Skocz do zawartości
Fudzi

Projekt java

Rekomendowane odpowiedzi

Jestem spoza branży i chce własnie się przebranżowić. Ogólnie skończyłem humanistyczne kierunki chociaz nigdy się humanistą jakoś nie czułem.

Jestem własnie na jednym z kursów widze plusy i minusy, jest to bardzo zależne od danej osoby i jej historii oraz nastawienie wiec nie dziwie się ze znajdujesz rózne opinie.

 

Po spotkaniu dawaj na PW to chętnie pomogę

I jak tam idzie przebranżawianie? Bo jestem na etapie "kurde taki bootcamp java developer to mogłaby być fajna sprawa" i generalnie szukam opinii. Czy rzeczywiście taki kurs daje coś więcej niż samodzielna nauka? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja zacząłem uczyć się sam. Mam parę ziomków devów to dają mi do zrobienia coś i kminie nad tym wertując za pojęciami i składniami, ale omijam tutoriale.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I jak tam idzie przebranżawianie? Bo jestem na etapie "kurde taki bootcamp java developer to mogłaby być fajna sprawa" i generalnie szukam opinii. Czy rzeczywiście taki kurs daje coś więcej niż samodzielna nauka? 

kończę kurs i własnie jestem na etapie szukania ofert i aplikowania

robiłem już jakieś zadanka dla Nokii ale to nie na pozycje juniora wiec raczej nic z tego nie będzie

no i oprócz tego zostałem zaproszony na jedną rozmowę na wtorek wiec zobaczymy jak wazny dla nich jest niemiecki bo to może mnie pogrzebać :P

 

jak na tydzień szukania to spoko, póki co czekam i zobaczymy co będzie ;)

 

kurs ma tą przewagę że masz na zawołanie kogoś kto się pochyli nad Twoim kode i Ci pomoże. dla mnie kurs też był jedyną opcją bo brakowało mi czasu w domu na nauke (dzieci) i samodyscypliny - jak wydasz siano to motywacja jest od razu :P

jak masz już jakieś konkretniejsze pytania to pisz tutaj (ale mnie oznacz) albo na priv

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Każdy bootcamp kusi wykresami z których wynika że najpopularniejszym językiem jest Java.

Jakiś czas temu w Nokii szukali ludzi i było duże zaskoczenie bo wymagali znajomości C++ i masa ludu na prędce wkuwała C++.

 

Z tym wymaganym niemieckim to luzik. Większość nie wymaga a po przyjęciu prosisz o kurs podstawowy i starczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I jak tam idzie przebranżawianie? Bo jestem na etapie "kurde taki bootcamp java developer to mogłaby być fajna sprawa" i generalnie szukam opinii. Czy rzeczywiście taki kurs daje coś więcej niż samodzielna nauka?

To ja pojadę trochę pesymistycznie. Mam doświadczenia z "drugiej strony barykady", tj. z pozycji osoby rekrutujacej i zasadniczo mam trochę negatywne zdanie o bootcampach. Tzn. jest to dobre wprowadzenie jeśli nie wiesz od czego zacząć i chcesz być poprowadzony za reke i nie mówię, że nie warto. Natomiast z moich obserwacji branżowych odnoszę wrażenie, że "okres polowicznego rozpadu" typowego bootcampowca wynosi od 2 do 4 lat. To jest tak, że próg wejścia w it obecnie jest dosc niski i nie jest trudno dostać pierwszą pracę jako junior, ale prawdziwe schody zaczynają się później, kiedy chcesz zarabiać więcej i robić coś ciekawego. Musisz się uczyć, uczyć i jeszcze raz uczyć. Robic własne projekty niezależnie od tych, które cisniesz w pracy. W tej branży płaci się głównie za kompetencje. Istnieją oczywiście furtki i nawet przeciętny developer może wyhaczyc dobrze płatna robotę np. w banku, gdzie zazwyczaj utrzymuje się stare, nawet kilkunastoletnie rozwiązania. Ale zasadniczo jeśli się nie przylozysz do nauki, to rynek Cię zmieli i wypluje albo zmusi do robienia nudnej, powtarzalnej roboty za małe pieniądze. Do dobrej firmy nie biorą za piękne oczy, choć kobiety mają faktycznie łatwiej (ale to temat na inną opowiesc)

 

Zamiast bootcampow lepiej oszczędzić pieniądze, wydać je na kursy online i ksiazki, a następnie samemu cisnąć własne projekty, cokolwiek, byle tworzyć samemu i poznawać technologie i rozwiązania. Plus będzie taki, że dodatkowo sprawdzisz, czy programowanie jest dla Ciebie.

