawanych na Josha Jacksona, Jamesa Johnsona, Ntilikinę i Rondo przyprawia wręcz o niesmak. Wąska rotacja drugi RS z rzędu bardzo ryzykowna w kontekście walki na wschodzie i tego, że pechowy układ może spowodować na przykład grę z Knicks w 1 rundzie PO... Czy GM Sixers w końcu pożegna się z nieszczęsnymi pickami w drafcie i czy wzmocni ławkę? Czas pokaże, ale ciut lepsze wykorzystywanie assetów powinno być tu ważne w kontekście możliwych ogromnych problemów finansowych niebawem.

4. Magic
Lowry-Mitchell-Oubre-A.Gordon-Towns +C.Joseph, Ellington, T.Prince, G.Williams, C.Zeller

"Liczy się stabilizacja, patrzcie na Orlando! Ale przecież sam żeś wymienił pan w rok 20 graczy! No...Ale już nie będę!" Barejowskie teksty offseasonu pozostawmy na chwilę za nami, podobnie jak serię ORL-BOS, która podobno w Stanach wymieniana w przyszłości  ma być obok wymordowania Indian, niewolnictwa i segregacji rasowej jako przykład hańby narodu. GM Magic faktycznie zatrzymał całą pierwszą piątkę, więc przy szalonych ruchach offseason zbierać powinien bonusy za zgranie teamu. Lowry-Mitchell-Towns wyglądają wspólnie jak całkiem niezłe trio do budowania świetnego bilansu w RS (serie spotkań z <20% FG Mitchella i Lowryego pomińmy milczeniem), a i obudowani są grupką niezłych rolesów z jedną pozycją znaku zapytania - SF. Grubsze pensje wydawane są ponoć na Florydzie dziennikarzom by opisywali peany na cześć owego podejrzanego duetu podczas przyszłego RS. Wydaje się, iż główny duet graczy na których zamiar się mają budować Magic jest ustalony (Mitchell-Towns), a GM liczy na szybsze ogarnięcie się w PO, niż miało to miejsce u Lowryego. Tak przed 30ką nie zaszkodzi podobno. Mocny zespół na RS, powinni wywalczyć HCA, choć na wschodzie jest ciasno. W playoffs wiele zależeć będzie już od tego na kogo trafią i od występów ich liderów, z bezradnym dotąd bez gry naprzeciwko zwłok Carmelo Mitchellem...

Edytowane przez january
  • Like 6

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Preseason jeszcze trwa, ale warto przedstawić tu raport z Orlando: 

Na przedsezonowym campie pojawili się wreszcie zdrowi - Denzel Valentine (rok przerwy przez operację kostki - o czym pisałem) oraz Cody Zeller, którego zabrakło w końcówce sezonu regularnego raz w playoffs po kontuzji lewego kolana. Klub pozwolił bez pośpiechu rehabilitować lewy kciuk - którego operację latem przeszedł Kyle Lowry, przez co podstawowy rozgrywający opuścił cały dotychczasowy preseason. Już w pierwszym przedsezonowym meczu Magic stracili na całe preseason Cory Josepha, z powodu urazu prawej łydki, a Kelly Oubre nie wystąpił w pierwszych meczach z powodu niegroźnego urazu prawego nadgarstka. Również Rodney McGruder podkręcił prawą kostkę w pierwszym meczu i nadal nie pojawił się od tej pory na boisku. Aaron Gordon po zderzeniu się z Alexem Lenem, doznał urazu szczęki, ale wrócił do gry już w kolejnym meczu. Z powodu nadwyrężonego lewego nadgarstka, nie gra również Udonis Haslem.

Nie są to groźne urazy i sztab medyczny Orlando zapewnia, że gracze ci będą gotowi do gry na początek sezonu, który inauguruje już za kilka dni. 