Edytowane przez Jake
  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bootcampy za 11 tys to glupota. Na większości z nich pierwsze kilkanaście godzin to przyswajanie wiedza z notatek od organizatorów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Każdy bootcamp kusi wykresami z których wynika że najpopularniejszym językiem jest Java.

Jakiś czas temu w Nokii szukali ludzi i było duże zaskoczenie bo wymagali znajomości C++ i masa ludu na prędce wkuwała C++.

 

Z tym wymaganym niemieckim to luzik. Większość nie wymaga a po przyjęciu prosisz o kurs podstawowy i starczy.

 

Jak już poznasz obiektową Jave to łatwiej się z niej na coś przebranżowić ale tak akurat Nokia stawia na C++, ale reszta frim to już tak nie ma a własnie Java jest najcześciej spotykaną technologią.

 

 

 

To ja pojadę trochę pesymistycznie. Mam doświadczenia z "drugiej strony barykady", tj. z pozycji osoby rekrutujacej i zasadniczo mam trochę negatywne zdanie o bootcampach. Tzn. jest to dobre wprowadzenie jeśli nie wiesz od czego zacząć i chcesz być poprowadzony za reke i nie mówię, że nie warto. Natomiast z moich obserwacji branżowych odnoszę wrażenie, że "okres polowicznego rozpadu" typowego bootcampowca wynosi od 2 do 4 lat. To jest tak, że próg wejścia w it obecnie jest dosc niski i nie jest trudno dostać pierwszą pracę jako junior, ale prawdziwe schody zaczynają się później, kiedy chcesz zarabiać więcej i robić coś ciekawego. Musisz się uczyć, uczyć i jeszcze raz uczyć. Robic własne projekty niezależnie od tych, które cisniesz w pracy. W tej branży płaci się głównie za kompetencje. Istnieją oczywiście furtki i nawet przeciętny developer może wyhaczyc dobrze płatna robotę np. w banku, gdzie zazwyczaj utrzymuje się stare, nawet kilkunastoletnie rozwiązania. Ale zasadniczo jeśli się nie przylozysz do nauki, to rynek Cię zmieli i wypluje albo zmusi do robienia nudnej, powtarzalnej roboty za małe pieniądze. Do dobrej firmy nie biorą za piękne oczy, choć kobiety mają faktycznie łatwiej (ale to temat na inną opowiesc)

 

Zamiast bootcampow lepiej oszczędzić pieniądze, wydać je na kursy online i ksiazki, a następnie samemu cisnąć własne projekty, cokolwiek, byle tworzyć samemu i poznawać technologie i rozwiązania. Plus będzie taki, że dodatkowo sprawdzisz, czy programowanie jest dla Ciebie.

Decydując się na tą branże to oczywiste jest że stawiasz na swój stały rozwój. Czy sam się nauczysz czy przez jakiś kurs czy przez studia jak nie bedzie samorozwoju to możesz skonczyć tak jak piszesz i się wypalisz.

To jest ogólna prawda i nie jest chyba zależna od bootcampu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Decydując się na tą branże to oczywiste jest że stawiasz na swój stały rozwój. Czy sam się nauczysz czy przez jakiś kurs czy przez studia jak nie bedzie samorozwoju to możesz skonczyć tak jak piszesz i się wypalisz.

To jest ogólna prawda i nie jest chyba zależna od bootcampu

W rzeczy samej. W programowaniu samorozwoj przychodzi bardzo łatwo o ile to lubisz i poświęcisz temu sporo czasu z automatu. Nieważne czy skończyłeś bootcamp czy jesteś samoukiem. Znam i takich, i takich, którzy porobili fajne kariery.

 

Nie jestem krytykiem bootcampow jako takich, bo to bardzo intensywne szkolenia i mają ten duży plus, że firmy organizujące często podpisują umowy z pracodawcami, którym zobowiązują się dostarczyć x juniorow o określonych umiejętnościach.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej hej,

 

Ciekawe posty powyżej panowie. Do września obiecałem sobie podjąć jakąś decyzję, teraz zaciekawił mnie też UX nie chciałbym rozpoczynać nowego tematu ale może, ktoś pracuje w tym i może coś skrobnąć na priv. Generalnie myślę o przebranżowieniu się.

 

Pozdr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zabierałem już tu głos, byłem na domkach nad morzem z ekipą i w ośrodku był koleś, który był z dwójką dzieci i żonką i codziennie od 8 do 14-15 siedział z kompem na tarasie i książką do dżawy, myślałem o wzięciu bootcampa w credo, za 9k jest u mnie w mieście, ale po takich opiniach jak powyżej mi się odwidziało, zatem pytanie o ksiązki dla opornych, coś z czego można wystartować nie mając ni cholery pojęcia o programowaniu, jedynie "kurła, jakbym nie był noga z fizyki w LO to bym na polibude poszedł i programował".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 ksiązki dla opornych, coś z czego można wystartować nie mając ni cholery pojęcia o programowaniu,

Jak masz 19 lat, albo 23, albo 25 nie masz żony, dzieci i zastanawiasz się nad byle jakimi studiami, to zrezygnuj ze studiów. Nawet z pracą, mając wolne weekendy dużo zdziałasz.

Zależy jaki bootcamp, jeżeli sfinansuje Ci go Urząd Pracy to nie ma problemu. Są tańsze bootcampy z mniejszą ilością godzin a co za tym idzie za mniejszą kasę.

Z książkami uważałbym bo czasami jakaś w tytule ma "Dla początkujących" , a jest taki język techniczny, branżowy, że beginner nie ogarnie tego i się zniechęci. Metodą prób i błędów niestety. Jak chcesz zaoszczędzić to znajdziesz w necie masę "darmowych" ebooków.

 

W necie masz masę kursów programowania dla początkujących, typu "samouczek programowania" , "javastart" i inne z ćwiczeniami, zupełnie za darmo. Na youtube masz dużo tutoriali po polsku i po angielsku. W sumie kanał zelenta jest niezły. Dzięki niemu poznasz podstawy, a potem to już tylko od Ciebie zależy. Plus oczywiście fora programowania, spoj itd.

Bez języka angielskiego ani rusz. Nawet w większości oferty pracy i prośba o cv w jęz angielskim.

Edytowane przez DeltaCenter

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zabierałem już tu głos, byłem na domkach nad morzem z ekipą i w ośrodku był koleś, który był z dwójką dzieci i żonką i codziennie od 8 do 14-15 siedział z kompem na tarasie i książką do dżawy, myślałem o wzięciu bootcampa w credo, za 9k jest u mnie w mieście, ale po takich opiniach jak powyżej mi się odwidziało, zatem pytanie o ksiązki dla opornych, coś z czego można wystartować nie mając ni cholery pojęcia o programowaniu, jedynie "kurła, jakbym nie był noga z fizyki w LO to bym na polibude poszedł i programował".

Na początek kup sobie ksiązkę do Javy "Rusz głową!" 

jak ci fajnie pójdzie to zacznij inne 

 

polecam też ksiązki Barteczko o Javie ale to wymaga sporo samo zaparcia 

 

i tak jak kolega pisał wyżej, jak studiujesz coś to walnij to w cholere bo nic z tego nie bedziesz miał, bierz jakiś kurs na weekend i jedź z tematem, 

jesli mozesz sobie pozwolic na bezrobocie to się zgłos do UP o dofinansowanie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

.

 

/

 

Pracę mam, całkiem lajtową powyżej średniej krajowej, ale research na rynku powoduje, że wiem, że wyżej pewnej kwoty nie podskoczę nie wchodzac na poziom niższy menadżerski, stąd pomysł na zmianę branży. 