KAT i Mitchell od samego początu dostawali ograniczone minuty, grając głównie w pierwszych połowach meczy lub maxymalnie jeszcze na początkach 3qwart. KAT w jednym z meczy zdołał zdobyć w 26min.  33pkt 10zb. 4as 3bl i trafił 4x3, a w innym w 19min. miał 19pkt. 10zb. 5as. 2prz. 1 bl. 3x3. Natomiast Mitchell miał w jednym meczu - w 29min. 22pkt. 5zb. 2as. 1x3, a w innym w 30min. 27pkt.4zb. 2as. 1prz. 4x3. Sztab szkoleniowy sprawdza różne ustawienia nie zwracając szczególnej uwagi na wyniki końcowe tych meczy, jednak tu kilka lepszych wybranych stats z pojedynczych meczy graczy Magic:

Aaron Gordon - 25min. 25pkt. 8zb. 2as. 3x3

Taurean Prince - 23min. 22pkt. 4zb. 1as. 1prz. 6x3

Taurean Prince - 24min. 18pkt. 4zb. 1as. 1prz. 4x3

Kelly Oubre - 18min. 19pkt. 3zb. 1as. 1prz. 1bl. 3x3

Kendrick Nunn - 14min. 14pkt. 1zb. 2as. 4x3

Allonzo Trier - 17min. 14pkt. 1zb. 2as. 3prz. 2x3

Kendrick Nunn - 26min. 13pkt. 2zb. 7as. 3prz. 1x3

Pod nieobecność podstawowych pg. - spore minuty otrzymywali gracze na niegwarantowanych kontraktach - Kendrick Nunn, Tyrone Wallace i Isaiah Taylor. Szczególnie dobrze swoje minuty wykorzystywał Kendrick Nunn, z którego Magic starają się z bardzo dobrego scorera przerobić na rozgrywającego. Spore minuty otrzymywał również Denzel Valentine, który zwłaszcza w swoich dwóch pierwszych meczach po powrocie spisywał się bardzo dobrze. Z ławki wchodzili też Allonzo Trier i Wayne Ellington, choć regularnie grał po 15-20min. tylko drugi z nich. 

Brak na początku preseasson Oubre oraz jego słabszą dyspozycję wykorzystał Taurean Prince, który wydaje si być w bardzo dobrej formie przed sezonem, trafiając trójki na ponad 50% skuteczności. Regularnie po 15-20 min. grał debiutant Grant Williams. W ograniczonych minutach na boisku pojawiali się Michael Beasley, Luc Mbah a Moute i Yante Maten. 

Dziś Orlando czeka jeszcze ostatni mecz preseason, w którym w derbach Florydy zmierzą się z Miami Heat. Po meczu mają zapaść ostateczne decyzje dotyczące rosteru. Na niegwarantowanych umowach jest aż 5 graczy - Beasley, Mbah a Moute, Nunn, Taylor oraz Wallace - Magic planują zagwarantować kontrakt jednego z tych graczy. Ponadto nadal nie ma ostatecznej decyzji, czy będący na kontrakcie 2way Yante Maten również pozostanie w Orlando. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@BMF  @january

Ktory team jest Waszym zdaniem lepszy? Rl mavs czy begm heat bez oladipo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Heat, chyba, że KP zaskoczy swoją grą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, BMF napisał:

Heat, chyba, że KP zaskoczy swoją grą.

Czyli jak dobry musiałby być Porzingis, żebyś miał te dwa teamy na tym samym poziomie???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najsilniejsi z silnych, obiekt podziwu i zazdrości fanów rywali, potwory z koszmarów Waszych graczy...

3. Nuggets
Jr.Holiday-G.Harris-Ingles-Je.Grant-Jokić +Se.Curry, Ma.Beasley, K.Anderson, R.O'Neale, E.Davis

Im dłużej przyglądam się naszym Nuggets, tym bardziej lubię i cenię  ich od odpowiednika z alternatywnej rzeczywistości. Przede wszystkim zacnie wygląda tu defensywa z Holidayem na obwodzie, poszczególne ogniwa ławki też mnie bardziej przekonują. Jest tu kilka znaków zapytania - z powrotami graczy po kontuzji (G.Harris, gdzie żeś Ty i Twa forma?) i Jrue Holidayem w roli true 2nd opcji (Szmuraj ma jednak w ofensywie Nuggets wielkie i trochę inne niż gra Jrue zadania). Najbardziej jednak zastanawia mnie jak będzie grać ekipa z Denver w innej niż dotąd roli. Już nie underdoga i ciekawostki podczas RS, która zaskakiwała rywali, a teamu, który oponenci szanują, analitycy rozpracowują, a charyzmatyczni wąsaci kibice wrzeszczą "grajcie na Wawrzyniaka Jokicia, on jest cienki gruby." Ścisła topka RS, na słabym zachodzie powinni śrubować bilans w top2 tej konferencji, a w PO? Cóż, zobaczymy. Wiadomo, iż najwięcej zależy tu od 200 kilogramów serbskiego złota. W kontekście przyszłości troską GMa będzie obudowywanie potężnego słońca Bałkan, do kluczowych chyba offseasons '21 i '22 zostało trochę czasu. Raczej nie spodziewajmy się kuleczek (nomen omen panie Jokić!) z napisem Denver Nuggets w loteryjnych losowaniach przez wiele przyszłych sezonów. Ale czy uda się przeskoczyć półkę wyżej i zgarnąć upragnione trofeum?  

2. Bucks
K.Walker-Matthews-Da.Green-Giannis-B.Lopez +Waiters, Belinelli, Iguodala, Kleber, Gibson

Ciężko odżałować zeszłoroczne choroby sztabu Bucks i de facto poddanie ECF. GM Bucks specyficznie miesza szczęście z pechem: dziwna decyzja LMA? To Brook Lopeza wpada za 10 baniek rocznie do Giannisa. Kto wie, czy chciwość Minnesoty w sprawie Middletona nie opłaci się finalnie Kozłom, w kontekście przyszłych wydatków (Lopez!, Kleber i zbliżający się supermax Giannisa). Niewątpliwie miło będzie oglądać MVP w duecie z true sidekickiem Kembą, a nie jakimiś popłuczynami z alternatywnej rzeczywistości. Dodatkowo Green, Lopez, Iguodala i grupka fajnych rolesów z świetnym Kleberem na czele. Podczas RS wyraźnie wyglądają na najlepszy team wschodu, a jeśli chodzi o walkę o wygranie sezonu zasadniczego to przede wszystkim wstrzymuje ich cięższy terminarz niż topki zachodu. Cel dla ekipy z tym wciąz 24letnim (naprawdę!) potworem może być tylko jeden, czyli walka o tytuł. 86% GMów rzec miało, iż organizację swą gdyby mieli wybór zaczynaliby od Greka. Od niego zależy w Bucks najwięcej i na jego kolejny progres w PO będą liczyć. Ale i tak jest to ten typ gwiazdy, która powinna podpisać supermax z własną organizacją, co zapewni z marszu dobrą przyszłość w Milwaukee.