 

Bootcamp SD Academy https://sdacademy.pl/lista-kursow/java-od-podstaw-wroclaw-25-08/ czytałem opinie i widziałem, że żeby nadążać za zajęciami trzeba ostro jechać z tematem w weekendy, to niby nie jest problem, ale jednak trochę mnie to martwi, szczególnie przy cenie tego kursu.

 

Dzieki za polecenie książki i kanału YT. Od tego zacznę, chyba że pojawią się dodatkowe pomysły.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pracę mam, całkiem lajtową powyżej średniej krajowej, ale research na rynku powoduje, że wiem, że wyżej pewnej kwoty nie podskoczę nie wchodzac na poziom niższy menadżerski, stąd pomysł na zmianę branży. 

Byłem w tej samej sytuacji (tzn jestem dalej) i doszedłem do tych samych wniosków wiec się własnie uczę.

 

Powodzenia życzę

 

Jeśli jesteś z Wrocka to mam info ze najelpszy trener z SDA Wrocławskeij będize jakoś w tym roku zakładał własną szkołe, z konkurencyjną ceną bo nie zależy mu na kasie ale by "ludzie mieli godziwą pracę"

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Byłem w tej samej sytuacji (tzn jestem dalej) i doszedłem do tych samych wniosków wiec się własnie uczę.

 

Powodzenia życzę

 

Jeśli jesteś z Wrocka to mam info ze najelpszy trener z SDA Wrocławskeij będize jakoś w tym roku zakładał własną szkołe, z konkurencyjną ceną bo nie zależy mu na kasie ale by "ludzie mieli godziwą pracę"

Slyszeliscie o jakies pracy we Wrocku, chętnie się przeniose, zeby wieczorowo śmigać do tego typa...zresztą lubie browar w Spiżu;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może wskocz na krótko w rolę QA? Poznasz środowisko pracy i IT, do 1 jakoś dozyjesz, no i poznasz parę osób, a w kazdej branży łatwiej mając znajomości, it to nie wyjątek ;) We wrocku pełno roboty dla testera.

Edytowane przez Jake
  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na początek kup sobie ksiązkę do Javy "Rusz głową!"

jesli mozesz sobie pozwolic na bezrobocie to się zgłos do UP o dofinansowanie

Java rusz głową nie polecałbym dla kogoś kto jest surowy w tym temacie. Tam nagle ni stąd ni zowąd tworzy się obiekty itd.

Poza tym nie wiem czy jest wersja ze zmianami z Java 8.

 

Urząd Pracy jest w każdym mieście inny. W jednym nie dostali jeszcze środków, w drugim mogą dać max 3 tys w trzecim 7 tys. Wszystko jeszcze pod warunkiem, że załatwisz sobie papier z jakieś firmy, że zatrudnią Cię w ciagu miesiąca po kursie.

Można jeszcze coś załatwić z funduszy UE.

 

Teraz co drugi developer z kolega zakłada szkołę, ale nie każdy ma dar uczenia, a wydaje się że wystarczy napisać kod i go pokazać i 85% kursantów załapie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Java rusz głową nie polecałbym dla kogoś kto jest surowy w tym temacie. Tam nagle ni stąd ni zowąd tworzy się obiekty itd.

Poza tym nie wiem czy jest wersja ze zmianami z Java 8.

 

Urząd Pracy jest w każdym mieście inny. W jednym nie dostali jeszcze środków, w drugim mogą dać max 3 tys w trzecim 7 tys. Wszystko jeszcze pod warunkiem, że załatwisz sobie papier z jakieś firmy, że zatrudnią Cię w ciagu miesiąca po kursie.

Można jeszcze coś załatwić z funduszy UE.

 

Teraz co drugi developer z kolega zakłada szkołę, ale nie każdy ma dar uczenia, a wydaje się że wystarczy napisać kod i go pokazać i 85% kursantów załapie.

Nie ma z 8 ale ta stara nawet z 5  na początek starczy

 

We Wrocku wiem że jest możliwość by UP to sfinansował, mój koelga się tak załapał ale nei wiem ile rocznie jest takich osob

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zna ktoś fajną stronkę z najnowszymy nowinkami ze świata developerów, jakiś ciekawy newsletter, jakąś fajną apkę na androida tego rodzaju?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...