1. Lakers
Russell-Butler-Ingram-LeBron-Dedmon+ Edwards(Brown), Huerter, Korver, Olynyk, R.Lopez

"Sezon się jeszcze nie zaczął, a tu już hurrdurr januaryzm i Lakers na #1". Gwoli ścisłości - myślę, że top3 pod względem RS wybija się w naszej lidze, a jak chodzi tu o kolejność... Cóż, naturalnie i w oczywisty sposób chyba cenię swych graczy i koncepcję tu wyżej niż inni, widząc swój team jako najlepszy: sezon zweryfikuje wszystko. Offseason mimo małej ilości zmian kadrowych jak to w Lakers było burzliwe, szamotanina, ubity agent Butlera, te sprawy... Najciekawsze poza zatrzymaniem Jimmy'ego była sprawa centra, gdzie odszedł ulubieniec publiki Favors, a GM Jeziorowców miotał się w poszukiwaniu zastępców. Mądre głowy sugerują, iż ważniejszy dla LeBrona i spółki jest spacing dawany od wysokich, więc "znów mu się uwaliło, jeszcze lepiej na tym wyjdzie", soczyste klątwy po trafionych trójkach Robina Lopeza w preseason latały w biurach pewnych GMów... Ciężko będzie grało się przeciw Lakers, zwłaszcza jeśli liderzy nie opuszczą łącznie blisko 80 spotkań jak w zeszłym sezonie. Samo s5 dla większości ekip przy stretch wysokim jest jakimś koszmarem jak chodzi o chowanie słabszego obrońcy, zmotywowany LJ (ale nas oszukali sędziowie w 2R!), uspokojony nową umową Butler, rozwijający się DLO i Ingram - ciężko to kryć. A przecież ponad 2/3 meczu będą tu latać lineupy z duetem liderów z s5, 1-2 stretch wysokimi i 1-2 elite shooterami (Korver, Huerter, Edwards), którzy nie są stacjonarnymi przykładowymi Tuckerami, tylko swoim zasuwaniem po parkiecie dają niesamowity impact na ofensywę. Każdy bilans poniżej 85W przy tak mocnym i szerokim rosterze będzie tu uważany za poważną obelgę moi drodzy! W kontekście przyszłości warto zwrócić uwagę na Ingrama, który wzruszony hojną ofertą Lakers miał rzec "nie będę tyle brał! Odrzucam i za rok wezmę 58/4!" Kolejne lata Lakers to raczej stabilizacja składu, próba niszczenia draftu (podczas preseason w Hornets już pojawiają się flagi Carsen>>>Brick), przedłużania wybranych graczy i nieustannej walki o wynik. Więc jak chodzi o walkę na FA o czołowych agentów w wykonaniu Lakers to spodziewajmy się tego w okolicach debiutu w lidze wnuka LeBrona. Papa Bron w walce o kolejny tytuł - czas start!

Edytowane przez january
  • Like 3
  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja moze przez fanbojstwo jestem nieobiektywny, ale naprawdę ciężko wyobrazić mi sobie lepszy support i fit do Jokicia. Jeśli zdrowie dopisze to Jokic z misiem :)

  • Like 2
  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W real Mavs 3 i 4 najlepszym zawodnikiem jest Timi Hardaway jr i Max Kleiber, u mnie Vucevic i Middleton.

Depth jest rowniez nieporownywalny. 

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, tangiers napisał:

W real Mavs 3 i 4 najlepszym zawodnikiem jest Timi Hardaway jr i Max Kleiber, u mnie Vucevic i Middleton.

Depth jest rowniez nieporownywalny. 

Ja porownywalem wersje bez oladipo. Z oladipo jestes duzo lepszy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Satoransky - Doncic - Middleton - Kieff - Vuk
+Brunson/Ross/Holmes/Dudley

To przeciez sporo lepszy zespol niz RL Mavs, jedynym problemem moze "czworka", ale wtedy jest miejsce na small ball, a jest w sumie jeszcze Muscala/Diallo/Spellman, wiec az takiej biedy nie ma. Zwlaszcza ze taki Middleton grywal tez jako PF, w sezonie 17-18 23% minut, ostatnio 9% :P A w pierwszym sezonie w Bucks to tam spedzil prawie polowe czasu ;) Bardziej w sumie problelem moze byc Khris na SG niz PF :D Dlatego zmieniam Middletona z Luką pozycjami, bo naturalniej.

Edytowane przez Lucas

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja tak tylko nadmienie ze celtics 08, cavs lebrona, heat tez niby mieli krotkie rotacje, ale z jakis powodow te chalmersy delladelovy cole, perkinsy stawaly sie cool.

pytanie dlaczego?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...